Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Temat: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Witam,
Opiszę sytuację z którą się zmagam. Zaryzykowałam i otworzyłam sklep z zapachami do mieszkań ( świeczki, woski, elektryczne odświeżacze, dyfuzory - znanej i lubianej marki YC ) .

Miasto - Liczba ludności 404 712
Lepsze galerie i oczywiście droższe są już obstawione tymi produktami.

Wybrałam tańszą galerię, z mniejszą przepustowością - od razu wiedziałam , że tutaj nie mam mojego Klienta docelowego.. na korzyść przemówiło ,że jest to ścisłe centrum, Klient wie gdzie galeria się znajduje, brak problemu z parkingiem. Zdecydowałam się być w kiepskiej galerii ( gdzie jest naprawdę mało ludzi, i większość starszych ) , ale chciałam zagrać reklamą ( ulotki, faceboook ) i zadbać o Klienta.
Moim celem było stworzyć przytulne, ładne , pachnące miejsce w którym Klient oderwie się na chwile, zostanie bardzo dobrze obsłużony , poczęstowany czymś słodkim - Obsługa Klienta była dla mnie priorytetowa.

Otworzyłam 2 tygodnie temu, miałam Klientki- wydaje mi się ,że były zadowolone- niektóre wróciły, napisały pozytywną opinię. Aktualnie zderzam się z ścianą - nikt nie wchodzi sad Produkt nie jest tani i nie kupujemy go codziennie, ale na taką liczbę ludności ja nie mam Klientów ! I nie może być tak , że albo kończę z utargiem 100 - 200 zł dziennie albo wcale.

Włożyłam tutaj całe serce, obsługa Klienta jest na najwyższym poziomie - staram się jak tylko potrafię. Zrobiłam konkurs, od czasu do czasu promcję.. nie wiem co mam robić. Może te 2 tygodnie to żaden wyznacznik ? ale mi te 2 tygodnie bardzo dużo powiedziały.

Mam możliwość przenieść się za rok do innej galerii ( czynsz 4 krotnie wyższy ) - ale już całkowicie zwątpiłam.

Byłam pewna ,że jeśli będę sprzedawać dobry produkt , obsługa będzie na najwyższym poziomie, będę wkładać 100% energii - to raczej niemożliwe żeby mogło nie pójść ?! Czy wybór tej galerii był aż takim błędem ?!

POMOCY smile

Dobro zawsze wraca :-)
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Poszłaś do miejsca, które odwiedza mniej ludzi. Czego się spodziewałaś?

Ludzie nie kupują tłumnie takich rzeczy. To raczej towar dla tych, którym zostaje kasa po zakupie podstawowych rzeczy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Zapachy do mieszkań, to chemia, trucizna. Ludzie chcą żyć zdrowo, świadomie w każdej dziedzinie

Reklama

4

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

było błędem, bo tak, jak piszesz, większość osób w tej części miasta, to osoby starsze, a starsi raczej nie kupują takich rzeczy. Chciałaś postawić na reklamę, ale internetowa reklama nie pomoże, bo starszych i tak nie przekonasz, a młodsi, pewnie pójdą do większej galerii, żeby kupić inne rzeczy,a gadżety zapachowe - przy okazji.
Poza tym takie świeczki i inne zapachowce, kupuje się raz na jakiś czas, nie każdy odpala to codziennie. Zatem, nawet jak przyszło 5 osób w ciągu 2 tygodni, to one wróca dopiero za kilka tygodni/ miesięcy, no chyba, ze będą kupować na prezent dla kogoś innego.
Ulotki to też słaby pomysł na reklamę, ulotek nawet większość osób nie czyta. JA zawsze biorę ulotki, bo szanuje prace innych ludzi, ba nawet większość czytam, myśle - o ciekawe i wrzucam do torby, a za tydzień robię porządek w torbie i wywalam wszystko bez żadnej refleksji. Fakt faktem nie wywalam tych ulotek gdzie np jest kupon rabatowy na coś co mnie interesuje, ale jak nie interesuje to i tak wywalam. Warto zaznaczyć, ze większośc osób, albo w ogóle nie bierze ulotek od rozdających, albo bierze i wyrzuca do najbliższego kosza.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

5

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Wybrałaś sobie bardzo ciężki biznes. W dzisiejszych czasach zdecydowanie najłatwiej zarobić w internecie, bo dzięki temu że nie masz kosztów czynszu lokalu możesz sobie pozwolić na niższe ceny. No ale trudno handlować internetowo zapachami, to trzeba samemu poczuć. Bardzo trudny towar do sprzedaży.
Pomysł oczywiście z założenia był głupi. Może gdyby to nie była galeria tylko zwykły sklep gdzieś na cichej uliczce to cała ta "kampania reklamowa" miałaby sens. Ale tak nie ma, bo nikt nie pojedzie do galerii handlowej specjalnie po takie coś. Ja przynajmniej bym nie pojechał.
Moim zdaniem nie przetrwasz na rynku. Nawet jeśli przeżyjesz ten rok (w co wątpię) to przy tym 4x wyższym czynszu polegniesz.

Reklama

6

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

A nie myślałaś, żeby równolegle ten sam towar sprzedawać przez Internet, choćby za pośrednictwem Allegro? Wiele stacjonarnych sklepów zwiększa w ten sposób swoje obroty.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

7

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Powinnaś najpierw określić sobie docelową grupę odbiorców, która potencjalnie najbardziej zainteresowana jest produktami jakie oferujesz i rozważyć przeniesienie sklepu w okolice, w których ta grupa robi zakupy najczęściej, i gdzie istnieje najwyższe prawdopodobieństwo, że do Ciebie wstąpią.
Nikt nie przyjedzie specjalnie po świeczki do galerii, w której zazwyczaj nie bywa.
Przede wszystkim - jeśli chcesz bazować na sprzedaży stacjonarnej, musisz mieć top lokalizację jeśli chodzi o Twojego klienta docelowego.
Do tego - myślę, że tematyczne akcje, częsta zmiana ekspozycji, plus wprowadzenie produktów uzupełniających, powinny ożywić Twój sklep.
Zaproponuj miłe dodatki, które klienci mogą chętnie kupić od razu przy wyborze świec i zapachów. Dedykowane kominki, świeczniki, miłe drobiazgi.
Musisz pokazać klientom, że Twoja oferta jest idealna na każdą możliwą okazję smile taką jak urodziny, imieniny, dzień kobiet, nauczyciela, mamy smile

Dodatkowo musisz uruchomić również inne kanały sprzedażowe poza stacjonarnym, jak słusznie napisała Olinka.
W dzisiejszych czasach wiele osób woli obejrzeć towary w internecie i zakupić je z dostawą do domu, zamiast jechać do galerii czy do sklepu.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

8

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Galeria to oczywiście nie same osoby starsze, ale większość.
Jest tu siłownia, superpharm -  Więc trochę ludzi tu jest - ale faktycznie nie ma mojej grupy docelowej.

Są kominki, różne rzeczy popakowane na prezent - na miejscu oczywiście też pakuje na prezent gratis.
Próbowałam sprzedawać przez allegro, OLX - ale tam konkurencja jest ogromna, więc to raczej odpada.

Cóż czyli wychodzi na to ,że utopiłam wszystkie pieniądze sad

Dobro zawsze wraca :-)

9

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
Lou71.71 napisał/a:

Zapachy do mieszkań, to chemia, trucizna. Ludzie chcą żyć zdrowo, świadomie w każdej dziedzinie

Produkty które sprzedaję są naprawdę dobrej marki, naturalne olejki eteryczne wiec to żadna chemia.

Dobro zawsze wraca :-)

10

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
zmartwiony86 napisał/a:

Wybrałaś sobie bardzo ciężki biznes. W dzisiejszych czasach zdecydowanie najłatwiej zarobić w internecie, bo dzięki temu że nie masz kosztów czynszu lokalu możesz sobie pozwolić na niższe ceny. No ale trudno handlować internetowo zapachami, to trzeba samemu poczuć. Bardzo trudny towar do sprzedaży.
Pomysł oczywiście z założenia był głupi. Może gdyby to nie była galeria tylko zwykły sklep gdzieś na cichej uliczce to cała ta "kampania reklamowa" miałaby sens. Ale tak nie ma, bo nikt nie pojedzie do galerii handlowej specjalnie po takie coś. Ja przynajmniej bym nie pojechał.
Moim zdaniem nie przetrwasz na rynku. Nawet jeśli przeżyjesz ten rok (w co wątpię) to przy tym 4x wyższym czynszu polegniesz.

.

Może gdyby to nie była galeria tylko zwykły sklep gdzieś na cichej uliczce to cała ta "kampania reklamowa" miałaby sens. Ale tak nie ma, bo nikt nie pojedzie do galerii handlowej specjalnie po takie coś. Ja przynajmniej bym nie pojechał.

Czyli rozumiem , że do sklepu na obrzeżu byś pojechał ale do galerii już nie ?! gdzie tu logika?

Dobro zawsze wraca :-)

11 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-07 14:19:38)

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

a może lepiej by było otworzyć mały sklepik obok np jakiejś miłej klimatycznej knajpy i w niej promować świeczki. Ludzie będąc w knajpie złapali by już nastrój świeczkowy, a wychodząc z niej zahaczali o Twój sklep?  Oczywiście to gdybanie i ryzyko, ale tak mi do głowy przyszło, że nawet nie jak zmiana lokacji to właśnie połażenie po knajpach i powciskanie w gratisach różnych świeczek itp, a jednocześnie namówienie do możliwości sprzedaży u nich, ale byś musiała to wszystko przeliczyć, czy to sie opłaca. Ja jedynie piszę to jako potencjalny klient, że na mnie by to podziałało.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

12

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
ZywiecZdroj napisał/a:

Galeria to oczywiście nie same osoby starsze, ale większość.
Jest tu siłownia, superpharm -  Więc trochę ludzi tu jest - ale faktycznie nie ma mojej grupy docelowej.

Są kominki, różne rzeczy popakowane na prezent - na miejscu oczywiście też pakuje na prezent gratis.
Próbowałam sprzedawać przez allegro, OLX - ale tam konkurencja jest ogromna, więc to raczej odpada.

Cóż czyli wychodzi na to ,że utopiłam wszystkie pieniądze sad

Dlaczego odpada ?
Jest wiele osób oferujących te same produkty i jeszcze jedna ma szanse ni mniej ni więcej - tylko takie same jak i oni.

Dodaj do swoich produktów coś, co je wyróżni i uczyni bardziej atrakcyjnymi.
Dopracuj aukcje i ogłoszenia graficznie, większość ludzi jest wzrokowcami - jeśli pokażesz i opiszesz im coś co zechcą mieć, to kupią to od Ciebie, bo tak naprawdę bardzo często kupujemy własnie nasze wyobrażenia o produkcie, niż sam produkt.
Bardzo często kupujemy również nastrój i atmosferę, w jakiej przedstawione są śliczne, pachnące świece, a nie je same.

Żeby wyjść na swoje musisz zrobić niestety coś więcej niż tylko czekanie w sklepie na klientów ...

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

13

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Próbowałam na allegro - nie było żadnych ofert kupna. Zanim zbuduje zaufanie, i jakiekolwiek opinie to potrwa. Każdy raczej woli kupić od zaufanego sklepu - to są niestety realia.

Myślałam nad założeniem sklepu internetowego ( to są kolejne koszty , których się teraz najzwyczajniej obawiam ), dlatego próbowałam przez allegro i przez olx. Nie mogę też dać ceny za pół darmo - bo ja żyję tylko i wyłącznie z marży, a mam do opłacenia księgową, sklep zusy i kupienie towaru.

Otworzyłam sklep stacjonarny i na nim chce się póki co skupić. Jak trochę zarobię - mogę założyć sklep internetowy.

Chce zrobić jeszcze reklamę w tramwaju na szybach , cały czas się promuje na facebooku, instagramie.
Dbam o Klienta, staram się żeby zawsze wyszedł zadowolony.

Produkt nie jest tani, może wprowadzę tańszy produkt innej marki ( na pewno nie tak dobry ale jednak tańszy ).

Poświęcam tu 10 h sama codziennie. Codziennie myślę - co mam dalej robić ? Ale skoro widzę że byle jakie sklepy ( które nawet nie mają wyglądu , porozwieszane ubrania i to wszystko - mają Klientów ) to wiem, że nie pasuje tu z produktem.

Chyba tak smakuje porażka. Jeśli to zamknę to jestem bankrutem.

Staram się nie poddawać, i wierzę ze im więcej ludzi się dowie to moze się ruszy- ale jak wczoraj przez cały dzień mi nikt nie wszedł zaczynam się załamywać..:(

Dobro zawsze wraca :-)

14

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Nie rozumiem Twojego nastawienia i podejścia.
Bo.
Z jednej strony - planujesz wprowadzić reklamy na szybach w środkach komunikacji miejskiej, co kosztuje kolosalne pieniądze. Planujesz druk ulotek i folderów reklamowych, co również nie jest tanie.
Czyli przekaz dla mnie jest jasny - planujesz inwestować dalsze środki w promocję swojego sklepu.
Ale.
Jednocześnie z drugiej strony - zapierasz się rękami i nogami, przed popracowaniem nad dodatkowymi kanałami sprzedaży, wyszukując sobie wymówki tylko po to, żeby tego nie zrobić smile
W serwisach sprzedażowych jest wielu sprzedających, którzy oferują te same produkty, a jednak jest tak, że każdy z nich coś sprzedaje.
Nikt nie każe Ci oddawać towaru za darmo, ale możesz zrobić dobrą ofertę dla pierwszych 10-20 kupujących po to, żeby zachęcić do kupna i jednocześnie wypracować sobie jakieś statystyki sprzedaży.

Więc szczerze mówiąc nie rozumiem.
Jest tak beznadziejnie, że grozi Ci wizja bankructwa, a jednocześnie nie chcesz zaangażować więcej siły i starania w to, żeby tego uniknąć.

Otwarcie sklepu internetowego, to w porównaniu do wykupywania reklam w środkach transportu miejskiego, kropla w finansowym morzu, a mimo tego o tym również nie myślisz.
Dodatkowe działania będą wymagały od Ciebie przede wszystkim dodatkowego nakładu czasu i pracy. A to, w obliczu utraty wszystkiego na co tak ciężko pracowałaś, wydaje się chyba być warte wysiłku ?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

15

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Ja również nie rozumiem takiego nastawienia.

No ok, zgadzam się, że klienci wolą kupować od zaufanego sprzedawcy, ale to zaufanie trzeba sobie kiedyś wypracować. Po drugie mimo wszystko o wiele taniej i łatwiej jest sprzedawać na Allegro niż prowadzić własny sklep internetowy. Ja sama lubię dobry jakościowo, ładny towar, ale ważna jest dla mnie obsługa, rzetelnie opracowana oferta, cena, koszt i różnorodność form przesyłki - jeśli to dobrze zaplanujesz i wprowadzisz w życie, to szybko możesz zyskać sobie klientów. Niechby takie osoby wracały raz na pół roku, ale z czasem będą się na siebie nakładać, co przełoży się na stały obrót.

Wracając jednak do sklepu stacjonarnego, to w jaki sposób zachęcasz ludzi do tego, aby przekroczyli jego próg? Masz otwarte drzwi, zachęcającą witrynę, jakiś detal, który przyciąga uwagę? Czasem najpierw kupujemy oczami, trzeba więc zrobić wszystko, aby osoba, która nie planowała tego typu zakupów, zupełnie spontanicznie poczuła chęć posiadania i jednak coś u Ciebie nabyła. Niemniej żeby nabyć, to musisz ją najpierw swoim produktem zainteresować.

Proponuję, żebyś na chwilę wyszła przed swój sklep, weszła w głowę potencjalnego klienta i spróbowała zastanowić się co mogłoby spowodować, żebyś zechciała zajrzeć do środka.
Widzisz coś, co mogłabyś zmienić?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

16

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Reklama w tramwaju to kolosalne pieniądze ?! Chyba na ekranie. Jak pisałam ja chce się reklamować na szybie i to jest koszt 2.00 zł na dobę !

Pisałam już , że ogłaszałam się na allegro i nie było ofert KUPNA.. więc, mogę dalej próbować no ale efekt będzie taki sam jak w sklepie stacjonarnym.

Nie mam witryny , ale jestem w głównym patio i sklep jest ładny, pachnący - zachęca do wejścia. Moze faktycznie nad ekspozycją jeszcze popracuje.

Co do ulotek - na kilkaset przyszły 2 osoby, najważniejsze żeby ludzie się dowiedzieli ,że jestem i jak będzie okazja np urodziny itd żeby wiedzieli gdzie mogą przyjść.

Proszę mi nie pisać, że się nie angażuje... bo to robię. Wystawiam się na allegro, na olx, rozdaje ulotki, promuje na facebooku, na instagramie..

Wy mi proponujecie sprzedaż internetową tylko- tylko piszę ,że też to nie działa.

Dobro zawsze wraca :-)

17

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Może po prostu trzeba uznać, że Twojego towaru ludzie nie chcą?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

18

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
Lady Loka napisał/a:

Może po prostu trzeba uznać, że Twojego towaru ludzie nie chcą?

W innych galeriach ten sam produkt się sprzedaje.

Zaryzykowałam z tą galerią- i poniosłam ryzyko. Mimo wszystko się nie poddam, za dużo serca tu włożyłam. Nie chce xpo 2 tygodniach się załamywać. Klient jest - ale jest go na ten moment za mało.
Jeśli po jakimś czasie uznam , że trzeba to zamknąć to z bólem ale to zrobię - w końcu człowiek się uczy na błędach.

Dziękuje za wszystkie "rady" - wątek uważam za nieaktualny.

Pozdrawiam smile

Dobro zawsze wraca :-)

19 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-03-07 20:23:43)

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
ZywiecZdroj napisał/a:

Wybrałam tańszą galerię, z mniejszą przepustowością - od razu wiedziałam , że tutaj nie mam mojego Klienta docelowego.. na korzyść przemówiło ,że jest to ścisłe centrum, Klient wie gdzie galeria się znajduje, brak problemu z parkingiem. Zdecydowałam się być w kiepskiej galerii ( gdzie jest naprawdę mało ludzi, i większość starszych ) , ale chciałam zagrać reklamą ( ulotki, faceboook ) i zadbać o Klienta.
Moim celem było stworzyć przytulne, ładne , pachnące miejsce w którym Klient oderwie się na chwile, zostanie bardzo dobrze obsłużony , poczęstowany czymś słodkim - Obsługa Klienta była dla mnie priorytetowa.

ZywiecZdroj napisał/a:

W innych galeriach ten sam produkt się sprzedaje.

Czyli po co ja mam jechać specjalnie do galerii, w której nie lubię robić zakupów/nie mam po drodze, żeby kupić to, co bez problemu dostanę w tej, w której lubię/mam po drodze? Bo mnie poczęstują czymś słodkim?
Jeśli wiedziałaś z góry, że Twojego docelowego klienta tam nie ma, to wybacz, ale to ewidentnie Twój błąd biznesowy. I nie masz się teraz o co obrażać na innych użytkowników forum. Bo nie ma innej rady, jak zmienić miejsce sklepu lub właśnie zacząć handlować w internecie.
Jeśli faktycznie wystawiasz swoje towary na OLX czy gdzieś i nikt, ani jedna osoba ich nie kupiła od Ciebie, a u innych owszem - to źle je wystawiasz....

A swoją drogą - Ty się spodziewałaś, że po 2 tygodniach od otwarcia sklepu klienci będą do Ciebie walić drzwiami i oknami? To trzeba było całodobowy monopolowy na wsi raczej otworzyć... A i tak sukces zależałby od konkretnej wsi i jej mieszkańców...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

20

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
santapietruszka napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

Wybrałam tańszą galerię, z mniejszą przepustowością - od razu wiedziałam , że tutaj nie mam mojego Klienta docelowego.. na korzyść przemówiło ,że jest to ścisłe centrum, Klient wie gdzie galeria się znajduje, brak problemu z parkingiem. Zdecydowałam się być w kiepskiej galerii ( gdzie jest naprawdę mało ludzi, i większość starszych ) , ale chciałam zagrać reklamą ( ulotki, faceboook ) i zadbać o Klienta.
Moim celem było stworzyć przytulne, ładne , pachnące miejsce w którym Klient oderwie się na chwile, zostanie bardzo dobrze obsłużony , poczęstowany czymś słodkim - Obsługa Klienta była dla mnie priorytetowa.

ZywiecZdroj napisał/a:

W innych galeriach ten sam produkt się sprzedaje.

Czyli po co ja mam jechać specjalnie do galerii, w której nie lubię robić zakupów/nie mam po drodze, żeby kupić to, co bez problemu dostanę w tej, w której lubię/mam po drodze? Bo mnie poczęstują czymś słodkim?
Jeśli wiedziałaś z góry, że Twojego docelowego klienta tam nie ma, to wybacz, ale to ewidentnie Twój błąd biznesowy. I nie masz się teraz o co obrażać na innych użytkowników forum. Bo nie ma innej rady, jak zmienić miejsce sklepu lub właśnie zacząć handlować w internecie.
Jeśli faktycznie wystawiasz swoje towary na OLX czy gdzieś i nikt, ani jedna osoba ich nie kupiła od Ciebie, a u innych owszem - to źle je wystawiasz....

A swoją drogą - Ty się spodziewałaś, że po 2 tygodniach od otwarcia sklepu klienci będą do Ciebie walić drzwiami i oknami? To trzeba było całodobowy monopolowy na wsi raczej otworzyć... A i tak sukces zależałby od konkretnej wsi i jej mieszkańców...


Na nikogo się nie obrażam, po prostu nie dostaje rad więc stwierdzam, że sensu wielkiego dyskutować nie ma.

Tak Galeria jest kiepska - ale tutaj tych produktów nie ma, i ogólnie w całej galerii zapachów do domu. Tak jak pisałam galeria jest w centrum, i chciałam dotrzeć do tych osób które mają do mnie najbliżej. Jest wiele miejsc w które ja jezdzę - a nie są mi po drodze i tutaj wpływ ma osoba, atmosfera itd.

Chciałam tu stworzyć miejsce do którego będzie się chciało po prostu wrócić. I nie nie oczekuje cudów po 2 tyg. I tak jestem wdzięczna i zadwolona że przynajmniej zarobiłam na rachunki. Ale wiem, że tak być dalej być nie może. Muszę sprzedawać więcej. Może faktycznie ten sklep internetowy otworzę z czyjąś pomocą żeby to miało ręce i nogi.

Nie mam teraz życia- siędzę tu i daje z siebie 100% i ok wiem na co się decydowałam i nie żałuję - ale chce żeby to zarabiało na siebie. Bo oprócz sklepu i jego utrzymaniu mam jeszcze kredyt mieszkaniowy , życie itd.

Nie przeniosę się stąd bo w każdym innym miejscu czynsz jest 4 krotnie wyższy - a ja nie mam na to pieniędzy.
Zdecydowałam się na lokal w tym miejscu wiedząc , że to nie miejsce jak inne BOGATE galerie z BOGATYMI sklepami dla BOGATYCH ludzi.

I chce to tu pociągnąć - tylko póki co zmierzam się z ścianą.

Dobro zawsze wraca :-)

21 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-03-07 20:47:34)

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
ZywiecZdroj napisał/a:

Chciałam tu stworzyć miejsce do którego będzie się chciało po prostu wrócić.

I ok. Tylko że w ten sposób naprawdę znacznie większe szanse byś miała w jakimś małym samodzielnym sklepiku, nawet na uboczu, a nie w galerii handlowej...
Bo to jest właśnie na tej zasadzie - jadę do galerii, ale do tej, w której lubię kupować albo takiej, którą mam blisko i wygodnie. A, to przy okazji kupię sobie świeczkę zapachową (czy coś tam, myślę, że się rozumiemy i nie muszę tu wymieniać wszystkich produktów, to tylko przykład). I wracam do domu z chlebem, cukrem, kawą, pomidorami, nowymi butami - no i świeczką zapachową. Nie pojadę po samą świeczkę tam, gdzie mi nie pasuje albo np. wiem, że nie kupię tego, co potrzebuję priorytetowo, a wybacz, świeczka zapachowa nie jest produktem niezbędnym do życia - choćbym wiedziała, że Ty mi tam będziesz nogi myć w ptasim mleku...

Taki mały pachnący sklepik - może przy jakimś spacerowym miejscu? -  i - tak sobie strzelam pomysłem - z paroma krzesełkami i stoliczkiem, gdzie można napić się pachnącej herbatki lub zimnej wody, posiedzieć i spokojnie zapachy "przewąchać", podjadając cukierki, to zupełnie insza inszość..

A przy okazji - mimo wielu plotek na ten temat, ludzie jednak nie gonią po galeriach handlowych codziennie czy w każdą niedzielę, ot tak, na spacerki.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

22

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
ZywiecZdroj napisał/a:

Na nikogo się nie obrażam, po prostu nie dostaje rad więc stwierdzam, że sensu wielkiego dyskutować nie ma.

Czy aby na pewno tych rad nie dostajesz? Ja sama podałam ich kilka, ale je odrzucasz. Niestety nie widząc ani Twojej oferty, ani sklepu, trudno jest wypowiadać się w ciemno.

Edit:
Przypominając sobie w jaki sposób dokonuję zakupu produktów, które Ty oferujesz, doszłam do tego, że albo robię to przy okazji większych zakupów, albo kiedy po prostu wychodzę na spacer uliczkami miasta - wtedy lubię zatrzymywać się przy witrynach sklepów i jeśli coś mnie zainteresuje, to wchodzę do środka. Tu przychylam się do sugestii Pietruszki, że taki niewielki sklepik przy spacerowej alejce mógłby się lepiej sprawdzić. To jest taki towar, który chętniej kupuje się, kiedy ma się więcej czasu i odpowiedni ku temu nastrój.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

23

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
santapietruszka napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

Chciałam tu stworzyć miejsce do którego będzie się chciało po prostu wrócić.

I ok. Tylko że w ten sposób naprawdę znacznie większe szanse byś miała w jakimś małym samodzielnym sklepiku, nawet na uboczu, a nie w galerii handlowej...
Bo to jest właśnie na tej zasadzie - jadę do galerii, ale do tej, w której lubię kupować albo takiej, którą mam blisko i wygodnie. A, to przy okazji kupię sobie świeczkę zapachową (czy coś tam, myślę, że się rozumiemy i nie muszę tu wymieniać wszystkich produktów, to tylko przykład). I wracam do domu z chlebem, cukrem, kawą, pomidorami, nowymi butami - no i świeczką zapachową. Nie pojadę po samą świeczkę tam, gdzie mi nie pasuje albo np. wiem, że nie kupię tego, co potrzebuję priorytetowo, a wybacz, świeczka zapachowa nie jest produktem niezbędnym do życia - choćbym wiedziała, że Ty mi tam będziesz nogi myć w ptasim mleku...

Taki mały pachnący sklepik - może przy jakimś spacerowym miejscu? -  i - tak sobie strzelam pomysłem - z paroma krzesełkami i stoliczkiem, gdzie można napić się pachnącej herbatki lub zimnej wody, posiedzieć i spokojnie zapachy "przewąchać", podjadając cukierki, to zupełnie insza inszość..


Ja się tutaj niestety nie zgodzę. Obserwowałam takie sklepiki .. i padały. W takim miejscu to można kawiarnię otworzyć. Gdybym otworzyła nie w galerii to ludzi by było jeszcze mniej. Nie oszukujmy się - teraz galerie górują. Nikomu się nie chce specjalnie jechać do sklepu w centrum miasta,schowanym gdzieś w uliczkach gdzie jest jeszcze problem z parkingiem.

Obserwowałam wyspy czy sklepy z tym samym produktem co ja mam tam gdzie jest pełno ludzi sprzedaż jest. W galeriach słabszych jest sprzedaż słabsza.
Spróbuję to rozkręcić w tym miejscu - i czas pokażę smile

Pozdrawiam

Dobro zawsze wraca :-)

24 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-03-07 20:57:36)

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
ZywiecZdroj napisał/a:

Gdybym otworzyła nie w galerii to ludzi by było jeszcze mniej.

ZywiecZdroj napisał/a:

Aktualnie zderzam się z ścianą - nikt nie wchodzi sad

Po co więc prosisz o rady, skoro sama wiesz wszystko lepiej? smile Miałyśmy po prostu od Ciebie coś kupić? smile

ZywiecZdroj napisał/a:

Obserwowałam wyspy czy sklepy z tym samym produktem co ja mam tam gdzie jest pełno ludzi sprzedaż jest. W galeriach słabszych jest sprzedaż słabsza.

Ano właśnie. A Ty sama wybrałaś sobie miejsce, gdzie ludzi nie ma. I nie kupią od Ciebie nic przy okazji innych zakupów, bo ich po prostu tam nie robią smile

ZywiecZdroj napisał/a:

na korzyść przemówiło ,że jest to ścisłe centrum

ZywiecZdroj napisał/a:

Nikomu się nie chce specjalnie jechać do sklepu w centrum miasta

I tu sama sobie odpowiadasz, ale udajesz, że tego nie rozumiesz smile

Powodzenia smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

25 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-07 21:05:17)

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Uważam podobnie jak przedmówczynie, że lepiej otworzyć taki sklepik, gdzies na mieście, a nie w galerii. W galerii ludzie myślą zupełnie inaczej, wszystko jest szybkie, jest wiele bodźców z zewnątrz. Ja takie zapachowce kupuję w sklepie, przy głównym deptaku w mieście, mają dobrej jakości produkty, ale nie ukrywam, że sprzedają też biżuterię, a'la indyjskie rzeczy itp. Wchodze po bransoletkę za 10 zł, a wychodzę ze świeczkami, świecznikami, kominkami, kadzidełkami za min 50-80 zł. Tym bardziej, jak sobie przypomnę, ze jeszcze w prezencie dla kogoś by sie przydało kupić.
I tak, jak pisał ktoś powyżej, zresztą ja też, stoliki, krzesełka przyciągają klienta. JAk nie sklep w  pobliżu knajpki reklamującej Twoje produkty, to chociaż stolik przed Twoim sklepem, lub w środku i właśnie możliwośc napicia sie kawy, czy herbaty.

A, jak jestem w galerii, nigdy nie kupuję zapachowców, w galeriach trudno stworzyć taki miły klimacik, wiesz, taki ciepły, domowo, magiczny. Przede wszysztkim ze względu na kociokwik, dużo ludzi, z kazdego sklepu inna muzyka, jasne światła. Tak jak pisałam, po prostu za dużo bodźców.

********************************
Edit: jak jes za duzo bodźców wizualnych i akustycznych, to każdy dodatkowy bodziec irytuje, mnie np w galeriach irytuje to, że w jednym miejscu przechodzisz i czujesz czosnkowa kiełbase w sklepie, eko produkty, krok dalej, dolatuje intensywny zapach kawy, a chwilę dalej własnie jakiś zapach świeczkowo kadzidełkowy. Mnie zwyczajnie robi sie niedobrze.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

26

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Ja uwielbiam takie małe klimatyczne miejsca. A ciężko jest coś takiego stworzyć w galerii.

Chociaż szczerze mówiąc sama nie wiem, czy pojechałabym specjalnie do miasta tylko po to, żeby kupić jakieś świeczki i zapachy. Zwykle kupuję je jak robię zakupy i widzę coś po drodze. Mam ze 2-3 upatrzone dobre sklepy z produktami naturalnymi, ręcznie robionymi i ta, chodzę.
Niestety chociaż rozumiem to, że za jakością idzie cena, to dla mnie te produkty są po prostu za drogie. I pomimo tego, że je lubię i jak mam to stosuję, to nie mogę sobie pozwolić na kupowanie ich często. Max kilka razy w roku.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

27 Ostatnio edytowany przez ZywiecZdroj (2018-03-07 23:07:39)

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Dziewczyny to nie jest tak że ja lepiej wiem i się wymadrzam wink każdy inaczej do tego podchodzi.

Jestem w galerii - i wiem że ludzie tu przyjeżdżają na zakupy, na siłownię , do superpharm.

Gdybym miała sklep w nie galerii na obrzeżu szansa ze ktoś przyjedzie specjalnie po świeczkę jest 1% na 100.

Wiem jak się wam kojarzy galeria i sklepy w niej. Moim zdaniem zrobiłam naprawdę przytulny lokal. Ma 15m2 jest lawendowy - pachnacy. Zawsze stoją świeże kwiaty. Mam stoły po jednej stronie i na nich stoją popakowane prezenty, po drugiej strony doswietlone szafy przewidziane na świeczki.

Nie zarzucam się Klientowi. Zapytam o pomoc , pokaże kilka zapachów i daje czas. Rozmawiam jak z kolezanka, jest dużo śmiechu i serdeczności w tym sklepie.

I taki był mój cel. Żeby kobieta która chcę sobie podarować coś pachnącego , oprócz tego dostanie uśmiech , miła obsługę , kilka słodkości na drogę wink

Przemyslalam co napisalyscie na spokojnie. Otworzę sklep dodatkowo internetowy pomyślę nad ekspozycją sklepu wink

Trzymajcie za mnie kciuki !

Dobro zawsze wraca :-)

28

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Oczami wyobraźni mniej więcej widzę to co stworzyłaś i dla mnie wygląda to całkiem zachęcająco smile. W takim razie trzeba trochę powalczyć o klienta i może rzeczywiście dobrym pomysłem jest rozszerzenie asortymentu o produkty tańszej marki. Wówczas każdy będzie miał wybór, a doświadczenie pokazuje, że nie zawsze dokonując zakupów dla siebie, zwłaszcza spontanicznie, chcemy inwestować w takie zbytki. Za to 10-20 zł trudno uznać za większy wydatek, dlatego nawet jeśli go nie planowaliśmy, równie trudno potem o wyrzuty sumienia wink.

Ja sama bardzo lubię świece i różnego typu pachnidła. Często zdarza się, że podchodzę do takiego zakupu impulsywnie, ale jednym z warunków jest właśnie relatywnie niewielka cena. Pomijając przy tym kwestię, że jak coś jest zbyt drogie i zbyt ładne, to potem żal mi zużywać big_smile. To dlatego większe kwoty zdecydowanie szybciej skłonna jestem wydać dopiero wtedy, kiedy inwestuję je w typowe dekoracje (świece we wnętrzach wręcz uwielbiam za klimat, który tworzą) lub upominki.


ZywiecZdroj napisał/a:

Trzymajcie za mnie kciuki !

Trzymamy! smile

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

29 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2018-03-08 18:21:51)

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
ZywiecZdroj napisał/a:

Ale skoro widzę że byle jakie sklepy ( które nawet nie mają wyglądu , porozwieszane ubrania i to wszystko - mają Klientów ) to wiem, że nie pasuje tu z produktem.

Mnie zastanowił ten fragment. Oglądając kiedyś Kuchenne Rewolucje Gesslerowa zwróciła uwagę jednej kobiecie, że jej lokal wygląda zbyt ekskluzywnie, że ludzie boją się wejść, bo z założenia wygląda jak bardzo droga restauracja. Moze Twój sklep jest zbyt ekskluzywny jak na te dzielnice? Ja też omijałam długo jeden sklep, aż mi znajoma powiedziała, że tam są tanie rzeczy. Zamurowało mnie, bo wyglądał na drogi, a ja raczej bogata nie jestem, więc go omijałam szerokim łukiem wink .
Moze trzeba nalepić duży napis w stylu: "tu jest taniej niż myślisz, wejdź i sprawdź".

Olinka napisał/a:

Proponuję, żebyś na chwilę wyszła przed swój sklep, weszła w głowę potencjalnego klienta i spróbowała zastanowić się co mogłoby spowodować, żebyś zechciała zajrzeć do środka.
Widzisz coś, co mogłabyś zmienić?

Dodałabym... przeciętnego, niezamożnego klienta, który być może liczy każda złotówkę. Dlatego woli wejść do taniego sklepu, mimo tandetnego wyglądu.

ZywiecZdroj napisał/a:

Co do ulotek - na kilkaset przyszły 2 osoby, najważniejsze żeby ludzie się dowiedzieli ,że jestem i jak będzie okazja np urodziny itd żeby wiedzieli gdzie mogą przyjść.

Wy mi proponujecie sprzedaż internetową tylko- tylko piszę ,że też to nie działa.

Ulotki to marna sprawa. Chyba zaledwie 2-3 razy w życiu przyniosłam ulotkę do domu i zainteresowałam się nią. Najczęściej wyrzucam do kosza zanim dotrę do domu.
Sprzedaż internetowa działa, ale za krótko ją miałaś, by się przebić. Jako małomiasteczkowa społeczność często robię zakupy przez internet, bo nie opłaca mi się jeździć do galerii. Taniej wyjdzie zapłacić za "paczkę w ruchu" i mniej czasu mi to zajmie niż jeżdżenie po zakorkowanym mieście.
Asortyment masz mało chodliwy. Zgadzam się z większością, że nie codziennie kupuje się takie rzeczy. Ja tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. na święta, urodziny itp.
Czy nie możesz rozszerzyć asortymentu? U nas jest sklepik, który ma co chwile inny asortyment w zależności od tego co się dzieje. Np. wszystkich świętych-znicze, gwiazdka-lampki/bombki/stroiki, nowy rok-fajerwerki, wakacje-pamiątki regionalne. Cały czas coś się dzieje i tak od lat. Nie zachęcam, byś znicze sprzedawała, ale może coś subtelniejszego stosownie do zbliżających się okoliczności. Np. rok szkolny- zeszyty/papeteryjne art, gwiazdka-bibeloty świąteczne,  wakacje-pamiątki regionalne(jeśli jest prawdo podobieństwo występowania w tym rejonie turystów), kartki oryginalne na różne okazje -takie jakich nie ma w pobliskich sklepach. Inne okazje: Dzień matki- wywieszasz wielki napis, że "tu kupisz coś dla kochanej mamy", albo dla babci na dzień babci, na dzień kobiet, albo że dziecko dorosłe tez może dostać prezent z okazji dnia dziecka, na dzień zakochanych można stworzyć romantyczna atmosferę, dzień teściowej wink - niepopularny, ale może komuś przypomnisz, że ma dobrą teściową, zakończenie roku szkolnego-prezent dla ulubionego nauczyciela. Wyłapuj okazje! Trzeba też obadać rynek, być oryginalnym, wyłuskać czego brakuje, może przeprowadzić ankiety internetowe i stacjonarne, dowiedzieć się czego im brakuje, jakie są ludzi oczekiwania.
Musisz dodać do asortymentu coś jeszcze, co będzie częściej schodzić. Na samych świeczkach i zapachach daleko nie zajedziesz.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

30

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Wydaje mi się, że tak jak piszą dziewczyny, musiałabyś jednak być w miejscu, gdzie znajduje się Twój klient docelowy. Sama regularnie kupuję sprzedawane przez Ciebie produkty, ale nie chciałoby mi się jechać po nie specjalnie do galerii handlowej, w której nie bywam. Nawet dla najfajniejszej obsługi klienta na świecie. A co do sprzedaży internetowej, to chyba też jest spora konkurencja, bo sama kupuję w sklepie, gdzie nie dość, że są często zniżki i kupony rabatowe, to jeszcze jest super tania dostawa, no i inny asortyment. Kupując coś przez internet (w tym na allegro) zawsze wybieram sklepy, w których znajdę jeszcze inne interesujące mnie produkty, by później nie musieć 2 razy zamawiać i 2 razy płacić za wysyłkę. A przy okazji świeczek zapachowych lubię sobie kupić jakiś ładnie pachnący balsam do ciała lub żel pod prysznic.

"Nie masz prawa do swojej opinii. Masz prawo do świadomej opinii. Nikt nie ma prawa być ignorantem."

31

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
ZywiecZdroj napisał/a:

Witam,
Opiszę sytuację z którą się zmagam. Zaryzykowałam i otworzyłam sklep z zapachami do mieszkań ( świeczki, woski, elektryczne odświeżacze, dyfuzory - znanej i lubianej marki YC ) .

Miasto - Liczba ludności 404 712
Lepsze galerie i oczywiście droższe są już obstawione tymi produktami.

Wybrałam tańszą galerię, z mniejszą przepustowością - od razu wiedziałam , że tutaj nie mam mojego Klienta docelowego.. na korzyść przemówiło ,że jest to ścisłe centrum, Klient wie gdzie galeria się znajduje, brak problemu z parkingiem. Zdecydowałam się być w kiepskiej galerii ( gdzie jest naprawdę mało ludzi, i większość starszych ) , ale chciałam zagrać reklamą ( ulotki, faceboook ) i zadbać o Klienta.
Moim celem było stworzyć przytulne, ładne , pachnące miejsce w którym Klient oderwie się na chwile, zostanie bardzo dobrze obsłużony , poczęstowany czymś słodkim - Obsługa Klienta była dla mnie priorytetowa.

Otworzyłam 2 tygodnie temu, miałam Klientki- wydaje mi się ,że były zadowolone- niektóre wróciły, napisały pozytywną opinię. Aktualnie zderzam się z ścianą - nikt nie wchodzi sad Produkt nie jest tani i nie kupujemy go codziennie, ale na taką liczbę ludności ja nie mam Klientów ! I nie może być tak , że albo kończę z utargiem 100 - 200 zł dziennie albo wcale.

Włożyłam tutaj całe serce, obsługa Klienta jest na najwyższym poziomie - staram się jak tylko potrafię. Zrobiłam konkurs, od czasu do czasu promcję.. nie wiem co mam robić. Może te 2 tygodnie to żaden wyznacznik ? ale mi te 2 tygodnie bardzo dużo powiedziały.

Mam możliwość przenieść się za rok do innej galerii ( czynsz 4 krotnie wyższy ) - ale już całkowicie zwątpiłam.

Byłam pewna ,że jeśli będę sprzedawać dobry produkt , obsługa będzie na najwyższym poziomie, będę wkładać 100% energii - to raczej niemożliwe żeby mogło nie pójść ?! Czy wybór tej galerii był aż takim błędem ?!

POMOCY smile

Jako klientka, niemająca nadwyżki kasy, poszłabym raz do tego sklepu z ciekawości i po drodze do Galerii. Jeśli nie zobaczyłabym interesujących produktów w przystępnej cenie, raczej bym nie wróciła. No i ceny muszą zachęcać z daleka, bo nie każdy chce się bawić w konkursy. Gdybym znalazła towar w innym asortymencie niekoniecznie firmowy, a potrzebny  na co dzień, to pewnie nie zaszkodziłoby mi tam zajrzeć jeszcze raz. Gotowe zestawy prezentowe przydałyby się od czasu do czasu i jakiś oryginalny produkt, którego nie znajdę w pobliskich sklepach, może lampa zapachowa , a może coś całkiem innego.

32 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-03-15 23:48:16)

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Jezeli chcesz pozostac w tej galerii to musisz zmienic / rozszerzyc asortyment. Towar musi byc dopasowany do Twojej grupy odbiorcow.
YC ma drogie produkty i waska grupe odbiorcow. U mnie ( male miasto wojewodzkie) pojawilo sie male stoisko, a w zasadzie tylko stand z tymi swiecami w sklepie sieci spam ( naczynia, ceramika, prezenty), ale widac zainteresowanie bylo slabe, bo wszystko ostatnio bylo sporo przecenione.
Osobiscie znam, ale nie kupuje, wole czyste,  naturalne olejki aromatyczne i gdybym miala uderzyc do Twojej grupy wiekowej klientow, to predzej by to byly ziola, suplementy i cos z dzialki bio eco, anizeli YC.
Co do allegro.
Kiedys sprzedawalam i wykosilam konkurencje w tydzien. Czym? Tylko i wylacznie cena.
Tylko ze ja nie musialam placic slono za lokal.

Reklama na tramwajach to wyrzucanie pieniedzy w bloto. Nawet tych 2 zl zal. Tramwajami nie jezdza osoby, ktore stac na YC. Co najwyzej zakupia okazjonalnie, ale Ty potrzebujesz stalych klientow. Mysle, ze te drogie galerie wyczerpuja potencjal rynku na YC. Reszte wypelni internet.

Reasumujac - pomysl nad zmiana oferty. Nie nad formami reklamy.

33

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Witam was smile

Nie miałam czasu się odezwać bo zakładałam sklep internetowy - już go prawie kończę.
Jest kiepsko. Nie oszukuje się już - jestem tu pełny miesiąc , i zamiast iść w górę idzie w dół , nie mam praktycznie żadnych utargów.
Strzeliłam sobie w kolano z tą galerią - tak mój największy błąd. W przygotowanie lokalu poszły naprawdę spore pieniądze i siedzenie tu po nocach.. od postawienia ścianek, po kupienie oświetlenia , lady ...:( Nie mam już pieniędzy na nic.

Teraz będę się wystawiać w innej galerii na 8 dni.. i po tym zdecyduje.
chce sklep zamknąć, i myślałam żeby przenieść się do innej galerii na wyspę- ale to ponowne koszta( zakup wyspy , kilka tysięcy , oklejenie jej, kaucja w innym lokalu za kilka miesięcy )
Dałam -20 % na wszystkie świece, klosze- mam najtańsze ceny w mieście i co ?! i nic...:(

skończyłam wczoraj pracę i pojezdziłam po innych galeriach - i tak wiem, wyspa może by miała rację bytu - ale ja już nie mam na to pieniędzy. Za 2 tyg dostanę fakturę za lokal, zus i księgową a ja nie mam nic utargowane.

Tak smakuje porażka, nerwy i płacz.
Byłam naiwna myśląc,  że reklamą coś zdziałam.
No cóz. Nie wiem co będzie dalej.

Dobro zawsze wraca :-)

34

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Przykro bardzo. Trochę rozumiem co czujesz. Dawno dawno temu miałam działalność przez krótki czas. Wprawdzie nie włożyłam w nią zbyt wiele, ale jednak kilka tys straciłam. Dziś wiem, ze aby założyć działalność trzeba bardzo dobrze poznać rynek, ułożyć realny biznes plan i zasięgnąć wielu opinii przed założeniem biznesu. Już bym się nie porwała ponownie na swoja działalność. Po zamknięciu firmy, byłam w stanie spłacić jedynie księgową (z opóźnieniem i na raty), aby mieć na czynsz sprzedałam co możliwe, zostawiłam coś w rozliczeniu za lokal. Na zus nie miałam.
W Twoim przypadku nie wiem czy można odsprzedać coś z asortymentu, z wystroju lokalu? Co możesz zabrać ze sobą i wykorzystać w przyszłości, a co sprzedać?
Oczywiście nie zwróci się Tobie to co włożyłaś, ale może chociaż część kosztów.
Powodzenia w nowym miejscu.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

35

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW
ZywiecZdroj napisał/a:

Witam was smile

Nie miałam czasu się odezwać bo zakładałam sklep internetowy - już go prawie kończę.
Jest kiepsko. Nie oszukuje się już - jestem tu pełny miesiąc , i zamiast iść w górę idzie w dół , nie mam praktycznie żadnych utargów.
Strzeliłam sobie w kolano z tą galerią - tak mój największy błąd. W przygotowanie lokalu poszły naprawdę spore pieniądze i siedzenie tu po nocach.. od postawienia ścianek, po kupienie oświetlenia , lady ...:( Nie mam już pieniędzy na nic.

Teraz będę się wystawiać w innej galerii na 8 dni.. i po tym zdecyduje.
chce sklep zamknąć, i myślałam żeby przenieść się do innej galerii na wyspę- ale to ponowne koszta( zakup wyspy , kilka tysięcy , oklejenie jej, kaucja w innym lokalu za kilka miesięcy )
Dałam -20 % na wszystkie świece, klosze- mam najtańsze ceny w mieście i co ?! i nic...:(

skończyłam wczoraj pracę i pojezdziłam po innych galeriach - i tak wiem, wyspa może by miała rację bytu - ale ja już nie mam na to pieniędzy. Za 2 tyg dostanę fakturę za lokal, zus i księgową a ja nie mam nic utargowane.

Tak smakuje porażka, nerwy i płacz.
Byłam naiwna myśląc,  że reklamą coś zdziałam.
No cóz. Nie wiem co będzie dalej.

Witaj.
Uparłaś się autorko na to YC!
Zwróć uwagę na to, co napisałam Ci w poprzednim poście o ograniczonym popycie na taki rodzaj produktu. Moim zdaniem wyspa w innej galerii nie rozwiąże Twoich problemów.
Masz już zagospodarowane stoisko, znasz już profil klientów obecnej galerii. Dopasuj do nich ofertę, a nie odwrotnie.

Przykro, że dostałaś w kość, niestety nie Ty pierwsza i nie ostatnia. Handel wydaje się łatwą działalnością i bardzo często zabierają się za niego osoby nie mające bladego pojęcia o branży.
Ja często obserwuję nowe lokale, daję im zwykle miesiąc-dwa na pozamiatanie. Okrutne, ale nigdy nie zdarzyło mi się pomylić.

Dobrze, że nie chcesz tego ciągnąć dłużej i inwestować w coś, co nie ma przyszłości. Jeśli dobrze wykorzystasz tę kosztowną lekcję, to zaprocentuje to sukcesem w przyszłości, czego Ci życzę serdecznie smile

36

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Zanim zaczniesz zarabiać (o ile w ogóle zaczniesz )sprzedając w internecie minie trochę czasu, więc może nie zniechęcaj się tak szybko ??
Sprzedaję na allegro i dopiero po 3 latach ciężkiej pracy, bo samo się nie wystawi, mogę z satysfakcją powiedzieć, że zarabiam. Po 3 latach !
Ten sam produkt w sklepie stacjonarnym sprzedawał się średnio, a koszty były bardzo wysokie  więc internet może być dobrą alternatywą.

37

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Kochani !
Przeniosłam się na kilka dni do innej galerii ( jarmark ) - i produkty sprzedawały się fenomenalnie !!

Nawet w niedzielę gdzie ruch był słaby - sprzedawałam.

Wypowiedzenie złożone.. przenoszę się na wyspę. A co najlepsze w tamtej galerii ( tej kiepskiej ) w tym samym czasie nie było w ogóle sprzedaży:(.

To był mój największy strzał w kolano.

Pozdrawiam was smile

Dobro zawsze wraca :-)

38

Odp: Sklep stacjonarny - BRAK KLIENTÓW

Fajnie, że sie udało, trzymam kciuki za dalsze sukcesy smile

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018