Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

Temat: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Cześć wszystkim,
przychodzę z pewną niełatwą sprawą, którą chciałabym się podzielić i zasięgnąć od Was jakiejś opinii albo porady. Może znajdzie się osoba, która doświadczyła tego co ja i napisze mi, co o tym myśli.

Mam ciotecznego brata, z którym od najmłodszych lat jestem bardzo zżyta. Mieszkamy na tej samej ulicy, kilka domów dalej od siebie. Był obecny w moim życiu odkąd pamiętam. Wspólne spędzanie czasu od najmłodszych lat: weekendy, święta, wakacje, ferie. Nasi rodzice to rodzeństwo, które zawsze spędzało razem dużo czasu, dlatego i my staliśmy się nierozłączni. On jest starszy ode mnie 3 lata. Wakacje i ferie w dzieciństwie zazwyczaj spędzaliśmy u dziadków na wsi, rodzice zostawiali nas w sumie tylko pod opieką babci i dziadka, a że to niedaleko, to odwiedzali nas co kilka dni. Ogólnie, bardzo dobrze wspominam ten czas, z małym, drobnym wyjątkiem. Tak jak napisałam powyżej, byłam z bratem ciotecznym bardzo zżyta, ciągle się ze sobą bawiliśmy, biegaliśmy u dziadków, gdzie się dało, mimo że dzieliły nas 3 lata, nigdy tej różnicy wieku jakoś mocno nie odczuwaliśmy. Ja byłam może trochę bardziej skłonna do głupot i zachodzenia dziadkom za skórę, on był spokojniejszy i bardziej odpowiedzialny. Ale przechodząc do sedna, zdarzyła się kiedyś taka dziwna zabawa między nami. Mimo że minęło od tego czasu 20 lat, to pamiętam to jakby to było wczoraj. Miałam wtedy jakieś 8 lat on 11. U dziadków był pokój/jadalnia z ogromnym stołem, gdzie zazwyczaj nie mogliśmy wchodzić. Wtedy tak jakby ukryliśmy się tam i brat zapytał się mnie, czy chcę pobawić się w lekarza. On był lekarzem a ja pacjentem. Weszliśmy pod stół, położyłam się jako pacjent, wtedy powiedział, że mnie uśpi a ja muszę udawać, że śpię. Udawał, że daje mi taki zastrzyk/narkoze. Zamknęłam oczy i niby spałam, a on podwinął mi sukienkę, położył się na mnie, podtrzymując się na rękach, i zaczął się ocierać. Nie wiem, dlaczego wtedy nie zareagowałam, traktowałam to jako formę zabawy. Trwało to chwilę, ale jeszcze kilka razy zabawa się powtórzyła – tylko w tamte wakacje. Potem już do tego nie wracaliśmy. Nasze relacje były takie same, zapomniałam o tym i na wiele lat wyparowało mi to z głowy.

Teraz kolejne wydarzenie, o którym jest mi wstyd pisać. Ogarnia mnie niemal obrzydzenie. To było jakieś kilka lat po zabawie w lekarza. Ja miałam już około 11 lat. Nocowałam u niego, bo nasi rodzice poszli na jakieś wesele i zostaliśmy sami. Muszę wspomnieć, że wcześniej zdarzało nam się oglądać świerszczyki, większą grupą dzieciaków, u jednego z kolegi. To była forma żartu, oglądanie czegoś zakazanego, co należąło do jego ojca. Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale przez to, że dorastałam w gronie, gdzie przeważali chłopcy, pornografia od najmłodszych lat nie była mi obca. Często podkradali jakieś świerszczyki/playboye, biegli na pole je oglądać, a ja razem z nimi. Wrócę do tej nocy, kiedy u niego nocowałam. Powiedziałam mu, że kiedyś w nocy oglądałam film erotyczny. Był kiedyś taki serial grozy Opowieści z krypty, po którym zawsze leciały filmy erotyczne – jak rodzice spali czasami przeciskałam się do dużego pokoju, włączałam cicho TV i oglądałam te Opowieści z krypty, bo lubiłam tego kościotrtupa. I kiedyś zaczekałam dłużej i natknęłam się właśnie na film erotyczny. Opowiedziałam mu o tym, jakbym odkryła Ameryką, i ustaliliśmy, że obejrzymy taki film. Nie wiem, co ja wtedy miałam w głowie, naprawdę. Ale na tym filmie para uprawiała seks oralny. Mój brat zapytał się mnie, czy chce zrobić to co oni, a ja nie odmówiłam. Najpierw ja wzięłam do ust jego siusiaka, dosłownie na chwilę, nie spodobało mi się to jak trzymał mnie za głowę, więc od razu się odsunęłam, a potem on przejechał językiem po mnie. To była liźnięcie i nic poza tym. Byłam podekscytowana że robimy coś takiego, ale po chwili nie chciałam już tego, jakbym wewnętrznie poczuła, że to jest złe. Potem o tym zapomnieliśmy – dosłownie. To też nie wpłynęło na naszą relacje, tak jak zabawa w lekarza. Przez jakiś czas krążyło mi po głowie, że zrobiliśmy coś złego, ale potem wywiało mi to z głowy.

Przez kolejne lata się kolegowaliśmy normalnie, ale zaczęły się nastoletnie czasy, wiadomo on był te 3 lata starszy, więc jak zaczął się spotykać z pewną dziewczyną, mieć więcej kolegów, bardziej dorastać, to nasza więź się rozluźniła. Ja miałam swój świat i on swój, więc ten kontakt stał się rzadszy, ale dalej go lubiłam i jak tylko była okazja czy to rodzinna, czy jakaś inna, to oglądaliśmy filmy, graliśmy w karty itp. Wszystko we mnie było dobrze i zawsze cieszyłam się ze wspólnie spędzanego czasu. Nie miałam żadnego urazu, czy czegokolwiek, tak jakby to się nie wydarzyło, a może inaczej – wydarzyło się, ale nie było to na tyle złe i traumatyczne, żeby wpłynęło na moją relację z nim. Nie wracałam do tego myślami nigdy. Aż do czasu. Mianowicie od jakiegoś roku ciągle o tym myślę. O tym, jak było to niemoralne, głupie i obrzydliwe. A najbardziej to wszystko powróciło do mnie na jego 30 stych urodzinach. Zrobił dużą imprezę w takiej jakby agroturystyce. Bez rodziny, tylko przyjaciele z pracy, ze studiów, jacyś znajomi, których de facto dobrze znałam, przynajmniej większość. Na górze były pokoje, ja miałam swój pokój, przyszłam sama bez nikogo. A mój brat miał pokój ze swoją narzeczoną. Pod koniec imprezy, mój brat był totalnie pijany, jego kolega zaprowadził go na górę do pokoju i położył, jego narzeczona poprosiła mnie, żebym z nim posiedziała, a ona musi coś na dole poogarniać. Więc przyszłam do niego, położyłam się obok, on zasnął i oparł o mnie głowę, chyba nawet nieświadomie. I wtedy właśnie dostałam takiego dziwnego skoku w sobie. Poczułam się tam źle i nieprzyzwoicie, że leżymy tak obok siebie. W sumie to normalne, wielokrotnie dzieliliśmy łóżko, namiot, czy to leząc i cos oglądając w biały dzień, czy coś takiego. A wtedy poczułam w sobie jakąś niechęć, lęk, że on pijany, że ja leżę z nim w ich pościeli, wydało mi się to niemal straszne, że to mój cioteczny brat, a ja patrzę na niego i mam ochotę wybiedz z tego pokoju, chociaż jestem wpsółwinna tego, co zrobiliśmy kiedyś. I tak zaczęły się moje myśli, dlaczego tak się bawiliśmy, czy ktoś tak jeszcze robił.

On nigdy o tym nie wspominał. Nastawienie ma do mnie czysto rodzinne, żadnego łapania czy cokolwiek. Jest facetem mega inteligentym, wykształconym i naprawdę jest w porządku, czy to do mnie, czy do swojej narzeczonej. Wielokrotnie też miałam od niego jakieś wsparcie i pomoc chociażby w matmie w liceum, jak studiowałam i jeszcze nie mieszkałam we Wrocławiu, to czasami nocowałam u niego i jego dziewczyny. Ogólnie naprawdę oprócz tych dwóch incydentów, nie mam mu nic do zarzucenia, ale od jakiegoś czasu mam od niego takie odrzucenie. Jakby to wszystko do mnie wrociło i zdałam sobie sprawe, jakie to było chore.

Zastanawia mnie to, co o tym myśliscie? Czy to się komuś przytrafiło, takie głupie cielesne zabawy? Rozumiem, że to jest wiek, kiedy dorastasz, interesujesz się swoim ciałem i taką cielesnością. Gdyby to przytrafiło mi się z kolegą/koleżanką podejrzewam, że teraz po prostu bym się z tego śmiała, ale że to był brat cioteczny, to mam w sobie takie obrzydzenie i też dziwny lęk kiedy miałabym np spać z nim w jednym łóżku, chociaż wiadomo już dzieciakami nie jesteśmy. Mam też taką myśl, chociaż jest absurdalna, że mógłby chcieć to powtórzyć.

Jeśli przebrneliście przez to, to bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto to przeczyta i coś napisze, doradzi.
Z góry dzięki

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Cioteczny brat to kuzyn. Nie brat, kuzyn...
Przepracuj to w glowie. To jasne, ze teraz byc z nim nie spala w jednym lozku. Ale byloscie dziecmi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Byliscie dziećmi. Nie katuj się tym.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

4

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Dzięki za odpowiedzi.
Tak, masz racje, kuzyn, po prostu jakoś z przyzwyczajenia mówię brat – brat cioteczny.

Byliśmy dziećmi, ale jednak to się wydarzyło. Myślicie, że to "normalne" i nie powinnam w ogóle się tym przejmować? Nie wiem, dlaczego akurat teraz to tak ze mnie wypłynęło, wcześniej nawet o tym nie myślałam i zapomniałam, że to miało miejsce.

5

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Hej , w sumie Cię podziwiam za szczerosc i odwage bo nie kazda osoba się przyzna do takich sytuacji z dzieciństwa.
Mi to wyglada na ciekawosc dziecieca i waszą otwartosc i zaufanie do siebie. Bo byliscie i jestescie ze soba blisko emocjonalnie nadal .
Powiedzialas że dosłownie o tym zdarzeniu zapomnieliście,ale widać ze emocje i cialo jednak pamiętać i się teraz odzywa.
Czemu teraz a nie 10 lat wczesniej albo za 20 lat? Trudno powiedzieć,ale na pewno cos czujesz i już o tym wspominałaś. Mysle że uczuc masz wiecej bo to w sumie krótkie zdarzenie ale w emocjach na pewno dużo się dzialo. I raczej nie pomoze ukladanie sobie tego w glowie bo głowa tylko myśli a moim zdaniem trzeba by poczuc i przerobic uczucia które wtedy czulas i ktore teraz się odzywaja.oczywiscie w głowie też dobrze to sobie poukladac ale przezyc to i czuć jest wazniejsze.

Mi to przynajmniej pomoglo gdy zmagalam się z podobna historia do Twojej.

A teraz jestes w związku?

6

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Mnie się coś takiego przytrafiło z młodszą o dwa lata sąsiadką. Często się ze sobą bawiliśmy. I kiedyś w naszej zabawie pojawiło się coś takiego jak Ty określasz "cielesnymi zabawami". Nie pamiętam ile mieliśmy wtedy lat. Może 7, może 9. Nigdy to jakoś nie zaważyło na naszych relacjach, a kolegowaliśmy się jeszcze bardzo długo. Teraz już nie mamy ze sobą żadnych kontaktów. Oboje przeprowadziliśmy się.
Od kiedy zaczęło się tyle mówić o pedofili czasami się zastanawiałem, czy to nie miało jakiegoś wpływu na nią, czy ją nie skrzywdziłem wtedy, czy nie miało to wpływu na moje kiepskie życie seksualne. Nigdy nikomu o tym nie mówiłem z wyjątkiem mojej terapeutki. Ona stwierdziła, że byliśmy wtedy dziećmi i takie rzeczy się zdarzają. Ale kiedy o tym pomyślę to jakiś wstyd we mnie z tego powodu jest. Rozumiem więc co czujesz. U Ciebie dochodzi jeszcze ten czynnik, że sytuacje były z bratem.
Dobrze by było to przedyskutować z jakimś psychoterapeutą.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

7

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Moim zdaniem niepotrzebnie się tym przejmujesz. Eksperymentowanie jest zupełnie normalne, zwłaszcza w pewnym wieku. A że stało się to z kuzynem? Bo z nim spędzałaś dużo czasu.

Nie przejmuj się. Jestem prawie pewna, że większość osób nosi w sobie podobne wspomnienia.

8 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-08-07 09:48:30)

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Oj z tą większością bym jednak uważał, przynajmniej jeżeli chodzi o zabawy w obrębie rodziny, lol.

-

9

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
Burzowy napisał/a:

Oj z tą większością bym jednak uważał, przynajmniej jeżeli chodzi o zabawy w obrębie rodziny, lol.

Burzowy, chodziło mi ogólnie o eksperymenty tego typu, niekoniecznie z członkami rodziny.
Wiesz o tym doskonale. Wszystko trzeba uściślać i podkreślać? Ludzie.

10

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Włosy mi się na głowie jeżą gdy czytam że to jest normalne i tylko eksperymentują o.O W wieku 8-11 lat takie coś? Może to w moich kręgach ale według mnie takie coś nie powinno mieć miejsca.

11

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
Cyngli napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Oj z tą większością bym jednak uważał, przynajmniej jeżeli chodzi o zabawy w obrębie rodziny, lol.

Burzowy, chodziło mi ogólnie o eksperymenty tego typu, niekoniecznie z członkami rodziny.
Wiesz o tym doskonale. Wszystko trzeba uściślać i podkreślać? Ludzie.

Może wiem, może nie, ale zabawy erotyczne w wieku kilku lat poza jakimiś próbami pocałunku zbyt normalne raczej nie są.

-

12

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
Burzowy napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Oj z tą większością bym jednak uważał, przynajmniej jeżeli chodzi o zabawy w obrębie rodziny, lol.

Burzowy, chodziło mi ogólnie o eksperymenty tego typu, niekoniecznie z członkami rodziny.
Wiesz o tym doskonale. Wszystko trzeba uściślać i podkreślać? Ludzie.

Może wiem, może nie, ale zabawy erotyczne w wieku kilku lat poza jakimiś próbami pocałunku zbyt normalne raczej nie są.

Tak samo jak dziecięca masturbacja, która mimo to jest zupełnie naturalnym zjawiskiem.

13

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Dzieci się zabawiły jak były małe, potem były większe i tez miały zdarzenie nazwijmy to okołoerotyczne, a teraz są dorosłymi ludźmi. Było, minęło. Nie przejmuj się przeszłością.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

14

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
TypowyCharlie napisał/a:

Włosy mi się na głowie jeżą gdy czytam że to jest normalne i tylko eksperymentują o.O W wieku 8-11 lat takie coś? Może to w moich kręgach ale według mnie takie coś nie powinno mieć miejsca.

Wracanie do tego co się stało i osądzanie potępianie  tego tak surowo nic Autorce nie da takie poczucie winy jest bardzo szkodliwe.
Zastanawiające jest jednak czemu Autorka do tego wraca wygląda że notorycznie.
Jedyny sposób odpuścić i znaleźć na to sposób - ocenianie tego będzie nieskuteczne podobnie jak doszukiwanie się patologi
To rozdźwięk wewnętrzny konflikt który zaczyna się sam napędzać pod wpływem mimowolnych wypomnień nieświadomych działań w dzieciństwie .Co je wyzwala to jest niepokojące.

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

15

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
Petruka napisał/a:

Hej , w sumie Cię podziwiam za szczerosc i odwage bo nie kazda osoba się przyzna do takich sytuacji z dzieciństwa.
Mi to wyglada na ciekawosc dziecieca i waszą otwartosc i zaufanie do siebie. Bo byliscie i jestescie ze soba blisko emocjonalnie nadal .
Powiedzialas że dosłownie o tym zdarzeniu zapomnieliście,ale widać ze emocje i cialo jednak pamiętać i się teraz odzywa.
Czemu teraz a nie 10 lat wczesniej albo za 20 lat? Trudno powiedzieć,ale na pewno cos czujesz i już o tym wspominałaś. Mysle że uczuc masz wiecej bo to w sumie krótkie zdarzenie ale w emocjach na pewno dużo się dzialo. I raczej nie pomoze ukladanie sobie tego w glowie bo głowa tylko myśli a moim zdaniem trzeba by poczuc i przerobic uczucia które wtedy czulas i ktore teraz się odzywaja.oczywiscie w głowie też dobrze to sobie poukladac ale przezyc to i czuć jest wazniejsze.

Mi to przynajmniej pomoglo gdy zmagalam się z podobna historia do Twojej.

A teraz jestes w związku?

To nie jest szczerość i odwaga, założyłam ten temat i postanowiłam to wszystko opisać, bo forum daje mi tę możliwość pozostania anonimowym, a do tego anonimowym wśród morza innych użytkowników, którzy obiektywnie mogą to ocenić i udzielić jakiejś porady smile Nigdy nie rozmawiałam o tym z nikim, nie wyobrażam sobie, że komuś się z tego zwierzam. Ba, nawet nie byłabym w stanie porozmawiać o tym z tym kuzynem. Tak, zapomnieliśmy o tym, ja przez wiele lat nie wracałam nawet do tego myślami, dopiero od powiedzmy jakichś 2-3 lat zaczęłam się nad tym zastanawiać, a ten dziwny niesmak zaczął ciągle narastać, aż do jego 30-stki, kiedy obok mnie się położył, a ja poczułam ten dziwny dyskomfort, że coś jest nie tak. Nie wiem, może dlatego, bo właśnie niedawno zaczęłam o tym rozmyślać i walczyć z różnymi uczuciami.
Bardzo dziękuję za poradę. A jaka jest Twoja historia, skoro napisałaś, że podobna do mojej? Mogłabyś coś o tym napisać?
Nie, obecnie, od kilku lat, nie jestem w stałym związku.



Misinx napisał/a:

Mnie się coś takiego przytrafiło z młodszą o dwa lata sąsiadką. Często się ze sobą bawiliśmy. I kiedyś w naszej zabawie pojawiło się coś takiego jak Ty określasz "cielesnymi zabawami". Nie pamiętam ile mieliśmy wtedy lat. Może 7, może 9. Nigdy to jakoś nie zaważyło na naszych relacjach, a kolegowaliśmy się jeszcze bardzo długo. Teraz już nie mamy ze sobą żadnych kontaktów. Oboje przeprowadziliśmy się.
Od kiedy zaczęło się tyle mówić o pedofili czasami się zastanawiałem, czy to nie miało jakiegoś wpływu na nią, czy ją nie skrzywdziłem wtedy, czy nie miało to wpływu na moje kiepskie życie seksualne. Nigdy nikomu o tym nie mówiłem z wyjątkiem mojej terapeutki. Ona stwierdziła, że byliśmy wtedy dziećmi i takie rzeczy się zdarzają. Ale kiedy o tym pomyślę to jakiś wstyd we mnie z tego powodu jest. Rozumiem więc co czujesz. U Ciebie dochodzi jeszcze ten czynnik, że sytuacje były z bratem.
Dobrze by było to przedyskutować z jakimś psychoterapeutą.

Właśnie, oczywiście to tylko przypuszczenia, ale wydaję mi się, że gdybym doświadczyła takiej "zabawy" z kimś niespokrewnionym, nie czułabym takich wyrzutów sumienia. Pamiętam, że sam pomysł takiej zabawy (mówię o wydarzeniu z próbą seksu oralnego) wydał mi się ekscytujący, ale kiedy już to zaczęliśmy, poczułam się po prostu źle, że to jednak był zły pomysł. Przerwaliśmy to i tyle, ale jednak kiedy teraz o tym myślę, napawa mnie to obrzydzeniem. Że przecież to nie jest normalne, żeby kuzynka z kuzynem, wiem, że byliśmy dzieciakami, ale mimo wszystko.
Nie wiem, czy miało to jakiś konkretny wpływ na nią, mogła czuć wyrzuty sumienia, że w tak młodym wieku pozwoliła sobie na takie cielesne zabawy, ale też może się teraz z tego śmiać. Bo o ile było to niemoralne zważywszy na wiek, o tyle nie było takie chore jak w moim przypadku, bo nie byliście spokrewnieni.
Myślałam nad psychologiem i to niemal przed tym, jak umieściłam tutaj ten temat. Ale nie jestem jeszcze co do tego przekonana.
Dzięki



Cyngli napisał/a:

Moim zdaniem niepotrzebnie się tym przejmujesz. Eksperymentowanie jest zupełnie normalne, zwłaszcza w pewnym wieku. A że stało się to z kuzynem? Bo z nim spędzałaś dużo czasu.

Nie przejmuj się. Jestem prawie pewna, że większość osób nosi w sobie podobne wspomnienia.

Tak, eksperymentowanie w tym wieku czy trochę starszym jest normalne. Do tej pory potrafię śmiać się z pewnych innych sytuacji, może nie tak szalonych jak to, ale w podobnym temacie, i z przyjaciółką, jak powiedzmy pierwszy pocałunek – nauka całowania przed pierwszą w życiu "randką". Ale mnie odpycha najbardziej to, że był to mój kuzyn.

Bardzo ci dziękuję za odpowiedź. Właśnie założyłam ten temat troszkę łudząc się, że kilka osób napisze, że przeżyły to, co ja. Dziwnie to brzmi, ale może wtedy mogłabym uznać, że po prostu w dzieciństwie, kiedy jest się jeszcze nieświadomym pewnych rzeczy, takie sytuacje się zdarzają i tyle.




Gary napisał/a:

Dzieci się zabawiły jak były małe, potem były większe i tez miały zdarzenie nazwijmy to okołoerotyczne, a teraz są dorosłymi ludźmi. Było, minęło. Nie przejmuj się przeszłością.

Nie przejmowałam się tym bardzo długo. Po prostu zastanawia mnie to, czy z nami w tamtym okresie było coś nie tak, że odwaliliśmy coś takiego. Teraz to zaczyna napawać mnie obrzydzeniem, że to w ogóle miało miejsce.




paslawek napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:

Włosy mi się na głowie jeżą gdy czytam że to jest normalne i tylko eksperymentują o.O W wieku 8-11 lat takie coś? Może to w moich kręgach ale według mnie takie coś nie powinno mieć miejsca.

Wracanie do tego co się stało i osądzanie potępianie  tego tak surowo nic Autorce nie da takie poczucie winy jest bardzo szkodliwe.
Zastanawiające jest jednak czemu Autorka do tego wraca wygląda że notorycznie.
Jedyny sposób odpuścić i znaleźć na to sposób - ocenianie tego będzie nieskuteczne podobnie jak doszukiwanie się patologi
To rozdźwięk wewnętrzny konflikt który zaczyna się sam napędzać pod wpływem mimowolnych wypomnień nieświadomych działań w dzieciństwie .Co je wyzwala to jest niepokojące.

Kiedyś nie wracałam do tego w ogóle. Od jakichś 2-3 lat zaczęłam o tym rozmyślać. I naprawdę nie wiem skąd nagle to wspomnienie mi wróciło. Znaczy ja miałam ciągle to wspomnienie gdzieś tam w sobie, wiec to nie jest tak, że ja to kiedyś wyparłam i na skutek jakichś teraźniejszych wydarzeń, to do mnie wróciło. Wiedziałam, że to miało miejsce, takie stare, mgliste wspomnienie, ale nie zagłębiałam się w to w ogóle. Po prostu któregoś wieczora to wspomnienie we mnie jakby urosło, i zaczęłam o tym rozmyślać, a im więcej myślałam, tym więcej czułam takich złych emocji. Chyba taka najgorsza myśl to była taka, dlaczego on to zrobił, będąc 3 lata starszym i rozsądniejszym, ale potem pomyślałam, że to jest szukanie winnego za coś, co wspólnie zrobiliśmy (mówię tu o zabawie w seks oralny), co do zabawy w lekarza, to byłam jeszcze młodsza i wtedy nie zdawałam sobie sprawy, w co on się chce bawić. Po prostu myślę, że to było bardzo złe i czuję czasami taki lęk, że teraz chciałby to powtórzyć, co w ogóle jest absurdalne, dlatego założyłam ten temat, skołowana już lekko tym, co czuję i myślę w jego obecności.

16 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-08-07 19:26:00)

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Gdy miałam jakieś 8 lat, wraz z moim o rok starszym sąsiadem, pokazywaliśmy sobie nawzajem genitalia i bawiliśmy się w "dom", ocierając się jedno o drugie.

Śmiać mi się chce za każdym razem, gdy go widzę.
Ale wiesz? Nigdy obsesyjnie o tym nie myślałam i nie jest mi wstyd.
Powinnaś poszukać pomocy u psychologa/psychoterapeuty, skoro nie jesteś w stanie tego ogarnąć sama. Nie wiem, czy forum to dobre miejsce, by o tym pisać. Nie wiem, czy zniesiesz komentarze typu "to, co zrobiłaś, to normalne nie jest".
A skoro pewności nie ma, to powinnaś udać się do kogoś kompetentnego.

17 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-08-07 19:45:44)

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Myślę, ze wiele osób ma takie doświadczenia z dzieciństwa.
Jakie? to efekt dostępności "edukacji" ;/ w tamtym czasie. więc nie jesteś jakimś nadzwyczajnym przypadkiem.
Inna sprawa- kuzyn to nie brat jednak - trochę obcy-- jak po linii męskiej to może być całkiem obcy nawet..
a tak na serio On po prostu jakoś na Ciebie erotycznie oddziałowuje.. Masz chłopaka? Jak nie, to znajdż i skup się na nim.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

18

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Nie przejmowałam się tym bardzo długo. Po prostu zastanawia mnie to, czy z nami w tamtym okresie było coś nie tak, że odwaliliśmy coś takiego. Teraz to zaczyna napawać mnie obrzydzeniem, że to w ogóle miało miejsce.

A to ma znaczenie co było z Wami w tamtym czasie?

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

19

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
Cyngli napisał/a:

Gdy miałam jakieś 8 lat, wraz z moim o rok starszym sąsiadem, pokazywaliśmy sobie nawzajem genitalia i bawiliśmy się w "dom", ocierając się jedno o drugie.

Śmiać mi się chce za każdym razem, gdy go widzę.
Ale wiesz? Nigdy obsesyjnie o tym nie myślałam i nie jest mi wstyd.
Powinnaś poszukać pomocy u psychologa/psychoterapeuty, skoro nie jesteś w stanie tego ogarnąć sama. Nie wiem, czy forum to dobre miejsce, by o tym pisać. Nie wiem, czy zniesiesz komentarze typu "to, co zrobiłaś, to normalne nie jest".
A skoro pewności nie ma, to powinnaś udać się do kogoś kompetentnego.

U mnie to też nazywało się zabawą w "dom" big_smile Cholera...

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

20

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Miałam identyczne doświadczenia jako siedmio i ośmiolatka z dzieciakami przyjaciółek mojej mamy.
Nie robię z tego kwestii,też oglądaliśmy gazetki porno,też braliśmy się do ust.
Normalna dziecięca ciekawość podsycana najczęściej przez starszego i więcej wiedzącego kolegę.
Spotkaliśmy się w dorosłości parę razy i nikt z tego żądnej kwestii nie robi.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

21

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
gojka102 napisał/a:

Miałam identyczne doświadczenia jako siedmio i ośmiolatka z dzieciakami przyjaciółek mojej mamy.
Nie robię z tego kwestii,też oglądaliśmy gazetki porno,też braliśmy się do ust.
Normalna dziecięca ciekawość podsycana najczęściej przez starszego i więcej wiedzącego kolegę.
Spotkaliśmy się w dorosłości parę razy i nikt z tego żądnej kwestii nie robi.

Nikt prawie do takich spraw nie wraca. Ja z sąsiadką kiedy już byliśmy nastolatkami i później też nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Nawet nie wiem, czy ona to pamięta. Nie widziałem jej chyba ze 20 lat, ale gdybym ją spotkał, to też oczywiście tego tematu bym nie poruszał. To są takie rzeczy, które trzeba sobie głęboko "zakopać" w głowie.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

22

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Tu Cię autorko odsyłam.
https://fdds.pl/baza_wiedzy/ekspresja-s … a-dziecka/

A tabu dotyczące rodzeństwa, kuzynów ma swoje podstawy ale chyba uwarunkowane w dużej mierze społecznie jest- więc nie przytulamy się do kuzynów i braci po imprezach, by sobie w głowie nie mieszać

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

23

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Jeśli Cie to pocieszyć, to ja również miałam taką sytuację...z kuzynką;) nie pamiętam ile miałyśmy lat, ale może 10 lub w okolicy. Nie pamiętam tez co dokładnie robilysmy, ale chyba dotykalysmy się w miejsach intymnych. Owa kuzynka jest córką siostry mojej mamy, więc to bliska rodzina - aktualnie nie mamy kontaktu, mnie ta sytuacja nie rusza za bardzo, wydaje mi się że to dziecięca ciekawość i tyle.

24

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Ja mam jednoznaczne skojarzenia: wszystkiemu winna pornografia... nie dzieci. A nawet więcej powiem, że dorośli są temu winni, bo dopuścili, aby dzieci dorwały świerszczyki i oglądały pornole. Sądzę, a właściwie jestem przekonana, że gdyby nikt i nic dzieciom nie pokazał, nie powiedział, że są jakieś erotyczne/cielesne zabawy to dzieciom by to samo do głowy nie przyszło.
Moim zdaniem to nie było normalne, ale nie wolno siebie za to obwiniać, bo to nie była wina dzieci. To ich naturalna chęć do eksperymentów i naśladowania dorosłych. Było, minęło. Warto byś to sobie uświadomiła i nie brała winy za coś co nie było umyślne, czego nie byłaś świadoma i co nie było Twoją winą. 
Jedynie trzeba wyciągnąć wniosek z tej historii i w przyszłości mając własne dzieci strzec je przed dostępem do pornografii. Oczywiście nie ustrzeżemy przed innymi niedopilnowanymi dziećmi, ale to już połowa sukcesu.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

25

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
tajemnicza75 napisał/a:

Ja mam jednoznaczne skojarzenia: wszystkiemu winna pornografia... nie dzieci. A nawet więcej powiem, że dorośli są temu winni, bo dopuścili, aby dzieci dorwały świerszczyki i oglądały pornole. Sądzę, a właściwie jestem przekonana, że gdyby nikt i nic dzieciom nie pokazał, nie powiedział, że są jakieś erotyczne/cielesne zabawy to dzieciom by to samo do głowy nie przyszło.
Moim zdaniem to nie było normalne, ale nie wolno siebie za to obwiniać, bo to nie była wina dzieci. To ich naturalna chęć do eksperymentów i naśladowania dorosłych. Było, minęło. Warto byś to sobie uświadomiła i nie brała winy za coś co nie było umyślne, czego nie byłaś świadoma i co nie było Twoją winą. 
Jedynie trzeba wyciągnąć wniosek z tej historii i w przyszłości mając własne dzieci strzec je przed dostępem do pornografii. Oczywiście nie ustrzeżemy przed innymi niedopilnowanymi dziećmi, ale to już połowa sukcesu.

U nas w domu nigdy nie było dostępu do pornografii a córka jakiś czas temu mi opowiadała,że gdy byliśmy na wakacjach w Grecji to ją-wtedy pięciolatkę dwóch ośmiolatków namawiało by zdjęła majtki.Zdjęła więc,oni także,oglądali się i dotykali.A byli 50 metrów od naszych hotelowych pokoi.
Nigdy nie robiłam z tego kwestii by jej nie przestraszyć ani nie wzbudzać poczucia winy.Ot,pośmiałyśmy się i tyle.
A nie przyszło Ci do głowy,że kiedy rodzice pewni,że dziecko spi uprawiają seks to dziecko może np stać pod drzwiami sypialni i słuchać? I nie trzeba tu żadnego porno-wystarczy odkryciem podzielić się z kolegami/koleżankami a ono już dokładnie opowiedzą co robili rodzice.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

26

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
gojka102 napisał/a:
tajemnicza75 napisał/a:

Ja mam jednoznaczne skojarzenia: wszystkiemu winna pornografia... nie dzieci. A nawet więcej powiem, że dorośli są temu winni, bo dopuścili, aby dzieci dorwały świerszczyki i oglądały pornole. Sądzę, a właściwie jestem przekonana, że gdyby nikt i nic dzieciom nie pokazał, nie powiedział, że są jakieś erotyczne/cielesne zabawy to dzieciom by to samo do głowy nie przyszło.
Moim zdaniem to nie było normalne, ale nie wolno siebie za to obwiniać, bo to nie była wina dzieci. To ich naturalna chęć do eksperymentów i naśladowania dorosłych. Było, minęło. Warto byś to sobie uświadomiła i nie brała winy za coś co nie było umyślne, czego nie byłaś świadoma i co nie było Twoją winą. 
Jedynie trzeba wyciągnąć wniosek z tej historii i w przyszłości mając własne dzieci strzec je przed dostępem do pornografii. Oczywiście nie ustrzeżemy przed innymi niedopilnowanymi dziećmi, ale to już połowa sukcesu.

U nas w domu nigdy nie było dostępu do pornografii a córka jakiś czas temu mi opowiadała,że gdy byliśmy na wakacjach w Grecji to ją-wtedy pięciolatkę dwóch ośmiolatków namawiało by zdjęła majtki.Zdjęła więc,oni także,oglądali się i dotykali.A byli 50 metrów od naszych hotelowych pokoi.
Nigdy nie robiłam z tego kwestii by jej nie przestraszyć ani nie wzbudzać poczucia winy.Ot,pośmiałyśmy się i tyle.
A nie przyszło Ci do głowy,że kiedy rodzice pewni,że dziecko spi uprawiają seks to dziecko może np stać pod drzwiami sypialni i słuchać? I nie trzeba tu żadnego porno-wystarczy odkryciem podzielić się z kolegami/koleżankami a ono już dokładnie opowiedzą co robili rodzice.

Może jestem dziwna,lecz mnie by taka sytuacja bardzo zaniepokoiła,gdyby moja córka mi powiedziała, że była dotykana przez dwóch starszych chłopców i bawili się wspólnie w oglądanie i dotykanie.

Gojka102 myślisz, że Twoja córka mogła słyszeć Was lub podsłuchiwać w trakcie seksu?

27 Ostatnio edytowany przez Misinx (2019-08-09 07:51:00)

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
tajemnicza75 napisał/a:

Ja mam jednoznaczne skojarzenia: wszystkiemu winna pornografia... nie dzieci. A nawet więcej powiem, że dorośli są temu winni, bo dopuścili, aby dzieci dorwały świerszczyki i oglądały pornole. Sądzę, a właściwie jestem przekonana, że gdyby nikt i nic dzieciom nie pokazał, nie powiedział, że są jakieś erotyczne/cielesne zabawy to dzieciom by to samo do głowy nie przyszło.
Moim zdaniem to nie było normalne, ale nie wolno siebie za to obwiniać, bo to nie była wina dzieci. To ich naturalna chęć do eksperymentów i naśladowania dorosłych. Było, minęło. Warto byś to sobie uświadomiła i nie brała winy za coś co nie było umyślne, czego nie byłaś świadoma i co nie było Twoją winą. 
Jedynie trzeba wyciągnąć wniosek z tej historii i w przyszłości mając własne dzieci strzec je przed dostępem do pornografii. Oczywiście nie ustrzeżemy przed innymi niedopilnowanymi dziećmi, ale to już połowa sukcesu.

Bzdura. Na przełomie lat 70/80 nie było tak powszechnego dostępu do pornografii. Nie było internetu, w telewizji dwa kanały telewizji z filmami radzieckimi. Gdzie takie dzieci jak my miały mieć styczność z pornografią ? Pamiętam dobrze kiedy pierwszy raz zobaczyłem film porno i to było znacznie później, niż opisywane zdarzenia. Pokazał mi go kolega, który jako jeden z pierwszych miał w domu magnetowid.
Tak więc Twoje wnioski są błędne, bo takie rzeczy się zdarzały już w czasach kiedy nie było świerszczyków i pornoli.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

28

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
Petruka napisał/a:
gojka102 napisał/a:
tajemnicza75 napisał/a:

Ja mam jednoznaczne skojarzenia: wszystkiemu winna pornografia... nie dzieci. A nawet więcej powiem, że dorośli są temu winni, bo dopuścili, aby dzieci dorwały świerszczyki i oglądały pornole. Sądzę, a właściwie jestem przekonana, że gdyby nikt i nic dzieciom nie pokazał, nie powiedział, że są jakieś erotyczne/cielesne zabawy to dzieciom by to samo do głowy nie przyszło.
Moim zdaniem to nie było normalne, ale nie wolno siebie za to obwiniać, bo to nie była wina dzieci. To ich naturalna chęć do eksperymentów i naśladowania dorosłych. Było, minęło. Warto byś to sobie uświadomiła i nie brała winy za coś co nie było umyślne, czego nie byłaś świadoma i co nie było Twoją winą. 
Jedynie trzeba wyciągnąć wniosek z tej historii i w przyszłości mając własne dzieci strzec je przed dostępem do pornografii. Oczywiście nie ustrzeżemy przed innymi niedopilnowanymi dziećmi, ale to już połowa sukcesu.

U nas w domu nigdy nie było dostępu do pornografii a córka jakiś czas temu mi opowiadała,że gdy byliśmy na wakacjach w Grecji to ją-wtedy pięciolatkę dwóch ośmiolatków namawiało by zdjęła majtki.Zdjęła więc,oni także,oglądali się i dotykali.A byli 50 metrów od naszych hotelowych pokoi.
Nigdy nie robiłam z tego kwestii by jej nie przestraszyć ani nie wzbudzać poczucia winy.Ot,pośmiałyśmy się i tyle.
A nie przyszło Ci do głowy,że kiedy rodzice pewni,że dziecko spi uprawiają seks to dziecko może np stać pod drzwiami sypialni i słuchać? I nie trzeba tu żadnego porno-wystarczy odkryciem podzielić się z kolegami/koleżankami a ono już dokładnie opowiedzą co robili rodzice.

Może jestem dziwna,lecz mnie by taka sytuacja bardzo zaniepokoiła,gdyby moja córka mi powiedziała, że była dotykana przez dwóch starszych chłopców i bawili się wspólnie w oglądanie i dotykanie.

Gojka102 myślisz, że Twoja córka mogła słyszeć Was lub podsłuchiwać w trakcie seksu?

Mnie nie bardzo miało co zaniepokoić bo córka powiedziała mi to jak miała lat 9 i nigdy więcej już kontaktu z tymi chłopcami nie miała smile
Nas raczej w tamtych czasach na pewno nie podsłuchiwała,stawiam raczej na tych ośmioletnich. chłopaczków.
Jakieś trzy lata temu córka dowiedziała się,że nie tylko dwudziestolatkowie uprawiają seks,że my także to robimy i że robią to też jej dziadkowie.Była w lekkim szoku chyba.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

29

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Te erotyczne zabawy zapadają w pamięć.
Miałem z 7 lat, a moja sąsiadka 5, bo dwa lata młodsza.
Wpadliśmy na pomyśl, by naocznie przekonać się,  czym się różnimy.
w ruinach poniemieckiego magazynu zbożowego i nawozu.
Jesteśmy przyjaciółmi wciąż. A rumieniec "niezdrowej" wówczas ciekawości pozostaje .
Gdy sam zostałem, mieliśmy przygodę, ale to już insza inszość.

facet po przejściach

30

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

No cóż, mi starsza koleżanka jakieś 20 lat temu powiedziała, że widziała jak na filmie fajnie się całują bez ubrań i my też tak musimy. Pewnie rodzice oglądali coś na VHS, a ona kątem oka podłapała big_smile. A potem weszli do nas do pokoju.

-

31

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Ja calowałam się z językiem z rodzoną siostrą, z kumplami z sąsiedztwa pokazywalismy sobie skarby chowane w majtkach, a 3 lata starsza koleżanka chwaliła się jej rosnącymi piersiami (miała 14/15lat i do dziś pamiętam wygląd jej biustu). Trzeba jakoś przejść do tego na porządek dzienny, dzieci tak robią i tyle.

32

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
emila22 napisał/a:

Ja calowałam się z językiem z rodzoną siostrą, z kumplami z sąsiedztwa pokazywalismy sobie skarby chowane w majtkach, a 3 lata starsza koleżanka chwaliła się jej rosnącymi piersiami (miała 14/15lat i do dziś pamiętam wygląd jej biustu). Trzeba jakoś przejść do tego na porządek dzienny, dzieci tak robią i tyle.

Przy jakiej okazji rodzone siostry się całują? Byłyście ciekawe i próbowaliście?


Anonimowa2828-wysłałam Ci maila

Gojka102- Chłopcy którzy bawili się z Twoją córką mogli was podsłuchiwać?
Podobno kiedy dziecko czy nastolatka dowiaduje się,że rodzice uprawiają seks to jest wielki szok. A córka wie nawet, że i dziadkowie szaleją:)
A dla Ciebie byłoby problemem,gdyby córka tak jak Ty bawiła się i brała do ust starszym chłopcom?

33 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2019-08-10 12:26:16)

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
Petruka napisał/a:

Gojka102- Chłopcy którzy bawili się z Twoją córką mogli was podsłuchiwać?
Podobno kiedy dziecko czy nastolatka dowiaduje się,że rodzice uprawiają seks to jest wielki szok. A córka wie nawet, że i dziadkowie szaleją:)
A dla Ciebie byłoby problemem,gdyby córka tak jak Ty bawiła się i brała do ust starszym chłopcom?

Aż się boję cokolwiek pisać bo Ty takie fantastyczne wnioski z tego wysnuwasz big_smile big_smile

Chłopcy mieli WŁASNYCH RODZICÓW i zapewne ich podglądali czy podsłuchiwali a nie - nas smile
Wnioskuję to na podstawie tego co powiedziała mi córka.

Moja córka była nastoletnia,kiedy rozmawiałyśmy na temat uprawiania seksu naszego,dziadków,rodziców jej koleżanek.
Była chyba lekko zszokowana ale wolałam by to wiedziała.
Pewnie wolałabym by się tak nie bawiła.Ale moje "wolenie" nie ma większego znaczenia.
Teraz ma lat 14,byle nastolatek nie namówi ją na takie zabawy bo swój rozum panna już ma i wie czym jest seks.
Zresztą ona tak panicznie się boi wizyty u ginekologa,że z seksem z tego powodu na pewno nie będzie za wcześnie wyskakiwać smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

34

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
gojka102 napisał/a:
Petruka napisał/a:

Gojka102- Chłopcy którzy bawili się z Twoją córką mogli was podsłuchiwać?
Podobno kiedy dziecko czy nastolatka dowiaduje się,że rodzice uprawiają seks to jest wielki szok. A córka wie nawet, że i dziadkowie szaleją:)
A dla Ciebie byłoby problemem,gdyby córka tak jak Ty bawiła się i brała do ust starszym chłopcom?

Aż się boję cokolwiek pisać bo Ty takie fantastyczne wnioski z tego wysnuwasz big_smile big_smile

Chłopcy mieli WŁASNYCH RODZICÓW i zapewne ich podglądali czy podsłuchiwali a nie - nas smile
Wnioskuję to na podstawie tego co powiedziała mi córka.

Moja córka była nastoletnia,kiedy rozmawiałyśmy na temat uprawiania seksu naszego,dziadków,rodziców jej koleżanek.
Była chyba lekko zszokowana ale wolałam by to wiedziała.
Pewnie wolałabym by się tak nie bawiła.Ale moje "wolenie" nie ma większego znaczenia.
Teraz ma lat 14,byle nastolatek nie namówi ją na takie zabawy bo swój rozum panna już ma i wie czym jest seks.
Zresztą ona tak panicznie się boi wizyty u ginekologa,że z seksem z tego powodu na pewno nie będzie za wcześnie wyskakiwać smile

Nie no

35

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Ale dziwny temat się zrobił. wink

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

36

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Gojka102- źle zrozumiałam Twoje słowa i niewłaściwie zinterpretowałam

37

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Gojka102- źle zrozumiałam Twoje słowa i niewłaściwie zinterpretowałam:)

Być może chłopcy podsłuchiwali rodziców,ale tego się nie dowiesz:)
A córka dopytywała o wasz seks i dziadków? Podobno dla nastolatka taka informacja to może być szok:)czy skończyło się na jednozdaniowej informacji?
Pytam jako przyszła mama żeby wiedzieć co potem mówić smile

38

Odp: Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem
Petruka napisał/a:

Gojka102- źle zrozumiałam Twoje słowa i niewłaściwie zinterpretowałam:)

Być może chłopcy podsłuchiwali rodziców,ale tego się nie dowiesz:)
A córka dopytywała o wasz seks i dziadków? Podobno dla nastolatka taka informacja to może być szok:)czy skończyło się na jednozdaniowej informacji?
Pytam jako przyszła mama żeby wiedzieć co potem mówić smile

Temat wyszedł a propos tego,że córka coś opowiadała i skwitowała to tekstem,że rozumie,że tacy dwudziestolatkowie to seks uprawiają codziennie ale tacy starsi trochę to już raczej nie.Więc powiedziałam jej,że jak ludzie są w związkach to uprawiają seks niezależnie ile  lat mają.To był oczywiście skrót myślowy bo nie był sensu tłumaczyć 12 latce,że ludzie bez związków także seks uprawiają i że nie wszyscy w związkach to robią bo np nie chcą albo mają jakieś fobie smile
Może to i był szok dla mojej córki ale uważam,że większym szokiem mogłoby być gdyby nas na tym przyłapała.
A tak wie,że w nocy się do sypialni rodziców nie puka i dlaczego rodzice zamykają drzwi na zasuwę smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Erotyczne zabawy w dzieciństwie z... bratem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018