Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

Witajcie,
Mam problem w relacji z chłopakiem, z którym się spotykałam. Nie wiem, co z tym zrobić. Ale może od początku.

Poznaliśmy się na początku roku w internecie. Zakładając konto w tej aplikacji nie miałam jednak wcale na celu znalezienia partnera. W zasadzie, to był on pierwszym i jedynym facetem, z którym złapałam tak świetny kontakt, szybko przenieśliśmy rozmowę na fb, pisaliśmy codziennie. W końcu postanowiliśmy się spotkać, wszystko jak najbardziej się udało, spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, jednak zawsze na stopie koleżeńskiej.

W pewnym momencie poczułam, że coś jest inaczej, mniej rozmawialiśmy, aż w końcu on zupełnie przestał się odzywać. Okazało się, że oczekiwał czegoś więcej, jednak stwierdził, że nie ma sensu dalej tego ciągnąć, bo nie widział u mnie zainteresowania jego osobą. Rzeczywiście, trzymałam dystans podczas naszych spotkań, ale jedynie dlatego, że po jednej z naszych rozmów myślałam, że to właśnie on nie chce niczego więcej, a mnie tak naprawdę zaczęło zależeć.

Postanowiliśmy, że spotkamy się jeszcze raz i będziemy zachowywać się już tak, jak czujemy. Od tego czasu wszystko bardzo dobrze się układało, zaczęliśmy się spotykać, zbliżyliśmy się do siebie, ustaliliśmy, że chcemy wyłączności i wszystko między nami idzie w dobrym kierunku.

Podczas ostatniego spotkania mówił mi, że dobrze mu ze mną, nic nie wskazywało na to, coś miałoby się popsuć.
Później ja wróciłam do rodzinnego miasta, on wieczorem miał wyjść ze znajomymi. Następnego dnia, niby na żarty opowiadał mi, że super się wybawił i wytańczył, co nie do końca mi się spodobało, on odebrał to jednak w sposób, że przeszkadza mi, ze wychodzi ze znajomymi, a oczywiście tak nie było.

Po tym niewielkim spięciu nie mieliśmy przez chwilę kontaktu, bo oboje wyjechaliśmy, a on stwierdził, żebym odpoczywała, a nie spędzała czas na fb. Odezwałam się więc pod koniec wyjazdu z zamiarem spotkania się po moim powrocie. Nie umówiliśmy się jednak, bo był chory.

Na początku tygodnia ustaliliśmy, że zobaczymy się na weekendzie. W międzyczasie rozmawiało nam się dobrze, aż do pewnego momentu, kiedy mieliśmy małą wymianę zdań. Zaczęłam się nieco żalić na studia, on stwierdził, że za bardzo narzekam. Następnego dnia nie odzywaliśmy się, później potwierdziliśmy tylko weekendowe spotkanie, ale kolejnego dnia napisał do mnie jak zwykle i wszystko było w porządku. Do czasu.

Poprosiłam go o pomoc z komputerem, on wyśmiał to, czego nie potrafię zrobić, zdenerwowałam się i znowu pojawiło się spięcie. Później po przemyśleniu, ze zbyt impulsywnie zareagowałam przeprosiłam go, a on na to odpisał mi, że to chyba nie ma sensu i sobie odpuści. Przeprosiłam znowu, że jestem ostatnio nieco rozdrażniona, zaproponowałam, ze może przez chwilę nie będę się odzywała, a spotkamy się na weekendzie. Odpowiedział, że nie ma ochoty, jeśli tak to ma wyglądać.

Dzień przed spotkaniem odezwałam się do niego, powiedziałam, ze chciałabym miło spędzić z nim wieczór. Nie spodziewałam się, że w odpowiedzi dostanę informację, że on nie chce się więcej ze mną spotykać, bo nie, bo nie chce, bo czasem tak bywa, bo nie czuje że chciałby się ze mną spotykać, bo ostatnie dni dały mu do myślenia, bo to nie to i nie ma sensu tego dalej ciągnąć. Każde moje pytanie o konkretny powód kończyło się własnie takimi odpowiedziami. Nie chciał mi wyjaśnić dlaczego z dnia na dzień postanowił wszystko przekreślić, nie było dla niego w tym nic dziwnego. Kompletnie nie rozumiem co się stało, gdzie popełniłam błąd, czy to możliwe, żeby najpierw mówił mi, że mu ze mną dobrze, umawiał się, rozmawiał jak zwykle, a po dwóch dniach, bez żadnego powodu napisał mi, że to koniec.

Na moje ostatnie prośby wyjaśnienia nawet nic już nie odpisał. Nie wiem, czy powinnam próbować jeszcze do niego pisać i spróbować walczyć, czy odpuścić. Wiem, że wciąż mi zależy. Jestem rozbita...

Co myślicie o tej sytuacji? Co mogło się wydarzyć? Czy powinnam odpuścić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

Może nie mam stu lat na karku, ale kilka związków za sobą..i jeśli pytasz o radę to ja bym odpuściła.
Dlaczego? Dlatego, że życie z takim kolesiem to męczarnia. Wiem co mówię, bo trafił mi się taki "niezrozumiały" egzemplarz.
Na początku jest nadzieja, że "wszystko da się wyjasnić" "obgadać" i "zrozumieć"
a potem to już tylko równia pochyła i nie spanie po nocach z pytaniem w głowie "co on miał na myśli rzucając słuchawką?...a może sama mu spadła jak twierdzi".
Dostajesz psychozy od jego zmian nastroju i przestajesz wiedzieć co chcesz.

Czyli dokładnie to, co teraz masz:)

3

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

Ale o co Tobie chodzi? Przecież facet powiedział Ci wyraźnie, że TO NIE TO.
Widocznie nie zaiskrzyło między Wami, nie spełniliście swoich oczekiwań i co chcesz jeszcze wyjaśniać?
Ot, życie.

4

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie
Annax napisał/a:

Ale o co Tobie chodzi? Przecież facet powiedział Ci wyraźnie, że TO NIE TO.
Widocznie nie zaiskrzyło między Wami, nie spełniliście swoich oczekiwań i co chcesz jeszcze wyjaśniać?
Ot, życie.

Właśnie chodzi mi o to, że wszystko układało się bardzo dobrze, kiedy facet mówi mi, że dobrze mu ze mną i chce się spotykać, a później zmienia zdanie z dnia na dzień i nie chce mi nawet podać przyczyny, to całkowicie normalne? Nagle mu się odwidziało? Może to ja jestem jakaś inna, ale przynajmniej w moim przypadku tak się nie dzieje, dlatego tego nie rozumiem.

5

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

Tak, mogło mu się odwiedzić. Wiem, że teraz jesteś na etapie dzielenia włosa na czworo i szukania przyczyny rozpadu znajomości.
Już na początku, kiedy przestał się odzywać, bo uznał, że wystarczająco Ci na nim nie zależy- dał Ci przedsmak, jak będzie wyglądać wasza relacja.
Odpuść- dla własnego spokoju i zdrowia.

6

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

Rozsądek też mówi, że powinnam sobie dać spokój, ale serce odwrotnie. Szczególnie, że pamiętam sytuację jak opowiadał mi, że zanim się poznaliśmy spotkał się z jedną dziewczyną i później ona bez przyczyny przestała się do niego odzywać, on nawet nie wiedział o co poszło, bo wydawało mu się, że wszystko było w porządku, ale ona stwierdziła że jednak nie. I że to mu siadło na ego. No ale jak teraz zrobił w sytuacji ze mną, czy nie podobnie?

7

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie
winniep napisał/a:

No ale jak teraz zrobił w sytuacji ze mną, czy nie podobnie?

Zrobił, bo chciał zerwać kontakt i chciał w taki sposób. Chciał również zobaczyć jak to jest po "drugiej stronie" i podreperować swoje ego.
Wiedział, że Ty się nadajesz i ego mu podreperujesz.
A wiesz skąd wiedział? Bo mu pokazałaś: piszesz, prosisz, przepraszasz, chcesz żyć w zgodzie, chcesz wyjaśniać, nie rozumiesz, pytasz, wnikasz - wysyłasz sygnał: jesteś dla mnie super ważny, nie musisz się o mnie starać.

A tak poza tym: każdy dorosły ma prawo się rozmyślić i Ty musisz w dorosłym świecie zrozumieć, że on może najzwyczajniej Ciebie nie chcieć. Przyjmujesz do wiadomości i dajesz spokój.
A Ty również, jak zresztą widać po Twoim poście nie za bardzo chcesz żyć z osobą, która serwuje Ci takie akcje, prawda?
Rozwiązanie jest takie: MIMO tego, co było między wami on będzie szczęśliwy z kimś, kto będzie bez konca wnikał w jego fochy i zmiany decyzji,
a Ty będziesz szczęśliwa z kimś, kto jest na Ciebie zdecydowany i nie trzyma Cię w niepewności.

8

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

nie wiem ile masz lat dziewczyno, ale generalnie jest tak jak dziewczyny wyżej napisały. czasem ludzie po prostu do siebie nie pasują - a żeby się o tym przekonać potrzebne jest kilka miesięcy znajomości. po takim czasie każda ze stron weryfikuje swoje oczekiwania i albo w to wchodzi albo mówi "to nie to, żegnaj", ma prawo nie podawać przyczyny swoicg decyzji, a ty NIE MASZ PRAWA oczekiwać wyjaśnień. takie jest życie, potraktuj tą sytuację jako lekcje.

druga sprawa z twojego postu i opisanych sytuacji można odczytać kilka cech które sprawiły, że koleś cię olał - mogę się mylić i je źle interpretować, ale obiektywnie wygląda to tak, że (po kolei zgodnie z tym co napisałas):
-on był JEDYNYM FACETEM NA KTÓREGO ZWRÓCIŁAŚ UWAGĘ=był twoim oczkiem w głowie, założe się, że myślałaś o nim całymi dniami, życie kręciło się wokół niego, IDEALIZOWAŁAŚ GO.
-on oczekiwał czegoś więcej niż koleżenskiej relacji, niech zgadne: seksu. nie ma w tym nic złego, ale kiedy widziałaś, że cię olał bo mu nie dajesz tego czego chcesz to już powinnaś zweryfikować tą znajomość, no ale zakładam, że żeby go zatrzymać, weszłaś w ten układ.
-"co nie do końca mi się spodobało, on odebrał to jednak w sposób, że przeszkadza mi, ze wychodzi ze znajomymi, a oczywiście tak nie było."
oczywiście, że to ci przeszkadzało, nas nie okłamiesz. wykazałaś się zaborczością i zaminusowałaś.
-nawiązując do pkt 1 i tego, że pewnie cały czas byliscie na łączach " on stwierdził, żebym odpoczywała, a nie spędzała czas na fb." -pierwsze sygnały, że miał tego dość. (drugi minus)
-ok więc facet nie chce się spotkać, albo się miga, do tego luzuje kontakt online a ty: "zaczęłam się nieco żalić na studia, on stwierdził, że za bardzo narzekam" czyżby próba zrobienia zrobienia z siebie ofiary i granie na współczuciu? w sytuacji kiedy facet jest NIENZAINTERESOWANY to nie działa, wręcz zbudza irytacje, nie dość, że jesteś upierdliwa to jeszcze ma cie pocieszać?
-akcja z komputerem? jak nie zadziałało na niego żalenie na studia to teraz wabisz go "na informatyka". pewnie twój problem z kompem był tak głupi, że od razu zwęczył że to tylko pretekst (powiedz mi jesli się mylę, na netkobietach nie trzeba kłamać)=natrętna mucha, jeszcze bardziej bzyczy i irytuje
-nie wytrzymujesz presji i robisz mu wije.
-on cię ma za stukniętą, upierdliwą, niesamodzielną, kończy znajomość.

to taka moja analiza sytuacji, bo akurat piję kawę, a ty wyglądasz na sympatyczną laskę

9

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

miałaś okazję przetestować jak działa taka relacja w sytuacjach nieporozumień, jak one są rozwiązywane. nawet drobne sytuacje pokazują, czy coś zbliża, czy oddala.. ja bym odpuściła. coś nie gra.

10

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie
sosenek napisał/a:

-on był JEDYNYM FACETEM NA KTÓREGO ZWRÓCIŁAŚ UWAGĘ=był twoim oczkiem w głowie, założe się, że myślałaś o nim całymi dniami, życie kręciło się wokół niego, IDEALIZOWAŁAŚ GO.
-on oczekiwał czegoś więcej niż koleżenskiej relacji, niech zgadne: seksu. nie ma w tym nic złego, ale kiedy widziałaś, że cię olał bo mu nie dajesz tego czego chcesz to już powinnaś zweryfikować tą znajomość, no ale zakładam, że żeby go zatrzymać, weszłaś w ten układ.
-"co nie do końca mi się spodobało, on odebrał to jednak w sposób, że przeszkadza mi, ze wychodzi ze znajomymi, a oczywiście tak nie było."
oczywiście, że to ci przeszkadzało, nas nie okłamiesz. wykazałaś się zaborczością i zaminusowałaś.
-nawiązując do pkt 1 i tego, że pewnie cały czas byliscie na łączach " on stwierdził, żebym odpoczywała, a nie spędzała czas na fb." -pierwsze sygnały, że miał tego dość. (drugi minus)
-ok więc facet nie chce się spotkać, albo się miga, do tego luzuje kontakt online a ty: "zaczęłam się nieco żalić na studia, on stwierdził, że za bardzo narzekam" czyżby próba zrobienia zrobienia z siebie ofiary i granie na współczuciu? w sytuacji kiedy facet jest NIENZAINTERESOWANY to nie działa, wręcz zbudza irytacje, nie dość, że jesteś upierdliwa to jeszcze ma cie pocieszać?
-akcja z komputerem? jak nie zadziałało na niego żalenie na studia to teraz wabisz go "na informatyka". pewnie twój problem z kompem był tak głupi, że od razu zwęczył że to tylko pretekst (powiedz mi jesli się mylę, na netkobietach nie trzeba kłamać)=natrętna mucha, jeszcze bardziej bzyczy i irytuje

Próbowałam streścić pierwszy post, ale widzę, że pominęłam trochę spraw, na które zwróciłaś uwagę i muszę dołożyć kilka słów
- to nie tak, że zwróciłam uwagę tylko na niego, przed nim i w trakcie początkowej znajomości z nim pisałam też z innymi facetami, ale z nim miałam najlepszy kontakt i to z nim zdecydowałam się więc kontynuować znajomość
- po tej pierwszej sytuacji powiedział, że nie szuka koleżanki tylko dziewczyny, nie chciał wtedy seksu, nie poszliśmy do łóżka. Wtedy nawet mówił, że to dobrze, że wszystko idzie do przodu, ale nie zbyt szybko
- nie przeszkadzało mi nigdy kiedy wychodził ze znajomymi, przeszkodziło mi to, że mówił mi jak się super bawił i z jakimi dziewczynami się wytańczył
- co do sytuacji ze studiami w ogóle nie miałam na celu robienia z siebie ofiary, miałam wtedy gorszy moment, wydawało mi się że bez problemu mogę porozmawiać z facetem, z którym się spotykam o czymś, z czym mam problem
- a akcja z komputerem polegała na tym, że zarówno ja jak i parę innych osób mieliśmy problem ze ściągnięciem pewnego pliku, co w zasadzie wydawałoby się banalne, ale nikomu nie wychodziło. Wiedząc, że on się na tym zna po prostu go zapytałam, co powinnam robić

Chyba rzeczywiście macie rację, że powinnam odpuścić, chociaż i tak źle mi z tym, że postanowił zakończyć to w taki sposób, dodatkowo wiedząc że wolę znać najgorszą prawdę jeśli coś się dzieje źle. Ale prawda, niczego wymagać nie mam prawa. Może faktycznie dostając trochę zainteresowania i więcej czułości zbyt bardzo się wkręciłam, ale byłam pewna, że jak wszystko się pomyślnie układa i on sam mi o tym mówi, to większe angażowanie się jest naturalne

11

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

napisałam to tylko dlatego, żeby spróbować dojść co mogło pójść nie tak, a rzeczy na które mogłaś mieć wpływ i się nimi przyczynić do rypnięcia tej relacji.
oczywiście mogło być też tak, że niezależnie od tego co byś zrobiła to i tak by nie wypaliło bo coś nie grało z jego strony.

12 Ostatnio edytowany przez Let_it_go (2018-05-16 15:35:29)

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie
winniep napisał/a:

Może faktycznie dostając trochę zainteresowania i więcej czułości zbyt bardzo się wkręciłam, ale byłam pewna, że jak wszystko się pomyślnie układa i on sam mi o tym mówi, to większe angażowanie się jest naturalne

Staram się patrzeć na Twoją sytuację przez pryzmat Twojej "najmniejszej" w tej relacji straty, no bo w końcu to Ty tu napisałaś a nie on.
Nie znam jego wersji, ale jeśli chodzi o Twoje życie, to zakładam, że tak, jak piszesz miałaś dobre intencje.

Nadal uważam, że najzwyczajniej w świecie nie trafiłaś na osobę, która chce budować z Tobą relację i to jest normalne.
Każdy wybiera osoby, które mu odpowiadają. Twój smutek pewnie wynika z tego, że to on pierwszy z Ciebie zrezygnował
kiedy to zaczęłaś się angażować. I tu jest pies pogrzebany, bo czujesz się lekko "oszukana".
Według mnie powinnaś się cieszyć, że zerwał z Tobą z znajomość po kilku miesiącach a nie latach!
Doceń ten uśmiech od losu!:) (a jak nie to poczytaj o wieloletnich nieudanych związkach na tym forum....)

Nie MA SENSU zastanawianie się co zrobiłaś nie tak, bo nie chodzi o to, abyś się dostosowała do niego nie będąc naturalną.
Chodzi o to, abyś znalazła kogoś dla kogo Twoje zachowanie będzie fajne i będzie chciał z Tobą być.
Wyciągnij wnioski na przyszłość, w następne relacje angażuj się w takim stopniu, w którym będziesz się czuła komfortowo, zabezpieczając swoje "tyły" i głowa do góry.

13

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie
Let_it_go napisał/a:

Twój smutek pewnie wynika z tego, że to on pierwszy z Ciebie zrezygnował
kiedy to zaczęłaś się angażować. I tu jest pies pogrzebany, bo czujesz się lekko "oszukana".

Wydaje mi się, że idealnie to ujęłaś. Właśnie sęk w tym, że postanowił odpuścić w momencie kiedy mnie już naprawdę zależało, dokładnie trzy tygodnie po tym jak podczas poważnej rozmowy powiedział, że poważnie mnie traktuje, cieszy się że to ze mną się spotyka i w ogóle wszystko super. A ja głupia i łatwowierna uwierzyłam w piękne słówka kolejnemu facetowi, no i teraz mam co mam.
Poważnie rozważałam jeszcze czy by za jakiś czas jeszcze do niego nie napisać, ale dzięki wam przychylam się coraz bardziej do tego, że nie ma sensu. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i rady, dały mi sporo do myślenia i mam nadzieję, że dzięki nim na przyszłość choć trochę inaczej podejdę do tych spraw.

14

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

Do tego co napisała koleżanka Sosenek (w pełni z tym się zgadzam) dodałbym jeszcze może przypadkowe poznanie kogoś
w tak zwanym "międzyczasie" co tłumaczy brak jakiegokolwiek kontaktu z jego strony i paradoksalnie jest dla Ciebie dobrą wiadomością,
bo jak mu z tamtą nie wypali, to na 95% sam się do Ciebie odezwie i to szybciej niż Ci się wydaje, co z kolei jest złą wiadomością,
bo pewnie do niego polecisz jak na skrzydłach niesiona nadzieją, że tym razem wszystko będzie inaczej... ale nie będzie. Nie z nim.
Jeśli do Ciebie wróci, to tylko na chwilę i tylko z braku laku. Pobawi się Tobą, sprowadzi do roli wycieraczki i znów Cię zostawi
jak tylko na horyzoncie pojawi się jakaś inna. Zostaw to i idź w swoją stronę, zanim zrobisz sobie jeszcze większe kuku.

15

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie
winniep napisał/a:

Właśnie sęk w tym, że postanowił odpuścić w momencie kiedy mnie już naprawdę zależało, dokładnie trzy tygodnie po tym jak podczas poważnej rozmowy powiedział, że poważnie mnie traktuje, cieszy się że to ze mną się spotyka i w ogóle wszystko super. A ja głupia i łatwowierna uwierzyłam w piękne słówka kolejnemu facetowi, no i teraz mam co mam.


Myślę, że choćby tylko po to, aby zachować szacunek do samej siebie nie powinnaś już inicjować kontaktu. Każda taka próba da mu do zrozumienia, że jakby chciał to może "sobie do Ciebie wrócić". Nie wiem ile masz lat, ale jeśli to taka pierwsza sytuacja w Twoim życiu to możliwe, że nie zauważysz ile to robi szkody na poczuciu własnej wartości, a potem bardzo ciężko z tego wyjść.
Nie chcę Ci prawić morałów, bo widzę, że jesteś rozsądna, ale sama jestem w związku z człowiekiem z którym ciężko mi sie dogadać. Tylko dlatego, że są dzieci i małżeństwo to w imię tego: próbuję. Wiem jednak, że drugi raz nie wiązałabym się z kimś kto daje mi niejasne sygnały. Ewakuowałabym się po pierwszej akcji i stosowała taktykę spalonej ziemi smile) - tak by nie było do czego wracać, a on nie mógł już ze mnie korzystać.
powodzenia!

16

Odp: Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie
Let_it_go napisał/a:

Nie chcę Ci prawić morałów, bo widzę, że jesteś rozsądna, ale sama jestem w związku z człowiekiem z którym ciężko mi sie dogadać. Tylko dlatego, że są dzieci i małżeństwo to w imię tego: próbuję. Wiem jednak, że drugi raz nie wiązałabym się z kimś kto daje mi niejasne sygnały.

Mam 20 lat i wiem, że może za bardzo to przeżywam, sama często mówiłam koleżankom, że przecież to nie koniec świata kiedy relacja się posypie, że jeszcze całe życie przed nimi. Ale tak się łatwo mówi, rozum to jedno a serce to drugie. Na pewno jednak wezmę sobie Twoje słowa do serca, bo widzę, że sama doświadczyłaś na sobie i wiesz co mówisz. Przykre, że człowiek oddaje całego siebie komuś, kto w ogóle jest tego niewarty. Tylko po co zwodzić i dawać nadzieję, kiedy się czegoś nie czuje.
Dlatego ciężko mi zrozumieć postępowanie tego faceta. Bo ja nie mówiłabym mu, że mi z nim dobrze, i nie proponowałabym spotkania, gdybym dwa dni później chciała napisać, że wcale nie czuję, żebym się chciała spotykać.
Po przemyśleniu tego wszystkiego wydaje mi się, że może i chciał rzeczywiście związku tak jak mówił, ale może nie był gotowy na to w 100%, w końcu straciłby już trochę niezależności, i musiałby jednak się trochę "poświęcić" żeby być przy mnie nawet w gorszych momentach, a to go przerosło i może to przeważyło. Ale to tylko moje gdybanie.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne nagłe zerwanie kontaktu, co o tym myślicie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024