Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 100 ]

Temat: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Co uważacie o tym

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Czemu szkodliwy już wyjaśniam moim zdaniem jest to próba zmuszanie ludzi szantażem do rodzenia dzieci a tym samym promowanie patologi.  Powiem więcej jest to łamanie zasad równości. Mianowicie tyczy tylko mężczyzn. Jak na nasze realia  jest to podatek mega-szkodliwy szkodliwy może zmusić  singli z wyboru nieudaczników czy karłów itp ...  do wyjazdu za granicę. Co do nieudaczników elektorat wyjedzie co na pewno nie pomoże obecnej władzy. Mi to zwisa czy będzie bykowe czy nie.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

3 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-07-18 03:50:27)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

trochę zapoznałem się z tematem korzystając z internetu i Wikipedii i na świecie zdarzają się różne wersje, nie znalazłem żadnej oficjalnej wypowiedzi która wskazywałaby na taką możliwość u nas, mi nie odpowiadałoby to bo nie chcę mieć dzieci, więc chyba mało obiektywna wypowiedź.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … &p=100 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

4

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Jeśli ktoś wyjechałby z kraju ze względu na ten podatek, to zgadzam się że powinien być z niego zwolniony. Idioci nie powinni się rozmnażać.
A sam podatek istnieje w sąsiednich Niemczech i nikt nie dramatyzuje. Oddawanie dodatkowych 20% dochodu boli, ale nikt z kraju nie ucieka.
Państwo potrzebuje obywateli. Można ich sprowadzić z Syrii, Ukrainy, czy innych Chin, a można próbować nakłonić tubylców do rozmnażania się i utrzymywania populacji. Ty wolisz Syryjczyków, ja wolałbym Polaków, dlatego uważam że ten podatek, jako kolejny środek zachęcający do posiadania dzieci, jest ok.

5

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Lagrange napisał/a:

Jeśli ktoś wyjechałby z kraju ze względu na ten podatek, to zgadzam się że powinien być z niego zwolniony. Idioci nie powinni się rozmnażać.
A sam podatek istnieje w sąsiednich Niemczech i nikt nie dramatyzuje. Oddawanie dodatkowych 20% dochodu boli, ale nikt z kraju nie ucieka.
Państwo potrzebuje obywateli. Można ich sprowadzić z Syrii, Ukrainy, czy innych Chin, a można próbować nakłonić tubylców do rozmnażania się i utrzymywania populacji. Ty wolisz Syryjczyków, ja wolałbym Polaków, dlatego uważam że ten podatek, jako kolejny środek zachęcający do posiadania dzieci, jest ok.

Nie wyobrażam sobie oddawać 20% mojej pensji przez fakt, że nie mogę mieć dzieci. W Polsce są nie tylko pary, które dzieci mieć nie chcą. Są też takie, którym się po prostu nie udało chociaż bardzo chcieli. Dlaczego tacy mieliby płacić wyższe podatki, które jeszcze bardziej przypominałyby o tym, co nie wyszło?

Ja bym w takiej sytuacji wyjechała w miejsce, gdzie taki podatek nie istnieje. I nie poczuwam się do bycia idiotką. Ale podatki już teraz zjadają mi prawie 30% pensji (tak, policzyłam to właśnie), to co, będę płacić łącznie 50% w podatkach? Świetny pomysł. A potem zostanie mi tylko skakać z mostu, bo moje życie zamieni się w wegetację. Kasy będę mieć na mieszkanie i na jedzenie, a to zdecydowanie nie jest moim celem życia. W Niemczech ludzie więcej zarabiają. To jest różnica. Ja bardzo chętnie oddałabym nawet i 50% dochodu gdyby dostawała moją pensję w tej wysokości co teraz, ale w euro zamiast złotówek wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Lagrange napisał/a:

Jeśli ktoś wyjechałby z kraju ze względu na ten podatek, to zgadzam się że powinien być z niego zwolniony. Idioci nie powinni się rozmnażać.
A sam podatek istnieje w sąsiednich Niemczech i nikt nie dramatyzuje. Oddawanie dodatkowych 20% dochodu boli, ale nikt z kraju nie ucieka.
Państwo potrzebuje obywateli. Można ich sprowadzić z Syrii, Ukrainy, czy innych Chin, a można próbować nakłonić tubylców do rozmnażania się i utrzymywania populacji. Ty wolisz Syryjczyków, ja wolałbym Polaków, dlatego uważam że ten podatek, jako kolejny środek zachęcający do posiadania dzieci, jest ok.

Nikt nie dramatyzuje bo ludzie mają sprane móżgi przez socjalizm a i dochód narodowy jest zupełnie na innym poziomie niż nasz. Dlatego nikt tam nie dramatyzuje gdy mu się jakąś część dochodu zabierze. Zachód może sobie pozwolić na wyrzucanie pieniędzy w błoto tak samo jak ich redystrybujcę. My jesteśmy nadal na dorobku i podwyższanie podatków albo wprowadzanie nowych spowoduje, że nigdy nie wykorzystamy w pełni naszego potencjału.

Państwo potrzebuje nowe bateryjki, które będą zapieprzać na luksusy klasy próżniaczej. Do tego są potrzebni "obywatele". W czasach zbliżającej się rewolucji sztucznej inteligencji, robotyzacji i automatyzacji sprowadzanie kolejnej rzeszy ludzi aby pracowały w na emeryturki zgnuśniałej ludności tubylczej spowoduje w przyszłości tylko większe bezrobocie niż ono jest planowane.

Wy chcecie sporowadzać kolejne grupy przyszłych bezrobotnych !!!  W czasach świetności I RP w Polsce żyło ok. 12 milionów ludzi. Z czego ok. 6 to byli rdzenni Polacy. I jakoś nikt wtedy nie narzekał, że Polska umiera. A były to szalone czasy wojen. Teraz w Polsce żyje ok. 36 milionów i jest narzekanie, że Polska ginie bo dzieci się nie rodzą. No i co z tego ? Najwyżej zlikwiduje się wytwór Bismarcka czyli emerytury. Zresztą najwięszkym obciażeniem dla budżetu są mundurowi emeryci, którzy jeszcze przed 40-tką częstko przechodzili na emeryturkę.

Ps. Bykowe już bezdzietni płacą. Pośrednio wiąże się z 500+ i innymi socjalnymi datkami Pisu. A bykowe jako tako i tak zostanie wprowadzone ale po cichu w nowej kadencji. Zostanie to uchwalone jak to zazwyczaj bywa w nocy.

Tu nie chodzi tylko o męskich singli ale również o singielki oraz o pary, które żyją sobie w luźnym związku bez dzieci. Ciekawe jestem czy księży też to będzie obowiązywać ? He he.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

7 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-07-18 07:46:59)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Ale chłopie... bykowe już jest... przecież są ulgi podatkowe na dziecko i choćby 500+
Czyli "korzyści finansowe dla osób posiadających dzieci" = bezdzietni nie dostają = są XXX pln w plecy

Ogólnie politycy to idioci roll

8 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-07-18 07:56:36)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Lady Loka napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Jeśli ktoś wyjechałby z kraju ze względu na ten podatek, to zgadzam się że powinien być z niego zwolniony. Idioci nie powinni się rozmnażać.
A sam podatek istnieje w sąsiednich Niemczech i nikt nie dramatyzuje. Oddawanie dodatkowych 20% dochodu boli, ale nikt z kraju nie ucieka.
Państwo potrzebuje obywateli. Można ich sprowadzić z Syrii, Ukrainy, czy innych Chin, a można próbować nakłonić tubylców do rozmnażania się i utrzymywania populacji. Ty wolisz Syryjczyków, ja wolałbym Polaków, dlatego uważam że ten podatek, jako kolejny środek zachęcający do posiadania dzieci, jest ok.

Nie wyobrażam sobie oddawać 20% mojej pensji przez fakt, że nie mogę mieć dzieci. W Polsce są nie tylko pary, które dzieci mieć nie chcą. Są też takie, którym się po prostu nie udało chociaż bardzo chcieli. Dlaczego tacy mieliby płacić wyższe podatki, które jeszcze bardziej przypominałyby o tym, co nie wyszło?

Ja bym w takiej sytuacji wyjechała w miejsce, gdzie taki podatek nie istnieje. I nie poczuwam się do bycia idiotką. Ale podatki już teraz zjadają mi prawie 30% pensji (tak, policzyłam to właśnie), to co, będę płacić łącznie 50% w podatkach? Świetny pomysł. A potem zostanie mi tylko skakać z mostu, bo moje życie zamieni się w wegetację. Kasy będę mieć na mieszkanie i na jedzenie, a to zdecydowanie nie jest moim celem życia. W Niemczech ludzie więcej zarabiają. To jest różnica. Ja bardzo chętnie oddałabym nawet i 50% dochodu gdyby dostawała moją pensję w tej wysokości co teraz, ale w euro zamiast złotówek wink

Biorąc pod uwagę wartość twojej pracy to więcej niż 30 %. PIT i CIT się kłania. A od nowego roku ZUS 1500 zł. O benzynie w wysokości 6 zł za litr też się mówi w kuluarach. No ale musi tak być bo socjalizm kosztuje. A w budżecie brakuje 2 miliardów. Coś wymyślą. Mówi się również o podatku katastralnym. 

Typek bloga Rekin Finansów przeniósł swoją działaność do Rumuni bo tam są niskie podatki. Dochodowy w wysokości 10%

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

9

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Jeśli ktoś wyjechałby z kraju ze względu na ten podatek, to zgadzam się że powinien być z niego zwolniony. Idioci nie powinni się rozmnażać.
A sam podatek istnieje w sąsiednich Niemczech i nikt nie dramatyzuje. Oddawanie dodatkowych 20% dochodu boli, ale nikt z kraju nie ucieka.
Państwo potrzebuje obywateli. Można ich sprowadzić z Syrii, Ukrainy, czy innych Chin, a można próbować nakłonić tubylców do rozmnażania się i utrzymywania populacji. Ty wolisz Syryjczyków, ja wolałbym Polaków, dlatego uważam że ten podatek, jako kolejny środek zachęcający do posiadania dzieci, jest ok.

Nie wyobrażam sobie oddawać 20% mojej pensji przez fakt, że nie mogę mieć dzieci. W Polsce są nie tylko pary, które dzieci mieć nie chcą. Są też takie, którym się po prostu nie udało chociaż bardzo chcieli. Dlaczego tacy mieliby płacić wyższe podatki, które jeszcze bardziej przypominałyby o tym, co nie wyszło?

Ja bym w takiej sytuacji wyjechała w miejsce, gdzie taki podatek nie istnieje. I nie poczuwam się do bycia idiotką. Ale podatki już teraz zjadają mi prawie 30% pensji (tak, policzyłam to właśnie), to co, będę płacić łącznie 50% w podatkach? Świetny pomysł. A potem zostanie mi tylko skakać z mostu, bo moje życie zamieni się w wegetację. Kasy będę mieć na mieszkanie i na jedzenie, a to zdecydowanie nie jest moim celem życia. W Niemczech ludzie więcej zarabiają. To jest różnica. Ja bardzo chętnie oddałabym nawet i 50% dochodu gdyby dostawała moją pensję w tej wysokości co teraz, ale w euro zamiast złotówek wink

Biorąc pod uwagę wartość twojej pracy to więcej niż 30 %. PIT i CIT się kłania. A od nowego roku ZUS 1500 zł. O benzynie w wysokości 6 zł za litr też się mówi w kuluarach. No ale musi tak być bo socjalizm kosztuje. A w budżecie brakuje 2 miliardów. Coś wymyślą. Mówi się również o podatku katastralnym. 

Typek bloga Rekin Finansów przeniósł swoją działaność do Rumuni bo tam są niskie podatki. Dochodowy w wysokości 10%

Nie znam się.
Ale jak porównałam to ile mam na papierze brutto, a ile dostaję na rękę to właśnie wyszło, że podatki zjadają mi niecałe 30%. Przy czym nie korzystam z publicznej służby zdrowia i jestem przekonana, że nie zobaczę kasy, którą niby odkładam na emeryturę.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Lady Loka napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie wyobrażam sobie oddawać 20% mojej pensji przez fakt, że nie mogę mieć dzieci. W Polsce są nie tylko pary, które dzieci mieć nie chcą. Są też takie, którym się po prostu nie udało chociaż bardzo chcieli. Dlaczego tacy mieliby płacić wyższe podatki, które jeszcze bardziej przypominałyby o tym, co nie wyszło?

Ja bym w takiej sytuacji wyjechała w miejsce, gdzie taki podatek nie istnieje. I nie poczuwam się do bycia idiotką. Ale podatki już teraz zjadają mi prawie 30% pensji (tak, policzyłam to właśnie), to co, będę płacić łącznie 50% w podatkach? Świetny pomysł. A potem zostanie mi tylko skakać z mostu, bo moje życie zamieni się w wegetację. Kasy będę mieć na mieszkanie i na jedzenie, a to zdecydowanie nie jest moim celem życia. W Niemczech ludzie więcej zarabiają. To jest różnica. Ja bardzo chętnie oddałabym nawet i 50% dochodu gdyby dostawała moją pensję w tej wysokości co teraz, ale w euro zamiast złotówek wink

Biorąc pod uwagę wartość twojej pracy to więcej niż 30 %. PIT i CIT się kłania. A od nowego roku ZUS 1500 zł. O benzynie w wysokości 6 zł za litr też się mówi w kuluarach. No ale musi tak być bo socjalizm kosztuje. A w budżecie brakuje 2 miliardów. Coś wymyślą. Mówi się również o podatku katastralnym. 

Typek bloga Rekin Finansów przeniósł swoją działaność do Rumuni bo tam są niskie podatki. Dochodowy w wysokości 10%

Nie znam się.
Ale jak porównałam to ile mam na papierze brutto, a ile dostaję na rękę to właśnie wyszło, że podatki zjadają mi niecałe 30%. Przy czym nie korzystam z publicznej służby zdrowia i jestem przekonana, że nie zobaczę kasy, którą niby odkładam na emeryturę.

Jeśli chodzi o PIT to tak. Jednak jest jeszcze pracodawca, który również płaci za twoją pracę podatek. Tak naprawdę to wypracowujesz więcej niż Ci się wydaje.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

11

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Biorąc pod uwagę wartość twojej pracy to więcej niż 30 %. PIT i CIT się kłania. A od nowego roku ZUS 1500 zł. O benzynie w wysokości 6 zł za litr też się mówi w kuluarach. No ale musi tak być bo socjalizm kosztuje. A w budżecie brakuje 2 miliardów. Coś wymyślą. Mówi się również o podatku katastralnym. 

Typek bloga Rekin Finansów przeniósł swoją działaność do Rumuni bo tam są niskie podatki. Dochodowy w wysokości 10%

Nie znam się.
Ale jak porównałam to ile mam na papierze brutto, a ile dostaję na rękę to właśnie wyszło, że podatki zjadają mi niecałe 30%. Przy czym nie korzystam z publicznej służby zdrowia i jestem przekonana, że nie zobaczę kasy, którą niby odkładam na emeryturę.

Jeśli chodzi o PIT to tak. Jednak jest jeszcze pracodawca, który również płaci za twoją pracę podatek. Tak naprawdę to wypracowujesz więcej niż Ci się wydaje.

Wiem, wiem. Odnosiłam się akurat już ściśle do tego, co ja dostaję bez kosztów pracodawcy, których nie mam zapisanych w umowie o pracę.
Jestem zwolenniczką większej wolności obywateli i mam bardzo ograniczone zaufanie do wszelkiego rodzaju składek i podatków. 500+ widziałabym bardziej w formie ulg na żłobki, przedszkola, artykuły potrzebne do szkoły, leki dla dzieci itd.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-07-18 08:21:02)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Lady Loka napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie znam się.
Ale jak porównałam to ile mam na papierze brutto, a ile dostaję na rękę to właśnie wyszło, że podatki zjadają mi niecałe 30%. Przy czym nie korzystam z publicznej służby zdrowia i jestem przekonana, że nie zobaczę kasy, którą niby odkładam na emeryturę.

Jeśli chodzi o PIT to tak. Jednak jest jeszcze pracodawca, który również płaci za twoją pracę podatek. Tak naprawdę to wypracowujesz więcej niż Ci się wydaje.

Wiem, wiem. Odnosiłam się akurat już ściśle do tego, co ja dostaję bez kosztów pracodawcy, których nie mam zapisanych w umowie o pracę.
Jestem zwolenniczką większej wolności obywateli i mam bardzo ograniczone zaufanie do wszelkiego rodzaju składek i podatków. 500+ widziałabym bardziej w formie ulg na żłobki, przedszkola, artykuły potrzebne do szkoły, leki dla dzieci itd.

Jeśli chodzi o 500+ i inne plusy to zamiast gotówki wolałbym aby Ci ludzie dostawali bony na różne potrzebne rzeczy typu wyprawka dla dziecka albo niech mają ulgę czy zniżkę w opłacaniu np. mediów. Bo tak naprawdę do końca nie wiemy jak są te pieniądze wydawane. Kolejną bolączka jest fakt, że nie ma płynnego przejścia w 500+ Są rodziny, które nie dostają 500+ pomimo, że potrzebują ponieważ nie łapią się kryteria dochodowe bo przekroczą o kilka złotych. Powinno być to płynne. Do jakiegoś dochodu 500+ gdy się przekorczy to np. 400+ albo 350+.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

13

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Jeśli chodzi o PIT to tak. Jednak jest jeszcze pracodawca, który również płaci za twoją pracę podatek. Tak naprawdę to wypracowujesz więcej niż Ci się wydaje.

Wiem, wiem. Odnosiłam się akurat już ściśle do tego, co ja dostaję bez kosztów pracodawcy, których nie mam zapisanych w umowie o pracę.
Jestem zwolenniczką większej wolności obywateli i mam bardzo ograniczone zaufanie do wszelkiego rodzaju składek i podatków. 500+ widziałabym bardziej w formie ulg na żłobki, przedszkola, artykuły potrzebne do szkoły, leki dla dzieci itd.

Jeśli chodzi o 500+ i inne plusy to zamiast gotówki wolałbym aby Ci ludzie dostawali bony na różne potrzebne rzeczy typu wyprawka dla dziecka albo niech mają ulgę czy zniżkę w opłacaniu np. mediów. Bo tak naprawdę do końca nie wiemy jak są te pieniądze wydawane. Kolejną bolączka jest fakt, że nie ma płynnego przejścia w 500+ Są rodziny, które nie dostają 500+ pomimo, że potrzebują ponieważ nie łapią się kryteria dochodowe bo przekroczą o kilka złotych. Powinno być to płynne. Do jakiegoś dochodu 500+ gdy się przekorczy to np. 400+ albo 350+.

Z tego co kojarzę to teraz nie ma problemu, dostają wszyscy tongue nawet jeżeli zarabiają miliony.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-07-18 09:22:50)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Lady Loka napisał/a:

Nie wyobrażam sobie oddawać 20% mojej pensji przez fakt, że nie mogę mieć dzieci. W Polsce są nie tylko pary, które dzieci mieć nie chcą. Są też takie, którym się po prostu nie udało chociaż bardzo chcieli. Dlaczego tacy mieliby płacić wyższe podatki, które jeszcze bardziej przypominałyby o tym, co nie wyszło?

Ja bym w takiej sytuacji wyjechała w miejsce, gdzie taki podatek nie istnieje. I nie poczuwam się do bycia idiotką. Ale podatki już teraz zjadają mi prawie 30% pensji (tak, policzyłam to właśnie), to co, będę płacić łącznie 50% w podatkach? Świetny pomysł. A potem zostanie mi tylko skakać z mostu, bo moje życie zamieni się w wegetację. Kasy będę mieć na mieszkanie i na jedzenie, a to zdecydowanie nie jest moim celem życia. W Niemczech ludzie więcej zarabiają. To jest różnica. Ja bardzo chętnie oddałabym nawet i 50% dochodu gdyby dostawała moją pensję w tej wysokości co teraz, ale w euro zamiast złotówek wink

Właśnie. Dużo już widziałem, ale pomysł, żebym płacił Państwu, dlatego że nie mam zamiaru ani ochoty płodzić potomstwa jest dla mnie tak absurdalny, że już boję się myśleć, co będzie następne. Ta władza ma tak nas***ne w głowach na punkcie tego ich zdaniem "prawdziwego" życia, że już się wszystkiego odechciewa. Ma się wrażenie, że ich zdaniem nic innego się nie liczy, tylko od razu po zakońćzeniu szkoły mam zacząć płodzić dzieci ku chwale przyrostu naturalnego w naszym kraju i nie mieć poza rodziną żadnych  ambicji i marzeń. Sam osobiście nawet nie myślę o dzieciach, mając już 32 lata, bo to naprawde nie moja bajka.
Mogę wydać zarobioną pensję na dosłownie na wszystko i prędzej przeznaczę połowę z niej na bezdomnych, niż na własne dzieci. I żadna kreatura na Wiejskiej mnie do tego nie zmusi. O ile powiedzmy sobie single, będący w stanie zapłacić tyle a tyle, dadzą sobie radę, to już rodzice starający się o dziecko, ale z jakiś powodów nie mogący ich mieć, też zapłacą - i to jest właśnie chore.

I nie chodzi tutaj o to, kto ma się rozmnażać Polacy czy Syryjczycy, na chwałę jakiegoś państwa. Mnie to wnerwia, że ktoś za mnie decyduje, albo zmusza mnie, porzez wprowadzanie kuriozalnych ustaw, do prowadzenia takiego a nie innego stylu życia. No gdzie my żyjemy?

Z drugiej strony po tych indywiduach( inna nazwa jakoś mi nie może przejść przez gardło) można się spodziewać wszystkiego.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

15

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Mordimer napisał/a:

Kolejną bolączka jest fakt, że nie ma płynnego przejścia w 500+ Są rodziny, które nie dostają 500+ pomimo, że potrzebują ponieważ nie łapią się kryteria dochodowe bo przekroczą o kilka złotych. Powinno być to płynne. Do jakiegoś dochodu 500+ gdy się przekorczy to np. 400+ albo 350+.

Nie ma kryterium dochodowego przy 500+. Było na pierwsze dziecko, teraz już nie ma. Na drugie i kolejne dzieci nie było żadnego progu dochodu.
Bykowe było w Polsce po wojnie, przed wojną chyba też. Czy teraz też powinno być? A pewnie, ja już dwójkę mam! lol
Co do tego ZUS-u. Płacę 1300 miesięcznie więc rocznie jakieś 16 tysięcy. Będzie 1500? No i co z tego, skoro parę lat temu płaciło się 900-1000. Wiadomo, że jest skorelowane ze średnim wynagrodzeniem. Rośnie ono, rośnie i składka dla przedsiębiorców. Mnie nie przeszkadza ten mechanizm i wynikająca z niego stawka. Jest taka szkoła, że jak ktoś prowadząc działalność gospodarczą nie jest w stanie zarobić na ZUS, to nie powinien jej prowadzić tylko wrócić do pracy etatowej. Coś w tym jest ale są też inne punkty widzenia. Mnie jak pisałem nie przeszkadza wysokość ale mechanizm zmuszający do płacenia składki nawet wtedy gdy prowadzący działalność nie wykazuje przychodu. Oczywiście ten mechanizm ma wiele wspólnego z narodową zdolnością Polaków do kombinowania. Tyle, że znów kłania się szkoła pierwsza - nie wykazujesz przychodu miesiąc, dwa, to po co prowadzisz działalność? Są rozwiązanie pośrednie znane na świecie i tak się złożyło, że nie kto inny jak formacja rządząca ich namiastkę zaimplementowało do naszego systemu. Czyli uzależnienie składki ZUS od przychodu. Oczywiście jest to ograniczone do dość śmiesznego poziomu przychodów, przynajmniej dla pewnych grup społecznych zwanych elitami wink Tylko to nie jest przypadek, a z chirurgiczną precyzją wycelowane w konkretną grupę społeczną drobnego rzemiosła i usług, także tych pracowników zarabiających grosze, a wyrzucanych przez pracodawców na samozatrudnienie. Ci ludzie odczuwają to korzystnie i zapewne nie omieszkają się odwdzięczyć kiedy będzie na to czas tongue
Odnośnie zresztą stawki 1300 czy 1500 za rok, to przecież realnie się tyle nie płaci, bo część składek się odlicza od podstawy do opodatkowania i od samego podatku należnego. Mój znajomy przedsiębiorca jeżdżąc całkiem przyjemną furą bardzo się zmartwił pomysłami obniżenia stawek podatku PIT. On jest na podatku liniowym i jak mówi - nie płaci podatków. Zawsze ma zwroty, a niższa stawka podatku, to dla niego niższy zwrot, mniejsza amortyzacja samochodu itp. lol

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

16 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-07-18 09:37:34)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Lady Loka napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Wiem, wiem. Odnosiłam się akurat już ściśle do tego, co ja dostaję bez kosztów pracodawcy, których nie mam zapisanych w umowie o pracę.
Jestem zwolenniczką większej wolności obywateli i mam bardzo ograniczone zaufanie do wszelkiego rodzaju składek i podatków. 500+ widziałabym bardziej w formie ulg na żłobki, przedszkola, artykuły potrzebne do szkoły, leki dla dzieci itd.

Jeśli chodzi o 500+ i inne plusy to zamiast gotówki wolałbym aby Ci ludzie dostawali bony na różne potrzebne rzeczy typu wyprawka dla dziecka albo niech mają ulgę czy zniżkę w opłacaniu np. mediów. Bo tak naprawdę do końca nie wiemy jak są te pieniądze wydawane. Kolejną bolączka jest fakt, że nie ma płynnego przejścia w 500+ Są rodziny, które nie dostają 500+ pomimo, że potrzebują ponieważ nie łapią się kryteria dochodowe bo przekroczą o kilka złotych. Powinno być to płynne. Do jakiegoś dochodu 500+ gdy się przekorczy to np. 400+ albo 350+.

Z tego co kojarzę to teraz nie ma problemu, dostają wszyscy tongue nawet jeżeli zarabiają miliony.

No właśnie i to jest właśnie patologiczne. Jako singiel muszę sie dokładać do świadczeń, z których czerpią również ludzie znacznie zamożniejsi ode mnie. Dlatego powinno być kryterium dochodowe. Tak zwane widełki.

To już nie pierwszy raz wychodzi na światło dzienne pomysł o bykowym. Widać, że sondują reakcje społeczeństwa. Ogólnie PiS to tacy mentalni komuniści z krzyżem w mordach. Pragną przenieść się w czasy swojego dzieciństwa czy młodości tworząc hybrydę państwa sanacyjnego i PRL Gierka czy Gomułki. To partia bardzo lewicowa gospodarczo oraz bardzo konserwatywna obyczajowo. Jednym słołem mówiąc - DRAMAT.

@Snake no tak to po co 1200 niech będzie 5000. A co tam ! Niech będzie 10000 zusu. Nie stać cie ? To nie powinieneś zakładać działalności. Brr co za myślenie. Masz tak w Angli. Płacić wtedy kiedy masz dochody. Nie ma sztywnej wartości jak u nas.

Jesteś za bykowym. Hmm to może wprowadzimy podatek od emisji CO2 ? Im więcej ludzi w danym gospodarstwie domowym tym większy podatek. Co ty na to ? Ja nie mam dzieci. Ty masz i będziesz bulił. Ha ha

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

17

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Socjalizm dzielenie rozwiązuje problemy, które sam tworzy.

Ten system prędzej czy później pieprzenie, ale każdy z nas zostanie z masą podatków, armią biurokratów i długami. Czy potrzeba więcej obywateli. Potrzeba. Czy dodatkowe świadczenia, koszty poprawią sytuację - oczywiście, że nie, bo zgodnie z prawem ekonomii ludzie wyjadą do miejsca, gdzie posiadanie dzieci będzie się im opłacać.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

18 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-07-18 09:56:31)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Lucyfer666 napisał/a:

Socjalizm dzielenie rozwiązuje problemy, które sam tworzy.

Ten system prędzej czy później pieprzenie, ale każdy z nas zostanie z masą podatków, armią biurokratów i długami. Czy potrzeba więcej obywateli. Potrzeba. Czy dodatkowe świadczenia, koszty poprawią sytuację - oczywiście, że nie, bo zgodnie z prawem ekonomii ludzie wyjadą do miejsca, gdzie posiadanie dzieci będzie się im opłacać.

Jak mawiał śp. Kisielewski -  "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!". No cóż większość chce socjalizmu. Ludzie mają wręcz zerową świadomosć finansową czy ekonomiczną. Duży odsetek w Polsce uważa, że w ogóle nie płaci podatków. To o czym my mówimy ? Tam gdzie demokracja tam musi być socjalizm. A socjalizm to marnotrawstwo zasobów, energii i czasu. Pragnę przypomnieć, że jesteśmy na dorobku. Nie żadną Norwegią gdzie są nadwyżki budżetowe.

Nie potrzeba więcej obywateli. Ciąg wydatki i zwiększać efektywność pracy. Skupić się na wysokich technologiach. Co Ci po dużej ilości obywateli skoro efektywność pracy będzie nadal niska ? W przyszłości zasilaoni armię bezrobotnych a w konsekwencji wygłodniałych rzadnych krwi i jedzenia ludzi. Nie potrzeba nam tutaj rezerwuaru taniej siły roboczej. Zobacz na takie kraje jak Holandia, Dania, Norwegia. A nawet na takie Czechy. Bo społeczeństwo się starzeje. Każde rozwijajace się społeczeństwo się starzeje. Taka jest naturala kolej rzczy. I dlatego zamaist sprowadzać tutaj jakiś kocmołuchów z Afryki czy Azji skupić się na robotyzacji i sztucznej inteligencji.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

19

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Mordimer napisał/a:

@Snake no tak to po co 1200 niech będzie 5000. A co tam ! Niech będzie 10000 zusu. Nie stać cie ? To nie powinieneś zakładać działalności. Brr co za myślenie. Masz tak w Angli. Płacić wtedy kiedy masz dochody. Nie ma sztywnej wartości jak u nas.

Patrz mój przykład powyżej o koledze, który prowadzi działalność, jeździ zajefajną furą i nie ma dochodu. Ja taki odważny nie jestem i zawsze dochód wykazuję jednakowoż po rocznym odliczeniu wszelkiego rodzaju ulg płacę realnie jakieś 3-4 % przychodu Znaczy się jestem dość słabym przedsiębiorcą, ponieważ nie wiem czy wiesz ale w Polsce dobry przedsiębiorca nie osiąga dochodu tongue
I wracając do wysokości ZUS, to przecież nie jest to wartość z kosmosu ale powiązana z wysokością średniego wynagrodzenia. Jest naturalne, że jeśli ono rośnie, znaczy ludzie więcej zarabiają, to od ich pensji odprowadza się wyższe stawki składek ZUS. Analogicznie prowadzący działalność odprowadzają wyższe stawki. Co tu jest nielogicznego?
A 5000 i 10000 ZUS-u się przecież już płaci wink Zniesiono ograniczenie składki powyżej odpowiednio dużych zarobków i teraz ci tyle zarabiający takie właśnie składki muszą płacić. To ograniczenie zresztą funkcjonowało nie dla dobra tych dobrze zarabiających ale dla dobra ZUS, żeby nie musiał im płacić kolosalnych emerytur po latach. Na razie skalkulowano, że tym będzie się martwił kto inny ha, ha.

Mordimer napisał/a:

Jesteś za bykowym. Hmm to może wprowadzimy podatek od emisji CO2 ? Im więcej ludzi w danym gospodarstwie domowym tym większy podatek. Co ty na to ? Ja nie mam dzieci. Ty masz i będziesz bulił. Ha ha

No ale przecież już płacisz podatek od emisji CO2, ja płacę, pani płaci... Nie wiedziałeś? wink Płacę większe opłaty za wywóz śmieci, bo od 4 osób i to przecież jest naturalne. Płacę mniej, bo segreguję i płacę za swoją rodzinę. A w blokach ludzie, którzy segregują będą płacić jak za niesegregowane, bo ktoś z sąsiadów wyrzuca śmieci jak popadnie. Sprawiedliwe? No jasne, że tak! Macie wspólny śmietnik, to pilnuj sąsiada jak śmieci wyrzuca, a nie to płacz i płać! Polak to kombinator. Jak się nauczy tego poziomu obywatelskiego posłuszeństwa jaki jest w innych krajach, to może zasłuży sobie na podobne rozwiązania.

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

20 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-07-18 10:06:02)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Snake napisał/a:
Mordimer napisał/a:

@Snake no tak to po co 1200 niech będzie 5000. A co tam ! Niech będzie 10000 zusu. Nie stać cie ? To nie powinieneś zakładać działalności. Brr co za myślenie. Masz tak w Angli. Płacić wtedy kiedy masz dochody. Nie ma sztywnej wartości jak u nas.

Patrz mój przykład powyżej o koledze, który prowadzi działalność, jeździ zajefajną furą i nie ma dochodu. Ja taki odważny nie jestem i zawsze dochód wykazuję jednakowoż po rocznym odliczeniu wszelkiego rodzaju ulg płacę realnie jakieś 3-4 % przychodu Znaczy się jestem dość słabym przedsiębiorcą, ponieważ nie wiem czy wiesz ale w Polsce dobry przedsiębiorca nie osiąga dochodu tongue
I wracając do wysokości ZUS, to przecież nie jest to wartość z kosmosu ale powiązana z wysokością średniego wynagrodzenia. Jest naturalne, że jeśli ono rośnie, znaczy ludzie więcej zarabiają, to od ich pensji odprowadza się wyższe stawki składek ZUS. Analogicznie prowadzący działalność odprowadzają wyższe stawki. Co tu jest nielogicznego?
A 5000 i 10000 ZUS-u się przecież już płaci wink Zniesiono ograniczenie składki powyżej odpowiednio dużych zarobków i teraz ci tyle zarabiający takie właśnie składki muszą płacić. To ograniczenie zresztą funkcjonowało nie dla dobra tych dobrze zarabiających ale dla dobra ZUS, żeby nie musiał im płacić kolosalnych emerytur po latach. Na razie skalkulowano, że tym będzie się martwił kto inny ha, ha.

Mordimer napisał/a:

Jesteś za bykowym. Hmm to może wprowadzimy podatek od emisji CO2 ? Im więcej ludzi w danym gospodarstwie domowym tym większy podatek. Co ty na to ? Ja nie mam dzieci. Ty masz i będziesz bulił. Ha ha

No ale przecież już płacisz podatek od emisji CO2, ja płacę, pani płaci... Nie wiedziałeś? wink Płacę większe opłaty za wywóz śmieci, bo od 4 osób i to przecież jest naturalne. Płacę mniej, bo segreguję i płacę za swoją rodzinę. A w blokach ludzie, którzy segregują będą płacić jak za niesegregowane, bo ktoś z sąsiadów wyrzuca śmieci jak popadnie. Sprawiedliwe? No jasne, że tak! Macie wspólny śmietnik, to pilnuj sąsiada jak śmieci wyrzuca, a nie to płacz i płać! Polak to kombinator. Jak się nauczy tego poziomu obywatelskiego posłuszeństwa jaki jest w innych krajach, to może zasłuży sobie na podobne rozwiązania.

Wiem o tym. Narobiłeś dzieci to płać. wink I to jest w tym przypadku sprawiedliwe. Większa ilość ludzi to większa produkcja śmieci. Ale bykowe nie jest sprawiedliwe bo czemu mam płacić karę za to, że dzieci nie mam ? Skoro i tak się dokładam do budżetu jak każdy inny. Ale o tym Zusie to naprawdę walnąłeś. Jakiego średniego ? Na papierze. Śmieszne to jest. I co mi po tym ? Można zwiększyć średnie wynagrodzenie do 10 tys. ale co z tego ? Skoro realne pensje będą znacznie niższe. Liczy się wartość nabywcza pieniądza a nie jakieś sumki na papierze. A przy tym fiskalizmie wartość nabywcza będzie coraz niższa. Inflacja również swoje zrobi. Wykazałeś się brakiem logiki. Można tak w nieskończoność sztucznie podwyższać oficjalne średnie wynagrodzenie i przy okazji mieć pretekst do podwyższania składek. Co w dłuższej perspektywie siła nabywcza pieniądza zacznie maleć. Ludzi nie interesuje to ile mają na papierze a to ile i co mogą kupić za realne pieniądze.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

21 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-07-18 10:58:08)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Ze średnią to trzeba uważać smile Jak jeden zarobi 20 tys. a drugi 2 tys, to też średnia będzie bliska 10 tysięcy:) O ile każdy odprowadza wg swoich dochodów, to można jakoś żyć:)

Mając przez rok własną jednoosobową działalność, miałem szczęście płacić mały ZUS, jako początkujący przedsiębiorca. Jeśli brać pod uwagę, że roczny dochód wyniósł niecałe 30 tys( więc szału nie ma), zatem trzeba było interes zwinąć, a właściwie zawiesić:) Także cieszę się, że chociaż na taką ulgę się załapałem. Problem leży właśnie w tym, że biznes biznesowi nierówny. Przy płaceniu takiej samej stawki, dwie firmy, gdzie roczne dochody różnią się powiedzmy 10-krotnie, mają zupełnie odmienne perspektywy na dalszy rozwój  Wiadomo, że mając działalność, żeby zarobić to trzeba( przynajmniej powinno się starać) się trochę urobić - kreatywność, pomysłowość i zaangażowanie bywają mile widziane smile
Pomijając wszelkie szczegóły prawa podatkowego, najbardziej mnie wkurza w tym jedno. To, że Państwo, poprzez wprowadzanie, jego zdaniem idealnych, rozwiązań stara mi się zasugerować, jak mam iść przez życie, próbując narzucić mi pewne schematy. Skoro nie mam/ nie chce mieć dzieci, to w jakimś stopniu jestem ich zdaniem gorszy, będąc zobligowanym do oddawania części swoich dochódów "za karę", że mam trochę inne podejście do życia. Tak się przynajmniej czuję. Z drugiej strony wiadomo, iż mając dzieci, trzeba nie tylko za nie płacić, ale i na nie zarobić. Rozsądny człowiek nie czeka na mannę z nieba w postaci np. 500+, tylko najpierw próbuje się ustatkować. W myśl najpierw praca i dochód a potem dzieci, nigdy odwrotnie.
Poważnie się zastanawiam, co będzie następne? Podatek dla tych, których dzieci nie chodzą na religię? Już nprawdę by mnie to nie zdziwiło, chociaż wtedy to już pożegnałbym się z tym krajem na dłuższy czas.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

22

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Ale średnie wynagrodzenie nie bierze się z kosmosu lol Nie da się go wprost zaordynować. Podwyżka ZUS do 1500 jest konsekwencją podwyżki płacy minimalnej i tą wysokością może sterować państwo. Rośnie wynagrodzenie minimalne więc rośnie szereg innych wskaźników. Oczywiście, że średnie wynagrodzenie nie jest miarodajne do określenia np. realnych średnich zarobków. Te pokazuje mediana, a siła nabywcza to jeszcze co innego.
Co do narzekania na wysokość ZUS 1300 czy 1500. Zapewniam cię, że jak składka dla prowadzących działalność wynosiła 900 zł, to też jęczeli. Jakby teraz wynosiła 900 zł, to też by jęczeli albo zaczęli jęczeć za rok, kiedy już zapomnieliby, że kiedyś wynosiła 1300. Taka natura Polaka.
Nie stać cię żeby płacić 1300 ZUS-u na działalności, to ją zamknij i zatrudnij się na etat. Do mniej więcej 4000 zł na rękę będziesz płacił mniejszą lub podobną składkę na ZUS. Powyżej zarobków w wysokości ok. 4000 na rękę płacisz już wyraźnie więcej ZUS-u. To dlatego ludziom, którzy zarabiają wyraźnie więcej niż 4-5 tysięcy netto opłaca się zakończyć pracę etatową i zostać przedsiębiorcą i płacić te 1300 ZUS. Jak jeszcze wpadają PIT-em w drugi próg podatkowy, to tym bardziej, bo na działalności odprowadzają podatek liniowy 19 % i się recholą z kolegów co siedzą na etatach.
Zakładanie działalności gospodarczej żeby wyciągać z niej 3-4 tysiące przychodu miesięcznie, to jakieś nieporozumienie. Chyba, że dotyczy faktycznie drobnego rzemiosła i usług, częściowo przymusowego ze względu na kombinacje w relacjach z faktycznym pracodawcą. Dla takich ludzi skierowana jest ulga w składkach ZUS uzależniona od przychodu. I ta ulga kończy się właśnie na takim niewielkim przychodzie miesięcznym w okolicy chyba 3 tysięcy.
Dla innych jest stara ulga polegająca na 2 letnim zwolnieniu z płacenia składek emerytalnych. Zresztą kosztem samego prowadzącego działalność, bo nie odprowadzając składek emerytalnych zmniejsza swój "kapitał" w ZUS. Naprawdę jeśli przez 2 lata nie rozkręciłeś interesu na tyle żeby stać cię było na płacenie pełnego ZUS-u, to znak, że się do tego nie nadajesz i tyle.

A kto mówi, że bykowe ma być sprawiedliwe? Państwo ma prawo, a nawet obowiązek dbać o przyszłość społeczeństwa. Skoro społeczeństwo się starzeje co w przyszłości grozi różnymi konsekwencjami, to obowiązkiem państwa jest temu przeciwdziałać różnymi metodami. Jest metoda marchewki, jest i kija...

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

23

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Snake napisał/a:

Ale średnie wynagrodzenie nie bierze się z kosmosu lol Nie da się go wprost zaordynować. Podwyżka ZUS do 1500 jest konsekwencją podwyżki płacy minimalnej i tą wysokością może sterować państwo. Rośnie wynagrodzenie minimalne więc rośnie szereg innych wskaźników. Oczywiście, że średnie wynagrodzenie nie jest miarodajne do określenia np. realnych średnich zarobków. Te pokazuje mediana, a siła nabywcza to jeszcze co innego.
Co do narzekania na wysokość ZUS 1300 czy 1500. Zapewniam cię, że jak składka dla prowadzących działalność wynosiła 900 zł, to też jęczeli. Jakby teraz wynosiła 900 zł, to też by jęczeli albo zaczęli jęczeć za rok, kiedy już zapomnieliby, że kiedyś wynosiła 1300. Taka natura Polaka.
Nie stać cię żeby płacić 1300 ZUS-u na działalności, to ją zamknij i zatrudnij się na etat. Do mniej więcej 4000 zł na rękę będziesz płacił mniejszą lub podobną składkę na ZUS. Powyżej zarobków w wysokości ok. 4000 na rękę płacisz już wyraźnie więcej ZUS-u. To dlatego ludziom, którzy zarabiają wyraźnie więcej niż 4-5 tysięcy netto opłaca się zakończyć pracę etatową i zostać przedsiębiorcą i płacić te 1300 ZUS. Jak jeszcze wpadają PIT-em w drugi próg podatkowy, to tym bardziej, bo na działalności odprowadzają podatek liniowy 19 % i się recholą z kolegów co siedzą na etatach.
Zakładanie działalności gospodarczej żeby wyciągać z niej 3-4 tysiące przychodu miesięcznie, to jakieś nieporozumienie. Chyba, że dotyczy faktycznie drobnego rzemiosła i usług, częściowo przymusowego ze względu na kombinacje w relacjach z faktycznym pracodawcą. Dla takich ludzi skierowana jest ulga w składkach ZUS uzależniona od przychodu. I ta ulga kończy się właśnie na takim niewielkim przychodzie miesięcznym w okolicy chyba 3 tysięcy.
Dla innych jest stara ulga polegająca na 2 letnim zwolnieniu z płacenia składek emerytalnych. Zresztą kosztem samego prowadzącego działalność, bo nie odprowadzając składek emerytalnych zmniejsza swój "kapitał" w ZUS. Naprawdę jeśli przez 2 lata nie rozkręciłeś interesu na tyle żeby stać cię było na płacenie pełnego ZUS-u, to znak, że się do tego nie nadajesz i tyle.

A kto mówi, że bykowe ma być sprawiedliwe? Państwo ma prawo, a nawet obowiązek dbać o przyszłość społeczeństwa. Skoro społeczeństwo się starzeje co w przyszłości grozi różnymi konsekwencjami, to obowiązkiem państwa jest temu przeciwdziałać różnymi metodami. Jest metoda marchewki, jest i kija...


Wiem, śmiałem się trochę z tej średniej, bo statystyka sama w sobie jest czasami dziwna i poza średnią istnieją tez inne parametry, choćby właśnie mediana:-)

Jęczeli, jęczą i dalej będą jęczęć. Taka natura, właściwie bardziej ludzka, choć Polacy w tym przodują. Daleki jestem od narzekania, biorę sprawy w swoje ręce po prostu i jak mi się coś nie opłaca to zamykam interes. Założenie działalności było tak naprawdę na próbę ,właśnie na skutek skopmlikowanych relacji z pracodawcą, który zatrudniał mnie jako podwykonawcę. Fima była jednosobowa, zresztą w specyficznej branży, w której jeszcze 10 lat temu, w dobie powszechnego stawiania farm wiatrowych gdzie popadnie, byłaby złotym interesem smile Trudno smile Zdecydowałem się zamknąć firmę dobrowolnie i wcale nie myślę, że się nie nadaję smile Raczej wynikało to chłodnej kalkulacji, wynikającej akurat z pojawienia się lepszej perspektywy smile
Być może kiedyś przygoda zacznie się od nowa :-)

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

24 Ostatnio edytowany przez Snake (2019-07-18 12:38:41)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
bagienni_k napisał/a:

Założenie działalności było tak naprawdę na próbę ,właśnie na skutek skopmlikowanych relacji z pracodawcą, który zatrudniał mnie jako podwykonawcę. Fima była jednosobowa, zresztą w specyficznej branży, w której jeszcze 10 lat temu, w dobie powszechnego stawiania farm wiatrowych gdzie popadnie, byłaby złotym interesem smile Trudno smile Zdecydowałem się zamknąć firmę dobrowolnie i wcale nie myślę, że się nie nadaję smile Raczej wynikało to chłodnej kalkulacji, wynikającej akurat z pojawienia się lepszej perspektywy smile
Być może kiedyś przygoda zacznie się od nowa :-)

Bo jeśli się pracuje na etat i dostaje na rękę 4500 zł, a szykuje się podwyżka, to we wspólnym interesie jest zmienić wzajemną relację na B2B. Tylko po założeniu tej działalności wypadałoby płacić grzecznie te 1300 zł i nie marudzić, a wręcz przeciwnie tongue
Tak na marginesie wątku, że gdzie indziej składki są uzależnione od przychodu. U nas też takie są tylko jest określona składka minimalna. Te 1300 zł to jest właśnie wartość minimalna i taką płaci chyba 98-99 % przedsiębiorców. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby prowadzący działalność płacił więcej. Już widzę radość prowadzących działalność gdyby faktycznie wprowadzono wysokość składki uzależnioną od przychodu np. 20 %. Masz przychód 2000, to składka 400 zł, 4000 zł - 800 zł, a 30000 zł - 6000 zł składki lol A składka byłaby uzależniona od przychodu, a nie dochodu, bo Polak przedsiębiorca cudownie potrafi latami prowadzić firmę osiągając groszowe dochody i nie umiera z głodu.

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

25

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
authority napisał/a:

....wyjaśniam moim zdaniem jest to próba zmuszanie ludzi szantażem do rodzenia dzieci a tym samym promowanie patologi...

Czy mi tylko sie zdaje czy obraziłes 25 mln ludzi w Polsce łącznie z własnymi rodzicami?

26

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Dzieci wpływają ponoć na poziom emisji CO2 więc proekologicznie jest nie mieć dzieci. Budzi to niejaką nadzieję, że w jedno pokolenie wymrą pewne idee, a jak twierdzą niektórzy zwiększy się średni iloraz inteligencji lol

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

27

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Idiotyzm jakich mało. Ten podatek. Znaczy, ci, co rodzą dzieci, bardziej rentownymi obywatelami się staną? Czyli np. jak urodzę chore dziecko, przez co ja albo mój partner będziemy musieli rzucić pracę, a do tego na leczenie wypompujemy grube tysiące z budżetu państwa, to nagle będę bardziej przydatna/opłacalna? Albo jak machnę całą gromadkę i każdemu wpoję przykładnie, że najlepiej to co rok prorok, macierzyńskie, pińcetplusy, bo inaczej to państwo z pensyjki więcej ukradnie (na tych co to co rok prorok itd., oczywiście), więc bez sensu iść tą drogą, to też będzie ze mnie większy pożytek? Jak wszystkie dzieciaki, pomne matczynych nauk, będą znacznie lepsze w uszczuplaniu budżetu państwa niż zasilaniu, czyli nie tylko nie będą pracować na niczyje emerytury, ale jednocześnie to na nich będzie pracować ta paskudna bezdzietna część społeczeństwa? No logiczne, rzeczywiście.

28

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Widzisz, zycie leci szybko, kiedys bedziesz chcial/chciała emeryture od panstwa. Tylko ze Twoich składek juz nie ma. Zostały wydane na emerytury dla Twoich rodziców/dziadkow. Dlaczego? Bo Polskz zbankrutowała w 1989 roku. Nie patrzy sie zwykle na to tak, mówi sid o zmianie ustroju - ale fakt jest taki ze zbankrutowalismy. W budzecie i w Zuz nie zostało nic. Aby byla kasa dla 9 mln emerytow i rencistow panstwo wydaje podatki. Aby Tobie zaplacic emeryture ktos bedzie musiał pracowac. Nie bedzie komu  - to nie bedzie emerytur. Nikogo nie beda obchodzic zapisy na koncie w Zus jak w budzecie nie bedzie kasy. Dlstego potrzebne sa dzieci aby za 20-30 lat mial kto pracowac. Nie bedzie dzieci to nie bedzie niczego. Dlatego 'bykowe' jest wytłumaczakne.

29

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Pisałam wyżej. Jeżeli machnę taką gromadkę, że do pracy nie pójdę, a każdemu z gromadki wpoję, że to właściwy model życia, to te dzieci nie tylko nie zarobią na żadną emeryturę, ale jeszcze wybiorą więcej kasy z podatków. Ale to pracujący bezdzietni są nieopłacalnym bytem. wink
Przy okazji, nie będę chciała emerytury od państwa, ale to w sumie nie ma związku z tematem. Tyle że prywatnie drażni jeszcze bardziej. wink

30

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
SaraS napisał/a:

....
Przy okazji, nie będę chciała emerytury od państwa, ale to w sumie nie ma związku z tematem. Tyle że prywatnie drażni jeszcze bardziej. wink

Kazdy za mlodu psioczy na Zus, wysmiewa jego beneficjentow, pisze jaki to on/ona bedzie na starosc niezalezny. Nic takiego sie jednak nie dzieje. Na starosc im kto mniej oddał w składkach tym wiecej na Zus narzeka. Gdy ktos cale zycie płacił Zus i ma przyzwoitą emeryture to siedzi cicho by go inni z zawisci nie zagryzli. // Nikt nie każe rodzic gromadki dzieci, wystarczy dwoje dzieci. // Utożsamianie patologii z rodziną wielodzietna jest kłamdtwem. Nsjwiecej rodzin z +3 dziecmi jest wsrod przedsiebiorców i ogolnie bogatych ludzi, dotyczy to zarowno Polski, Europy jak i USA.

31

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
foggy napisał/a:

Widzisz, zycie leci szybko, kiedys bedziesz chcial/chciała emeryture od panstwa. Tylko ze Twoich składek juz nie ma. Zostały wydane na emerytury dla Twoich rodziców/dziadkow. Dlaczego? Bo Polskz zbankrutowała w 1989 roku. Nie patrzy sie zwykle na to tak, mówi sid o zmianie ustroju - ale fakt jest taki ze zbankrutowalismy. W budzecie i w Zuz nie zostało nic. Aby byla kasa dla 9 mln emerytow i rencistow panstwo wydaje podatki. Aby Tobie zaplacic emeryture ktos bedzie musiał pracowac. Nie bedzie komu  - to nie bedzie emerytur. Nikogo nie beda obchodzic zapisy na koncie w Zus jak w budzecie nie bedzie kasy. Dlstego potrzebne sa dzieci aby za 20-30 lat mial kto pracowac. Nie bedzie dzieci to nie bedzie niczego. Dlatego 'bykowe' jest wytłumaczakne.

Piszesz o PRZYSZŁYCH problemach z wypłatą emerytur, spowodowanych zmniejszającą się liczbą rodzących się dzieci, co przełoży się na prognozowaną mniejszą ilość osób pracujących na wypłaty dla przyszłych emerytów jako uzasadnienie OBECNEGO kolejnego podatku i nic Tobie w tym nie zgrzyta?

32 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-07-19 08:58:57)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
foggy napisał/a:
SaraS napisał/a:

....
Przy okazji, nie będę chciała emerytury od państwa, ale to w sumie nie ma związku z tematem. Tyle że prywatnie drażni jeszcze bardziej. wink

Kazdy za mlodu psioczy na Zus, wysmiewa jego beneficjentow, pisze jaki to on/ona bedzie na starosc niezalezny. Nic takiego sie jednak nie dzieje. Na starosc im kto mniej oddał w składkach tym wiecej na Zus narzeka. Gdy ktos cale zycie płacił Zus i ma przyzwoitą emeryture to siedzi cicho by go inni z zawisci nie zagryzli. // Nikt nie każe rodzic gromadki dzieci, wystarczy dwoje dzieci. // Utożsamianie patologii z rodziną wielodzietna jest kłamdtwem. Nsjwiecej rodzin z +3 dziecmi jest wsrod przedsiebiorców i ogolnie bogatych ludzi, dotyczy to zarowno Polski, Europy jak i USA.

O czym ty człowieku opowiadasz ? Nie masz żadnej gwarancji, że jakąkolwiek emeryturę dostaniesz. Już nie wspomnę o młodszych. W każdej chwili może nastąpić kryzys i to taki przez duże K. O wiele poważniejszy niż ten przed wojną czy ten z 2008r. Równie dobrze Polski może nie być za 15-20 lat. A o emeryturach będzie można sobie pomarzyć.

Państwu takiemu jak Polska nigdy nie można ufać. Umiesz liczyć ? Licz na siebie. Odkładaj sam. Mam przypomnieć co się stało z OFE ? Jaką masz pewność, że np za pomocą pieniędzy z ZUSU jakaś władza ludowa nie będzie chciała spłacać zadłużenia ? Bo im się tak będzie podobać.

I bardzo dobrze, że nie będzie komu pracować na emerytury. Może wtedy ten nieludzki system upadnie i będzie można wreszcie zbudować coś przyszłościowego i nowego dla ludzi. A tak to ciągle dokładamy do tego śmierdzącego socjalistycznego truchła. Może pora w końcu zerwać z tym systemem Bismarcka. Albo przynajmniej go aktualizować. Już wyżej pisałem co można zrobić aby uchronić się przed katastrofą emerytalną.

@Magdalena1111 on myśli, że jak socjaluchy wprowadzą podatek to wtedy wszyscy nagle rzucą się do robienia dzieci. Ha ha. Po prostu ręce opadają. Przy bykowym może liczyć na to, że będzie jeszcze mniej osób chcących pracować na ten system emerytalny. Bo po prostu wyjadą. Ludzie nienawidzą jeśli ktoś ich do czegoś zmusza. Ale to dobrze może szybciej to się zawali.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

33 Ostatnio edytowany przez Snake (2019-07-19 09:15:24)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
SaraS napisał/a:

Pisałam wyżej. Jeżeli machnę taką gromadkę, że do pracy nie pójdę, a każdemu z gromadki wpoję, że to właściwy model życia, to te dzieci nie tylko nie zarobią na żadną emeryturę, ale jeszcze wybiorą więcej kasy z podatków. Ale to pracujący bezdzietni są nieopłacalnym bytem. wink)


Ojejej, państwo polskie zadrżało ze strachu w posadach...

SaraS napisał/a:

Przy okazji, nie będę chciała emerytury od państwa, ale to w sumie nie ma związku z tematem. Tyle że prywatnie drażni jeszcze bardziej. wink

To dobrze, będzie miała okazję być dobrą Samarytanką i oddawać emeryturę jakimś potrzebującym.


MagdaLena1111 napisał/a:

Piszesz o PRZYSZŁYCH problemach z wypłatą emerytur, spowodowanych zmniejszającą się liczbą rodzących się dzieci, co przełoży się na prognozowaną mniejszą ilość osób pracujących na wypłaty dla przyszłych emerytów jako uzasadnienie OBECNEGO kolejnego podatku i nic Tobie w tym nie zgrzyta?


Jeśli dostajesz z ZUS informację o tzw. środkach zgromadzonych na twoim "koncie", to nie są to żadne realne tu i teraz pieniądze tylko cyfrowy zapis, że kiedyś ZUS, czy też szerzej państwo polskie zobowiązuje się z takiej ilości środków wypłacać ci emeryturę. Twoje bieżące składki są na bieżąco wydawane na świadczenia dla obecnych emerytów i rencistów. Ponieważ zaś liczba płacących składki przez ostatnie dekady mocno spada w stosunku do poprzednich okresów, to bieżące zadłużenie ZUS wzrasta. Stąd bezpośrednie dopłaty do ZUS z budżetu państwa, czyli tak czy siak z naszych podatków. Dlatego też wszyscy się cieszą z najazdu Ukraińców, bo przynajmniej połowa z nich, a więc grubo powyżej pół miliona jest zatrudniona legalnie i płaci ZUS.


Mordimer, oczywiście, że państwo może wszystko sobie zrobić z twoimi składkami, nawet nażreć się za nie ośmiorniczek wink Za 5 lat może być wojna atomowa, potop, najazd kosmitów i w związku z tym nic nie należy robić tylko żreć, pić, ruchać i bawić się na całego! Jest to nawet dość popularna filozofia, aczkolwiek wyznawana raczej indywidualnie, a nie państwowo. Państwo musi funkcjonować tak żeby być przygotowanym również na taką ewentualność, że jednak kosmici nie przylecą...
O swoją starość oczywiście możesz dbać sam, jest to nawet wysoce wskazane tongue Niestety inwestując te środki, których wredne państwo ci nie zabierze wink

Tak na marginesie tzw. bykowe cały czas doskonale funkcjonuje tylko jest to bykowe odwrócone. Zaczyna się od tego, że z dwóch kolegów, gdzie jeden jest żonaty, a drugi singlem lub "papierek" mu nie jest do szczęścia potrzebny ten żonaty w pewnym momencie będzie płacił niższe podatki. To jest od momentu, gdy zaczyna przekraczać pierwszy próg podatkowy. Kiedy urodzą mu się dzieci będzie płacił realnie jeszcze niższą stawkę podatku niż zatwardziały w swych poglądach kolega co nie chce mieć żony i dzieci. W pewnym momencie to jest różnica taka, że żonaty kolega ojciec płaci ok. 14-15 %, a kolega zatwardziały 32 %. Fajne bykowe nieprawdaż?
Osobiście jako szczęśliwy mąż i ojciec nigdy nie zapłaciłem realnie podatku więcej niż ok. 9 % No ale jakby zatwardziałym dorzucili jeszcze ze 3-5 procent do skali wszyscy rodzice poczuliby się lepiej lol

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

34 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-07-19 10:15:56)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Ależ oczywiście, że bykowe pośrednio istnieje tylko w innej formie. Zgadzam się. Również jestem za ulgami dla rodzin. Jednak zawsze będę przeciwny karania jednej grupy społecznej podatkami. Chcą mieć więcej dzieci ? To niech zachęcają a nie zmuszają. Z niewolnika nie ma pracownika. Tak samo jest z resztą spraw społecznych.

Jednak ten zatwardziały kolega będzie wolny i w razie długów czy bezrobocia będzie mógł stanąć na nogi bez presji. A dzieciaty ? Hmm...

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

35 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-07-19 10:25:11)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Snake napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Piszesz o PRZYSZŁYCH problemach z wypłatą emerytur, spowodowanych zmniejszającą się liczbą rodzących się dzieci, co przełoży się na prognozowaną mniejszą ilość osób pracujących na wypłaty dla przyszłych emerytów jako uzasadnienie OBECNEGO kolejnego podatku i nic Tobie w tym nie zgrzyta?


Jeśli dostajesz z ZUS informację o tzw. środkach zgromadzonych na twoim "koncie", to nie są to żadne realne tu i teraz pieniądze tylko cyfrowy zapis, że kiedyś ZUS, czy też szerzej państwo polskie zobowiązuje się z takiej ilości środków wypłacać ci emeryturę. Twoje bieżące składki są na bieżąco wydawane na świadczenia dla obecnych emerytów i rencistów. Ponieważ zaś liczba płacących składki przez ostatnie dekady mocno spada w stosunku do poprzednich okresów, to bieżące zadłużenie ZUS wzrasta. Stąd bezpośrednie dopłaty do ZUS z budżetu państwa, czyli tak czy siak z naszych podatków. Dlatego też wszyscy się cieszą z najazdu Ukraińców, bo przynajmniej połowa z nich, a więc grubo powyżej pół miliona jest zatrudniona legalnie i płaci ZUS.

Otóż to. Składki ZUS to kolejna forma opodatkowania. Dlatego bez sensu jest gadanie (tudzież pisanie), że bykowe jest wytłumaczalne i wpłynie na zwiększenie dzietności, bo ono jest niczym więcej niż zwykłym zagarnianiem od członków społeczeństwa kasy, którą inni „inwestują” w dzieci, a robione jest to po to, żeby załatać BIEŻĄCE dziury w budżecie, wynikające z aktualnej polityki rozdawnictwa.

Jestem za wspieraniem systemu zachęt do posiadania dzieci, ale nie w takiej opresyjnej formie. Niech będą konkretne ulgi podatkowe, rozwój systemu wsparcia dla rodziców w postaci dobrze zorganizowanej opieki nad dziećmi, usuwaniem barier na rynku pracy dla rodziców (głównie dotyczy to kobiet), rozwinięta opieka okołoporodowa, to ludzie będą chętniej mieli więcej dzieci czy w ogóle będą decydowali się na dzieci. Szczególnie Ci bardziej przewidujący, bo w sumie chęć posiadania dzieci to instynkt i nawet emocjonalne wydmuszki i niezbyt ogarnięte intelektualnie osoby przeważnie mają akurat ten instynkt niezaburzony.

36 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-07-19 11:03:09)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

No i co wam po karaniu singli podatkami ? Co wam po łożeniu na dzieci ? Skoro dzieci po ukończeniu szkoły albo studiów ( oczywiście państwowych na koszt podatnika) wyjadą z Polski i już tutaj nie wrócą. Takie coś nazywa się drenażem mózgów. I wtedy przymusowe zwiększenie dzietności będzie tylko wyrzuceniem pieniędzy wcześniej zebranym przymusowo od singli. Nie macie żadnej gwarancji, że następne pokolenia będą chciały zyć w tym kraju i pracować na wasze emerytury. A Ukraińcy zaczynają się cenić i nie chcą robić za te 1500 czy 2000 netto. Wolą pojechać do Niemiec. Tam żaden Janusz biznesu nie będzie po nich jechał jak po burej suce.

I co wtedy ? Kogo przyjmiecie ? Tych kocmołuchów z Azji, którzy nie chcą się asymilować bo są z całkowicie obcej innej kultury, religii.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

37

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Mordimer napisał/a:

Ależ oczywiście, że bykowe pośrednio istnieje tylko w innej formie. Zgadzam się. Również jestem za ulgami dla rodzin. Jednak zawsze będę przeciwny karania jednej grupy społecznej podatkami. Chcą mieć więcej dzieci ? To niech zachęcają a nie zmuszają. Z niewolnika nie ma pracownika. Tak samo jest z resztą spraw społecznych.

No proszę cię, naprawdę ma dla ciebie znaczenie jak się coś nazywa? Przecież gdyby ten obecny system podatkowy zrobić uczciwie bez owijania w bawełnę, to wyglądałby w uproszczeniu tak:
I próg podatkowy:
- w związkach małżeńskich - 18 %
- nie w związkach małżeńskich - 18 %
- dzieciaci - 15 %
II próg podatkowy:
- w związkach małżeńskich - 18 %
- nie w związkach małżeńskich - 32 %
- dzieciaci w związkach małżeńskich - 15 %
To jest zwyczajne bykowe tylko nazwane dla niepoznaki ulgami. Jeśli ci robi różnicę jak cię robią w trąbę, to ok. Znaczy się nie będziesz już protestował jak zwiększą odpis podatkowy z racji posiadania dziecka na 2000 zł. Twój dzieciaty kolega będzie jeszcze więcej zarabiał od ciebie ale w końcu tobie niby nie zabrano więcej tongue Mówią też o obniżeniu stawek podatkowych do 17 %, a co jeśli obniżą ale tylko dzieciatym? Dalej tobie nie będą zabierali więcej więc o co kruszyć kopie?

Mordimer napisał/a:

Jednak ten zatwardziały kolega będzie wolny i w razie długów czy bezrobocia będzie mógł stanąć na nogi bez presji. A dzieciaty ? Hmm...

Właśnie dlatego jemu się zabiera więcej, a w wielu firmach w razie restrukturyzacji pierwszy wyleci z roboty, bo tych dzieciatych trzeba zwalniać na końcu.


MagdaLena1111 napisał/a:

Jestem za wspieraniem systemu zachęt do posiadania dzieci, ale nie w takiej opresyjnej formie.

Też przywiązujesz wagę do tego co się jak nazywa? tongue Tylko ta opresyjna forma bywa skuteczna. Twardy podatek bykowy obowiązywał w Polsce przez prawie 30 lat po wojnie, do roku 1973 i doskonale spełnił swoje zadanie. Polska odbudowała się demograficznie po stratach wojennych i kiedy dzieci rodziło się już wręcz za dużo ha, ha, to ten podatek zlikwidowano.

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

38 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-07-19 11:09:47)

Odp: Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek
Snake napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Jestem za wspieraniem systemu zachęt do posiadania dzieci, ale nie w takiej opresyjnej formie.

Też przywiązujesz wagę do tego co się jak nazywa? tongue Tylko ta opresyjna forma bywa skuteczna. Twardy podatek bykowy obowiązywał w Polsce przez prawie 30 lat po wojnie, do roku 1973 i doskonale spełnił swoje zadanie. Polska odbudowała się demograficznie po stratach wojennych i kiedy dzieci rodziło się już wręcz za dużo ha, ha, to ten podatek zlikwidowano.

Jak dla mnie to jest skuteczna forma, ale żeby szukać miejsc do życia bardziej przyjaznych, albo żeby inaczej kombinować, jak uniknąć opodatkowania mniej legalnym drogami. Jak to zrobić można np. popytać tatusiów unikających płacenia alimentów na własne dzieci ;-)
Niemniej, trudniej było zarówno wyjechać, jak i unikać płacenia należności w Polsce powojennej. Ogólnie ludzie mieli mniej możliwości, więcej nakazów i zakazów, do czego tęsknią co niektórzy, jak widać :-D

Posty [ 1 do 38 z 100 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Bykowe moim zdaniem szkodliwy społecznie podatek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018