Porzucenia studiów. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Porzucenia studiów.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Porzucenia studiów.

Hej.
Jestem w kropce krótko krótko mówiąc.
Rok wcześniej poszłam na studia dla "zapchania czasu" bo "coś mi się na pewno przyda na maturze". Efekt był taki, że części przedmiotów na drugim semestrze nie zaliczyłam. Złożyłam papiery na studia, które są zbliżone do moich wymarzonych, jednak dostałam się na uczelnię bardzo daleko mojego domu (około 400 km). Minął niecały tydzień od kiedy tu przyjechałam, a ja już nie wytrzymuję.
Jestem typem introwertyka, a mieszkam w akademiku gdzie ciągle jest hałas, a ludzie nawet nie są mili. Jestem bardzo zżyta z rodziną i jak w zeszłym roku nie było takiego problemu tak w tym jest i to ogromny. Nie umiem się przystosować do tego środowiska, bo ludzie są albo za bardzo rozrywkowy, albo po prostu drętwi.
Dodatkowo jestem w związku na odległość, a że zawsze byłam sama tak teraz chciałabym mieć chociaż jego blisko...
Chciałabym zrobić sobie rok przerwy, poprawić maturę i startować na uczelnię która jest blisko mojego domu, plus w między czasu pójść do pracy żeby zdobyć jakieś doświadczenie.

Przeprowadziłam wstępną rozmowę z mamą tylko problem jest w tym, że... Ona nie chce słyszeć o roku przerwy, o kolejnym zmieniano uczelni i cały czas mówi, że będę żałować.
Możecie mi poradzić jak z Nią przeprowadzić rozmowę? Tak żeby był wilk syty i owca cała...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Porzucenia studiów.

Mama nie musi być zadowolona z Twoich wyborów, ale Ty jesteś już dorosłą osobą i czas wziąć na siebie odpowiedzialność. Myślę, że warto dać sobie jeszcze miesiąc czy dwa czasu na adaptację, takie "wyjście z domu rodzinnego" odcięcie pępowiny naprawdę jest trudne początkowo.. jeśli natomiast jesteś przekonana że nie chcesz nawet spróbować, no to nie dziw się rodzicom że tak reagują, bo oni za Ciebie płacą, ponoszą kolejne koszty finansowe i też boją się że za rok znowu coś zaczniesz i nie skończysz. W takiej sytuacji trzeba poszukać pracy w Twoim mieście rodzinnym czy gdzieś bliżej rodziny i po prostu rok pracuj na cały etat, po pracy się ucz i popraw maturę.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

3

Odp: Porzucenia studiów.

Rozumiem, że utrzymują Cię rodzice, tak?
Tak jak wyżej - to Twoje życie, mama za Ciebie decyzji nie podejmie. Musisz przemyśleć sprawę, rozpatrzyć wszystkie 'za' i 'przeciw' i działać.

4

Odp: Porzucenia studiów.

Nie utrzymują mnie rodzice. Utrzymuje się sama. Na wakacjach dorabiałam jako opiekunka, a na studiach utrzymywałam się z alimentów z funduszu oraz stypendium socjalnego i jeszcze czasami udało mi się dorobić w jakiejś knajpce. Mama nie dała mi ani grosza przez 9 miesięcy i ciągle powtarzała, że sobie w życiu nie poradzę. Ojca niestety nie mam.

Ciężko mi się wkręcić w obce środowisko, nieznane, a dodatkowymi powodami przeniesienia na studia bliżej jest po prostu mój chłopak - jedyna osoba na którą mogę w większym stopniu liczyć - i mój niepełnosprawny brat, którym jednak trzeba się zająć... I mam plan poprawić w tym roku maturę i pójść do pracy, dostać się na studia gdzieś bliżej i osiągnąć coś takiego żeby jej pokazać, że jednak jestem coś warta..

5

Odp: Porzucenia studiów.

Rozumiem, ze jestes introwertykiem, ale musisz sobie uswiadomic jedno - twoje zycie po studiach wcale nie bedzie dla ciebie wiekszym rajem. W pracy bedziesz non stop narazona na nieprzyjemne kontakty, koniecznosc komunikacji, hałas i stres. Więc sądzę, że powinnas przemyslec czy to dla ciebie az tak wielka bariera aby rzucac wymarzone studia.

6

Odp: Porzucenia studiów.

A Twój chłopak nie ma możliwości przeprowadzenia się do miejsca, w którym studiujesz?
Nie słuchaj matki, jesteś bardzo zaradna, poradzisz sobie.

7 Ostatnio edytowany przez RoxiFoxi (2018-10-21 16:24:13)

Odp: Porzucenia studiów.

Może rzeczywiście coś Ci się przyda? Zobacz czy na Twoim wymarzonym kierunku są zajęcia tematyką zbliżone do tych na którym jesteś teraz. Jeśli uda Ci się zdobyć z nich dobre stopnie to możesz sobie zaliczone oceny przepisać w przyszłym roku, kiedy dostaniesz się już tam gdzie chcesz.
Jeśli żadne z zajęć Ci nie odpowiadają możesz zarejestrować się na jakieś dodatkowe przedmioty zbliżone z tym co chcesz robić w przyszłości, nawet prowdzone na innym wydziale tej samej uczelni.
Nawet zaliczenie takiego głupiego WFu czy języków obcych ułatwi Ci start za rok na innym kierunku. Mieszkanie w akademiku bym wykorzystała do znalezienia sobie jakiejś pracy i połączyła to z np. zaliczeniem chociażby tych rzeczy o których wspominałam wcześniej, albo jakimś kursem przed-maturalnym. Dowiedz się też czy jesteś rozliczana ze studiów po semestrze, czy po roku, czyli kiedy następuje skreślenie z listy studentów i jak długo mogłabyś ew. mieszkać w akademiku.
Powrót do domu to najgorsze co możesz teraz zrobić wink Po 3 tygodniach... PHI... cienko dziewczyno sad

8

Odp: Porzucenia studiów.

Nie poddawaj się i nie proś innych o akceptację dla Twoich wyborów.

9 Ostatnio edytowany przez Lawinia (2018-10-22 14:27:25)

Odp: Porzucenia studiów.

Uważam, podobnie jak Cyngli, że to Twoje życie, Twoje wybory,[edycja:  myślę też, że inni powinni je zaakceptować, tak jak muszą zaakceptować Twoją dorosłość. W końcu chodzi o Ciebie, a nie o kogoś innego}

Jednak rację ma też RoxiFoxi: ten rok możesz wykorzystać w jak najbardziej konstruktywny/pozytywny dla siebie sposób (choćby zaliczając przedmioty). Nie minął jeszcze miesiąc, a Ty się już poddajesz!.Spróbuj może choć do pierwszej sesji? I tak masz ten rok "w plecy", a tak będziesz mieć choćby kilka dodatkowych ECTSów na start w wymarzonym miejscu... 

Boisz się nowego miasta, nowych ludzi? Otwórz się troszeczkę, zobaczysz, że na roku na pewno masz grono sympatycznych osób, a w akademiku z takim mnóstwem lokatorów znajdzie się też i ktoś sensowny.... Może przeczekaj chwilkę, by decyzja była w pełni ugruntowana, żebyś niczego nie żałowała (przecież wcześniej postanowiłaś tu przyjechać i tu podjąć studia, z czegoś to musiało wynikać, nie działaj pod wpływem lęku, emocji...), żebyś byłą pewna? Jeśli po dłuższym niż te trzy tygodnie czasie (po semestrze?) Twoje odczucia pozostaną takie same, to wtedy wróć do tematu...


Podkreślam jednak, to Twoja decyzja.

Z własnego doświadczenia: pierwszy kierunek studiów okazał się być u mnie niewypałem (ludzie świetni, ale "powołanie" nie to), a więc zmieniłam go. Rozmowa z rodzicami nie była dla mnie łatwa, nikt w rodzinie mnie nie rozumiał, wszyscy przewidywali porażkę. Dałam sobie rok na przemyślenie wszystkiego i ułożenie w głowie, ostatecznie pozostałam przy swoim. Po tym "zapasowym" roku moi bliscy byli przekonani, że to już nie kaprys, bo dalej mówiłam to samo.... To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Nowy kierunek okazał się być strzałem w dziesiątkę i dziś jestem bardzo zadowolona zarówno ze studiów, jak i z pracy w zawodzie. Potrzeba tylko determinacji, ale też zastanowienia się nad tym, czego się w życiu chce.

Co do rozmowy z mamą, jeśli rzeczywiście będziesz na 100% przekonana już, że nie ma alternatywy i poznasz nowe miejsce na tyle, by po czasie nie żałować, powiedz prosto i jasno, przedstaw wszystkie swoje argumenty. Mów rzeczowo i spokojnie odpowiadaj na wszystkie pytania. Nie bądź chaotyczna. Nie pozwól przekształcić rozmowy w kłótnię, pokaż, że to jest dojrzała decyzja. Powiedz, że szanujesz opinie mamy, ale przemyślałaś wszystko i Twoje zdanie jest jednak inne...


Powodzenia w podjęciu słusznej decyzji! Mądrego wyboru życzę! Dasz radę smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Porzucenia studiów.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018