Nowe współlokatorki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez Raphly (2018-12-05 17:03:27)

Temat: Nowe współlokatorki

Witam
Od przyszłego miesiąca do mieszkania, które wynajmuję wprowadzają się 2 nowe współlokatorki. Moje poprzednie lokatorki, choć nie miałam z nimi jakichś większych problemów, to jednak traktowały mnie tylko jako obcą osobę z którą dzielą mieszkanie. Praktycznie w ogóle nie rozmawiałyśmy, jedynie w sprawach typowo mieszkaniowych typu sprzątanie albo jakieś produkty do kupienia, a zazwyczaj kończyło się tylko na cześć. Potem zaczęły się przyczepiać o używanie ich naczyń albo sprzętów typu żelazko, toster, czajnik ( choć na początku mówiły, że mogę bez problemu korzystać ), więc potem już nie używałam. Nie raz próbowałam się z nimi zaprzyjaźnić, ale one żyły w swoim świecie i najwyraźniej tego nie chciały. Potem już tylko przychodziłam do domu, szłam do kuchni po coś do jedzenia,a potem zamykałam się w pokoju. Nawet przebywając razem np. w kuchni potrafiły się w ogóle nie odzywać, a jak już to tylko jak ja coś zapytam i zainicjuję jakąś rozmowę. Po prostu traktowały mnie z dystansem. Wydaję mi się, że byłam w porządku w stosunku do nich, sprzątałam kiedy była moja kolej, nie robiłam bałaganu, nie urządzałam głośnych imprez. Natomiast ja się czułam obco w mieszkaniu, bo nie mogłam do nikogo się odezwać. Dla mnie dziwnie jest to, że razem mieszkałyśmy,a traktowałyśmy się jako obce osoby. Wiem też, że miały prawo nie chcieć ze mną rozmawiać, ale po prostu czułam się samotna, kiedy one siedziały w kuchni i gadały.

Z nowymi lokatorkami chciałabym, żeby było inaczej. Chciałabym się z nimi zaprzyjaźnić, mieć z kim pogadać w mieszkaniu o czymkolwiek. Stąd moje pytanie czy macie jakieś sposoby na zintegrowanie, zapoznanie się z nowymi współlokatorkami ? Co zrobić jak się wprowadzą, zaprosić np do mnie do pokoju, kupić piwo i pogadać razem. Myślałam może , żeby np jak będę coś robić do jedzenia to zaproponować, żeby się poczęstowały albo wychodząc do sklepu zapytać czy może czegoś potrzebują ? Chciałabym zmniejszyć dystans między nami i zbudować jakąś więź. Wiem, że różnie może być, może też nie będę chciały. Natomiast ja chcę spróbować jakoś się zintegrować. Jestem osobą towarzyską i po prostu źle się czuję tak siedząc samej w pokoju. Jak ja się wprowadziłam to żadna z lokatorek zbytnio się nie starała o to, tylko żyły swoim życiem. Dlatego pytam co byście mi doradzili ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nowe współlokatorki

To wszystko są dobre pomysły smile Warto spróbować.

Jednak, pomimo Twoich starań, niekoniecznie musicie się polubić. No, takie życie. Ja trzy lata mieszkałam z gościem, z którym rozmawiałam, i to zdawkowo, o niczym innym jak tylko rachunki i grafik sprzątania. Wspólokatorem był porządnym, ale nigdy nawet nie stał się kolegą.

Następnym razem, jak będziesz mieć okazję, to zdecyduj się na mieszkanie z przyjaciółkami, a nie obcymi osobami. Unikniesz przykrych niespodzianek.

3 Ostatnio edytowany przez Raphly (2018-12-07 18:24:40)

Odp: Nowe współlokatorki

No tak, nigdy nie wiadomo czy relacje między nami będą się układać, ale chcialabym spróbować. Chce sle czuć swobodnie w wynajmowanym mieszkaniu, pogadać z kimś, spędzić miło czas wieczorem np, a nie udawać że się kogoś nie zna i nie odzywać się słowem. Co jeszcze mogę zrobić? A jakie wy mieliście relacje że swoimi współlokatorami ?

4

Odp: Nowe współlokatorki

ja nieraz mieszkałam z obcymi ludzmi i pomimo, że ich lubiłam to jakoś nie czułam ogromnej potrzeby aby się integrowac. wolałam po uczelni czy pracy mieć chwile dla siebie, odpocząć w spokoju niż "miec kogoś na głowie".
czasem tylko umawiałam się ze współlokatorami na wspólny wieczór przy winie ale to raz na kilka tygodni, no i czasem jedlismy razem obiad jak ktoś zrobił coś większego i się dzielił albo ciasto, ale to pogadalismy 30 min i kazdy się rozchodził w swoją stronę do swoich spraw.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018