Proszę o wypowiedź - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Proszę o wypowiedź

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

Temat: Proszę o wypowiedź

Chciałbym zapytać was o mój światopogląd. W pokoleniu naszych rodziców to raczej standard, ale dziś to chyba należę do znacznej mniejszości.

Obecnie nie mam nikogo i zamierzam poszukać dziewczyny, i tak się zastanawiam co mnie czeka w tym temacie.

Jestem wierzący i praktykujący, chrześcijaństwo-katolicyzm.

Chciałbym stosować się do zasad wiary i teraz i gdy poznam dziewczynę i nie chciałbym być hipokrytą. W związku z powyższym chciałbym uprawiać seks po ślubie, rzecz jasna przynajmniej dla mnie, nie masturbuje się nie oglądam porno, i ewentualne pettingi seksy oralne również odpadają.

Jestem normalnym zdrowym chłopakiem, odczuwam podniecenie, jakby kto miał wątpliwości, i mam erekcje.

Jestem po studiach, nie pisze tego aby sie pochwalić, ale aby zaznaczyć, że jestem już w tym wieku, że nie trzeba by było czekac na ewentualny ślub latami na zakończenie edukacji, a mógłby nastąpić dość...szybko. Nic nie stoi na przeszkodzie.

I teraz pytanie. Spotykacie chłopaka, z który spełnia wasze preferencje, podoba się wam...etc etc, i dowiadujecie się, to co napisałem, że jest wierzący, I NIE BĘDZIE SEKSU DO ŚLUBU.

I tak, co byście sobie pomyślały o takim chłopaku w dzisiejszych czasach? To raz a dwa, czy związałybyście się z nim, czy z góry skreślacie?

P S

Ewentualne kwestie religijne, jak antykoncepcja, bo to chyba poważna dosc kwestia, to w związku wierzący z niewierzącym jest zgoda kościoła, na stosowanie w takim małżeństwie antykoncepcji.

Dziecko Tak, jedno, chyba że dziewczyna by chciało dwoje, więcej nie.

Czyli wszystko jak u ateistów/agnostyków. Antykoncepcja nie problem, gdy jedna osoba jest niewierząca.

Z góry dzięki za odp.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-10 16:52:25)

Odp: Proszę o wypowiedź
petitegarcon napisał/a:

Chciałbym zapytać was o mój światopogląd. W pokoleniu naszych rodziców to raczej standard, ale dziś to chyba należę do znacznej mniejszości.

Obecnie nie mam nikogo i zamierzam poszukać dziewczyny, i tak się zastanawiam co mnie czeka w tym temacie.

Jestem wierzący i praktykujący, chrześcijaństwo-katolicyzm.

Chciałbym stosować się do zasad wiary i teraz i gdy poznam dziewczynę i nie chciałbym być hipokrytą. W związku z powyższym chciałbym uprawiać seks po ślubie, rzecz jasna przynajmniej dla mnie, nie masturbuje się nie oglądam porno, i ewentualne pettingi seksy oralne również odpadają.

Jestem normalnym zdrowym chłopakiem, odczuwam podniecenie, jakby kto miał wątpliwości, i mam erekcje.

Jestem po studiach, nie pisze tego aby sie pochwalić, ale aby zaznaczyć, że jestem już w tym wieku, że nie trzeba by było czekac na ewentualny ślub latami na zakończenie edukacji, a mógłby nastąpić dość...szybko. Nic nie stoi na przeszkodzie.

I teraz pytanie. Spotykacie chłopaka, z który spełnia wasze preferencje, podoba się wam...etc etc, i dowiadujecie się, to co napisałem, że jest wierzący, I NIE BĘDZIE SEKSU DO ŚLUBU.

I tak, co byście sobie pomyślały o takim chłopaku w dzisiejszych czasach? To raz a dwa, czy związałybyście się z nim, czy z góry skreślacie?

P S

Ewentualne kwestie religijne, jak antykoncepcja, bo to chyba poważna dosc kwestia, to w związku wierzący z niewierzącym jest zgoda kościoła, na stosowanie w takim małżeństwie antykoncepcji.

Dziecko Tak, jedno, chyba że dziewczyna by chciało dwoje, więcej nie.

Czyli wszystko jak u ateistów/agnostyków. Antykoncepcja nie problem, gdy jedna osoba jest niewierząca.

Z góry dzięki za odp.

Na tak postawione pytania każdy (każda) odpowie Ci inaczej i będzie to zależeć od tego samego, co dla Ciebie jest powodem takiego, a nie innego przeżywania seksualności i pewnych restrykcji, jakie sobie w tej sferze narzucasz - od światopoglądu.
Przy czym na pewno masz świadomość, że dzisiaj nawet wiele wierzących osób nie ma podejścia tak ściśle trzymającego się reguł, a bardzo mało przyzna, że seks jest dopuszczalny TYLKO po ślubie, lub że ONI chcą go uprawiać dopiero w małżeństwie. Czyli nawet w grupie dziewczyn katoliczek możesz się spotkać z akceptacją lub odrzuceniem ze względu na twój stosunek do seksu.

Jeśli zależy Ci na tym, żeby z seksem czekać do ślubu i to jest ważniejsze niż inne kwestie, to myślę, że musiałbyś nie tylko zawęzić swoją grupę docelową, w której szukasz, tylko do wierzących i praktykujących kobiet, ale też dosyć wcześnie, choć delikatnie dawać w tych znajomościach do zrozumienia, jaki jest twój pogląd. I wtedy albo zostanie to zaakceptowane, albo nie.

Tylko konkretne relacje mogą rozwiać Twoje wątpliwości, forum raczej tego nie zrobi.

Ponadto zdanie osób, z którymi nigdy się nie zwiążesz, raczej nie jest Ci potrzebne?

3

Odp: Proszę o wypowiedź
niepodobna napisał/a:
petitegarcon napisał/a:

Chciałbym zapytać was o mój światopogląd. W pokoleniu naszych rodziców to raczej standard, ale dziś to chyba należę do znacznej mniejszości.

Obecnie nie mam nikogo i zamierzam poszukać dziewczyny, i tak się zastanawiam co mnie czeka w tym temacie.

Jestem wierzący i praktykujący, chrześcijaństwo-katolicyzm.

Chciałbym stosować się do zasad wiary i teraz i gdy poznam dziewczynę i nie chciałbym być hipokrytą. W związku z powyższym chciałbym uprawiać seks po ślubie, rzecz jasna przynajmniej dla mnie, nie masturbuje się nie oglądam porno, i ewentualne pettingi seksy oralne również odpadają.

Jestem normalnym zdrowym chłopakiem, odczuwam podniecenie, jakby kto miał wątpliwości, i mam erekcje.

Jestem po studiach, nie pisze tego aby sie pochwalić, ale aby zaznaczyć, że jestem już w tym wieku, że nie trzeba by było czekac na ewentualny ślub latami na zakończenie edukacji, a mógłby nastąpić dość...szybko. Nic nie stoi na przeszkodzie.

I teraz pytanie. Spotykacie chłopaka, z który spełnia wasze preferencje, podoba się wam...etc etc, i dowiadujecie się, to co napisałem, że jest wierzący, I NIE BĘDZIE SEKSU DO ŚLUBU.

I tak, co byście sobie pomyślały o takim chłopaku w dzisiejszych czasach? To raz a dwa, czy związałybyście się z nim, czy z góry skreślacie?

P S

Ewentualne kwestie religijne, jak antykoncepcja, bo to chyba poważna dosc kwestia, to w związku wierzący z niewierzącym jest zgoda kościoła, na stosowanie w takim małżeństwie antykoncepcji.

Dziecko Tak, jedno, chyba że dziewczyna by chciało dwoje, więcej nie.

Czyli wszystko jak u ateistów/agnostyków. Antykoncepcja nie problem, gdy jedna osoba jest niewierząca.

Z góry dzięki za odp.

Na tak postawione pytania każdy (każda) odpowie Ci inaczej i będzie to zależeć od tego samego, co dla Ciebie jest powodem takiego, a nie innego przeżywania seksualności i pewnych restrykcji, jakie sobie w tej sferze narzucasz - od światopoglądu.
Przy czym na pewno masz świadomość, że dzisiaj nawet wiele wierzących osób nie ma podejścia tak ściśle trzymającego się reguł, a bardzo mało przyzna, że seks jest dopuszczalny TYLKO po ślubie, lub że ONI chcą go uprawiać dopiero w małżeństwie. Czyli nawet w grupie dziewczyn katoliczek możesz się spotkać z akceptacją lub odrzuceniem ze względu na twój stosunek do seksu.

Jeśli zależy Ci na tym, żeby z seksem czekać do ślubu i to jest ważniejsze niż inne kwestie, to myślę, że musiałbyś nie tylko zawęzić swoją grupę docelową, w której szukasz, tylko do wierzących i praktykujących kobiet, ale też dosyć wcześnie, choć delikatnie dawać w tych znajomościach do zrozumienia, jaki jest twój pogląd. I wtedy albo zostanie to zaakceptowane, albo nie.

Tylko konkretne relacje mogą rozwiać Twoje wątpliwości, forum raczej tego nie zrobi.

Ponadto zdanie osób, z którymi nigdy się nie zwiążesz, raczej nie jest Ci potrzebne?

Dokladnie. Ile osob tyle moze byc zdań w temacie. Na pewno odezwa się glosy, ze nie ma mowy bo dopasowanie w sexie jest jedna z podstaw udanego zwiazku i przekonywanie sie czy jest obecne dopiero po slubie jest kupowaniem kota w worku. Znajdą się jednak rowniez i takie osoby, ktore wyznają podobne do Twoich zasady. Osobiscie znam kilka kobiet, ktore czekaly z sexem do slubu, takze prawdopodobienstwo trafienia na takową jak najbardziej istnieje smile

4

Odp: Proszę o wypowiedź

Myślę, że to zależy od kobiety, z którą zdecydujesz się umówić.

5

Odp: Proszę o wypowiedź

Szukaj po prostu wierzącej i praktykującej.

Btw. Nie ma przyzwolenia na antykoncepcję w małżeństwie. W bardzi szczególnych osobistych przypadkach omówionych ze spowiednikiem może. Ale na pewno nie tak jak Ty zakładasz.

Odp: Proszę o wypowiedź
Lady Loka napisał/a:

Szukaj po prostu wierzącej i praktykującej.

Btw. Nie ma przyzwolenia na antykoncepcję w małżeństwie.

Ja najbardziej jest .... naturalna.

A co do autora, to szukaj dziewczyny, która wyznaje podobne wartości do twoich.
Wbrew pozorom sporo ich smile

7

Odp: Proszę o wypowiedź
Lady Loka napisał/a:

Szukaj po prostu wierzącej i praktykującej.

Btw. Nie ma przyzwolenia na antykoncepcję w małżeństwie. W bardzi szczególnych osobistych przypadkach omówionych ze spowiednikiem może. Ale na pewno nie tak jak Ty zakładasz.

Jest, mówi o tym Szustak na nagranym filmiku-wykład na uczelni. Jesli jedna strona jest niewierząca, i chce stosowac antykoncepcje, to osoba wierząca mówi, ja jestem na nie, ale dla dobra małżeństwa-sakramentu, może stosować i nie musi się spowiadać. Niby zło ale wybiera się mniejsze zło-obrona sakramentu.  Wystarczy aby strona niewierząca nie zgodziła się na npr i chciała stosowac antykoncepcje, to wierząca nie ponosi winy/grzechu.

8 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-02-10 20:01:36)

Odp: Proszę o wypowiedź
petitegarcon napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Szukaj po prostu wierzącej i praktykującej.

Btw. Nie ma przyzwolenia na antykoncepcję w małżeństwie. W bardzi szczególnych osobistych przypadkach omówionych ze spowiednikiem może. Ale na pewno nie tak jak Ty zakładasz.

Jest, mówi o tym Szustak na nagranym filmiku-wykład na uczelni. Jesli jedna strona jest niewierząca, i chce stosowac antykoncepcje, to osoba wierząca mówi, ja jestem na nie, ale dla dobra małżeństwa-sakramentu, może stosować i nie musi się spowiadać. Niby zło ale wybiera się mniejsze zło-obrona sakramentu.  Wystarczy aby strona niewierząca nie zgodziła się na npr i chciała stosowac antykoncepcje, to wierząca nie ponosi winy/grzechu.

Tak, ale Szustak mowi o sytuacji, gdzie po slubie zostajesz postawiony w takiej sytuacji.
I to tez nie dziala tak ze rozmawiacie raz, ona mowi nie i hulaj dusza, mozesz uzywac gumek. To kwestia naprawde dlugich rozmow, kompromisow, rozmow ze spowiednikiem, bo wyobraz sobie ze prawilowo uksztaltowane sumienie doskonale wie, ze jest nie tak. I nie ma co zaprzeczac, ze to raczej przyklad w druga strone - kobiety ktora chce npr i faceta, ktory nie chce czekac. Pojechalam stereotypem, ale prawda jest taka, ze mądra kobieta uszanuje Twoją prośbę.
Natomiast jezeli Ty JUZ TERAZ zakladasz, ze tak bedzie i ze tak chcesz, to jak najbardziej bedzie to grzech, bo majac swiadomosc powinienes przedyskutowac opcję npr przed ewentualnym slubem i zareagowac odpowiednio do swojej wiary czyli np. nie brac slubu z kims kto nie podziela Twoich poglądów w waznych sprawach.

Pomijajac juz to, że wątpię żeby taka dziewczyna chciała czekac do slubu;)

9

Odp: Proszę o wypowiedź
Lady Loka napisał/a:
petitegarcon napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Szukaj po prostu wierzącej i praktykującej.

Btw. Nie ma przyzwolenia na antykoncepcję w małżeństwie. W bardzi szczególnych osobistych przypadkach omówionych ze spowiednikiem może. Ale na pewno nie tak jak Ty zakładasz.

Jest, mówi o tym Szustak na nagranym filmiku-wykład na uczelni. Jesli jedna strona jest niewierząca, i chce stosowac antykoncepcje, to osoba wierząca mówi, ja jestem na nie, ale dla dobra małżeństwa-sakramentu, może stosować i nie musi się spowiadać. Niby zło ale wybiera się mniejsze zło-obrona sakramentu.  Wystarczy aby strona niewierząca nie zgodziła się na npr i chciała stosowac antykoncepcje, to wierząca nie ponosi winy/grzechu.

Tak, ale Szustak mowi o sytuacji, gdzie po slubie zostajesz postawiony w takiej sytuacji.
Natomiast jezeli Ty JUZ TERAZ zakladasz, ze tak bedzie i ze tak chcesz, to jak najbardziej bedzie to grzech, bo majac swiadomosc powinienes przedyskutowac opcję npr przed ewentualnym slubem i zareagowac odpowiednio do swojej wiary czyli np. nie brac slubu z kims kto nie podziela Twoich poglądów w waznych sprawach.

Pomijajac juz to, że wątpię żeby taka dziewczyna chciała czekac do slubu;)

Nawet kilka miesięcy nie poczeka na ślub? A co to "szał macic" jakiś czy co smile

10

Odp: Proszę o wypowiedź

Zdazylam zedytowac troszke smile
Kilka miesiecy? To Ty zakladasz ze jak poznasz kobiete to od razu za kilka miesiecy slub? smile dobra bajka smile naprawde dobra.

11

Odp: Proszę o wypowiedź
Lady Loka napisał/a:

Zdazylam zedytowac troszke smile
Kilka miesiecy? To Ty zakladasz ze jak poznasz kobiete to od razu za kilka miesiecy slub? smile dobra bajka smile naprawde dobra.

A dlaczego by nie, tak od pół roku do roku wystarczy od 6-12 miesięcy. Od razu i tak widac jaki kto jest. Jak bedzie milosc....

12

Odp: Proszę o wypowiedź
petitegarcon napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zdazylam zedytowac troszke smile
Kilka miesiecy? To Ty zakladasz ze jak poznasz kobiete to od razu za kilka miesiecy slub? smile dobra bajka smile naprawde dobra.

A dlaczego by nie, tak od pół roku do roku wystarczy od 6-12 miesięcy. Od razu i tak widac jaki kto jest. Jak bedzie milosc....

Łooo chłopie jakie 6 miesięcy do ślubu. To chyba do zaręczyn...
- zapowiedzi 3 miesiące
- czekanie na salę, suknię, orkiestra itd - rok
- Kościół, w zależności od obłożenia i planów od 6 m-cy wzwyż.

13

Odp: Proszę o wypowiedź
petitegarcon napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zdazylam zedytowac troszke smile
Kilka miesiecy? To Ty zakladasz ze jak poznasz kobiete to od razu za kilka miesiecy slub? smile dobra bajka smile naprawde dobra.

A dlaczego by nie, tak od pół roku do roku wystarczy od 6-12 miesięcy. Od razu i tak widac jaki kto jest. Jak bedzie milosc....

Milosc to nie wszystko. Szustak w swoich filmach tez gdzies wrzucil liste pytan do przedyskutowania w zwiazku:) wlasnie po to zeby wszelkie roznice wyszly wczesniej a nie po slubie.
Jezeli zakladasz ze milosc sama sie pojawi to gwarantuje Ci ze tak samo ona sama potem zniknie.

Eh. No powodzenia. Jak juz sie zareczysz to przekaz dziewczynie ode mnie wyrazy wspolczucia.

14

Odp: Proszę o wypowiedź

Autorze, poprzednie pokolenia pod względem seksu przedmałżeńskiego niczym się nie różniły od dzisiejszej młodzieży. smile Kiedyś jak młodzi zaliczyli wpadkę, mówiło się że, wcześniak i to jaki zdrowy 5 kg. big_smile

15

Odp: Proszę o wypowiedź
Marata napisał/a:
petitegarcon napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zdazylam zedytowac troszke smile
Kilka miesiecy? To Ty zakladasz ze jak poznasz kobiete to od razu za kilka miesiecy slub? smile dobra bajka smile naprawde dobra.

A dlaczego by nie, tak od pół roku do roku wystarczy od 6-12 miesięcy. Od razu i tak widac jaki kto jest. Jak bedzie milosc....

Łooo chłopie jakie 6 miesięcy do ślubu. To chyba do zaręczyn...
- zapowiedzi 3 miesiące
- czekanie na salę, suknię, orkiestra itd - rok
- Kościół, w zależności od obłożenia i planów od 6 m-cy wzwyż.

Ja nie preferuję "wiejskich ślubowesel" smile

Ślub w kościele można wziać i po mszy w sobotę, a potem poczęstunek dla najbliższych w lokalu i na ....wczasy zagraniczne smile podoba mi się jak na amerykanskich filmach, biorą sobie slub w plenerze (u mnie w kosciele byloby) goscie sobie siedzą przy stoliczku przy małym poczęstunku i lampce szampana, a po ślubie mlodzi w auto i ich nie ma. Kosciół poczęstunek dla rodziców i w podróz, czas wykonania? 2-4 tygodnie smile

16

Odp: Proszę o wypowiedź
PaniA napisał/a:

Autorze, poprzednie pokolenia pod względem seksu przedmałżeńskiego niczym się nie różniły od dzisiejszej młodzieży. smile Kiedyś jak młodzi zaliczyli wpadkę, mówiło się że, wcześniak i to jaki zdrowy 5 kg. big_smile

Nie chodziło mi o to ze seksu nie uprawiali, ale o to, że wierzyli praktykowali, dziś jak ktoś powie ze chodzi do kosciola wierzy i jeszcze trzyma sie zasad to zaraz.....

17

Odp: Proszę o wypowiedź
Lady Loka napisał/a:
petitegarcon napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zdazylam zedytowac troszke smile
Kilka miesiecy? To Ty zakladasz ze jak poznasz kobiete to od razu za kilka miesiecy slub? smile dobra bajka smile naprawde dobra.

A dlaczego by nie, tak od pół roku do roku wystarczy od 6-12 miesięcy. Od razu i tak widac jaki kto jest. Jak bedzie milosc....

Milosc to nie wszystko. Szustak w swoich filmach tez gdzies wrzucil liste pytan do przedyskutowania w zwiazku:) wlasnie po to zeby wszelkie roznice wyszly wczesniej a nie po slubie.
Jezeli zakladasz ze milosc sama sie pojawi to gwarantuje Ci ze tak samo ona sama potem zniknie.

Eh. No powodzenia. Jak juz sie zareczysz to przekaz dziewczynie ode mnie wyrazy wspolczucia.

O co ci chodzi? Sądzisz ze chodzenie ze soba 5 czy 10 lat to gwarant dobrego poznania i szczesliwego malzenstwa? Szczerze? Mi wystarczy JEDEN dzien aby wiedziec kto jaki jest. Czy mi się podoba i czy jest chemia i i jest dla mnie odpowiednia seksualnie, to mogę stwierdzić w  KILKA SEKUND. A charakter, osobowość, wystarczy mi kilka godzin. Tak w jeden dzien wiem czy daną osobę pożadam czy nie, i czy ma fajny charakter, czy to fajna osoba, etc etc. A kilka miesięcy to juz mozna poznac ze SZACZEGÓŁAMI, cechy danego charakteru czy ktoś jest skąpy czy nie złosliwy czy nie etc etc. Nie potrzebuje 10 lat "chodzenia" aby wiedziec czy pasujemy do siebie.

W sumie pierwsze wrażenie się liczy i już wiemy czy kogoś lubimy czy nie, czy fajnie się nam rozmawia spedza czas, czy ktos nas irytuje. A czy iskrzy to nawet naukowcy potwierdzili ze liczy sie pierwsze kilka sekund. I ja tak mam. Po prostu znam się na ludziach. Np chocby z tobą pisze, wymieniam drugie czy trzecie zdanie, a juz mnie mega irytujesz i wiem ze nie nadajasz sie nawet na moją kolezankę:) Bez obrazy

18

Odp: Proszę o wypowiedź

Masz erekcję i magistra na dyplomie,więc panny będą lgnąć jak muchy do g...na. Nie masz się co martwić o powodzenie.
Zwiększysz szansę pytając najlepiej na forum o takich samych wartościach i poglądach. Bo tutaj to samo zgorszenie i zło.

19

Odp: Proszę o wypowiedź

A dlaczego nie chcesz też praktykującej katoliczki? To by rozwiązało wiele problemów np. podejście do wychowania dzieci w wierze.

Co z antykoncepcją, jeżeli oboje będziecie wierzący-praktykujący? Jak masz zamiar mieć tylko jedno dziecko?

20 Ostatnio edytowany przez petitegarcon (2019-02-10 20:30:52)

Odp: Proszę o wypowiedź
Lady Loka napisał/a:
petitegarcon napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zdazylam zedytowac troszke smile
Kilka miesiecy? To Ty zakladasz ze jak poznasz kobiete to od razu za kilka miesiecy slub? smile dobra bajka smile naprawde dobra.

A dlaczego by nie, tak od pół roku do roku wystarczy od 6-12 miesięcy. Od razu i tak widac jaki kto jest. Jak bedzie milosc....

Milosc to nie wszystko. Szustak w swoich filmach tez gdzies wrzucil liste pytan do przedyskutowania w zwiazku:) wlasnie po to zeby wszelkie roznice wyszly wczesniej a nie po slubie.
Jezeli zakladasz ze milosc sama sie pojawi to gwarantuje Ci ze tak samo ona sama potem zniknie.

Eh. No powodzenia. Jak juz sie zareczysz to przekaz dziewczynie ode mnie wyrazy wspolczucia.

A ha i jeszcze o szustaku, i co z tego? A jak ta stroną niewierzącą jest prawiczek, który nie zna swojej seksualnosci i mówi spoko npr spoko, a potem po slubie chce codziennie i mowi npr odpada, i co? Własnie szystak powiedział, ze jak niewierząca osoba się nie zgadza na npr to dozwolona jest antykoncepcja.

Wszystko sie zmienia nawet w trakcie malzenstwa, i co z tego ze sie obgada, jak potem moze cos sie zmienic. I nawet od razu jak sie wchodzi w zwiazek malzenski a osoba niewierząca nie zgadza sie od poczatku na npr to mozna od razu stosowac anty.

21

Odp: Proszę o wypowiedź
GabrielaKlym napisał/a:

A dlaczego nie chcesz też praktykującej katoliczki? To by rozwiązało wiele problemów np. podejście do wychowania dzieci w wierze.

Co z antykoncepcją, jeżeli oboje będziecie wierzący-praktykujący? Jak masz zamiar mieć tylko jedno dziecko?

Wtedy jest NPR. A czy ja napisałem ze nei chce wierzącej? smile Ja po prostu nie wybieram dziewczyny jak towaru, dla mnie liczą się uczucia, jak zakocham się w niewierzącej to nie widzę powodu aby jej skreslac, a ze wiekszosc spoleczenstwa mlodego nie wierzy to wieksze szanse wlasnie mam na spotkanie niewierzacej.

22

Odp: Proszę o wypowiedź
petitegarcon napisał/a:

Ślub w kościele można wziać i po mszy w sobotę, a potem poczęstunek dla najbliższych w lokalu i na ....wczasy zagraniczne smile podoba mi się jak na amerykanskich filmach, biorą sobie slub w plenerze (u mnie w kosciele byloby) goscie sobie siedzą przy stoliczku przy małym poczęstunku i lampce szampana, a po ślubie mlodzi w auto i ich nie ma. Kosciół poczęstunek dla rodziców i w podróz, czas wykonania? 2-4 tygodnie smile

Hmm... Ja miałam taki ślub big_smile Na 15 osób. Poczęstunek w restauracji nieopodal klasztoru.
Więc i tak zapowiedzi trwały 3 miesiące, czekanie na kapitularz u Dominikanów TYLKO 8 miesięcy, w międzyczasie było zbieranie i przewożenie dokumentów z parafii męża do Krakowa, załatwianie wszystkiego u Urzędach stanu cywilnego, nauki przedmałżeńskie, specjalne nauki z obsługi kalendarzyka małżeńskiego (obowiązkowe obie nauki), pozwolenie od biskupa krakowskiego... z samą papierologią kościelno-cywilną ledwo się wyrobiliśmy w czasie.

Ale, może 15 lat później idzie to szybciej...

23

Odp: Proszę o wypowiedź
Marata napisał/a:
petitegarcon napisał/a:

Ślub w kościele można wziać i po mszy w sobotę, a potem poczęstunek dla najbliższych w lokalu i na ....wczasy zagraniczne smile podoba mi się jak na amerykanskich filmach, biorą sobie slub w plenerze (u mnie w kosciele byloby) goscie sobie siedzą przy stoliczku przy małym poczęstunku i lampce szampana, a po ślubie mlodzi w auto i ich nie ma. Kosciół poczęstunek dla rodziców i w podróz, czas wykonania? 2-4 tygodnie smile

Hmm... Ja miałam taki ślub big_smile Na 15 osób. Poczęstunek w restauracji nieopodal klasztoru.
Więc i tak zapowiedzi trwały 3 miesiące, czekanie na kapitularz u Dominikanów TYLKO 8 miesięcy, w międzyczasie było zbieranie i przewożenie dokumentów z parafii męża do Krakowa, załatwianie wszystkiego u Urzędach stanu cywilnego, nauki przedmałżeńskie, specjalne nauki z obsługi kalendarzyka małżeńskiego (obowiązkowe obie nauki), pozwolenie od biskupa krakowskiego... z samą papierologią kościelno-cywilną ledwo się wyrobiliśmy w czasie.

Ale, może 15 lat później idzie to szybciej...

O ta fajny miałaś, tak jak właśnie ja chce, z tymże ze potem podróż poslubna:) Z tego co wiem zapowiedzi teraz są 2-3 tygodnie smile Nauki przedmałżeńskie w jeden weekend można, słyszałem, że ktoś wzila koscielny w ....17 dni smile

24 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-02-10 20:52:05)

Odp: Proszę o wypowiedź

Bez urazy, ale ja bym Cię skreśliła, ale nie ze względu na wiarę, czy na fakt, że jesteś prawiczkiem.
Po prostu nie chciałabym czekać z seksem i wspólnym mieszkaniem do ślubu. Wolałabym poznać mojego partnera na tyle, na ile się da, zanim staniemy przed Bogiem/urzędnikiem i będziemy sobie ślubować różne ciekawe rzeczy ''aż do śmierci''.

Nie kupuje się kota w worku...

25

Odp: Proszę o wypowiedź

Wydaje mi się, że powinieneś od razu zacząć szukać wśród wierzących, w organizacjach typu oaza, albo na portalach randkowych dla katolików, wiem że kiedyś takie były. Osobiście nie znam żadnej pary czekającej z seksem do ślubu. Wątpię też, żeby jakaś niewierząca dziewczyna zdecydowała się na małżeństwo.
Rozumiem, że możesz mieć dobrą intuicję co do poznawania ludzi, ale jednak w momencie poznania nie wiesz jaka będzie, zawsze ptrzeba czasu żeby się poznać, dotzec, pół roku to bardzo mało, a Ty chcesz jedną żonę na całe życie, tym bardziej warto przemyśleć sprawę.

26

Odp: Proszę o wypowiedź

Nie chcesz wybierać , bo to nie towar, ale po co masz unieszczęśliwiać dziewczynę, która chce seksu? A dla takiej, która też chce czekać, będziesz skarbem.

Czy uważasz, że przy npr masz szansę mieć tylko jedno dziecko?

27

Odp: Proszę o wypowiedź
GabrielaKlym napisał/a:

Nie chcesz wybierać , bo to nie towar, ale po co masz unieszczęśliwiać dziewczynę, która chce seksu? A dla takiej, która też chce czekać, będziesz skarbem.

Czy uważasz, że przy npr masz szansę mieć tylko jedno dziecko?

Npr jest skuteczne jak tabletki, ma nawet wieksza skutecznosc niz prezerwatywa. smile Zdziwko prawda? Jak bedzie nie wierząca to moze stosowac antykoncepcje, Dlaczego mam unieszczesliwiac? Jak poczeka kilka miesiecy kilkanascie na slub to wielkie nieszczescie? Niech sie masturbuje w tym czasie jak taka napalona, niewierzacej to nie grzech smile

28

Odp: Proszę o wypowiedź

Autorze,masz bujną wyobraznię i konkretne jazdy w głowie:)

29

Odp: Proszę o wypowiedź
morena19 napisał/a:

Autorze,masz bujną wyobraznię i konkretne jazdy w głowie:)

Nie rozumiem, jak gdzieś dziewczyna powie, że chce czekac to ok, a jak facet nie wytrzyma, to piszą zaraz ze to nie zwierze, niech sie sam zaspokoii etc etc. a ja mam wyrzec sie wiary bo jakas pannica ma mokre majtki? no way

30

Odp: Proszę o wypowiedź
petitegarcon napisał/a:

Npr jest skuteczne jak tabletki, ma nawet wieksza skutecznosc niz prezerwatywa. smile Zdziwko prawda?

Rzeczywiście zdziwienie, bo jest to prawda z rodzaju gównoprawd.


Co do dyskusji powyżej, to zastanawiam się czy byłbyś tak skłonny naginać zasady Kościoła dot. antykoncepcji, gdyby nie fakt, że jest to tak bardzo na rękę Tobie. Chcesz jedno, maksymalnie dwójkę dzieci, a do zrealizowania tego minimalistycznego planu pasowałaby idealnie kobieta, która stosowałaby skuteczną antykoncepcję. Stąd jak podejrzewam bierze się to relatywne podejście i otwarcie na związek z agnostyczką wink

31

Odp: Proszę o wypowiedź
Klio napisał/a:

do zrealizowania tego minimalistycznego planu pasowałaby idealnie kobieta, która stosowałaby skuteczną antykoncepcję. Stąd jak podejrzewam bierze się to relatywne podejście i otwarcie na związek z agnostyczką wink

Katolicy to niezmiernie często cholerni hipokryci, którzy z wiary wybierają, co im pasuje - w danym momencie, by po jakimś czasie zmienić zasady.

Autor, albo jesteś wierzący i chcesz przestrzegać zasad, albo nie. Wiara katolicka nie pozwala na to by sobie wybierać, co Ci się podoba, a odrzucać, co nie.

Seksu przed ślubem nie, bo Ty tak chcesz.
Związek z niewierzącą - tak, bo ona będzie się zabezpieczać i antykoncepcja też tak, bo tak Ci pasuje, bo dzieci tylko dwoje ma być, a nie ile pan Bób da.

Z tego, co ja się orientuje, to katolik powinien się zenić z katoliczką, tak by oboje żyli w wierze i wiarę przekazywali potomstwu. A tak ożenisz się z niewierzącą i będziesz jej dupę truł swoimi zasadami, które oczywiście będą się zmieniać jak w kalejdoskopie i które Ty będziesz wybierał, bo w tym momencie takie Ci pasują.

Odpowiadając na pytanie z 1 posta, dla mnie związek z katolikiem/chrześcijaninem (czy w ogóle jakąś wierzącą osobą) nie ma sensu, uciekłabym od razu po usłyszeniu deklaracji wiary.

32

Odp: Proszę o wypowiedź

Rzeczywiście nieźle to sobie wykoncypował. On nie grzeszy, tylko ona (choć Lady Loka wyjaśniła już jak to naprawdę wygląda). Spowiadać się nie musi. Bonus jest taki, że dzieci nie będzie. Rączki czyste i ogórek skiszony, oczywiście po ślubie wink

33

Odp: Proszę o wypowiedź
Klio napisał/a:

Rączki czyste i ogórek skiszony, oczywiście po ślubie wink

Zrobiło mi wieczór : D

Odp: Proszę o wypowiedź
Cyngli napisał/a:

Bez urazy, ale ja bym Cię skreśliła, ale nie ze względu na wiarę, czy na fakt, że jesteś prawiczkiem.
Po prostu nie chciałabym czekać z seksem i wspólnym mieszkaniem do ślubu. Wolałabym poznać mojego partnera na tyle, na ile się da, zanim staniemy przed Bogiem/urzędnikiem i będziemy sobie ślubować różne ciekawe rzeczy ''aż do śmierci''.

Nie kupuje się kota w worku...

Możesz próbować do woli, ale i tak nie masz żadnej gwarancji, że tak będzie po ślubie. Niestety tak to nie działa.
Wystarczy poczytać to forum....

35

Odp: Proszę o wypowiedź
zwyczajny gość napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Bez urazy, ale ja bym Cię skreśliła, ale nie ze względu na wiarę, czy na fakt, że jesteś prawiczkiem.
Po prostu nie chciałabym czekać z seksem i wspólnym mieszkaniem do ślubu. Wolałabym poznać mojego partnera na tyle, na ile się da, zanim staniemy przed Bogiem/urzędnikiem i będziemy sobie ślubować różne ciekawe rzeczy ''aż do śmierci''.

Nie kupuje się kota w worku...

Możesz próbować do woli, ale i tak nie masz żadnej gwarancji, że tak będzie po ślubie. Niestety tak to nie działa.
Wystarczy poczytać to forum....

Jasne, ale minimalizuję ryzyko w ten sposób.
Równie dobrze mogę wyjść za nieznanego człowieka, pierwszego lepszego z ulicy.

Żeby kogoś poznać, trzeba z kimś żyć. Oglądać go i obserwować w różnych sytuacjach życia codziennego.

36 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2019-02-11 08:52:46)

Odp: Proszę o wypowiedź
Cyngli napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Bez urazy, ale ja bym Cię skreśliła, ale nie ze względu na wiarę, czy na fakt, że jesteś prawiczkiem.
Po prostu nie chciałabym czekać z seksem i wspólnym mieszkaniem do ślubu. Wolałabym poznać mojego partnera na tyle, na ile się da, zanim staniemy przed Bogiem/urzędnikiem i będziemy sobie ślubować różne ciekawe rzeczy ''aż do śmierci''.

Nie kupuje się kota w worku...

Możesz próbować do woli, ale i tak nie masz żadnej gwarancji, że tak będzie po ślubie. Niestety tak to nie działa.
Wystarczy poczytać to forum....

Jasne, ale minimalizuję ryzyko w ten sposób.
Równie dobrze mogę wyjść za nieznanego człowieka, pierwszego lepszego z ulicy.

Żeby kogoś poznać, trzeba z kimś żyć. Oglądać go i obserwować w różnych sytuacjach życia codziennego.

Oczywiście, że masz rację,......tylko, że jeśli chodzi o seks to się to nie sprawdza smile
Seksem łatwo manipulować, to motylki zdychają, to głową boli....
Jak to ktoś napisał - potrawa obniżająca libido -> tort weselny. smile

Charakter człowieka najlepiej poznać w trudnych czy ekstremalnych warunkach. Wtedy wychodzi ile człowiek jest wart.... czy zdolny do poświęceń czy królewna na ziarnku grochu.
Weź plecak i jedź z dziewczyną w pieszą wędrówkę po górach. Więcej się dowiesz niż po 100 randkach i wspaniałym seksie w luksusowym apartamencie smile

37

Odp: Proszę o wypowiedź

Pierwszy post autora śmierdzi mi straszną hipokryzją. Niby katolik, wierzący, a kombinuje, jak korzystać z antykoncepcji innej niż naturalna po ślubie.
Autorze, albo się jest katolikiem, albo się nim nie jest. Bądź albo zimny, albo gorący.

38

Odp: Proszę o wypowiedź
Klio napisał/a:
petitegarcon napisał/a:

Npr jest skuteczne jak tabletki, ma nawet wieksza skutecznosc niz prezerwatywa. smile Zdziwko prawda?

Rzeczywiście zdziwienie, bo jest to prawda z rodzaju gównoprawd.


Co do dyskusji powyżej, to zastanawiam się czy byłbyś tak skłonny naginać zasady Kościoła dot. antykoncepcji, gdyby nie fakt, że jest to tak bardzo na rękę Tobie. Chcesz jedno, maksymalnie dwójkę dzieci, a do zrealizowania tego minimalistycznego planu pasowałaby idealnie kobieta, która stosowałaby skuteczną antykoncepcję. Stąd jak podejrzewam bierze się to relatywne podejście i otwarcie na związek z agnostyczką wink


Znam całe mnóstwo osób które stosuja NPR. Niektóre mają nawet dorosłe dzieci.
To jest najlepsza metoda. Nie ma skuteczniejszej.

A antykoncepcja hormonalna nie jest nic  warta. Znam dwie osoby prawidlowo stosujące tą metode ktore zaszły w ciąże.

39

Odp: Proszę o wypowiedź
themusik napisał/a:
Klio napisał/a:
petitegarcon napisał/a:

Npr jest skuteczne jak tabletki, ma nawet wieksza skutecznosc niz prezerwatywa. smile Zdziwko prawda?

Rzeczywiście zdziwienie, bo jest to prawda z rodzaju gównoprawd.


Co do dyskusji powyżej, to zastanawiam się czy byłbyś tak skłonny naginać zasady Kościoła dot. antykoncepcji, gdyby nie fakt, że jest to tak bardzo na rękę Tobie. Chcesz jedno, maksymalnie dwójkę dzieci, a do zrealizowania tego minimalistycznego planu pasowałaby idealnie kobieta, która stosowałaby skuteczną antykoncepcję. Stąd jak podejrzewam bierze się to relatywne podejście i otwarcie na związek z agnostyczką wink


Znam całe mnóstwo osób które stosuja NPR. Niektóre mają nawet dorosłe dzieci.
To jest najlepsza metoda. Nie ma skuteczniejszej.

A antykoncepcja hormonalna nie jest nic  warta. Znam dwie osoby prawidlowo stosujące tą metode ktore zaszły w ciąże.

Po pierwsze LOL. Jak widać niezwykle skuteczna jest ta metoda. Pozdrów dzieciaki! big_smile
Po drugie Twój dowód anegdotyczny jest tyle wart, co metody antykoncepcji stosowane przez wspomniane przez Ciebie pary, mające dorosłe dzieci...

40

Odp: Proszę o wypowiedź

Wielu Polaków chodzi do kościoła, jak chodziłam do kościoła widziałam najwięcej starszych ludzi.

41

Odp: Proszę o wypowiedź
themusik napisał/a:
Klio napisał/a:
petitegarcon napisał/a:

Npr jest skuteczne jak tabletki, ma nawet wieksza skutecznosc niz prezerwatywa. smile Zdziwko prawda?

Rzeczywiście zdziwienie, bo jest to prawda z rodzaju gównoprawd.


Co do dyskusji powyżej, to zastanawiam się czy byłbyś tak skłonny naginać zasady Kościoła dot. antykoncepcji, gdyby nie fakt, że jest to tak bardzo na rękę Tobie. Chcesz jedno, maksymalnie dwójkę dzieci, a do zrealizowania tego minimalistycznego planu pasowałaby idealnie kobieta, która stosowałaby skuteczną antykoncepcję. Stąd jak podejrzewam bierze się to relatywne podejście i otwarcie na związek z agnostyczką wink


Znam całe mnóstwo osób które stosuja NPR. Niektóre mają nawet dorosłe dzieci.
To jest najlepsza metoda. Nie ma skuteczniejszej.

A antykoncepcja hormonalna nie jest nic  warta. Znam dwie osoby prawidlowo stosujące tą metode ktore zaszły w ciąże.

To jest świetna metoda, gdy chce się zajść w ciążę, natomiast jako antykoncepcja jest do bani.
Wyobrażam sobie tę noc poślubną - oni napaleni, lądują w łóżku, wyciągają termometr i ona sobie mierzy temperaturę dowcipnie, a potem mówi "Nic z tego kochanie dzisiaj mam dni płodne" i idą smacznie spać.

42

Odp: Proszę o wypowiedź

Zabawny jest ten wątek, bo autor tak naprawdę pyta się tylko po to, żeby dowiedzieć się czy nie-katoliczki byłyby zainteresowane byciem z katolikiem, bo wtedy mógłby z czystym sumieniem użyć ideologicznego wytrychu i spokojnie kupować kondomy. Najlepiej żeby już zaraz szybko wziąć ślub, on już pierwszego dnia wie czy chce być z kimś do końca życia, jakie czekanie na terminy ślubu i wesela, poznawanie siebie, przecież można szybciej, na co tu czekać, gdzieś tam słyszał o naukach przedmałżeńskich zaliczanych w weekend, szybko szybko mała, bo trzeba przecież do łóżka, noc poślubna tuż za rogiem. Napalony religijny zaraz biblijne cheaty wpisze żeby jak najprędzej tylko oby po bożemu poużywać big_smile

43

Odp: Proszę o wypowiedź

Powaliło was czy co? Napisałem że ewentualnie nie trzeba czekać na ślub latami jakby dziewczyna chciała, bo zaraz by było kto 5 lat będzie czekał.

Podobnie z antykoncepcją, napisałem, że z niewierzącą można, bo by znów było, że żadna niewierząca się nie zgodzi bo nie chcę mieć stada dzieci, więc w tym kontekscie pisałem, że antykoncepcja nie stanowiłaby przeszkody bo JAKBY była niewierząca to można.

I ja nie traktuje dziewczyny jak towaru, szukam wszędzie i nie wiadomo w jakiej się zakocham zakochamy, a że w kraju większość niewierzących to rzecz jasna że większe szanse na spotkanie takiej.

Nor według WHO ma taką samą skuteczność jak tabletki a większą niż prezerwatywy, NPR to nie kalendarzyk do jasnej ciasnej. Są lady comp, są aplikacje na telefon, jedyy minus to że są ogranioczenia w seksie w dni płodne, plus że w pełni naturalna, więc kto co lubi.

44

Odp: Proszę o wypowiedź
Lady Loka napisał/a:

Szukaj po prostu wierzącej i praktykującej.

Znam przypadek, kiedy para poznała się na mszy, a w zasadzie po mszy świętej w niedzielę.
Widywali się na mszy, po kilku tygodniach zagadali do siebie, po kilku tygodniach poszli po mszy na kawę  i tak etap po etapie.
Po chyba 2 latach wzięli ślub oczywiście w tym kościele, bo oboje byli z tej samej parafii.

45

Odp: Proszę o wypowiedź

Dyskusja o sex przed ślubem poszła chyba w las i skręciła pod parafie.
Twoje przekonania to w zasadzie nic złego, ale napewno wiesz, że wiele wierzących osòb współżyje z partnerami przed ślubem.
Robią to bo nie chcą czekać, bo chcą zmaterializować pożądanie, uczucia, chcą spróbować. W związku zdarzają sie rożne problemy, niedopasowania (jak widać na Forum), co zrobisz jak na tym polu bedzie słabo? Jak bedą jakieś blokady, problemy, niespełnione pragnienia?
To jest pewne ryzyko, wydaje się że sporo osób woli sie przekonać jak to jest z tą, ukochaną, osobą.
Myślę, że ja miałabym problem by być z kimś kto chce sexu dopiero po ślubie.
Zdarzyć sie może ,że Ty sam kiedyś uznasz "nic nie wiem o sexie, nie mam żadnego doświadczenia, znam sex tylko taki jakim poznałem go z żoną".

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Proszę o wypowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024