Związek, palenie i RAK. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek, palenie i RAK.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Związek, palenie i RAK.

Hej, temat ten mialem napisać w innym dziale, ale się rozpisałem bo musze sie komus wygadac.. nie mam siły po całym dniu tego modyfikować, może przy okazji zna ktoś takie sposoby ,podzieli sie dobra radą.. pozdrawiam.
.
.
.



Cześć, otóż.. wraz moją dziewczyną, a raczej moja dzieczyna ma problem.

Mama mojej dziewczyny w wakacje tametego roku (koncowka sierpnia poczatek wrzesnia) zachorowała na raka piersi, tydzien temu miala operacje, wycieli cała pierś, teraz siedzi z taką rurką której nazwy nie pamiętam i scieka tam krew do pojemniczka.

Jej mama nie chcę przestać, ciągle pali, jak spałem u nich to nawet po paczke dziennie, teraz ponoć mniej, jarała podczas chemioterapii , przed operacja czyli jakie 1,5tyg temu jak bylismy u niej to na oddziale chirurgi onkologicznej potrafila isc i zajarać fajke, moja dziewczyna nie wie jak jej pomoc, niby pali mniej ale że tak odrazu rzucic to nie chce, jej mama ma 54lata.

Moja dziewczyna mówi, że na dzień mamy kupi jej coś na palenie, na razie nic nie kupuje bo jest świeżo po operacji.
W moim związku od tamtego roku wiele sie zmieniło, tym bardziej zauwazyłem jak wiele od czasu gdy "tesciowa" skonczyla chemie, moja dziewzczyna zroila sie zamknieta i zauwazylem ze przez ten rok tak na prawde coraz bardziej zamykała sie w sobie, niby jestesmy razem okolo 2,5 roku, niby jestesmy bardzo blisko i mamy plany ktore realizujemy i wspolne plany na przyszlosc, ale widze ze nie mowi mi sama wielu rzeczy, ze jednak wielu rzeczy sei wstydzi, tak zaczela mnie mocno odgradzać od siebie i unikać? omijac? strasznie zaczela na mnie sie drzec, czasami mam wrazenie ze robi to specjalnie abym ją zostawił i aby było jej lepiej.
Wiem, ze jest jej ciezko, domyslam sie glupi nie jestem, dotarło do mnie jak bardzo jest z nia źłe po mimo ze dostrzegalem to dawniej, po tym jak moja mama tak o zadzwonila do jej mamy i gadaly z 1,5h i sie dowiedzialem ze bardzo plakała, ryczała, ze jest tak cały czas, a przy mnie zgrywa twardzielke, ze niby nic sie nie stalo, czasami wydawalo mi sie ze w ogole sie tym nie przejmuje az chcialem jej powiedziec "twoja mama ma raka a ty taka obojetna jestes? i nie uczuciowa wobec niej?" zrobilbym glupote, ona bardzo dobrze wszystko ukrywała, kilka razy wypłakała sie mi w ramie, ale ja i tak widzę, ze nie jest wobec mnei specjalnie otwarta, mam wrazenie ze nei tratkuje mnie jak na prawde bliską osobę której moze wszystko powiedziec i sie zwierzyć, ze jest mnie nie pewna w 100% a nawet w 80%, moge sie mylic i po prostu sie wstydzi albo woli to sama przeżyć, sam nie wiem co robić , nasz zwiazek od roku to coraz mniej uczuc od dluzszego czasu to prawie w ogole, nie wiem jak pomóc jej mamie i nie wiem jak jej. ciągle mnie oszukiwała, gdy pytałem czy wszystko jest dobrze, często robilem roznego rodzaju rzeczy aby sie ja podpytac, staralem sie zblizać typu w poniedzialek jestem bardzo mily, zazwyczaj ja gotuje ale tym razem zrobilem serio fajny obiad wraz z drugim daniem i deserem, kupilem rum taki czarny z nietoperzem bawardi czy cos takiego jej ulubiony to byl na wieczór z platkami roz, jakas przystawka i swieczkami, do obiadu winko, posprzatalem mieszkanie, zabralem ja w fajne miejsce, tworzylem chemie miedzy nami, starałem się jak najbardziej do niej zbliżyć przez kilka dni i potem delikatnie pytałem, zataczałem koła pytajac po prostu podpytywałem a ona nawet w takich momentach odnośnie tego czy jest wszystko okey czy sie martwi bardzo jesli tak to czy tylko chorobą czy czyms jeszcze I CALA RESZTA PYTAN, ona oklamywala mnie, z jednej strony ją rozumiem, z drugiej niby rozumiem ale tak jakbym stracił do niej zaufanie, przez ten caly czas starałem sie być najbardziej dojrzały jak tylko mogę, pomagajac jej tatowi w domu, jej  w domu i w pracy licencjackiej jej w wszystkim, starałem sie byc oparciem ale ona zrobiła sie wobec mnie jak kamień z jednej strony potrafi powiedziec ze kocha, a z drugiej potrafi powiedziec takie slowa i tak sie zachowac, jakby byla totalnym wrogiem, sam nie wiem co mam robić i co o tym myśleć, mam 20la, ona w zasadzie 23 bo zaraz ma urodziny, ja dopiero za pol roku ale to przeciez niewazne, razem jesesmy okolo 2,5roku. Nie wiem co mam robic i myslec, nawet jak z nia rozmawiac, oczywiste jest ze nei poruszylem tu wielu rzeczy, ale ja nie wiem sam co robic, tez mam problemy w domu na szczescie nei zwiazane z choroba ale czyms innym tez nie wiem co mam robic, tez mi jest ciezko przez to + przez to co sie u niej dzieje + przez to co jest miedzy nami, byłem u lekarza zdiagnozował u mnie nerwicę lękową, prosiłem aby sie wobec nie w taki sposob nie zachowywała a ona dalej, niby taka załamana, a potrafi mówić zebym sobie cos w du. wsadzil albo zebym spierdl. albo ze jestem idiotą, tep.. itd i to bardzo czesto bez podstawnie bo taki ma juz charakter a od roku to coraz bardziej tak jej odwala, zadne rozmowy nie dzialaja bo niby sie czepiam/marudze/narzekam wiec nawet nie ma z kim i o czym pogadac, tez mam uczucia tez mnei cos meczy, ale sam nie wie co mam robić, są tu osoby które są bardziej doswiadczoen zyciowo, swoje przeszły, pomóżcie, jestem zbyt młody by niektóre rzeczy ogarnąć, ona też sobie nie radzi widzę to, wiem ze doswiaczenia nabywa sie w trakcie, ale co gdy sa sytuacje ktore mnie przerastają i nie wiem nawet co myslec? nie wiem co ona ma w głowie, nie wiem jak jej pomoc jak sie wobec mniej w koncu zachowywac, bo jak bylem dobry to wszystko było źle... nie mam pojecia.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-05-18 08:40:37)

Odp: Związek, palenie i RAK.

Twoja dziewczyna być może nie radzi sobie ze stresem i wyładowuje się na Tobie, bo na chorej matce nie może, a to choroba mamy jest źródłem stresu.

To niefajne zachowanie, ale czasem tak bywa. Spróbuj namówić ją na wizytę u psychologa.

3

Odp: Związek, palenie i RAK.

Czy mógłbym prosić moderatorów / administracje - o usunięcie tematu?

4

Odp: Związek, palenie i RAK.
denis12 napisał/a:

Czy mógłbym prosić moderatorów / administracje - o usunięcie tematu?

Przeczytaj regulamin forum.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek, palenie i RAK.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021