Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1 Ostatnio edytowany przez nestor1 (2018-10-11 11:06:59)

Temat: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Tak podczytuję to forum, i widzę, że jest tu sporo inteligentnych osób, i chciałbym opisać moją relację z dziewczyną aby ktoś spojrzał na to z boku.

Do meritum:

Spotykam się z dziewczyną, chyba jesteśmy razem, bo nie padło jeszcze pytanie czy będziesz moją dziewczyną/chłopakiem, z żadnej ze stron, nie pytam, bo podobno to dziecinne, takie pytanie. Nie ważne, to nie jest problemem. Nie sypia ze sobą jeszcze, są przytulania są pocałunki w usta, więc chyba jednak jesteśmy parą, ale to też nie najważniejsze.

Teraz o problemie. Proszę nie traktować tego jako żart, ale ona mnie karze. Nie ma co opisywać chyba sytuacji, dokładnie bo może opacznie zostać zrozumiana, ale podam jakiś przykład. Gdy ją czymś zasmucę, to mam karę. Jakie to są zasmucenia jej? Jakieś drobne przewinienia z mojej strony, przynajmniej mi się wydaję, że drobne. Typu jest spotkanie, randka, ja z jakiegoś powodu mam gorszy dzień, ona niekoniecznie wie, że mam gorszy dzień z powodu jakiejś sytuacji, ale widzi że mam gorszy nastrój, jest spotkanie, a ja jestem na tym spotkaniu dla niej chłodny, na pewno nie zły, nie furczę na nią, po prostu jestem neutralny, nie ma jakiegoś mega przymilania, dla niej typu skarbie, kochanie, ciągłych uśmiechów na typ spotkaniu. Jej z tego powodu robi się przykro, nie wiem myśli że jej nie kocham.

Ale jest potem kolejne spotkanie jestem już bardzo miły, a nie neutralny, i niby powinna wiedzieć, ze jest ok, że miałem gorszy dzień, ale ona nie, po tamtym spotkaniu że byłem neutralny, ona mnie karze, robi na złość. Na przykład miała mi coś pożyczyć, to potem nie pożyczyła, ale miała mi w czymś pomóc np pójść do sklepu i pomóc  mi w wyborze odzieży, bo wcześniej byliśmy umówieni to nie pójdzie.

Jak zrobi mi na złość kara? I zobaczy, że jestem zły, że ta kara mnie wkurzyła, to potem jest milutka do rany przyłóż. I takie sytuacje są regularne. Jak czymś ją zasmucę, to wymierza mi karę, czyli robi jakąś złośliwość, która mnie wkurzy, i odpuści dopiero jak się porządnie wkurzę, to potem jest miła fajna i nieba mi przychyla.

Nigdy nie byłem w takiej sytuacji, nie wiem, złośliwa, chora, czy może, tak już jest w związkach, i takie kary, wychowanie to są normalne sytuacje w związkach, na zasadzie należało mi się?


P S

Potem jeszcze coś dopiszę, ale to tez związane z nią, ale chciałbym na początku przepracować z wami tą sprawę a potem drugą, która wydaje mi się bardziej już na miejscu.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez nestor1 (2018-10-11 11:07:43)

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Będzie wdzięczny za inteligentne wypowiedzi.

3

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Ile macie lat? Jakieś dziecinne podejście ma ta dziewczyna.

4

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
Rising_Sun napisał/a:

Ile macie lat? Jakieś dziecinne podejście ma ta dziewczyna.


Mamy po dwadzieścia kilka lat.

5

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Chyba za trudny temat jak na forum.

6

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
nestor1 napisał/a:

Chyba za trudny temat jak na forum.

Za trudny?
Twoja dziewczyna stosuje na Tobie klasyczne psychologiczne gierki i jedyne co powinieneś zrobić to grzecznie jej podziękować, poprosić, żeby nie marnowała Ci więcej czasu i iść w swoją stronę.

7

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
Lady Loka napisał/a:
nestor1 napisał/a:

Chyba za trudny temat jak na forum.

Za trudny?
Twoja dziewczyna stosuje na Tobie klasyczne psychologiczne gierki i jedyne co powinieneś zrobić to grzecznie jej podziękować, poprosić, żeby nie marnowała Ci więcej czasu i iść w swoją stronę.

Jednak jak Ty czy ktoś inny zechciałby to chciałbym o tym porozmawiać. Zakochałem się w niej, i jeśli faktycznie to nie materiał na poważny związek, to trzeba będzie się rozstać, ale chciałbym poznać opinie osób doświadczonych, czym to grozi, z czego wynika, czy to złośliwa osobowośc, czy zaburzenie psychiczne, dlaczego ona lub tacy ludzie jak ona tak robią, czy może się zmienić? Tak ogólnie z psychologicznego punktu widzenia chciałbym uzyskać sugestie.

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Przecież my nie znamy Twojej dziewczyny, skąd mamy wiedzieć, z czego to u niej wynika i dlaczego to robi?
Robi to po to, żeby Cię zmanipulować, a dlaczego - to musisz zapytać jej.

9

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
nestor1 napisał/a:

Tak podczytuję to forum, i widzę, że jest tu sporo inteligentnych osób, i chciałbym opisać moją relację z dziewczyną aby ktoś spojrzał na to z boku.

Do meritum:

Spotykam się z dziewczyną, chyba jesteśmy razem, bo nie padło jeszcze pytanie czy będziesz moją dziewczyną/chłopakiem, z żadnej ze stron, nie pytam, bo podobno to dziecinne, takie pytanie. Nie ważne, to nie jest problemem. Nie sypia ze sobą jeszcze, są przytulania są pocałunki w usta, więc chyba jednak jesteśmy parą, ale to też nie najważniejsze.

Teraz o problemie. Proszę nie traktować tego jako żart, ale ona mnie karze. Nie ma co opisywać chyba sytuacji, dokładnie bo może opacznie zostać zrozumiana, ale podam jakiś przykład. Gdy ją czymś zasmucę, to mam karę. Jakie to są zasmucenia jej? Jakieś drobne przewinienia z mojej strony, przynajmniej mi się wydaję, że drobne. Typu jest spotkanie, randka, ja z jakiegoś powodu mam gorszy dzień, ona niekoniecznie wie, że mam gorszy dzień z powodu jakiejś sytuacji, ale widzi że mam gorszy nastrój, jest spotkanie, a ja jestem na tym spotkaniu dla niej chłodny, na pewno nie zły, nie furczę na nią, po prostu jestem neutralny, nie ma jakiegoś mega przymilania, dla niej typu skarbie, kochanie, ciągłych uśmiechów na typ spotkaniu. Jej z tego powodu robi się przykro, nie wiem myśli że jej nie kocham.

Ale jest potem kolejne spotkanie jestem już bardzo miły, a nie neutralny, i niby powinna wiedzieć, ze jest ok, że miałem gorszy dzień, ale ona nie, po tamtym spotkaniu że byłem neutralny, ona mnie karze, robi na złość. Na przykład miała mi coś pożyczyć, to potem nie pożyczyła, ale miała mi w czymś pomóc np pójść do sklepu i pomóc  mi w wyborze odzieży, bo wcześniej byliśmy umówieni to nie pójdzie.

Jak zrobi mi na złość kara? I zobaczy, że jestem zły, że ta kara mnie wkurzyła, to potem jest milutka do rany przyłóż. I takie sytuacje są regularne. Jak czymś ją zasmucę, to wymierza mi karę, czyli robi jakąś złośliwość, która mnie wkurzy, i odpuści dopiero jak się porządnie wkurzę, to potem jest miła fajna i nieba mi przychyla.

Nigdy nie byłem w takiej sytuacji, nie wiem, złośliwa, chora, czy może, tak już jest w związkach, i takie kary, wychowanie to są normalne sytuacje w związkach, na zasadzie należało mi się?


P S

Potem jeszcze coś dopiszę, ale to tez związane z nią, ale chciałbym na początku przepracować z wami tą sprawę a potem drugą, która wydaje mi się bardziej już na miejscu.

hmmm.... a ja mam coś "wrażenie", że u Ciebie dość kiepsko z komunikacją. i te dywagacje "ona nie wie.... ale ona widzi" a skąd, że Cię tak za przeproszeniem zapytam wiesz???? powiedziała Ci czy sam wydedukowałeś? na podstawie czego ta dedukcja? Bo Ty wiesz i "wydaje Ci się logiczne, że skoro Ty wiesz to Ona to widzi i tak interpretuje? wydaje mi się to trochę niedojrzałe takie podejście. czy nie dojrzalej byłoby zwyczajnie powiedzieć "kochanie mam dziś gorszy dzień bo...... i dziś trochę się źle czuję, przepraszam Cię, że nie będę zbyt wylewny ale muszę odreagować etc." nie dość, że dojrzalsza postawa to jeszcze postawa pełna szacunku do dziewczyny, zawierająca zarówno własne prawdo do gorszego samopoczucia jak i wyrażająca troskę o samopoczucie dziewczyny. no jej zachowanie też do dojrzałych nie należy bo i ona mogłaby zamiast robić Ci złośliwości po prostu zapytać Cię wprost "kochanie widzę, że coś Cię gnębi jesteś jakiś taki nie swój czy mogę Ci jakoś pomóc? nie czuję się dobrze gdy jesteś taki zdystansowany bo nie wiem czy z mojego powodu jesteś taki markotny czy może jest inna przyczyna a wiedząc o co chodzi może będę mogła Ci pomóc ewentualnie wytłumaczyć się jeśli to ja jestem przyczyną Twojego stanu". i od razu napiszę, że Ona wie bo widzi włóż między bajki i puść z dymem. to pobożne życzenie nie mające absolutnie nic wspólnego z rzeczywistością. chcesz aby wiedziała to jej to POWIEDZ PROSTYM, PRZEJRZYSTYM I KONKRETNYM JĘZYKIEM

10

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Może jest dominująca?

11

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
nestor1 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
nestor1 napisał/a:

Chyba za trudny temat jak na forum.

Za trudny?
Twoja dziewczyna stosuje na Tobie klasyczne psychologiczne gierki i jedyne co powinieneś zrobić to grzecznie jej podziękować, poprosić, żeby nie marnowała Ci więcej czasu i iść w swoją stronę.

Jednak jak Ty czy ktoś inny zechciałby to chciałbym o tym porozmawiać. Zakochałem się w niej, i jeśli faktycznie to nie materiał na poważny związek, to trzeba będzie się rozstać, ale chciałbym poznać opinie osób doświadczonych, czym to grozi, z czego wynika, czy to złośliwa osobowośc, czy zaburzenie psychiczne, dlaczego ona lub tacy ludzie jak ona tak robią, czy może się zmienić? Tak ogólnie z psychologicznego punktu widzenia chciałbym uzyskać sugestie.

Nikt Ci nie powie, skąd u Twojej dziewczyny coś takiego. Może Cię sprawdza, a może ma problemy psychiczne.
Do czego to doprowadzi? Będziesz całkowicie zdominowany uzależniony od humorków swojej pani. Jak będzie dobrze, to będzie seks. Jak widelec postawisz na stole 10cm dalej niż ona chce, to bedzie awantura. Będziesz musiał swoje życie dostosować do jej życzeń.

Ona się nie zmieni. No chyba, że pięćdziesiąty facet ją rzuci i zobaczy, że chyba jest problem i przeleczy to u psychologa. Ewentualnie dorośnie i dojrzeje, ale to tak z 10 lat jeszcze bym jej na to dała.

12

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
karolcia_38 napisał/a:
nestor1 napisał/a:

Tak podczytuję to forum, i widzę, że jest tu sporo inteligentnych osób, i chciałbym opisać moją relację z dziewczyną aby ktoś spojrzał na to z boku.

Do meritum:

Spotykam się z dziewczyną, chyba jesteśmy razem, bo nie padło jeszcze pytanie czy będziesz moją dziewczyną/chłopakiem, z żadnej ze stron, nie pytam, bo podobno to dziecinne, takie pytanie. Nie ważne, to nie jest problemem. Nie sypia ze sobą jeszcze, są przytulania są pocałunki w usta, więc chyba jednak jesteśmy parą, ale to też nie najważniejsze.

Teraz o problemie. Proszę nie traktować tego jako żart, ale ona mnie karze. Nie ma co opisywać chyba sytuacji, dokładnie bo może opacznie zostać zrozumiana, ale podam jakiś przykład. Gdy ją czymś zasmucę, to mam karę. Jakie to są zasmucenia jej? Jakieś drobne przewinienia z mojej strony, przynajmniej mi się wydaję, że drobne. Typu jest spotkanie, randka, ja z jakiegoś powodu mam gorszy dzień, ona niekoniecznie wie, że mam gorszy dzień z powodu jakiejś sytuacji, ale widzi że mam gorszy nastrój, jest spotkanie, a ja jestem na tym spotkaniu dla niej chłodny, na pewno nie zły, nie furczę na nią, po prostu jestem neutralny, nie ma jakiegoś mega przymilania, dla niej typu skarbie, kochanie, ciągłych uśmiechów na typ spotkaniu. Jej z tego powodu robi się przykro, nie wiem myśli że jej nie kocham.

Ale jest potem kolejne spotkanie jestem już bardzo miły, a nie neutralny, i niby powinna wiedzieć, ze jest ok, że miałem gorszy dzień, ale ona nie, po tamtym spotkaniu że byłem neutralny, ona mnie karze, robi na złość. Na przykład miała mi coś pożyczyć, to potem nie pożyczyła, ale miała mi w czymś pomóc np pójść do sklepu i pomóc  mi w wyborze odzieży, bo wcześniej byliśmy umówieni to nie pójdzie.

Jak zrobi mi na złość kara? I zobaczy, że jestem zły, że ta kara mnie wkurzyła, to potem jest milutka do rany przyłóż. I takie sytuacje są regularne. Jak czymś ją zasmucę, to wymierza mi karę, czyli robi jakąś złośliwość, która mnie wkurzy, i odpuści dopiero jak się porządnie wkurzę, to potem jest miła fajna i nieba mi przychyla.

Nigdy nie byłem w takiej sytuacji, nie wiem, złośliwa, chora, czy może, tak już jest w związkach, i takie kary, wychowanie to są normalne sytuacje w związkach, na zasadzie należało mi się?


P S

Potem jeszcze coś dopiszę, ale to tez związane z nią, ale chciałbym na początku przepracować z wami tą sprawę a potem drugą, która wydaje mi się bardziej już na miejscu.

hmmm.... a ja mam coś "wrażenie", że u Ciebie dość kiepsko z komunikacją. i te dywagacje "ona nie wie.... ale ona widzi" a skąd, że Cię tak za przeproszeniem zapytam wiesz???? powiedziała Ci czy sam wydedukowałeś? na podstawie czego ta dedukcja? Bo Ty wiesz i "wydaje Ci się logiczne, że skoro Ty wiesz to Ona to widzi i tak interpretuje? wydaje mi się to trochę niedojrzałe takie podejście. czy nie dojrzalej byłoby zwyczajnie powiedzieć "kochanie mam dziś gorszy dzień bo...... i dziś trochę się źle czuję, przepraszam Cię, że nie będę zbyt wylewny ale muszę odreagować etc." nie dość, że dojrzalsza postawa to jeszcze postawa pełna szacunku do dziewczyny, zawierająca zarówno własne prawdo do gorszego samopoczucia jak i wyrażająca troskę o samopoczucie dziewczyny. no jej zachowanie też do dojrzałych nie należy bo i ona mogłaby zamiast robić Ci złośliwości po prostu zapytać Cię wprost "kochanie widzę, że coś Cię gnębi jesteś jakiś taki nie swój czy mogę Ci jakoś pomóc? nie czuję się dobrze gdy jesteś taki zdystansowany bo nie wiem czy z mojego powodu jesteś taki markotny czy może jest inna przyczyna a wiedząc o co chodzi może będę mogła Ci pomóc ewentualnie wytłumaczyć się jeśli to ja jestem przyczyną Twojego stanu". i od razu napiszę, że Ona wie bo widzi włóż między bajki i puść z dymem. to pobożne życzenie nie mające absolutnie nic wspólnego z rzeczywistością. chcesz aby wiedziała to jej to POWIEDZ PROSTYM, PRZEJRZYSTYM I KONKRETNYM JĘZYKIEM

Nawet jeśli wyraźnie byłoby moje przewinienie, to chyba nie daje jej prawa do takiego zachowania? Stosowania kary wobec mnie czy złośliwości? Wydaje mi się, że rozsądne osoby tak nie postępują.

13

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
Lady Loka napisał/a:
nestor1 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Za trudny?
Twoja dziewczyna stosuje na Tobie klasyczne psychologiczne gierki i jedyne co powinieneś zrobić to grzecznie jej podziękować, poprosić, żeby nie marnowała Ci więcej czasu i iść w swoją stronę.

Jednak jak Ty czy ktoś inny zechciałby to chciałbym o tym porozmawiać. Zakochałem się w niej, i jeśli faktycznie to nie materiał na poważny związek, to trzeba będzie się rozstać, ale chciałbym poznać opinie osób doświadczonych, czym to grozi, z czego wynika, czy to złośliwa osobowośc, czy zaburzenie psychiczne, dlaczego ona lub tacy ludzie jak ona tak robią, czy może się zmienić? Tak ogólnie z psychologicznego punktu widzenia chciałbym uzyskać sugestie.

Nikt Ci nie powie, skąd u Twojej dziewczyny coś takiego. Może Cię sprawdza, a może ma problemy psychiczne.
Do czego to doprowadzi? Będziesz całkowicie zdominowany uzależniony od humorków swojej pani. Jak będzie dobrze, to będzie seks. Jak widelec postawisz na stole 10cm dalej niż ona chce, to bedzie awantura. Będziesz musiał swoje życie dostosować do jej życzeń.

Ona się nie zmieni. No chyba, że pięćdziesiąty facet ją rzuci i zobaczy, że chyba jest problem i przeleczy to u psychologa. Ewentualnie dorośnie i dojrzeje, ale to tak z 10 lat jeszcze bym jej na to dała.

Piszesz logicznie, więc jeszcze podpytam jak można, co masz na myśli że moze mnie sprawdzać? Co poprzez takie sprawdzanie chce zyskać? Pytam teraz ogólnie o osoby które stosują złośliwości, kary wobec partnerów którzy nie zrobili po myśli drugiej osoby.

A jeśli to nei sprawdzanie mnie, to raczej nie jest nie winna cecha osobowości tylko zaburzenie psychiczne?

14

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

czy kiedykolwiek o tym rozmawialiscie?

15

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
nestor1 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
nestor1 napisał/a:

Jednak jak Ty czy ktoś inny zechciałby to chciałbym o tym porozmawiać. Zakochałem się w niej, i jeśli faktycznie to nie materiał na poważny związek, to trzeba będzie się rozstać, ale chciałbym poznać opinie osób doświadczonych, czym to grozi, z czego wynika, czy to złośliwa osobowośc, czy zaburzenie psychiczne, dlaczego ona lub tacy ludzie jak ona tak robią, czy może się zmienić? Tak ogólnie z psychologicznego punktu widzenia chciałbym uzyskać sugestie.

Nikt Ci nie powie, skąd u Twojej dziewczyny coś takiego. Może Cię sprawdza, a może ma problemy psychiczne.
Do czego to doprowadzi? Będziesz całkowicie zdominowany uzależniony od humorków swojej pani. Jak będzie dobrze, to będzie seks. Jak widelec postawisz na stole 10cm dalej niż ona chce, to bedzie awantura. Będziesz musiał swoje życie dostosować do jej życzeń.

Ona się nie zmieni. No chyba, że pięćdziesiąty facet ją rzuci i zobaczy, że chyba jest problem i przeleczy to u psychologa. Ewentualnie dorośnie i dojrzeje, ale to tak z 10 lat jeszcze bym jej na to dała.

Piszesz logicznie, więc jeszcze podpytam jak można, co masz na myśli że moze mnie sprawdzać? Co poprzez takie sprawdzanie chce zyskać? Pytam teraz ogólnie o osoby które stosują złośliwości, kary wobec partnerów którzy nie zrobili po myśli drugiej osoby.

A jeśli to nei sprawdzanie mnie, to raczej nie jest nie winna cecha osobowości tylko zaburzenie psychiczne?

Sprawdza granice Twojej tolerancji. Kiedy jej powiesz, że ma nie urządzać fochów i zachowywać się normalnie.
Ty nic nie mówisz tylko się podporządkowujesz, więc będzie jeszcze gorzej.

16

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Dziewczyna już wie, że z Ciebie tzw, ciepłe kluchy. Robi jakieś dziwne testy. Nie wiem po co. Powinna Cię kopnąć w tyłek, bo nie ma dla Ciebie szacunku. Ale na razie radość jej daje, to co robi.

17

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
Lady Loka napisał/a:
nestor1 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nikt Ci nie powie, skąd u Twojej dziewczyny coś takiego. Może Cię sprawdza, a może ma problemy psychiczne.
Do czego to doprowadzi? Będziesz całkowicie zdominowany uzależniony od humorków swojej pani. Jak będzie dobrze, to będzie seks. Jak widelec postawisz na stole 10cm dalej niż ona chce, to bedzie awantura. Będziesz musiał swoje życie dostosować do jej życzeń.

Ona się nie zmieni. No chyba, że pięćdziesiąty facet ją rzuci i zobaczy, że chyba jest problem i przeleczy to u psychologa. Ewentualnie dorośnie i dojrzeje, ale to tak z 10 lat jeszcze bym jej na to dała.

Piszesz logicznie, więc jeszcze podpytam jak można, co masz na myśli że moze mnie sprawdzać? Co poprzez takie sprawdzanie chce zyskać? Pytam teraz ogólnie o osoby które stosują złośliwości, kary wobec partnerów którzy nie zrobili po myśli drugiej osoby.

A jeśli to nei sprawdzanie mnie, to raczej nie jest nie winna cecha osobowości tylko zaburzenie psychiczne?

Sprawdza granice Twojej tolerancji. Kiedy jej powiesz, że ma nie urządzać fochów i zachowywać się normalnie.
Ty nic nie mówisz tylko się podporządkowujesz, więc będzie jeszcze gorzej.

Nie podporządkowuje się, pytam co to ma znaczyć, że stosuje mi karę, ona nic nie odpowiada, ale po karze dla mnie jest słodka jak mód, ja mam jej dość po tej złośliwości którą mi zrobiła, i jesteśmy pokłóceni, w sumie olewam ją nie spotykam się, co najmniej kilka dni, ale lata za mną jest słodka, w końcu zapominam, spotykam sie znów jest cudownie, aż do następnej jej takiej akcji.

18

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
nestor1 napisał/a:
karolcia_38 napisał/a:
nestor1 napisał/a:

Tak podczytuję to forum, i widzę, że jest tu sporo inteligentnych osób, i chciałbym opisać moją relację z dziewczyną aby ktoś spojrzał na to z boku.

Do meritum:

Spotykam się z dziewczyną, chyba jesteśmy razem, bo nie padło jeszcze pytanie czy będziesz moją dziewczyną/chłopakiem, z żadnej ze stron, nie pytam, bo podobno to dziecinne, takie pytanie. Nie ważne, to nie jest problemem. Nie sypia ze sobą jeszcze, są przytulania są pocałunki w usta, więc chyba jednak jesteśmy parą, ale to też nie najważniejsze.

Teraz o problemie. Proszę nie traktować tego jako żart, ale ona mnie karze. Nie ma co opisywać chyba sytuacji, dokładnie bo może opacznie zostać zrozumiana, ale podam jakiś przykład. Gdy ją czymś zasmucę, to mam karę. Jakie to są zasmucenia jej? Jakieś drobne przewinienia z mojej strony, przynajmniej mi się wydaję, że drobne. Typu jest spotkanie, randka, ja z jakiegoś powodu mam gorszy dzień, ona niekoniecznie wie, że mam gorszy dzień z powodu jakiejś sytuacji, ale widzi że mam gorszy nastrój, jest spotkanie, a ja jestem na tym spotkaniu dla niej chłodny, na pewno nie zły, nie furczę na nią, po prostu jestem neutralny, nie ma jakiegoś mega przymilania, dla niej typu skarbie, kochanie, ciągłych uśmiechów na typ spotkaniu. Jej z tego powodu robi się przykro, nie wiem myśli że jej nie kocham.

Ale jest potem kolejne spotkanie jestem już bardzo miły, a nie neutralny, i niby powinna wiedzieć, ze jest ok, że miałem gorszy dzień, ale ona nie, po tamtym spotkaniu że byłem neutralny, ona mnie karze, robi na złość. Na przykład miała mi coś pożyczyć, to potem nie pożyczyła, ale miała mi w czymś pomóc np pójść do sklepu i pomóc  mi w wyborze odzieży, bo wcześniej byliśmy umówieni to nie pójdzie.

Jak zrobi mi na złość kara? I zobaczy, że jestem zły, że ta kara mnie wkurzyła, to potem jest milutka do rany przyłóż. I takie sytuacje są regularne. Jak czymś ją zasmucę, to wymierza mi karę, czyli robi jakąś złośliwość, która mnie wkurzy, i odpuści dopiero jak się porządnie wkurzę, to potem jest miła fajna i nieba mi przychyla.

Nigdy nie byłem w takiej sytuacji, nie wiem, złośliwa, chora, czy może, tak już jest w związkach, i takie kary, wychowanie to są normalne sytuacje w związkach, na zasadzie należało mi się?


P S

Potem jeszcze coś dopiszę, ale to tez związane z nią, ale chciałbym na początku przepracować z wami tą sprawę a potem drugą, która wydaje mi się bardziej już na miejscu.

hmmm.... a ja mam coś "wrażenie", że u Ciebie dość kiepsko z komunikacją. i te dywagacje "ona nie wie.... ale ona widzi" a skąd, że Cię tak za przeproszeniem zapytam wiesz???? powiedziała Ci czy sam wydedukowałeś? na podstawie czego ta dedukcja? Bo Ty wiesz i "wydaje Ci się logiczne, że skoro Ty wiesz to Ona to widzi i tak interpretuje? wydaje mi się to trochę niedojrzałe takie podejście. czy nie dojrzalej byłoby zwyczajnie powiedzieć "kochanie mam dziś gorszy dzień bo...... i dziś trochę się źle czuję, przepraszam Cię, że nie będę zbyt wylewny ale muszę odreagować etc." nie dość, że dojrzalsza postawa to jeszcze postawa pełna szacunku do dziewczyny, zawierająca zarówno własne prawdo do gorszego samopoczucia jak i wyrażająca troskę o samopoczucie dziewczyny. no jej zachowanie też do dojrzałych nie należy bo i ona mogłaby zamiast robić Ci złośliwości po prostu zapytać Cię wprost "kochanie widzę, że coś Cię gnębi jesteś jakiś taki nie swój czy mogę Ci jakoś pomóc? nie czuję się dobrze gdy jesteś taki zdystansowany bo nie wiem czy z mojego powodu jesteś taki markotny czy może jest inna przyczyna a wiedząc o co chodzi może będę mogła Ci pomóc ewentualnie wytłumaczyć się jeśli to ja jestem przyczyną Twojego stanu". i od razu napiszę, że Ona wie bo widzi włóż między bajki i puść z dymem. to pobożne życzenie nie mające absolutnie nic wspólnego z rzeczywistością. chcesz aby wiedziała to jej to POWIEDZ PROSTYM, PRZEJRZYSTYM I KONKRETNYM JĘZYKIEM

Nawet jeśli wyraźnie byłoby moje przewinienie, to chyba nie daje jej prawa do takiego zachowania? Stosowania kary wobec mnie czy złośliwości? Wydaje mi się, że rozsądne osoby tak nie postępują.

ooo i tu się mylisz sromotnie. Ona ma prawo do zachowania takiego jakiego chce. Może stosować Ci kary, może być mistrzynią kreatywnej złośliwości, może obrażać się na Ciebie bez przyczyny lub z przyczyną, może strzelać fochy nawet co godzinę.  Tak jak Ty masz prawo do nie akceptowania tego.

19

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Może Dziewczyna też ma dość Twoich fochów, przekładania Twoich humorków na nią, "wyżywania się" na niej za swoje niepowodzenia...

20

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
Ally napisał/a:

Może Dziewczyna też ma dość Twoich fochów, przekładania Twoich humorków na nią, "wyżywania się" na niej za swoje niepowodzenia...

Cos mi sie wydaje ze moze o to chodzic.
Moj maz mial podobnie. Jakies fochy, humorki gorzej niz u baby. Na dodatek zapytany co Ci? zawsze mowil ze nic. Tez mu sie wydawalo ze nie byl niemily, conajwyzej bardziej zdystansowany ale odpowiadanie polslowkami, tak. nie wiem, nie, jak chcesz, nadundana mina i wzruszanie ramionami serio moze wkur.. c gdy "podobno" nic sie nie dzieje. Sama jako kobieta nie mam takich zjazdow wiec srednio toleruje je u faceta. Gdy mi fundowal takie "nastroje" to sila rzeczy tez potem slodka nie bylam bo jego nastroj mi sie udzielal.Dogadalismy sie wkoncu tak ze jak ma problem i gorszy humor to mnie uprzedza o tym. Jesli rozmowa i porady maja szanse go poprawic to gadamy a jak ma focha ot tak bo wstal lewa noga to ja sie zajmuje swoimi sprawami i nie latam wkolo niego a gdy mu przejdzie to sie sam zglosi.
Dlatego Autorze naucz sie rozmawiac ze swoja dziewczyna i uprzedzaj ze masz zly nastroj bo... Ona naprawde nie ma obowiazku sie domyslac czy zgadywac o co moze chodzic i jeszcze potem byc milutka.
Jedyne slabe co robi ta dziewczyna to ze w ramach odwetu wykonuje jakies krzywdzace gesty. Bo o ile jestem w stanie zrozumiec ze tez moze potem nie byc zbyt mila o tyle nie wyobrazam sobie po zlosci nie zrobic obiecanej rzeczy, nie udzielic pomocy itp. My nawet po najwiekszych klotniach nie robimy sobie na zlosc.

21 Ostatnio edytowany przez nestor1 (2018-10-12 13:57:32)

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
feniks35 napisał/a:
Ally napisał/a:

Może Dziewczyna też ma dość Twoich fochów, przekładania Twoich humorków na nią, "wyżywania się" na niej za swoje niepowodzenia...

Cos mi sie wydaje ze moze o to chodzic.
Moj maz mial podobnie. Jakies fochy, humorki gorzej niz u baby. Na dodatek zapytany co Ci? zawsze mowil ze nic. Tez mu sie wydawalo ze nie byl niemily, conajwyzej bardziej zdystansowany ale odpowiadanie polslowkami, tak. nie wiem, nie, jak chcesz, nadundana mina i wzruszanie ramionami serio moze wkur.. c gdy "podobno" nic sie nie dzieje. Sama jako kobieta nie mam takich zjazdow wiec srednio toleruje je u faceta. Gdy mi fundowal takie "nastroje" to sila rzeczy tez potem slodka nie bylam bo jego nastroj mi sie udzielal.Dogadalismy sie wkoncu tak ze jak ma problem i gorszy humor to mnie uprzedza o tym. Jesli rozmowa i porady maja szanse go poprawic to gadamy a jak ma focha ot tak bo wstal lewa noga to ja sie zajmuje swoimi sprawami i nie latam wkolo niego a gdy mu przejdzie to sie sam zglosi.
Dlatego Autorze naucz sie rozmawiac ze swoja dziewczyna i uprzedzaj ze masz zly nastroj bo... Ona naprawde nie ma obowiazku sie domyslac czy zgadywac o co moze chodzic i jeszcze potem byc milutka.
Jedyne slabe co robi ta dziewczyna to ze w ramach odwetu wykonuje jakies krzywdzace gesty. Bo o ile jestem w stanie zrozumiec ze tez moze potem nie byc zbyt mila o tyle nie wyobrazam sobie po zlosci nie zrobic obiecanej rzeczy, nie udzielic pomocy itp. My nawet po najwiekszych klotniach nie robimy sobie na zlosc.

Cytuję Cię:"Jedyne slabe co robi ta dziewczyna to ze w ramach odwetu wykonuje jakies krzywdzace gesty"

I właśnie w tym problem, ona tez ma swoje gorsze dni, nie zawsze ma nastrój i jest czasem chłodna, zwłaszcza w te swoje intymne dni, w ogóle jest zimna dla mnie, nie jest złośliwa ale chłodna, ale ja to rozumiem, może ją wtedy coś boli...Ogólnie ja ma nawet z innego powodu gorszy dzień, i wieje chłodem to ja to rozumiem, i ignoruje, przeczekam i jest potem cudowna, ale nigdy nie przyszło mi do głowy aby ja za to jakoś karać.

jej niestety tak, przychodzi do głowy i robi. Jak ją urażę, a o to nietrudno swoim gorszym humorem aczkolwiek bez złośliwości, ona odbiera to chyba, że nie wiem, albo robię to jej na złość, albo najbardziej prawdopodobne, że jej już nie kocham, czy moje uczucia są słabsze, dostaje histerii, w postaci że traci nastrój, a potem mam karę. Zaplanowaną i złośliwą tak abym poczuł. Nie wiem, czy to jej charakter taki, czy zaburzenie psychiczne, czy syndrom księżniczki, że jak śmiem nie adorowac jej na każdym spotkaniu. Nie wiem o co tu chodzi.

22 Ostatnio edytowany przez Ally (2018-10-12 18:16:24)

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
nestor1 napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Ally napisał/a:

Może Dziewczyna też ma dość Twoich fochów, przekładania Twoich humorków na nią, "wyżywania się" na niej za swoje niepowodzenia...

Cos mi sie wydaje ze moze o to chodzic.
Moj maz mial podobnie. Jakies fochy, humorki gorzej niz u baby. Na dodatek zapytany co Ci? zawsze mowil ze nic. Tez mu sie wydawalo ze nie byl niemily, conajwyzej bardziej zdystansowany ale odpowiadanie polslowkami, tak. nie wiem, nie, jak chcesz, nadundana mina i wzruszanie ramionami serio moze wkur.. c gdy "podobno" nic sie nie dzieje. Sama jako kobieta nie mam takich zjazdow wiec srednio toleruje je u faceta. Gdy mi fundowal takie "nastroje" to sila rzeczy tez potem slodka nie bylam bo jego nastroj mi sie udzielal.Dogadalismy sie wkoncu tak ze jak ma problem i gorszy humor to mnie uprzedza o tym. Jesli rozmowa i porady maja szanse go poprawic to gadamy a jak ma focha ot tak bo wstal lewa noga to ja sie zajmuje swoimi sprawami i nie latam wkolo niego a gdy mu przejdzie to sie sam zglosi.
Dlatego Autorze naucz sie rozmawiac ze swoja dziewczyna i uprzedzaj ze masz zly nastroj bo... Ona naprawde nie ma obowiazku sie domyslac czy zgadywac o co moze chodzic i jeszcze potem byc milutka.
Jedyne slabe co robi ta dziewczyna to ze w ramach odwetu wykonuje jakies krzywdzace gesty. Bo o ile jestem w stanie zrozumiec ze tez moze potem nie byc zbyt mila o tyle nie wyobrazam sobie po zlosci nie zrobic obiecanej rzeczy, nie udzielic pomocy itp. My nawet po najwiekszych klotniach nie robimy sobie na zlosc.

Cytuję Cię:"Jedyne slabe co robi ta dziewczyna to ze w ramach odwetu wykonuje jakies krzywdzace gesty"

I właśnie w tym problem, ona tez ma swoje gorsze dni, nie zawsze ma nastrój i jest czasem chłodna, zwłaszcza w te swoje intymne dni, w ogóle jest zimna dla mnie, nie jest złośliwa ale chłodna, ale ja to rozumiem, może ją wtedy coś boli...Ogólnie ja ma nawet z innego powodu gorszy dzień, i wieje chłodem to ja to rozumiem, i ignoruje, przeczekam i jest potem cudowna, ale nigdy nie przyszło mi do głowy aby ja za to jakoś karać.

jej niestety tak, przychodzi do głowy i robi. Jak ją urażę, a o to nietrudno swoim gorszym humorem aczkolwiek bez złośliwości, ona odbiera to chyba, że nie wiem, albo robię to jej na złość, albo najbardziej prawdopodobne, że jej już nie kocham, czy moje uczucia są słabsze, dostaje histerii, w postaci że traci nastrój, a potem mam karę. Zaplanowaną i złośliwą tak abym poczuł. Nie wiem, czy to jej charakter taki, czy zaburzenie psychiczne, czy syndrom księżniczki, że jak śmiem nie adorowac jej na każdym spotkaniu. Nie wiem o co tu chodzi.

A może Ty masz jakieś problemy psychiczne, bo jak można bez wyraźnego powodu sprawiać, aby Twój kiepski nastrój odbijał się na relacjach z drugą osobą.
P.S. Histeria to nie strata humoru. Idąc tym tropem byłbyś totalnym histerykiem.

I nie dziw się, że jest niemiła, skoro Jej zły nastrój Ty akurat ignorujesz.

23

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Oboje karzecie się nawzajem. Ty ją karzesz, gdy masz zły humor. Ona cię potem. Dlaczego to, że się źle czujesz sprawia, że nagle jesteś zimny? Chyba właśnie jak się gorzej czujemy, to bardziej potrzebujemy przytulenia drugiej osoby itp.?

Pracuj nad swoimi humorkami, bo mnie by wykończyło to, że mój chłopak nagle jest oschły, dlatego że miał gorszy dzień w pracy. Mam nadzieję, że pomogliśmy ci zobaczyć, że to ty ją źle traktujesz i spróbujesz to zmienić.

24 Ostatnio edytowany przez anime_boy (2018-10-14 12:28:12)

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Hahaha xd

- ona mnie karze
- Gdy ją czymś zasmucę, to mam karę
- ona mnie karze, robi na złość
- miała mi coś pożyczyć, to potem nie pożyczyła
- wcześniej byliśmy umówieni to nie pójdzie
- zobaczy, że jestem zły, że ta kara mnie wkurzyła
- wymierza mi karę, czyli robi jakąś złośliwość, która mnie wkurzy, i odpuści dopiero jak się porządnie wkurzę, to potem jest miła

ale urocze dzieci <3 jak 4-letni brat z siostrą <3

25

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
anime_boy napisał/a:

Hahaha xd

- ona mnie karze
- Gdy ją czymś zasmucę, to mam karę
- ona mnie karze, robi na złość
- miała mi coś pożyczyć, to potem nie pożyczyła
- wcześniej byliśmy umówieni to nie pójdzie
- zobaczy, że jestem zły, że ta kara mnie wkurzyła
- wymierza mi karę, czyli robi jakąś złośliwość, która mnie wkurzy, i odpuści dopiero jak się porządnie wkurzę, to potem jest miła

ale urocze dzieci <3 jak 4-letni brat z siostrą <3

Ty za to jestes mega dojrzaly. W kazdym poscie zdanie zaczete od "haha" i cieszenie sie jak glupi do sera, infantylne wstawki i emotki.. Ja rozumiem ze ktos jest wyluzowany i wesoly ale nie musi sie to od razu ocierac o durnowata  infantylnosc.

26

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
GabrielaKlym napisał/a:

Oboje karzecie się nawzajem. Ty ją karzesz, gdy masz zły humor. Ona cię potem. Dlaczego to, że się źle czujesz sprawia, że nagle jesteś zimny? Chyba właśnie jak się gorzej czujemy, to bardziej potrzebujemy przytulenia drugiej osoby itp.?

Pracuj nad swoimi humorkami, bo mnie by wykończyło to, że mój chłopak nagle jest oschły, dlatego że miał gorszy dzień w pracy. Mam nadzieję, że pomogliśmy ci zobaczyć, że to ty ją źle traktujesz i spróbujesz to zmienić.

Tak samo uważam!!! Według Ciebie to jest w porządku zachowaniu dorosłego faceta?? Gorszy dzień, więc "nie uśmiecham się, jestem poważny, nie chcę rozmawiać", to po co się w takim razie spotkać dziewczyną w takim dniu??? Żeby komuś nastrój zniszczyć?? A potem mieć dodatkowo pretensje że "kiedy już mam lepszy dzień to ona mi na złość robi i CHYBA JEST PSYCHICZNA"... A Ty jesteś naprawdę okazem zdrowia!!!! Według mnie ona może dokładnie tak samo się zastanawiać, bo co to za facet, który dziś przytula, a jutro ma focha, BO W PRACY COŚ TAM... I jeszcze kobieta ma się DOMYŚLIĆ TEGO, ŻE MASZ GORSZY NASTRÓJ, BO PRZECIEŻ W PRACY POSZŁO NIE TAK... A JAK NIE WPADŁA NA TAK CZYSTO OCZYSTWISTY FAKT TO NAPRAWDĘ MUSI BYĆ FAKTYCZNIE CHORA PSYCHICZNIE... EHHH... ja się tylko zastanawiam czy to nie jest jakiś żart z Twojej strony, bo dla mnie jej zachowanie nie wydaje się dziwne.. Może uznaje metodę OKO ZA OKO.. A że nie mówi Ci o tym, pewnie uważa, ŻE SIĘ DOMYLIŁEŚ PRZECIEŻ!! zresztą sama się dziwię, że na to nie wpadłeś! Skoro potrafisz przypuszczać, że ktoś ma problemy psychiczne to tym bardziej powinieneś wiedzieć, że to odbicie piłeczki.. I szczerze???? bardzo dobrze... Bo skoro Tobie nie pasuje jej zachowanie to odpowiedź sobie sam czy Twoje jest ok.. Uważam, że ta dziewczyna NIE ROBI NA ZŁOŚĆ, NIE MA PROBLEMÓW PSYCHICZNYCH, najzwyczajniej w świecie ilustruje Ciebie samego.. LICZY, ŻE WKOŃCU TO ZOBACZYSZ... najlepiej jest MÓWIĆ.... Następnym razem kiedy będziesz miał te swoje GORSZE DNI to daj jej znać albo daj sobie spokój ze spotkaniem... Chociaż to nie jest dobre, bo ona będzie miała prawo być zignorowana... A tak w ogóle JAK PRACA MOŻE INGEROWAĆ W WASZE RELACJE I NISZCZYĆ TWÓJ ZWIĄZEK... CO TY TAM MILIONY ZARABIASZ, ŻE PRZENOSIĆ JĄ DO DOMU I ZDARZA CI SIĘ PRZEŻYWAĆ JĄ W CZASIE "WOLNYM OD PRACY"?? A tak na serio.. Zanim kogoś będziesz próbował oceniać zastanów się w pełni nad swoim zachowaniem.. Odwróć rolę, postaw się na miejscu kogoś i postaraj się poczuć to, co ktoś może czuć przez Twoje zachowanie... I i wtedy sobie odpowiedz czy aby jest do końca w porządku..

27

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
KaluNia napisał/a:
GabrielaKlym napisał/a:

Oboje karzecie się nawzajem. Ty ją karzesz, gdy masz zły humor. Ona cię potem. Dlaczego to, że się źle czujesz sprawia, że nagle jesteś zimny? Chyba właśnie jak się gorzej czujemy, to bardziej potrzebujemy przytulenia drugiej osoby itp.?

Pracuj nad swoimi humorkami, bo mnie by wykończyło to, że mój chłopak nagle jest oschły, dlatego że miał gorszy dzień w pracy. Mam nadzieję, że pomogliśmy ci zobaczyć, że to ty ją źle traktujesz i spróbujesz to zmienić.

Tak samo uważam!!! Według Ciebie to jest w porządku zachowaniu dorosłego faceta?? Gorszy dzień, więc "nie uśmiecham się, jestem poważny, nie chcę rozmawiać", to po co się w takim razie spotkać dziewczyną w takim dniu??? Żeby komuś nastrój zniszczyć?? A potem mieć dodatkowo pretensje że "kiedy już mam lepszy dzień to ona mi na złość robi i CHYBA JEST PSYCHICZNA"... A Ty jesteś naprawdę okazem zdrowia!!!! Według mnie ona może dokładnie tak samo się zastanawiać, bo co to za facet, który dziś przytula, a jutro ma focha, BO W PRACY COŚ TAM... I jeszcze kobieta ma się DOMYŚLIĆ TEGO, ŻE MASZ GORSZY NASTRÓJ, BO PRZECIEŻ W PRACY POSZŁO NIE TAK... A JAK NIE WPADŁA NA TAK CZYSTO OCZYSTWISTY FAKT TO NAPRAWDĘ MUSI BYĆ FAKTYCZNIE CHORA PSYCHICZNIE... EHHH... ja się tylko zastanawiam czy to nie jest jakiś żart z Twojej strony, bo dla mnie jej zachowanie nie wydaje się dziwne.. Może uznaje metodę OKO ZA OKO.. A że nie mówi Ci o tym, pewnie uważa, ŻE SIĘ DOMYLIŁEŚ PRZECIEŻ!! zresztą sama się dziwię, że na to nie wpadłeś! Skoro potrafisz przypuszczać, że ktoś ma problemy psychiczne to tym bardziej powinieneś wiedzieć, że to odbicie piłeczki.. I szczerze???? bardzo dobrze... Bo skoro Tobie nie pasuje jej zachowanie to odpowiedź sobie sam czy Twoje jest ok.. Uważam, że ta dziewczyna NIE ROBI NA ZŁOŚĆ, NIE MA PROBLEMÓW PSYCHICZNYCH, najzwyczajniej w świecie ilustruje Ciebie samego.. LICZY, ŻE WKOŃCU TO ZOBACZYSZ... najlepiej jest MÓWIĆ.... Następnym razem kiedy będziesz miał te swoje GORSZE DNI to daj jej znać albo daj sobie spokój ze spotkaniem... Chociaż to nie jest dobre, bo ona będzie miała prawo być zignorowana... A tak w ogóle JAK PRACA MOŻE INGEROWAĆ W WASZE RELACJE I NISZCZYĆ TWÓJ ZWIĄZEK... CO TY TAM MILIONY ZARABIASZ, ŻE PRZENOSIĆ JĄ DO DOMU I ZDARZA CI SIĘ PRZEŻYWAĆ JĄ W CZASIE "WOLNYM OD PRACY"?? A tak na serio.. Zanim kogoś będziesz próbował oceniać zastanów się w pełni nad swoim zachowaniem.. Odwróć rolę, postaw się na miejscu kogoś i postaraj się poczuć to, co ktoś może czuć przez Twoje zachowanie... I i wtedy sobie odpowiedz czy aby jest do końca w porządku..

Bardzo prawdopodobne, i dzięki w końcu, że ktoś podszedł poważnie do tematu, psychologicznie, bo o to mi chodziło.

Tylko jeszcze przypomną, czy to ma znaczenie. Czasem trudno jest zmieniać nastrój na życzenie, bo jak mam gorszy dzień, powiedzmy, napięcie w pracy jakiś problem który wynikł tego dnia, lub inny czynnik na przykład dowiaduje się, że mama jest chora czy ktoś z rodzeństwa, to raczej jest oczywiste, że tego dnia traci sie dobry humor. I jak mamy zaplanowanie wcześnie spotkanie, czy wyjście gdzieś to nie odmówię raczej spotkania, bo w sumie nic takiego się nie stało, np wkurzył mnie i to poważnie klient, nie miał racji, poszedł na skargę do szefa, szef przyznał mi rację, i niby wszystko w porządku, ale już cały dzień popsuty. I mam spotkanie odwołać z ukochaną bo tylko wkurzył mnie klient? Nie, idę, i nie tyle że jestem jakiś zły naburmuszony, czy wściekły, jestem neutralny, uśmiechnę się powiem coś miłego, ale w tym dniu nie potrafię być słodki, uśmiechac się cały czas, bo po prostu mam zły nastrój. Tak jak coś powiem że klient mnie wkurzył, ona ok, a potem ona się wkurza bo nie byłem przemiły, słodki czy nie otrzymała dużo uczuć na tym spotkaniu, i potem wścieka się, odgryza, wymyśla karę, aby mnie wkurzyć.

Tak za pewne to jest jak napisałaś OKO ZA OKO, tylko moje nie było zaplanowane, przemyślane, i ogólnie nie skierowane w nią, tylko byłem w zły nastroju, i pewnie udzieliło sie jej bo nie otrzymała tyle uczuć jak spotkanie zakochanych, a bardziej było to spotkanie jak przyjaciół, kolegi z koleżanką, czyli nie tak słodka jak spotkanie zakochanych a bardziej neutralnie.

Potem na stosuje OKO ZA OKO, przemyślanie, perfidnie i wprost celowane we mnie. Czy słusznie, ma rację? Czy może to cecha charakteru 'zołzy'?

Absolutnie się nie wypiera, i chętnie posłucham psychologicznej opinii na ten temat.

I chyba najważniejsze, pisałem już o tym ale jakoś zostało to pominięte. Ona tez czasem na spotkaniach ma zły humor, tez nie jest słodka. Też przychodzi na spotkanie jest mega neutralna, że nawet raz się nie uśmiechnie a jak już to na silę, i jest na takim spotkaniu jak koleżanka a nie jak dziewczyna która mnie kocha, ale to jest rzadko ale regularnie. Nie pytam wprost, ale sądzę że to związane z kobiecymi sprawami, okresem etc, i co ja robię? Ja rozumiem, że nie jesteśmy robotami, mamy wahania nastroju, i wiem, ze jak dziś ma ona jakiś problem, okres czy po prostu wstała lewą nogą, to jej minie, i na następnym spotkaniu będzie cudowna. Myślę moze ją coś boli może brzuch, moze podbrzusze, spytam czy wszsytko ok, ona tak, widze że nie chce ona ciągnąć tematu, i staram się zachować że wszystko jest ok,ale w tym dniu nie odczuwam od niej uczucia czy miłości, bo zachowuje się wobec mnie obojętnie,chłodno. ja rozumiem, to mija, i potem jest ok.

Ja potrafię, 'przeczekać" ja nie wymyślam jej kar, ja nie odgryzam się nie szukam OKO ZA OKO, bo ją kocham, i taka zaplanowana złośliwość z mojej strony aby uderzyć w nią i specjalnie ją wkurzyć za coś co w sumie mi nic nie zrobiła, tylko miała zły nastrój i nie okazała czułości czy zaangażowania na spotkaniu, mi się w głowie nie mieści, abym mógł coś takiego jej zrobić.

Ona w moją stronę to robi.

28

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?
GabrielaKlym napisał/a:

Oboje karzecie się nawzajem. Ty ją karzesz, gdy masz zły humor. Ona cię potem. Dlaczego to, że się źle czujesz sprawia, że nagle jesteś zimny? Chyba właśnie jak się gorzej czujemy, to bardziej potrzebujemy przytulenia drugiej osoby itp.?

Pracuj nad swoimi humorkami, bo mnie by wykończyło to, że mój chłopak nagle jest oschły, dlatego że miał gorszy dzień w pracy. Mam nadzieję, że pomogliśmy ci zobaczyć, że to ty ją źle traktujesz i spróbujesz to zmienić.


Tak przejrzałem na oczy dzięki wam, i rozumiem, że poprzez zły nastrój tego dnia przekłada się to że na spotkaniu ona może nie czuć się kochana w pełni. Zrozumiałem.
Jakbym to zmienił, wydawałoby się że już wszsytko będzie ok, a nie będzie.

Bo ona od czasu do czasu, zresztą jak ja od czasu do czasu, tez ma zły nastrój z jakiegoś powodu, czasem powie czasem że tak ogólnie "wstała lewą nogą" i potem mnie na takim spotkaniu też traktuje oschle bez uczuć, i tez na takim czy po spotkaniu nie czuje się kochany przez nią, ale wiem, bo jestem dorosły i zrównoważony, że miała gorszy dzień, że nie jest robotem, i nawet nie myślę, o tym ot moja ukochana miała gorszy dzień, i myślę z uśmiechem o kolejnym spotkaniu, i wiem że będzie cudownie, i jest. Ja jej za zły nastrój nie wymyślam kar, nie stosuje OKO ZA OKO, ona niestety tak.

Ja nie uważam się za książę, a normalnego chłopaka, a coś czuję że ona się uważa za księżniczkę, i jak mogłem na spotkaniu nie paść u jej stóp, nawet jak miałem zły dzień, jej to w głowie się chyba nie mieści, i przychodzi odwet. To mnie przeraża.

29

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

wystarczy, ze na poczatku spotkania porozmawiasz z dziewczyna i napomkniesz jej o ciezkim dniu.Bo tak ona biedna nie wie o co chodzi. To ja rani. Oczekuje tego co zwykle czulosci, kilku slow milych, a otrzymuje focha twojego...i to dlatego .Bardzo przykro piszesz o tej ksiezniczce, bardzo....Niestety, ale w pelni nie rozumiesz ludzkich emocji i reakcji.

30

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

dziękuję Ci Feniksie za krótką prawdę o mnie, zmieściło się w 400 znakach i mam sygnaturke:P
ale pozytywnie to pisałem;) naprawdę urocze dzieci

31

Odp: Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Zazwyczaj jak się spotykam z bliskimi, gdy nie mam nastroju, najpierw opowiadam co mnie spotkało, a potem zapominam o tym i po prostu cieszymy się swoją obecnością. Nie wyobrażam sobie, żeby nie uśmiechać się do chłopaka, bo mnie jakiś klient wkurzył. Miałam zły dzień, ale widzę ukochaną osobę i się z tego cieszę.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Problem z dziewczyną, czy mi się wydaje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024