Hej,
zwracam się z problemem do was. Liczę na to, że pomożecie i/lub podpowiecie.
J. w., mój prank skończył się fochem mojej partnerki. Mamy kryzys, kłócimy się aż za często. Ona to bardzo przeżywa, widzę to. Ale to jej natura. Po dniu i nocy ciszy postanowiłem przywitać ją prankiem.
Zauważyłem, iż ona często zerkała okiem na to, co robię podczas nieobecności. Ja też tak robię. Mam w głowie sceny, że ona lata na chłopaków, ale to nic. Postanowiłem zadzwonić do niej na kamerkę i ona była bardzo zmęczona - i psychicznie, i fizycznie.
Walnąłem pranka, powiedziałem jej, że w tajemnicy ożeniłem się z kobietą i założyłem fałszywą obrączkę. Chciałem zobaczyć, jak ona zareaguje i czy kocha szczerze. Nigdy nie dawała mi powodów do mienia wątpliwości czy zazdrości, ale wiem jakie są kobiety
Jej mina była zamurowana. Miała chyba łzy w oczach. Powiedziała cicho "życzę powodzenia. Ja to zniknę z Twojego życia", dałem jej znać, że żartowałem, ale szybko się rozłączyła. I od tej chwili nie odzywa się do mnie.
Gdyby kochała, to by raczej pytała "jakim cudem?", "przecież cały czas byłeś ze mną!" i tak podobne... Dobra. Czekam tu na podpowiedzi, co w tej sytuacji mam zrobić?
2 2018-07-03 17:38:22 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-07-03 17:39:03)
Idiotyczny dowcip.
Na pewno nie zostałabym z facetem, który robi kawały jak niedojrzały dzieciak.
Ile Ty masz lat, 12?
Idiotyczny dowcip.
Na pewno nie zostałabym z facetem, który robi kawały jak niedojrzały dzieciak.Ile Ty masz lat, 12?
Więcej. Moja partnerka ma 20 lat, a zachowuje się jak 16-latka ![]()
Cyngli napisał/a:Idiotyczny dowcip.
Na pewno nie zostałabym z facetem, który robi kawały jak niedojrzały dzieciak.Ile Ty masz lat, 12?
Więcej. Moja partnerka ma 20 lat, a zachowuje się jak 16-latka
Wprost przeciwnie, pokazała klasę.
Ale i tak myślę, że trollujesz.
Mouse Mickey napisał/a:Cyngli napisał/a:Idiotyczny dowcip.
Na pewno nie zostałabym z facetem, który robi kawały jak niedojrzały dzieciak.Ile Ty masz lat, 12?
Więcej. Moja partnerka ma 20 lat, a zachowuje się jak 16-latka
Wprost przeciwnie, pokazała klasę.
Ale i tak myślę, że trollujesz.
Nie trolluję. To jej natura, że zawsze ignorowała mnie za każdym razem, gdy pojawił się problem z jej strony. A ja po prostu chcę to naprawić, po to żeby mieć czyste sumienie. Może przesadziłem. Ale to się stało, nie mogę jakoś skontaktować się z nią. Wydaje się zajęta... I mam w myślach takie scenki.
Cyngli napisał/a:Idiotyczny dowcip.
Na pewno nie zostałabym z facetem, który robi kawały jak niedojrzały dzieciak.Ile Ty masz lat, 12?
Więcej. Moja partnerka ma 20 lat, a zachowuje się jak 16-latka
Twoja partnerka zachowała się dojrzalej od Ciebie - stwierdziła, że z mentalnym dzieckiem nie będzie gadać i się zmyła.
Zrób teraz coś dla niej i zmień la cible.
Mouse Mickey napisał/a:Cyngli napisał/a:Idiotyczny dowcip.
Na pewno nie zostałabym z facetem, który robi kawały jak niedojrzały dzieciak.Ile Ty masz lat, 12?
Więcej. Moja partnerka ma 20 lat, a zachowuje się jak 16-latka
Twoja partnerka zachowała się dojrzalej od Ciebie - stwierdziła, że z mentalnym dzieckiem nie będzie gadać i się zmyła.
Zrób teraz coś dla niej i zmień la cible.
Tylko że ona jest uzależniona ode mnie. Wiem to, bo były ciężkie momenty i próbowała pogodzić się ze mną. Ja nie robię problemów.
A po co mam coś zrobić dla niej, jak i tak potem będzie kolejna kłótnia jak zawsze?
Wiele razy robiłem coś romantycznego, była bardzo szczęśliwa. A po kilku dniach już się pokłóciliśmy i znowu cisza.
Cyngli napisał/a:Mouse Mickey napisał/a:Więcej. Moja partnerka ma 20 lat, a zachowuje się jak 16-latka
Twoja partnerka zachowała się dojrzalej od Ciebie - stwierdziła, że z mentalnym dzieckiem nie będzie gadać i się zmyła.
Zrób teraz coś dla niej i zmień la cible.Tylko że ona jest uzależniona ode mnie.
Chyba Ty od niej. Odcięła się od Ciebie, bo tak chciała. Daj jej spokój.
Mouse Mickey napisał/a:Cyngli napisał/a:Twoja partnerka zachowała się dojrzalej od Ciebie - stwierdziła, że z mentalnym dzieckiem nie będzie gadać i się zmyła.
Zrób teraz coś dla niej i zmień la cible.Tylko że ona jest uzależniona ode mnie.
Chyba Ty od niej. Odcięła się od Ciebie, bo tak chciała. Daj jej spokój.
To naturalne, że ja też jestem uzależniony. Byliśmy razem bez przerwy. Gdy ona zniknęła, to byłem zły. Myślałem, że kogoś poznała i ukrywała ten fakt. Ale powiedziała "dobrze, dobrze, następnym razem Cię uprzedzę", tylko nie dotrzymała słowa teraz. Po prostu nie podoba mi się jej zachowanie.
Cyngli napisał/a:Mouse Mickey napisał/a:Tylko że ona jest uzależniona ode mnie.
Chyba Ty od niej. Odcięła się od Ciebie, bo tak chciała. Daj jej spokój.
To naturalne, że ja też jestem uzależniony. Byliśmy razem bez przerwy. Gdy ona zniknęła, to byłem zły. Myślałem, że kogoś poznała i ukrywała ten fakt. Ale powiedziała "dobrze, dobrze, następnym razem Cię uprzedzę", tylko nie dotrzymała słowa teraz. Po prostu nie podoba mi się jej zachowanie.
A jej się nie spodobało Twoje.
Mouse Mickey napisał/a:Cyngli napisał/a:Chyba Ty od niej. Odcięła się od Ciebie, bo tak chciała. Daj jej spokój.
To naturalne, że ja też jestem uzależniony. Byliśmy razem bez przerwy. Gdy ona zniknęła, to byłem zły. Myślałem, że kogoś poznała i ukrywała ten fakt. Ale powiedziała "dobrze, dobrze, następnym razem Cię uprzedzę", tylko nie dotrzymała słowa teraz. Po prostu nie podoba mi się jej zachowanie.
A jej się nie spodobało Twoje.
Cóż zrobić? Powiedziała kiedyś, że kocha mnie na całe życie. I obiecała, że będzie ze mną. Teraz to jej się odechciało, a myślała pewnie, że związek partnerski jest lekki jak pióro ![]()
jej się odechciało, a myślała pewnie, że związek partnerski jest lekki jak pióro
Z takim niedojrzałym typkiem faktycznie może nie być lekko. Następnym razem wyślesz kolegę przebranego za policjanta, żeby przekazał jej informację o Twojej śmierci? Może być śmiesznie!
W dodatku niby zakładasz temat jak to chcesz coś naprawić a okazuje się, że de facto oceniasz ją na forum szukając wygodnego dla Ciebie wytłumaczenia całej sytuacji.
Życzę jej, żeby wytrzymała w postanowieniu braku kontaktu z Tobą.
Hej,
zwracam się z problemem do was. Liczę na to, że pomożecie i/lub podpowiecie.
J. w., mój prank skończył się fochem mojej partnerki. Mamy kryzys, kłócimy się aż za często. Ona to bardzo przeżywa, widzę to. Ale to jej natura. Po dniu i nocy ciszy postanowiłem przywitać ją prankiem.
Zauważyłem, iż ona często zerkała okiem na to, co robię podczas nieobecności. Ja też tak robię. Mam w głowie sceny, że ona lata na chłopaków, ale to nic. Postanowiłem zadzwonić do niej na kamerkę i ona była bardzo zmęczona - i psychicznie, i fizycznie.
Walnąłem pranka, powiedziałem jej, że w tajemnicy ożeniłem się z kobietą i założyłem fałszywą obrączkę. Chciałem zobaczyć, jak ona zareaguje i czy kocha szczerze. Nigdy nie dawała mi powodów do mienia wątpliwości czy zazdrości, ale wiem jakie są kobietyJej mina była zamurowana. Miała chyba łzy w oczach. Powiedziała cicho "życzę powodzenia. Ja to zniknę z Twojego życia", dałem jej znać, że żartowałem, ale szybko się rozłączyła. I od tej chwili nie odzywa się do mnie.
Gdyby kochała, to by raczej pytała "jakim cudem?", "przecież cały czas byłeś ze mną!" i tak podobne... Dobra. Czekam tu na podpowiedzi, co w tej sytuacji mam zrobić?
Teraz ona powinna cię sprankować - gdy zapukasz do jej drzwi z bukietem przeprosinowych kwiatków, otworzy ci jej jakiś przystojny, dorodny i wspaniale umięśniony kolega w luźno związanym na biodrach ręczniku. Myślę, że tak by ci szczęka opadła, zresztą nie tylko szczęka, wszystko by ci opadło, jeszcze na długi czas.
Ale fajno by było.
Obrazek zaiste ucieszny. ![]()
Teraz ona powinna cię sprankować - gdy zapukasz do jej drzwi z bukietem przeprosinowych kwiatków, otworzy ci jej jakiś przystojny, dorodny i wspaniale umięśniony kolega w luźno związanym na biodrach ręczniku.
Jeśli ten wątek to prawda to ona pewnie już go prankuje z rozstaniem ![]()
Walnąłem pranka, powiedziałem jej, że w tajemnicy ożeniłem się z kobietą i założyłem fałszywą obrączkę.
Ty się chłopie walnij w łeb i to takim pożądanym młotem, najlepiej to zostaw dziewczynę w spokoju ale i tak podejrzewam że trolujesz
Co zrobić? Dorosnąć.
marakujka napisał/a:Teraz ona powinna cię sprankować - gdy zapukasz do jej drzwi z bukietem przeprosinowych kwiatków, otworzy ci jej jakiś przystojny, dorodny i wspaniale umięśniony kolega w luźno związanym na biodrach ręczniku.
Jeśli ten wątek to prawda to ona pewnie już go prankuje z rozstaniem
tak po prostu?
mogłaby to zrobić bardziej finezyjnie ![]()
18 2018-07-04 14:47:00 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-07-04 14:49:39)
Gdyby kochała, to by raczej pytała "jakim cudem?", "przecież cały czas byłeś ze mną!" i tak podobne...
Ponieważ tak sobie to wyobraziłeś? Mogłeś od razu powiedzieć, że jej matka zginęła w wypadku. Nawet jeśli przyjmie do wiadomości, że to żart to czy wart jest tego, by druga osoba doznała tak nieprzyjemnego odczucia, chociaż przez chwilę? Bawisz się krzywdą drugiej osoby? Dorośnij i rób żarty, które bawią obie osoby, a nie wpędzają inne w niepotrzebny stres. Ją pozostaje przeprosić, ponieważ tak należy. Teraz wymyśl jak i oby mądrzej, niż wymyślasz żarty.
MysteryP napisał/a:marakujka napisał/a:Teraz ona powinna cię sprankować - gdy zapukasz do jej drzwi z bukietem przeprosinowych kwiatków, otworzy ci jej jakiś przystojny, dorodny i wspaniale umięśniony kolega w luźno związanym na biodrach ręczniku.
Jeśli ten wątek to prawda to ona pewnie już go prankuje z rozstaniem
tak po prostu?
mogłaby to zrobić bardziej finezyjnie
Riposta musi być szybka, a każda inteligentna kobieta domyśliłaby się od razu, że to był żart.
Hej,
zwracam się z problemem do was. Liczę na to, że pomożecie i/lub podpowiecie.
J. w., mój prank skończył się fochem mojej partnerki. Mamy kryzys, kłócimy się aż za często. Ona to bardzo przeżywa, widzę to. Ale to jej natura. Po dniu i nocy ciszy postanowiłem przywitać ją prankiem.
Zauważyłem, iż ona często zerkała okiem na to, co robię podczas nieobecności. Ja też tak robię. Mam w głowie sceny, że ona lata na chłopaków, ale to nic. Postanowiłem zadzwonić do niej na kamerkę i ona była bardzo zmęczona - i psychicznie, i fizycznie.
Walnąłem pranka, powiedziałem jej, że w tajemnicy ożeniłem się z kobietą i założyłem fałszywą obrączkę. Chciałem zobaczyć, jak ona zareaguje i czy kocha szczerze. Nigdy nie dawała mi powodów do mienia wątpliwości czy zazdrości, ale wiem jakie są kobietyJej mina była zamurowana. Miała chyba łzy w oczach. Powiedziała cicho "życzę powodzenia. Ja to zniknę z Twojego życia", dałem jej znać, że żartowałem, ale szybko się rozłączyła. I od tej chwili nie odzywa się do mnie.
Gdyby kochała, to by raczej pytała "jakim cudem?", "przecież cały czas byłeś ze mną!" i tak podobne... Dobra. Czekam tu na podpowiedzi, co w tej sytuacji mam zrobić?
Dobrze zrobiła. Jesteś idiotą.
Dziewczyna jest rozsądna. Myśli: ma inną? zajęty? nie dla mnie. Albo inaczej: robi idiotyczne żarty? w kretynski sposób testuje miłość
- nie dla mnie.
marakujka napisał/a:MysteryP napisał/a:Jeśli ten wątek to prawda to ona pewnie już go prankuje z rozstaniem
tak po prostu?
mogłaby to zrobić bardziej finezyjnieRiposta musi być szybka, a każda inteligentna kobieta domyśliłaby się od razu, że to był żart.
prank nie musi się kończyć ripostą...
MysteryP napisał/a:marakujka napisał/a:tak po prostu?
mogłaby to zrobić bardziej finezyjnieRiposta musi być szybka, a każda inteligentna kobieta domyśliłaby się od razu, że to był żart.
prank nie musi się kończyć ripostą...
Nie musi, ale w tym przypadku się o nią prosi.
Autorze, Twoje poczucie humoru nie trafia również w mój gust ![]()
marakujka napisał/a:MysteryP napisał/a:Riposta musi być szybka, a każda inteligentna kobieta domyśliłaby się od razu, że to był żart.
prank nie musi się kończyć ripostą...
Nie musi, ale w tym przypadku się o nią prosi.
fiufiu, widać lube musiały cię nieźle w życiu prankować, skoro takiś doświadczony oraz blefy przez monitor wyczuwasz.
ja nadal obstawiam przy swoim - wspaniała muskulatura plus błysk w oku. I otwiera dorodny kolega drzwi skrzypiące.
albo nie - jednak nieskrzypiące.
25 2018-07-10 14:01:35 Ostatnio edytowany przez UżytkownikForum (2018-07-10 14:05:09)
fiufiu, widać lube musiały cię nieźle w życiu prankować, skoro takiś doświadczony oraz blefy przez monitor wyczuwasz.
Dodajesz odpowiedzi codziennie, ale na napisanie tej złośliwości potrzebowałaś aż 5 dni
?
ja nadal obstawiam przy swoim - wspaniała muskulatura plus błysk w oku. I otwiera dorodny kolega drzwi skrzypiące.
albo nie - jednak nieskrzypiące.
I co tym zyskasz rozwalenie związku ?
Dodajesz odpowiedzi codziennie, ale na napisanie tej złośliwości potrzebowałaś aż 5 dni
?
I co tym zyskasz rozwalenie związku ?
Nie ma przymusu odpisywania od razu - robię to gdy mi się zachce, więc nie przeżywaj już tak z tym sprawdzaniem moich postów.
No tak, właśnie chodzi o rozwalenie związku, ale z rozmachem.
Głupi żart
Może i jesteś dorosły, ale dalej zachowujesz się jak dzieciak. Dorośnij