Niezrozumiałe intencje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Niezrozumiałe intencje

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez Buszująca w zbożu (2019-10-20 23:32:07)

Temat: Niezrozumiałe intencje

Hej, to znowu ja! Problemy na każdej płaszczyźnie xD w zasadzie może przesadziłam, nie jest to aż tak duży problem, ale jest coś, co nie daje mi spokoju. Mam znajomego. Znamy się krótko. Bardziej internetowo i telefonicznie, widziałam go raz w życiu, ale jest bardzo pomocny, troskliwy, dzwoni i rozmawiamy codziennie, czasem po kilka razy i... dostałam zaproszenie do niego do kraju. Poznaliśmy się jak pracowałam i mieszkałam zagranica, ale przez fb. Chce żebym wpadła na miesiąc, wtedy kiedy mam zastój w firmie i mamy pozwiedzać a przy okazji chce mi załatwić prace na ten okres, zebym nie nudzila się w domu jak go nie ma i poznała życie tam, ale w innym, większym mieście. Często mówi, ze może jak mi się spodoba, nie będę chciała wracać do Polski itp. Facet jest po rozwodzie, trochę starszy, samotny obecnie. Dziwnie to wszystko wyglada, mam obiekcje. W żartach niby pisze, ze jest zazdrosny, ciagle sprawdza gdzie jestem, co robię, wnika w szczegóły, wszystko ma ton żartu, ale zastanawia mnie to, czy ja coś nadinterpretowuje, czy jednak mam racje... może niech wypowiedzą się Panowie? Czy jest szansa na zwyczajna znajomość i mogę się mylić? Ja nic absolutnie od niego nie oczekuje, nie jest w moim kręgu zainteresowań, a coraz bardziej się zastanawiam czy ten wyjazd to dobry pomysł, bo chyba kazdy ‚zart’ ma w sobie coś z prawdy... natomiast mówiąc o przyszłości, planach, ciagle mnie w niej uwzględnia, nie jest to jakieś wymowne, ale niemal codziennie pada coś , co wg mnie można interpretować dwojako. Na pytanie czy on tak serio, ja które pozwoliłam sobie ostatnio odpowiedział „a jak myślisz?”. Odpowiedziałam, ze NIE WIEM, DLATEGO PYTAM, nie uzyskałam odpowiedzi, zmienił temat.
a może przesadzam?

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niezrozumiałe intencje

Jak nie jest w kręgu zainteresowań to daj spokój z wyjazdem . Z tego co piszesz raczej zależy mu aby na tym aby poznać Cię lepiej . Na wyjeździe możesz być zależna mieszkaniowo od niego , jak nie masz planów wobec niego , to możesz być postawiona w kłopotliwej sytuacji . Znajomość będzie koleżeńska na tyle na ile ustawisz granice .

Odp: Niezrozumiałe intencje
Morfeusz1 napisał/a:

Jak nie jest w kręgu zainteresowań to daj spokój z wyjazdem . Z tego co piszesz raczej zależy mu aby na tym aby poznać Cię lepiej . Na wyjeździe możesz być zależna mieszkaniowo od niego , jak nie masz planów wobec niego , to możesz być postawiona w kłopotliwej sytuacji . Znajomość będzie koleżeńska na tyle na ile ustawisz granice .

Czyli tez wydaje Ci się, ze on ma jakieś dalej idące plany wobec mnie? Właśnie tego się boje, bo teraz jedziemy na 2 dni w góry, wiec to inna sprawa i chce się przyjrzeć jego intencjom, ale tego miesiąca to się ostro obawiam... tym bardziej, ze na chwile obecna nie jestem tak dobrze ustawiona finansowo jak kiedyś, a on wymyślił, ze mi pomoże.

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

4

Odp: Niezrozumiałe intencje
Buszująca w zbożu napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:

Jak nie jest w kręgu zainteresowań to daj spokój z wyjazdem . Z tego co piszesz raczej zależy mu aby na tym aby poznać Cię lepiej . Na wyjeździe możesz być zależna mieszkaniowo od niego , jak nie masz planów wobec niego , to możesz być postawiona w kłopotliwej sytuacji . Znajomość będzie koleżeńska na tyle na ile ustawisz granice .

Czyli tez wydaje Ci się, ze on ma jakieś dalej idące plany wobec mnie? Właśnie tego się boje, bo teraz jedziemy na 2 dni w góry, wiec to inna sprawa i chce się przyjrzeć jego intencjom, ale tego miesiąca to się ostro obawiam... tym bardziej, ze na chwile obecna nie jestem tak dobrze ustawiona finansowo jak kiedyś, a on wymyślił, ze mi pomoże.

A czego oczekuje w zamian za tę pomoc?

Chcącemu nie dzieje się krzywda.
Odp: Niezrozumiałe intencje

Na bank wiąże z Tobą jakieś plany. Na wyjezdzie weekendowym od razu postaw granice.zobaczysz jak on zareaguje smile

6

Odp: Niezrozumiałe intencje

Nie jedź, dla niego to coś więcej, niż zwykła znajomość.

Odp: Niezrozumiałe intencje
Teufel napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:

Jak nie jest w kręgu zainteresowań to daj spokój z wyjazdem . Z tego co piszesz raczej zależy mu aby na tym aby poznać Cię lepiej . Na wyjeździe możesz być zależna mieszkaniowo od niego , jak nie masz planów wobec niego , to możesz być postawiona w kłopotliwej sytuacji . Znajomość będzie koleżeńska na tyle na ile ustawisz granice .

Czyli tez wydaje Ci się, ze on ma jakieś dalej idące plany wobec mnie? Właśnie tego się boje, bo teraz jedziemy na 2 dni w góry, wiec to inna sprawa i chce się przyjrzeć jego intencjom, ale tego miesiąca to się ostro obawiam... tym bardziej, ze na chwile obecna nie jestem tak dobrze ustawiona finansowo jak kiedyś, a on wymyślił, ze mi pomoże.

A czego oczekuje w zamian za tę pomoc?

Teoretycznie nic, mówi, ze jak coś czasem ugotuje będzie dobrze, mówi, ze to gościna i nie będzie brał kasy ...

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

8

Odp: Niezrozumiałe intencje

Przede wszystkim to jesteś ciekawa,zaintrygowana że aż "strach" masz okazję poobserwować swoje myślenie i emocje.
Witaj przygodo co zrobisz po tym będzie istotne.
Facet pewnie do końca nie wie jaki ma plan może być "elastyczny",  wiele zależy od Ciebie co zrobisz on odpowie na to.
Ty może masz podobnie zobacz czego Ty chcesz i co chcesz dać i wziąć.Jak on mówi że niezobowiązująco to niezobowiązująco czy mówi prawdę to się okaże,może sam chce wierzyć że taki z niego bezinteresowny gość.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

9

Odp: Niezrozumiałe intencje

Różne mogą być definicje koleżeństwa jak i rozliczeń za gościnę smile , lepiej mieć trochę kasy z sobą na ewentualność poszukiwania noclegu , mam nadzieję , że znasz go jako tako , bo jeśli to znajomość tylko z fejsa to nawet weekend razem może nie wiele wnieść do poznania go jakim jest naprawdę człowiekiem , tu chodzi o Twoje bezpieczeństwo .

Odp: Niezrozumiałe intencje
Morfeusz1 napisał/a:

Jak nie jest w kręgu zainteresowań to daj spokój z wyjazdem . Z tego co piszesz raczej zależy mu aby na tym aby poznać Cię lepiej . Na wyjeździe możesz być zależna mieszkaniowo od niego , jak nie masz planów wobec niego , to możesz być postawiona w kłopotliwej sytuacji . Znajomość będzie koleżeńska na tyle na ile ustawisz granice .

Może inaczej - nie chce teraz związku, nie donkonca tez fizycznie w moim typie, natomiast kręci mnie styl rozmowy i byłabym w stanie postawić na przygodę. Jednak to dobry człowiek wg tego, co zdążyłam zauważyć i nie chce go ranić. Dochodzi tez jakiś strach przed ewentualna zemsta i już sama nie wiem. No myśle, ze gdyby chciał tylko seksu, powiedziałby po tych ponad 2 miesiącach wprost, bo wielokrotnie gasiłam jakieś jego fanaberie typu „u nas w domu nie będzie kota”- bo mówiłam, ze uwielbiam koty. Powiedziałam, ze U WAS MOŻE NIE, ALE U NAS JUŻ OWSZEM. I wiele takich tesktów padało, mówił o mnie, o nas jakbyśmy co najmniej byli razem albo mieli taki plan. I mimo, ze gasiłam jego entuzjazm, on nie przestał, ale jakoś nie wykracza to poza iluzje żartu i dlatego moje mieszane uczucia. Bo ciagle sobie wmawiam, ze może mimo wszystko on tez wcale nie ma poważnych zamiarów. Reasumując, oboje jesteśmy samotni i ja nie wykluczam romansu. Natomiast nie chce się wiązać i nie bardzo potrafię ogarnąć ten temat. Bo ani nie ma konkretów, w obliczu których mogłabym przedstawić swoje stanowisko, ani nie mam na tyle jaj, by zagrać va bank i powiedzieć o tym pierwsza. Nie chce tez stracić go jako kumpla, bo ja jestem pewna, ze nie chce z nim być. Nie ten czas i do tego, moje przeczucie, ze ma jednak zaborczą  naturę.

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

11

Odp: Niezrozumiałe intencje
Buszująca w zbożu napisał/a:
Teufel napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:

Czyli tez wydaje Ci się, ze on ma jakieś dalej idące plany wobec mnie? Właśnie tego się boje, bo teraz jedziemy na 2 dni w góry, wiec to inna sprawa i chce się przyjrzeć jego intencjom, ale tego miesiąca to się ostro obawiam... tym bardziej, ze na chwile obecna nie jestem tak dobrze ustawiona finansowo jak kiedyś, a on wymyślił, ze mi pomoże.

A czego oczekuje w zamian za tę pomoc?

Teoretycznie nic, mówi, ze jak coś czasem ugotuje będzie dobrze, mówi, ze to gościna i nie będzie brał kasy ...

Ale ja nie miałem na myśli gotowania.

Chcącemu nie dzieje się krzywda.

12

Odp: Niezrozumiałe intencje

Nie wykluczasz romansu , a już chcesz konkretnie się określać . Zabijesz całą spontaniczność smile . Wiesz , czasem lepiej za dużo nie zakładać , dziś to co go skreśla jutro może być wielkim plusem .

Odp: Niezrozumiałe intencje
Morfeusz1 napisał/a:

Nie wykluczasz romansu , a już chcesz konkretnie się określać . Zabijesz całą spontaniczność smile . Wiesz , czasem lepiej za dużo nie zakładać , dziś to co go skreśla jutro może być wielkim plusem .

W sumie masz racje. Ja po prostu nie chciałabym go zranić, stad te myśli. Ale rzeczywiście, wyczuje sytuacje spontanicznie smile taki banał a pomogło! Dzięki.

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".
Odp: Niezrozumiałe intencje
Teufel napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:
Teufel napisał/a:

A czego oczekuje w zamian za tę pomoc?

Teoretycznie nic, mówi, ze jak coś czasem ugotuje będzie dobrze, mówi, ze to gościna i nie będzie brał kasy ...

Ale ja nie miałem na myśli gotowania.

A co miałeś na myśli? No ja nie umiem odpowiedzieć, bo sama tego nie wiem, natomiast chyba oboje mamy podobne wnioski i właśnie tego się boję. Tzn no nie odbieram go jako psychopaty, ze mieszkanie za łóżko, ale właśnie nie chcę zostać postawiona w sytuacji, ze on jednak będzie do tego zmierzał, ja przykładowo nie będę chciała i zrobi się jakaś do kitu atmosfera. Jeśli natomiast miałabym płacić za mieszkanie, cały wyjazd mija się z celem, bo zarabiam w Polsce i na to samo albo gorzej mi wyjdzie, on zaproponował ten wyjazd typowo pod katem wspólnego zwiedzania a przy okazji, żebym dorobiła. No dziwne i poplątane to wszystko...

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

15

Odp: Niezrozumiałe intencje

Coś jest na rzeczy z jego strony. Facet jest ewidentnie podkręcony. Jeśli już koniecznie chcesz jechać to zalecałbym nie korzystać z gościny u niego, tylko nocować w hotelu, pensjonacie itp. Ale jeśli facet nie jest kompletnie w kręgu Twojego zainteresowania bliższego to lepiej sobie odpuść. To oszczędzi rozczarowań i nieprzyjemnych (może nawet niebezpiecznych) sytuacji.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

16

Odp: Niezrozumiałe intencje
Buszująca w zbożu napisał/a:
Teufel napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:

Teoretycznie nic, mówi, ze jak coś czasem ugotuje będzie dobrze, mówi, ze to gościna i nie będzie brał kasy ...

Ale ja nie miałem na myśli gotowania.

A co miałeś na myśli? No ja nie umiem odpowiedzieć, bo sama tego nie wiem, natomiast chyba oboje mamy podobne wnioski i właśnie tego się boję. Tzn no nie odbieram go jako psychopaty, ze mieszkanie za łóżko, ale właśnie nie chcę zostać postawiona w sytuacji, ze on jednak będzie do tego zmierzał, ja przykładowo nie będę chciała i zrobi się jakaś do kitu atmosfera. Jeśli natomiast miałabym płacić za mieszkanie, cały wyjazd mija się z celem, bo zarabiam w Polsce i na to samo albo gorzej mi wyjdzie, on zaproponował ten wyjazd typowo pod katem wspólnego zwiedzania a przy okazji, żebym dorobiła. No dziwne i poplątane to wszystko...

Buszująca, ja myślę tak. Tu wiele rzeczy się nie dodaje, albo inaczej tu wiele rzeczy za bardzo się dodaje. Powiem szczerze co o tym myślę. Gość jest po rozwodzie, więc można domniemywać, że jest wyposzczony  i  przyjaźń przyjaźnią, ale w tym przypadku tę granicę jest dość łatwo przekroczyć. Trochę alkoholu i hamulce puszczają. Teraz druga sprawa, jak pójdziesz tam do pracy to za dużo nie pozwiedzasz. A Ty sama wolałabyś to pozostawić na poziomie przyjaźni, czy jednak trochę bliższej relacji?

Chcącemu nie dzieje się krzywda.
Odp: Niezrozumiałe intencje
Teufel napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:
Teufel napisał/a:

Ale ja nie miałem na myśli gotowania.

A co miałeś na myśli? No ja nie umiem odpowiedzieć, bo sama tego nie wiem, natomiast chyba oboje mamy podobne wnioski i właśnie tego się boję. Tzn no nie odbieram go jako psychopaty, ze mieszkanie za łóżko, ale właśnie nie chcę zostać postawiona w sytuacji, ze on jednak będzie do tego zmierzał, ja przykładowo nie będę chciała i zrobi się jakaś do kitu atmosfera. Jeśli natomiast miałabym płacić za mieszkanie, cały wyjazd mija się z celem, bo zarabiam w Polsce i na to samo albo gorzej mi wyjdzie, on zaproponował ten wyjazd typowo pod katem wspólnego zwiedzania a przy okazji, żebym dorobiła. No dziwne i poplątane to wszystko...

Buszująca, ja myślę tak. Tu wiele rzeczy się nie dodaje, albo inaczej tu wiele rzeczy za bardzo się dodaje. Powiem szczerze co o tym myślę. Gość jest po rozwodzie, więc można domniemywać, że jest wyposzczony  i  przyjaźń przyjaźnią, ale w tym przypadku tę granicę jest dość łatwo przekroczyć. Trochę alkoholu i hamulce puszczają. Teraz druga sprawa, jak pójdziesz tam do pracy to za dużo nie pozwiedzasz. A Ty sama wolałabyś to pozostawić na poziomie przyjaźni, czy jednak trochę bliższej relacji?

Pisałam wyżej, ze dopuszczam przygodę, ale nie jestem pewna, za słabo go znam, natomiast związek nie wchodzi w rachubę. Nie jestem po pewnych przejściach na to gotowa , a i pomimo tego, ze go bardzo lubię, nie widzę bliższej relacji z powodu paru cech charakteru i po prostu tego, ze nie chce na obecnym etapie życia zobowiązań, ale wiadomo, jak kazdy (chyba) człowiek, mam swoje potrzeby i uważam, ze jak dwoje ludzi na coś przystaje to jest ok. Obawiam się jednak, ze nawet, gdyby coś się wydarzyło, on może chcieć czegoś więcej, a ja na pewno tego nie chce.

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

18

Odp: Niezrozumiałe intencje
Buszująca w zbożu napisał/a:

W żartach niby pisze, ze jest zazdrosny, ciagle sprawdza gdzie jestem, co robię, wnika w szczegóły, wszystko ma ton żartu, ale zastanawia mnie to, czy ja coś nadinterpretowuje, czy jednak mam racje... może niech wypowiedzą się Panowie? Czy jest szansa na zwyczajna znajomość i mogę się mylić? Ja nic absolutnie od niego nie oczekuje, nie jest w moim kręgu zainteresowań, a coraz bardziej się zastanawiam czy ten wyjazd to dobry pomysł, bo chyba kazdy ‚zart’ ma w sobie coś z prawdy... natomiast mówiąc o przyszłości, planach, ciagle mnie w niej uwzględnia, nie jest to jakieś wymowne, ale niemal codziennie pada coś , co wg mnie można interpretować dwojako. Na pytanie czy on tak serio, ja które pozwoliłam sobie ostatnio odpowiedział „a jak myślisz?”. Odpowiedziałam, ze NIE WIEM, DLATEGO PYTAM, nie uzyskałam odpowiedzi, zmienił temat.
a może przesadzam?


Ledwo się znacie, a już niby uwzględnia cię w planach.
No i te jego kiepskie żarciki.

Chcesz to jedź na wakacje, jednak do hotelu lub wynajmij sobie pokój/mieszkanie sama, a z nim poumawiaj się do kawiarni najpierw.

Odp: Niezrozumiałe intencje
marakujka napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:

W żartach niby pisze, ze jest zazdrosny, ciagle sprawdza gdzie jestem, co robię, wnika w szczegóły, wszystko ma ton żartu, ale zastanawia mnie to, czy ja coś nadinterpretowuje, czy jednak mam racje... może niech wypowiedzą się Panowie? Czy jest szansa na zwyczajna znajomość i mogę się mylić? Ja nic absolutnie od niego nie oczekuje, nie jest w moim kręgu zainteresowań, a coraz bardziej się zastanawiam czy ten wyjazd to dobry pomysł, bo chyba kazdy ‚zart’ ma w sobie coś z prawdy... natomiast mówiąc o przyszłości, planach, ciagle mnie w niej uwzględnia, nie jest to jakieś wymowne, ale niemal codziennie pada coś , co wg mnie można interpretować dwojako. Na pytanie czy on tak serio, ja które pozwoliłam sobie ostatnio odpowiedział „a jak myślisz?”. Odpowiedziałam, ze NIE WIEM, DLATEGO PYTAM, nie uzyskałam odpowiedzi, zmienił temat.
a może przesadzam?


Ledwo się znacie, a już niby uwzględnia cię w planach.
No i te jego kiepskie żarciki.

Chcesz to jedź na wakacje, jednak do hotelu lub wynajmij sobie pokój/mieszkanie sama, a z nim poumawiaj się do kawiarni najpierw.

No tak, spotykamy się teraz na neutralnym gruncie za kilka dni smile

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

20

Odp: Niezrozumiałe intencje
Marlene1 napisał/a:

Mam problem. Spotkałam faceta, kiedyś mi się bardzo podobał. Dodam, że znamy się bardzo długo. Na imprezie podrywał mnie po pijanemu. Zaczęłam z nim pisać smsy i na koniec napisał mi, że mam się trzymać i że życzy mi fajnych dni. Czy to oznacza że nie jest jednak zainteresowany?

Załóż swój własny wątek. Off top usuwam.

21

Odp: Niezrozumiałe intencje

Buszująca...
Znowu mam wrażenie, że ktoś mnie podgląda. wink
Mój M też pracował w innym kraju i też mnie do siebie zaprosił, aczkolwiek po kilku randkach na żywo.
Z tym, że ja znałam to miasto, bo tam kiedyś pracowałam i je uwielbiałam, więc oboje ustaliliśmy, że to ma być bardziej - wspólne spędzanie czasu i nocleg, który mi oferował. A że szybko skończyło się w jednym łóżku, to była trochę moja inicjatywa. wink
Możesz jechać moim zdaniem, ale na swoich warunkach i z większą pewnością siebie, a nie w poszukiwaniu opieki.
Chcesz zapytać o coś na "naszym priv"?

Odp: Niezrozumiałe intencje
SanTi napisał/a:

Buszująca...
Znowu mam wrażenie, że ktoś mnie podgląda. wink
Mój M też pracował w innym kraju i też mnie do siebie zaprosił, aczkolwiek po kilku randkach na żywo.
Z tym, że ja znałam to miasto, bo tam kiedyś pracowałam i je uwielbiałam, więc oboje ustaliliśmy, że to ma być bardziej - wspólne spędzanie czasu i nocleg, który mi oferował. A że szybko skończyło się w jednym łóżku, to była trochę moja inicjatywa. wink
Możesz jechać moim zdaniem, ale na swoich warunkach i z większą pewnością siebie, a nie w poszukiwaniu opieki.
Chcesz zapytać o coś na "naszym priv"?

A pewnie, zapomniałam o tym w ogóle big_smile najdalej jutro się odezwe, dzięki!

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".
Odp: Niezrozumiałe intencje

Wróciłam z wycieczki, wszystko się rozwiązało. Ale może od początku. Mówiłam Wam, ze nastawiłam się na normalna znajomość z uwzględnieniem przygody. No i wyszła przygoda. Właściwie to nie do końca chciałam, nie umiem nawet umotywować tego, co zrobiłam. Trochę jakbym wzięła na siebie odpowiedzialność za to, ze sama kusiłam i pozwalałam sobie na pewne słowa i zachowania. Pewnie weźmiecie mnie za pierwsza lepsza, ale powiem tak- jestem sama od kilku miesięcy, to chyba normalne, ze jakieś myśli są i nie zawsze dobrze się je ukierunkuje. Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze ja nie chce powtórki, nie chce nic poza bycia przyjaciółmi. Nie mam sobie do zarzucenia przynajmniej intencji, bo zanim do czegokolwiek doszło, uprzedziłam, ze NIE CHCE ZWIĄZKU. Zgodził się. Natomiast później okazywał mi tyle czułości, ile już zwyczajnie nie mogłam unieść, nadal meczy o wyjazd do niego do kraju. Mam wrażenie, ze nie dotarło, ale nawet jeśli dotarło, to ja nie chce, aby więcej dochodziło między nami do takich sytuacji. Nie podobało mi się, utwierdziłam się w przekonaniu, ze nic z tego nie będzie, ani w kwestii romansu ani związku. Jak delikatnie mu to uświadomić tak,by go nie zranić? Ogólnie uwielbiam z nim rozmawiać i przywykłam już do tych codziennych rozmów. Drodzy Panowie, jest w ogóle jakaś szansa na to, by facet zrozumiał, uszanował i nie odsunął się? Tak już poza ocenianiem mojej postawy.

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

24 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-10-31 23:23:29)

Odp: Niezrozumiałe intencje

Szansa to była ale się zmyła teraz przez  sprzeczne komunikaty i niezdecydowanie ,niepewność .
Nie da się chcieć i nie chcieć związku nie związku a potem przygoda,która jest trochę testem a może być wstępem.
Do faceta może by dotarło ale on się już wkręcił wcześniej jak odpuści to raczej wszystko całą znajomość bo jak tak będzie mieć nadzieję na relację z "przygodami"nie każdemu pasuje friendzone . Konsekwencje niezdecydowania i niekonsekwencji w działaniu niejasne uzgodnienia niedopowiedzenia .
Relacja bez przygód może go nie interesować wcale.Odczytał Twoje intencje po swojemu.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

25 Ostatnio edytowany przez Buszująca w zbożu (2019-11-02 20:47:10)

Odp: Niezrozumiałe intencje

San Ti! Czytaj maila xD

"Najlepsze miejsce na namiot jest zawsze kawałek dalej".

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Niezrozumiałe intencje

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018