Pytanie do kobiet - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez kamiloo86 (2019-11-11 22:56:55)

Temat: Pytanie do kobiet

Drogie Panie,

Czy zdarzyło się Wam długie miesiące kim interesować i kiedy wreszcie ten ktoś zdobył się na odwagę żeby Was zaprosić na spotkanie, po tym spotkaniu Wasze zainteresowanie daną osobą spadło do zera? Jeżeli tak to czy podzielicie się Waszymi spostrzeżeniami co było powodem takiej sytuacji? Zastanawia mnie czy jedna lub dwie gafy podczas pierwszego spotkania, mogą przekreślić całe Wasze wyobrażenie taką osobą? Panowie jak im zależy czasem też zaczynają mówić i robić głupoty, typu on zaprasza ale daje zapłacić kobiecie (mimo że planował zgodnie z panującymi zasadami kultury zapłacić za wszystko skoro to on zainicjował spotkanie ale pod wpływem chwili zgodzili się na propozycje kobiety by to jednak ona uregulowała rachunek np za obiad choć za inne rzeczy płacił już on - po prostu przez chwilę stracił rezon).

Druga sprawa jeżeli tak się stało a mężczyzna jednak dziękuję za spotkanie i często do Was pisze dzień po spotkaniu to w jaki sposób dajecie mu odczuć że jednak nic z tego nie będzie - jeżeli jesteście na NIE (jeżeli cały czas oficjalnie nie było mowy o tym że to randka, raczej spotkanie kolegi i koleżanki z pracy, choć poza kulisami obie strony wiedzą że wynika to za zainteresowania obu stron potencjalną relacją). Jeżeli jesteście na TAK, to kiedy jest dobry moment na zaproponowanie kolejnego spotkania?

I ostatnie pytanie, czy zdarzyło się Wam kimś interesować, w końcu spotkać ale długo czekać aż facet Was pocałuje, przytuli i szczerze powie co czuje? (zastanawiam się kiedy jest dobry moment na takie szczere zakomunikowanie i okazanie uczuć, jednak 1 randka to chyba za szybko ale może jestem zbyt starodawny)

Każda opinia będzie cenna:), jeżeli mamy zmieniać się na lepsze, to opinie kobiet są tu bezcenne

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pytanie do kobiet

To  takie gdybanie na wszelki wypadek? Czy randką się stresujesz?

3

Odp: Pytanie do kobiet

Kiedyś spotkałem fajną laskę, spotkaliśmy się parę razy, rozmawialiśmy godzinami, poznawaliśmy się, było coraz większe przyciąganie... pierwszy taniec - no i jej sweter śmierdział tak jak śmierdzą ubrania, które nie były wysuszone w odpowiednich warunkach. Wiem, że to małostkowe, ale z mojej strony to był koniec:)))

4

Odp: Pytanie do kobiet
Ela210 napisał/a:

To  takie gdybanie na wszelki wypadek? Czy randką się stresujesz?

niestety to generalnie cześć relacji z mojego spotkania, dałem ciała, po prostu, początek spotkania był bardo fajny: czułe przywitanie, buziak w policzek, chemia w rozmowie a potem 1 wpadka w restauracji (od początku planowałem zapłacić nie wiem co się stało ale pozwoliłem w końcu jej zapłacić - następnego dnia za to przeprosiłem i zaproponowałem zwrot kosztów ale to zignorowała), potem byliśmy jeszcze w 2 miejscach (ja już za wszystko płaciłem, generalnie jej propozycja zapłacenia za jedzenie wynikała też z faktu że wiedziała że ja zdobyłem bilety na inne wydarzenie, co nie zmienia faktu że to ja zainicjowałem spotkanie więc zgodnie z tym mnie uczono od dziecka ja powinienem zapłacić za wszystko, nie wiem co się stało, porażka

Za spotkanie kulturalnie podziękowałem, odpisała równie miło (ale to nic nie musi znaczyć bo jest generalnie kobietą z klasą i nie pozwoli sobie kogoś urazić bez powodu), potem napisałem następnego dnia nawiązując do części rozmowy ze spotkania (miałem jej coś polecić i to zrobiłem) ale odpisywała już na zasadzie jednego słowa.

Wiem że może moja postawa jest dziecinna, ale nigdy w życiu mi na nikim tak nie zależało, nigdy też nie spotkałem kobiety z taką klasą i szacunkiem do ludzi , a wyszedłem na totalnego buraka, nie dziwie się że kobiety często narzekają że nie ma spoko facetów. Najgorsze że kawał ze mnie byka i na ulicy nie dam sobie w kasze dmuchać a w/w sytuacji porażka..

5

Odp: Pytanie do kobiet

Piszesz jakby najważniejsze emocje tego spotkania dotyczyły takiej bzdury jak to kto zapłaci za kolację. Jak się bardzo  upierala to dobrze ze pozwoliłes jej zapłacić
O coś innego chodzi..

6

Odp: Pytanie do kobiet
Ela210 napisał/a:

Piszesz jakby najważniejsze emocje tego spotkania dotyczyły takiej bzdury jak to kto zapłaci za kolację. Jak się bardzo upierała to dobrze ze pozwoliłes jej zapłacić
O coś innego chodzi..

aż tak mocno nie protestowała, po prostu zgodziłem się, ale masz pewnie rację, mogło pójść o coś innego, jak nie zapytam wprost to się pewnie nigdy nie dowiem

7 Ostatnio edytowany przez Liczi (2019-11-13 16:05:44)

Odp: Pytanie do kobiet
Ela210 napisał/a:

Piszesz jakby najważniejsze emocje tego spotkania dotyczyły takiej bzdury jak to kto zapłaci za kolację. Jak się bardzo  upierala to dobrze ze pozwoliłes jej zapłacić
O coś innego chodzi..

Ja w tej sprawie mam inne zupełnie zdanie niż Ela. Na spotkaniach koleżeńskich i biznesowych bywa różnie; płacą za mnie, płacimy wspólnie albo pokrywam rachunek w całości (zdarza mi się czasami taki gest) smile

Kiedy jednak mężczyzna zaprosiłby mnie na randkę i do tego pierwszą to nie wyobrażam sobie abym zapłaciła rachunek za kolację, nawet gdybym GRZECZNOŚCIOWO wyjęła portfel i to zaproponowała.
Po takim zdarzeniu, grzecznie bym zaczęła wygaszać bliższe kontakty.
Dla mnie wpadka Autora na pierwszej, proszonej randce to błąd kardynalny.

P.S.
Pytanie jej "o co chodzi" pozostanie taktownie zbyte. smile

8

Odp: Pytanie do kobiet

poznałam kogoś przez neta i byłam nim zauroczona... po pierwszej rozmowie telefonicznej byłam w szoku... siedziałam i nie wiedziałam co mam o tym myśleć... zastanawiałam się czy to ten sam facet, z którym pisze od jakiegoś czasu? nie mogłam dojść do siebie... dalej pisałam a następna rozmowa była niesamowita a on czarujący i uroczy... mylimy się wyobrażając sobie kogoś kim on tak naprawdę nie jest...

9 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-11-16 13:29:01)

Odp: Pytanie do kobiet

Ja mam dość luźne podejście do szeroko pojętej 'gafy' na pierwszym spotkaniu. Jeśli za gafe uznamy jakiś słaby żart, to że ja zapłaciłam (co wg mnie nie jest nawet niczym złym no ale idźmy tokiem myślenia autora) , fakt że facet założył koszule na lewą stronę albo inną duperele tego typu to absolutnie go to nie skreśla jeśli całościowo mnie interesuje. Natomiast gafa to szerokie pojęcie - są oczywiście pewne rzeczy które mnie zniechęca na maksa ale raczej musi to być już nieco poważniejsza sprawa, większy kaliber (np niegrzeczne zachowanie względem kelnera, obsmarowywanie swojej eks jaka to ona nie była straszna, zamówienie 8 piw i spicie się na maksa itd.)
Jak dałabym do zrozumienia że zmieniłam zdanie i już nie jestem zainteresowana - pewnie napisałabym/powiedziała wprost 'słuchaj dziękuję za spotkanie ale chyba nie mam ochoty na dalsze utrzymywanie kontaktu, mam nadzieję że nie weźmiesz tego do siebie, trzymaj się i powodzenia'. Ewentualnie jakby facet zapytał czemu zmieniłam zdanie to też raczej bym powiedziała zwięźle i wprost o co chodzi, chyba że byłaby to dość delikatna sprawa.
Co do ostatniego pytania to ja jednak jestem zwolenniczką jak sprawy rozwijają się powoli więc wolałabym poczekać na ruch z jego strony parę spotkań dłużej niż żeby próbował coś zdziałać na drugiej randce ale to moje osobiste preferencje, w życiu różnie wychodzi, zależy od relacji. Natomiast ważne byłoby dla mnie przy tym żeby były jakiekolwiek sygnały że to randka a nie kolezenski wypad - subtelny flirt, komplement, chociażby zakomunikowanie wprost 'chodź ze mną na randke'. W innym wypadku mogłoby się zdarzyć że uznam że facet ma czysto kolezenskie intencje.

10

Odp: Pytanie do kobiet

Powiem szczerze tak: jeśli z własnej woli, uprzedziwszy wcześniej dziewczynę, że JA ją zapraszam, to raczej ciężko dopuścić do sytuacji, żeby miała płacić za siebie. No chyba, że jestem taki zakręcony, że n arandkę nie zabiorę portfela..:) Natomiast takie drobne gafy, choćby dotyczące ubioru, nie powinny nikogo dyskwalifikować, gdyż ten ktoś może się okazać całkiem wartościowym człowiekiem.

11

Odp: Pytanie do kobiet
jjbp napisał/a:

Ja mam dość luźne podejście do szeroko pojętej 'gafy' na pierwszym spotkaniu. Jeśli za gafe uznamy jakiś słaby żart, to że ja zapłaciłam (co wg mnie nie jest nawet niczym złym no ale idźmy tokiem myślenia autora) , fakt że facet założył koszule na lewą stronę albo inną duperele tego typu to absolutnie go to nie skreśla jeśli całościowo mnie interesuje. Natomiast gafa to szerokie pojęcie - są oczywiście pewne rzeczy które mnie zniechęca na maksa ale raczej musi to być już nieco poważniejsza sprawa, większy kaliber (np niegrzeczne zachowanie względem kelnera, obsmarowywanie swojej eks jaka to ona nie była straszna, zamówienie 8 piw i spicie się na maksa itd.)
Jak dałabym do zrozumienia że zmieniłam zdanie i już nie jestem zainteresowana - pewnie napisałabym/powiedziała wprost 'słuchaj dziękuję za spotkanie ale chyba nie mam ochoty na dalsze utrzymywanie kontaktu, mam nadzieję że nie weźmiesz tego do siebie, trzymaj się i powodzenia'. Ewentualnie jakby facet zapytał czemu zmieniłam zdanie to też raczej bym powiedziała zwięźle i wprost o co chodzi, chyba że byłaby to dość delikatna sprawa.
Co do ostatniego pytania to ja jednak jestem zwolenniczką jak sprawy rozwijają się powoli więc wolałabym poczekać na ruch z jego strony parę spotkań dłużej niż żeby próbował coś zdziałać na drugiej randce ale to moje osobiste preferencje, w życiu różnie wychodzi, zależy od relacji. Natomiast ważne byłoby dla mnie przy tym żeby były jakiekolwiek sygnały że to randka a nie kolezenski wypad - subtelny flirt, komplement, chociażby zakomunikowanie wprost 'chodź ze mną na randke'. W innym wypadku mogłoby się zdarzyć że uznam że facet ma czysto kolezenskie intencje.

dziękuję za fajny wpis, daje do myślenia, tego szukałem:)

12 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-11-26 01:14:43)

Odp: Pytanie do kobiet
kamiloo86 napisał/a:

Drogie Panie,

Czy zdarzyło się Wam długie miesiące kim interesować i kiedy wreszcie ten ktoś zdobył się na odwagę żeby Was zaprosić na spotkanie, po tym spotkaniu Wasze zainteresowanie daną osobą spadło do zera? Jeżeli tak to czy podzielicie się Waszymi spostrzeżeniami co było powodem takiej sytuacji? Zastanawia mnie czy jedna lub dwie gafy podczas pierwszego spotkania, mogą przekreślić całe Wasze wyobrażenie taką osobą? Panowie jak im zależy czasem też zaczynają mówić i robić głupoty, typu on zaprasza ale daje zapłacić kobiecie (mimo że planował zgodnie z panującymi zasadami kultury zapłacić za wszystko skoro to on zainicjował spotkanie ale pod wpływem chwili zgodzili się na propozycje kobiety by to jednak ona uregulowała rachunek np za obiad choć za inne rzeczy płacił już on - po prostu przez chwilę stracił rezon).

Druga sprawa jeżeli tak się stało a mężczyzna jednak dziękuję za spotkanie i często do Was pisze dzień po spotkaniu to w jaki sposób dajecie mu odczuć że jednak nic z tego nie będzie - jeżeli jesteście na NIE (jeżeli cały czas oficjalnie nie było mowy o tym że to randka, raczej spotkanie kolegi i koleżanki z pracy, choć poza kulisami obie strony wiedzą że wynika to za zainteresowania obu stron potencjalną relacją). Jeżeli jesteście na TAK, to kiedy jest dobry moment na zaproponowanie kolejnego spotkania?

I ostatnie pytanie, czy zdarzyło się Wam kimś interesować, w końcu spotkać ale długo czekać aż facet Was pocałuje, przytuli i szczerze powie co czuje? (zastanawiam się kiedy jest dobry moment na takie szczere zakomunikowanie i okazanie uczuć, jednak 1 randka to chyba za szybko ale może jestem zbyt starodawny)

Każda opinia będzie cenna:), jeżeli mamy zmieniać się na lepsze, to opinie kobiet są tu bezcenne

Zbyt długie podchody są irytujące. Można stracić zainteresowanie daleko przed pierwszą randką.
A agfy - zależy, co masz na myśli. Zresztą to co jeden może uznać za gafę, drugiego w ogóle nie ruszy lub nawet zostanie przez niego zauważone.
Z tym płaceniem rachunku - jeśli on zaprosił, a ona zapłaciła, bo tak sobie na bieżąco ustalili, to ok. Następnym razem on zapłaci a ona zaprosi.
Jeśli ktoś jest na "nie", to dziwne, że tyle pisze i tyle odpisuje, zamiast od razu jednoznacznie określić swoje stanowisko koleżeńskie w normalny i przyjemny sposób. Albo po prostu tyle do siebie nie pisać.
Dobry moment na zaproponowanie kolejnego spotkania jest zawsze po pierwszym spotkaniu, a nawet podczas niego.
A z całuskami, to różnie różni mają. Musisz wyczuć, co ona/on lubi. Bo można też przed pierwszą randką.

Mam nadzieję, że choć troszkę pomogłam.
Przede wszystkim nie bójta się powiedzieć, że jesteś na "nie" czy na "tak". smile

13

Odp: Pytanie do kobiet
marakujka napisał/a:
kamiloo86 napisał/a:

Drogie Panie,

Czy zdarzyło się Wam długie miesiące kim interesować i kiedy wreszcie ten ktoś zdobył się na odwagę żeby Was zaprosić na spotkanie, po tym spotkaniu Wasze zainteresowanie daną osobą spadło do zera? Jeżeli tak to czy podzielicie się Waszymi spostrzeżeniami co było powodem takiej sytuacji? Zastanawia mnie czy jedna lub dwie gafy podczas pierwszego spotkania, mogą przekreślić całe Wasze wyobrażenie taką osobą? Panowie jak im zależy czasem też zaczynają mówić i robić głupoty, typu on zaprasza ale daje zapłacić kobiecie (mimo że planował zgodnie z panującymi zasadami kultury zapłacić za wszystko skoro to on zainicjował spotkanie ale pod wpływem chwili zgodzili się na propozycje kobiety by to jednak ona uregulowała rachunek np za obiad choć za inne rzeczy płacił już on - po prostu przez chwilę stracił rezon).

Druga sprawa jeżeli tak się stało a mężczyzna jednak dziękuję za spotkanie i często do Was pisze dzień po spotkaniu to w jaki sposób dajecie mu odczuć że jednak nic z tego nie będzie - jeżeli jesteście na NIE (jeżeli cały czas oficjalnie nie było mowy o tym że to randka, raczej spotkanie kolegi i koleżanki z pracy, choć poza kulisami obie strony wiedzą że wynika to za zainteresowania obu stron potencjalną relacją). Jeżeli jesteście na TAK, to kiedy jest dobry moment na zaproponowanie kolejnego spotkania?

I ostatnie pytanie, czy zdarzyło się Wam kimś interesować, w końcu spotkać ale długo czekać aż facet Was pocałuje, przytuli i szczerze powie co czuje? (zastanawiam się kiedy jest dobry moment na takie szczere zakomunikowanie i okazanie uczuć, jednak 1 randka to chyba za szybko ale może jestem zbyt starodawny)

Każda opinia będzie cenna:), jeżeli mamy zmieniać się na lepsze, to opinie kobiet są tu bezcenne

Zbyt długie podchody są irytujące. Można stracić zainteresowanie daleko przed pierwszą randką.
A agfy - zależy, co masz na myśli. Zresztą to co jeden może uznać za gafę, drugiego w ogóle nie ruszy lub nawet zostanie przez niego zauważone.
Z tym płaceniem rachunku - jeśli on zaprosił, a ona zapłaciła, bo tak sobie na bieżąco ustalili, to ok. Następnym razem on zapłaci a ona zaprosi.
Jeśli ktoś jest na "nie", to dziwne, że tyle pisze i tyle odpisuje, zamiast od razu jednoznacznie określić swoje stanowisko koleżeńskie w normalny i przyjemny sposób. Albo po prostu tyle do siebie nie pisać.
Dobry moment na zaproponowanie kolejnego spotkania jest zawsze po pierwszym spotkaniu, a nawet podczas niego.
A z całuskami, to różnie różni mają. Musisz wyczuć, co ona/on lubi. Bo można też przed pierwszą randką.

Mam nadzieję, że choć troszkę pomogłam.
Przede wszystkim nie bójta się powiedzieć, że jesteś na "nie" czy na "tak". smile

Bardzo, choć w tym wypadku skończy się na fajnej przyjaźni raczej, ale warto, wspaniała osoba:), tak bywa i czasem nie ma w tym nic złego.

14 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-12-01 22:55:37)

Odp: Pytanie do kobiet
kamiloo86 napisał/a:

Drogie Panie,

Czy zdarzyło się Wam długie miesiące kim interesować i kiedy wreszcie ten ktoś zdobył się na odwagę żeby Was zaprosić na spotkanie, po tym spotkaniu Wasze zainteresowanie daną osobą spadło do zera? Jeżeli tak to czy podzielicie się Waszymi spostrzeżeniami co było powodem takiej sytuacji? Zastanawia mnie czy jedna lub dwie gafy podczas pierwszego spotkania, mogą przekreślić całe Wasze wyobrażenie taką osobą? Panowie jak im zależy czasem też zaczynają mówić i robić głupoty, typu on zaprasza ale daje zapłacić kobiecie (mimo że planował zgodnie z panującymi zasadami kultury zapłacić za wszystko skoro to on zainicjował spotkanie ale pod wpływem chwili zgodzili się na propozycje kobiety by to jednak ona uregulowała rachunek np za obiad choć za inne rzeczy płacił już on - po prostu przez chwilę stracił rezon).

Druga sprawa jeżeli tak się stało a mężczyzna jednak dziękuję za spotkanie i często do Was pisze dzień po spotkaniu to w jaki sposób dajecie mu odczuć że jednak nic z tego nie będzie - jeżeli jesteście na NIE (jeżeli cały czas oficjalnie nie było mowy o tym że to randka, raczej spotkanie kolegi i koleżanki z pracy, choć poza kulisami obie strony wiedzą że wynika to za zainteresowania obu stron potencjalną relacją). Jeżeli jesteście na TAK, to kiedy jest dobry moment na zaproponowanie kolejnego spotkania?

I ostatnie pytanie, czy zdarzyło się Wam kimś interesować, w końcu spotkać ale długo czekać aż facet Was pocałuje, przytuli i szczerze powie co czuje? (zastanawiam się kiedy jest dobry moment na takie szczere zakomunikowanie i okazanie uczuć, jednak 1 randka to chyba za szybko ale może jestem zbyt starodawny)

Każda opinia będzie cenna:), jeżeli mamy zmieniać się na lepsze, to opinie kobiet są tu bezcenne

Co skreśli każdego? Jest kilka takich rzeczy.
Jeśli powie coś, co mi w jakiś sposób uwłacza, nawet gdy zrobi to nieświadomie. Ludzie czasem tak mają, że im się nawet wydaje, że mówią coś dobrego, a jest akurat odwrotnie.
Jeśli wylezą z niego szowinistyczne poglądy, nawet, gdyby miały dotyczyć tylko "innych kobiet".
I tu uwaga. Do szowinizmu zaliczam również jego upór, że będzie za mnie płacić, gdy ja tego nie chcę, i poczucie obrazy, że właśnie tak jest.
Facet z twojego przykładu nie zrobił nic godnego złej oceny. Dziewczyna chciała sama zapłacić, więc respektował to. To, że on ją zaprosił niczego nie zmienia. Zaprosił, ale ona miała wolę pokryć swój rachunek. Gdyby postawił na swoim, to by znaczyło, że się z nią nie liczy.
Jeśli zorientuję się, że jestem jedną z kilku (wielu) opcji, a on przypuszcza, że będę na niego czekać, aż inne się zdeklarują na 'nie', że w jakiś sposób zaklepuje sobie kontakt. Przy takim czymś jest absolutny out.

Co do tego, kiedy jest dobry moment by zaproponować następne spotkanie, to myślę, że jest nim pierwsze, albo najdalej 1-2 dni po nim. To wcale nie znaczy, że trzeba się spotkać zaraz. Ale tak jakoś jest, że gdy ktoś jest zainteresowany, to następne zaproszenie przychodzi mu łatwo.

15

Odp: Pytanie do kobiet
niepodobna napisał/a:
kamiloo86 napisał/a:

Drogie Panie,

Czy zdarzyło się Wam długie miesiące kim interesować i kiedy wreszcie ten ktoś zdobył się na odwagę żeby Was zaprosić na spotkanie, po tym spotkaniu Wasze zainteresowanie daną osobą spadło do zera? Jeżeli tak to czy podzielicie się Waszymi spostrzeżeniami co było powodem takiej sytuacji? Zastanawia mnie czy jedna lub dwie gafy podczas pierwszego spotkania, mogą przekreślić całe Wasze wyobrażenie taką osobą? Panowie jak im zależy czasem też zaczynają mówić i robić głupoty, typu on zaprasza ale daje zapłacić kobiecie (mimo że planował zgodnie z panującymi zasadami kultury zapłacić za wszystko skoro to on zainicjował spotkanie ale pod wpływem chwili zgodzili się na propozycje kobiety by to jednak ona uregulowała rachunek np za obiad choć za inne rzeczy płacił już on - po prostu przez chwilę stracił rezon).

Druga sprawa jeżeli tak się stało a mężczyzna jednak dziękuję za spotkanie i często do Was pisze dzień po spotkaniu to w jaki sposób dajecie mu odczuć że jednak nic z tego nie będzie - jeżeli jesteście na NIE (jeżeli cały czas oficjalnie nie było mowy o tym że to randka, raczej spotkanie kolegi i koleżanki z pracy, choć poza kulisami obie strony wiedzą że wynika to za zainteresowania obu stron potencjalną relacją). Jeżeli jesteście na TAK, to kiedy jest dobry moment na zaproponowanie kolejnego spotkania?

I ostatnie pytanie, czy zdarzyło się Wam kimś interesować, w końcu spotkać ale długo czekać aż facet Was pocałuje, przytuli i szczerze powie co czuje? (zastanawiam się kiedy jest dobry moment na takie szczere zakomunikowanie i okazanie uczuć, jednak 1 randka to chyba za szybko ale może jestem zbyt starodawny)

Każda opinia będzie cenna:), jeżeli mamy zmieniać się na lepsze, to opinie kobiet są tu bezcenne

Co skreśli każdego? Jest kilka takich rzeczy.
Jeśli powie coś, co mi w jakiś sposób uwłacza, nawet gdy zrobi to nieświadomie. Ludzie czasem tak mają, że im się nawet wydaje, że mówią coś dobrego, a jest akurat odwrotnie.
Jeśli wylezą z niego szowinistyczne poglądy, nawet, gdyby miały dotyczyć tylko "innych kobiet".
I tu uwaga. Do szowinizmu zaliczam również jego upór, że będzie za mnie płacić, gdy ja tego nie chcę, i poczucie obrazy, że właśnie tak jest.
Facet z twojego przykładu nie zrobił nic godnego złej oceny. Dziewczyna chciała sama zapłacić, więc respektował to. To, że on ją zaprosił niczego nie zmienia. Zaprosił, ale ona miała wolę pokryć swój rachunek. Gdyby postawił na swoim, to by znaczyło, że się z nią nie liczy.
Jeśli zorientuję się, że jestem jedną z kilku (wielu) opcji, a on przypuszcza, że będę na niego czekać, aż inne się zdeklarują na 'nie', że w jakiś sposób zaklepuje sobie kontakt. Przy takim czymś jest absolutny out.

Co do tego, kiedy jest dobry moment by zaproponować następne spotkanie, to myślę, że jest nim pierwsze, albo najdalej 1-2 dni po nim. To wcale nie znaczy, że trzeba się spotkać zaraz. Ale tak jakoś jest, że gdy ktoś jest zainteresowany, to następne zaproszenie przychodzi mu łatwo.

Ha, bardzo dziękuje za cenną odpowiedź. Poniekąd własnie pomyślałem że spierając się przy płatności mogę pokazać że się nie liczę z jej zdaniem/poczuciem wartości, chęcią. Szczególnie że najpierw powiedziałem że zapłacę a ona że nie.
Odnośnie kilku opcji, to ona też jeszcze się z kimś spotkała (inny kolega) ale nie mam żadnego żalu czy pretensji bo nigdy nie powiedziałem co czuję, więc ma pełne prawo traktować to jako czysto koleżeńską intencję. Mimo że gołym okiem czuć że ją traktuję inaczej niż inne. Generalnie raczej swoją szansę raczej już zmarnowałem (to jest szalenie ambitna i zaradna kobieta, niesamowicie niezależna, mimo że młodsza to życiowo na dalszym etapie niż ja), ale uzyskałem wiele bezcennej wiedzy, więc jestem wdzięczny za wszelkie opinie i wpisy.

16 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-12-02 00:11:13)

Odp: Pytanie do kobiet
kamiloo86 napisał/a:
niepodobna napisał/a:
kamiloo86 napisał/a:

Drogie Panie,

Czy zdarzyło się Wam długie miesiące kim interesować i kiedy wreszcie ten ktoś zdobył się na odwagę żeby Was zaprosić na spotkanie, po tym spotkaniu Wasze zainteresowanie daną osobą spadło do zera? Jeżeli tak to czy podzielicie się Waszymi spostrzeżeniami co było powodem takiej sytuacji? Zastanawia mnie czy jedna lub dwie gafy podczas pierwszego spotkania, mogą przekreślić całe Wasze wyobrażenie taką osobą? Panowie jak im zależy czasem też zaczynają mówić i robić głupoty, typu on zaprasza ale daje zapłacić kobiecie (mimo że planował zgodnie z panującymi zasadami kultury zapłacić za wszystko skoro to on zainicjował spotkanie ale pod wpływem chwili zgodzili się na propozycje kobiety by to jednak ona uregulowała rachunek np za obiad choć za inne rzeczy płacił już on - po prostu przez chwilę stracił rezon).

Druga sprawa jeżeli tak się stało a mężczyzna jednak dziękuję za spotkanie i często do Was pisze dzień po spotkaniu to w jaki sposób dajecie mu odczuć że jednak nic z tego nie będzie - jeżeli jesteście na NIE (jeżeli cały czas oficjalnie nie było mowy o tym że to randka, raczej spotkanie kolegi i koleżanki z pracy, choć poza kulisami obie strony wiedzą że wynika to za zainteresowania obu stron potencjalną relacją). Jeżeli jesteście na TAK, to kiedy jest dobry moment na zaproponowanie kolejnego spotkania?

I ostatnie pytanie, czy zdarzyło się Wam kimś interesować, w końcu spotkać ale długo czekać aż facet Was pocałuje, przytuli i szczerze powie co czuje? (zastanawiam się kiedy jest dobry moment na takie szczere zakomunikowanie i okazanie uczuć, jednak 1 randka to chyba za szybko ale może jestem zbyt starodawny)

Każda opinia będzie cenna:), jeżeli mamy zmieniać się na lepsze, to opinie kobiet są tu bezcenne

Co skreśli każdego? Jest kilka takich rzeczy.
Jeśli powie coś, co mi w jakiś sposób uwłacza, nawet gdy zrobi to nieświadomie. Ludzie czasem tak mają, że im się nawet wydaje, że mówią coś dobrego, a jest akurat odwrotnie.
Jeśli wylezą z niego szowinistyczne poglądy, nawet, gdyby miały dotyczyć tylko "innych kobiet".
I tu uwaga. Do szowinizmu zaliczam również jego upór, że będzie za mnie płacić, gdy ja tego nie chcę, i poczucie obrazy, że właśnie tak jest.
Facet z twojego przykładu nie zrobił nic godnego złej oceny. Dziewczyna chciała sama zapłacić, więc respektował to. To, że on ją zaprosił niczego nie zmienia. Zaprosił, ale ona miała wolę pokryć swój rachunek. Gdyby postawił na swoim, to by znaczyło, że się z nią nie liczy.
Jeśli zorientuję się, że jestem jedną z kilku (wielu) opcji, a on przypuszcza, że będę na niego czekać, aż inne się zdeklarują na 'nie', że w jakiś sposób zaklepuje sobie kontakt. Przy takim czymś jest absolutny out.

Co do tego, kiedy jest dobry moment by zaproponować następne spotkanie, to myślę, że jest nim pierwsze, albo najdalej 1-2 dni po nim. To wcale nie znaczy, że trzeba się spotkać zaraz. Ale tak jakoś jest, że gdy ktoś jest zainteresowany, to następne zaproszenie przychodzi mu łatwo.

Ha, bardzo dziękuje za cenną odpowiedź. Poniekąd własnie pomyślałem że spierając się przy płatności mogę pokazać że się nie liczę z jej zdaniem/poczuciem wartości, chęcią. Szczególnie że najpierw powiedziałem że zapłacę a ona że nie.
Odnośnie kilku opcji, to ona też jeszcze się z kimś spotkała (inny kolega) ale nie mam żadnego żalu czy pretensji bo nigdy nie powiedziałem co czuję, więc ma pełne prawo traktować to jako czysto koleżeńską intencję. Mimo że gołym okiem czuć że ją traktuję inaczej niż inne. Generalnie raczej swoją szansę raczej już zmarnowałem (to jest szalenie ambitna i zaradna kobieta, niesamowicie niezależna, mimo że młodsza to życiowo na dalszym etapie niż ja), ale uzyskałem wiele bezcennej wiedzy, więc jestem wdzięczny za wszelkie opinie i wpisy.

Niekoniecznie musisz to widzieć jako "zmarnowanie szansy", może po prostu nie przypadłeś jej do gustu realnie - bywa; i może byłoby tak niezależnie od sytuacji z rachunkiem.
Ale z tego, co piszesz, nie wynika jednoznacznie, czy ona jest zainteresowana, czy nie.

17

Odp: Pytanie do kobiet
niepodobna napisał/a:
kamiloo86 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Co skreśli każdego? Jest kilka takich rzeczy.
Jeśli powie coś, co mi w jakiś sposób uwłacza, nawet gdy zrobi to nieświadomie. Ludzie czasem tak mają, że im się nawet wydaje, że mówią coś dobrego, a jest akurat odwrotnie.
Jeśli wylezą z niego szowinistyczne poglądy, nawet, gdyby miały dotyczyć tylko "innych kobiet".
I tu uwaga. Do szowinizmu zaliczam również jego upór, że będzie za mnie płacić, gdy ja tego nie chcę, i poczucie obrazy, że właśnie tak jest.
Facet z twojego przykładu nie zrobił nic godnego złej oceny. Dziewczyna chciała sama zapłacić, więc respektował to. To, że on ją zaprosił niczego nie zmienia. Zaprosił, ale ona miała wolę pokryć swój rachunek. Gdyby postawił na swoim, to by znaczyło, że się z nią nie liczy.
Jeśli zorientuję się, że jestem jedną z kilku (wielu) opcji, a on przypuszcza, że będę na niego czekać, aż inne się zdeklarują na 'nie', że w jakiś sposób zaklepuje sobie kontakt. Przy takim czymś jest absolutny out.

Co do tego, kiedy jest dobry moment by zaproponować następne spotkanie, to myślę, że jest nim pierwsze, albo najdalej 1-2 dni po nim. To wcale nie znaczy, że trzeba się spotkać zaraz. Ale tak jakoś jest, że gdy ktoś jest zainteresowany, to następne zaproszenie przychodzi mu łatwo.

Ha, bardzo dziękuje za cenną odpowiedź. Poniekąd własnie pomyślałem że spierając się przy płatności mogę pokazać że się nie liczę z jej zdaniem/poczuciem wartości, chęcią. Szczególnie że najpierw powiedziałem że zapłacę a ona że nie.
Odnośnie kilku opcji, to ona też jeszcze się z kimś spotkała (inny kolega) ale nie mam żadnego żalu czy pretensji bo nigdy nie powiedziałem co czuję, więc ma pełne prawo traktować to jako czysto koleżeńską intencję. Mimo że gołym okiem czuć że ją traktuję inaczej niż inne. Generalnie raczej swoją szansę raczej już zmarnowałem (to jest szalenie ambitna i zaradna kobieta, niesamowicie niezależna, mimo że młodsza to życiowo na dalszym etapie niż ja), ale uzyskałem wiele bezcennej wiedzy, więc jestem wdzięczny za wszelkie opinie i wpisy.

Niekoniecznie musisz to widzieć jako "zmarnowanie szansy", może po prostu nie przypadłeś jej do gustu realnie - bywa; i może byłoby tak niezależnie od sytuacji z rachunkiem.
Ale z tego, co piszesz, nie wynika jednoznacznie, czy ona jest zainteresowana, czy nie.

Zaproponowałem 2 spotkanie ale napisała że raczej nie da rady w tym terminie (myślę że to było szczere), problem w tym że ma sporo kolegów i oni też jej proponują spotkania, z jednym poszła na wesele, z drugim chyba do kina. Wydaje mi się że w tym momencie nie ma dużego ciśnienia na stałą relacje, albo szuka kogoś innego kto spełni jej oczekiwania (to tylko przypuszczenia). Od czasu do czasu sama się odezwie i trochę popiszemy, jak zawsze się miło rozmawia ale w większości wypadków to ona kończy rozmowę i to bez żadnego znikam, pa, hej, chyba że jest już na prawdę późno to pisze dobrej nocy. Obecnie nie mam drugiej tak mądrej kobiety w swoim otoczeniu (ze względu na szacunek do poprzedniej dziewczyny ograniczyłem kontakty z koleżankami a potem one założyły rodziny), bo z nią można porozmawiać o wszystkim, jest niesamowicie inteligentna, ale ma chyba też problem z wyrażaniem emocji (raczej nie jest osobą dla której ważne jest żeby kogoś umyślnie nie zranić).

18

Odp: Pytanie do kobiet
kamiloo86 napisał/a:

Bardzo, choć w tym wypadku skończy się na fajnej przyjaźni raczej, ale warto, wspaniała osoba:), tak bywa i czasem nie ma w tym nic złego.

No to trudno, bywa. Więc życzę powodzenia w przyszłości smile

19

Odp: Pytanie do kobiet

dziękuję, było warto spróbować, ale nie wszystko w życiu będzie nam dane, to co fajne że cała ta sytuacja sprawiła że bardzo mocno przepracowałem ten rok na rożnych płaszczyznach, więc jedno jest pewne, kobiety potrafią inspirować mężczyzn:)

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024