zmartwienia mamuśki 55 - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » zmartwienia mamuśki 55

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: zmartwienia mamuśki 55

Witam. Zdecydowałam się w tym miejscu popisać trochę, poszukać rady, bo na obrazku dojrzała kobietka. Może wy też macie takie problemy. Banalny. Mam syna 29 lat, a on nie ma dziewczyny. Nie krzyczcie na mnie, nie piszcie odwal się od niego, naprawdę zastanawiam się czy cokolwiek mogę zrobić. Chłopak po studiach, pracuje za granicą, zawsze był indywidualistą. Nie jest homoseksualny. Trochę inaczej myślał niż rówieśnicy, miał trochę inne zainteresowania, choć kilku kolegów, znajomych zawsze było. Mam wrażenie że to jeden z pierwszych roczników którzy tak dalece weszli w internetowe relacje towarzyskie, że zapomnieli o realnym życiu. Ale te znajomości internetowe nie bardzo rozwijają się dalej, w końcu ludzie jakoś w realu się dobierają, zakładają rodziny, a ten mój syn jakoś nie nadąża. Myślę też ze charakteryzuje go jakaś dziwna nieśmiałość, niby przedsiębiorczy, niby rzutki, tyle świata przejechał a nadal jest sam. Nie jest mu z tym dobrze. Oczywiście w rodzinie ciągle pytania - kiedy się ożenisz, kiedy wesele - zaczął unikać rodzinnych spotkań. Ja tylko obserwowałam, staram się być delikatna, nie urazić, nie obrazić bo i po co. Ale ile można czekać. Coś kiedyś usłyszałam jak córka mówiła że jeszcze w liceum interesował się jakąś dziewczyną, a ona bezlitośnie go wyśmiała. Może i tak, ale czy to takie nieszczęście? Przecież rolą faceta jest starać się, a kobiety wybierać. Ostatnio jak z nim rozmawiałam przez skypa, to jakoś tak westchnął że następny kolega się ożenił, że aż mi serce zamarło. Nie jest szczęśliwy.
Jak myślicie pogadać z nim? Coś zasugerować? Tak naprawdę nie wiem, czy nie przerwie połączenia. Tyle teraz mówi się o portalach randkowych. Jak myślicie zasugerować coś takiego? Znacie jakieś związki które rozpoczęły się od takiego portalu? On interesuje się wszystkim co japońskie, ostatnio był tam na wycieczce. I Islandią.  Znacie jakieś miejsce gdzie sobie rozmawiają osoby o takich zainteresowaniach? Na pewno też w coś gra, ale nie wiem w co, zawsze go tylko widziałam przyklejonego do komputera. Macie jakieś pomysły? Może któraś miała taki problem i się rozwiązał?. Napiszcie proszę. Mamuśka

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zmartwienia mamuśki 55

Ja poznałam partnera na portalu internetowym i niektórzy moi znajomi również. Też interesuję się Japonią, a wycieczka tam byłaby super. Co do konkretów, to naciskanie na niego i mówienie o rozwiązaniach, jakie z pewnością ona zna, tylko wywrze na niego nacisk, którego on przecież unika.
Mogę przesadzić, ale po krótkim opisie widzę go jako takiego który dużo siedzi przy komputerze, taki trochę tzw. no-life pomimo podróży, który nie potrafi (lub nie chce) podrywać dziewczyn, a przez swego rodzaju spokój, nieśmiałość, nietypowe zainteresowania, nie jest też obiektem kobiecego zainteresowania. Nie sądzę, aby matczyne uwagi przez telefon wpłynęły na zmianę tej sytuacji, tylko mu dopieką.
Przepraszam, że tak negatywnie.

3 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-04-22 18:20:07)

Odp: zmartwienia mamuśki 55

Nie pomożesz mu, a każda dodatkowa rozmowa na ten temat tylko dodatkowo go zrani.

Nie spotkał jeszcze odpowiedniej kobiety i tyle. Daj mu czas.

P. S. Poznalam męża przez internet właśnie. Jesteśmy 5 lat po ślubie i mamy syna.

4

Odp: zmartwienia mamuśki 55
zofia_bujak napisał/a:

Witam. Zdecydowałam się w tym miejscu popisać trochę, poszukać rady, bo na obrazku dojrzała kobietka. Może wy też macie takie problemy. Banalny. Mam syna 29 lat, a on nie ma dziewczyny. Nie krzyczcie na mnie, nie piszcie odwal się od niego, naprawdę zastanawiam się czy cokolwiek mogę zrobić. Chłopak po studiach, pracuje za granicą, zawsze był indywidualistą. Nie jest homoseksualny. Trochę inaczej myślał niż rówieśnicy, miał trochę inne zainteresowania, choć kilku kolegów, znajomych zawsze było. Mam wrażenie że to jeden z pierwszych roczników którzy tak dalece weszli w internetowe relacje towarzyskie, że zapomnieli o realnym życiu. Ale te znajomości internetowe nie bardzo rozwijają się dalej, w końcu ludzie jakoś w realu się dobierają, zakładają rodziny, a ten mój syn jakoś nie nadąża. Myślę też ze charakteryzuje go jakaś dziwna nieśmiałość, niby przedsiębiorczy, niby rzutki, tyle świata przejechał a nadal jest sam. Nie jest mu z tym dobrze. Oczywiście w rodzinie ciągle pytania - kiedy się ożenisz, kiedy wesele - zaczął unikać rodzinnych spotkań. Ja tylko obserwowałam, staram się być delikatna, nie urazić, nie obrazić bo i po co. Ale ile można czekać. Coś kiedyś usłyszałam jak córka mówiła że jeszcze w liceum interesował się jakąś dziewczyną, a ona bezlitośnie go wyśmiała. Może i tak, ale czy to takie nieszczęście? Przecież rolą faceta jest starać się, a kobiety wybierać. Ostatnio jak z nim rozmawiałam przez skypa, to jakoś tak westchnął że następny kolega się ożenił, że aż mi serce zamarło. Nie jest szczęśliwy.
Jak myślicie pogadać z nim? Coś zasugerować? Tak naprawdę nie wiem, czy nie przerwie połączenia. Tyle teraz mówi się o portalach randkowych. Jak myślicie zasugerować coś takiego? Znacie jakieś związki które rozpoczęły się od takiego portalu? On interesuje się wszystkim co japońskie, ostatnio był tam na wycieczce. I Islandią.  Znacie jakieś miejsce gdzie sobie rozmawiają osoby o takich zainteresowaniach? Na pewno też w coś gra, ale nie wiem w co, zawsze go tylko widziałam przyklejonego do komputera. Macie jakieś pomysły? Może któraś miała taki problem i się rozwiązał?. Napiszcie proszę. Mamuśka

Jeśli wątek nie jest dziełem forumowego trolla... .


Najwyższa pora, byś uświadomiła sobie, że człowiek, którego wieki temu urodziłaś, jest dorosły.
Wyobraź sobie, co dorosły człowiek czuje, gdy inna osoba wchodzi z butami w jego życie. Jeśli brak Ci wyobraźni, to przeczytaj zdanie, które sama napisałaś i wyciągnij z niego wnioski:

(...) w rodzinie ciągle pytania - kiedy się ożenisz, kiedy wesele - zaczął unikać rodzinnych spotkań. (...)

Zadałaś pytanie:

(...) Ale ile można czekać. (...)

Moja odpowiedź brzmi: do czasu zmiany decyzji przez opisanego przez Ciebie mężczyznę, decyzji o zakończeniu życia jako singiel i rozpoczęciu związku.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-04-22 22:01:38)

Odp: zmartwienia mamuśki 55

Jestem mamą 20 latka i mogę sobie wyobrazić, że chcesz dla syna jak najlepiej. Ale jak napisały dziewczyny- on jest dorosły. Nie mozesz go traktować jak dziecka. Przecież on słyszał o portalach randkowych.. Jeśli macie dobry kontakt, to bez trudu, przy okazji, mimochodem mozesz z nim porozmawiać czy raczej stworzyć klimat do rozmowy na takie tematy- tak żeby wiedział, ze moźe Ciebie zapytać. Mnie mój 20 letni syn może pytać o wszystko w damsko męskich sprawach- ale inicjatywa rozmowy zawsze wychodzi od niego.Zdanie rodziny i ich pytania?- OLAĆ.. Najlepiej mu pomożesz traktując go jak mężczyznę, we wszystkich waszych kontaktach.. Ty go proś o rady- a nie on Ciebie.. Ja tak traktuję syna, kiedy tylko mogę- ma dziewczynę i jest odpowiedzialny i wolny od mamusinych rad o które nie prosi..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

6

Odp: zmartwienia mamuśki 55

Dziękuję Ela 210 ale Twój syn ma 20 lat i dziewczynę. Wyobraź sobie ze ten najcudowniejszy facet ma lat 29 i nie ma dziewczyny. To nie tak że ja mojego traktuję jak dziecko, nawet się nie da i wcale bym nie chciała. Ale się martwię tym bardziej ze zauważyłam że jest jakiś taki, trochę nieszczęśliwy?

7

Odp: zmartwienia mamuśki 55
zofia_bujak napisał/a:

Dziękuję Ela 210 ale Twój syn ma 20 lat i dziewczynę. Wyobraź sobie ze ten najcudowniejszy facet ma lat 29 i nie ma dziewczyny. To nie tak że ja mojego traktuję jak dziecko, nawet się nie da i wcale bym nie chciała. Ale się martwię tym bardziej ze zauważyłam że jest jakiś taki, trochę nieszczęśliwy?

Napisałam do Ciebie właśnie dlatego, że jestem w stanie sobie wyobrazić, jak ja poczułabym się, gdyby miał 29 i był sam. Pewnie podobnie jak Ty, ale wnioski co do zachowania wobec niego są takie same. Ja po prostu dzielę się z Tobą obserwacją, że matkuje się synowi do pewnego momentu, a potem trzeba mu pozwolić stać się mężczyzną. I nie chodzi tu o to, że traktujesz go jak dziecko. Masz go traktować jak faceta. a wyrwało Ci się, że ktoś z rodziny pyta o jego życie uczuciowe przy nim? A Ty sama się tym przejmujesz?

Myślisz moze sobie, że jakaś matka 30 letniego syna bez związków poradzi Ci jakieś cudowne, sprytne rozwiązania?  To jest właśnie traktowanie go jak dziecka.. A tu nie o to chodzi. Gdy mój Syn miał 18 lat, traktowałam go jak dziecko.. Po jakimś moim "przemówieniu wstał, a przerósł mnie już znacznie- chociaż jestem wysoka smile uśmiechnąl się pogłaskał po główce i powiedział: dobrze, dobrze, moja wszechwiedząca mamusiu smile))) . Opadła mi szczęka i rozjaśniło mi się w głowie- Mój Syn DORÓSŁ.. to był piękny moment.. smile Uwolnij go psychicznie- a zaczną dziać się cuda.. smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

8 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-04-23 19:56:12)

Odp: zmartwienia mamuśki 55

dubel..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » zmartwienia mamuśki 55

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018