Stres, ból brzucha, nerwy - jest gorzej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Stres, ból brzucha, nerwy - jest gorzej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Stres, ból brzucha, nerwy - jest gorzej

Witam.

Od mojego rozstania z pewną kobietą minęły jakoś +/- 3 miesiące. Pierwszy miesiąc po rozstaniu tragedia placz i zle samopoczucie. Później wszystko wróciło do normy wzialem sie spowrotem za moje hobby, wychodzilem do kumpli, gralem w piłke i odżyłem na prawde odżyłem. Przyjąłem strategię - Była mnie wszędzie poblokowała to tym łatwiej dla mnie, zero kontaktu, 320km odleglosci to postanowilem unikac wszystkiego co z nia zwiazane by nie przypominac sobie, w miedzy czasie poznalem dziewczyne pisalismy sobie pozniej bylo spotkanie ale jakos nie wypaliło.. mimo wszystko baja no wrócił dawny ja... a przynajmniej tak mi sie przez 1,5 miesiaca wydawalo. Po półtora miesiecznym cieszeniu sie zyciem jakos nagle z dupska przysniła mi sie byla. Sen jak sen trudno zdarza sie. Tylko na drugi dzien znowu, na trzeci znowu i tak moją głowe znów zajeły o niej mysli. Doszedł do tego skręt i ból w brzuchu, częstsze rozwolnienia, ciężko mi sie na czyms skupić i jestem podłamany. Wyjścia z kumplami juz nie pomagaja hobby i inne zajecia tez juz nie... Próbuje zrozumiec czemu ze zdwojoną mocą znów uderza we mnie była. Przecież było już mi tak super. Mam wrażenie jakby cały czas mój rozum toczy wojne z sercem. Utrudnia mi to bardzo życie. Dodam że byłem na kilku wizytach u psychologa jeszcze swieżo po rozstaniu zanim zacząłem znów żyć. Zrezygnowałem z niego bo raz, że moi rodzice nie chcą mi pomóc finansowo a ja sam nie zarabiam bo się jeszcze uczę, a dwa wracałem i wróciłem do siebie. Jestem już bezsilny chciałbym zasnąc i się nie obudzić. Myslalem zeby znow pojsc do jakiegos specjalisty jednak rodzice smieja sie ze mnie, nie rozumieja mnie w sumie nigdy nie rozumieli i nie mam pieniedzy by chodzic do psychologa. Nie rozumiem wszystko było tak fajnie i nagle ze zdwojoną mocą coś we mnie uderza.. Proszę o pomoc, jakąś rade.. to mnie na prawde wykonczy.

"I?ll face myself
To cross out what I've become" ~ Linkin Park
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Stres, ból brzucha, nerwy - jest gorzej

To całkowicie normalne. Ja też tak miewam. Od rozstania z byłą minęło już 8 miesięcy, praktycznie nie mamy kontaktu, wiem że nigdy do siebie nie wrócimy i nie przeżywam tego wszystkiego już. Żyję normalnie. Ale raz na jakiś czas jakiś detal, zdarzenie, sytuacja, piosenka czy cokolwiek uruchamiają lawinę wspomnień, smutku. Wszystko mi się wtedy przypomina - to jak było kiedyś fajnie, to jak było potem niefajnie, ile straciłem. Czasem mam nawet takie myśli w stylu że to wszystko nie dzieje się naprawdę. Że było raz lepiej, raz gorzej, ale tyle czasu spędziliśmy razem, że to miało być takie na zawsze. A teraz praktycznie nic nas nie łączy i raczej to się nie zmieni. To przykre i dobijające. Ale najgorsze co można z tym zrobić to się temu poddać. Trzeba przestawić myślenie na coś innego. Najlepiej na nową dziewczynę. Z tą jedną Ci nie wyszło, ale znajdź kolejną. Zobaczysz wtedy jak szybko była stanie się tylko obojętnym wspomnieniem.

3

Odp: Stres, ból brzucha, nerwy - jest gorzej
zmartwiony86 napisał/a:

To całkowicie normalne. Ja też tak miewam. Od rozstania z byłą minęło już 8 miesięcy, praktycznie nie mamy kontaktu, wiem że nigdy do siebie nie wrócimy i nie przeżywam tego wszystkiego już. Żyję normalnie. Ale raz na jakiś czas jakiś detal, zdarzenie, sytuacja, piosenka czy cokolwiek uruchamiają lawinę wspomnień, smutku. Wszystko mi się wtedy przypomina - to jak było kiedyś fajnie, to jak było potem niefajnie, ile straciłem. Czasem mam nawet takie myśli w stylu że to wszystko nie dzieje się naprawdę. Że było raz lepiej, raz gorzej, ale tyle czasu spędziliśmy razem, że to miało być takie na zawsze. A teraz praktycznie nic nas nie łączy i raczej to się nie zmieni. To przykre i dobijające. Ale najgorsze co można z tym zrobić to się temu poddać. Trzeba przestawić myślenie na coś innego. Najlepiej na nową dziewczynę. Z tą jedną Ci nie wyszło, ale znajdź kolejną. Zobaczysz wtedy jak szybko była stanie się tylko obojętnym wspomnieniem.

Ja też wiem, że ona do mnie nie wróci. Tylko jakoś od paru dni odczuwam to, że ja w sumie wiem że nie wróci i wszystko rozumiem, ale w praktyce to tylko rozum o tym wie, bo serce jest cały czas z nią. Przez to są te myśli. Przez to, że mój rozum i mózg sie kłocą z sercem. Staram się być twardy... Tylko gdy to wszystko wróciło teraz do mnie to zaczynam robić to samo co po rozstaniu.. analizować wszystko. Brzuch mnie boli i czuje niepokój. Na inne kobiety w ogóle nie patrze, ostatnio w ogóle na nic nie patrze. Inne porównuje do tamtej. Czas leczy rany, u mnie je poglebil. Co wstaje na nogi to mi "byla" je podcina. Nie wiem juz mi rece opadaja sad

"I?ll face myself
To cross out what I've become" ~ Linkin Park

4

Odp: Stres, ból brzucha, nerwy - jest gorzej

Tak jak napisałem powyżej - ja to doskonale rozumiem. Jak sobie przypomnę siebie 3 miesiące po rozstaniu... Niby wydawało się, że się pozbierałem i jest ok. No i tak było do momentu gdy coś mi o niej nie przypomniało. Ja miałem tego pecha, że ona nie tylko mnie nie poblokowała, ale czasami pisała lub wręcz dzwoniła, ot tak pod byle pretekstem. Za każdym razem mnie to rozbijało, dawało fałszywe nadzieje, wszystko analizowałem - po co dzwoni, co to ma na celu, czym się kieruje itp. To było naprawdę trudne i ciężkie i burzyło mój spokój. Ale czas jednak uleczył rany. Dziś takie przebłyski o których pisałem w poprzednim poście to rzadkość. Na codzień nie myślę o niej w ogóle. I tak naprawdę pomimo że mnie zraniła życzę jej jak najlepiej. Też osiągniesz ten stan. Musisz tylko się ogarnąć, przestać analizować i żyć dalej. I nie wmawiaj sobie że bez psychologa nie dasz rady.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Stres, ból brzucha, nerwy - jest gorzej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018