Wstydzę się swojej twarzy przed facetami......... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez Niebo (2019-07-07 20:49:56)

Temat: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........

Właściwie nie wiem czy ''wstydzę'' jest odpowiednim sformułowaniem..Wstydzę się,peszę gdy ktoś sie na mnie patrzy,wpatruję..Ciągle myśle,że nie jestem zbyt doskonała,że mam dziwny grymas na twarzy,że wyglądam brzydko,że zaraz zobacze zniesmaczenie na twarzy faceta ktory ze mną rozmawia...Umawiając sie  z facetem przez neta [bo nie umiem nikogo poznać na zywo,niesmiałosc itp] to zamiast naprzeciwko ,siedzę obok niego w knajpie,restauracji ..Źle się czuje,gdy ktoś na mnie patrzy mam wrazenie ze wypatruje moje niedoskonałosci i ucieknie,powie,że musi iść,lub powie mi coś przykrego,że mu się nie podobam,Nawet jak komuś się podobam to zaraz myśle,że musze udawac kogos kim nie jestem,by wypaść dobrze itp.Ostatnio spotkałam sie dwa razy z pewnym facetem,raz do kina ,drugi raz przyjechal do mnie w dzień,żeby mi  podrzucić płyte z muzyką, dość ze przed spotkaniem napiłam sie drinka by sie nie stresować,to mimo,że już sie z nim widziałam nadal czułam sie nieswojo,dziwnie... Nie patrzyłam na niego,poprawiałam się,wodziłam wzrokiem,i zamiast pogadac z nim ,ucięłam rozmowę i powiedzalam,ze sie śpieszę hmm !!!!!! a specjalnie do mnie przyjechał aby dać mi tę płytę ...Nie umiem gadać z ludźmi.. Jestem malokomunikatywna,zbyt spięta,zbyt spokojna ,nie ma we mnie spontaniczności ,tylko ograniczona,i sztywna jakbym kija połknęła..Ludzie przez to nie igną do mnie,dystansują się,a na spotkaniach z facetami,zwykle bywa,ze myślą ,ze coś złego powiedzieli  zaczynaja obwiniać siebie,bo momentami zachowuję się dziwnie,stresuje się,unikam kontaktu wzrokowego,staje sie chłodna..Tak samo jest gdy ide ulica i ktos wodzi za mną wzrokiem,patrzy sie wtedy spuszcam głowe albo patrze w przeciwną strone,jak złapie jakis kontakt wzrokowy z facetem w skepie czy gdziekolwiek to pierwsza spuszczam wzrok,bo boje sie ,że on zrobi to pierwszy i zobacze rozczarowanie na jego twarzy i straci zainteresowanie moją osobą, jak zobaczył mnie dokładniej ,bliżej to juz uznał za mniej fajną. Wiem,że to głupie i dziwne może się wydawać,i dla niektórych osób irracjonalne,ale to mi utrudnia,życie i funkcjonowanie,nie potrafię stworzyć zdrowej relacji z żadnym facetem...Wszystie są takie powierzchowne

Dodam,że dbam o siebie,maluje się,cere mam ładną,generalnie wypłoszem nie jestem,wiem,że mogę sie podobać,ale przez te natretne mysli,moe kompelksy wychodza na wierzch i widac,że nie jestem pewna siebie i cos ze mną nie halo..To sie wzieło z domu,ze szkoły,kiedy mnie ponizano i wyzywano,równiez brat który czessto krytykował mój wyglad i wysmiewał...

Co robić? jakieś rady? sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........
Niebo napisał/a:

Właściwie nie wiem czy ''wstydzę'' jest odpowiednim sformułowaniem..Wstydzę się,peszę gdy ktoś sie na mnie patrzy,wpatruję..Ciągle myśle,że nie jestem zbyt doskonała,że mam dziwny grymas na twarzy,że wyglądam brzydko,że zaraz zobacze zniesmaczenie na twarzy faceta ktory ze mną rozmawia...Umawiając sie  z facetem przez neta [bo nie umiem nikogo poznać na zywo,niesmiałosc itp] to zamiast naprzeciwko ,siedzę obok niego w knajpie,restauracji ..Źle się czuje,gdy ktoś na mnie patrzy mam wrazenie ze wypatruje moje niedoskonałosci i ucieknie,powie,że musi iść,lub powie mi coś przykrego,że mu się nie podobam,Nawet jak komuś się podobam to zaraz myśle,że musze udawac kogos kim nie jestem,by wypaść dobrze itp.Ostatnio spotkałam sie dwa razy z pewnym facetem,raz do kina ,drugi raz przyjechal do mnie w dzień,żeby mi  podrzucić płyte z muzyką, dość ze przed spotkaniem napiłam sie drinka by sie nie stresować,to mimo,że już sie z nim widziałam nadal czułam sie nieswojo,dziwnie... Nie patrzyłam na niego,poprawiałam się,wodziłam wzrokiem,i zamiast pogadac z nim ,ucięłam rozmowę i powiedzalam,ze sie śpieszę hmm !!!!!! a specjalnie do mnie przyjechał aby dać mi tę płytę ...Nie umiem gadać z ludźmi.. Jestem malokomunikatywna,zbyt spięta,zbyt spokojna ,nie ma we mnie spontaniczności ,tylko ograniczona,i sztywna jakbym kija połknęła..Ludzie przez to nie igną do mnie,dystansują się,a na spotkaniach z facetami,zwykle bywa,ze myślą ,ze coś złego powiedzieli  zaczynaja obwiniać siebie,bo momentami zachowuję się dziwnie,stresuje się,unikam kontaktu wzrokowego,staje sie chłodna..Tak samo jest gdy ide ulica i ktos wodzi za mną wzrokiem,patrzy sie wtedy spuszcam głowe albo patrze w przeciwną strone,jak złapie jakis kontakt wzrokowy z facetem w skepie czy gdziekolwiek to pierwsza spuszczam wzrok,bo boje sie ,że on zrobi to pierwszy i zobacze rozczarowanie na jego twarzy i straci zainteresowanie moją osobą, jak zobaczył mnie dokładniej ,bliżej to juz uznał za mniej fajną. Wiem,że to głupie i dziwne może się wydawać,i dla niektórych osób irracjonalne,ale to mi utrudnia,życie i funkcjonowanie,nie potrafię stworzyć zdrowej relacji z żadnym facetem...Wszystie są takie powierzchowne

Dodam,że dbam o siebie,maluje się,cere mam ładną,generalnie wypłoszem nie jestem,wiem,że mogę sie podobać,ale przez te natretne mysli,moe kompelksy wychodza na wierzch i widac,że nie jestem pewna siebie i cos ze mną nie halo..To sie wzieło z domu,ze szkoły,kiedy mnie ponizano i wyzywano,równiez brat który czessto krytykował mój wyglad i wysmiewał...

Co robić? jakieś rady? sad

Wizyta u psychologa.

3

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........

ja juz przebylam terapie,psychiatrow,psychologów i nic mi nie pomogło...

Szkot napisał/a:
Niebo napisał/a:

Właściwie nie wiem czy ''wstydzę'' jest odpowiednim sformułowaniem..Wstydzę się,peszę gdy ktoś sie na mnie patrzy,wpatruję..Ciągle myśle,że nie jestem zbyt doskonała,że mam dziwny grymas na twarzy,że wyglądam brzydko,że zaraz zobacze zniesmaczenie na twarzy faceta ktory ze mną rozmawia...Umawiając sie  z facetem przez neta [bo nie umiem nikogo poznać na zywo,niesmiałosc itp] to zamiast naprzeciwko ,siedzę obok niego w knajpie,restauracji ..Źle się czuje,gdy ktoś na mnie patrzy mam wrazenie ze wypatruje moje niedoskonałosci i ucieknie,powie,że musi iść,lub powie mi coś przykrego,że mu się nie podobam,Nawet jak komuś się podobam to zaraz myśle,że musze udawac kogos kim nie jestem,by wypaść dobrze itp.Ostatnio spotkałam sie dwa razy z pewnym facetem,raz do kina ,drugi raz przyjechal do mnie w dzień,żeby mi  podrzucić płyte z muzyką, dość ze przed spotkaniem napiłam sie drinka by sie nie stresować,to mimo,że już sie z nim widziałam nadal czułam sie nieswojo,dziwnie... Nie patrzyłam na niego,poprawiałam się,wodziłam wzrokiem,i zamiast pogadac z nim ,ucięłam rozmowę i powiedzalam,ze sie śpieszę hmm !!!!!! a specjalnie do mnie przyjechał aby dać mi tę płytę ...Nie umiem gadać z ludźmi.. Jestem malokomunikatywna,zbyt spięta,zbyt spokojna ,nie ma we mnie spontaniczności ,tylko ograniczona,i sztywna jakbym kija połknęła..Ludzie przez to nie igną do mnie,dystansują się,a na spotkaniach z facetami,zwykle bywa,ze myślą ,ze coś złego powiedzieli  zaczynaja obwiniać siebie,bo momentami zachowuję się dziwnie,stresuje się,unikam kontaktu wzrokowego,staje sie chłodna..Tak samo jest gdy ide ulica i ktos wodzi za mną wzrokiem,patrzy sie wtedy spuszcam głowe albo patrze w przeciwną strone,jak złapie jakis kontakt wzrokowy z facetem w skepie czy gdziekolwiek to pierwsza spuszczam wzrok,bo boje sie ,że on zrobi to pierwszy i zobacze rozczarowanie na jego twarzy i straci zainteresowanie moją osobą, jak zobaczył mnie dokładniej ,bliżej to juz uznał za mniej fajną. Wiem,że to głupie i dziwne może się wydawać,i dla niektórych osób irracjonalne,ale to mi utrudnia,życie i funkcjonowanie,nie potrafię stworzyć zdrowej relacji z żadnym facetem...Wszystie są takie powierzchowne

Dodam,że dbam o siebie,maluje się,cere mam ładną,generalnie wypłoszem nie jestem,wiem,że mogę sie podobać,ale przez te natretne mysli,moe kompelksy wychodza na wierzch i widac,że nie jestem pewna siebie i cos ze mną nie halo..To sie wzieło z domu,ze szkoły,kiedy mnie ponizano i wyzywano,równiez brat który czessto krytykował mój wyglad i wysmiewał...

Co robić? jakieś rady? sad

Wizyta u psychologa.

4

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........
Niebo napisał/a:

Właściwie nie wiem czy ''wstydzę'' jest odpowiednim sformułowaniem..Wstydzę się,peszę gdy ktoś sie na mnie patrzy,wpatruję..Ciągle myśle,że nie jestem zbyt doskonała,że mam dziwny grymas na twarzy,że wyglądam brzydko,że zaraz zobacze zniesmaczenie na twarzy faceta ktory ze mną rozmawia...Umawiając sie  z facetem przez neta [bo nie umiem nikogo poznać na zywo,niesmiałosc itp] to zamiast naprzeciwko ,siedzę obok niego w knajpie,restauracji ..Źle się czuje,gdy ktoś na mnie patrzy mam wrazenie ze wypatruje moje niedoskonałosci i ucieknie,powie,że musi iść,lub powie mi coś przykrego,że mu się nie podobam,Nawet jak komuś się podobam to zaraz myśle,że musze udawac kogos kim nie jestem,by wypaść dobrze itp.Ostatnio spotkałam sie dwa razy z pewnym facetem,raz do kina ,drugi raz przyjechal do mnie w dzień,żeby mi  podrzucić płyte z muzyką, dość ze przed spotkaniem napiłam sie drinka by sie nie stresować,to mimo,że już sie z nim widziałam nadal czułam sie nieswojo,dziwnie... Nie patrzyłam na niego,poprawiałam się,wodziłam wzrokiem,i zamiast pogadac z nim ,ucięłam rozmowę i powiedzalam,ze sie śpieszę hmm !!!!!! a specjalnie do mnie przyjechał aby dać mi tę płytę ...Nie umiem gadać z ludźmi.. Jestem malokomunikatywna,zbyt spięta,zbyt spokojna ,nie ma we mnie spontaniczności ,tylko ograniczona,i sztywna jakbym kija połknęła..Ludzie przez to nie igną do mnie,dystansują się,a na spotkaniach z facetami,zwykle bywa,ze myślą ,ze coś złego powiedzieli  zaczynaja obwiniać siebie,bo momentami zachowuję się dziwnie,stresuje się,unikam kontaktu wzrokowego,staje sie chłodna..Tak samo jest gdy ide ulica i ktos wodzi za mną wzrokiem,patrzy sie wtedy spuszcam głowe albo patrze w przeciwną strone,jak złapie jakis kontakt wzrokowy z facetem w skepie czy gdziekolwiek to pierwsza spuszczam wzrok,bo boje sie ,że on zrobi to pierwszy i zobacze rozczarowanie na jego twarzy i straci zainteresowanie moją osobą, jak zobaczył mnie dokładniej ,bliżej to juz uznał za mniej fajną. Wiem,że to głupie i dziwne może się wydawać,i dla niektórych osób irracjonalne,ale to mi utrudnia,życie i funkcjonowanie,nie potrafię stworzyć zdrowej relacji z żadnym facetem...Wszystie są takie powierzchowne

Dodam,że dbam o siebie,maluje się,cere mam ładną,generalnie wypłoszem nie jestem,wiem,że mogę sie podobać,ale przez te natretne mysli,moe kompelksy wychodza na wierzch i widac,że nie jestem pewna siebie i cos ze mną nie halo..To sie wzieło z domu,ze szkoły,kiedy mnie ponizano i wyzywano,równiez brat który czessto krytykował mój wyglad i wysmiewał...

Co robić? jakieś rady? sad

Na początek proponuję potrenować przed laptopem czy kompem. Widziałem kiedyś w sieci takie filmy do trenowania śmiałości. Pewnie na youtubie też można znaleźć. Patrzysz w oczy (w tym przypadku faceta), nie na zdjęcie ale film wink

5

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........
Peter4x napisał/a:

Na początek proponuję potrenować przed laptopem czy kompem. Widziałem kiedyś w sieci takie filmy do trenowania śmiałości. Pewnie na youtubie też można znaleźć. Patrzysz w oczy (w tym przypadku faceta), nie na zdjęcie ale film wink

O dobre! Nie wiedziałem że są takie rzeczy smile

6

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........

Wydaje mi się, że jesteś zbyt skupiona na sobie - zamiast na rozmówcy i temacie rozmowy. Cały czas myślisz tylko jak Ty wyglądasz, co ktoś myśli o Tobie, rozglądasz się na boki, przez co faktycznie zaczynasz wydawać sie nieobecna/niezainteresowana/niemiła/dziwna - niepotrzebne skreślic. sama sobie stwarzasz problem. Spróbuj się faktycznie zainteresować osobą rozmówcy i tematem rozmowy zamiast non stop zastanawiać się jak wyglądasz.

7

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........
Peter4x napisał/a:
Niebo napisał/a:

Właściwie nie wiem czy ''wstydzę'' jest odpowiednim sformułowaniem..Wstydzę się,peszę gdy ktoś sie na mnie patrzy,wpatruję..Ciągle myśle,że nie jestem zbyt doskonała,że mam dziwny grymas na twarzy,że wyglądam brzydko,że zaraz zobacze zniesmaczenie na twarzy faceta ktory ze mną rozmawia...Umawiając sie  z facetem przez neta [bo nie umiem nikogo poznać na zywo,niesmiałosc itp] to zamiast naprzeciwko ,siedzę obok niego w knajpie,restauracji ..Źle się czuje,gdy ktoś na mnie patrzy mam wrazenie ze wypatruje moje niedoskonałosci i ucieknie,powie,że musi iść,lub powie mi coś przykrego,że mu się nie podobam,Nawet jak komuś się podobam to zaraz myśle,że musze udawac kogos kim nie jestem,by wypaść dobrze itp.Ostatnio spotkałam sie dwa razy z pewnym facetem,raz do kina ,drugi raz przyjechal do mnie w dzień,żeby mi  podrzucić płyte z muzyką, dość ze przed spotkaniem napiłam sie drinka by sie nie stresować,to mimo,że już sie z nim widziałam nadal czułam sie nieswojo,dziwnie... Nie patrzyłam na niego,poprawiałam się,wodziłam wzrokiem,i zamiast pogadac z nim ,ucięłam rozmowę i powiedzalam,ze sie śpieszę hmm !!!!!! a specjalnie do mnie przyjechał aby dać mi tę płytę ...Nie umiem gadać z ludźmi.. Jestem malokomunikatywna,zbyt spięta,zbyt spokojna ,nie ma we mnie spontaniczności ,tylko ograniczona,i sztywna jakbym kija połknęła..Ludzie przez to nie igną do mnie,dystansują się,a na spotkaniach z facetami,zwykle bywa,ze myślą ,ze coś złego powiedzieli  zaczynaja obwiniać siebie,bo momentami zachowuję się dziwnie,stresuje się,unikam kontaktu wzrokowego,staje sie chłodna..Tak samo jest gdy ide ulica i ktos wodzi za mną wzrokiem,patrzy sie wtedy spuszcam głowe albo patrze w przeciwną strone,jak złapie jakis kontakt wzrokowy z facetem w skepie czy gdziekolwiek to pierwsza spuszczam wzrok,bo boje sie ,że on zrobi to pierwszy i zobacze rozczarowanie na jego twarzy i straci zainteresowanie moją osobą, jak zobaczył mnie dokładniej ,bliżej to juz uznał za mniej fajną. Wiem,że to głupie i dziwne może się wydawać,i dla niektórych osób irracjonalne,ale to mi utrudnia,życie i funkcjonowanie,nie potrafię stworzyć zdrowej relacji z żadnym facetem...Wszystie są takie powierzchowne

Dodam,że dbam o siebie,maluje się,cere mam ładną,generalnie wypłoszem nie jestem,wiem,że mogę sie podobać,ale przez te natretne mysli,moe kompelksy wychodza na wierzch i widac,że nie jestem pewna siebie i cos ze mną nie halo..To sie wzieło z domu,ze szkoły,kiedy mnie ponizano i wyzywano,równiez brat który czessto krytykował mój wyglad i wysmiewał...

Co robić? jakieś rady? sad

Na początek proponuję potrenować przed laptopem czy kompem. Widziałem kiedyś w sieci takie filmy do trenowania śmiałości. Pewnie na youtubie też można znaleźć. Patrzysz w oczy (w tym przypadku faceta), nie na zdjęcie ale film wink






Jak to się robi? Masz jakieś konkretne filmiki na myśli?

8 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2019-07-09 14:10:29)

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........
CatLady napisał/a:

Wydaje mi się, że jesteś zbyt skupiona na sobie - zamiast na rozmówcy i temacie rozmowy. Cały czas myślisz tylko jak Ty wyglądasz, co ktoś myśli o Tobie, rozglądasz się na boki, przez co faktycznie zaczynasz wydawać sie nieobecna/niezainteresowana/niemiła/dziwna - niepotrzebne skreślic. sama sobie stwarzasz problem. Spróbuj się faktycznie zainteresować osobą rozmówcy i tematem rozmowy zamiast non stop zastanawiać się jak wyglądasz.

O, o ! Autorko, więcej zainteresowania drugim człowiekiem, zamiast tylko sobą. wink

Słowa ranią najbardziej. Szczególnie takie jak: "nie ma mleka do kawy" i "zjedz sałatę".

9 Ostatnio edytowany przez Nasus (2019-07-09 22:53:29)

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........

Hej myślę, że odpowiedzi tutaj są udzielane przez osoby ,które nie miały takich problemów, ja znam się na tym lepiej bo sam przez to przechodziłem . Zacznij od tego, że jak gdzieś idziesz spodziewasz się tego, że tak będzie nastawiasz się na to. wytłumaczę to na przykladzie: Macie zabawę z przyjaciąłkami: chodzicie po mieście i śmiejecie z niskich facetów. Gracie na zasadzie kto wiecej znajdzie i który śmieszniej będzie wyglądał itp. śmiejecie sie z nich zartujecie. Zauważ, ze w takiej sytuacji , twój mózg będzie nastawiony na to, żeby takich facetów z tłumu szybciej wyłowić. Będzie też nastawiony na to, zeby wynajdywać im śmieszne cechy. Natomiast jakbyście z przyjaciółkami zaczęły chodzić po mieści i zaczęły sobie gadać, ze niscy faceci w sumie są spoko i się nad tym zastanawiać, to wynajdywałbyście niskich facetów i znajdywałybyście w nich różne fajne cechy.    więc zależy z jakim nastawieniem patrzysz : jeden facet w zależności od nastawienia, może wydać się albo przekomiczny, albo jak popatrzysz inaczej seksowny.   Więc tak twoja główka nastawiona jest na to, że te rzeczy będą się działy i dlatego ciągle sie dzieją. Mogłabyś zacząć patrzeć inaczej. Np. na to, że być może jesteś atrakcyjna dla facetów . Przestawić myślenie. I wtedy powoli powoli zaczęłabys się przestawiać na to, ze być może w spojrzeniach w twoja stronę kryje sie coś innego. No dobra ale teraz pomyslisz sobie, że to niemożliwe bo przecież jesteś brzydka i jest z tobą coś nie tak . To dlatego, że widocznie przez długi czas patrzyłaś na świat w ten sposób i zebrałaś w sobie wiele dowodów , ze to jest prawda. Prawdą jest to, ze jakbyś patrzyła na to tak, ze być może jesteś atrakcyjna, przez taka samą ilość czasu jak patrzyłaś , ze jesteś nieatrakcyjna, to miałabyś prawdopodobnie podobnie silne przenkonanie na swój temat że jesteś atrakcyjna jak teraz, że jesteś nieładna smile   więc teraz dobrze by to było pomału zacząć zmieniać moja droga kruszynko. Po pierwsze pamiętaj, że jak zaczniesz sobie zmieniać myślenie, dalej na początku te rzerzy mogą się dziać. Ale zauważ, że się ich spodziewasz, ze będą się działy. Więc skup się jakś czas na tym, że się tego spodziewasz, a zauważysz, ze dzieją sę bo się ich spodziewasz. To powinno pomału zatrzymać takie wydarzenia. Ale generalnie dąż do tego, zeby patrzeć na siebie jako atrakcyjną , zeby twój mózg zaczął zbierać dowody na to, że tak jest . nastaw sie na to w ten sposób zbudujesz w sobie przekonanie, ze jesteś atrakcyjna, i zaczniesz odbierać więcej dobrych sygnałów od świata smile Jeszcze jedno jeśli długo doświadczałaś złego stanu twoje ciało może być uzależnione od negatywnej emocji , którą doświadczasz gdy dzieją się takie rzeczy. Wiec zwróć tez uwagę, jak będziesz zatrzymywała negatywne myslenie, czy to nie jest tak, że się spodziewasz, ale oprócz tego, chcesz(wiem, ze to dziwnie brzmi ,ale to może być prawda u mnie tak było) chcesz tego doświadczac. Generalnie to, ze sie spodziewasz i to, ze możesz być uzależniona od tego stanu to są dwie główne przyczyny dlaczego tak sie dzieje, wiec skup się na nich przz jakiś czas , a potem zacznij sie przestawiać na to, ze jesteś atrakcyjna. Potem, może być tak że juz bedziesz z kimś gadała bedziesz się czuła nieco lepiej, a wróci znowu tamto negatywne myslenie, powtarzaj sobie wtedy, ze to dlatego, że sie na to nastawiłas, albo dlatego, ze sie tego spodziewasz i , że to tylko kwestia nastawienia. Nie daj się zwariować i główka do góry. Jakbyś chciała, zebym ci to dokładniej wytłumaczył, bo cos niezrozumiałaś to pisz śmiało

10

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........

Szukasz w innych potwierdzenia Twojej atrakcyjności. Boisz się, że ktoś da jednoznaczny sygnał, że mu się nie podobasz, więc wolisz uciec wzrokiem, bo wtedy jesteś w strefie komfortu. Albo bardzo mocno podbudujesz swoje mniemanie o sobie albo będziesz traktować siebie jako mało atrakcyjną kobietę i wtedy czyjaś atencja będzie miłą niespodzianką, a obojętność innych jako coś normalnego.

11 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-07-14 12:20:17)

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........

Nie możesz ciągle myśleć o wyglądzie, bo wtedy jesteś 'obok' siebie i będziesz sprawiać wrażenie nienaturalności, dziwności, oderwania. Reagować nie na sytuację, tylko na to, co sobie wyobrażasz, że ludzie myślą. To może wywoływać efekt gorszy, niż twoje prawdziwe albo subiektywnie widziane mankamenty.
Kontakt wzrokowy jest bardzo ważny, próbuj to ćwiczyć, uciekając przed nim będziesz postrzegana jako osoba niepewna, słaba, zahukana, a to niestety naraża na różne podjazdy ze strony takiego typu ludzi, którzy wyczuwają słabość i natychmiast próbują kogoś takiego zdominować.
Z drugiej strony, nadmiar patrzenia w oczy też nie jest dobry smile ja mam nawyk trzymania kontaktu wzrokowego podczas rozmowy praktycznie przez cały czas i dla mnie to jest naturalne, ale przez innych bywa odbierane jako niegrzeczne, dziwne, w jakiś sposób agresywne (choć sposób bycia mam bardzo spokojny), albo zastanawiają się, czy coś z mimi nie tak, skoro się tak 'przyglądam'. Więc praktykuję wyczucie czasu, po którym powinnam odwrócić wzrok  ; ))

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

12

Odp: Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........
Ala526a napisał/a:
Peter4x napisał/a:

Na początek proponuję potrenować przed laptopem czy kompem. Widziałem kiedyś w sieci takie filmy do trenowania śmiałości. Pewnie na youtubie też można znaleźć. Patrzysz w oczy (w tym przypadku faceta), nie na zdjęcie ale film wink

Jak to się robi? Masz jakieś konkretne filmiki na myśli?

Nie mam tych linków nigdzie zapisanych, zresztą i tak nie mógłbym ich tutaj podawać.

Może przejdzie przez moderację więc :

Zawsze można wejść na youtuba i wpisać hasła :
Man's Face Close Up
Extreme Beauty Up Close
Close up view of pretty woman's face

ale tego konkretnego poradnika który miałem na myśli nie mogę już znaleźć.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wstydzę się swojej twarzy przed facetami.........

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018