Myśli które nie dają żyć - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Myśli które nie dają żyć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez Luusia (2018-08-28 20:20:41)

Temat: Myśli które nie dają żyć

Na wstępie zacznę od tego że nigdy nie pisałam w takim miejscu, nikogo się nie radziłam dlatego proszę o wyrozumiałość i pomoc w miarę możliwości.



Wszystko zaczęło się kilka lat temu kiedy chodziłam jeszcze do szkoły. Spodobał mi się chłopak z starszej klasy, wzdychałam do niego przez następne 2 lata. Każdego dnia wstawałam do szkoły z myślą że znów go zobaczę, szukałam jego twarzy na szkolnym korytarzu. On również na mnie zerkał, często się uśmiechał. Okazało się że kolega z mojej klasy jest jego przyjacielem. Zaczęło się od tego że podał mi jego numer gg. Zaczęliśmy ze sobą pisać, pisaliśmy każdego wieczoru. O wszystkim i niczym. W szkole nie rozmawialiśmy ze sobą, ja zawsze byłam osobą bardzo nieśmiałą pisałam mu o tym.. Więc tylko uśmiechał się do mnie i zerkał,  często wypatrywał mnie w tłumie. Mieliśmy zaplanowany wypad do kina, spotkaliśmy się wspólnie z znajomymi. Wtedy zrozumiałam że ja go naprawdę kocham, myślałam o nim bez przerwy. Czar prysł kiedy pewnego dnia po prostu przestał się do mnie odzywać, tak z dnia na dzień. Po wakacjach nie wrócił już do szkoły bo skończył ostatnią klasę. Wiele razy jeszcze pisałam do niego ale chyba całkowicie przestał wchodzić na komunikator. Długo zajęło mi "wyleczenie" się z niego. Cały czas o nim myślałam, zastanawiałam się dlaczego mi to zrobił, dlaczego tak po prostu przestał się odzywać. Płakałam bardzo dużo, jak tak teraz o tym myślę wylałam morze łez.
Kiedy później spotykałam go na ulicy spoglądał na mnie i uśmiechał się ale to był taki bardzo zawstydzony uśmiech. Nigdy się nie odzywał tylko patrzył tymi oczami, jakby chciał mi coś powiedzieć ale nie mógł. Zdarzało się że w ciągu tygodnia potrafiłam spotkać go z 4 razy okazało się że mieszka kilka bloków dalej..  Czułam się bardzo dziwnie, przestałam już później patrzeć na niego, kiedy przechodził spuszczałam wzrok. Jednak za każdym razem kiedy go widziałam moje serce zaczynało bić szybciej, robiło mi się gorąco, a nogi miałam jak z waty.
Po pewnym czasie zaprosiłam go na facebooku chodź sama miałam do siebie pretensje ze to zrobiłam, nie chciałam się narzucać. Ale przyjął. Pisałam z nim tylko raz i to zupełnie przez przypadek.. Polajkował kilka moich zdjęć.
Wrzucał zdjęcia z dziewczyną, później znowu był singlem.. Ja w końcu też znalazłam sobie chłopaka, aktualnie jesteśmy 2 lata razem.
Nie widywałam go jakiś czas myślałam że się przeprowadził, ale w niedzielę kiedy go zobaczyłam idąc z moim chłopakiem nogi się pode mną ugięły, poczułam się tak jak wtedy, w szkole.. Spojrzał na mnie tymi oczami, to nie był wzrok osoby która ma Cię gdzieś, jakby to wszystko nie skończyło się tylko nadal trwało.. Starałam się opanować przy chłopaku aby nic nie zauważył, ale nie mogłam przestać na niego patrzeć!
Czuję się potwornie bo od tego czasu nie mogę przestać o nim myśleć, ciągle siedzi mi w głowie i te nasze rozmowy.. Czuję się jakbym zdradzała mojego chłopaka, mam wyrzuty sumienia! Nie wiem co myśleć, co robić czemu ja nie mogę wybić go sobie z głowy raz na zawsze! I co to wszystko znaczy.. Kocham mojego chłopaka, ale widzę tamtego to zapominam o całym świecie, to jest chore!
Pomimo tego że trwa to wszystko 6 lat ja nadal czuje się jakby to wszystko działo się wczoraj. Nie wiem co robić..
Podejrzewam że to nasz wspólny "kolega" mógł coś na mnie nagadać, tym bardziej że jak mnie widzi odwraca głowę w drugą stronę..

Zobacz podobne tematy :
Odp: Myśli które nie dają żyć

Trolle zeszyty kupować, piórniki.

3

Odp: Myśli które nie dają żyć
czekoladazfigami napisał/a:

Trolle zeszyty kupować, piórniki.


Nie rozumiem?

4 Ostatnio edytowany przez East-Wind (2018-08-29 19:09:24)

Odp: Myśli które nie dają żyć

A powiedz mi pisałaś z nim raz tak? później on się nie odzywał, ale skoro masz jak zrozumiałam go wśród znajomych na fb, to nie masz  możliwości w tym momemcie jakoś do niego napisać? no wiem to wydaję się  być trudne bo jednak jak go.spotkasz a on napiszę, że nic do Ciebie np.nie ma to będzie  hmm średnio..., no ale jak masz się męczć to przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz w końcu.Czasem najgorsza prawda jest lepsza niż się dręczyć, tylko zastanawia mnie to jego nieodzywanie się, jak ty pisałaś a on nic... A wiesz może czu teraz z kimś jest? bo od tego chyba też zależy czy jest sens pisać, no i jest druga kwestia twój chłopak, że jedak jesteście razem i co gdyby tamten załóżmy napisał, że nie wiem podobasz mu się czy cokolwiek to co byś zrobiła z tym faktem np?... Ja mam nieco podobną sytuacje obecnie, albo raczej miałam z tym że pisałam z  kimś więcej niż tylko jeden raz i też znam tą osobę osobiście.Ja zdecydowałam się wprost powiedzieć, co czuje ale niestety choć z początku rekacja była pozytywna i wydawało się, że ta osoba ma podobne uczucia co do mnie, to jednak ostatecznie wyszło, że on kogoś ma i nie z tego nie będzie...Tyle że dowiedziałam się niestety po fakcie, jak już powiedziałam o tym co czuję... I teraz żałuje i to bardzo, że zdecydowalam się by on się dowiedział, też myślałam że nie jestem mu obojętna bo nawet sam stwierdził, że mu się podobam, ale okazało się, że jednak on ma kogoś...

5

Odp: Myśli które nie dają żyć
East-Wind napisał/a:

A powiedz mi pisałaś z nim raz tak? później on się nie odzywał, ale skoro masz jak zrozumiałam go wśród znajomych na fb, to nie masz  możliwości w tym momemcie jakoś do niego napisać? no wiem to wydaję się  być trudne bo jednak jak go.spotkasz a on napiszę, że nic do Ciebie np.nie ma to będzie  hmm średnio..., no ale jak masz się męczć to przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz w końcu.Czasem najgorsza prawda jest lepsza niż się dręczyć, tylko zastanawia mnie to jego nieodzywanie się, jak ty pisałaś a on nic... A wiesz może czu teraz z kimś jest? bo od tego chyba też zależy czy jest sens pisać, no i jest druga kwestia twój chłopak, że jedak jesteście razem i co gdyby tamten załóżmy napisał, że nie wiem podobasz mu się czy cokolwiek to co byś zrobiła z tym faktem np?... Ja mam nieco podobną sytuacje obecnie, albo raczej miałam z tym że pisałam z  kimś więcej niż tylko jeden raz i też znam tą osobę osobiście.Ja zdecydowałam się wprost powiedzieć, co czuje ale niestety choć z początku rekacja była pozytywna i wydawało się, że ta osoba ma podobne uczucia co do mnie, to jednak ostatecznie wyszło, że on kogoś ma i nie z tego nie będzie...Tyle że dowiedziałam się niestety po fakcie, jak już powiedziałam o tym co czuję... I teraz żałuje i to bardzo, że zdecydowalam się by on się dowiedział, też myślałam że nie jestem mu obojętna bo nawet sam stwierdził, że mu się podobam, ale okazało się, że jednak on ma kogoś...



Nie mam możliwości, dlatego że aktualnie nie posiada facebooka mam wrażenie że zniknął ze wszystkich portali społecznościowych.. Ostatnio widuję go też bardzo rzadko, dlatego podejrzewałam że przeprowadził się. Prawda jest taka że od dawna nie wiem co dzieje się w jego życiu, czy ma kogoś, czy jest szczęśliwy czy też nie. Za każdym razem kiedy go spotykałam nie mogłam zrozumieć tego że uśmiechał się do mnie a przestał odzywać, dlatego sama nie wiem co o tym myśleć. Jestem pewna że on wiedział o tym że mi się podoba, inaczej pewnie traktowałby mnie bardziej z dystansem.
Nie wyobrażam sobie wprost zapytać go o to wszystko, chyba spaliłabym się ze wstydu. Chciałabym mieć z nim jakiś kontakt ale na chwilę obecną wychodzi na to że jest duchem. A jeżeli powiedziałabym o tym wszystkim mojemu chłopakowi od razu uznałby to za zdradę i by mnie zostawił, nie zrozumiałby tego. Dlatego tak bardzo nie wiem co robić..
Kiedyś pisaliśmy bardzo wiele razy, a później nie wiem co się zepsuło tak nagle ale jednak. Najdziwniejsze jest właśnie to że kiedy on mnie widzi patrzy na mnie tak jakbyśmy się znali bardzo dobrze, w sensie jakby kiedyś naprawdę coś nas łączyło nie umiem tego wytłumaczyć.

6 Ostatnio edytowany przez East-Wind (2018-08-29 19:51:41)

Odp: Myśli które nie dają żyć

To faktycznie jest kłopot....A ten kolega nie ma kontaktu z nim?, no sprawa jest nie łatwa fakt jak nie ma ani fb ani messengera... A mieszkasz w małym czy większym mieście?, może ktoś go zna coś wie o nim no sama nie wiem, a jestes z tym chłopakiem szczęśliwa ?, bo skoro nadal myślisz o tamtym... Może to był jakiś impuls jak go zobaczyłaś, bo nie wiem rozmyślasz nadal o tamtym czasami?, czy akurat teraz jak go zobaczyłaś to znowu to wróciło?

7

Odp: Myśli które nie dają żyć
Luusia napisał/a:
East-Wind napisał/a:

A powiedz mi pisałaś z nim raz tak? później on się nie odzywał, ale skoro masz jak zrozumiałam go wśród znajomych na fb, to nie masz  możliwości w tym momemcie jakoś do niego napisać? no wiem to wydaję się  być trudne bo jednak jak go.spotkasz a on napiszę, że nic do Ciebie np.nie ma to będzie  hmm średnio..., no ale jak masz się męczć to przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz w końcu.Czasem najgorsza prawda jest lepsza niż się dręczyć, tylko zastanawia mnie to jego nieodzywanie się, jak ty pisałaś a on nic... A wiesz może czu teraz z kimś jest? bo od tego chyba też zależy czy jest sens pisać, no i jest druga kwestia twój chłopak, że jedak jesteście razem i co gdyby tamten załóżmy napisał, że nie wiem podobasz mu się czy cokolwiek to co byś zrobiła z tym faktem np?... Ja mam nieco podobną sytuacje obecnie, albo raczej miałam z tym że pisałam z  kimś więcej niż tylko jeden raz i też znam tą osobę osobiście.Ja zdecydowałam się wprost powiedzieć, co czuje ale niestety choć z początku rekacja była pozytywna i wydawało się, że ta osoba ma podobne uczucia co do mnie, to jednak ostatecznie wyszło, że on kogoś ma i nie z tego nie będzie...Tyle że dowiedziałam się niestety po fakcie, jak już powiedziałam o tym co czuję... I teraz żałuje i to bardzo, że zdecydowalam się by on się dowiedział, też myślałam że nie jestem mu obojętna bo nawet sam stwierdził, że mu się podobam, ale okazało się, że jednak on ma kogoś...



Nie mam możliwości, dlatego że aktualnie nie posiada facebooka mam wrażenie że zniknął ze wszystkich portali społecznościowych.. Ostatnio widuję go też bardzo rzadko, dlatego podejrzewałam że przeprowadził się. Prawda jest taka że od dawna nie wiem co dzieje się w jego życiu, czy ma kogoś, czy jest szczęśliwy czy też nie. Za każdym razem kiedy go spotykałam nie mogłam zrozumieć tego że uśmiechał się do mnie a przestał odzywać, dlatego sama nie wiem co o tym myśleć. Jestem pewna że on wiedział o tym że mi się podoba, inaczej pewnie traktowałby mnie bardziej z dystansem.
Nie wyobrażam sobie wprost zapytać go o to wszystko, chyba spaliłabym się ze wstydu. Chciałabym mieć z nim jakiś kontakt ale na chwilę obecną wychodzi na to że jest duchem. A jeżeli powiedziałabym o tym wszystkim mojemu chłopakowi od razu uznałby to za zdradę i by mnie zostawił, nie zrozumiałby tego. Dlatego tak bardzo nie wiem co robić..
Kiedyś pisaliśmy bardzo wiele razy, a później nie wiem co się zepsuło tak nagle ale jednak. Najdziwniejsze jest właśnie to że kiedy on mnie widzi patrzy na mnie tak jakbyśmy się znali bardzo dobrze, w sensie jakby kiedyś naprawdę coś nas łączyło nie umiem tego wytłumaczyć.

Uśmiechał się bo chciał być miły a, było nie bylo, zna cię. Ale nie wydaje ci się znamienne że gdzie nie zaczniesz go zaczepiać, to on znika? Ma cię dość jak ospy wietrznej, więc może daj chłopu wreszcie spokój?

8

Odp: Myśli które nie dają żyć
Luusia napisał/a:

Jestem pewna że on wiedział o tym że mi się podoba, inaczej pewnie traktowałby mnie bardziej z dystansem.

Ja też jestem pewna, że on wiedział, że Ci się podoba, ale że Ty jemu najwyraźniej nie, więc chłopak - słusznie, zresztą - właśnie traktuje Cię z dystansem.
Cała reszta tej historii istnieje tylko w Twojej wyobraźni.

czekoladazfigami napisał/a:

Trolle zeszyty kupować, piórniki.

Uff, oby do poniedziałku wink

9 Ostatnio edytowany przez kate.middleton (2018-08-30 16:34:46)

Odp: Myśli które nie dają żyć

Ale ty masz problemy wink po prostu zerwij z chłopakiem i rzuć się w ramiona swojego rumaka, ot co:)

10

Odp: Myśli które nie dają żyć

Trochę to słabe.. pfff co ja gadam to straasznie słabe wręcz niedopuszczalne, że jesteś z jednym a myślisz o innym. Twój związek nie ma sensu. Załatw sprawę z tym o którym tak nałogowo myślisz.. napisz do niego, zagadaj powiedz co czujesz - wyjaśnij sytuację. A dopiero potem działaj dalej. Jeśli on tego też chce to idź w to albo się z niego raz na zawsze wylecz. Bo nie stworzysz z innym chłopakiem normalnego prawdziwego związku.

11

Odp: Myśli które nie dają żyć

Olaboga. Jako mloda, glupia sarna mialam podobna historie. U mnie zakończyło to sie inaczej, bo nagle on "zaopiekował" sie jednorazowo kolezanka. Musialam sobie wybic go z glowy. Pozniej okazalo sie, ze faktycznie, jego kumpel (i moj bardzo dobry kolega) zakochal sie we mnie i macil miedzy nami. Ten moj obiekt mych platonicznych uniesien niby probowal to odkrecic, kilka lat dawal mi znac, ze zaluje jak to sie potoczylo, ale wiesz co? Ja nie mam czasu na mode na sukces w moim zyciu uczuciowym. Nie mam czasu na niezdecydowanych chlopcow. Na podchody. Nie obchodzi mnie kto macil, kto nie - kazdy ma swoj rozum. Jesli facet bedzie chcial z Toba byc to po prostu bedzie (a to dlatego, ze oboje wiecie, ze bylas na jedno jego skinienie. Mial Cie na tacy i pogardzil :-)). Nie utrzymywal kontaktu, bo widocznie nie bylas dla niego wazna. Szanuj sie i nie pozwol by jakis lovelas bawil sie toba jak jakas laleczka. Na pewno skoczylo mu ego widzac Ciebie, idaca z Twoim partnerem i robiaca maslane oczy do niego - starej milosci. Nie wkrecaj sobie go. Potraktowal Cie fatalnie.  Gdybys sie z nim nawet zwiazala to kolejny raz potraktuje Cie tak samo - z wpisana w swoja osobowosc ignorancja. Nie znasz go dobrze. Kochasz jakies swoje wyobrazenia o nim, dzialaja feromony, jest chemia miedzy wami, ale to tylko chemia, tylko jakas cielesna zadza oparta na Twojej bujnej fantazji. Podejdz do lustra, sprzedaj sobie soczystego liscia i skup sie na wartosciowych ludziach, ktorzy w Twoim zyciu chca byc!!!! Nastepnym razem jak bedziesz go mijac wtul sie w swojego faceta i nie patrz w jego strone. Trzymaj sie tego, ktory Cie kocha, dla ktorego jestes naprawde wazna!! Nie badz cma, ktora leci do ognia. Badz spojna dojrzala kobieta, ktora sie szanuje i wie czego chce, a nie jakas rozmazona niezdecydowana mimoza.  Jesli bedziesz sama i ten koles bedzie robil maslane oczka, to pomysl sobie "masz racje stary! Jestem zajebista" i olej, nie graj w jakies dziecinne gierki. Dorosnij i tyle.

12

Odp: Myśli które nie dają żyć

Współczuje osobom takim jak Ty, które latami potrafią oszukiwać się i wmawiać sobie "coś", co nie istnieje i nigdy nie istniało.
Nie wiem, czy istnieją osoby, które mają w życiu wszystko, czego zapragną. Uważam, że porażka, odrzucenie, jest częścią życia większości ludzi i od nich samych zależy jakie priorytety sobie ustalą i jak radzą sobie z rzeczywistością.
Ty tę rzeczywistość odrzucasz, zakłamujesz  marnując czas na niepotrzebną frustrację, a przede wszystkim od lat karmisz się fałszywą nadzieją.
Między Wami nigdy nic nie było, nie zgodzę sie też z opinią, że on potraktował Cie fatalnie - nie. Nie miał wobec Ciebie żadnych zobowiązań, byłaś dla niego, jak sądzę jedną z wielu nic nie znaczących znajomości (wirtualnych), dlatego zniknął bez słowa. Cała reszta, to Twoje pobożne życzenia, oszukiwanie się i wybujała wyobraźnia.
"Kiedy później spotykałam go na ulicy spoglądał na mnie i uśmiechał się ale to był taki bardzo zawstydzony uśmiech.
Nigdy się nie odzywał tylko patrzył tymi oczami, jakby chciał mi coś powiedzieć ale nie mógł.
...Więc tylko uśmiechał się do mnie i zerkał,  często wypatrywał mnie w tłumie.
...Polajkował kilka moich zdjęć.
Spojrzał na mnie tymi oczami, to nie był wzrok osoby która ma Cię gdzieś, jakby to wszystko nie skończyło się tylko nadal trwało"

"Spojrzał, polajkował", krótka korespondencja,  ot i cała historia jego zaangażowania w Waszą znajmość. Jeśli dobrze zrozumiałam, Wy nawet nigdy nie rozmawialiście w realu, a czasie przypadkowych spotkań, nawet nie mówicie sobie "cześć".
Gdybyś podobała mu się, gdyby mu na Tobie naprawdę zależało, bylibyście razem, biorąc pod uwagę Twoje uczucie do niego. A tymczasem z jego strony nie ma dosłownie nic.
Od 6 lat! Twoja miłość do niego opiera się na głębokiej, subiektywnej analizie jego spojrzeń i wyrazie twarzy, podczas przypadkowego mijania się na ulicy.
Zgadzam się z opinią, że oszukujesz swojego chłopaka, jest dla Ciebie zaledwie kołem zapasowym. Gdyby obiekt Twoich marzeń kiwnął na Ciebie palcem, zaproponował randkę, pobiegłabyś co tchu, nie oglądając sie nawet na swojego chłokpaka. Tyle jest warta Twoja "miłość" do niego.
Jeżeli od tak dawna nie radzisz sobie z platonicznym uczuciem do tamtego, to pomyśl może o terapii, bo 6 lat mżonek, to zbyt długo.

13

Odp: Myśli które nie dają żyć
josz napisał/a:

Współczuje osobom takim jak Ty, które latami potrafią oszukiwać się i wmawiać sobie "coś", co nie istnieje i nigdy nie istniało.
Nie wiem, czy istnieją osoby, które mają w życiu wszystko, czego zapragną. Uważam, że porażka, odrzucenie, jest częścią życia większości ludzi i od nich samych zależy jakie priorytety sobie ustalą i jak radzą sobie z rzeczywistością.
Ty tę rzeczywistość odrzucasz, zakłamujesz  marnując czas na niepotrzebną frustrację, a przede wszystkim od lat karmisz się fałszywą nadzieją.
Między Wami nigdy nic nie było, nie zgodzę sie też z opinią, że on potraktował Cie fatalnie - nie. Nie miał wobec Ciebie żadnych zobowiązań, byłaś dla niego, jak sądzę jedną z wielu nic nie znaczących znajomości (wirtualnych), dlatego zniknął bez słowa. Cała reszta, to Twoje pobożne życzenia, oszukiwanie się i wybujała wyobraźnia.
"Kiedy później spotykałam go na ulicy spoglądał na mnie i uśmiechał się ale to był taki bardzo zawstydzony uśmiech.
Nigdy się nie odzywał tylko patrzył tymi oczami, jakby chciał mi coś powiedzieć ale nie mógł.
...Więc tylko uśmiechał się do mnie i zerkał,  często wypatrywał mnie w tłumie.
...Polajkował kilka moich zdjęć.
Spojrzał na mnie tymi oczami, to nie był wzrok osoby która ma Cię gdzieś, jakby to wszystko nie skończyło się tylko nadal trwało"

"Spojrzał, polajkował", krótka korespondencja,  ot i cała historia jego zaangażowania w Waszą znajmość. Jeśli dobrze zrozumiałam, Wy nawet nigdy nie rozmawialiście w realu, a czasie przypadkowych spotkań, nawet nie mówicie sobie "cześć".
Gdybyś podobała mu się, gdyby mu na Tobie naprawdę zależało, bylibyście razem, biorąc pod uwagę Twoje uczucie do niego. A tymczasem z jego strony nie ma dosłownie nic.
Od 6 lat! Twoja miłość do niego opiera się na głębokiej, subiektywnej analizie jego spojrzeń i wyrazie twarzy, podczas przypadkowego mijania się na ulicy.
Zgadzam się z opinią, że oszukujesz swojego chłopaka, jest dla Ciebie zaledwie kołem zapasowym. Gdyby obiekt Twoich marzeń kiwnął na Ciebie palcem, zaproponował randkę, pobiegłabyś co tchu, nie oglądając sie nawet na swojego chłokpaka. Tyle jest warta Twoja "miłość" do niego.
Jeżeli od tak dawna nie radzisz sobie z platonicznym uczuciem do tamtego, to pomyśl może o terapii, bo 6 lat mżonek, to zbyt długo.

Chciałam napisać dokładnie to samo. <Lubię to> tongue

14

Odp: Myśli które nie dają żyć

Obawiam się, że wiele jego "sygnałów" mogłaś odebrać po swojemu, po prostu się nim zauroczyłaś. W myślach i wyobrażeniach wszystko wygląda cudownie, jak w romansach. Jak masz tracić życie na platoniczną miłość i obudzić się jako samotna 50 latka myśląca o nastolatku, to lepiej idź za ciosem i nawiąż z nim kontakt, poznaj tego człowieka, przekonaj się o "sile uczuć". Masz jedno życie, zaryzykuj.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Myśli które nie dają żyć

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024