Dziwny zwiazek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Dziwny zwiazek

Mam 28lat. Dobra prace. Jestem bardzo inteligentną i piękna kobietą. Dziś zerwałam z chłopakiem. Byliśmy razem 4 lata. Nigdy nie mialam okazji poznac jego rodziny ani znajomych (nie nie miał żony i dzieci, a jego rodzina o której znałam każdy szczegół byla normalna). Gdy tylko dochodziło do jakiegokolwiek spiecia zaraz ze mna zrywal. Ja zawsze plakalam blagalam o przebaczenie i po kilku tygodniach znów bylismy razem. 4 lata huśtawki emocjonalnej. I zeby bylo lepiej za kazdym razem biore te rozstania na serio i coraz bardziej je przezywam. Psycholog zalecił mi srodki psychotropowe. Żyć mi sie nie chce. Pare razy otarlam sie o samobójstwo. Nie wiem czy teraz sobie poradze. Nie chce tych świąt które nadchodzą. Boje sie ze jak on powie choc slowo to za nim polece. Jak zawsze.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwny zwiazek

To nie leć. Po co?
Widzisz tu jakąkolwiek przyszłość? Bo skoro on Ci taką huśtawkę robi to ani rodziny ani domu z nim nie zrobisz. Po co Ci to w życiu?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Dziwny zwiazek

Jesteś ofiarą przemocy psychicznej. On tą huśtawką emocjonalną się nad Tobą znęca i Cię karze, jak tylko zrobisz coś, co mu nie pasuje. Normalna kobieta już dawno by uciekła, Ty już prawdopodobnie masz syndrom ofiary i się od niego uzależniłaś. Poczytaj o toksycznych związkach, psycholog też powinien pomóc, nie tylko psychiatra, bo oni tylko dają proszki.

4

Odp: Dziwny zwiazek

Miałam to samo przez prawie 10 lat co klutnia się wyprowadzał a ja go przepraszałam i błagała żeby się nie wyprowadzał . Nie warto być z takim człowiekiem który nie szanuje drugiej osoby i od tak potrafi się rozstać . Jesteś dorosła już kobieta wyobrażasz sobie ciągłe go przepraszanie i latanie za nim ?
Nie zastanowiło cię nigdy czemu nie poznałaś jego rodziny i znajomych przez cztery lata to bardzo długi czas jest pełno uroczystości gdzie poznaje się rodzinę

5

Odp: Dziwny zwiazek

Mnie wyrzucał z domu, bo zazwyczaj się u niego widywalismy. Raz mi kazał wy..dalac, zawsze ,zawsze przy kłótni miałam się wynosić,zawsze,zawsze ja go przepraszalam. Mawiał jak się klocilismy że mam g*wno zamiast mózgu smile a ja dalej go przepraszalam. smile I pewnie dalej bym to robila gdybym nie odeszła na jego życzenie. wink Jak to brzmi,odejsc na jego zyczenie

6 Ostatnio edytowany przez ulle (2018-12-21 16:07:09)

Odp: Dziwny zwiazek

Oczywiście, że polecisz. Jesteś uzależniona od tych chorych emocji, których dostarcza ci ta znajomość.
Sama wiesz zresztą o tym doskonale.
Na to, żebyś faktycznie zawzięła się teraz i nie odpuściła jeszcze nie czas, bo za mało przeczołgał cię po podłodze, a poza tym co ty teraz bez niego poczniesz? Toż zanudzisz się na śmierć.
Tak więc facet ukarze cię mikczeniem, tym razem jeszcze dotkliwiej, bo to ty osmielilas się podskoczyć za wysoko, potrzyma cię w napięciu i zadzwoni.
Może skróci karę ze względu na święta? Zobaczymy.
Opisz jak przebiega ciąg dalszy pomiatania tobą.

7 Ostatnio edytowany przez Screwdriver (2018-12-21 19:16:52)

Odp: Dziwny zwiazek

Marna prowokacja, a Wy szanowni Forumowicze przeczytajcie to raz, drugi, trzeci i może załapiecie że to historyjka wyssana z palca, żebyście się podniecali a autor/ka miał/a ubaw. Takich prowokatorów tu pełno i jest ich coraz więcej.

Nic co ludzkie, nie jest mi obce.

GG 5287256

8

Odp: Dziwny zwiazek

Prowokacja? Jakoś mi się nie wydaje, ale w zasadzie wszystko jest możliwe.

Odp: Dziwny zwiazek

Cześć,  byłam z kimś związana 5 lat jakbym słyszała historię o sobie tylko dodam, że po pewnym czasie nie umiał się określić. I zachowywał się jak Ty. W pewnym momencie gdy on kolejny raz potraktował mnie jak przedmiot dowiedziałam że nam dość. Zdecydowałam że to koniec i to był koniec. Później poznalam kogoś kto zmienił moje spojrzenie na cały świat i to że można kogoś kochać ot tak.. bo jest i jest  naprawdę bardzo dobrze między nami. Walcz o swoją przyszłość o siebie byś była szczęśliwa i nie obudziła się w wieku 32 lat A on stwierdzi że sam nie wie czy chce wziąć z Tobą ślub i dziecko.. tj moja przyjaciółka..

Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie,
gdy będziemy gotowi przyjąć nies­podzian­ki, ja­kie niesie nam los.

10

Odp: Dziwny zwiazek

Znów pozwoliłam sobie to zrobić.
Ledwo napisalam tu pierwszego posta przyjechał z prezentem gwiazdkowym i domagajac sie swojego. Byl placz, rozmowa, zostal na noc i wrócił do sobie tam gdzie nie ma dla mnie miejsca. W święta wymieniliśmy kilka smsow i tyle. Zaprosilam go na wigilie do siebie ale nie przyjechal. Zjawił sie dopoero w sylwestra...

A teraz jest nowy rok. Sylwestra spędziłam z nim w moim mieszkaniu (zero imprez czy znajomych). Rano kłótnia o pierdoly, zabrał swoje rzeczy i pojechał do domu. Jak odjeżdżał podeszlam do auta i powiedzialam żeby wiecej nie przyjeżdżał. Odjechał bez slowa. Płacze teraz na kanapie i nie moge sie pozbierać. Mam wrazenie ze to sie nigdy nie skończy. Ciagle sprawdzam tel czy moze sie nie odezwal choćby jednym slowem.

Szczęśliwego Nowego roku, zaczyna sie pieknie!

11 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-01-01 19:59:26)

Odp: Dziwny zwiazek

Czy to ty plakalas i ublagalas go, żeby łaskawie został na noc?
Jeśli tak, to znaczy, że miałam rację, że będziesz zgłaszała się po coraz większe dawki toksyny, bo twój głód narkotykowy ciągle będzie rósł. Nawet jak przejedzie po tobie, jak mopem po podłodze, to ty i tak będziesz gapiła się na telefon i czekała aż na ciebie gwizdnie.
No dobrze, wytłumaczę ci jak tylko potrafię najprościej w czym utknęłas, chociaż nie wiem czy ta wiedza tak naprawdę nie jest dobrze ci znana, tyle tylko że nie wiesz od czego zacząć, by naprawdę wyjść z tego bagna.
Otóż, rzecz polega na tym, że przez te kilka lat uzaleznilas się od chorych emocji, jakich bez liku funduje ci ta znajomość. Zerwania, czekanie w napięciu, a więc w ogromnym stresie, to doly, które zaliczyłas. Potem następowały powroty i całe napięcie spadało z ciebie, wielka radość, euforia po ogromnym stresie i ulga, ogromną ulga, że jednak wrócił, boże co za szczęście. I tym razem jednak się udało.
To zapewne wielka miłość, tylko bardzo trudna.
Potem znowu zerwanie i wielki dół, aż do kolejnego powrotu.
Wielkie intensywnie przeżywane emocje, wpadanie że skrajności w skrajność spowodowały, że uzaleznilas się od tej znajomości.
Może nawet i ten człowiek też w jakiś sposób uzależnił się od znajomości z tobą, tylko że on nie ma wobec ciebie żadnych zamiarów (w sensie układania sobie życia z tobą), więc znosi to o wiele lepiej od ciebie.
Nawet gdy wraca, to tak naprawdę tylko na chwilę, bo gdy zaczyna być mu duszno, wtedy puszczają mu nerwy i pod byle pretekstem znika. Robi mu się duszno, bo może czuje, że powinien zrobić z wami coś więcej? Np oświadczyć się albo chociaż poznać cię ze swoją rodziną lub znajomymi? Jednak on tego akurat zrobić nie chce, bo ty nie jesteś dla niego ta jedyną. Ale wraca, bo też jest współuzależniony.
Nie myl tego jednak z miłością, bo z jego strony, to żadna miłość.
Następna rzeczy- tkwisz w tym absurdzie od lat, obserwujesz to  i widzisz, że to wszystko, co się dzieje jest po prostu nienormalne. Potrafisz to racjonalnie ocenić. Kłóci się to z twoimi celami i marzeniami oraz wartościami, ale wbrew sobie leziesz jednak do niego i to za każdym razem, gdy on tego zechce.
W związku z tym od lat żyjesz w stałym konflikcie sama ze sobą i popadasz w coraz większą rozpacz oraz bezradność. Facet zaczyna postrzegać cię jako wariatkę i tylko utwierdza się w swoim przekonaniu, że należy od ciebie wiać, a ty nie masz nawet szansy na to, by siąść z nim i spokojnie wyjaśnić mu o co właściwie ci chodzi.
Masz więc stały i uporczywy niedosyt. Facet zniechęcony oddala się coraz bardziej i zastanawia się dlaczego ma takiego pecha, że trafił na wariatkę, a ty nosisz w sercu słuszne żale. Wydaje ci się, że tylko debil nie zrozumiałby o co ci chodzi, ale nic nie możesz zrobić
Jesteś na dobrej drodze do tego, by popaść w głęboką depresję, chociaż prawdę mówiąc ty już masz depresję, skoro była po drodze i próba samobójcza.
Jak wyjść z tego bagna?
Raz na zawsze odetnij się od tego człowieka. Zablokuj kontakt z nim i żeby ręką miała ci uschnąć, to lepsze to niż miałabyś odzywać się do niego w jakiejkolwiek sprawie. Zablokuj go.
Następnie idź do psychologa i zacznij terapię dla osób współuzależnionych, dla nałogowców po prostu.
Ten facet jest dla ciebie wyjątkowo toksyczny i nie widzi w tobie materiału na przeszła żonę.
Być może będzie on równie toksyczny także i dla innych kobiet, a może dla innych będzie znacznie bardziej do zniesienia?
Tego nie powie ci nikt.
Jednak tak czy siak wbij sobie do głowy, że jest on w twoim życiu wielkim nieporozumieniem i źródłem stresu oraz zgryzot.
Odetnij się od niego raz na zawsze.

12

Odp: Dziwny zwiazek

Ulle wszystko co napisałaś jest trafne w 100%

13

Odp: Dziwny zwiazek

ulle to rozgarnięta babeczka, ale cóż Ty pewnie nie posłuchasz i zmarnujesz czas swój i innych?

Am I bluffing? try me

14

Odp: Dziwny zwiazek
Poker napisał/a:

ulle to rozgarnięta babeczka, ale cóż Ty pewnie nie posłuchasz i zmarnujesz czas swój i innych?

Może się tak zdarzyć. Moi znajomi i rodzina juz nie chcą słuchać mojego płaczu i tego że tym razem to tym razem NAPRAWDE koniec. I nawet im sie nie dziwię maja racje i tylko ja za każdym razem wierze żeto koniec i mam dramat.

15

Odp: Dziwny zwiazek

Myślę, że TEN moment jeszcze do ciebie nie przyszedł i że faktycznie może i zmarnowałam czas na pisanie do ciebie, jednak i tak nie żałuję, bo może ktoś inny skorzysta, a może nawet ty skorzystasz, tylko że za jakieś rok lub dwa lata.
Uważam, że masz teraz idealna sytuacje na to, by właśnie ten moment uznać za finał tej znajomości. Musisz być naprawdę w ciężkim dole, skoro napisałaś tutaj, wyzalilas się, bo dzieje ci się krzywda ( fakt, też uważam, że dzieje ci się krzywda), wystawił cię w Wigilię i potraktował w ostatnich dniach poniżej krytyki, więc czegóż chcieć więcej, by naprawdę mieć dość? Teraz albo nigdy, albo inaczej teraz, albo za kilka lat? Kilku lat moja droga smutna koleżanki nie będzie, bo ten facet w końcu naprawdę cię zostawi. Myślisz, że on będzie tak bawił się z tobą w nieskończoność? Nie będzie. Ty cały czas żyjesz nim, jego życiem, ale on w przeciwieństwie do ciebie żyje swoim życiem i swoich dni nie zaczyna od rozmyślania o tobie. Pewnego dnia pozna jakąś inną i nagle stwierdzi, że to jest to, czego chce i nagle będzie wiedział, jak traktować kobietę, żeby jej do siebie nie zrazić. I do domu ja zaprosi, i rodzinie oraz znajomym przedstawi. Przecież nie jest to jełop, który z choinki się urwał, żeby nie wiedzieć, jak zabrać się za kobietę, na której mu zależy.
Tak więc ty wycisniesz jeszcze te marne soki, które jeszcze są, zajmie ci to jakiś czas, a potem dostaniesz od niego kopa aż futrnie. Taka będzie kolej rzeczy. Ty nie przekonasz go do swojej wizji ani on nie przekona się do twojej.
Najbardziej boisz się że każde jego zrywania były ostatnimi, rodziną mówi do ciebie nie martw się on się odezwie, ale ty nie wierzysz i szalejesz z rizpaczy.
Jeszcze raz ci radzę wykorzystaj ten czas na zamknięcie tego działu życia i nazwij to historia. Życzę ci tego w Nowym Roku.

16

Odp: Dziwny zwiazek

Najbardziej sie boje że to ze mna jest cos nie tak i że jego zachowanie jest skutkiem mojego szalenstwa.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018