Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Hej, dzień dobry wszystkim.

Jestem aktywnym zawodowo, młodym chłopakiem (25 lat za miesiąc), jeszcze studiującym zaocznie (ponieważ pierwszych studiów nie ukończyłem z powodu zmian rodzinnych). Z pracy i nauki jestem względnie zadowolony. Jestem szczęśliwy z tego co mam i co jest w zasięgu moich możliwości.



Od ponad roku walczę z przyczynami swoich kompleksów, to znaczy bardzo niską wagą (szkieletor ze mnie) i krzywymi zębami - noszę aparat. Aparat niestety trochę uwydatnił szczupłe policzki, ale po operacji ortognatycznej (co też jest ważne) wszystko wróci do normy. Po prostu, jest dobrze i będzie lepiej.
Moja atrakcyjność trochę wzrosła, choć ze względu na ciągle trwający proces poprawy nie mogę mówić o jakiejś oszałamiającej zmianie. Kwestia czasu, jeszcze rok, może dwa i będzie wszystko "na swoim miejscu". Zacząłem też oczywiście chodzić na siłownię - na razie waga rosła bo jadłem więcej i w tłuszcz nie obrosłem. 7 kg od początku roku to niezły wynik i możliwość rozpoczęcia ćwiczeń bez ryzyka kontuzji albo przemęczenia.

Problemem jednak jest to, że za dużo wymagam od siebie. Jeśli ktoś interesuje się mną, mówię mu wprost że na razie nie możemy się spotykać, bo jestem zbyt nieatrakcyjny. Zaczyna to pachnieć narcyzmem i egoizmem, ale to nie działa tak, że ktoś ma mnie wielbić za urodę i bardzo pragnę wyglądać jak Apollo. To tylko taka forma obrony, nie chcę, żeby ktoś mógł mi coś zarzucić. Kiedyś zostałem bardzo źle potraktowany, usłyszałem że ktoś taki jak ja powinien być zagazowany. Nie wiem czy to z powodu wagi, zgryzu, ogólnie wyglądu.

Czuję potrzebę obrony. W sytuacjach emocjonalnych i towarzyskich, mam poczucie grożącego mi niebezpieczeństwa. Mam wrażenie, że umawiając się na randkę czy spotkanie, wpadnę w jakąś sytuację, w której ta druga osoba lub grupa osób wydrwi mnie, obrazi, zaatakuje. To taka moja prywatna zimna wojna, poczucie stałego zagrożenia, konieczność "zbrojeń".
Nie próbuję zaleczyć swoich kompleksów czymś innym, np. drogim autem. Po prostu uważam, że jeśli to, co mi się nie podoba, poprawię, to przynajmniej będę zdrowszy i bardziej uśmiechnięty. Żadne ferrari ani BMW nie poprawią tak dobrze mojego samopoczucia, jak normalna budowa ciała czy prawidłowy zgryz.

Jest mi przykro, że muszę tak brutalnie odpychać ludzi, zrywać kontakty, wycofywać się. Po pierwsze z powodu strachu, po drugie z powodu wysokiego krytycyzmu wobec siebie. Mogę sobie powiedzieć, okej, potrzebuję jeszcze czasu. Skończy się wszystko, będę bardziej otwarty. Ale co jeśli wynajdę sobie kolejny powód do pracy nad sobą? Ta spirala stawiania sobie kolejnych wymagań może się nakręcić.

Byłem w dwóch związkach, więc komuś się podobałem. Ale to poczucie, że tych głosów na "nie" jest więcej, mnie zrujnowało i wpędziło w kompleksy. A przecież jeszcze taki się nie urodził, co by każdemu dogodził... Niby nie powinniśmy przejmować się głosami grupki osób, ale człowiek w pewnym momencie zaczyna mieć wrażenie, że taką opinię mają wszyscy. I traktuje to jak swój dogmat.
W relacjach z ludźmi "na ulicy" albo w pracy czy na uczelni, jestem bardzo otwarty i ciepły, ale jak ktoś zaczyna proponować wyjście na prywatne spotkanie, zaczynam zamarzać.


W jaki sposób rozładować ten strach?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Nie będę pewnie specjalnie odkrywcza, ale czy rozważałeś podjęcie psychoterapii? Obawiam się bowiem, że Twój problem tak bardzo do Ciebie przylgnął i tak mocno wpłynął na Twoje myślenie o sobie i relacje z innymi ludźmi, że samemu trudno Ci będzie się z tego wyrwać.

Przeczytałam oczywiście całość, ale odniosę się do tego fragmentu:

neonek napisał/a:

Nie próbuję zaleczyć swoich kompleksów czymś innym, np. drogim autem. Po prostu uważam, że jeśli to, co mi się nie podoba, poprawię, to przynajmniej będę zdrowszy i bardziej uśmiechnięty. Żadne ferrari ani BMW nie poprawią tak dobrze mojego samopoczucia, jak normalna budowa ciała czy prawidłowy zgryz.

To jest słuszny tok myślenia pod warunkiem, że tej normalnej budowie ciała i prawidłowemu zgryzowi nie przypisujesz jakiejś magicznej mocy, która sprawi, że kiedy w końcu osiągniesz te cele, to Twoje życie odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Przykro mi, ale to tak NIE działa, dlatego dobrze, że przynajmniej dopuszczasz do siebie taką możliwość. Co prawda przypuszczalnie sam ze sobą istotnie poczujesz się lepiej, ale pozostałe problemy, a tych dostrzegam mnóstwo, pozostaną.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

3

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Tak właściwie to dwie sprawy mnie blokują. Pierwsza sprawa to leczone kompleksy, druga to te nieudane związki. Ale mało jest osób, które raz poznały drugą osobę i zostały z nią na zawsze i staram się akceptować taki stan. Uważam, że jestem z tych którzy długo „odchorowują” związki.

Zauważyłem, że ktoś kto nie był w związku traktuje się, jakby był idealny i w tym doszukuje się przyczyny swojej samotności. Ja akurat miałem to szczęście, że poznałem swoją naturę w związku i nigdy nie powiem, że jestem idealny.

Sam też nie zakładam, że po poprawieniu wyglądu będę rozchwytywany. Robię to dla siebie, żeby spodobać się sobie. Jeśli komuś się spodobam, to fajnie. Ale to implikuje właśnie drugą kwestię. Mój strach przed drugą osobą.
Nie determinuję swojego szczęścia od tego, czy „podpasuję” ludziom bo nie chcę zawieść samego siebie.

Bardziej martwi mnie to, że boję się uczucia do drugiego człowieka.

O psychoterapii myślałem, ale nie wiem jak się do tego zabrać. Wejść do gabinetu i co powiedzieć?

4

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Powiedzieć to co tutaj. Wyjaśnić swoje lęki i blokady. Nie gwarantuję, że pierwszy terapeuta okaże się skuteczny czy też dobrze dobrany (bo to zależy od kwalifikacji i nurtu terapii, który nie musi Ci pasować), ale warto spróbować.

Mnie terapia niesamowicie pomogła. Jestem z bardzo zaburzonej rodziny i jako młoda dziewczyna miałam problemy w kontaktach z innymi ludźmi, kompleksy i depresję, a dziś jestem w miarę normalną, szczęśliwą kobietą w długoletnim związku, z gronem przyjaciół. Nie stałam się inną osobą, ale pozbyłam się negatywnych wzorców myślenia i postępowania, którymi naznaczył mnie dom rodzinny.

5 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-11-11 14:13:55)

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

No musisz nauczyć się zaakceptować fakt, że posiadasz wady. Tak w XXI wieku media i portale społeczne trąbią, że człowiek atrakcyjny dla innych jest szczęśliwy i nie posiada jakichkolwiek problemów. Każde wystylizowane/wyretuszowane zdjęcie świadczy o kompletnie czymś innym. Rzeczywiście psycholog mógłby "dokopać" się do sedna Twoich problemów - dlaczego siebie nie akceptujesz.

6

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Nawet gdy będziesz miał większy % tkanki tłuszczowej i proste zęby to może się okazać, że partnerka cię w życiu skrzywdzi, zrani czy oszuka.
Lepszy wygląd polepszy Twoje samopoczucie ale nie zagwarantuje, że nie trafisz na jakąś podłą osobę, pamiętaj o tym.

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Ja mam taki sam problem jak ty, mam 26 lat. I wiem że sam sobie nie poradzisz. Ja też sobie nie radzę. Psychoterapia to jest najlepsze rozwiązanie

8 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2018-11-13 15:58:24)

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Jakby to nie brzmiało, musisz zastosować się do banalnego hasła "pokochaj siebie"
Raczej sam tego nie osiągniesz, bo cenzora i krytykanta, którego sobie wykształtowałeś w podświadomości jest silniejszy od Ciebie i będzie Ciebie blokował i zniechęcał to wszelkich prób zmieniania jego.
Pamiętaj, że krytyka wewnętrzna jest tylko wtedy warta, kiedy jest ona konstruktywna i pozwala Tobie iść naprzód, a nie ograniczająca.

Sporo osób to ma/miało - niestety ten chwast nie jest łatwo usuwalny

pom, pom, pom

9

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Sama mam problem z samoakceptacją. Trzeba każdego dnia powtarzać sobie, że jest się najlepszą wersją siebie. Może kiedyś się to uda. Taką mam nadzieję

10

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Autorze, też uważam, że to problem psychiczny, a nie fizyczny. Twoja budowa ciała jest jak najbardziej normalna, nie ma niczego złego w byciu chudym, a wręcz jest to bardzo pożądane, żeby nie być grubym w dzisiejszych czasach. ;) Masa to pojęcie wymyślone przez siedzących w czeluściach internetu pakerów, a nie przez kobiety. O ile więc zabiegasz o względy tych drugich, a nie tych pierwszych Twoja chudość nie będzie przeszkodą. To nawet spora zaleta, bo jesteś na wstępie dużo bardziej atrakcyjny od panów z brzuszkiem. Problem zgryzu już prawie rozwiązałeś. Pozostaje więc tylko psychika, bo to Ty sam nie dajesz sobie szansy, żeby z kimś być.

11

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Moim zdaniem dobra metoda jest przestanie skupiac sie przesadnie na sobie. Pozwolenie, zeby to otoczenie i zewnetrzne bodzce nadawaly ci odpowiedni rytm. Nie wiem czy rozumiesz co mam na mysli.

12

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Uważam też, że warto wybrać się do specjalisty, żeby pomógł przebrnąć Ci przez to. Czasami ciężko samemu poradzić sobie z tym, co siedzi nam w głowie

13

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Entropia trafiła w punkt. Cały problem siedzi w podświadomości, wykreowanym cenzorze.
Niestety użytkowniczko Havanaa to tak nie działa - taki chwast znajdujący się w głowie często całkowicie przekształca odbiór z otoczenia - często krytyka jest traktowana jako atak i powoduje dalszą izolację (a w izolacji to podświadomość katuje dalej)

pom, pom, pom

14

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Mam takie nieodparte wrażenie, że nawet jak już będziesz atrakcyjniejszy wg Twojej miary to i tak to nie będzie to - tak to już jest z osobami, które mają tak niskie poczucie własnej wartości, dążą do doskonałości, której nie ma.

15

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Beyondblackie
Czuję się mocno rozstrojony i trudno mnie "oswoić".

Leśny_owoc
Na szczęście nie korzystam wybitnie z portali społecznościowych, taki Facebook to tylko zaznaczenie obecności i to wszystko.

sosenek
Wiem. Nawet nie myślę o tym, że po tym wszystkim będę jakoś lepszy i z tego tytułu powinienem dostać od życia coś lepszego. Po prostu wystarczy, że poczuję się normalny. Uwierzcie mi, wolałbym usłyszeć "hej, jesteś okej" niż "o bożeeee, jesteś piękny". Wolę być traktowany na równi, po partnersku niż domagać się stawiania mnie na cokole, jak pomnik.

lucyfer666
Masz zdecydowanie rację. Sam się sądzę, sam sobie wymierzam karę i tak jest non stop.

Entropia
Nie wydaje mi się, jakbym przytył z 10 kg, wtedy byłoby okej. A tak, mam takie wrażenie że ludzie którzy mnie nie znają, oceniają mnie negatywnie przez to, że jestem bardzo szczupły. Skoro chudy, to biedny albo chory - lepiej unikać. Choć podobno lepiej być chudym niż puszystym. Nie wiem, wydaje mi się że "miśki" są lepiej traktowane od szkieletorów.
Zresztą, tu nawet nie chodzi o bycie karkiem jak stodoła, lubię swoją szczupłość i nigdy nie będę napakowany. Nie chcę. Zdecydowanie odpowiada mi szczupła budowa ciała z taką wielkością mięśni, żeby słoik otworzyć :).

havanaa
Problem w tym, że bardzo wycofałem się. Jedyni ludzie, z jakimi mogę porozmawiać to:
1) starsze rodzeństwo, odwiedzają mnie czasami bracia z żonami
2) w pracy kierownik lub współpracownicy
To jest garstka 6-7 osób. Więcej po prostu nie ma. A skoro nie ma nikogo, przy którym mógłbym odetchnąć i rozładować się, to zaczynam sam sobie zapewniać towarzystwo. Sam siebie krytykuję, wymagam. Niby to dobrze że od siebie wymagam, ale to zaczyna być ciężkie nawet dla mnie. Bywały momenty, że byłem z czegoś niezadowolony i dawałem temu wyraz, ktoś mówił "daj spokój, jest okej", a ja zamiast spuścić parę, potrafiłem jeszcze bardziej sterroryzować się. A jak mam mieć kogoś, skoro odczuwam zagrożenie, że ktoś mnie obrazi, skrytykuje? Wolę skrytykować sam siebie, zapobiegawczo niż słyszeć coś niesprawiedliwego. Bo krytyka jest okej, jeśli jest sprawiedliwa, dotyka rzeczy zależnej ode mnie, uderza w moją nieudolność, wytyka mój błąd, a nie wtedy kiedy ja wiem o czymś i pracuję nad tym, a ktoś wchodzi buciorami i próbuje ustawić po swojemu, jakbym ja nie wiedział że powinno być inaczej.

Niby mówię, że chcę usłyszeć "jest okej", a jednocześnie nie dociera to do mnie. Tak czasami bywa, mam jakieś klapki na oczach i bardziej skupiam się na tym, żeby nad tym wszystkim samotnie pracować, niż wreszcie "poluzować" wymagania stawiane sobie.
---

Kilka razy miałem sytuacje, gdy po prostu mówiłem wprost - a nie możesz znaleźć sobie kogoś lepszego? Niby zainteresowanie jest, ale czuję się znacznie poniżej "normy" i myślę, że właśnie dlatego powinienem być sam.

16

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

No to Neonku mamy podobne gówno w głowie.

To powiem Tobie od siebie - Nie dasz sobie rady z tym samym.
Ty się nie wycofałeś - On Ciebie wycofał, możesz mówić "ja", "ja", "ja", ale tak naprawdę jesteś na sznurkach lalkarza, którego sobie stworzyłeś.

pom, pom, pom

17

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Też tak myślę, że ciężko Ci będzie się wyłączyć. Chodzi mi o Twoją głowę. Potrzebujesz realnego wsparcia emocjonalnego, kogoś z kim mógłbyś o tym wszystkim porozmawiać.

18

Odp: Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Tylko nie idź do psychoterapeuty baby, bo ona Ci wmówi, że wszystko z Tobą ok i na pewno znajdzie się kobieta, która pokocha Cię takim jakim jesteś i Twoje problemy miną.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jak przestać być tak krytycznym wobec siebie z powodu kompleksów?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018