Zauroczenie terapeutą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zauroczenie terapeutą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez nic_ponadto (2019-10-18 22:22:28)

Temat: Zauroczenie terapeutą

Dobry wieczór. Czy ktoś z was w trakcie terapii przechodził zauroczenie terapeuta? Czy terapia w takiej sytuacji ma sens? Zaczęłam zastanawiać się jak wygląda jego żona czy są szczęśliwi, czy mają dzieci, jaki jest prywatnie. Mogłabym słuchać jego głosu godzinami, imponuje mi jego wiedza . Na terapii staram się nigdy nie wypaść źle w jego oczach, czuję skrępowanie gdy mam poruszać temat swoich związków. Co o tym myślicie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zauroczenie terapeutą

Czasem się zdarza nie ma co popadać w poczucie winy.
Jeżeli jednak pod wpływem tego zauroczenia zaczynasz natrętnie myśleć o nim,cenzurujesz się żeby sprawić wrażenie,zamykasz się i jesteś skrępowana to z tym terapeutą nic nie zrobicie pozytywnego .
Zmień na innego piszę to z doświadczeń na przestrzeni wielu lat i znam wielu różnych psychologów oraz pacjentów.
Nie znam ani jednej historii która po takim zauroczeniu i przejściu w związek nie skończyła się źle - niestety.
Sam z lekka się zabujałem na samym początku terapii w mojej pani psycholog ale i tak nie miałem szans u niej ,więc jakoś mi przeszło zresztą wyjechała na  staż jakiś czas więc mi wywietrzało nie było to coś silnego. z mojej strony bardziej fascynacja wiedzą i skutecznością,trafnością diagnoz niż zauroczenie.

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

3 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-10-18 22:12:26)

Odp: Zauroczenie terapeutą

Ty masz prawo się zauroczyć, chyba nie takie rzadkie. A On  powinien wiedzieć co z tym zrobić. Nawet  bym mu powiedziała. Jak jest profesjonalny ogarnie to na korzyść  procesu terapeutycznego. Tego bym oczekiwała od mężczyzny w tej roli, że nie da się uwieść. Bo że świadomie czy nie będziesz tego chciała, widząc cechy których szukasz w mężczyżnie, to oczywiste.
Są na to przygotowani, spoko.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

4 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-10-18 22:56:45)

Odp: Zauroczenie terapeutą
Ela210 napisał/a:

Jak jest profesjonalny ogarnie to na korzyść  procesu terapeutycznego.

Jakie płyną z tego korzyści ?

-----------------
Mam tak że po prostu nie chce się odkochać.bo to przyjemny stan i tyle . Wiem że obraz jest wyidealizowany i dodatkowo złudzenie bliskości ale i tak to czuję pomimo że próbuje mieć dystans

5

Odp: Zauroczenie terapeutą

nic_ponadto, prosiłam już, żebyś posługując się cytatami robiła to w sposób, który nie będzie budził wątpliwości, które słowa są Twojego autorstwa, a które pochodzą z czyjejś wypowiedzi. Prosiłam również, abyś nie pisała postów jeden pod drugim. Przed chwilą po raz kolejny edytowałam Twoje posty, ale uprzedzam, że następnym razem otrzymasz ostrzeżenie - za łamanie regulaminu i ignorowanie moderatorskich uwag.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

6

Odp: Zauroczenie terapeutą

Zaledwie dwa i pół miesiąca temu założyłaś wątek, w którym napisałaś:

nic_ponadto napisał/a:

Dobry wieczór. Rozpoczęłam psychoterapię grupową. Myślę, że zauroczylam się w jednym z uczestników. Facet ma od roku dziewczynę. Kiedy stajemy blisko siebie czuję że lecą iskry. Parę razy przyłapałam go kątem oka jak ukradkowo mi się przygląda. Nie mam pewności ale zaczynam odnosić wrażenie że ta chemia idzie z dwóch stron. Początkowo myslalam bardzo egoistycznie że może jest na terapii bo ma problemy z tą dziewczyną. Ale nie, okazało się że jego problemy leza gdzie indziej . Nie przerwę terapii bo czekalam na nią 1.5 roku. Siedzę na sesjach i wlepiam maślane oczy w niego jak nie patrzy. Czuję się dobrze że on jest ale wiem że terapia się skończy i pójdziemy w swoje strony. Martwi mnie to i Dołuje . Co o tym myślicie

Teraz historia się powtarza, jedynie obiekt westchnień zmienił się z uczestnika terapii na terapeutę. Moim zdaniem w takiej sytuacji terapia przestaje mieć sens, bo nie skupiasz się na tym co jest jej istotą. Mało tego, zaczynasz kreować się na kogoś innego niż jesteś w rzeczywistości, a wtedy nie ma mowy o pełnej otwartości i szczerości, która jest konieczna, by cały proces mógł przynieść pożądany skutek.

P.S.
Wydaje mi się bardzo prawdopodobne, że terapeuta wyczuwa, że się kreujesz, zwłaszcza jeśli ma doświadczenie. W końcu jest jakaś przyczyna, z powodu której rozpoczęłaś proces uzdrawiania psychiki, a skoro usilnie starasz się wypaść w jego oczach dobrze, to w końcu coś musi zacząć mu zgrzytać.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

7

Odp: Zauroczenie terapeutą

Wchodzenie w relacje emocjonalne do terapeuty niweczy terapie, kochaj go do nonstopu, ale powiedz mu o tym i niech terapie ma z toba inny terapeuta, bo to zestawienie nic nie da

W tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz,

8

Odp: Zauroczenie terapeutą

Prawdę mówiąc taka sytuacja miała prawo się zdarzyć, ale choćby, a nawet przede wszystkim, ze względu na dobro terapii warto szczerze się do tego przyznać - im szybciej, tym lepiej, a już sam terapeuta wskaże właściwe rozwiązanie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

9

Odp: Zauroczenie terapeutą
nic_ponadto napisał/a:

Dobry wieczór. Czy ktoś z was w trakcie terapii przechodził zauroczenie terapeuta? Czy terapia w takiej sytuacji ma sens? Zaczęłam zastanawiać się jak wygląda jego żona czy są szczęśliwi, czy mają dzieci, jaki jest prywatnie. Mogłabym słuchać jego głosu godzinami, imponuje mi jego wiedza . Na terapii staram się nigdy nie wypaść źle w jego oczach, czuję skrępowanie gdy mam poruszać temat swoich związków. Co o tym myślicie

Na Twoim miejscu poszukałabym Pani Terapeutki, byś miała możliwość skupić się na sensie terapii, a nie na osobie, która ją prowadzi.

Kojarzę Twój wątek, który wyżej przytoczyła Olinka, łatwo Cię zafascynować i zauroczyć. Zastanów się, czy to aby nie reakcja obronna przed skutecznym dla Ciebie leczeniem - swoiste próby odwrócenia uwagi od prawdziwego, realnego problemu.

10

Odp: Zauroczenie terapeutą

jakie korzyści z przyznania się? Spore, bo jeśli tematem są relacje z płcią przeciwną, to macie materiał do analizy. Pomysł ze zmianą na kobietę która tego nie wyzwoli niekoniecznie lepszy.
Terapeuta rezygnuje  gdy sam nie ogarnia tego- rzadko.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-10-19 10:50:06)

Odp: Zauroczenie terapeutą
nic_ponadto napisał/a:

Mam tak że po prostu nie chce się odkochać.bo to przyjemny stan i tyle . Wiem że obraz jest wyidealizowany i dodatkowo złudzenie bliskości ale i tak to czuję pomimo że próbuje mieć dystans

Nie chcesz się odkochać? Nie rób tego.
Jesteś świadoma, że zakochałaś się w nierealnym obrazie? Ok.
Chcesz żyć złudzeniami? To Twoje życie.
Próbujesz mieć dystans? Nie oszukuj siebie. Dystans albo się ma, albo się go nie ma.


Chcąc być uczciwą, przestrzegając zawiązanego kontraktu, powiesz psychoterapeucie o zakochaniu. Dla ludzi uprawiających ten zawód taka sytuacja nie jest niczym ani nowym, ani dziwnym.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

12

Odp: Zauroczenie terapeutą
nic_ponadto napisał/a:

Dobry wieczór. Czy ktoś z was w trakcie terapii przechodził zauroczenie terapeuta? Czy terapia w takiej sytuacji ma sens? Zaczęłam zastanawiać się jak wygląda jego żona czy są szczęśliwi, czy mają dzieci, jaki jest prywatnie. Mogłabym słuchać jego głosu godzinami, imponuje mi jego wiedza . Na terapii staram się nigdy nie wypaść źle w jego oczach, czuję skrępowanie gdy mam poruszać temat swoich związków. Co o tym myślicie

W takiej sytuacji powinnaś zrezygnować z terapii, gdyż nawet niewiadomo czy to uczucie jest zdrowe i ma jakikolwiek sens. Poza tym taka terapia przyniesie zupełnie odwrotne skutki niż zakładasz

13 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-10-19 13:52:49)

Odp: Zauroczenie terapeutą
marellinna napisał/a:
nic_ponadto napisał/a:

Dobry wieczór. Czy ktoś z was w trakcie terapii przechodził zauroczenie terapeuta? Czy terapia w takiej sytuacji ma sens? Zaczęłam zastanawiać się jak wygląda jego żona czy są szczęśliwi, czy mają dzieci, jaki jest prywatnie. Mogłabym słuchać jego głosu godzinami, imponuje mi jego wiedza . Na terapii staram się nigdy nie wypaść źle w jego oczach, czuję skrępowanie gdy mam poruszać temat swoich związków. Co o tym myślicie

W takiej sytuacji powinnaś zrezygnować z terapii, gdyż nawet niewiadomo czy to uczucie jest zdrowe i ma jakikolwiek sens. Poza tym taka terapia przyniesie zupełnie odwrotne skutki niż zakładasz

Skąd wiesz?  O tym decyduje terapeuta. Jej zauroczenia  są reakcjami, z którymi należy się zmierzyć, a nie uciekać. Terapie bezsensowne są tylko tam, gdzie ktoś nie reaguje, nie otwiera się. On jest na TERAPII,  nie w związku z terapeutą.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

14

Odp: Zauroczenie terapeutą

Długo już nie byłam realnie nikim zafascynowana ani zauroczona. Być może to jakaś moja głęboka potrzeba i dlatego tak się dzieje. Poprzedni uczestnik z którym też pojawiła się jakaś chemia, dawał mi do zrozumienia chec bliższego poznania się ( w rozmowach) . Spotkaliśmy się raz prywatnie, było miło i niezobowiązująco. Napisał mi później że nie patrzy na mnie jak na koleżankę. Odpisałam mu, że chce aby ta relacja została na poziomie koleżeńskim i takie są moje oczekiwania. Były tego dwa powody. Pierwszy, że był on w związku a drugi że jak juz trochę bardziej się poznaliśmy, pojawiła się jakaś rysa w moim myśleniu na jego temat. Przestałam postrzegać go jak kogoś do potencjalnego związku ale jako ewentualnego kolegę tak bo rozmawiało nam się dobrze . Zaczęłam jednak zdawać sobie sprawę z powodów jego przyjścia na terapię i problemów w relacjach. Nie tylko znałam je z jego opowieści ale tym razem doświadczyłam na własnej skórze. Zniechecilam się. Teraz kolejny wątek. W trakcie jak jeszcze był ten uczestnik, był jeden taki moment że coś dziwnego poczułam do osoby terapeuty, przez chwilę. Ale że skupiona byłam na osobie kolegi z terapii, który mi się podobal to szybko zapomniałam o tym krótkim wrażeniu. Potem kolega zakończył terapię i mieliśmy krótki prywatny kontakt, który się po jakimś czasie urwał.Teraz myślę o nim jak o kimś kto jednak jest dla mnie niezrozumiały i na tyle inny i dziwny, że nawet gdyby był wolny nie byłabym zainteresowana związkiem. I po jakimś czasie pojawiło się to zauroczenie terapeutą. To co mówi , jak mówi, jego głosem, inteligencja i wiedza terapeutyczna.Czytalam gdzieś że to dobrze, bo terapeuta staje się kimś ważnym i że to pokazuje sposób tworzenia relacji

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zauroczenie terapeutą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018