Cześć. To mój pierwszy post na tym forum.
Na wyjeździe studenckim poznałem grupę (10 osób) naprawdę świetnych ludzi. Grupa ludzi, która nie znała się wcześniej. No i jak domyślacie się pewnie z tytułu tematu, była tam też pewna dziewczyna. Starałem się dużo z nią rozmawiać ale żadnego znaku nie dałem, bo nie wiem czy kogoś nie ma i trochę boję się odrzucenia. Po powrocie z tej wycieczki, dalej grupa się spotyka. Następne spotkanie będzie u tej dziewczyny w domu, ona nas wszystkich zaprasza. Tutaj pojawia się problem, bo bardzo mi się ona podoba i nie wiem jak zagadać, żeby spotkać się tylko we dwoje. Nie ma tutaj takiego typowego spoglądania na mnie, jakiś znaków jak dają dziewczyny kiedy chłopak im się podoba, zauważyłbym to. Raczej ona traktuje wszystkich facetów z grupy jak zwykłych znajomych (nie ma czemu się dziwić to dopiero będzie trzecie spotkanie po wyjeździe). Co robić? Jak zrobić, żeby nasze stosunki stały się bilateralne? Jak będę do niej wbijał to przynieść jakiś prezent tylko dla niej np. butelkę wina? Działać powoli, czy już raczej na tej imprezie ją pytać o spotkanie we dwoje? Co robić? Doradźcie proszę.