Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi

Dobry wieczór,
Piszę do Pań, ale również panów jeśli są po wazektomi i nie tylko. Podstawowe pytanie: czy zauważyliście zmianę w częstotliwości seksu np. po odstawieniu hormonów?
Myślę, że jest to jeden z kilku czynników, który  spowodował zmianę pożycia małżeńskiego, chociaż żona zarzeka się, że ma to znikomy wpływ.
Przed wazektomią było normalnie. Seks 2 razy w tygodniu, często spontanicznie, z ikrą, pożądaliśmy się wzajemnie.
Po wazektomi żona oczywiście odstawiła tabletki i zaczęły się zmiany. Do zabiegu doszło 3 lata temu.  Seks następował w zasadzie naturalnie, mam na myśli, ze kochaliśmy się głównie w okolicach owulacji. Potrafiła mieć chcice 3-5 dni z rzędu, potem brak potrzeby zbliżeń, może pojedyńcze zachcianki.
Dzisiaj, gdy kochamy się raz miesiącu, to jest sukces

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi

Myślę, że wazektomia nie ma tutaj nic do rzeczy. Odstawienie hormonów tak samo, tabletki zwykle obniżają libido, nie podwyższają, więc ich odstawienie sprawia, że wszystko wraca do normy.
Twoja żona po prostu nie ma ochoty na seks. Rozmawiałeś z nią o tym?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi
Lady Loka napisał/a:

Twoja żona po prostu nie ma ochoty na seks.

Tu trzeba dodać, że z całą pewnością, nie ma ochoty na seks z nim. smile

4 Ostatnio edytowany przez m4jkel (2019-11-09 10:59:36)

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi
balin napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Twoja żona po prostu nie ma ochoty na seks.

Tu trzeba dodać, że z całą pewnością, nie ma ochoty na seks z nim. smile

Odpowiadając na pytanie czy próbowałem rozmawiać. Owszem. Uznała wtedy, że jest przemęczona, trochę zestresowana nową pracą, że ma niską samoocenę. Po 2 ciążach przybrała na wadze, co jest zrozumiałe, przy tym siedzący tryb życia. Wielokrotnie wspomina, że musi się wziąć za siebie, a na gadaniu się kończy Tylko, że... ja też jestem przemęczony, mam stres w pracy, mnie dzieci również potrafią dać w kość, bardzo często kładę się do łóżka dwie godziny po tym, jak ona wyleguje się już w łóżku i ogląda TV - pewne rzeczy same w domu się nie zrobią. Robię bardzo dużo zwyczajnych prac domowych. Wielokrotnie mówi, że jestem wspaniałym, troskliwym mężem.
Mam to poczucie, że mnie kocha, ale nie pożąda. Próbowałem ostatnio znów o tym porozmawiać, to szybko ucięła temat twierdząc, że nie lubi rozmawiać o seksie.
Co do kwestii, że nie chce seksu "ze mną". I tak, i nie.
Kilka razy w miesiącu dochodzi do sytuacji, gdy w ciągu w dnia żona prowadzi grę wstępną. Ociera się o mnie, wkłada ręce w majtki i mrucząc miętosi penisa, klepie mnie po tyłku, gdy zmywam naczynia. Mówi, że myśli o mnie i tam na dole, gdy wychodzi z łazienki w samym ręczniku, pochyla się przede mną bym popatrzył sobie. Filuternie ucieka, gdy próbuję w takich momentach wykorzystać sytuację. Przychodzi wieczór, zbliżam się do niej: zostaw mnie, nie mam ochoty, oglądam serial/czytam książkę. CO JEST? myślę sobie. Jak mam nie fiksować, gdy nabuzowany w ciągu dnia, wieczorem muszę sam spuścić pary w gwizdek. I ponownie, gdy próbuję wyjaśnić, to ucina temat.
Wiem przy tym, że ogląda porno, wiem, że fantazjuje, ale sama stwierdziła, że to tylko fantazje.
Jeszcze słówko o samym seksie, jeśli już do niego dochodzi. Bardziej skupia się na sobie, na swojej potrzebie osiągnięcia orgazmu. Jest więcej zabawy z pieszczotami i oralnej, mniej penetracji. 
Odrzucę od razu argument, który często się tu pojawia, że przestałem być dla niej atrakcyjny. Przybrałem na wadze, zapuściłem brodę i dbam o nią, tak samo jak o fryzurę na dole. Sama podkreśla, że jestem bardziej męski, że nadal jej się podobam. Nie mogę uznać, że kłamie.
Szanuję, ufam, bardzo kocham moją żonę. Każdy jej kilogram, każdy nerw (rzuca palenie), pomagam jej w domu, z dziećmi, na tym polu nie ma co narzekać. Czuję się szczęśliwy jako ojciec i mąż, ale nie jako kochanek. Nie wiem już jak do tego podejść. Nie rąbnę w stół i nie powiem "kawa na ławę, co się dzieje".

5

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi

No to olej jej mówienie, że nie będzie rozmawiać o seksie, posadź przy stole tak, żeby Ci nie uciekła i powiedz jej wprost, jak jej gierki na Ciebie działają. Niech się określi. Dorosła jest, dojrzała, a dojrzałość to też umiejętność rozmawiania na tematy trudne. Po tylu latach razem nie powinno być już między Wami seksualnego tabu.
Normalna kobieta jak nie chce seksu to nie prowadzi takich gierek.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6 Ostatnio edytowany przez balin (2019-11-09 18:16:24)

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi
Lady Loka napisał/a:

No to olej jej mówienie, że nie będzie rozmawiać o seksie, posadź przy stole tak, żeby Ci nie uciekła.

Ale to jest dorosła kobieta, a nie małe dziecko.

Lady Loka napisał/a:

Niech się określi.

Przecież nie jest łatwo powiedzieć, że prawdopodobnie jest się uzależnionym od porno i bodźców związanych z masturbacją.

7

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi
balin napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

No to olej jej mówienie, że nie będzie rozmawiać o seksie, posadź przy stole tak, żeby Ci nie uciekła.

Ale to jest dorosła kobieta, a nie małe dziecko.

Lady Loka napisał/a:

Niech się określi.

Przecież nie jest łatwo powiedzieć, że prawdopodobnie jest się uzależnionym od porno i bodźców związanych z masturbacją.

Ojojoj. Jakby to był tak wielki problem - włączyć porno i masturbację w seks partnerski. Dla chcącego nic trudnego.

Gorzej, że pewnie małżonek nie wyobraża sobie takiego układu. Stąd reakcja żony.

8

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi
balin napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

No to olej jej mówienie, że nie będzie rozmawiać o seksie, posadź przy stole tak, żeby Ci nie uciekła.

Ale to jest dorosła kobieta, a nie małe dziecko.

Lady Loka napisał/a:

Niech się określi.

Przecież nie jest łatwo powiedzieć, że prawdopodobnie jest się uzależnionym od porno i bodźców związanych z masturbacją.

Po tylu latach ze sobą nie powinno to byc niemozliwe. A mąż ma prawo żądać odpowiedzi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi
m4jkel napisał/a:

Tylko, że... ja też jestem przemęczony, mam stres w pracy, mnie dzieci również potrafią dać w kość,

Boszszzzzz... ależ jesteś biedny. Bierzesz żonę na litość?


bardzo często kładę się do łóżka dwie godziny po tym, jak ona wyleguje się już w łóżku i ogląda TV - pewne rzeczy same w domu się nie zrobią.

https://thumbs.dreamstime.com/z/krokodyl-%C5%82zy-56965386.jpg



Wielokrotnie mówi, że jestem wspaniałym, troskliwym mężem.
Mam to poczucie, że mnie kocha,


https://as1.ftcdn.net/jpg/02/80/20/00/500_F_280200063_NPw3ZJcV9WPq2BxjKgcnJn2f1fwm7AGK.jpg



ale nie pożąda.

https://fee.org/media/25133/gone_with_the_wind_clark_gable_rhett_scarlet.jpg


Bardziej skupia się na sobie, na swojej potrzebie osiągnięcia orgazmu. Jest więcej zabawy z pieszczotami i oralnej, mniej penetracji.

Żona bardzo dobrze robi. A Ty nie masz orgazmów z nią?

 

Czuję się szczęśliwy jako ojciec i mąż, ale nie jako kochanek. Nie wiem już jak do tego podejść. Nie rąbnę w stół i nie powiem "kawa na ławę, co się dzieje".

Seks to delikatna sprawa. NIe naprawisz tego w drodze rozmów -- nie słyszałem o takim sukcesie nigdy u nikogo... trwałym sukcesie, a nie pierwszych tygodniach po rozmowie...

Jedyna opcja to ją na nowo poderwać. Jak w narzeczeństwie. Czy Ci się uda? Może, może... Czy ona ulegnie? Może tak... ale czy Tobie starczy sił na uporczywy podryw?

PS. dla Ciebie ważniejsze są czyste gary niż poleżenie z żoną w łóżku przez 2 godziny...

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

10

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi

Może żona chce odmiany i żebyście mieli seks w kuchni np,  Ty czekasz do wieczora?
Być może nie mów Ci o tym, bo kiedyś odtrąciłeś taką propozycję?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

11

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi
Ela210 napisał/a:

Może żona chce odmiany i żebyście mieli seks w kuchni np,  Ty czekasz do wieczora?
Być może nie mów Ci o tym, bo kiedyś odtrąciłeś taką propozycję?

Albo na pralce automatycznej smile

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

12

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi
Ela210 napisał/a:

Może żona chce odmiany i żebyście mieli seks w kuchni np,  Ty czekasz do wieczora?
Być może nie mów Ci o tym, bo kiedyś odtrąciłeś taką propozycję?

równiez mysle ze jej brauje spontanicznosci, a autor zwleka z seksem do wygodnego, nudnego wyra:)

13 Ostatnio edytowany przez m4jkel (Wczoraj 16:47:38)

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi

Gary, nie trafiłeś. Wyrywanie zdań z kontekstu i okraszanie ich obrazkami jest dla mnie oznaką infantylności. Odniosłem wrażenie, że trafiłem na forum Smyka. Dziękuję za Twój głos, ale mylisz się i oczekiwałbym bardziej merytorycznej dyskusji. I proszę Cię, naprawdę sądzisz, że mógłbym bardziej chcieć stać przy garach niż kochać się?
Pralka była, a żeby to raz? smile  Spontaniczności było kiedyś o wiele więcej. Ja wciąż próbuję inicjować te tematy, kończy się na przytulaniu i słowie "kochanie, wieczorem". A wieczorem nic się nie dzieje. .
Wczoraj doszło do rozmowy, scenariusz był taki, jak się spodziewałem. Wyłożyłem kawę na ławę, opowiedziałem o moich uczuciach i odczuciach, z czym mi źle, z czym walczę. W pierwszym momencie zareagowała emocjonalnie (zrozumiałe), wypierała się, że problemu nie widzi, że przesadzam. W przypływie złości uznała, że może lepiej jakbym znalazł sobie kochankę. Konsternacja. Nie, pragnę tylko jej. Jednak po chwili otworzyła się. Zwraca uwagę na ciągłe przemęczenie, na kompleksy związane z wagą, z brakiem kondycji, walki ze swoim nałogiem. Wyszło na to, że odczuwamy bardzo podobnie, że nasze życie zrobiło się szare, rutyna. I jak ja traktuje seks jako małe remedium na tę szarość, bo endorfiny, to wspaniała rzecz, tak żona przestała to widzieć. Chociaż wychodzimy na miasto, wciąż jak młoda para trzymamy się za ręce, tak widać nie wystarczy.
Oczyściliśmy atmosferę. Nie wiem gdzie zajdziemy, ale nie pozostaje mi nic innego jak wspierać ją w walce o siebie, o lepsze samopoczucie i może seks wróci z czasem.

14

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi
m4jkel napisał/a:

Gary, nie trafiłeś. Wyrywanie zdań z kontekstu i okraszanie ich obrazkami jest dla mnie oznaką infantylności. Odniosłem wrażenie, że trafiłem na forum Smyka. Dziękuję za Twój głos, ale mylisz się i oczekiwałbym bardziej merytorycznej dyskusji. I proszę Cię, naprawdę sądzisz, że mógłbym bardziej chcieć stać przy garach niż kochać się?
Pralka była, a żeby to raz? smile  Spontaniczności było kiedyś o wiele więcej. Ja wciąż próbuję inicjować te tematy, kończy się na przytulaniu i słowie "kochanie, wieczorem". A wieczorem nic się nie dzieje. .
Wczoraj doszło do rozmowy, scenariusz był taki, jak się spodziewałem. Wyłożyłem kawę na ławę, opowiedziałem o moich uczuciach i odczuciach, z czym mi źle, z czym walczę. W pierwszym momencie zareagowała emocjonalnie (zrozumiałe), wypierała się, że problemu nie widzi, że przesadzam. W przypływie złości uznała, że może lepiej jakbym znalazł sobie kochankę. Konsternacja. Nie, pragnę tylko jej. Jednak po chwili otworzyła się. Zwraca uwagę na ciągłe przemęczenie, na kompleksy związane z wagą, z brakiem kondycji, walki ze swoim nałogiem. Wyszło na to, że odczuwamy bardzo podobnie, że nasze życie zrobiło się szare, rutyna. I jak ja traktuje seks jako małe remedium na tę szarość, bo endorfiny, to wspaniała rzecz, tak żona przestała to widzieć. Chociaż wychodzimy na miasto, wciąż jak młoda para trzymamy się za ręce, tak widać nie wystarczy.
Oczyściliśmy atmosferę. Nie wiem gdzie zajdziemy, ale nie pozostaje mi nic innego jak wspierać ją w walce o siebie, o lepsze samopoczucie i może seks wróci z czasem.

Pięknie cię żonka przekierowała pod głupiego pole. Kobieta, która ogląda porno masturbuje się. To znaczy, że ma potrzeby.

Dlaczego nie może robić tego z tobą? Zastanów się.

15

Odp: Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi

Czy pisałem, że tego nie robi? W ten sposób osiąga przy mnie orgazm. Nie jest uzależniona od porno i masturbacji, tego jestem pewny.
Mi chodziło o przyczyny zachowania, że kusi, prowadzi grę wstępną, a nie dopuszcza do zbliżeń. Nie tak czesto jak wcześniej. Zastanawiało mnie, co się zmieniło, a powodów może być kilkadziesiąt. Dlatego brałem pod uwagę zmiany w zachowaniu po wazektomi.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zrozumieć żonę i libido - po wazektomi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018