Jak to jest z tym DDD? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak to jest z tym DDD?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Jak to jest z tym DDD?

Ciekawi mnie, jak no wygląda sprawa z osobami, które mają syndrom DDD. Jak osoby z rodzin dysfunkcyjnych zachowują się w dorosłym okresie życia? Czy czymś się cechują (np. zachowaniem)?

pom, pom, pom
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak to jest z tym DDD?

DDA i DDD nie jest rozpoznaniem klinicznym. Nie ma go w spisie ICD-10 czyli nie ma go w kwalifikacji psychologicznej.

3

Odp: Jak to jest z tym DDD?

Mały chłopiec w ciele dorosłego mężczyzny, przestraszony jakimkolwiek objawem ciepła, brak pewności siebie, obawa przed normalną relacją,  lojalny wobec osób, które na to nie zasługują, odtrąca bezinteresowną pomoc, nie potrafi mówić o uczuciach, ucieka przed konfrontacją, źle się czuje, kiedy jest dobrze, boi się, że nie spełni oczekiwań partnerki dlatego woli sam to schrzanić.

"Ninja nie może być miętka"

4

Odp: Jak to jest z tym DDD?

Nie przyklejaj sobie tej etykietki tylko pracuj nad konkretnymi problemami co zauważasz u siebie lub ze specjalistą.

5

Odp: Jak to jest z tym DDD?

DDD to wyrastanie w dzieciństwie bez milosci, najczęściej przemoc psychiczna od ktoregos z rodzicow. Nieprzepracowane DDD rzutuje na dorosle zycie i to, kim się jest jako rodzic lub partner, przekłada się tez na inne interakcje miedzy ludzmi.

Zmianę zawsze zaczynamy od siebie..

6

Odp: Jak to jest z tym DDD?

@Realista - ciekawe twierdzenie, ale nigdzie sobie takiej etykietki nie przykleiłem.

Po prostu ciekawi mnie kontakt i doświadczenia użytkowniczek i użytkowników forum z takimi osobami.

pom, pom, pom

7

Odp: Jak to jest z tym DDD?
Lucyfer666 napisał/a:

@Realista - ciekawe twierdzenie, ale nigdzie sobie takiej etykietki nie przykleiłem.

Po prostu ciekawi mnie kontakt i doświadczenia użytkowniczek i użytkowników forum z takimi osobami.

Jak chcesz takiego prawdziwego kontaktu to możesz się wybrać na  otwarty mityng DDA/DDD czasem przychodzą osoby zainteresowane tym tematem ,studenci ,dziennikarze ,na otwarty mityng może przyjść każdy znajdziesz adresy w sieci

8 Ostatnio edytowany przez Amethis (2019-01-14 13:45:50)

Odp: Jak to jest z tym DDD?
Lucyfer666 napisał/a:

Po prostu ciekawi mnie kontakt i doświadczenia użytkowniczek i użytkowników forum z takimi osobami.

z jakimi ? smile

gdyby tymi kryteriami popatrzeć to większość osób się wpisuje w DDD

kwestia natężenia "objawów/kryteriów" świadomości ich uciążliwości, poziomu "krzywd" doznanych w okresie dorastania, tudzież zatrzymania się poziomu rozwoju emocjonalnego na poziomie interpretacji "rodziców", poziomu odporności psychicznej itd itp

na upartego każdy jest "dysfunkcjonalny" wink w jakimś stopniu, w jakiegoś "systemu wartości" odniesieniu smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

9

Odp: Jak to jest z tym DDD?

Zdaję sobie z tego sprawę. Nie bez powodu mówi się, że "nie ma osób zdrowych, są tylko niezdiagnozowani".
Jednak kto pyta, nie błądzi, więc czasami można i na taki temat zadać pytanie wink

pom, pom, pom

10

Odp: Jak to jest z tym DDD?

DDD to nie jest rozpoznanie kiliniczne, a tylko taki parasol pod który można włożyć osoby wychowujące się w dysfunkcyjnych rodzinach. Ich problemy są różnorodne, bo różnorodne są rodzaje dysfunkcji: inaczej będzie się zachowywać ktoś z rodziny z przemocą fizyczną, a inaczej ktoś kogo rodzice zagłaskiwali na śmierć, a jeszcze inaczej ktoś ze środowiska w którym trenowano go na wzorowego, doskonałego ucznia, nie tolerując żadnych wpadek.

11 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-14 19:39:33)

Odp: Jak to jest z tym DDD?

Do tego wszystkiego o czym napisała Beyondblackie dochodzi dziedziczność (ta genetyczna) predyspozycji ,uzależnień ,zaburzeń i chorób psychicznych przynajmniej niektórych.

12

Odp: Jak to jest z tym DDD?
paslawek napisał/a:

Do tego wszystkiego o czym napisała Beyondblackie dochodzi dziedziczność (ta genetyczna) predyspozycji ,uzależnień ,zaburzeń i chorób psychicznych przynajmniej niektórych.

Nie daj się zwieść  iluzji, czym innym jest genetyka i jej wpływ, czym innym dziedziczenie poprzez wychowanie/przebywanie w systemie mentalnym i oddziaływania wynikajace z zależności panujących w nim

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

13 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-15 00:31:03)

Odp: Jak to jest z tym DDD?

Tylko te dwie sprawy często gęsto spotykają się ze sobą w jednym  a to już nie iluzja niestety.

Nie widzę między nami sporu tak naprawdę .

14

Odp: Jak to jest z tym DDD?
paslawek napisał/a:

Tylko te dwie sprawy często gęsto spotykają się ze sobą w jednym  a to już nie iluzja niestety.

Nie widzę między nami sporu tak naprawdę .

Dla mnie to czysta wymiana, nie poruszam się po płaszczyźnie sporu


Z ciekawości, te dwie sprawy spotykają się w czym "jednym" ?

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

15

Odp: Jak to jest z tym DDD?
Amethis napisał/a:
paslawek napisał/a:

Tylko te dwie sprawy często gęsto spotykają się ze sobą w jednym  a to już nie iluzja niestety.

Nie widzę między nami sporu tak naprawdę .

Dla mnie to czysta wymiana, nie poruszam się po płaszczyźnie sporu


Z ciekawości, te dwie sprawy spotykają się w czym "jednym" ?

W jednej rodzinie ,osobie np u mnie .

16 Ostatnio edytowany przez Nenenke (2019-01-15 10:42:28)

Odp: Jak to jest z tym DDD?

DDD to bardziej twór pozwalajacy na przyklejenie danej osobie jakiejś łatki (która nie musi byc zla i np. ulatwic zrozumienie siebie) niz zbior jakis jasno okreslonych cech osoby.

17

Odp: Jak to jest z tym DDD?

Mowi się o polskim społeczeństwie DDD/DDA, i moim zdaniem cos w tym jest.

I nie o to chodzi, by przypinać sobie czy innym ludziom jakies łatki, czy by szufladkować, jedynie ma to sluzyc poznawaniu (siebie i innych).

Zmianę zawsze zaczynamy od siebie..

18

Odp: Jak to jest z tym DDD?
paslawek napisał/a:
Amethis napisał/a:
paslawek napisał/a:

Tylko te dwie sprawy często gęsto spotykają się ze sobą w jednym  a to już nie iluzja niestety.

Nie widzę między nami sporu tak naprawdę .

Dla mnie to czysta wymiana, nie poruszam się po płaszczyźnie sporu


Z ciekawości, te dwie sprawy spotykają się w czym "jednym" ?

W jednej rodzinie ,osobie np u mnie .

Zgadzam się.

To jak dana osoba na dysfunkcję reaguje, zależy od temperamentu, a ten jest wrodzony (plus oczywiście genetyczne skłonności do uzależnień czy też chorób psychicznych).

Ja się wychowałam w domu niesamowicie psychologicznie przemocowym, z wyśrubowanymi oczekiwaniami przy jednoczesnym kompletnym emocjonalnym zaniedbaniu i ponieważ z temperamentu jestem harda i krewka, to do dziś, nawet po terapii, reaguję w dorosłym życiu bardzo agresywnie na wszelkie przejawy braku szacunku (czy też postrzegane prze ze mnie przejawy braku szacunku). Osoba bardziej pasywna i uległa za to, po dokładnie takim samym spapranym dzieciństwie, może wyrosnąć na kogoś nieasertywnego, zahukanego i nadmiernie zależnego od opinii innych. Ja się zbuntowałam i uciekłam jak najdalej, ktoś inny mógłby nigdy nie przeciąć pępowiny.

19

Odp: Jak to jest z tym DDD?
Beyondblackie napisał/a:
paslawek napisał/a:
Amethis napisał/a:

Dla mnie to czysta wymiana, nie poruszam się po płaszczyźnie sporu


Z ciekawości, te dwie sprawy spotykają się w czym "jednym" ?

W jednej rodzinie ,osobie np u mnie .

Zgadzam się.

To jak dana osoba na dysfunkcję reaguje, zależy od temperamentu, a ten jest wrodzony (plus oczywiście genetyczne skłonności do uzależnień czy też chorób psychicznych).

Ja się wychowałam w domu niesamowicie psychologicznie przemocowym, z wyśrubowanymi oczekiwaniami przy jednoczesnym kompletnym emocjonalnym zaniedbaniu i ponieważ z temperamentu jestem harda i krewka, to do dziś, nawet po terapii, reaguję w dorosłym życiu bardzo agresywnie na wszelkie przejawy braku szacunku (czy też postrzegane prze ze mnie przejawy braku szacunku). Osoba bardziej pasywna i uległa za to, po dokładnie takim samym spapranym dzieciństwie, może wyrosnąć na kogoś nieasertywnego, zahukanego i nadmiernie zależnego od opinii innych. Ja się zbuntowałam i uciekłam jak najdalej, ktoś inny mógłby nigdy nie przeciąć pępowiny.

potrzeba świadomości siebie, odkrycia i poznania swojego "cienia" warto by była w równowadze z koncentracją na swoich dobrych stronach, spokojnie można żyć i być funkcjonalnym społecznie i emocjonalnie

jest bardzo trafne powiedzenia "gdzie byś nie wyjechał, tam już czeka na Ciebie twoja choroba"

sprawa oczywiście indywidualna, życie jednak pokazuje że całe życie uciekać przed sobą się nie da, nawet gdyby to miałby być ogromny sukces na innych polach, zawsze jakieś odczucie braku idzie w człowieku za człowiekiem, zagłuszyć tego nie sposób smile niczym

w zasadzie każda rodzina jest jakąś formą dysfunkcji, tak naprawdę nic szczególnego, jak i koncentrowanie się na tym, do konstruktywnych działań nie należy, chodź ten etap poznania też po coś jest

na szczęście są narzędzia, które skutecznie pozwalają przedefiniować wartości, przekonania na nich oparte, jak i emocjonalność, samo odcięcie pępowiny to połowa sukcesu, później przychodzi odpowiedzialność tudzież dla nie których miłość do siebie, mówię oczywiście o tej zdrowej

wtedy już nic nie jest tym czym wydawało się wcześniej być, nawet stosunek własny do siły wyobrażeń wink zwłaszcza tych nie dotkniętych

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

20

Odp: Jak to jest z tym DDD?

Widzę, że temat ciekawie się rozkręcił i mimo wszystko mimo, że nie ma naukowej definicji tego, to każdy ma pewną swoją wizję tego dosyć powszechnego zjawiska.

pom, pom, pom

21

Odp: Jak to jest z tym DDD?
Lucyfer666 napisał/a:

Widzę, że temat ciekawie się rozkręcił i mimo wszystko mimo, że nie ma naukowej definicji tego, to każdy ma pewną swoją wizję tego dosyć powszechnego zjawiska.

to dość powszechne zjawisko w tym kraju, żyć czymś czego naukowo nie udowodniono, tudzież nie opisano, jednak chyba dość różne od typowych zabobonów, które też w tematykę tą właśnie można by wpisać/wciągnąć

co prawda życie pokazuje, że aktualny poziom naukowej wiedzy, jest dość daleko jeszcze w tyle, z uwagi chociażby na ciągle nowe odkrycia wink więc może rozmawiamy o czymś nie odkrytym "naukowo" smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

22

Odp: Jak to jest z tym DDD?
Amethis napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Widzę, że temat ciekawie się rozkręcił i mimo wszystko mimo, że nie ma naukowej definicji tego, to każdy ma pewną swoją wizję tego dosyć powszechnego zjawiska.

to dość powszechne zjawisko w tym kraju, żyć czymś czego naukowo nie udowodniono, tudzież nie opisano, jednak chyba dość różne od typowych zabobonów, które też w tematykę tą właśnie można by wpisać/wciągnąć

co prawda życie pokazuje, że aktualny poziom naukowej wiedzy, jest dość daleko jeszcze w tyle, z uwagi chociażby na ciągle nowe odkrycia wink więc może rozmawiamy o czymś nie odkrytym "naukowo" smile


Zaraz, zaraz, bo moim zdaniem trochę mieszacie smile Moim zdaniem, to, ze DDD nie jest rozpoznaniem klinicznym i nie figuruje w ICD-10 znaczy tylko tyle, ze DDD nie jest chorobą, ani zaburzeniem, a nie, ze nie istnieje, czy ze nie odkryto; jest tylko zespolem cech, charakterystycznych dla jakiejś grupy osob, z takim, a nie innym doświadczeniem z dziecinstwa. Ktos się może w tym odnajdywać lub nie. I, przed wszystkim, to jest opis, a nie jakiś wyrok czy cus wink

Zmianę zawsze zaczynamy od siebie..

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak to jest z tym DDD?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018