Historia dotyczy pewnego faceta jego ojciec ma firmę i świadczą urzędowi w którym pracuję usługi z zakresu IT. Raz mi w czymś pomagał i do mnie następnego dnia napisał na messengerze, wcześniej nie mieliśmy kontaktu, nie widziałam go, bo krótko pracuję
Była cała masa zachowań świadczących o jego zainteresowaniu, pokazałam wiadomości bratu żeby ocenił obiektywnie i jako facet, stwierdził, że gość do mnie zarywa, ale ma też dziwne teksty zachowania. Piszemy od ponad 2 miesięcy, 2 razy się spotkaliśmy
Opiszę te dziwne zachowania:
- pokazywał mi jak umieszczać dane na BIP, chciał mi dać nr, żebym dzwoniła, nic nie odpowiedziałam, bo mi ten jego nr nie jest potrzebny, to nic pilnego jeśli nie byłoby go w pracy jakiegoś dnia to i tak nie mógłby mi pomóc, nic nie odpowiedział, a on dalej pyta gdzie zapisać, w końcu powiedziałam żeby zapisał w kalendarzu, a jak zapisywał zaczął smęcić, że on to się zawsze wkopie i dużo ma pracy, strasznie mnie zdziwiło nie prosiłam o ten nr, wiele do publikowania nie mamy poza tym to było awaryjnie gdybym nie umiała, raz się z nim kontaktowałam, bo nie wiedziałam co zrobić z tym BIPem, ale i tak nie dzwoniłam na jego komórkę tylko do pracy, a teraz to już sama ogarniam temat
- u mnie w mieście był jakiś czas temu Duda, ten chłopak pyta po czy byłam, odpowiedziałam, że nie, on na to, że szkoda, że mógł mnie bardziej namawiać, ze nie byłabym sama. Za kilka dni miała być w weekend impreza z okazji rocznicy nadania praw miejskich, pyta czy będę, odpisałąm, że wpadne. Gdy była ta impreza napisał że moze uda się zobaczyć w sobotę bo będzie ze znajomymi, w koncu ci znajomi nie chcieli byc i po 15 poszli i sie nie spotkaliśmy, poszli do domu jednego z nich na imprezę, a chlopak napisał o spotkaniu w niedziele. W niedziele napisał za to, że znajomych nie bedzie, więc on nie idzie, napisałąm, że możemy wypić piwo. Odpisał następnego dnia, że przeprasza żle się czuł sam ze soba i miał złą aure, ostudziło to moje emocje co do znajomości, ale poźniej fajnie pisał były spotkania, więc przymknełam oko każdy może mieć gorszy dzień,
- z niego jest straszny panikarz, najmniejsza sprawa to stresujący problem, ma wesele znajomych i sie stresuje tym, że idzie, ogolnie te wszystkie problemy które go dołują są tego kalibru,
- bardzo często ma zmienne nastroje czasem fajnie żartuje dużo się odzywa, innego dnia jakiś mega pesymizm odpisywanie po kilku godz, bo ma problemy, złe myśli, a następnego dnia znowu ok,
- ostatnio sama zaproponowałam spotkanie, żle zrobiłam, bo cały tydzień miał zły nastrój z tego co widziałam po jego pisaniu, odpisał, że tak, ale nie teraz, bo ma problemy nie ma czasu. Wkurzyłam się i napisałam, że uważam, że nie ma ochoty się spotkać, odpisał dlaczego tak myślę, że nie ma czasu. Problem w tym, że jak ma dobry humor to sam pisze że musimy coś zrobić i wtedy nie myśli, że nie będzie miał czasu,
- przyszedł do nas kiedyś z tonerami, ja mam zdolnosc wyczuwania emocji innych on był jakiś pzrestraszony, zagubiony, wyczuwałam masę negatywnych emocji,
- wiele osób, że on dziwny, nieśmiały, jakby coś mu brakowało w rozwoju
Ogólnie to mam dość tej huśtawki, że on raz spoko się zachowuje, a za chwilę znowu jakieś dziwne stany i wydumane problemy. Chciałam zapytać czy uważacie, że dobrze robię i jak widzicie jego zachowania