Jestem z facetem prawie dwa lata. Od roku mieszkamy ze sobą. Nie dawno kupił mieszkanie ale wtedy byłam za granicą. Kupując sprzęt do domu ani razu nie zapytał o moje zdanie, czy dana rzecz mi się podoba. Od minionego tygodnia wspomina że może byśmy kuchenkę kupili nową, napomknęlam że chciałabym się dołożyć i też mieć jakiś wkład w urządzanie naszego mieszkania. Powiedział że mogę zapłacić za wywóz starej kuchenki a on pokryje inne koszta. Stwierdziłam że chciałabym abyśmy po połowie się złożyli. Temat ucichł. Jestem w pracy któregoś dnia w tym tygodniu a on w domu na urlopie . Wchodzę na jego pocztę i widzę że kupił jednak ta kuchenkę ale po powrocie do domu nic nie wspominam. Przez kolejne dni on znowu porusza temat z tą różnicą że może jednak by zamówił ale dostawa jest w przyszłym tygodniu i nie będzie miał kto odebrać bo będziemy w pracy. Wchodzi na stronę i pokazuje która mu się podoba. I kolejny tekst że może w przyszłym miesiącu kupimy. Przez kolejne dni jak gdyby nic a wiem że dostawa ma być dzisiaj. Z racji że jestem chora i siedzę w domu chyba popsułam jego plany bo dostał telefon i odpowiedział że czeka. Na moje pytanie kto dzwonił stwierdza że energetyka. Mówię ok. Po chwili głupio się śmieje i twierdzi że kuchenkę przywiozą i miałam zobaczyć jak wrócę z pracy to miała być niespodzianka.
Nie rozumiem takiego zachowania. To egoizm i brak liczenia się z moim zdaniem? Dodam że to nie pierwszy jego egoistyczny wyczyn
Może nie chce żebyś się dokładała, bo mieszkanie jest jego. W razie rozstania zabierasz swoje rzeczy, bez awantur, że dołożyłaś się do tego sprzętu i tego.
Może nie chce żebyś się dokładała, bo mieszkanie jest jego. W razie rozstania zabierasz swoje rzeczy, bez awantur, że dołożyłaś się do tego sprzętu i tego.
Nigdy tego nie powiedział ale domyślam się
Może nie chce żebyś się dokładała, bo mieszkanie jest jego. W razie rozstania zabierasz swoje rzeczy, bez awantur, że dołożyłaś się do tego sprzętu i tego.
dokładnie, prawdopodobnie tak jest, niestety.