Zróżnicowana zamożność w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zróżnicowana zamożność w związku

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 108 ]

1

Temat: Zróżnicowana zamożność w związku

Cześć,
pisze do was z prośbą o wypowiedzenie się, gdyż nie jestem pewna co na ten temat myśleć.
Mam 20 lat.Pochodzę z niezamożnej rodziny, inaczej niż mój chłopak. Bardzo się kochamy, jednak gdy przychodzą ferie lub wakacje, bardzo przeżywam jego wyjazdy z rodziną. Rozstajemy się na tydzień dwa, ja pracuje, on bawi się na drugim końcu świata. Z jednej strony nie chce go ograniczać i chce żeby dobrze spędził czas na wyjeździe. Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. Co wy na to?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
ardnas napisał/a:

Cześć,
pisze do was z prośbą o wypowiedzenie się, gdyż nie jestem pewna co na ten temat myśleć.
Mam 20 lat.Pochodzę z niezamożnej rodziny, inaczej niż mój chłopak. Bardzo się kochamy, jednak gdy przychodzą ferie lub wakacje, bardzo przeżywam jego wyjazdy z rodziną. Rozstajemy się na tydzień dwa, ja pracuje, on bawi się na drugim końcu świata. Z jednej strony nie chce go ograniczać i chce żeby dobrze spędził czas na wyjeździe. Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. Co wy na to?

To chłopak a nie narzeczony czy mąż.
Stać go albo sponsoruje go rodzina to jeździ.
Nie oczekujesz chyba, że zasponsorują i tobie wyjazd z nimi?
Ważne jest jakie są wasze relacje gdy jesteście razem, czy on lub jego rodzina dają ci odczuć, że masz mniej?

3 Ostatnio edytowany przez ardnas (2019-12-23 00:46:44)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Kleoma napisał/a:
ardnas napisał/a:

Cześć,
pisze do was z prośbą o wypowiedzenie się, gdyż nie jestem pewna co na ten temat myśleć.
Mam 20 lat.Pochodzę z niezamożnej rodziny, inaczej niż mój chłopak. Bardzo się kochamy, jednak gdy przychodzą ferie lub wakacje, bardzo przeżywam jego wyjazdy z rodziną. Rozstajemy się na tydzień dwa, ja pracuje, on bawi się na drugim końcu świata. Z jednej strony nie chce go ograniczać i chce żeby dobrze spędził czas na wyjeździe. Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. Co wy na to?

To chłopak a nie narzeczony czy mąż.
Stać go albo sponsoruje go rodzina to jeździ.
Nie oczekujesz chyba, że zasponsorują i tobie wyjazd z nimi?
Ważne jest jakie są wasze relacje gdy jesteście razem, czy on lub jego rodzina dają ci odczuć, że masz mniej?

Nie oczekuje, ani nie dają mi odczuć że mam mniej, po prostu jest mi przykro. Jesteśmy razem cztery lata, mieszkamy razem w ciągu roku akademickiego i nieznoszę rozłąki

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Błagam, tylko myśl o sobie dobrze. Skoro pracujesz i sama się utrzymujesz, jesteś zaradną i solidną osobą. A chłopak, no cóż, oby tez taki przy Tobie się stał. Znam jedna taką parę, gdzie było dokładnie tak jak u Was. I wiesz za co najbardziej pokochali tą dziewczynę? Za jej samodzielność i odpowiedzialność, a były to cechy których brakowało ich synowi. Ona zrobiła z niego konkretnego człowieka i za to cenią ja jego rodzice.

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Chłopak to nic poważnego. Skoro go stać niech jeździ. Na ten moment nie macie wspólnego budżetu, także każdy może robić co chce.

6

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
czekoladazfigami napisał/a:

Chłopak to nic poważnego. Skoro go stać niech jeździ. Na ten moment nie macie wspólnego budżetu, także każdy może robić co chce.

Trudno powiedzieć, że chłopak to nic poważnego. Niektórzy ludzie mają po 30 lat, 10 lat stażu w związku, a nadal są po prostu parą, czy też konkubentem jak kto woli

7

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
ardnas napisał/a:

Cześć,
Z jednej strony nie chce go ograniczać i chce żeby dobrze spędził czas na wyjeździe. Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. Co wy na to?

Tydzień czy dwa to krótko, więc z tą tęsknotą bardzo przesadzasz.
Na razie głównym problemem jaki powinnaś mieć jest to, dlaczego nie usłyszałaś od chłopaka do tej pory czegoś takiego: "kiedyś na pewno będziemy jeździli razem". 
Czy wyjeżdżacie gdzieś razem, choćby weekendowo?

8 Ostatnio edytowany przez ardnas (2019-12-23 01:20:04)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
marakujka napisał/a:
ardnas napisał/a:

Cześć,
Z jednej strony nie chce go ograniczać i chce żeby dobrze spędził czas na wyjeździe. Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. Co wy na to?

Tydzień czy dwa to krótko, więc z tą tęsknotą bardzo przesadzasz.
Na razie głównym problemem jaki powinnaś mieć jest to, dlaczego nie usłyszałaś od chłopaka do tej pory czegoś takiego: "kiedyś na pewno będziemy jeździli razem". 
Czy wyjeżdżacie gdzieś razem, choćby weekendowo?


To prawda wyjątkowo mocno to przeżywam, oprócz niego nie specjalnie mam z kim szczerze pogadać.
Zdarza nam się raz na jakiś czas pojechać gdzieś ze znajomymi

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Konkubinat, to wspólne życie. Często kredyt na mieszkanie czy dzieci. Nie porównywałabym tego do mieszkania wspólnego na studiach.

10

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

On ma możliwość wyjazdu, poznania  świata i korzysta z tego.
Ja tam nie widzę w tym nic złego.
Trudno oczekiwać, ze zrezygnuje i będzie wakacje spędzał w domu bo ty nie możesz wyjechać.
A, że nie obiecuje, że kiedyś pojedziecie razem to może dlatego, ze tak nie będzie bo on zawsze będzie spędzał wakacje z rodziną?

11

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Kleoma napisał/a:

On ma możliwość wyjazdu, poznania  świata i korzysta z tego.
Ja tam nie widzę w tym nic złego.
Trudno oczekiwać, ze zrezygnuje i będzie wakacje spędzał w domu bo ty nie możesz wyjechać.
A, że nie obiecuje, że kiedyś pojedziecie razem to może dlatego, ze tak nie będzie bo on zawsze będzie spędzał wakacje z rodziną?

I myślisz, że to dobre rozwiązanie- po prostu przyjęcie do wiadomości, że zawsze tak będzie?
Podchodzę bardzo poważnie do tej relacji i zależy mi na tym żeby jednak znaleźć lepsze rozwiązanie

12

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
ardnas napisał/a:
Kleoma napisał/a:

On ma możliwość wyjazdu, poznania  świata i korzysta z tego.
Ja tam nie widzę w tym nic złego.
Trudno oczekiwać, ze zrezygnuje i będzie wakacje spędzał w domu bo ty nie możesz wyjechać.
A, że nie obiecuje, że kiedyś pojedziecie razem to może dlatego, ze tak nie będzie bo on zawsze będzie spędzał wakacje z rodziną?

I myślisz, że to dobre rozwiązanie- po prostu przyjęcie do wiadomości, że zawsze tak będzie?
Podchodzę bardzo poważnie do tej relacji i zależy mi na tym żeby jednak znaleźć lepsze rozwiązanie

Na razie układ jest jaki jest. Wiele par studenckich tak funkcjonuje, że razem w czasie roku szkolnego a wakacje z rodziną.
Możesz być zaniepokojona jeśli tak by zostało w czasie narzeczeństwa czy małżeństwa.

13

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Moim zdaniem niepokojące jest to, że nie potrafisz się sobą zająć i masz żal do chłopaka, że nie rezygnuje z atrakcyjnych wakacji z rodziną tylko dlatego, że - tu cytuję - oprócz niego niespecjalnie masz z kim szczerze pogadać.
On nie wyjeżdża na pół roku ani nawet na miesiąc, więc naprawdę przesadzasz, a jeśli oprócz niego nie masz innego życia, znajomych, to jest to Twój problem, z którym dla własnego dobra i dobra Waszego związku powinnaś coś zrobić, bo stąd dzieli Cię tylko krok od bycia bluszczem. Możesz się ze mną nie zgadzać, ale tak to się zaczyna, co zresztą nawet nasze forum niejednokrotnie już pokazało.
Poza tym mamy XXI wiek, jest tyle różnych możliwości, że żadna odległość nie stanowi przeszkody, by mieć ze sobą kontakt i dzięki temu zmniejszyć dotkliwość tęsknoty.

14

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Pewnie, że to byłoby romantyczne gdyby on na dowód miłości i tego, że traktuje tę relację poważnie nie pojechał z rodziną.

15

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Romantycznie pewnie tak, ale wyjazd na wakacje nie jest przecież równoznaczny z pokazaniem dziewczynie, że relacja z nią nie jest ważna. To wyłącznie ona w ten sposób to odbiera. Ponadto być może te wakacje z rodziną to coś więcej niż frajda, ale tego już nie wiemy.
W każdym razie doskonale pamiętam siebie samą mniej więcej z tego okresu i nie wyobrażam sobie, abym miała oczekiwać, że ówczesny chłopak, a dziś mąż, będzie rezygnował z czegoś, co było dla niego ważne tylko dlatego, że ja z określonego powodu w tym nie uczestniczę. Związek nie polega na tym, by się do siebie przykleić, przynajmniej moim zdaniem.

16

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Mojemu mezowi tez bylo smutno jak sama gdzies jechalam na tydzien czy nawet na 4 dni.

Jednak popatrz na to z perspektywy chlopaka.
Fajne wakacje, pewnie drogie... Rodzina go zaprasza. Serio bys odrzucila taka opcje?

17

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Wydaje mi się zupełnie naturalne, że ludzie, którzy się kochają, tęsknią za sobą, ale czym innym jest tęsknota za bliską nam osobą, a czym innym poczucie wewnętrznego żalu, że ta osoba wyjechała, zamiast zostać i się nami 'zająć'. Owszem, zdarzają się sytuacje wyjątkowe, naprawdę trudne, kiedy rzeczywiście potrzebujemy obecności drugiego człowieka i jego wsparcia, ale tutaj chodzi o coś zupełnie innego.

18

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Mój chłop z propozycji jego rodziny jedzie na wakacje za granicę. Mnie nie zaproponowali nawet, żebym zapłciła sama za siebie i jechała z nimi tongue mam się pokroić z tego powodu? Kazalam mu jechac i sie dobrze bawic.

Jak tęsknisz bo go nie ma 2 tygodnie i nie umiesz sama funkcjonować to tutaj problem jest w Tobie a nie w nim. Po 4 latach związku powinnaś umieć puścić go na kilka tygodni i nie zawracać mu głowy smęceniem.
A że nie mówi, że będziecie jeździć razem? A co ma powiedzieć? Po co? Co by to zmieniło? Zapewne żadne z Was póki co samo sobie takiej wycieczki nie opłaci, więc po co myśleć o czymś, co będzie dopiero za kilka lat?

19

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
ardnas napisał/a:

(...) Pochodzę z niezamożnej rodziny, inaczej niż mój chłopak. (...)

To zdanie jest kluczowe.
Póki nie zaakceptujesz różnic finansowych waszych rodzin, póty tworzyć będziesz problemy.



I jeszcze to

Oskar Wilde napisał/a:

Egoizm nie polega na tym, że się żyje, jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy.

20

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Pochodzenie nie określa tego, kim jesteśmy.
Pracuj, ucz się, a osiągniesz sukces.
Nie zazdrość chłopakowi, ciesz się, że może zobaczyć trochę świata.

21

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
ardnas napisał/a:

Cześć,
pisze do was z prośbą o wypowiedzenie się, gdyż nie jestem pewna co na ten temat myśleć.
Mam 20 lat.Pochodzę z niezamożnej rodziny, inaczej niż mój chłopak. Bardzo się kochamy, jednak gdy przychodzą ferie lub wakacje, bardzo przeżywam jego wyjazdy z rodziną. Rozstajemy się na tydzień dwa, ja pracuje, on bawi się na drugim końcu świata. Z jednej strony nie chce go ograniczać i chce żeby dobrze spędził czas na wyjeździe. Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. Co wy na to?

Moim zdaniem zerwać w trybie natychmiastowym.

22 Ostatnio edytowany przez balin (2019-12-23 10:42:42)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Jesteście ze sobą długo i wg mnie argument, że nie jesteś kimś ważnym, bo to tylko chłopak - odpada.
Tutaj główny problem poruszyła Wielokropek. Jesteście z innych światów. Musisz sobie postawić pytanie: czy zaakceptujesz wasze różnice finansowe? Myślę, że nie. Na razie jesteś na etapie próby ograniczania jego.
Podstawowa zasada trzymająca związek w kupie: idziemy razem, obok siebie, ani jedno z przodu, ani drugie z tyłu. Tu z tym będą i są ogromne problemy. Zaakceptowanie różnicy finansowej, to wg mnie zgodzenie się, że Ty będziesz tak trochę w cieniu, z tyłu.

23 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-12-23 10:57:21)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Jeśli chcesz stworzyć szczęśliwy związek, to konieczna jest akceptacja różnic między Wami. To, żę kogoś na coś stać a innego już niekoniecznie, ni ejest powodem do frustracji czy rozgoryczeń. Muisisz się pozbyć wszelich uprzedzeń, bo nie możesz wymagać, że gość będzie zawzse rezygnował z wakacji skoro go stać czy go rodzice zabierają. Nie możesz wymagać od niego rezygnacji ze swojego życia!

24

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
assassin napisał/a:

Moim zdaniem zerwać w trybie natychmiastowym.

Zgadzam się. Zerwać z dotychczasową pracą, znaleźć lepiej płatną, z zarobkami podobnymi do partnera. Albo w drugą stronę, niech partner mniej płatną pracę znajdzie. smile

25

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
ardnas napisał/a:

Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. Co wy na to?

A co by miała oznaczać deklaracja, że kiedyś będzie jeździć razem? Że jak np. założy Ci pierścionek na palec, to wtedy już zapłaci za Twoje wakacje? Jak dla mnie to stwierdzenie, że kiedyś będziecie jeździć razem, powinno wyjść od Ciebie - w znaczeniu, że np. skończysz studia, znajdziesz pracę i będzie Cię stać na taki wyjazd. Przecież to Twoja działka, nie jego. wink

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
SaraS napisał/a:
ardnas napisał/a:

Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. Co wy na to?

A co by miała oznaczać deklaracja, że kiedyś będzie jeździć razem? Że jak np. założy Ci pierścionek na palec, to wtedy już zapłaci za Twoje wakacje? Jak dla mnie to stwierdzenie, że kiedyś będziecie jeździć razem, powinno wyjść od Ciebie - w znaczeniu, że np. skończysz studia, znajdziesz pracę i będzie Cię stać na taki wyjazd. Przecież to Twoja działka, nie jego. wink

Mi się wydaje, że Autorka liczy, że facet ją po prostu zabierze ze sobą. Są razem, jej nie stać na drogie wyjazdy i błędnie uważa, że on powinien albo przestać jeździć, albo zabrać ją ze sobą. Wg niej, świadczyłoby to o jego zaangażowaniu.

Autorko, wszystko przed Wami. Znajdziesz pracę, będziesz mogła odłożyć na wakacje i będziecie mogli zwiedzać świat razem.

27

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Janix2 napisał/a:
assassin napisał/a:

Moim zdaniem zerwać w trybie natychmiastowym.

Zgadzam się. Zerwać z dotychczasową pracą, znaleźć lepiej płatną, z zarobkami podobnymi do partnera. Albo w drugą stronę, niech partner mniej płatną pracę znajdzie. smile

Nigdzie nie jest napisane, że on pracuje...

Cyngli napisał/a:

Pochodzenie nie określa tego, kim jesteśmy.
Pracuj, ucz się, a osiągniesz sukces.
Nie zazdrość chłopakowi, ciesz się, że może zobaczyć trochę świata.

W idealnym świecie pewnie tak jest/by było, ale w realnym.... wink

28

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Jeśli on ma też 20 lat, to być może (jeszcze) nie pracuje i korzysta z wygód jakie zapewniają mu rodzice. Może też ma jakieś swoje oszczędności, i z nich korzysta. W kazdym razie Autorka nie możę wymagać od niego, że rzuci wszystko, całe swoje życie i będzie na siłę z nią zostawał, aby być cały czas przy niej.
Nie wymagaj na pewno Autorko od niego, zęby Cię zabierał na te wycieczki, bo zapewne ma to charakter bardziej rodzinny. Czy nie spędzacie ze sobą wystarczająco dużo czasu?

29

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
assassin napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Pochodzenie nie określa tego, kim jesteśmy.
Pracuj, ucz się, a osiągniesz sukces.
Nie zazdrość chłopakowi, ciesz się, że może zobaczyć trochę świata.

W idealnym świecie pewnie tak jest/by było, ale w realnym.... wink

Nie uważam, bym żyła w świecie idealnym, ale tak właśnie w nim jest.
Albo po prostu unikam osób, dla których kasa i związany z nią prestiż są najważniejsze.

30 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-12-23 15:53:50)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
ardnas napisał/a:

Cześć,
pisze do was z prośbą o wypowiedzenie się, gdyż nie jestem pewna co na ten temat myśleć.
Mam 20 lat. (...) jednak gdy przychodzą ferie lub wakacje, bardzo przeżywam jego wyjazdy z rodziną. (...) Rozstajemy się na tydzień dwa, ja pracuje, on bawi się na drugim końcu świata.

Rozumiem, że chłopak jest w podobnym wieku? 20-22 lata i też coś tam studiuje.

I główny problem polega na tym, że on wyjeżdża na ferie/wakacje (ze 2 tygodnie pewnie?) z matką, ojcem i rodzeństwem na np.: narty?
Jak wygląda reszta roku? Ty siedzisz w weekend na kasie w makim, a on z rodzicami jedzie do Monte Carlo? Nie?

Jeżeli nie to, jak dla mnie, problem wygląda na wyolbrzymiony.

31

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Niestety, ale zgodzę się z tymi dziewczynami, które uważają że problemem nie powinny być jego wyjazdy a brak swojego życia.
Uwierz starszej koleżance, że jak ma się znajomych , przyjaciół to w tym czasie kiedy on zwiedza odelgle krainy Ty możesz fajnie spędzać czas pod namiotami z koleżankami.
Zainwestuj w relacje z ludźmi, to naprawdę przyszłościowe działanie. Nie mówię,że Twoj związek się skończy ale gdyby się skończył to Ty nawet nie masz z kim porozmawiać szczerze sad
Wyjdź gdzieś, studiujesz więc pewnie jest to jakieś wojewódzkie większe miasto. Tam mnóstwo masz różnych form aktywności. Naprawdę uwierz mi, że posiadanie grona nawet nie dużego znajomych z którymi możesz pograć w planszowki czy iść do kina to zawsze Twoje małe życie i nie zostaniesz sama, gdyby coś coś (odpukać. )

32 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-23 18:29:21)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
assassin napisał/a:
ardnas napisał/a:

Cześć,
pisze do was z prośbą o wypowiedzenie się, gdyż nie jestem pewna co na ten temat myśleć.
Mam 20 lat.Pochodzę z niezamożnej rodziny, inaczej niż mój chłopak. Bardzo się kochamy, jednak gdy przychodzą ferie lub wakacje, bardzo przeżywam jego wyjazdy z rodziną. Rozstajemy się na tydzień dwa, ja pracuje, on bawi się na drugim końcu świata. Z jednej strony nie chce go ograniczać i chce żeby dobrze spędził czas na wyjeździe. Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. Co wy na to?

Moim zdaniem zerwać w trybie natychmiastowym.

Popieram.
On jest z zamożnej rodziny buraków moja droga.. słoma z butów..
Nie wyobrażam sobie bym tak potraktowała dziewczynę syna, ani  by
on ją tak potraktował po 4 latach.
I nie chodzi o fundowanie, ale chociażby zaproponowanie, czy taką organizację wyjazdu, by było ją stać.
Brak mi słów.. Jak widać klasy się kupić nie da.

33

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Kurcze, trzeba mieć jakieś swoje życie, oprócz związku. Czymś się trzeba zajmować, coś robić poza wiecznym przyklejeniem się do partnera. Znajomi, rodzina, przyjaciele, pasje zajęcia - masz naprawdę sporo do wyboru. Zogranizuj sobie czas tak, żeby go owocnie spędzić. Przecież się widujecie poza tymi jego wakacjami?

34 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-23 18:59:24)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
bagienni_k napisał/a:

Kurcze, trzeba mieć jakieś swoje życie, oprócz związku. Czymś się trzeba zajmować, coś robić poza wiecznym przyklejeniem się do partnera. Znajomi, rodzina, przyjaciele, pasje zajęcia - masz naprawdę sporo do wyboru. Zogranizuj sobie czas tak, żeby go owocnie spędzić. Przecież się widujecie poza tymi jego wakacjami?

A co to ma do swojego życia?  Tu chodzi o pokazanie jej miejsca  szeregu. Swoje życie ma się cały czas, nie tylko na wakacjach.
Za co ona robi w tym związku? Za wsparcie seksualne w czasie roku akademickiego? Gdyby ona z nimi czasem wyjeżdżała, a czasem nie, np On na zakupy z rodzicami gdzieś tam, czy targi jak mają biznes, to byłoby ok. a tak..?
Na wakacjach nie przestaje się być partnerką.

35 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-12-23 19:08:35)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Nigdzie nie wyczytałem, żeby jego rodzina dawała Autorce do zrozumienia, że jest gorsza. Studiuje, pracuje i to już o czymś przecież świadczy. Nie uważam, że chłopak powinien delikatnie nawet naciskać na rodziców, żeby zabrali Autorkę ze sobą, choć z czasem może taki pomysł powstać. Problemem, jaki się tutaj pojawia jest raczej to, że Autorka nie znosi choćby krótkotrwałęj rozkłaki z partnerem.Nie potrafi chyba bez jego towarzystwa dobrze się czuć. Na tyle, żeby sobie czas zoorganizować. Jeżeli facetowi na niej zależy może co najwyżej zaproponować rodzicom, że tym razem chce gdzieś sam z dziewczyną wyjechać, niekoniecznie na antypody.

36

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Autorko, nie możesz być sama bez niego ani chwili czy czujesz się traktowana inaczej poza rokiem akademickim ?

37 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-12-23 19:38:03)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
ardnas napisał/a:
Kleoma napisał/a:

On ma możliwość wyjazdu, poznania  świata i korzysta z tego.
Ja tam nie widzę w tym nic złego.
Trudno oczekiwać, ze zrezygnuje i będzie wakacje spędzał w domu bo ty nie możesz wyjechać.
A, że nie obiecuje, że kiedyś pojedziecie razem to może dlatego, ze tak nie będzie bo on zawsze będzie spędzał wakacje z rodziną?

I myślisz, że to dobre rozwiązanie- po prostu przyjęcie do wiadomości, że zawsze tak będzie?
Podchodzę bardzo poważnie do tej relacji i zależy mi na tym żeby jednak znaleźć lepsze rozwiązanie


Znaleźć lepsze rozwiązanie, czyli co masz na myśli?

Na razie ten luby nie jest w stanie tobie powiedzieć, że kiedyś będziecie razem spędzać wakacje... niekoniecznie od razu drogie, tylko takie, na jakie wasze fundusze będą pozwalać. Najlepiej byłoby, abyś z nim pogadała, jak on się w ogóle na tą waszą przyszłość zapatruje i pod tym katem przemyślała sprawę.
Dla mnie natomiast nie ma niczego dziwnego w tym, że wyjeżdża w wakacje z rodziną - zwłaszcza będąc w takim wieku i studiując. Tym bardziej, że i tak większość roku spędzacie razem, a nawet czasem wspólnie jeszcze gdzieś pojedziecie.
Trochę luzu od siebie nie zaszkodzi dla higieny psychicznej.

38

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Ja widzę, ze każdy rozumie ten temat trochę inaczej, zatem napisze jak widzę to ja. Z punktu widzenia matki nastolatki, a za kilka lat studentki, nie widzę w tym niczego dziwnego. Ot rodzice chcą wyjechać na ferie czy wakacje i zabrać na nie dzieciaki. Zabierają, pewnie fundują. Nigdzie tez nie jest napisane, ze to krezusi wiec równie dobrze, mogą tez odkładać pół roku na te wyjazdy żeby się jeszcze trochę sobą nacieszyć zanim dzieciak całkiem się ulotni z ich życia. I tak już z nimi nie mieszka i rok właściwie w pełni spędza ze swoją dziewczyna. Autorka natomiast ma inny dom (rozumiem bo sama z takiego pochodzę i miałam z ex mężem za szczeniackich czasie bardzo podobnie) i nie może sobie pozwolić na takie wyjazdy. Ot życie. I teraz, czego oczekuje autorka? Ze powinien z tych w sumie 2-3 tygodni w ciągu roku, które chłopak ma szanse spędzić z rodzina i zaznać świata zrezygnować żeby jej nie było smutno czy namówić rodziców żeby jej tez postawili, czy co?
Autorka ma problem sama ze sobą. Cały jej świat to ten chłopak i wg mnie to tutaj jest coś nie teges.

39 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-23 22:04:15)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Tu nie szuka porady dzieciak tylko młoda kobieta, która żyje na co dzień z mężczyzną. Nie jest to też Wielkie oczy bez urazy kącik dla rodziców nastolatek.
Bo różnica między 15 łatka 20 latką jest spora, chociaż niektórym mamusiom ciężko to pojąć. I z tej roli wyrosnąć smile Może w tym rzecz, że autorka żyje z dzieciakiem właśnie, nie mężczyzną.
I dla jego rodziców On nie jest w związku, tylko to ich mały Jasio co ucieszy się z wycieczki. To zmienia postać rzeczy.
Ale gdybamy, bo może autorka jest dziewczynką, co sama nawet na drugą stronę ulicy nie przejdzie. Osobiście znam 20 latki samodzielne kobiety i 30 letnich synków mamusi co się nimi nie nacieszyły.

40

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Ela210 napisał/a:

Tu nie szuka porady dzieciak tylko młoda kobieta, która żyje na co dzień z mężczyzną. Nie jest to też Wielkie oczy bez urazy kącik dla rodziców nastolatek.
Bo różnica między 15 łatka 20 latką jest spora, chociaż niektórym mamusiom ciężko to pojąć. I z tej roli wyrosnąć smile Może w tym rzecz, że autorka żyje z dzieciakiem właśnie, nie mężczyzną.
I dla jego rodziców On nie jest w związku, tylko to ich mały Jasio co ucieszy się z wycieczki. To zmienia postać rzeczy.
Ale gdybamy, bo może autorka jest dziewczynką, co sama nawet na drugą stronę ulicy nie przejdzie. Osobiście znam 20 latki samodzielnego kobiety i 30 letnich synków mamusi co się nimi nie nacieszymy..

Doprawdy?
Cóż, wkładasz mi w usta i w głowę myśli oraz słowa jakich nie wypowiedziałam. Fakty z mojego życia również są inne niż jak mniemam przypuszczasz.

Ja wierze w łapanie środka sytuacji i uważam, ze taki istnieje.

Nadal nie zmieniam zdania ad danej sytuacji. Nie rozumiem dlaczego 20 latek ma rezygnować z wyjazdu z rodzicami tylko dlatego, ze jego dziewczynie to nie leży. Razem tez mogą wyjeżdżać, razem żyją, razem robią wszystko inne. To, ze wyjedzie raz czy dwa razy w roku z rodzicami nie czyni z niego ani niedojrzałego ani maminsynka. Jest to zatem gruba nadinterpretacja.
Mój ex mąż do 21 roku życia wyjeżdżał z rodzicami albo na koszt rodziców np do szkoły językowej w Londynie ale też ze mną, z kumplami itp. Ja nie miałam z tym absolutnie żadnego problemu. Miałam swoje życie. Nigdy nie czułam się z tego powodu gorsza czy spychana na boczny tor bo niby czemu?

41 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-23 22:12:47)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
wielkieoczy napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Tu nie szuka porady dzieciak tylko młoda kobieta, która żyje na co dzień z mężczyzną. Nie jest to też Wielkie oczy bez urazy kącik dla rodziców nastolatek.
Bo różnica między 15 łatka 20 latką jest spora, chociaż niektórym mamusiom ciężko to pojąć. I z tej roli wyrosnąć smile Może w tym rzecz, że autorka żyje z dzieciakiem właśnie, nie mężczyzną.
I dla jego rodziców On nie jest w związku, tylko to ich mały Jasio co ucieszy się z wycieczki. To zmienia postać rzeczy.
Ale gdybamy, bo może autorka jest dziewczynką, co sama nawet na drugą stronę ulicy nie przejdzie. Osobiście znam 20 latki samodzielnego kobiety i 30 letnich synków mamusi co się nimi nie nacieszymy..

Doprawdy?
Cóż, wkładasz mi w usta i w głowę myśli oraz słowa jakich nie wypowiedziałam. Fakty z mojego życia również są inne niż jak mniemam przypuszczasz.

Ja wierze w łapanie środka sytuacji i uważam, ze taki istnieje.

Nadal nie zmieniam zdania ad danej sytuacji. Nie rozumiem dlaczego 20 latek ma rezygnować z wyjazdu z rodzicami tylko dlatego, ze jego dziewczynie to nie leży. Razem tez mogą wyjeżdżać, razem żyją, razem robią wszystko inne. To, ze wyjedzie raz czy dwa razy w roku z rodzicami nie czyni z niego ani niedojrzałego ani maminsynka. Jest to zatem gruba nadinterpretacja.
Mój ex mąż do 21 roku życia wyjeżdżał z rodzicami albo na koszt rodziców np do szkoły językowej w Londynie ale też ze mną, z kumplami itp. Ja nie miałam z tym absolutnie żadnego problemu. Miałam swoje życie. Nigdy nie czułam się z tego powodu gorsza czy spychana na boczny tor bo niby czemu?

Co innego szkoła językowa czy wyjazd w konkretnym celu,a co innego wakacje.
I wtedy nie mieszkaliście razem, prawda?
I to 4 lata u autorki.

A co do faktów z życia podałaś 1. Matka nastolatki i do tego się odniosłam.
A w istnienie środka sytuacji nie wierzę, tylko w logikę, i przyznam że nie rozumiem z czym konkretnie w interpretacji sytuacji autorki się ze mną nie zgadzasz.

42

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Ela210 napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Tu nie szuka porady dzieciak tylko młoda kobieta, która żyje na co dzień z mężczyzną. Nie jest to też Wielkie oczy bez urazy kącik dla rodziców nastolatek.
Bo różnica między 15 łatka 20 latką jest spora, chociaż niektórym mamusiom ciężko to pojąć. I z tej roli wyrosnąć smile Może w tym rzecz, że autorka żyje z dzieciakiem właśnie, nie mężczyzną.
I dla jego rodziców On nie jest w związku, tylko to ich mały Jasio co ucieszy się z wycieczki. To zmienia postać rzeczy.
Ale gdybamy, bo może autorka jest dziewczynką, co sama nawet na drugą stronę ulicy nie przejdzie. Osobiście znam 20 latki samodzielnego kobiety i 30 letnich synków mamusi co się nimi nie nacieszymy..

Doprawdy?
Cóż, wkładasz mi w usta i w głowę myśli oraz słowa jakich nie wypowiedziałam. Fakty z mojego życia również są inne niż jak mniemam przypuszczasz.

Ja wierze w łapanie środka sytuacji i uważam, ze taki istnieje.

Nadal nie zmieniam zdania ad danej sytuacji. Nie rozumiem dlaczego 20 latek ma rezygnować z wyjazdu z rodzicami tylko dlatego, ze jego dziewczynie to nie leży. Razem tez mogą wyjeżdżać, razem żyją, razem robią wszystko inne. To, ze wyjedzie raz czy dwa razy w roku z rodzicami nie czyni z niego ani niedojrzałego ani maminsynka. Jest to zatem gruba nadinterpretacja.
Mój ex mąż do 21 roku życia wyjeżdżał z rodzicami albo na koszt rodziców np do szkoły językowej w Londynie ale też ze mną, z kumplami itp. Ja nie miałam z tym absolutnie żadnego problemu. Miałam swoje życie. Nigdy nie czułam się z tego powodu gorsza czy spychana na boczny tor bo niby czemu?

Co innego szkoła językowa czy wyjazd w konkretnym celu,a co innego wakacje.
I wtedy nie mieszkaliście razem, prawda?
I to 4 lata u autorki.

Napisałam wyraźnie, ze wyjeżdżał z rodzicami, chyba ci umnknelo
Mieszkaliśmy razem i razem studiowaliśmy, tyle, ze on dziennie i o zgrozo był na utrzymaniu rodziców a ja zaocznie i pracowałam.
Oraz w wieku 20 lar, również byliśmy ze sobą już 4 lata. Wszystko zmieniło się 2 lata później jak zaszłam w ciąże

43

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Ela210 napisał/a:

I dla jego rodziców On nie jest w związku, tylko to ich mały Jasio co ucieszy się z wycieczki. To zmienia postać rzeczy.

A co Ty matką jego jesteś że jesteś taka pewna. A może któreś z rodziców jest śmiertelnie chore i to są ostatnie wakacje w gronie rodziny? Dalej snuj swoje teorie, dorabiaj ideologię jaki to niedobry.

44 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-12-23 22:21:03)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Czy to wakacje czy obóz językowy czy co tam jeszcze można wymyśleć..

Ludzie młodzi( koło 20 lat) jeśli mogą korzystać z życia - niech korzystają. Przecież z tego co jest tutaj powiedziane to są jakieś epizody w życiu. Chłopak nie spędza za granicą 90 % czasu, tylko ten nieszczęsny okres ferri czy wakacji. Jeśli tylko gość jedzie na te wakcje z własnej woli a nie zostaje niejako zaciągnięty przez rodziców, to DLACZEGO ma z tego całkowicie zrezygnować? Poświęcać tego typu rozrywki dla dziewczyny z którą się poza tym regularnie widuje? Gdzie tutaj w ogóle droga do jakiegoś kompromisu?
Pytanie do Autorki: czy tak bardzo Ci przeszkadza, że chłopak sobie trochę po świecie pojeździ a Ty nie czy po prostu nie możesz bez niego wytrzymać?

45 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-23 22:20:28)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
wielkieoczy napisał/a:
Ela210 napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:

Doprawdy?
Cóż, wkładasz mi w usta i w głowę myśli oraz słowa jakich nie wypowiedziałam. Fakty z mojego życia również są inne niż jak mniemam przypuszczasz.

Ja wierze w łapanie środka sytuacji i uważam, ze taki istnieje.

Nadal nie zmieniam zdania ad danej sytuacji. Nie rozumiem dlaczego 20 latek ma rezygnować z wyjazdu z rodzicami tylko dlatego, ze jego dziewczynie to nie leży. Razem tez mogą wyjeżdżać, razem żyją, razem robią wszystko inne. To, ze wyjedzie raz czy dwa razy w roku z rodzicami nie czyni z niego ani niedojrzałego ani maminsynka. Jest to zatem gruba nadinterpretacja.
Mój ex mąż do 21 roku życia wyjeżdżał z rodzicami albo na koszt rodziców np do szkoły językowej w Londynie ale też ze mną, z kumplami itp. Ja nie miałam z tym absolutnie żadnego problemu. Miałam swoje życie. Nigdy nie czułam się z tego powodu gorsza czy spychana na boczny tor bo niby czemu?

Co innego szkoła językowa czy wyjazd w konkretnym celu,a co innego wakacje.
I wtedy nie mieszkaliście razem, prawda?
I to 4 lata u autorki.

Napisałam wyraźnie, ze wyjeżdżał z rodzicami, chyba ci umnknelo
Mieszkaliśmy razem i razem studiowaliśmy, tyle, ze on dziennie i o zgrozo był na utrzymaniu rodziców a ja zaocznie i pracowałam.
Oraz w wieku 20 lar, również byliśmy ze sobą już 4 lata. Wszystko zmieniło się 2 lata później jak zaszłam w ciąże

Przecież napisałam w postach wyżej że co innego wyjazd w konkretnym celu, nawet z rodzicami.
Czy wszystkie wakacje przed ciążą spedzaliscie osobno?
Jeśliby tak,toTy możesz czymś podzielić się z dziewczyną, jeśli nie, to sorry pir...o Szopenie..

46 Ostatnio edytowany przez wielkieoczy (2019-12-23 22:25:35)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Ela210 napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Co innego szkoła językowa czy wyjazd w konkretnym celu,a co innego wakacje.
I wtedy nie mieszkaliście razem, prawda?
I to 4 lata u autorki.

Napisałam wyraźnie, ze wyjeżdżał z rodzicami, chyba ci umnknelo
Mieszkaliśmy razem i razem studiowaliśmy, tyle, ze on dziennie i o zgrozo był na utrzymaniu rodziców a ja zaocznie i pracowałam.
Oraz w wieku 20 lar, również byliśmy ze sobą już 4 lata. Wszystko zmieniło się 2 lata później jak zaszłam w ciąże

Przecież napisałam w postach wyżej że co innego wyjazd w konkretnym celu, nawet z rodzicami.
Czy wszystkie wakacje przed ciążą spedzaliscie osobno?
Jeśliby tak,toTy możesz czymś podzielić się z dziewczyną, jeśli nie, to sorry pir...o Szopenie..

A czy wakacje są konkretnym celem czy nie? Bo się gubię.
I w którym miejscu autorka napisała, ze on całe wakacje z nimi wszystkie spędza?
Bo ja znalazłam info o tygodniu dwóch w ciągu roku oraz ich wspólnych wyjazdach również. Autorka również wyraźnie podkreśliła co konkretnie ja boli. To ze on się tydzień czy dwa dobrze bawi a ona musi w tym czasie pracować i tu leży zdaje się sedno

47

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Na weekendy że znajomymi. Zresztą niech autorka napisze.

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Rodzice mają prawo zabierać na wakacje nawet dorosłego syna. Ich pieniądze  ich wybór. natomiast nie mają żadnych zobowiązań wobec jego dziewczyniny, która jest dla nich obcą osobą. Natomiast to po stronie chłopaka jest wybór jak zorganizuje sobie wolny czas.

49 Ostatnio edytowany przez 67Eve (2019-12-23 22:34:02)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Znam ten ból. Miałam kiedyś chłopaka w Łodzi. Ja jestem z Warszawy. On był dużo biedniejszy, studiował, mieszkał w akademiku. Nie chciał, żebym mu fundowała bilety do Warszawy, więc nie mógł przyjeżdżać co weekend. Tym bardziej nie chciał, bym fundowała mu hotel w Łodzi, więc ja nie mogłam przyjeżdżać co weekend. Taki był honorny. Przez to widywaliśmy się o wiele rzadziej niż byśmy mogli i niestety przegraliśmy z odległością. Rozstaliśmy się.

50

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Ela210 napisał/a:

Na weekendy że znajomymi. Zresztą niech autorka napisze.

Nawet jeśli, to każdy ma tyle na ile go stać, czyż nie? Autorka oczekuje od partnera również deklaracji, ze kiedyś będą podróżować razem, natomiast jego sytuacji również nie znamy i być może jego samego nawet nie stać na takie wojaże. Wg mnie, to podejscie mocno roszczeniowe. Mnie nie stać, to ty tez zrezygnuj bo ja poza tobą nie mam życia i jest mi smutno. Nie ma to nic wspólnego z dojrzałością. To zwykły egoizm

51 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-23 22:58:19)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Janix. Jak pojawi się info o śmiertelnie chorej matce. to wezmę je pod uwagę.
Na razie to Ty konfabulujesz ..jak Ci się teza ze chłopak jest dzieckiem  przy rodzicach bardziej niż jej mężczyzną .pracującej na swoje utrzymanie kobiety .nie podoba .to uzyj logiki i podaj argumenty a nie atakuj mnie personalnie. Bo to cienkie..

52 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-12-23 23:45:54)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
wielkieoczy napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Na weekendy że znajomymi. Zresztą niech autorka napisze.

Nawet jeśli, to każdy ma tyle na ile go stać, czyż nie? Autorka oczekuje od partnera również deklaracji, ze kiedyś będą podróżować razem, natomiast jego sytuacji również nie znamy i być może jego samego nawet nie stać na takie wojaże. Wg mnie, to podejscie mocno roszczeniowe. Mnie nie stać, to ty tez zrezygnuj bo ja poza tobą nie mam życia i jest mi smutno. Nie ma to nic wspólnego z dojrzałością. To zwykły egoizm

Dokładnie.

A odnosząc się do całego wątku.
Studenci mają parę miesięcy wolnego, a nie dwa-trzy tygodnie, przez które chłopak jest nieobecny. Przecież mieszkają razem a akademiku, więc resztę wakacji pewnie spędzają też razem, jak prawie cały rok...

Przyczyna nieobecności nie ma znaczenia, choć dla niektórych już ma... Jeśli chłopak pojedzie na kurs językowy, to jest ok. A gdy pojedzie na tydzień do siebie do domu na święta, to też ok, czy już nie? - W końcu odejmuje tym  tydzień czasu dziewczynie na rzecz bycia ze swoją rodziną.
Tutaj pojechał na wakacje z rodziną ale wg niektórych postów to źle - a to buraki jedne, słoma i jedna wielka hołota - zarówno chłopak jak i jego rodzice.

Przecież oni nawet nie są narzeczeństwem... ale jego rodzice powinni pokombinować z tymi wakacjami na rzecz osoby, której ich syn nie chce się jakoś oświadczyć... czyli jednak obcej osoby (wprost już pisząc, bo jeszcze ktoś się nie domyśli) - no buraki z tych rodziców jak nic.

53

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Cóż. Widocznie co kraj to obyczaj. Zapewniam ze nie jestem w swoich poglądach w swoim środowisku odosobniona.
Pól biedy jeszcze. Jeśli on w ogóle zauważa ten subtelny dylemat i jeśli ważnym planem ich wakacji są tez ich wspólne. Odnioslam inne wrażenie.

54

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Ela210 napisał/a:

Janix. Jak pojawi się info o śmiertelnie chorej matce. to wezmę je pod uwagę.
Na razie to Ty konfabulujesz ..jak Ci się teza ze chłopak jest dzieckiem  przy rodzicach bardziej niż jej mężczyzną .pracującej na swoje utrzymanie kobiety .nie podoba .to uzyj logiki i podaj argumenty a nie atakuj mnie personalnie. Bo to cienkie..

Nie mam zamiaru żadnych argumentów Ci podawać. I nie jest jej mężczyzną bo nie ma go na własność, nie są nawet zaręczeni. Jest po prostu tylko sympatią.

55

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Ja bym wszystko zrozumiał, gdby spędzali ze sobą mało czasu i ten wolny okres, zamiast wykorzystać na wspólny wypoczynek chłopak poświęcał czas na wakacje z rodziną. tymczasem oni si e regularnie i często widują. Więc powstaje schemat taki, ze facet nie może się urwać GDZIEKOLWIEK sam, bo już dziewcze płacze i tęskni. Nieważne, czy to Seszele, Monako, Międzuyzdroje czy Sandomierz - grunt, że go NIE MA przy niej.
Zatem pojawi się pytanie czy problem leży w tym gdzie i na jak długo gość wyjeżdża czy też czy w ogóle wyjeżdża...?Mam po prostu wrażenie( możę mylne) że Autorka chce go przy sobie mieć cały czas..

56

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Ela210 napisał/a:

Cóż. Widocznie co kraj to obyczaj. Zapewniam ze nie jestem w swoich poglądach w swoim środowisku odosobniona.
Pól biedy jeszcze. Jeśli on w ogóle zauważa ten subtelny dylemat i jeśli ważnym planem ich wakacji są tez ich wspólne. Odnioslam inne wrażenie.

Ale udzielasz się tu pojedynczo, a nie ze swoim środowiskiem.
Subtelny dylemat - wg ciebie jego rodzice powinni spytać się dziewczyny o jej możliwości finansowe i na tej podstawie dobrać wspólne wakacje, tak? A co, gdy dziewczyna odpowie, zę praktycznie na nic jej nie stać? Wówczas tylko chłopak powinien zrezygnować z wakacji, czy może też jego rodzice?

57

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Przypomnę tylko kilka stwierdzeń autorki wątku, bo mam wrażenie, że podczas dyskusji część ich została niezrozumiana/pominięta:

ardnas napisał/a:

(...) Pochodzę z niezamożnej rodziny, inaczej niż mój chłopak. Bardzo się kochamy, jednak gdy przychodzą ferie lub wakacje, bardzo przeżywam jego wyjazdy z rodziną. Rozstajemy się na tydzień dwa, ja pracuje, on bawi się na drugim końcu świata. Z jednej strony nie chce go ograniczać i chce żeby dobrze spędził czas na wyjeździe. Z drugiej strony bardzo boli mnie ten dysonans, czasem chciałbym żeby powiedział, że ważniejsze jest dla niego żeby być ze mną, a kiedyś na pewno będziemy jeździli razem. (...)


Jesteśmy razem cztery lata, mieszkamy razem w ciągu roku akademickiego i nieznoszę rozłąki (...)

wyjątkowo mocno to przeżywam, oprócz niego nie specjalnie mam z kim szczerze pogadać.
Zdarza nam się raz na jakiś czas pojechać gdzieś ze znajomymi (...)

58 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-23 23:46:36)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

A co świadczy o byciu czyimś mężczyzną? obrączka?:)
No to doszliśmy do sedna..

Marakujka twierdzę że to są rzeczy oczywiste dla mnie i wielu znajomych czyli uwzględnienie czyiś relacji i poszanowanie ich oraz niestawienie nikogo w niezręcznej sytuacji. To wcale nietrudne.

Przyznaję Wielokropek że  zauważyłam wpis o rozłące,ale nie do końca w niego uwierzyłam, ponieważ autorka pracuje, jest samodzielna, więc tu mam dysonans w jej obrazie
Bardziej boli ją chyba niezrozumienie.
Ale mogę się mylić bo mało w sumie napisała.

59

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

Tak podsumuję ten "subtelny dylemat":  wyjazd na kurs językowy - jak najbardziej ok; wyjazd do umierającej cioci - też ok; ale już wyjazd z rodziną na wakacje - bebe, fuj i jedna wielka hańba.

60 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-24 00:25:21)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
marakujka napisał/a:

Tak podsumuję ten "subtelny dylemat":  wyjazd na kurs językowy - jak najbardziej ok; wyjazd do umierającej cioci - też ok; ale już wyjazd z rodziną na wakacje - bebe, fuj i jedna wielka hańba.


Wersja skrócona dla opornych.:
Dla mnie mieszkanie razem to poważny związek czy masz 20 czy 50 lat
Czyli piszę do niej jak do mężatki.
To chyba wyjaśnia sprawę czy może ktoś proponuje osobne działy dla mężatek  i nie zaobraczkowanych?
Albo w jakich przedziałach wiekowych?
Mężatce poradziłabyś inaczej ? Ja nie.
Więc problem w klasyfikacji ich związku.
Czyli mąż jedzie na szkolenie do Londynu sam lub fundatorem, A na wakacje z żoną. chyba że oprócz tego gdzieś sam, jak taki styl przyjmą.
Resztę napisałam w postach?

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

A kto będzie sponsorem egzotycznego wypadu tej niby żony?

62 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-24 00:52:15)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
czekoladazfigami napisał/a:

A kto będzie sponsorem egzotycznego wypadu tej niby żony?

Kogo stać..tak to ze sponsorami bywa.
Poza tym jest parę opcji gdzie dodatkowa osoba nie zrobi tragedii jak to zaplanujesz .poza  wszystkim p
Ona pracuje, więc mogłaby się też dołożyć. Tylko żadna propozycja nie padła.chyba?

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku

No ja bym nie chciała jeździć z obcymi ludźmi. Jako rodzic i jako dziewczyna. Na wakacjach chcę wypocząć z bliskimi, a nie z obcymi.

64

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Ela210 napisał/a:
marakujka napisał/a:

Tak podsumuję ten "subtelny dylemat":  wyjazd na kurs językowy - jak najbardziej ok; wyjazd do umierającej cioci - też ok; ale już wyjazd z rodziną na wakacje - bebe, fuj i jedna wielka hańba.


Wersja skrócona dla opornych.:
Dla mnie mieszkanie razem to poważny związek czy masz 20 czy 50 lat
Czyli piszę do niej jak do mężatki.
To chyba wyjaśnia sprawę czy może ktoś proponuje osobne działy dla mężatek  i nie zaobraczkowanych?
Albo w jakich przedziałach wiekowych?
Mężatce poradziłabyś inaczej ? Ja nie.
Więc problem w klasyfikacji ich związku.
Czyli mąż jedzie na szkolenie do Londynu sam lub fundatorem, A na wakacje z żoną. chyba że oprócz tego gdzieś sam, jak taki styl przyjmą.
Resztę napisałam w postach?

Mężów zazwyczaj rodzice nie utrzymują.
Bycie parą i wspólne mieszkanie na studiach będąc na utrzymaniu rodziców to coś innego trochę niż bycie parą na własnym utrzymaniu.
Poza tym koszt wyjazdu na  drugi koniec świata dla dziewczyny syna może przekraczać możliwości finansowe rodziców.

65 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-24 01:31:31)

Odp: Zróżnicowana zamożność w związku
Kleoma napisał/a:
Ela210 napisał/a:
marakujka napisał/a:

Tak podsumuję ten "subtelny dylemat":  wyjazd na kurs językowy - jak najbardziej ok; wyjazd do umierającej cioci - też ok; ale już wyjazd z rodziną na wakacje - bebe, fuj i jedna wielka hańba.


Wersja skrócona dla opornych.:
Dla mnie mieszkanie razem to poważny związek czy masz 20 czy 50 lat
Czyli piszę do niej jak do mężatki.
To chyba wyjaśnia sprawę czy może ktoś proponuje osobne działy dla mężatek  i nie zaobraczkowanych?
Albo w jakich przedziałach wiekowych?
Mężatce poradziłabyś inaczej ? Ja nie.
Więc problem w klasyfikacji ich związku.
Czyli mąż jedzie na szkolenie do Londynu sam lub fundatorem, A na wakacje z żoną. chyba że oprócz tego gdzieś sam, jak taki styl przyjmą.
Resztę napisałam w postach?

Mężów zazwyczaj rodzice nie utrzymują.
Bycie parą i wspólne mieszkanie na studiach będąc na utrzymaniu rodziców to coś innego trochę niż bycie parą na własnym utrzymaniu.
Poza tym koszt wyjazdu na  drugi koniec świata dla dziewczyny syna może przekraczać możliwości finansowe rodziców.

No a jakby utrzymywali to żona ma nie jeździć na wakacje? Absurd.

Jak kogoś stać na antypody, to raczej dodatkowe 5000 nie robi różnicy.
Nie znam biedaków co ciułają na Tajlandię..
No chyba że z tego wniosek jak na początku: że ma chłopaka dzieciaka i to wszystko jest niepoważne. Więc intuicja jej nie myli.
Bo ona jest młoda, ale związek długi.
Może czas rozglądać się za mężczyzną, choćby go było stać tylko na Sandomierz, ale nie musi mamy pytać.

Ale może to gdybanie i foch o Australię Ana tych samych wakacjach razem zwiedzają Europę z jego inicjatywy i za pieniądze rodziców.:) Będzie chciała autorka to napisze..
.

Posty [ 1 do 65 z 108 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zróżnicowana zamożność w związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024