Przyjazn, zdrowa czy toksyczna? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

Witajcie. Mieszkam z przyjaciółką w państwie "kwiatow" mieszkamy osobno, ja z partnerem, ona wynajmuje pokoj, ale razem pracujemy. Nasze matki to dalekie krewne, ale my prawie jak siostry zawsze razem. Ona 7lat strasza ode mnie.

Dużo jej się zwierzam na temat faceta, zauważyłam że nasze rozmowy nie są takie jak z innymi. Zawsze po nich jestem bardziej wzbrzona, kloce się mocniej z partnerem. Gdy rozmawiam z kimś innym, osoba zawsze mnie uspokaja radzi porozmawiać spokojnie, czuje sie lżej na sercu. Przyjaciolka wręcz na odwrót, radzi się rozstac, mówi że on ma mnie w poważaniu, ona by sobie nie pozwoliła itp. Mowi mi wprost : on Cię nie kocha, nie lubi nawet, jest o Ciebie zazdrosny itp itd
Pamiętam sytuację gdy zabrałam ja na spotkanie z nim i wiem, ze powiedziala o mnie jemu cos, co skwitowal pozniej zdaniem iz nie mam do niej szacunku i nosze sie zbyt wysoko, a w dodatku dodał, że chyba mam problemy z piciem - wypiłam przy nim 2 drinki, chciałam kupić na wieczór piwo, co przyjaciółka skwitowala szepczac mi do ucha, ale tak żeby on słyszal- nie pij juz, wystarczy. Nie skomentowalam tego, nigdy nie widziala mnie pijanej wiec nie wiedzialam o co chodzi.
Ja mieszkam z nim w domu z ogrodem, ona ma pokoj. Przychodzi do mnie i mówi jak mam brzydko.

Mowilam jej ufając, że wszystko zostaje między nami iż myślę o wyprowadzce.
Zawsze miałam ja za życzliwą mi osobę. Nie wiem czemu, ale zauważyłam że to ona odbiera mi chęci, pozbawia mnie energii. Gdy wyjechała na urlop, przez 2 tyv nie poklocam sie z partnerem ani razu. Gdy wróciła, od razu czekala na nowości. 

W piatek mialam po pracy wstapic do niej na kawe, bo bylam w okolicy...przerazona wygadala się, że właściciel jej mieszkania, który miał być u nich tego dnia, powiedzial żeby mi przekazać, że widział kilka wolnych mieszkań. Ja głupia tego nie skomentowałam. Byłam u niej wczoraj i właściciel uszczypliwie powiedzial ze nikt za mną nie przepada. Zdziwilam sie bo sytuacja jest inna, w pracy nikt nie rozmawia z moja przyjaciolka, nie lubia jej i przychodza z tym do mnie, mowiac ze jest dziwna, niesympatyczna i z nikim nie rozmawia. Ja początkowo ja bronilam, ale w końcu przestałam. 

Właściciel mieszkania to plotkarz. Zna dużo ludzi tutaj, oni mieszkają w kilka osób, wszyscy są dla mnie obcy i zastanawiam się czy nie zwrócić jej uwagi, co to za przyjaźń? Gdy zapytałam czy rozmawia o moich problemach z innymi powiedziała, że nie. Wiem, że podrywala właściciela ale nie był zainteresowany. Ona sama nie ma i nigdy nie miała nikogo. Umówiłam ja na spotkanie z kolegą, byli raz na kawie, po tygodniu spotkalysmy go w pubie z inna dziewczyna, przyjaciolka robila mu wyrzuty jakby z nia byl po slubie.

Kilka razy była też sytuacja, w której najpierw mnie nakręcala, później stała i przyglądala się jak kloce się o nią.
Mieszkalysmy jakiś czas z bratem i bratowa, oraz 2 ich znajomych w jednym domu. Przyjaciółka nie chciała spędzać z nimi czasu, mówiła że oni nas nie wołają do siebie, było mi jej żal, więc siedziałam z nia żeby nie spędzałam czasu sama, opowiedziała mi jak to pozostala 4 ja i mnie obgaduja itp, ze z nia nie rozmawiaja bylam zdziwiona, wiec powiedzialam im kilka slow, wyszla z tego klotnia. Ona stała i się patrzyła, a pozniej oficjalnie wzięła moja stronę. Tylko, ze to ona sprowokowala mnie do takiej reakcji. Gdy po tyg zobaczyla, ze w jednym czasie wszyscy wracamy z zakupow byla na mnie wsciekla i zapytala czy z nimi sie pogodzilam. Oczywiście mi oberwalo się najmocniej, cała rodzina została poinformowana że jestem klotliwa i co robiłam.
Takich sytuacji było kilka. Nigdy to jednak nie działało w drugą str, ona mojej strony nie wzięła nigdy.

Teraz chciała zmienić pracę, pracy jest mało pracujemy po 2dni w tyg, ja również szukam, mimo, ze mnie potrzebuja czesciej niz ja. Powiedzialam  jej żeby czegoś szukała, bo ja nie bede tego robic sama, była wtedy u mnie i zaczela krzyczec glosno, że zajmuje się tylko swoim zyciem, ona zadzwoni do mojej rodziny i im powie jak jej pomagam. Że sama jakiś czas nie pracowałam, gdy powiedzialam,że zrezygnowalam z oferty by pracować z nia i jej pomóc usłyszałam: tak już ci wierzę że byłaś i pytałaś.

Widze, ze z ta relacja jest cos nie tak, czy powinnam zwrocic jej uwage, porozmawiać, choć sądzę, że urządzi mi awanturę, a następnie przedstawi siebie jako ofiarę. Moj zwiazek juz i tak się kończy, myślę nad wyjazdem stąd.
Czy może być tak, że z jakiegoś powodu tylko toksycznych ludzi do siebie przyciągam?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

Nikt nie ma żadnej porady dla mnie?

3

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?
Komandoska napisał/a:

Nikt nie ma żadnej porady dla mnie?

Nie gniewaj się, ale nie wszyscy pracują jedynie 2 dni w tygodniu, jak Ty. Pozwól ludziom na spokojnie odpocząć po robocie i zapoznać się z Twoim wątkiem.

Wracając do tematu wątku - nie wiem, czy Twoja ''przyjaciółka'' jest toksyczna, ale Wasza relacja Cię nie satysfakcjonuje, więc raczej nie ma sensu jej ciągnąć na siłę.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

4

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

Jeśli zauważasz, że obecność tej "przyjaciółki" źle na ciebie wpływa, to zakończ ta znajomość. Utnij kontakt na tydzień, zobaczysz jak będą się układały Twoje sprawy. Jeśli będzie wszystko według Ciebie lepiej nie wznawiaj kontaktu.

Krótko ją spławiaj "że nie masz teraz czasu" i nie tłumacz się.

5

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?
Cyngli napisał/a:
Komandoska napisał/a:

Nikt nie ma żadnej porady dla mnie?

Nie gniewaj się, ale nie wszyscy pracują jedynie 2 dni w tygodniu, jak Ty. Pozwól ludziom na spokojnie odpocząć po robocie i zapoznać się z Twoim wątkiem.

Wracając do tematu wątku - nie wiem, czy Twoja ''przyjaciółka'' jest toksyczna, ale Wasza relacja Cię nie satysfakcjonuje, więc raczej nie ma sensu jej ciągnąć na siłę.


Widzisz, jakbyś doczytała zrozumialabys że nie ja pracuje 2 dni w tyg, a przyjaciółka. Nie gniewam się, nie wystosowałam prośby bezpośrednio do Ciebie, wiec jak nie masz czasu absolutnie nie czuj się zobowiązana odpisywać. Pozdrawiam.

6

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?
Marata napisał/a:

Jeśli zauważasz, że obecność tej "przyjaciółki" źle na ciebie wpływa, to zakończ ta znajomość. Utnij kontakt na tydzień, zobaczysz jak będą się układały Twoje sprawy. Jeśli będzie wszystko według Ciebie lepiej nie wznawiaj kontaktu.

Krótko ją spławiaj "że nie masz teraz czasu" i nie tłumacz się.


Dziękuję, tak właśnie planowałam zrobić. Jestem przy niej zmęczona zawsze, tak jakby pozbawiala mnie energii, jakbym nie miala prawa być zadowolona.

7

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?
Komandoska napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Komandoska napisał/a:

Nikt nie ma żadnej porady dla mnie?

Nie gniewaj się, ale nie wszyscy pracują jedynie 2 dni w tygodniu, jak Ty. Pozwól ludziom na spokojnie odpocząć po robocie i zapoznać się z Twoim wątkiem.

Wracając do tematu wątku - nie wiem, czy Twoja ''przyjaciółka'' jest toksyczna, ale Wasza relacja Cię nie satysfakcjonuje, więc raczej nie ma sensu jej ciągnąć na siłę.


Widzisz, jakbyś doczytała zrozumialabys że nie ja pracuje 2 dni w tyg, a przyjaciółka. Nie gniewam się, nie wystosowałam prośby bezpośrednio do Ciebie, wiec jak nie masz czasu absolutnie nie czuj się zobowiązana odpisywać. Pozdrawiam.

Jeśli w stosunku do koleżanki też jesteś taka niecierpliwa i kąśliwa, to zaczynam ją trochę rozumieć. ;-)
Pozdrawiam.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

8 Ostatnio edytowany przez Komandoska (2019-03-29 21:48:31)

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?
Cyngli napisał/a:
Komandoska napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nie gniewaj się, ale nie wszyscy pracują jedynie 2 dni w tygodniu, jak Ty. Pozwól ludziom na spokojnie odpocząć po robocie i zapoznać się z Twoim wątkiem.

Wracając do tematu wątku - nie wiem, czy Twoja ''przyjaciółka'' jest toksyczna, ale Wasza relacja Cię nie satysfakcjonuje, więc raczej nie ma sensu jej ciągnąć na siłę.


Widzisz, jakbyś doczytała zrozumialabys że nie ja pracuje 2 dni w tyg, a przyjaciółka. Nie gniewam się, nie wystosowałam prośby bezpośrednio do Ciebie, wiec jak nie masz czasu absolutnie nie czuj się zobowiązana odpisywać. Pozdrawiam.

Jeśli w stosunku do koleżanki też jesteś taka niecierpliwa i kąśliwa, to zaczynam ją trochę rozumieć. ;-)
Pozdrawiam.


Nie bardzo rozumiem, do czego są twoje dziecinne uwagi? Napisalam post wczoraj, dzisiaj widząc, ze sa posty nade mną grzecznie napisałam czy ktos moze cos napisac, po to aby moj post stal sie widoczny. Nie wiem, czy mam obowiązek się tobie tłumaczyć. Odbierasz mój post bardzo osobiście to troszkę dziwne.

Niestety ale to Ty jestes osoba kąsliwa- wspominanie o pracy, teraz mnie atakujesz. I jesli rozumiesz moja kolezanke, to szczerze wspolczuje twoim przyjaciolom. I jak rozumiem - masz podobne zachowania do mojej koleżanki.

9

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

Z tego co wywnioskowalam:
- dziewczyna nie ma nikogo i uważa, że spędzisz z nia resztę życia
- uważa, ze może mówić ci jak ma wyglądać związek podczas gdy nigdy w zadnym nie była( skąd więc ta wiedza- Z filmów amerykańskich?)
- nakręca Cię do klotni z partnerem czyt. pkt 1.
- Nie lubi ludzi (nie musi)
- uważam że wszystkie rzeczy jakie mówi o twoim facecie- ona mysli o tobie (czyt nie lubi, jest zazdrosna)
- obcym ludziom przekazuje twoje sekrety, problemy osobiste, sprawy - wiedząc że osoba ta to plotkarz
- szczuje Cię jak pieska na innych ludzi, a następnie zgrywa niewinna, podczas gdy to tobie się obrywa
- wypytuje o problemy z facetem
- nie lubi nikogo w pracy, z nikim nie rozmawia- wiem, nie musi- ale wiem jakie są normy społeczne i kultura wymaga tego by się chociaż przywitać
- nie dziw się że przychodzą do Ciebie na skargi o nią- cały czas jesteście razem - zastanów się czy w końcu nie będą mówić źle o tobie - w końcu kto z kim przystaje


Czy to toksyczna relacja i owszem. Dajesz sobą manipulować i sterować dziewczynie, która jak widac nie ma własnego życia ocknij się- czas najwyższy.

10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-03-29 22:25:42)

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?
Komandoska napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Komandoska napisał/a:

Widzisz, jakbyś doczytała zrozumialabys że nie ja pracuje 2 dni w tyg, a przyjaciółka. Nie gniewam się, nie wystosowałam prośby bezpośrednio do Ciebie, wiec jak nie masz czasu absolutnie nie czuj się zobowiązana odpisywać. Pozdrawiam.

Jeśli w stosunku do koleżanki też jesteś taka niecierpliwa i kąśliwa, to zaczynam ją trochę rozumieć. ;-)
Pozdrawiam.


Nie bardzo rozumiem, do czego są twoje dziecinne uwagi? Napisalam post wczoraj, dzisiaj widząc, ze sa posty nade mną grzecznie napisałam czy ktos moze cos napisac, po to aby moj post stal sie widoczny. Nie wiem, czy mam obowiązek się tobie tłumaczyć. Odbierasz mój post bardzo osobiście to troszkę dziwne.

Niestety ale to Ty jestes osoba kąsliwa- wspominanie o pracy, teraz mnie atakujesz. I jesli rozumiesz moja kolezanke, to szczerze wspolczuje twoim przyjaciolom. I jak rozumiem - masz podobne zachowania do mojej koleżanki.

Oczywiście, że nie musisz się tłumaczyć.
To Twój kolejny wybór.

Za dużo sobie dopowiadasz, zupełnie niepotrzebnie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

11 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-04-01 21:26:59)

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

Przyjaźń nigdy nie jest toksyczna. Z definicji.
Relacje bardzo odległe od niej, a jednak. w ten sposób  postrzegane - jak najbardziej, mogą być toksyczne.
Widzę zawiść, próby skłócenia partnerów na bazie wiedzy o nich. Celu nie znam. Mogę się jedynie domyślać.
Krótko mówiąc: "przyjaciół trzymaj blisko, wrogów zaś, jeszcze bliżej".
A po naszemu, dowiedz się, o co jej chodzi. Dla pewności.

facet po przejściach

12

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

Znacie się,przyjaźnicie od siódmego roku życia, pracujecie razem; dlaczego nie umówisz się z nią w cztery oczy i nie przedstawisz jej tego wszystkiego co opisałaś w poście i pytania zawartego w temacie?

13

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

Raz już tak zrobiłam, stałam się wrogiem nr 1. Urzadzila mi awanturę, krzycząc ze o wszystkim poinformuje cała moja rodzinę i zobaczą jaka ja jestem. Żadna rozmowa nie wchodzi w rachubę, jestem wtedy atakowana, krzyczy że to ze mną jest coś nie tak. Nie odzywa się po kilka dni, tylko spogląda nienawistnym wzrokiem. Klotnia na sto dwa.

Niemniej jednak może spróbuje z nia porozmawiać.

14 Ostatnio edytowany przez Komandoska (2019-04-06 09:23:27)

Odp: Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjazn, zdrowa czy toksyczna?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018