Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-11 13:34:01)

Temat: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Cześć, może zacznę wszystko od początku, ale początek streszczę.

Jakiś czas temu wróciłem po 2,5 miesiąca z moja dziewczyną do Anglii, zaczęła ona studia w tym samym mieście, co ja, zamieszkaliśmy 15km od tego miasta w drugim, u mnie w mieszkaniu, studiujemy zaocznie, na razie przyjechała 3 raz dopiero, po Nowym Roku zacznie szukać tutaj pracy, mam wrażenie od samego początku, ze jest zmieszana cala sytuacją, sama chciała studiować w tym mieście, 450km od domu, my jesteśmy razem prawie 2 lata, jej brat jest w Anglii, on chyba nawet matury nie ma, czy tam tylko maturę ma, taki buraczek lekki, pracuje tam na budowie za 15tys na miesiac na pln, my pracowaliśmy za około 8 w innej pracy, tylko od 4 do 18-19 nie było nas w domu 6 dni, a on pracuje 8 godzin przez 5-7 dni. Moja dziewczyna jest zafascynowana tymi pieniędzmi, zachowuje się, jakby nie wiadomo kim on był, zauważyłem, ze pomimo, ze ma mniejsze mieszkanie ode mnie, jej tato zarabia ze 2, a mama nie pracuje i pomimo tego wywyższa sie jaka to ona nie jest, tyle, ze brat wyśle im 500zl czyli dniówkę, już z 8 mies temu mówiła i ciągnęła mnie do Anglii.


Odkąd razem "zamieszkaliśmy", jakoś dziwnie zaczęła się zachowywać, taka obca, zauważyłem, ze broni się od tego, aby dodać ze mną jakieś zdjęcie gdziekolwiek, jak normalna para, byliśmy w Anglii, to żadnego wspólnego zdj z Anglii jak para nie dodaliśmy, dla mnie to pamiątka, ludzie robią sobie takie pamiątki i potem wspominają, ona zawsze miała pretekst.


Wczoraj była niedziela niehandlowa, ja wracałem z uczelni do domu wcześniej, ona została do 20, na dworcu biedronka była czynna, ale nie poszedłem, bo nie dość ze podróżni, to jeszcze lokalni mieszkańcy zajmowali cały lokal, który był jak 2x taka przeciętna żabka, co prawda "nie spieszyło mi się", ale też mam inna sytuacje w domu, gdzie pomimo, ze bylem w Anglii, każdy grosz się liczy, kupiłem bilet, a nie podbiłem legitymacji, mama w domu sama pokój robi, ludzi pełno, ze bym z 40min stał w kolejce, nie poszedłem w konsekwencji, po prostu było duzo ludzi, ja miałem zaraz pociąg, tez nie chciałem stać okolo 2h na stacji i nie wiadomo na co czekać, więc nie poszedłem, normalna osoba nic by nie zrobiła, lekko się wkurzyła czy coś, wiem po sobie.

REAKCJA MOJEJ DZIEWCZYNY NA TO, ŻE NIE POSZEDŁEM DO BIEDRONKI:

Ona od wczoraj ma plan rzucenia studiów i wyjechania na rok do Anglii, pisała już z rodzicami, ze tak chce zrobić i mama mówi, aby się niczym nie martwiła i aby jechała, zaproponowała nawet ze przyjadą po jej rzeczy do mnie - dzisiaj mi mówiła, ale to za daleko.
Już do mnie wali tekstami, ze zostanę sam, ze wreszcie będę sam. Mówiła, że jestem fałszywy, nie można na mnie liczyć i, że ma mnie dość.

To wszystko dlatego, że nie poszedłem do biedronki.


Ona jest taka, ze dla niej wszystko jest niemożliwe i jak coś mi się dzieje, to wymyślam, wie, ze biorę OD CZASU DO CZASU tabletki, bo mam nerwicę lękową - taka lekko zaawansowaną, z jakimiś elementami depresji, źle się czuję, szybko się przygnębiam. Męczy mnie co chwile, ze jestem taki i owaki, bo ciężko jest mi znaleźć znajomych, ze mam z kimś na uczelni taki kontakt, a nie, ze się spotykam poza zajęciami, ze wymyślam, ze jestem nieśmiały, leń, itd. Nigdy się mnie nie zapytała, czy dobrze się czuje, czy coś mi przeszkadza, itd. Tak jakby tego nie było, a jej udowodniłem ze mam problem, chodząc po lekarzach.


Zawsze ma być po jej myśli, jak nie, to szantaże, ze nie zamieszkamy razem, ze mnie zostawi, ze to nie ma sensu, ze tak, srak i owak.

Gdy jest dobrze, nie wiem.. są pieniądze na to, by połazić po knajpkach i coś zjeść, wypić, to jest okey, okey jest, jak robię wszystko po jej myśli, jak szkoda mi kasy i mowie "nie mam ochoty", bo się wstydzę powiedzieć, ze brakuje mi trochę kasy, czy tam wole zostawić na coś innego, niż kupić coś do jedzenia za 40zl naraz, to wielce, ze jestem taki a taki, i awantura.

Zawsze musi być wszystko po jej myśli, za to po mojej to nie może, bo wtedy wychodzi na to, że zawsze ma być tak, jak ja chce i jestem najgorszy.
Pomimo, ze to ona ma mnie gdzieś, jest taka... nieuczuciowa, nie potrafi gadać o problemach, tylko kasa, kasa, kasa, ubrania, bo cos tam, cos tam.

Nie poszedłem do biedronki i afera.

Zwracać się do mnie też normalnie nie potrafi, jak je i mlaszcze jak świnia na cały pokój i mowie jej, aby przestałą bo mnie to denerwuje i to jest paskudne, to potrafi do mnie powiedzieć "zamknij mordę, chu. cie to obchodzi" przy rodzicach, jak gada z nimi na kamerce, jak coś jest ode mnie niezależne, to od razu, ze ja niczego nie potrafię i jak zwykle, ale jak z jej strony wyniknie sytuacja, to tez obraca w moja stronę, ze to przeze mnie.


Serio, boje się w środku, jestem zmęczony i jakiś wystraszony, czuje dziwne napięcie w środku, ona teraz pojechała robić "projekt z koleżankami". Miałem dojechać i mieliśmy pochodzić po rynku, teraz ze ona sama pochodzi i wrłóci okolo 20.
Na dodatek męczy mnie gadaniem, ze będę sam, bo pojedzie do Anglii, ze pisała już z rodzicami ze jedzie, ze to dobry pomysł, itd.

A ona przecież ze mną tutaj jest u mnie w domu, słysząc takie rzeczy od osoby, która leży obok i zasypia, to jest coś dziwnego, strasznie meczącego i smutnego.

Kiedyś byliśmy szczęśliwi, myślę, ze jej zachowanie i to co nagle zaczęło jej przeszkadzać, jest spowodowane tym, ze tez by chciała zarobić fajne pieniądze jak brat i mieć super życie, dlatego podświadomie te studia tutaj jej nie lezą, ma licencjat, wiec by mogła pojechać, pewnie sobie myśli.
Pieniądze i pieniądze.
Przejść się z nią też jest nie łatwo, bo zaraz jest jej "ciężko", 2km spacerku i musi autobusem wracać, w góry też nie pójdzie, jak ma trochę cięższą torebkę, to tez nagle, ze jest jej ciężko, strasznie jest rozpieszczona przez rodziców, widać jak ją traktowali, a charakterek ma po mamusi, mamusia też drze się na tatę, on jest posłuszny, może ma po prostu już dosyć i chce spokoju na stare lata, on wszystko robi w domu. (Widać czasami ze ma dosyć), a ta mamusia tylko się patrzy, albo coś tam siedzi.

Ona jest taka sama jak mama, tez drze mordę, ze ja najgorszy, ze to ja powinienem, itd.


Nie wiem, co mam o tym myśleć, to normalne, ze ktoś po takiej sytuacji tak się zachowuje? To normalne, ze ktoś się zachowuje ogólnie tak, jak napisałem do ''swojej niby miłości"?

Chyba serio tym razem po raz pierwszy nic nie zrobię, nie będę nic mówił, bo takie sytuacje już z 2/3 razy, co do odejścia się zdarzały, bo wynikały z głupot (nawet moja mama mówiła i się dziwi, bo serio wygląda, jakby życia nie znała, a ja mam 21 lat, ona 23. Dużo rzeczy nie wie i nie rozumie).
Chyba serio tym razem zamilknę , ale nie wiem jak się zachować, bo jak będę milczał i przytakiwał, to zaraz, ze mnie to nie obchodzi i mam ja w dupie, a jak będę mówił, aby tego nie robiła, to zaraz "bo ja jestem dorosła, mogę robić co chce" i tak dalej.

Ludzie, bo ja siły nie mam . sad

Proszę, byś na przyszłość redagował swoje wypowiedzi w sposób poprawny, pamiętając o ortografii i interpunkcji. W innym wypadku nikt nie będzie czytał ścian tekstu bez przecinków, kropek i z bykami - a w konsekwencji nie udzieli pomocy.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-11 13:36:43)

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

[tu były złośliwe i niepotrzebne zaczepki]

Następnym razem, gdy zobaczysz post z bykami, zaraportuj go.
Jeśli nie potrafisz pomóc Autorowi wątku, albo z jakiegoś innego powodu nie chcesz niczego mu doradzić - nie pisz nic.

Ponadto NIE EDYTUJEMY, NIE USUWAMY moderatorskich notek i NIE WKLEJAMY PONOWNIE treści usuniętych przez moderację!


A co do panny, przecież jak sobie pojedzie, to TY nic nie stracisz, serio tak to wygląda, ba nawet zyskasz. Spytasz, niby co takiego można zyskać, ano święty spokój Autorze, święty spokój, który jest bezcenny. Nie będziesz musiał na każdym kroku jakiejś babie udowadniać, że nie jesteś wielbłądem.
Zaś na koniec mały smaczek Autorze, baby lubią pieniądze, czy Ci się to podoba czy nie, więc oswajaj się z tą myślą, żebyś przy kolejnej się również nie zdziwił, piszę kolejnej, bo tej już pożytku żadnego mieć nie będziesz.

3

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Czy możesz streścić to tak w max 3-4 linijkach, bo ja nie wiem zupełnie o co Ci chodzi.

A odnośnie nerwicy czy chodzisz na terapię? Bo same leki nie dadzą Ci nic na stałe, a branie ich nawet od czasu do czasu do końca życia to słaba opcja.

4

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Nie okazuje Ci szacunku, manipuluje emocjonalnie, to nad czym Ty się zastanawiasz? Uciekaj, ułóż sobie życie z kimś tego wartym

5 Ostatnio edytowany przez emphatic25 (2019-11-11 13:12:48)

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Ciężko mi zrozumieć to co napisałeś ale generalnie ta dziewczyna ma na Ciebie kompletnie wywalone, wstydzi się Ciebie, uważa Cię za cieniasa i nie ma do Ciebie w ogóle szacunku. Ona do tej Anglii pojedzie bo tam jest $$ i zaraz sobie znajdzie jakiegoś przytulaska, daj sobie z nią spokój.

P.S Uprawiacie seks? jeżeli tak to czy tylko z Twojej inicjatywy czy ona też inicjuje ?

6

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.
Lady Loka napisał/a:

Czy możesz streścić to tak w max 3-4 linijkach, bo ja nie wiem zupełnie o co Ci chodzi.

A odnośnie nerwicy czy chodzisz na terapię? Bo same leki nie dadzą Ci nic na stałe, a branie ich nawet od czasu do czasu do końca życia to słaba opcja.

O kasę + panna chce się wymiksować z relacji z Autorem.

7

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Emphatic25 nie zachowuj się jak Autor. Chyba, że też masz stwierdzone jakieś objawy chorobowe.
Dziewczyna jeśli chce jechać do Anglii, to niech jedzie. Dowie się, że tam kasa nie leci z nieba, jak manna w Biblii. Znajdywanie sobie kogoś w obcym kraju, tez takie proste nie jest.
Ja tu widzę dziecinadę i potrzebę dostania troszkę po tyłeczku od życia. smile

8 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-11 14:10:01)

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Tak, wiem, napisałem to strasznie chaotycznie, bo sie spieszylem. Jeszcze 8 mies temu strasznie marudzila, ze po licencjacie chciałaby pojechać na rok do Anglii, pojechalismy na poczatku czerwca do Londynu zarobić, pracowaliśmy po 6 dni, od 6 do 18, zarabiajac na czysto 520 f, z czego 60f na głowę za pokoj 2 osobowy i reszta kasy, to dla siebie. W Anglii dałem jej propozycje, aby poszła na studia blizej domu, ja samochodem bym dojezdzal do tego miasta w jakies 2 godziny. Nagle nie i wielka awantura, ze sie rozstajemy. Jesteśmy razem tyle, ze u mnie 28 min od miasta, w ktorym chciala studiować i nagle ma jakies problemy, praca, to już od Nowego Roku, wraca ciagle do domu, malo ze mna pisze i prawie w ogóle nie gadamy ze soba przez kamerkę jak jestesmy osobno, tutaj na żywo, to cos jej odwala. Nie poszedłem do biedronki na dworcu, ktora byla otwarta w niedziele niehandlowa pomimo, ze jedzenie ja z mama jej damy i zresztą mamy, to, ze rzuca studia i jedzie do Anglii i rodzice o tym juz wiedza, ale niby przed chwilą pojechała pociągiem do tego miasta, aby zrobić projekt na statystykę, to mowi jedno, robi drugie? I ja mialem do niej dojechać abyśmy sobie pochodzili po mieście, nagle, że nie i ona wróci po 20. A co do zdjęć, to zawsze chcialem miec jakies pamiatki ze soba, dodawac zdjęcia jak inne pary. A jak przychodzilo co do czego, to że niby zle zdjecie, zle cos tam... Szacunku do mnie i tak nie ma, wyraza sie dziwnie, potrafi wyzywać mnie przy rodzicach i to przeklinajac, bo upomnialem, ze mlaska jak swinia. Zawsze, jak cos mi nie wyjdzie, to jest moja wina i jestem beznadziejny, nie to, ze np. wina innych czynnikow, awarii, czy korku na drodze, tylko, ze moja. Co do nerwicy z deprecha, biore parogen i hydroxzyzyne od czasu do czasu, mowilem jej o tym, a i tak mnie ciśnie i nie pomaga mi z tym, ba, ja powinienem jej. Czy ma mnie za mieczaka? Nie wiem, ja soba nie daje dyrygowac, jak jej mama dyryguje tata, moze przez to to wszystko? Ogolnie ma glupi tok myslenia jak na 23 letnia babe, taki jakby zycia nie znala. Dodam, ze rok temu byla taka sytuacja, ze w październiku 2018 znalazlem na jej laptppie na srodku pulpitu folder o nazwie D, a w nim zdjęcia z bylym, z ktorym niby wtedy nie była juz od kwietnia 2017, a my jestesmy razem od stycznia 2018. Mowila, ze nie wiedziala, co tam te zdj robią, pomimo, ze robila mase projektow na studia na laptopie i pulpit raz byl zawalony, a raz prawie pusty. Meczy mnie to, jak ciagle mowi, ze zostane sam w domu, ze gadala z rodzicami, ze jedzie, tak mnie podkręca i męczy. Jeszcze to jest bardziej męczące, bo spi 20cm ode mnie. Ps mieszkanie ze mna i z mama to byl jej pomysł, bo wiecej oszczedzi kasy.

9

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.
balin napisał/a:

Emphatic25 nie zachowuj się jak Autor. Chyba, że też masz stwierdzone jakieś objawy chorobowe.
Dziewczyna jeśli chce jechać do Anglii, to niech jedzie. Dowie się, że tam kasa nie leci z nieba, jak manna w Biblii. Znajdywanie sobie kogoś w obcym kraju, tez takie proste nie jest.
Ja tu widzę dziecinadę i potrzebę dostania troszkę po tyłeczku od życia. smile


Słucham? jakie objawy chorobowe? i co to znaczy nie "zachowuj się jak autor" ?      Co do tego że kasa za granicą nie leci z nieba, nigdzie nie leci.. ale łatwiej się tam żyje niż w Polsce - a jak ktoś ma dobre kwalifikacje i język to dużo lepiej.

10

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Po co jesteście razem? Nie ma w Waszym związku miłości. Ona nie ma do Ciebie szacunku, Ty nie masz szacunku do niej.
Rozstańcie się i tyle w temacie.

P.S. Jak Ty nie widzisz problemu w powiedzeniu swojej dziewczynie, że ''mlaszcze jak świnia'', to sorry, ale... źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz.

11 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-11-11 14:03:11)

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Autorze, opisales te dziewczynę i jej zachowania tak dokładnie, że czuję tak, jakbym znała te pannę. Jesteś więc dobrym obserwatorem i potrafisz wyciągać właściwe wnioski, a skoro tak, to nie wiem dlaczego jeszcze się z nią ciagasz?
Sam o sobie nie masz zbyt dobrego zdania (łatwo można to wyczytać między wierszami) i jakby tego było mało, to trzymasz przy sobie osobę, która non stop obniża twoja wartość. Zachowujesz się tak,  jakby jej zdanie było święte. Palcem o palec w bucie nie kiwniesz, bo ona zaraz będzie cię krytykowała. I tak źle, i tak niedobrze. Musisz naprawdę źle się czuć w towarzystwie tej dziewczyny, skoro doszło do tego, że aż tu zakładasz swój wątek.
Czy jesteś jej niewolnikiem albo masochista, że pozwalasz na to, by ktoś tobą pomiatal?
A jaka ty masz z niej korzyść, jaki pożytek skoro tak uparcie się jej trzymasz?
W łóżku też robi Ci łaskę?
Ona wie, że nie jesteś przebojowy, że nie masz cech lidera, o którego towarzystwo świat by zabiegał i taka wiedzę na twój temat wykorzystuje przeciwko tobie po to, by jeszcze bardziej cię zdolowac i pokazać, że masz szczęście, że ona zadaje się z taką niedojda. Jak możesz pozwalać na to, by ktoś tak po tobie jeździł? Nie potrafisz się odszczeknac?
Mówi się, że jaka matka, taka córka, jest jeszcze kilka innych przysłów na ten temat. Ty widzisz jej rozdarta matkę, która nawet przy tobie poniza swojego męża, który posłusznie jak pachol robi wszystko, co hetera każe i nic ci to nie mówi?
Trzymaj się dalej tej panny, a za kilka lat przekonasz się, jak będzie ci się z nią żyło na co dzień.
Myślę, że powinieneś pójść na jakiś trening asertywności, może na jakąś terapię w celu wypracowania sobie cech męskich, pokonania leków i zbudowanie poczucia własnej wartości. Z tą młoda roszczeniowka daj sobie spokój, bo ona będzie cię spowalniala w pracy nad sobą, a jeśli na ten moment nie potrafisz jej pogonic, to zacznij chociaż terapię, a za jakiś czas, gwarantuje ci ze tak będzie, tak się wewnętrznie wzmocnisz i uwierzysz w siebie, że bez problemu wysadzisz rozdarta  roszczeniowke ze swojego życia.
Inaczej skończysz jak jej ojciec.

12 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-11 14:12:19)

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Afera, bo nie poszedłem do biedronki xd i ze w życiu na nia liczyć juz nie bede mógł, bo nie zostałem 1,5h dłużej i nie czekałem tyle na pociąg i nie poszedłem stac 40min w kolejce, bo spieszylem sie na pociąg, bo moja mama sama remontuje i chce jej pomóc, bo tak srednio daje sobie radę, a ja zamowilem wcześniej bilet i najważniejsze, sam dałem propozycje ze jakbym byl w biedrze to jej dam znac, ale ona nie rozumie, ze moze czasami tak być, ze ciezko jest cos zrobić, bo obiecalem. Widze, ze była wychowana tak, ze kazdy musial robić, co ona chce, a jak nie to dziecko sie awanturowalo. Brat burak i niewykształcony matol, ma 30lat i dopiero od 2 lat zarabia pieniądze, a wcześniej co mial? Idiotyzm mamy i jej, zapatrzeni i tępi, to ze ma licencjat nie oznacza, ze jest nie wiadomo, kim, uwaza sie za inteligentna, mowi o tym, a tego nie pokazuje. Tylko targa mnie psychicznie i klamie, i obiecuję sama.. A nie dotrzymuje slowa.

13

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Jko, piszesz jedno zdanie mające 4 linijki. Naprawdę nie da się krócej?

Deal jest taki, że Ty jesteś pierdołą, a ona Cię nie szanuje. Więc przestań mówić kto jest tępy a kto nie jest i zastanów się, co chcesz z tym związkiem zrobić.

14

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.
jko napisał/a:

Afera, bo nje poszedłem do biedronki xd i ze w życiu na nja liczyć juz nie bede mógł bo nie zostałem 1,5h dłużej i nje czekałem tyle na pociąg i nke poszedłem stac 40min w kolejce bo spieszylem sie na pociąg bo moja mama sama remontuje i chce jej pomóc bo tak srednio dsje sobie radę, a ja zamowilem wcześniej bilet i najważniejsze, sam dałem propozycje ze jakbym byl w biedrze to jej dam znac, ale ona nje rozumie ze moze czasami tak być ze ciezko jest cos zrobić, bo obiecslem. Widze ze była wychowana tak ze kazdy musial robić co ona chce a jak nie to dziecko sie awanturowalo. Brat burak i niewyksztalcony matol ma 30lat i dopiero od 2 lat zarabia pieniądze, a wczezniej co mial? Idiotyzm mamy i jej, zapatrzeni i tępi, to ze ma licencjat nke oznacxa ze jest nie wiadomo kim uwaza sie za  inteligentna mowi o tym a tego nie pokazuje. Tylko targa mnie psychicznie i klamie i obiecuję sama.. A nje dotrzymuje slowa.

No widzisz więc sam z kim się zadajesz.
Teraz jesteś zły na nią, więc tak piszesz, ale jak minie ci złość, to co zrobisz? Polecisz do niej, żeby się tłumaczyć i będziesz blagal o przebaczenie?
Powtarzam raz jeszcze-postaw się tym razem i zacznij pracować nad poczuciem własnej wartości. Za rok dwa będziesz innym człowiekiem i nie skończysz jako ponizany lokaj swojej pani, któremu zakazuje się mieć własne zdanie.
Głową do góry.

15 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-11 14:27:40)

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Ogólnie to jestem tez zajechany tym ze u mnie w domu bylo kiedys zle i tato niezle mnie ponizal, teraz jest normalnie no od 5lat cos tskiegoale jednak wszystko zostalo, mam wlasciwie tylko ja bo znajomi sie rozeszli, tez czesto jej odszczekuje to nie jest tak ze ja nic nie robię i nie mówię, tylko ze jak widze ze juz takie glupoty zaczyna gadać to zmieniam temat albo przesraje gadac. Na początku związku bylo inaczej od czerwca tamtego roku cos die zjechalo, to ja bylem liderem, ale od tamtego roku cos mi zaczęło walić na glowe w kwestii tej nerwicy lekowej. Chyba serio powiniebem isc na taki kurs, bo chodzilem na boks 3lara z myślą ze bede pewniejszy siebie, jednak nie sa bardzo. Ona jest moja pierwsza dziewczyna, boje sje tego co bedzie kiedy bedzie trzeba sie rozstac jak bedzie wyglądało moje życie bez niej, czy bedxie gorzej cxy sie podniose ale znajac siebue to sie podniose, odbuduje i pewnie nigdy byn sie do tego nie doprowadził, mysle ze istotne jedt to ze ona często wybuchala publicznie a ja sie wstydziłem pezy ludziach poruszac tematów niektorych i zlewalem moze przez to poczula sie lepiej bo ja jej odpuściłem wiec jest gora. Moze powinienm to skończyć? Jak chce to niech jedzie i jak wroci jutri do donu bo ma taki zamiar to powiedziec ze niech da kase ja odesle rzeczy? Sam nie wiem, zawsze wiedxkalen ze jesli chodzi o zwiedzanie podróże sport itd to zycia w tej kwestii mkev nje bede, a co z łóżkiem? Ja cos inicjowalem ona sama nie za bardzo.

Lady Loka napisał/a:

Jko, piszesz jedno zdanie mające 4 linijki. Naprawdę nie da się krócej?

Deal jest taki, że Ty jesteś pierdołą, a ona Cię nie szanuje. Więc przestań mówić kto jest tępy a kto nie jest i zastanów się, co chcesz z tym związkiem zrobić.

A no, nawet nie zauwazylem..

16

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

jko, proszę, byś zapoznał się z Regulaminem naszego Forum, a szczególnie z punktem 10 dot. poprawnej pisowni.

17 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-11 14:53:41)

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Cyngli, ja mam do niej szacunek tylkl tutaj napisalem ze mlaszcze jak swjnja bo mnie temat denerwuje, nigdy do niej nie przeklnalem, nawet nie powiedziałem do niiej 'dupa' swinia tez nie, nawet nie wiem czy kiedykolwiek powiedzialem cos w stylu 'gówno mnie to obchodzi' nawet gdy bylen zdenerwowany ja do niej tak nje mowie i nigdy nie mówiłem, teraz piszę.. Ale co innego tutaj a co innego na żywo zwlaszcza ze jakbym miał serio ubrac to w slowa to bym bana dostal ale ja takk nie jestem. To ona gdy wybucha mowi o rozstaniu, mowi abym wulgaryzm, mowi jaki to ja nie jestem a ja chyba 2 razy jak już ona przesadzala coś jej powiedziałem w jej stylu. Może macie racje, teraz moalem pisac czy na pewno mam do niej nie dojechać ale chyba się powstrztmam. Nerwica zndeprecha mnie zajęchaly a kiedyś to ja byłem liderem, tak to jest gdy zle jest w życiu rodzinnym i to się odbija na moje wlasne prywatne. Moze sobie kiedys podziękuję za to uwolnienie sie od niej i odbudowanie... Starego siebie.

Dobrze, teraz postaram sie pisać normalnie na telefonie. Chciałbym zobaczyć jej minę kiedy przyjezdza do Anglii rzucajac studia a tutaj nagle jedyna praca to w sklepie ale z dobrym angielskim. Jeszcze dostanie za swoje smile będzie żałować...

18

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.
jko napisał/a:

Cyngli, ja mam do niej szacunek tylkl tutaj napisalem ze mlaszcze jak swjnja bo mnie temat denerwuje, nigdy do niej nie przeklnalem, nawet nie powiedziałem do niiej 'dupa' swinia tez nie, nawet nie wiem czy kiedykolwiek powiedzialem cos w stylu 'gówno mnie to obchodzi' nawet gdy bylen zdenerwowany ja do niej tak nje mowie i nigdy nie mówiłem, teraz piszę.. Ale co innego tutaj a co innego na żywo zwlaszcza ze jakbym miał serio ubrac to w slowa to bym bana dostal ale ja takk nie jestem. To ona gdy wybucha mowi o rozstaniu, mowi abym wulgaryzm, mowi jaki to ja nie jestem a ja chyba 2 razy jak już ona przesadzala coś jej powiedziałem w jej stylu. Może macie racje, teraz moalem pisac czy na pewno mam do niej nie dojechać ale chyba się powstrztmam. Nerwica zndeprecha mnie zajęchaly a kiedyś to ja byłem liderem, tak to jest gdy zle jest w życiu rodzinnym i to się odbija na moje wlasne prywatne. Moze sobie kiedys podziękuję za to uwolnienie sie od niej i odbudowanie... Starego siebie.

Dokładnie, dobrze kombinujesz. Kiedyś, być może, podziękujesz jej za te znajomość i za lekcję, którą ci dała, bo może skończysz mazac się i nad sobą uzalac, tylko weźmiesz się w końcu za siebie. Nie ma niczego lepszego niż porzedny  w. k. u. r. w, a ty właśnie go zaliczasz.
Branie doraźne leków uspokajajcych to nic złego i jeśli pomaga ci hydroksyzyna, to możesz ją brać. Jeśli jednak masz nerwice, która uniemożliwia ci normalne funkcjonowanie, bycie takim, jakim byłeś kiedyś, to idź do lekarza i zacznij brać leki na nerwice i depresję. Za jakiś rok, jeśli teraz zaczniesz koic nerwy na poważnie rozprawisz się z nerwica, a jeśli zaczniesz też terapię w celu wyrobienie w sobie poczucia własnej wartości, to kto wie, jaką przeżyjesz metamorfozę. Będziesz innym człowiekiem albo wrócisz do starego siebie i sam będziesz się sobie dziwił, że tkwiles w układzie z taką wiecznie krytykują a cię roszczeniowka.
Broń się przed tym, by nie skończyć tak, jak skończył jej ojciec.

19 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-11 19:16:09)

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Wydaje mi się, ze jej na mnie nigdy tak na prawde nie zależało, wrocila i powiedzala, ze pogada z mama na powaznie i ze jest to jej decyzja, ja powiedzialem ze od wczoraj taka awantura o glupi sklep, to nic nie powiedziała, powiedziała na spokojnie ze nie jestem czlowiekiem do życia.
Kiedyś przeczytałem, że kobiety wybierają sobie facetów przez pryzmat ich ojców, jeśli to prawda to faktycznie, nie jestem jak jej tato.
W ogole nie jest jakoś specjalnie smutna, uszczypliwa, bo coś zamawiałem i mi szkoda było trochę pieniędzy, to jeszcze usłyszałem, że jestem tępy bo 1 raz z czegoś korzystam i się zastanawiam jak to funkcjonuje.
Wydaje mi się, że nigdy jej nie zależało specjalnie na mnie, że dobrze manipuluje i gra.
Powiedziała, ze nie muszę jej jutro odprowadzać na pociąg i coś tam żegnaj, ale siedzi obok mnie tyle, że na łóżku  i słucha muzyki, smutnej jakieś o dawaniu sobie rady, nowy początkach, wiarą w siebie.

Nie lubię w sobie tego, że bardzo wszystko przeżywam, duszę w sobie oraz że jestem osobą która jest bardzo sentymentalna, myśle, że byłbym dobrym człowiekiem dla "dobrej" kobiety która byłaby inna niż ona.
Martwię się co będzie dalej. Ona jest w stosunku do mnie z dnia na dzień zrobila się mega obojetna, nawet nie wierze ze ktos potrafiłby tak sie zmienic w stosunku do kogos z soboty na niedziele. Dziwnie sie czuję.

haha, nawet teraz jakiś serial oglada i tam jest facet ktory sie straszne slucha swojej kobiety.
To mowila ze jej zazdrosci ze jej facet sie jej we wszystkim slucha, sama powiedziala to o czym dzisiaj pisala.
Nic jej ne zrobilem zlego, nie bylem dla niej zly. Ona do mnie z tekstem "dlatego trzeba mieszkac ze soba przed slubem, aby zobaczyc czy jest dobrze, tu ejst nie dobrze dlatego sajonara" a teraz lezy na lozku.

Juz się czuje jakby ona byla moim wrogiem, jestem zmieszany. Niech tylko wstanę jutro i ją zaczne "odprowadzać".
Boże, daj mi siłe jeśli ty gdzieś tam jesteś, bo jesli bede sam, to życie będzie dla mnie bardzo ciężkie i samotne. Budowanie wszystkiego... wszystkiego na nowo.

Nie pisz, proszę, postu pod postem. Używaj opcji "edytuj".

20

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.
jko napisał/a:

bo jesli bede sam, to życie będzie dla mnie bardzo ciężkie i samotne. Budowanie wszystkiego... wszystkiego na nowo.

Będzie ciężkie przez pierwszy miesiąc, może dwa. Potem zaczniesz widzieć więcej i doceniać to, że nikt już nie wyniszcza Cię od środka. Przechodziłem związek z toksyczną, czepialską i wiecznie mającą z czymś problem kobietą i choć rozstanie wydawało się końcem świata, to satysfakcja i poczucie szczęścia, kiedy układasz sobie potem życie na nowo z ciepłą, dobrą i mądrą kobietą jest nie do opisania.

Nie trać proszę już więcej czasu, bo każdy dzień, tydzień, miesiąc dłużej w tej relacji to czas, który zabierasz sobie na poznanie kogoś wartościowego. Z jakichś powodów Twoja dziewczyna nadal z Tobą jest i to przeciąga, może tak jest w tym momencie dla niej wygodnie, ale rozstanie to już tylko kwestia czasu. Jeśli straciła do Ciebie szacunek i zaczyna Tobą poniewierać to już jest koniec. Nie daj się wyniszczać od środka, bo to ona ma w głowie jakiś problem, nie Ty. Ratuj się! Ewakuuj z tej chorej relacji i zacznij budować SIEBIE na nowo! Praca, sport, wygląd, hobby, książki, towarzystwo, podróże - postaw w końcu na SIEBIE, a za rok wrócisz do tego tematu na forum, przeczytasz swój post i z dumą stwierdzisz jaką drogę przeszedłeś i że już nie chcesz takich jak ona w swoim życiu. A jeśli z kimś będzie, to będziesz temu facetowi po prostu współczuł. Powodzenia!

21

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Rozumiem, że ona nadal u Ciebie, u Was mieszka?
Po takich tekstach, powinieneś ją z domu wyprosić.
Po prostu, jak jej nie odpowiada, ma się teraz spakować jak stoi czy siedzi/leży i do widzenia.
Za jakie grzechy Ty jeszcze słuchasz we własnym domu tego, co ona na Ciebie mówi?
Niepojęte.
Naprawdę potrzebujesz pomocy.

22

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.
balin napisał/a:

Emphatic25 nie zachowuj się jak Autor. Chyba, że też masz stwierdzone jakieś objawy chorobowe.
Dziewczyna jeśli chce jechać do Anglii, to niech jedzie. Dowie się, że tam kasa nie leci z nieba, jak manna w Biblii. Znajdywanie sobie kogoś w obcym kraju, tez takie proste nie jest.
Ja tu widzę dziecinadę i potrzebę dostania troszkę po tyłeczku od życia. smile

W Anglii sie duuuuzo latwiej zarabia kase, a znajdywanie chlopa to jak pstrykniecie palcami. Jezeli sie mowi biegle po Angielsku.


Autorze,
Ta dziewczyna traktuje Cie jak szmate. Nie ma do Ciebie szacunku, nie wie czego chce. Ty tez masz rozne problemy.
Poglebiasz swoje problemy psychiczne ta relacja. Jest to relacja pozbawiona stabilosci.

23

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Winter.Kween
Nie lubię jak ktoś manipuluje moimi wypowiedziami. To znaczy przeinacza, to co powiedziałem. Nie rób tego proszę. A jeśli się do nich nie odnosisz, to ich nie cytuj.

24 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-13 11:48:22)

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.
balin napisał/a:

Winter.Kween
Nie lubię jak ktoś manipuluje moimi wypowiedziami. To znaczy przeinacza, to co powiedziałem. Nie rób tego proszę. A jeśli się do nich nie odnosisz, to ich nie cytuj.

Kasa leci jak manna w Angli. I znajdywanie kogos jest latwe.
[niepotrzebne zaczepki]

25

Odp: Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Proszę WSZYSTKICH o powrót do kulturalnej dyskusji bez wzajemnego dogryzania sobie.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ona chce wyjechać, traktuje mnie bez szacunku i wszczyna awantury.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024