netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

17 lat ran, czy to się może udać?

10 odpowiedzi2 819 wyświetleńzałożony przez Kortar, 10.09.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » 17 lat ran, czy to się może udać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: 17 lat ran, czy to się może udać?

Witajcie. Od 10. lat jestem w małżeństwie. Mamy dwójkę dzieci (3 i 7 lat). Ostatnie lata były pełne ran zadanych żonie - mówiąc krótko nie szanowałem jej, nie kochałem jej, cały mój czas zabierało uzależnienie od gier (do wielu godzin dziennie od dzieciństwa - niedawna diagnoza z poradni uzależnień). W końcu małżonka pękła. Powiedziała, że mnie nie kocha, nie ufa mi, że bardzo ją zraniłem, że boi się, że zostanie ze mną dla dzieci, ale da mi szansę i może zakocha się na nowo, że mam o nią zawalczyć. Nie wyrzuciła mnie z domu.

I stało się ze mną coś, czego nie rozumiem. Zacząłem się zmieniać o 180°. Z dnia na dzień odinstalowałem wszystkie gry. Dostrzegłem życie bez gier, poza światem wirtualnym. Zacząłem pomagać w domu, czy to poodkurzać, czy zrobić rano żonie kawę, czy śniadanie dzieciom. Nigdy tego nie robiłem, a teraz przychodzi mi to łatwo i chętnie. Bardzo często płaczę, nie mogę się powstrzymać, zrozumiałem jak bardzo ją zraniłem, jaki ze mnie drań. I chcę się zmienić. Nie chcę stracić żony.
Co sądzicie?

2 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2018-09-11 00:59:12)

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?

Twoja żona nie byłaby z taką osobą, tak długo, gdyby Cie nie kochala. Złota kobieta. Dawno powinienes dostać kopa! Rozumiem uzależnienie, ale stary masz juz duze dzieci, a nigdy nie brałeś udzialu w zyciu rodzinnym. Wiec jak pisalam - kocha Ciebie i gdyby juz nie kochala - nie dostalbys kolejnej szansy. Obudziles sie na ostatni gwizdek. Nie zmarnuj tego. Uzaleznieni jestesmy cale zycie (niezaleznie od czego) ;z

3 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-09-11 08:15:28)

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?

Sądzę, że powinieneś udać się do poradni uzależnień i rozpocząć terapię.
To, że teraz pod wpływem szoku zrezygnowałeś z grania, to nie znaczy, że już nie masz tego problemu.
To dla Twojego dobra i myślę, że Twoja rodzina to doceni.

4

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?

Masakra !!!!

Masz szczęście że masz tak dobrą żonę. Myśle że skoro tyle z tobą wytrzymała to teraz kiedy  zmieniłeś swoje postępowanie nie zostawi cię.
Znam lepszych od ciebie i żony ich dawno zostawiły.
Masz na prawdę szczęście!!!

5 Ostatnio edytowany przez Psycholog Na Niby (2018-09-11 15:11:21)

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?

Przewartościowałeś swoje życie, lepiej późno niż wcale.
Docenia się coś co można stracić.
Doświadczyłeś tzw. "błysku" - termin z psychologi.
Jeżeli żona będzie cierpliwa to może się udać.
Swoją drogą, gratuluje żony.

6 Ostatnio edytowany przez Kortar (2018-10-22 21:11:35)

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?

Cześć. Powiem Wam, jak się rozwija sytuacja. Ciągle się staram, pomagam w domu, w lekcjach itp., co jakiś czas jakąś niespodziankę przygotuję. Żona też próbuje. Poszliśmy na terapię małżeńską.

Jest jednak coś, z czym nie mogę sobie poradzić. Pewnego razu na imprezie u znajomych niechcący podsłuchałem rozmowę, w której żona powiedziała komuś, w stanie nie do końca trzeźwym, że mnie nie kocha i weźmie rozwód po komunii syna, powiedziała też o tym, że jest ktoś, kto jej się podoba i pokazała jego zdjęcia z Facebooka. Nie dawało mi to spokoju i ostatecznie udało mi się sprawdzić billing połączeń z telefonu żony, gdzie zauważyłem codzienne smsowanie po 50-100 sztuk. Ostatecznie nie wytrzymałem i pokazałem billing. Żona mówi, że to był ktoś, komu mogła się wyżalić, wygadać. Poznałem gościa, twierdzi że nie ma między nimi nic więcej.

I teraz. Proszę o wypowiedzi bez hejtu, konstruktywne. To, że możemy się rozejść, to wiem, natomiast ja chcę dać szansę naszemu małżeństwu i zrobić wszystko, żeby je ratować. Jeśli się nie uda dostanę to, na co zasłużyłem. Jestem chorobliwie zazdrosny i nie potrafię sobie z tym poradzić. Jak sobie poradzić z zazdrością? To uczucie prowadzi mnie do tego, że bym chciał żonę kontrolować, podsłuchiwać, a nie prowadzi tam, gdzie bym chciał...

Jedyne co mi przychodzi do głowy, to spróbować spędzać więcej czasu razem, choć nie jest to łatwe, bo pracuję średnio 250 godzin w miesiącu... :/

7

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?
Kortar napisał/a:

(...) Jak sobie poradzić z zazdrością? (...)

Porusz ten problem na najbliższym spotkaniu z psychoterapeutą.

(...) Jedyne co mi przychodzi do głowy, to spróbować spędzać więcej czasu razem (...)

Jesteś zazdrosny, masz ochotę ją kontrolować i jako sposób walki z tym masz zamiar więcej czasu spędzać razem, czyli częściej mieć ją na oku. Przedziwna logika.

8

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?

(...) Jedyne co mi przychodzi do głowy, to spróbować spędzać więcej czasu razem (...)

Jesteś zazdrosny, masz ochotę ją kontrolować i jako sposób walki z tym masz zamiar więcej czasu spędzać razem, czyli częściej mieć ją na oku. Przedziwna logika.

Chcę spędzać z żoną więcej czasu nie po to, żeby mieć ją na oku, lecz po to, by się do niej zbliżyć.

9

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?

Rób swoje to co do tej pory, myślę, że to dobry sposób. I miej oczy szeroko otwarte.
Kontrola najlepszą formą zaufania smile)

10

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?

Jeśli czujesz, że sobie z czymś nie radzisz - zainteresuj się oddzielną terapią dla siebie. Szczególnie, że jednak z uzależnieniem trudno jest wygrać - możliwe, że szukasz podświadomie zamiennika, który wypełniłby tę "pustę" po grach. Zastanów się nad tym.

11

Odp: 17 lat ran, czy to się może udać?
Kortar napisał/a:

(...) Jedyne co mi przychodzi do głowy, to spróbować spędzać więcej czasu razem (...)

Jesteś zazdrosny, masz ochotę ją kontrolować i jako sposób walki z tym masz zamiar więcej czasu spędzać razem, czyli częściej mieć ją na oku. Przedziwna logika.

Chcę spędzać z żoną więcej czasu nie po to, żeby mieć ją na oku, lecz po to, by się do niej zbliżyć.

Wpadasz z jednego zaburzenia w drugie. To nie jest normalne, więc tak jak sugeruje Wielokropek, porusz ten temat z terapeutą.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » 17 lat ran, czy to się może udać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026