Rozterka życiowa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozterka życiowa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Rozterka życiowa

Od jakiegoś czasu chodzę z myślą czy nie udać się do psychologa, który pomoże rozwiązać kilka problemów życiowych...

Pół roku temu opuściłem, a może raczej uciekłem i nie chciałem wracać miasto Wrocław. Pracowałem tam około 2 lata ( delegacja) i pokochałem to miasto na tyle, że każdy spacer, jazda rowerem dawały mi frajdę.
Cieszył mnie jego charakter i czułem się tam "wolny" nie ograniczony. Pod koniec mojego pobytu tam mocno zakochałem się w jednej dziewczynie i chyba, były to najpiękniejsze chwile w moim życiu. Wszystko było pięknie ale do czasu bo jak szybko przyszła miłość tak szybko związek się rozpadł.... Czasem myślę, ze o niej zapomniałem ale przychodzi taki dzień jak dziś i znowu o niej myślę i tęsknie,a w tyle głowy mam wspomnienia i miłe chwile.
Po naszym rozstaniu minęło około 6mcy i byłem już na kilku randkach ale to nie było to. Zwyczajnie do tych dziewczyn nic mnie nie ciągło nie było chemii..

Aktualnie mieszkam u rodziców 350km od Wrocławia i też pracuję w delegacji. W tygodniu praca, a weekendy w domu. Problem w tym, że na weekendy do domu ( okolice Krakowa)  wcale mi się nie chce jeździć. Znajomi się wyrozjeżdżali, nie ma gdzie wyjść wieczorem, każda sobota czy niedziela jest schematyczna i nudna. Aż mnie szlak trafia w piątek, że znowu będzie to samo... sprzątanie, jakiś sobotni wieczór z kolegami na siłe, niedziela siłownia, obiad i pakowanie...
Coraz bardziej mam myśl, ze tak bez sensu mija mi życie. Zaczem siedzieć z rodzicami w chaupie gdzie weekend mija za weekednem wolałbym trochę wolności … wspólny weekend z dziewczyna, obiad, śniadanie, spacer, własne mieszkanie w mieście. Taka myśl, że ktoś w tym mieszkaniu na mnie czeka ;/

Coraz częściej mam myśl aby wyprowadzić się z domu i wynająć coś w Wrocku i jeździć tam na weekendy, a potem się zobaczy. Mój dylemat pewnie wiąże się z tym, że zostałem ostatni w domu, z rodzicami a mama jest chora;/
Wiem, ze jej i tacie było by smutno gdyby się dowiedzili się się wyprowadzam na drugi koniec polski. Z drugiej strony decyzja o moim życiu powinna należeć do mnie i powinni chcieć przede wszystkim abym był szczęśliwy.

Drugiego co się boje to czy mnie nie ciągnie do Wrocławia z powodu nieszczęśliwej miłości ?
Już mam prawie 30 lat, mam dobra prace, raczej jestem w miarę przystojny i nieche w głupi sposób spieprzyć sobie życia. Po części już zawaliłem bo zepsułem w/w związek za którym czasem tęsknie. Póki co nie mogę w żaden sposób wyzwolić tylu emocji ile dała mi tamta dziewczyna...

I co tu drodzy forumowieczę robić???

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-04-15 21:47:34)

Odp: Rozterka życiowa
rocky007 napisał/a:

Pół roku temu opuściłem, a może raczej uciekłem i nie chciałem wracać miasto Wrocław. Pracowałem tam około 2 lata ( delegacja) i pokochałem to miasto na tyle, że każdy spacer, jazda rowerem dawały mi frajdę

czyli wtedy uciekłeś, a teraz przyczyny ucieczki już nie są aktualne?

rocky007 napisał/a:

Cieszył mnie jego charakter i czułem się tam "wolny" nie ograniczony

a teraz nie jesteś wolny i nieograniczony?

rocky007 napisał/a:

Pod koniec mojego pobytu tam mocno zakochałem się w jednej dziewczynie i chyba, były to najpiękniejsze chwile w moim życiu. Wszystko było pięknie ale do czasu bo jak szybko przyszła miłość tak szybko związek się rozpadł.... Czasem myślę, ze o niej zapomniałem ale przychodzi taki dzień jak dziś i znowu o niej myślę i tęsknie,a w tyle głowy mam wspomnienia i miłe chwile

czasem można myśleć o powrocie do poprzedniego związku, ale nie zawsze jest to dobry pomysł i uczucia nie zawsze są odwzajemnione

rocky007 napisał/a:

Aktualnie mieszkam u rodziców 350km od Wrocławia i też pracuję w delegacji. W tygodniu praca, a weekendy w domu. Problem w tym, że na weekendy do domu ( okolice Krakowa)  wcale mi się nie chce jeździć. Znajomi się wyrozjeżdżali, nie ma gdzie wyjść wieczorem, każda sobota czy niedziela jest schematyczna i nudna. Aż mnie szlak trafia w piątek, że znowu będzie to samo... sprzątanie, jakiś sobotni wieczór z kolegami na siłe, niedziela siłownia, obiad i pakowanie...

masz kolegów z którymi możesz spędzać czas, to już dużo

rocky007 napisał/a:

Coraz bardziej mam myśl, ze tak bez sensu mija mi życie. Zaczem siedzieć z rodzicami w chaupie gdzie weekend mija za weekednem wolałbym trochę wolności … wspólny weekend z dziewczyna, obiad, śniadanie, spacer, własne mieszkanie w mieście. Taka myśl, że ktoś w tym mieszkaniu na mnie czeka ;/

no to masz wolność, możesz na weekend pojechać np. do innego miasta, jakiś hotel 4-gwiazdkowy, rozrywki miejskie, parki, konferencje, zakupy - jest co robić

rocky007 napisał/a:

Coraz częściej mam myśl aby wyprowadzić się z domu i wynająć coś w Wrocku i jeździć tam na weekendy

wynajęcie mieszkania z którego korzysta się tylko w weekendy - mało ekonomiczne, ale Twój wybór

rocky007 napisał/a:

Drugiego co się boje to czy mnie nie ciągnie do Wrocławia z powodu nieszczęśliwej miłości ?

jeśli Ty tego nie wiesz to inni chyba tym bardziej:)

rocky007 napisał/a:

Już mam prawie 30 lat, mam dobra prace, raczej jestem w miarę przystojny i nieche w głupi sposób spieprzyć sobie życia. Po części już zawaliłem bo zepsułem w/w związek za którym czasem tęsknie. Póki co nie mogę w żaden sposób wyzwolić tylu emocji ile dała mi tamta dziewczyna...I co tu drodzy forumowieczę robić???

a jak dokładnie wyglądał związek z nią? czemu miałoby to być nie do powtórzenia?
edycja: przeczytałem to https://www.netkobiety.pl/t116025.html teraz wiadomo trochę więcej

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

3

Odp: Rozterka życiowa

Myslałem o wynajęciu pokoju, a potem o ewentualnym kupnie nawet.
Jakoś mam sentyment do tego  miasta bo byłem szczęśliwy tam

Odp: Rozterka życiowa

Jesli znalazles swoje miejsce na ziemi, czyli Wroclaw, to ja bym sie przeprowadzila. Praca to jest czasem tylko praca i ja mozna zmienic. Radzilabym najpierw poaplikowac na oferty pracy we Wrocku, zalatwic sobie prace, a potem dopiero sie przenosic. Dobrze tez by bylo zaoszczedzic cos na ponowny start we Wrocku, wynajem, pierwsze rachunki, itp.
Prawda jest taka- jesli gdzie sie nie czujesz szczesliwy, to nie ma tam sensu mieszkac. Jesli jestes dobrym specjalista w swoim zawodzie, to prace znajdziesz wszedzie. Chciec to moc.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozterka życiowa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018