Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez jak_ja (2019-02-05 16:53:44)

Temat: Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

Ceść

Przepraszam za długość tego posta, ale chciałam zobrazować kontekst całej sytuacji

Mam 27 lat, moja siostra skończy niedługo 29.
Siostra w wieku 13 lat wpadła w coś, co mogłabym nazwać z perspektywy czasu "złym towarzystwem" - zaczęła spotykać się z chłopakiem starszym o 3 lata, popalać papierosy, chodzić na koncerty do totalnej speluny, uprawiać seks, jak sama przyznała, w wieku 15 lat. Chłopak i jego znajomi zaczęli częstować ją i kupować jej alkohol. 
Niestety moi rodzice mieli bardzo 'liberalne' podejście i pozwalali jej na wszystko, albo udawali, że niczego nie widzą. To zaburzyło mój ogląd rzeczywistości - zachowanie przestało mnie oburzać, choć powinno.

Na szczęście siostra jest bardzo inteligentna, więc przez ten cały czas dobrze się uczyła. Po 4 latach siostra zerwała z pierwszym facetem, aby zacząć spotykać się z jego kumplem starszym od niej o 8 lat. Gdy była z nim, przyszedł czas, by poszła na studia. Po kilku miesiącach związku na odległość (50 km) zerwała z nim i zaczęła sypiać z facetami poznanymi w klubach, co skończyło się koniecznością zrobienia testów na HIV i zażycia pigułki "dzień po". Ze wszystkiego mi się zwierzała, opowiadając o tym jakby był to powód do dumy. Chwaliła się, że "miała co najmniej 20 facetów"

Poszłam na studia do tego samego miasta co ona, nasze kontakty były dobre. Siostra miała w tym czasie tylko jeden dobry związek, ale ten facet z nią zerwał. Reszta była totalnymi nieudacznikami, a nawet gdy trafiał się ktoś lepszy - kończyło się na przelotnym romansie, a nie poważnym związku.

Gdy byłam na piątym roku studiów, zdecydowałam o wyjeździe do większego miasta za pracą. W tym samym czasie rodzice uzbierali pieniądze, które postanowili przeznaczyć na mieszkanie w mieście, w którym studiowałyśmy, aby "pomóc nam stanąć na nogi". Do mieszkania wprowadziła się moja siostra - było ono za małe, żebyśmy mogły w nim komfortowo mieszkać we dwójkę.
Ja natomiast wyjechałam do Trójmiasta za pracą. Wynajęłam pokój, potem mikroskopijną kawalerkę. Siostra poznała faceta, który wprowadził się do niej (mieszkania kupionego przez rodziców) po kilku tygodniach znajomości.
Znienawidziłam go już podczas pierwszego spotkania - ordynarny, chamski, wulgarny, niedojrzały gość (3 lata młodszy od siostry), pijący na umór, palący jak komin, brudny, zaniedbany, przeraźliwie chudy, w 3 rozmiary za dużych ciuchach. Podczas naszego pierwszego spotkania klął jak szewc, ciągle mówiąc że "spuści komuś wp..." W dużym skrócie, już podczas naszego spotkania starałam się go nieco "zgasić", zwrócić mu uwagę na jego niewłaściwe zachowanie... miarka się przebrała, gdy zaczął źle mówić o pewnym naszym znajomym. Stanowczo zażądałam, by przestał, co skończyło się awanturą. Moja siostra stanęła po jego stronie.

Od tamtej pory siostra przestała mnie zapraszać do siebie i przyjeżdżać do mnie.
W mieszkaniu ostatni raz byłam prawie 1,5 roku temu, pod nieobecność chłopaka siostry. Mieszkanie było w bardzo złym stanie - brudne, zapuszczone, z ogromną ilością śmieci, zniszczonymi od zewnątrz drzwiami wejściowymi, brudnymi ścianami. Szafka łazienkowa została zamieniona w kocią kuwetę. Wszędzie było czuć dym papierosowy i trawkę.
Poinformowałam rodziców, że siostra nie dba o mieszkanie i poprosiłam, żeby z nią na ten temat porozmawiali. Jeśli nawet poruszyli z nią ten temat, to nie przyniosło to skutku. Kilka miesięcy później siostrę odwiedziła nasza wspólna koleżanka - zastała jeszcze bardziej zapuszczone mieszkanie i chłopaka mojej siostry biorącego w nim LSD i palącego trawkę, w niedzielę wczesnym popołudniem. Powiedziałam o tym rodzicom. Pojechali do niej w odwiedziny, podobno porozmawiali na temat narkotyków.

Kilka dni przed przyjazdem koleżanki urządziłyśmy w domu rodziców kameralną imprezę dla naszych koleżanek ze szkoły. Moja siostra przegięła z alkoholem i straciła kontakt z rzeczywistością. Zasnęła na kanapie zanim jeszcze wszyscy wyszli. Na następny dzień zostawiła mnie samą ze sprzątaniem, tłumacząc, że koniecznie musi zdążyć na pociąg (który odjeżdżał co ok. 1,5 h, a dotarcie na miejsce zajmuje 50 minut). Gdy poprosiłam by została i pomogła mi sprzątać, wpadła niemal w histerię, mówiąc że musi wracać (dodam, że w trakcie imprezy chłopak dzwonił do niej co ok. półtorej godziny). Byłam na nią zła i powiedziałam co o tym myślę. Rodzice stanęli po stronie siostry, nie tłumacząc jej zachowania tylko mówiąc, że mam dać spokój i reaguję zbyt ostro.

Od tamtej pory moja siostra nie odzywa się do mnie i nie odbiera telefonów. Nie zaprasza do mieszkania również naszych wspólnych znajomych. Rodziców odwiedza o wiele rzadziej niż ja mimo że ma bliżej, a większość wizyt trwa ok. 2 godziny. Wraz z chłopakiem przygarnęła 2 koty i psa (mieszkanie ma powierzchnię 40 m). Niedawno dowiedziałam się, że pies zdechł w wieku 2 lat na raka płuc. Moja siostra utrzymuje, że nie pozwala swojemu facetowi palić papierosów ani trawki w mieszkaniu, jednak gdy ostatni raz tam byłam, było czuć wyraźny zapach dymu...
Moi rodzice są jedynymi osobami, przed którymi siostra czuje jeszcze jakikolwiek respekt. Próbowałam z nimi rozmawiać na ten temat, jednak to przypomina rzucanie grochem o ścianę. Zawsze wierzą jej na słowo, powtarzają, że jest dorosła i może robić co chce. W ostateczności tłumaczą się brakiem czasu, aby do niej pojechać (mimo, że dzieli ich tylko 50 km) - wolą odwiedzić znajomych lub moich dziadków od strony taty. Pewnego razu zapytałam mamę wprost - czy nie przeszkadza jej to, że siostra z chłopakiem dewastują mieszkanie, na które wraz z tatą tak długo oszczędzali - zapadła cisza.

Dalsza rodzina nie widuje mojej siostry w ogóle. Gdy ktoś o nią pyta, rodzice odpowiadają jakby wszystko było w najlepszym porządku. Gdy ostatni raz widziałam moją siostrę, była wychudzona (waga ok. 40 kg przy wzroście 160 cm) i wyglądała na zaniedbaną (zniszczone, niedostosowane do pogody ubrania).

Wraz ze wspólnymi znajomymi chcieliśmy pojechać do mojej siostry, żeby z nią porozmawiać. Sama jeszcze tego nie zrobiłam, ponieważ mieszkam 180 km od niej, a jest duże prawdopodobieństwo, że mnie nie nawet nie wpuści za próg.
Czy taka interwencja ma jakikolwiek sens? W jaki sposób mogę rozmawiać na ten temat z rodzicami? Czy w ogóle ma to sens, czy lepiej dać sobie spokój? Co z 3 kotami, które trzyma moja siostra w mieszkaniu - czyu mogę jakoś upewnić się, że nic im nie zagraża?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

Jak rozumiem Twoja siostra jest dorosłą osobą, a Tobie nie podoba się jej styl życia?
Czujesz się lepsza od siostry?
Zastanawiałaś się skąd u Ciebie potrzeba dyktowania i aprobowania sposobu, w jaki żyje Twoja siostra oraz faceta, z którym się związała?
Dlaczego uważasz, że rodzice powinni opowiadać się po stronie któregokolwiek ze swoich dzieci?

Odp: Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

Sorry zachowujesz się jak jej mamuśka. Wtrącasz się w nie swoje sprawy.

4

Odp: Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

MagdaLena1111, nie podoba mi się styl życia mojej siostry, ale nie o to chodzi. Po pierwsze, boję się o nią (patrz: narkotyki, nadużywanie alkoholu, zdewastowane mieszkanie, wychudzenie, zaniedbanie), po drugie denerwuje mnie to że swoim trybem życia naraża na niebezpieczeństwo żywe stworzenia (psa i koty).
Nie czuję się lepsza od siostry. Czuję, że nie jest w stanie ogarnąć swojego życia.
Nie czuję potrzeby dyktowania i aprobowania jej sposobu życia ani faceta, jakiego wybrała - chciałabym, żeby jej styl życia nie był autodestrukcyjny, a facet toksyczny.
Nigdzie nie napisałam, że rodzice powinni opowiedzieć się po czyjejś stronie, a jedynie zareagować, gdy dzieje się źle i zadbać o swoje własne interesy...

5

Odp: Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

Nie da się uratować człowieka przed nim samym, przed jego autodestrukcja psychiczną i fizyczną, jeśli on sam nie będzie chciał uratować siebie. Na nic Twój trud. Choćby to były w Twoim odbiorze najgorsze z możliwych wyborów, to wybory Twojej siostry są jej i to ona ponosi ich konsekwencje, a Tobie nic do tego.
Chyba jest jeszcze w kinach „Mój piękny syn”, obejrzyj.
Za rodziców też chcesz decydować, co jest właściwe, kiedy i jak powinni reagować. Nie tędy droga. Ich własność, ich wybór, ich decyzja, ich konsekwencje.

6 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2019-02-05 17:08:44)

Odp: Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

NIC nie jesteś w stanie zrobić. Siostra jest dorosła, nie jest ubezwłasnowolniona żyje na swój rachunek i odpowiedzialność. Jeśli rozmowa nie skutkuje, to nie ma co napierać bo siostra całkowicie zerwie kontakt.
Do tego niepotrzebnie stresujesz rodziców, bo oni też są bezsilni a zapewne to mocno przeżywają.

Odpuść.

P.S. Czuję w tle złość na to, że siostra otrzymała więcej od rodziców a nie potrafiła tego wykorzystać.......niestety tak często bywa ze starszym rodzeństwem, gdy pierworodny jest forowany.....jak "syn marnotrawny"

7

Odp: Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

Twoja siostra jest dorosła. Zacznij żyć swoim życiem - Twoja siostra nie życzy sobie pomocy z Twojej strony. Jesteś już za duża, by skarżyć na nią rodzicom.

Po prostu zajmij się sobą.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

8

Odp: Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

Powiedz jej, niech wie, że się o nią martwisz. Być może z takiej szczerej siostrzanej rozmowy wyjedzie więcej, niż z twoich prób przekonania jej za wszelką cenę, że ona robi źle.

Rodzicom powiedz, że się o nią martwisz, ale koniec końców sprawa mieszkania, to sprawa między nimi a nią.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z zachowaniem siostry, brak reakcji rodziców

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018