Hej, założyłam konto specjalnie żeby tu napisać, bo pamiętam że kiedyś dawno już tu pisałam i ten portal był dla mnie pomocny.
Mam taki problem, jestem z facetem 3 lata, ale od jakiegoś powiedzmy roku związek wygląda kiepsko. Tzn. nakrywałam go 2 razy na wypisywaniu z innymi laskami, nie wiem czy do spotkań doszło, tego już nie jestem w stanie zweryfikować, on oczywiście twierdzi, że nie i nic złego nie zrobił, bo to koleżanki tylko... No ale już z tymi rzeczami podobno jest spokój (już nie patrzę mu w telefon, bo nie mam siły). Poza tym regularnie jest tak, że albo mnie nosi na rękach przez tydzień a potem przez tydzień zlewa zależnie od jego humorku...
Ale do rzeczy - kilka miesięcy temu rozstaliśmy się na jakiś czas, około miesiąc. W tym czasie akurat stało się tak, że wdałam się w kolejną dziwną relację, a wyszedł z tego romans, który trwa do dzisiaj... Nie miałam wtedy pojęcia, że zejdziemy się z moim partnerem.. Teraz nie mam pojęcia jak to odkręcić i przy czym zostać, bo jeden nie wie o drugim. Z resztą w związku nadal zdarzają się dni, w których czuję się niedoceniana i "olewana", a wtedy właśnie "idę" do tego drugiego, choć nie spotykamy się często.
Teraz nie mam pojęcia co robić. Jestem z partnerem już 3 lata, znamy się jak własną kieszeń, poza tym niby mamy jakieś tam wspólne plany i wiele już razem przeżyliśmy, czasami rozumiemy się bez słów, ale mimo wszystko jest to jakieś toksyczne. Romans już miałam postanowienie 2 razy kończyć, ale za każdym razem działo się coś, że znów wszystko działo się od nowa. Poza tym mam wrażenie, że ten drugi zaczyna coś do mnie czuć.
Nie mam pojęcia co robić, jestem na rozstaju. Co byście mi radziły kochane kobietki? Jak to wszystko uporządkować?