Mętlik w głowie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Mętlik w głowie

Cześć. Jestem tu nowa. Mam 26 lat. Od 5 lat jestem mężatką i choć wyszłam za mąż tak młodo byłam bardzo szczęśliwa bo spotkałam super faceta. Mój mąż jest bardzo dobrym człowiekiem. Stara się niestety pracuje za granicą gdyż budujemy dom a w związku z tym siedzę w domu wychowuje naszego 3 letniego syna i jestem bardzo samotna. Radziłam sobie z tym serio! Do póki nie pojawił się ON czyli brat mojego męża. Jest ode mnie młodszy. Jest fajny pomocny umie mnie rozśmieszyć i często piszemy ze sobą. Nie to nie jest miłość ani z jego strony ani z mojej. Z mojej strony to jest zazdrość. Tak! Zazdroszczę mu zazdroszczę mu tego że całe życie przed nim że właśnie znalazł sobie dziewczynę i że jest szczęśliwy. Ja pomimo tego że mam wspaniałego synka i dobrego męża czuję że przegrałam moja młodość najlepsze lata. Że już nic mnie w życiu dobrego nie spotka. Z mężem bywa różnie. Raz jest lepiej raz gorzej ale bez fajerwerków... Nie wiem jak mam mu powiedzieć o swoich potrzebach żeby zrozumial że chce żeby było tak jak na początku... I jak mam zapomnieć o jego bracie który cały czas siedzi mi w głowie. Przez niego mam mętlik... Nie chce tak żyć. Co robić? Pomocy!!!!

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-04 00:58:36)

Odp: Mętlik w głowie

To w koncu mu zazdrościsz, ze „jest młody, bez zobowiązań i ma całe życie przed sobą” czy „nie mozesz przestac o nim myślec”? Wiesz, jedno z drugim troche sie kłoci i to drugie mocno wskazuje na jakieś zaangażowanie emocjonalne z bratem męża.

Porozmawiaj ze swoim małżonkiemo tym co Cie trapi i ze chciałabyś czasem porobić z nim cos ciekawego. Masz DOPIERO 26 lat i tez całe życie przed sobą. Maz i Syn nie sa balastem, dalej mozesz robic rożne fajne rzeczy i udzielać sie towarzysko, przecież nikt Cie w piwnicy nie zamknął.

less is more

3

Odp: Mętlik w głowie

Dziękuję Jazzmine! Po twojej wypowiedzi uświadomiłam sobie że faktycznie to jest zaangażowanie emocjonalne ale tylko i wyłącznie z mojej strony a ja baaaardzo chce się tego pozbyć i wyleczyć żeby walczyć o mojego męża o moją rodzinę. Dziękuję Ci za słowa otuchy tego mi trzeba ją gdzieś podświadomie wiem że jestem jeszcze młoda i że wszystko przede mną ale otaczający mnie ludzie i sytuacja w jakiej się teraz znajduje wmawiają mi że jest inaczej i że życie uciekło mi przez palce nie chce tak! Może masz Ty albo jakaś inna dobra dusza sposób, złoty środek na to jak z tymi moimi demonami walczyć i jak oczyścić umysł i duszę ze złych myśli... Pozdrawiam!

4

Odp: Mętlik w głowie

Może problem polega na tym, że źle pojmujesz miłość. Miłość to nie fajerwerki. One są na początku. Zgadzam się są przyjemne i super itp., ale potem przychodzi stabilizacja i normalność. W sumie to dobrze, bo wyobraź sobie że cały czas masz stan silnego zakochania. To jak bycie na haju. smile Miłość to dbanie o siebie, miłość to szacunek, miłość to patrzenie w tym samym kierunku i mimo kłótni akceptacja drugiej osoby i wspólny cel.
Powodzenia

5 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2018-12-07 14:49:25)

Odp: Mętlik w głowie

Ech, pani się naoglądała kolorowych gazetek. A życie wbrew pozorom to nie jest bajka.....życie jest jak papier toaletowy.....długie, szare i do doopy smile

6

Odp: Mętlik w głowie

Zwyczajny_gosc - bez przesady hahahahahah

7

Odp: Mętlik w głowie

Siedzisz w domu z dzieckiem. Najpierw były pieluchy, pierwsze słowa małego, pierwsze kroki.
A teraz dziecko do przedszkola a Ty między ludzi! Do pracy choćby na pół etatu. Wyjdź z domu, zobacz, że są ludzie wokół Ciebie i żyją.
Chodzą na imprezy, rozwijają swoje pasje, gadają o pierdołach i są pełni życia.
A Ty siedzisz sama w tak młodym wieku z dzieckiem.
Nic dziwnego, że ciągnie Cię do młodszego brata męża - on uosabia to, czego Ty nie masz. Brak ograniczeń związanych z obowiązkami. Tylko, że dziecko już podrosło (oddaj do przedszkola), a Ty masz w końcu czas, żeby zająć się sobą i wyjść do ludzi. I także nabrać energii smile Bo jesteś jeszcze młoda, całe bogate życie przed Tobą smile

8 Ostatnio edytowany przez josz (2018-12-07 19:59:22)

Odp: Mętlik w głowie
Marata napisał/a:

Siedzisz w domu z dzieckiem. Najpierw były pieluchy, pierwsze słowa małego, pierwsze kroki.
A teraz dziecko do przedszkola a Ty między ludzi! Do pracy choćby na pół etatu. Wyjdź z domu, zobacz, że są ludzie wokół Ciebie i żyją.
Chodzą na imprezy, rozwijają swoje pasje, gadają o pierdołach i są pełni życia.
A Ty siedzisz sama w tak młodym wieku z dzieckiem.
Nic dziwnego, że ciągnie Cię do młodszego brata męża - on uosabia to, czego Ty nie masz. Brak ograniczeń związanych z obowiązkami. Tylko, że dziecko już podrosło (oddaj do przedszkola), a Ty masz w końcu czas, żeby zająć się sobą i wyjść do ludzi. I także nabrać energii smile Bo jesteś jeszcze młoda, całe bogate życie przed Tobą smile

Dokładnie, o tym chciałam napisać, dziecko do przedszkola, a Ty do pracy. Znajdziesz się wśród ludzi, zmienisz otoczenie, a przy okazji odciążysz finansowo męża, może szybciej wróci do Polski?
Ja natomiast dziwię się, że zangażowałaś się emocjonalnie w relację ze szwagrem. Wypada tylko współczuć Twojemu mężowi, który ciężko pracuje, żeby wygodnie Wam się żyło, a Tobie serce bije do kogoś innego. Czyżbyś była podatna na zdradę, nieodpowiedzialna i nielojalna? Gdy wreszcie pójdziesz do pracy i wejdziesz w nowe środowisko, też zaczniesz nadrabiać "utraconą" młodość?
Myślę, że nikt Cię do ślubu nie zmuszał, pewnie sama bardzo chciałaś, z dzieckiem też można było poczekać. Jednak jeśli uważasz, że zmarnowałaś młodość, to weż pod uwagę pozytywne strony swojej sytuacji. Masz dobrego męża, zdrowe dziecko, zawsze możesz spotkać się z koleżankami, a dziecko podrzucić na trochę do rodziny, możesz  zaplanować fajne atrakcje, gdy mąż przyjedzie.
Gdybyś nie była mężatką, też pewnie chciałabyś być w związku, więc zastanów się, dziecko Ci przeszkadza, czy mąż?
Po za tym, młodość, to nie tylko balanga i podryw. Myślę, że niewiele straciłaś, tylko chyba niedojrzałaś.

9

Odp: Mętlik w głowie

Dziękuję wam wszystkim za pomoc! Wiedziałam że tutaj znajdę wsparcie... Jestem już po szczerej rozmowie z mężem. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018