koperta a wkurzająca koleżanka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » koperta a wkurzająca koleżanka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: koperta a wkurzająca koleżanka

Hej, koleżanka się hajta, ale zupełnie nie wiem ile mam z partnerem włożyć do koperty. Problemem jest to, ze od dwóch lat pewne sytuacje powodują, ze coraz mniej się lubimy, a przynajmniej z mojej strony. Stała się osoba, która jedzie na twoich plecach, a potem cie opierdzieli zamiast podziękować + jak ona ma korzyści to już są „jej”, ale twoje są „nasze”. Przez wesele itp sytuacje uważa się za pępek świata, na spotkaniach ma w D.. twoje życie, gada tylko o sobie albo jedno zdanie do twojego życia i koniec. Jest lasa na kasę i wiele razy słyszałam jak podlicza ile to ktoś może dać bo przecież wesele to wiadomo, ze najbardziej liczy się obecność, ale jednak każdy ilestam może dać... . Co chwile opowiada ile dała za to za tamto na wesele i to nie są małe kwoty. (Rodzice dali) Wkurza mnie strasznie, już tak nie wychodzimy jak kiedyś, ale jestem uważana za ta bliska koleżankę, których za wiele nie ma. Dodam, ze mamy hotel.

Nie wiem ile mam dać na wesele z partnerem? Nie chce się dla niej wykosztować bo jej postawa to dramat, ale tez nie chce by była wiocha ile to będzie tak optymalnie od pary?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Tysiaka bym dał.

Co myślałem, to napisałem.

3

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Doceniam żart big_smile

4

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

To nie był żart.

Co myślałem, to napisałem.

5 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-08-26 13:42:33)

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Nigdy w życiu bym nie dała tysiąca. 500zł max.
Ale tak szczerze - na Twoim miejscu w ogóle bym nie poszła, nie lubicie się. Nie jestem hipokrytką.

6

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
Cyngli napisał/a:

Nigdy w życiu bym nie dała tysiąca. 500zł max.
Ale tak szczerze - na Twoim miejscu w ogóle bym nie poszła, nie lubicie się. Nie jestem hipokrytką.

To za dwie osoby + hotel, tysiak jest ok.

Co myślałem, to napisałem.

7

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
puchaty34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nigdy w życiu bym nie dała tysiąca. 500zł max.
Ale tak szczerze - na Twoim miejscu w ogóle bym nie poszła, nie lubicie się. Nie jestem hipokrytką.

To za dwie osoby + hotel, tysiak jest ok.

Tysiąc bym dała komuś z rodziny, nie dalszej koleżance.
Pokój hotelowy dla dwóch osób to koszt do 250zł. Około 120zł za osobę jeśli chodzi o salę i wyżywienie.
Myślę, że 500zł jest jak najbardziej ok.

8 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2019-08-26 14:16:00)

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
Cyngli napisał/a:
puchaty34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nigdy w życiu bym nie dała tysiąca. 500zł max.
Ale tak szczerze - na Twoim miejscu w ogóle bym nie poszła, nie lubicie się. Nie jestem hipokrytką.

To za dwie osoby + hotel, tysiak jest ok.

Tysiąc bym dała komuś z rodziny, nie dalszej koleżance.
Pokój hotelowy dla dwóch osób to koszt do 250zł. Około 120zł za osobę jeśli chodzi o salę i wyżywienie.
Myślę, że 500zł jest jak najbardziej ok.

Pomyśleć, że to mnie sknerą nazywają, że mam męża w kieszeni. Koperta weselna, to nie tylko opłata za salę i hotel, ale przede wszystkim zastrzyk pieniężny na nową drogę życia. Takie mam zdanie. Tysiąc pasuje jak ulał, nie za mało i nie za dużo. Oczywiście kwota ta odpowiada moim zarobkom, które oscylują granicach średniej krajowej.

Co myślałem, to napisałem.

9 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-08-26 14:28:00)

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Zarabiasz w okolicach średniej krajowej i jesteś w stanie komuś dać praktycznie 1/3 swoich zarobków bo wesele?
Ja znajomym nigdy nie dałam więcej niż 500zł. Koperta weselna nie jest moją opłatą za pobyt na weselu, jest moim gestem w kierunku pary młodej i daję tyle, ile uważam za słuszne.

Nie ma na szczęście cennika pobytu na weselu wywieszonego na wejściu do sali i nikt z gości nie musi za siebie opłat robić. Jak młodzi nie maja kasy i potrzebują wyliczać gościom ile chcą, to może niech nie robią wesela, albo nie zapraszają tylu gości.

edit.
Ale ja akurat wolę dać prezent od kopety więc zawsze pytam, co jest młodym potrzebne.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
Lady Loka napisał/a:

Zarabiasz w okolicach średniej krajowej i jesteś w stanie komuś dać praktycznie 1/3 swoich zarobków bo wesele?
Ja znajomym nigdy nie dałam więcej niż 500zł. Koperta weselna nie jest moją opłatą za pobyt na weselu, jest moim gestem w kierunku pary młodej i daję tyle, ile uważam za słuszne.

Nie ma na szczęście cennika pobytu na weselu wywieszonego na wejściu do sali i nikt z gości nie musi za siebie opłat robić. Jak młodzi nie maja kasy i potrzebują wyliczać gościom ile chcą, to może niech nie robią wesela, albo nie zapraszają tylu gości.

edit.
Ale ja akurat wolę dać prezent od kopety więc zawsze pytam, co jest młodym potrzebne.

Posiadam oszczędności jak większość ludzi. Jestem szczerze zdziwiony, że zaproponowana przeze mnie kwota budzi zdziwienie. Ile ma się wesel w roku 2-3 max.

Co myślałem, to napisałem.

11

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Dla mnie tysiąc to jest bardzo dużo. Po prostu.

Mogłabym tyle dać komuś z rodziny, bo to bliskie osoby, ale nigdy w życiu dalszej koleżance, której nawet nie lubię. Na miejscu Autorki nawet bym nie poszła na ślub, po co udawać?

12

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
puchaty34 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zarabiasz w okolicach średniej krajowej i jesteś w stanie komuś dać praktycznie 1/3 swoich zarobków bo wesele?
Ja znajomym nigdy nie dałam więcej niż 500zł. Koperta weselna nie jest moją opłatą za pobyt na weselu, jest moim gestem w kierunku pary młodej i daję tyle, ile uważam za słuszne.

Nie ma na szczęście cennika pobytu na weselu wywieszonego na wejściu do sali i nikt z gości nie musi za siebie opłat robić. Jak młodzi nie maja kasy i potrzebują wyliczać gościom ile chcą, to może niech nie robią wesela, albo nie zapraszają tylu gości.

edit.
Ale ja akurat wolę dać prezent od kopety więc zawsze pytam, co jest młodym potrzebne.

Posiadam oszczędności jak większość ludzi. Jestem szczerze zdziwiony, że zaproponowana przeze mnie kwota budzi zdziwienie. Ile ma się wesel w roku 2-3 max.

U mnie też jest tak, że tysiaka to rodzinie się daje.
I na tyle to sobie mogą pozwolić moi rodzice z odchowanymi dziećmi i stabilną sytuacją, a nie ja z 3 letnim stażem pracy i wynajmowanym mieszkaniem.

Tak czy inaczej wesela nie robi się dla kasy. I tak się w większości nie zwróci. Byłam na takich weselach, gdzie do koperty daliśmy 100zł, bo nas nie było stać na więcej i nikt się nie obrażał ani nam tego nie wypominał.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

13

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
Cyngli napisał/a:

Dla mnie tysiąc to jest bardzo dużo. Po prostu.

Mogłabym tyle dać komuś z rodziny, bo to bliskie osoby, ale nigdy w życiu dalszej koleżance, której nawet nie lubię. Na miejscu Autorki nawet bym nie poszła na ślub, po co udawać?

Inna sprawa. Masz racje, po co iść do kogoś kogo się nie lubi, jeszcze to nie jest rodzina. A proponowany tysiak przypominam na 2 podzielić trzeba

Co myślałem, to napisałem.

14

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Co do kwoty to już kwestia indywidualna. Jednak zwykle padają kwoty w zakresie 500-1000 zł.
Z drugiej strony - Czy jeżeli wasze relacje są chłodne i z czasem się nie poprawiały, to czy jest sens iść na uroczystości?

We all make choices. But in the end, our choices make us.

15 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-08-26 14:50:27)

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
puchaty34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Dla mnie tysiąc to jest bardzo dużo. Po prostu.

Mogłabym tyle dać komuś z rodziny, bo to bliskie osoby, ale nigdy w życiu dalszej koleżance, której nawet nie lubię. Na miejscu Autorki nawet bym nie poszła na ślub, po co udawać?

Inna sprawa. Masz racje, po co iść do kogoś kogo się nie lubi, jeszcze to nie jest rodzina. A proponowany tysiak przypominam na 2 podzielić trzeba

Uważam, że 500zł w zupełności wystarczy. To nie rodzina, żadna bliska znajomość.

Autorko, zadecyduj wedle uznania.

Lucyfer dobrze mówi. Iść i udawać, że jest wszystko super? Ja bym tak nie mogła.

16 Ostatnio edytowany przez EllaElla (2019-08-26 15:44:00)

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Dzięki za odpowiedzi, właśnie 500 chcemy dać. Dodam, ze nie pracuje, jestem po studiach ledwo i tez nie mam kokosów na koncie. Uważam, ze to i tak za dużo, ale ten + hotel to jakoś wypada więcej czyli 500zl. Osobiście bym dała 300 bo ona i tak tego nie doceni, ale już wole mieć czyste sumienie chyba smile

17

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
EllaElla napisał/a:

Dzięki za odpowiedzi, właśnie 500 chcemy dać. Dodam, ze nie pracuje, jestem po studiach ledwo i tez nie mam kokosów na koncie. Uważam, ze to i tak za dużo, ale ten + hotel to jakoś wypada więcej czyli 500zl. Osobiście bym dała 300 bo ona i tak tego nie doceni, ale już wole mieć czyste sumienie chyba smile

Na Twoim miejscu bym w ogóle nie poszła.
Ale zrobisz jak uważasz.
500zł to dobra kwota, zwłaszcza, jeśli nie masz kokosów.

18

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Myśle, ze te moje powody to trochę za mało żeby nie pójść, ale i tak ograniczyłam kontakt i raczej nie będę zabiegać o znajomość, pewnie zobaczymy się raz na rok i tyle, ale tez nie ma co palić mostów i nie iść na takie wydarzenie. Jedynie zastanawiałam się z kasa bo dużo nie mam ona tez nie doceni i nie zasługuje bo postawę ma strasznie cebulacka i nie wiedziałam jaki jest złoty środek. Chłopak mówi, ze 400 wystarczy, ale chyba bym się torcie wstydziła tyle dać przez ten hotel

19

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
EllaElla napisał/a:

Chłopak mówi, ze 400 wystarczy, ale chyba bym się torcie wstydziła tyle dać przez ten hotel

Dobrze mówi, polać mu! Przedział 400-500 zł jest całkowicie adekwatny. Przyjęcie weselne nie jest urządzane w celu pobrania opłat za wyszynk i nocleg. Wesele jest zabawą na cześć nowożeńców, wiadomo że kosztuje i wiadomo, że najczęściej tradycyjnie jest finansowane przez rodziców nowożeńców. Goście przychodzą na wesele bawić się z nowożeńcami. Jest oczywiste, że z tej okazji daje się prezenty nowożeńcom. W Polsce nowobidnej i chamskiej przyjęło się dawać pieniądze, bo przeca prezent może się nie spodobać, a tak kupią sobie co chcą. No i to jest zrozumiałe, natomiast prezent ślubny nie ma nic wspólnego z kosztami wyszynku i noclegu. Gdyby takie miał, to dając tysiaka można by zgłaszać do nowożeńców reklamacje, że hotel jest zdecydowanie poniżej standardu, żarcie było podłe, wódka za ciepła, a jak płacicie, to oczekujecie orkiestry, a nie jakiegoś didżeja...

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

20

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Haha Snake dobrze powiedziane big_smile niestety tak się przyjęło i tez już widzę jak potem ci młodzi otwierają koperty i obgadują „zobacz ci to nie dali nawet tyle żeby za talerzyk było”. Na pewno nie wszyscy, ale u tych moich założę się, ze tak będzie. Oficjalnie oczywiście „pieniądze się nie liczą”

21

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
Snake napisał/a:
EllaElla napisał/a:

Chłopak mówi, ze 400 wystarczy, ale chyba bym się torcie wstydziła tyle dać przez ten hotel

Dobrze mówi, polać mu! Przedział 400-500 zł jest całkowicie adekwatny. Przyjęcie weselne nie jest urządzane w celu pobrania opłat za wyszynk i nocleg. Wesele jest zabawą na cześć nowożeńców, wiadomo że kosztuje i wiadomo, że najczęściej tradycyjnie jest finansowane przez rodziców nowożeńców. Goście przychodzą na wesele bawić się z nowożeńcami. Jest oczywiste, że z tej okazji daje się prezenty nowożeńcom. W Polsce nowobidnej i chamskiej przyjęło się dawać pieniądze, bo przeca prezent może się nie spodobać, a tak kupią sobie co chcą. No i to jest zrozumiałe, natomiast prezent ślubny nie ma nic wspólnego z kosztami wyszynku i noclegu. Gdyby takie miał, to dając tysiaka można by zgłaszać do nowożeńców reklamacje, że hotel jest zdecydowanie poniżej standardu, żarcie było podłe, wódka za ciepła, a jak płacicie, to oczekujecie orkiestry, a nie jakiegoś didżeja...

Ja tam nie podpisuje, daje taką wymemłaną, psu z gardła wyjętom.

Co myślałem, to napisałem.

22

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

My przyjaciołom i tak samo nasi przyjaciele nam - dawali/dawaliśmy po 500 zł. Dalszym znajomym 300-400 zł. Na tyle mnie stać. Dałabym na Twoim miejscu 400, maks 500 zł. Nie lubicie się, Twoja koleżanka skupia się wyłącznie na sobie - nie kontunuuj na siłę znajomości, szkoda swojego zdrowia. Jak Ci szczególnie nie zależy na ten znajomości to też powiedziałabym jej wprost : że niekulturalnie jest mówić wyłącznie o sobie i nie interesuje Cię jednostronna znajomość. Od takich ludzi uciekam pędem daleko.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

23

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Myślicie, ze 400 jak mamy hotel to nje będzie za mało? + są jeszcze poprawiny

24

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
EllaElla napisał/a:

Myślicie, ze 400 jak mamy hotel to nje będzie za mało? + są jeszcze poprawiny

500 bym dała. Dla mnie to kwota minimalna na wesele.

25

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

O samej kwocie nie chcę się wypowiadać, bo może już i po weselu, ale jedna rzecz mnie razi. Rozumiem, że jak się za kimś nie przepada, to na jego ślub można nie iść. Nie rozumiem za to absolutnie postawy autorki, bo w jej postach widzę jedno "nie za bardzo ją lubię, ale na wesele pójdę, tylko dam jej jak najmniej" - tzn. taki obraz mi wypływa, jakby ta cała niechęć autorki do panny młodej miała usprawiedliwiać prezent raczej mniejszy niż większy. Cholera, to jest jakieś obrzydliwe. Gdybym wyprawiała wesele i moich gości nie było stać na pokaźne koperty - spoko, żaden problem, sama bym sugerowała pewnie jakieś pamiątkowe drobiazgi, żeby nikomu głupio nie było. Ale gdybym miała mieć gościa takiego jak autorka, to sorry, ale zaczęłabym kalkulować i czułabym się do tego uprawniona. Bo jak to, autorka nie lubi mnie na tyle, żeby np. pomyśleć o odłożeniu na prezent dla mnie, ale jednocześnie żeby - przepraszam za wyrażenie - nażreć się, napić i pobawić za moje, to już lubi mnie wystarczająco?

I żeby było jasne: nie chodzi o kwotę samą w sobie. Chodzi o postawę autorki "nie lubię, to nie dam więcej, ale pobawić się pojadę", czyli panna młoda ma za nią płacić, ale ona da jak najmniej, bo panny młodej nie lubi. Żenujące.

26

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka
Cyngli napisał/a:

Nigdy w życiu bym nie dała tysiąca. 500zł max.
Ale tak szczerze - na Twoim miejscu w ogóle bym nie poszła, nie lubicie się. Nie jestem hipokrytką.

Zgadzam się. Nie szłabym na ślub osoby, o której mam taką opinię, jak autorka.

27

Odp: koperta a wkurzająca koleżanka

Nie szłabym na wesele do osoby, której nie lubię. Zycie jest za krótkie, żeby trwonić je na niechciane znajomości.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » koperta a wkurzająca koleżanka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018