Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 68 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bianka1987 (2018-02-04 19:59:38)

Temat: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Hej.
Słowem wstępu powiem że wiem że tamatów o trójkącie było już trochę, jednak większość kilku letnich więc pozwólcie mi zacząć:

Jesteśmy razem około 10 lat, bardzo zgrana para, udany sex - coraz odważniejszy. Realizujemy fantazje tz. różne miejsca, pozycje, anal, oral. Wysyłami sobi często fotki zbreźne itp. Nie mogę kompletnie nażekać na męża i wierzę że on na mnie. Potrafimy mieć 2-3 orgazmy na noc.

Kiedyś tam mąż w żartach wspomniał o trójkącie, o dziwo powiedział o trójkącie 2m + 1K. Nawiązałam lekko temat ale nie wróciłam do tego, wiem że u nas tak to działa że takie tematy jeśli chcę to muszę kontynuować by dać mu znak że mnie zainteresowały. Pewnie odebrał to jako zamknięcie tematu.

A... poprostu wstydziłam się tego że mnie to podnieca, samo to że on to zasugerował i by przy tym był. Miałam takie fantazje i zawsze  z nim jako tym głównym w trójkącie.
Ufamy sobie tak bardzo że wieże że była by to zabawa bez miłość, zazdrości. Kocham go nad życie.

Myśle o tym czasem, również w nagrodę dla niego i z ciekawości 2k + 1m jest zachęcające.

Pytania:

1. Czy porozmawiać z nim o tym czy czekać na jego ruch by nie wyjść na zdegradowaną dziw***?
2. Czy powinnam ustalić jakieś zasady by nie czuł się zazdrosny np. bez całowania, bez flirtu poprostu czysty sex.
3. Czy powinnam mu powiedzieć coś typu np. ten twój kolega jest atrakcyjny, czy lepiej wybierać partnera razem, tak bezimiennie jak przedmiot
4. Wszelkie porady co i jak
5. Porozmawiać z nim o tym że może to być trudne dla niego jak bym była mocno podniecona z innym  w srodku?
6. TRZYMAĆ TO W SFERZE NIESPEŁNIONYCH FANTAZJI JAK WIĘKSZOŚĆ KOBIET ????

Ogółem proszę o porady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Wszystko tak naprawdę zależy od Waszej relacji. Do przemyślenia, moim zdaniem:

1. Jego zaangażowanie - czy do tej pory, on rzucał jakieś inne "luźne" fantazje, do których później nie wracał, czy za każdym razem przynajmniej dyskutowaliście jego pomysły. Jeśli mocno podejrzewasz, że on ten pomysł rzucił ot tak, bardziej jako podniecającą ideę, którą niekoniecznie chciałby zrealizować, to radziłabym poczekać. Jeśli wróci do tematu, to wtedy możesz go pociągnąć, będziesz miała większą pewność, że nie wyjdziesz na "zdegradowaną dziw**". (Swoją drogą, skoro tacy jesteście seksualnie otwarci, to w ogóle jest możliwe, że on spojrzy na ciebie w kategoriach "zdegradowanej dziw**", jeśli przyznasz się do fantazji o trójkącie? Czy to taki lęk bardziej "no bo przecież jasne, że wszyscy tak by pomyśleli"?).
2. Jego (Twoje też) podejście do seksu - szczerze, czy możecie w 100% odłączyć seks od uczuć + czy Ty jesteś w stanie w 100% "wyłączyć" fizyczny pociąg do faceta, z którym się przespałaś i było Ci dobrze. Generalnie, czy trójkąt faktycznie będzie tylko fizycznym doświadczeniem i czy nie będziesz potem miała ochoty na dalsze przygody z panem nr 3 (nawet nie o zdradę fizyczną mi chodzi, ale np. o namawianie mężą na powtórkę, chociaż on np. spróbuje i dojdzie do wniosku, że go to nie bawi).
3. Zazdrość - znów, szczerze, czy to nie będzie dla was (w układzie 2m+k, głównie dla męża) powód do zazdrości; to jest etap, na którym ja i mój facet bardzo zdecydowanie i świadomie się zatrzymaliśmy, oboje po prostu bylibyśmy zazdrośni zarówno o fizyczną jak i o emocjonalną stronę i to nie było warte realizacji tej konkretnej fantazji; sam fakt, że facet temat poruszył w teorii nie znaczy jeszcze, że w praktyce nie miałby z takim układem problemu; tu też warto omówić kwestię potencjalnego trzeciego. Miałam kiedyś propozycję trójkąta (studencka impreza, o jedną butelkę martini za daleko wink ) - moja mprzyjaciółka, jej wieloletni chłopak (mój kumpel) i ja na dokładkę. Nawet pijana wiedziałam, że to nie jest dobry pomysł, że to nam spieprzy totalnie relacje. Także nie radzę wyskakiwać od razu z wyznaniami o atrakcyjności kumpla - zacznijcie w ogóle od zastanowienia się i wspólnego zdecydowania, czy szukacjie kogoś wśród znajomych, czy raczej kogoś totalnie obcego.
4. 2k+m - wiem, że o tym mąż nie mówił, ale dla mnie to jest logiczny progres; przede wszystkim, czy na taki układ też jesteś otwarta i czy on też ma na to ochotę; jeśli tobie spodoba się 2m+k, on może zechcieć, żeby następnym razem spróbować trójkąta "dla niego"; jeśli nie przedyskujecie tego już teraz, może się skończyć tym, że zrealizujecie fantazję o trójkącie "dla ciebie", potem on będzie chciał 2 panie, ty powiesz, że nie, a on będzie mieć pretensje, że przecież on dla Ciebie się poświęcił, przemógł zazdrość - lepiej z góry omówić wszystkie opcje.
5. Absolutnie ustalić wszystkie opcje, co jest dozwolone, co nie - całowanie, dotykanie, seks, flitr, rozmowa, czy akcja z panem nr 3 jest dozwolona tylko jak oboje są z tobą, czy może być na zmianę, raz z jednym, raz z drugim, może np. twój mąż chciałby sobie popatrzeć. I, przede wszystkim, jak dacie sobie w razie czego znać, że jednak chcecie przerwać zabawę i co wtedy (łącznie z logistyką, co jeśli umówicie się np. w waszym domu i wycofacie się w środku akcji w środku nocy - wystawiacie gościa za drzwi w skarpetkach? Dajecie mu czas na prysznic?)

3

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Gdzieś czytałem na tym forum. Mąz też cos takiego zaproponował. Ale po obejrzeniu sobie żonki z innym facetem podczas seksu, kompletnie mu się odmieniło. Nie wiem jak się to skończyło, ale chyba nie za ciekawie dla ich obojga.

4

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Dzieki Ruda102.
Daje mi twoja odpowiedz do myślenia.
A może po prostu zejść na temat sexu z inna parą z wymiana partnerów byśmy obydwoje czuli sie ... Wynagrodzeni. ????
Chyba tez łatwiej było by taka parę znaleźć.
Jeśli chodzi o zaangażowanie myśle że moj mąż chciałby, to taki jego sposób na wybadanie mnie. Stara sie byc delikatny mimo ze to nie delikatna sprawa, stad tez moje obawy o opini mimo ze jesteśmy otwarci nie wyskoczę tak nagle z tekstem chodź weźmiemy drugiego faceta, chyba rozumiesz o co chodzi.
Co do zasad rozumiem i dzieki za poradę, trzeba je poprostu ustalić z partnerem.
Myśle ze jak juz porozmawiamy o tym to bede go męczyła długi okres o to jak by sie czuł gdyby ktoś obcy wszedł we mnie, jak by reagował, czy to go kręci, ogółem o jego fantazje i odczucia włączając te negatywne. Jeśli wyczuje ze chce tego tak jak ja dla nas a nie dla mnie to rozwinę temat z propozycja może pary.
Może było by mi raźniej gdybym wiedziała ze on tez z tego bedzie miał mega zabawę i przeżycie.
Piszesz ważna rzecz, czy nie było by tak ze ten pan nr 3 (czyli 2 wink ) nie spodobał by mi sie zabardzo. Ze sex z innym by nas nie wciągnął.
Gdzies czytałam ze rozwiązaniem jest zabawa z nikim z otoczenia kolegów znajomych, blisko mieszkających, poprostu jedna noc i żadnego tele itd. Ale jakoś mnie przeraża sex z nieznajomym, choroby itp.

5

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
balin napisał/a:

Gdzieś czytałem na tym forum. Mąz też cos takiego zaproponował. Ale po obejrzeniu sobie żonki z innym facetem podczas seksu, kompletnie mu się odmieniło. Nie wiem jak się to skończyło, ale chyba nie za ciekawie dla ich obojga.

Rozumiem, i biorę to pod uwagę. Narazie moje wpisy są czysto hipotetyczne nawet bez fazy jakich kolejek planów w trakcie realizacji, poprostu forum.
Jeśli ktoś to zrobił i miał potem problemy tym bardziej proszę o odpowiedz.

6

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Bianka1987 napisał/a:

Dzieki Ruda102.
(...) jakoś mnie przeraża sex z nieznajomym, choroby itp.

Nie ma sprawy - podzieliłam się tym, co sama omawiałam z moim lubym, a że oboje jesteśmy obsesyjnymi organizatorami, to wyszła niezła lista kwesti... wink

Totalnie rozumiem ten lęk. My w sumie też się na tym zatrzymaliśmy. Tzn. wiedzieliśmy, że opcja "po znajomości" nie wchodzi w grę, bo dla nas obojga to mega niekomfortowe psychicznie. A z drugiej strony, trudno najpierw iść we trójkę na pełen panel badań i diagnozę - rujnuje fantazję wink Po znajomości, to można zapytać, czy ktoś nie ma np. żółtaczki i liczyć na szczerą odpowiedź.

7 Ostatnio edytowany przez karolinadd (2018-07-14 17:09:12)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Jakiś czas temu zerwałam z chłopakiem i wyprowadziłam się od niego. Teraz wróciłam z dwutygodniowego wyjazdu w zasadzie mieliśmy tu trójkąty a w zasadzie pięciokąty. Wszyscy jesteśmy z przedziału wiekowego 19-25 lat. Młodsza koleżanka Kaśka, którą znam z podstawówki a niedawno się spotkałysmy zaproponowała mi wyjazd. Powiedziała, że jedzie z kolegą i jeszcze jej koleżanka z kolegą. Wypożyczają kampera i sobie pojeździmy. Kamper swobodnie mieści do spania 5 osób, dolny poziom 3 miejsca, górny poziom 2 miejsca. Zapytałam, czy ta jej koleżanka i kolega to jej chłopak? Powiedziała, że nie. Ten jej kolega, to też nie jest jej chłopak, a tylko kolega.
Pojechaliśmy, niestety było dośc ciepło, więc po prostu podczas spania musieliśmy ograniczyć ubranie do minimum. Wszystko było na wesoło. Ponieważ miałam dośc dużą przerwę od seksu, to skorzystałam z okazji i z Kamilem i z Patrykiem. Mało miejsca w tym kamperze na górze, nie było możliwości się rozwinąć.
Dwóch kolegów Kamil (23l), Patryk (20l) mieli bardzo fajnie, bo mogli się wtulać w nasze ciała. Anka trochę nieśmiała, ale po kilku nocach straciła niesmiałość, gdy w różnych konfiguracjach to na dole, to na górze spaliśmy wtuleni w swoje nagie ciała. Tzn. nie tak do końca nagie, bo my dziewczyny tylko góra.
Podczas tej wyprawy najczęsciej zatrzymywaliśmy się poza miastami na stacjach benzynowych na noc, a w dzień gdzieś a to w lesie, a to nad jeziorem.
Koleżanka Anka w wieku lat 19 potem powiedziała mi, że na tym wyjeździe z Patrykiem zrobiła to pierwszy raz, powiedziałam jej, że jeśli Kamil będzie chciał, to może odmówić, powiedzieć, że zaczynasz dopiero aktywność i nie chcesz tak, wolisz z Patrykiem. Anka zapytała, dlaczego ja to zrobiłam i z jednym i z drugim, powiedziałam szczerze: byłam w dwóch związkach i miałam przerwę od seksu i mi akurat nie przeszkadza, ze i z jednym i zdrugim tak się stało. Zapytałam Ankę, dlaczego zrobiła to z Patrykiem? Powiedziała, że poczuła, się gotowa akurat w tym momencie.

ktoś mógłbym pomyśleć, że organizowaliśmy sobie jakieś seksualne orgie, a na 14 nocy, to w zasadzie seksu to było chyba 5 lub 6 razy

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

8

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

wydaje mi się że mąz nie nazwałby Cie zdegradowaną dziw....:) w końcu sam to zaproponował.

fajne są takie spontany jak opisała koleżanka wyżej ale nie wszyscy mają takie okazje.

a teraz jak do tego podchodzisz po czasie?

u mnie było tak że na imprezie tańczyłam z innym chłopakiem a mój się przyglądał ale nic nie mówił. potem mi wyznał że wyglądałam jakbym się do niego kleiła i że to go nakręciło. myślałam że za dużo wypił i bredzi a jak mi powiedział za jakiś czas o fantazji że robię innemu chłopakowi laskę to się obruszyłam i chodziłam wkurzona bo co ja jestem jakaś obciągara? po  jakimś czasie mi minęła złość i sama się wkręciłam rozkminami jakby to było. czułam się z tym zle z początku a teraz jest to moją fantazją którą chce zrealizować.
jesteśmy na etapie ustalania co jak kiedy z kim i gdzie. mój chłopak mówi ż lepiej spróbować niż żałować:)

9

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
morena19 napisał/a:

fajne są takie spontany jak opisała koleżanka wyżej ale nie wszyscy mają takie okazje.

Okazje do trójkątów lub pięciokątów można sobie stworzyć, zresztą nikt z naszego grona nie uważa, że coś tu przegięliśmy.

Wyjechaliśmy w piątek 29 czerwca po 10:00, zatrzymalismy się w jakiejś miejscowości kupić coś na kolację i na śniadanie, a na nocleg zatrzymaliśmy się ok. 22:00.
Pierwsza noc to nie wiedzielismy jak się zorganizować, po śniadaniu ok. 8:00 pojechalismy dalej, zatrzymując się po drodze bo akurat był jakiś zameczek do odwiedzenia. Znaleźliśmy jakieś coś w rodzaju kempingu, to zatrzymaliśmy się już ok. 18:00, poleniuchowaliśmy i spać. Było trochę ciepło, więc Kaśka spała bez góry, my we trzy spalismy na dolnym pokładzie, chłopaki we dwóch na górnym nad dachem, mówili, że tam duszno jest strasznie, ale udało się otworzyć okienko. Przed trzecią nocą, Patryk powiedział, że upierze sobie majtki i bedzie spał bez majtek, co wywołało oczywiście nasz śmiech, a Kamil powiedział, że jemu tam z Patrykiem jest ciasno, więc która z nas idzie do nagiego Patryka na górę ? Poszła Kaśka, spała bez góry ale w majtkach, a my na dole ułożylismy się tak, że Kamil z brzegu był przyklejony do mnie, ja w środku, Anka z brzegu, już wtedy czułam, że Kamil byłby gotów.
To po zrobieniu kolejnych kilometrów wieczorową porą ustalilismy, że ja z Kamilem na górze, a Patryk z Anką i Kaśką na dole. Anka znowu z brzegu, Kaśka w środku Patryk z brzegu. Na górze nie bardzo było jak się ruszyć, szybko usnęliśmy, ale przebudziłam się tuż przed świtem, wtedy zdjęłam majtki, niechcący obudziłam Kamila, któremu powiedziałam szeptem, że mnie coś uwierało i aby spał. Oboje leżeliśmy na prawym bok, on leżał za mną objął mnie rękoma i udało nam się przysnąc na około godzinkę, na dole Patryk z dziewczynami spali.Powiedziałam Kamilowi, że może będzie mu wygodniej jesli zdejmie majtki, a miał bokserki, zdjął i znowu udało nam się przysnąć na chwilę, gdy znowu się przebudziliśmy przesunęłam się troszkę, aby mógł ... Wtedy Anka się poruszyła, zatrzymaliśmy się, Anka wstała, zobaczyła nas złączonych, uśmiechęła się i poszła do toalety. Zasłoniłam się poduszką, gdy Anka wróciła z toalety połozyła się i my też przysnęliśmy. To był taki seks bez finału.
Kolejnej nocy spałam razem z Patrykiem na górze, Anka z Kaśką i Kamil na dole. Nie widziałam tego, ale Kamil i Kaska chyba uprawiali seks, tak delikatny, aby Anka się nie obudziła. Nieduzo miejsca niestety, spanie niezbyt wygodne, to tak ustalilismy, że kolejno dziewczyna 2 noce na górze z Kamilem a potem z Patrykiem, bo gdy i Kamil i Patryk byli na dole, to było dość ciasno. i tak jeżdzilismy sobie, gdzieś nad jeziorem zatrzymalismy się na cały dzień i dwie noce. Zaleta kampera. Potem Anka z Patrykiem spali na górze, potem Anka z Kamilem, ale Anka mimo iż wesoła dziewczyna, to z tego co wiem nic się nie wydarzyło.
Patryk czy Kamil też nie nalegali na seks, ale oczywiście rozmawialiśmy na ten temat, że teraz wychodzi z grafiku tak... "to w nocy bęęędzieee sieee dziaaałooo" ale to tylko takie gadanie bo nic się nie działo, oprócz tego, że każda z nas raz z jednym raz z drugim mogła po prostu spać wtulona.
W ciągu dnia wiadomo, jazda, zatrzymanko, tankowanie, pozbywanie się brudów głównie na stacjach benzynowych i kempingach, gdy przyszła kolej na mnie z Patrykiem na górze, akurat było chłodniej, trzeba było się przykryć lekkim kocykiem, ale po cichutku udało się choć seks w kamperze na małej przestrzeni nie jest tym co w normalnych warunkach.
Anka ponieważ widziała mnie z Kamilem to po nocy zapytała, czy z Patrykiem też... przyznałam się, bo jej Patryk się podoba i już była do niego przytulona i czuła, że może z nim to zrobic, ale wtedy poszła spać w majtkach i t-shircie i pyta mnie, bo ma 2 noce na dole, a potem noc na górzez z Patrykiem, to jej mówię, aby to dobrze wyglądało, teraz dwie nocki nago się przespij, aby nie wyglądało, ze rozbierasz się tylko dla niego.
Tak też się stało.

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

10

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

A z dziewczynami tez cos bylo?

11

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Anet19 napisał/a:

A z dziewczynami tez cos bylo?

Masz na myśli, czy nawzajem się pobudzałyśmy ?
Nie.
I nie robilismy tego na pokaz dla pozostałych, a tak staralismy się zawsze zachować intymność, własną i innych. Samochód turystyczny kamper, w środku jest dośc dużo miejsca, ale na tyle mało, że przy 5 osobach, jest lekko ciasno. Instrukcja mówi, że 5 osób swobodnie, ale w przy 3 osobach jest zupełnie luźno.

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

12

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Anka i Kaska tez z Kamilem i Patrykiem

13

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Wysłałam wiadomość na maila

14

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
nieznajoma85 napisał/a:

Wysłałam wiadomość na maila

do mnie ?
nic nie mam.

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

15

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
karolinadd napisał/a:
nieznajoma85 napisał/a:

Wysłałam wiadomość na maila

do mnie ?
nic nie mam.

Do Blanka1987 smile

16

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
karolinadd napisał/a:

[...]

Z tego co opisujesz to nie ma tam trójkątów, czworokątów czy pięciokątów, a tylko i wyłącznie seksualna komuna, każdy z każdym, na zmianę. Była sytuacja, że dwóch panów kochało się z jedną panią, tudzież dwie pary kochały się równolegle? (z bądź bez wymiany partnerów w trakcie?) Nie wspominałaś nic też o zabezpieczeniach...

17

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
VanLoon napisał/a:
karolinadd napisał/a:

[...]

Z tego co opisujesz to nie ma tam trójkątów, czworokątów czy pięciokątów, a tylko i wyłącznie seksualna komuna, każdy z każdym, na zmianę. Była sytuacja, że dwóch panów kochało się z jedną panią, tudzież dwie pary kochały się równolegle? (z bądź bez wymiany partnerów w trakcie?) Nie wspominałaś nic też o zabezpieczeniach...

a to przepraszam, widać nie znam definicji trójkąta czy pięciokąta, a takowy jest wtedy kiedy wszyscy to robimy razem w jednym momencie ?

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

18

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Zapewne tak.

19

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
karolinadd napisał/a:
VanLoon napisał/a:
karolinadd napisał/a:

[...]

Z tego co opisujesz to nie ma tam trójkątów, czworokątów czy pięciokątów, a tylko i wyłącznie seksualna komuna, każdy z każdym, na zmianę. Była sytuacja, że dwóch panów kochało się z jedną panią, tudzież dwie pary kochały się równolegle? (z bądź bez wymiany partnerów w trakcie?) Nie wspominałaś nic też o zabezpieczeniach...

a to przepraszam, widać nie znam definicji trójkąta czy pięciokąta, a takowy jest wtedy kiedy wszyscy to robimy razem w jednym momencie ?

Zgoda, masz rację. Zdrada na ten przykład, to też rodzaj trójkąta... Też nie wszyscy na raz w jednym momencie, baaaa, co poniektórzy nawet nie wiedzą że są w tym trójkącie ;-) (przepraszam za off top)

20 Ostatnio edytowany przez Katarzynka88 (2018-07-19 12:26:34)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Bianka1987, i jak, spróbowaliście? Jak się to dla Was skończyło? My z mężem się zdecydowaliśmy na trójkąt z przyjacielem i u nas nie udało się wyłączyć emocji. Być może jednorazowy eksperyment może pozostać bez wpływu na związek, ale my nie poprzestaliśmy na jednym razie i z czasem pojawiły się silne uczucia do drugiego partnera. Ku przestrodze, seks potrafi sporo namieszać, zwłaszcza jak w pakiecie jest jeszcze sympatia.

Może z kimś obcym nie byłoby takiego ryzyka, ale za to (przynajmniej mi) ciężej byłoby się przemóc.

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Bianka1987 napisał/a:
balin napisał/a:

Gdzieś czytałem na tym forum. Mąz też cos takiego zaproponował. Ale po obejrzeniu sobie żonki z innym facetem podczas seksu, kompletnie mu się odmieniło. Nie wiem jak się to skończyło, ale chyba nie za ciekawie dla ich obojga.

Rozumiem, i biorę to pod uwagę. Narazie moje wpisy są czysto hipotetyczne nawet bez fazy jakich kolejek planów w trakcie realizacji, poprostu forum.
Jeśli ktoś to zrobił i miał potem problemy tym bardziej proszę o odpowiedz.

Ze swojej strony mogę powiedzieć Ci żebyś to sobie odpuściła, jestem kilka miesięcy po takim przeżyciu i skończyło się fatalnie, sam trójkąt super ale późniejsze wydarzenia to już masakra. Szczerze mówię Ci daj sobie spokój. To powinno zostać wyłącznie w sferze fantazji.

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Katarzynka88 napisał/a:

Bianka1987, i jak, spróbowaliście? Jak się to dla Was skończyło? My z mężem się zdecydowaliśmy na trójkąt z przyjacielem i u nas nie udało się wyłączyć emocji. Być może jednorazowy eksperyment może pozostać bez wpływu na związek, ale my nie poprzestaliśmy na jednym razie i z czasem pojawiły się silne uczucia do drugiego partnera. Ku przestrodze, seks potrafi sporo namieszać, zwłaszcza jak w pakiecie jest jeszcze sympatia.

Może z kimś obcym nie byłoby takiego ryzyka, ale za to (przynajmniej mi) ciężej byłoby się przemóc.

u nas podobna sytuacja, po jednym razie było super i ja już więcej nie chciałem ale moja żona nie mówiąc mi nic zaczęła pisać z naszym kolegą, skończyło się tym że przez 3 miesiące regularnie mnie zdradzała uprawiając z nim seks a on wyznawał jej miłość

23

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Bianka1987 napisał/a:

Hej.
Słowem wstępu powiem że wiem że tamatów o trójkącie było już trochę, jednak większość kilku letnich więc pozwólcie mi zacząć:

Jesteśmy razem około 10 lat, bardzo zgrana para, udany sex - coraz odważniejszy. Realizujemy fantazje tz. różne miejsca, pozycje, anal, oral. Wysyłami sobi często fotki zbreźne itp. Nie mogę kompletnie nażekać na męża i wierzę że on na mnie. Potrafimy mieć 2-3 orgazmy na noc.

Kiedyś tam mąż w żartach wspomniał o trójkącie, o dziwo powiedział o trójkącie 2m + 1K. Nawiązałam lekko temat ale nie wróciłam do tego, wiem że u nas tak to działa że takie tematy jeśli chcę to muszę kontynuować by dać mu znak że mnie zainteresowały. Pewnie odebrał to jako zamknięcie tematu.

A... poprostu wstydziłam się tego że mnie to podnieca, samo to że on to zasugerował i by przy tym był. Miałam takie fantazje i zawsze  z nim jako tym głównym w trójkącie.
Ufamy sobie tak bardzo że wieże że była by to zabawa bez miłość, zazdrości. Kocham go nad życie.

Myśle o tym czasem, również w nagrodę dla niego i z ciekawości 2k + 1m jest zachęcające.

Pytania:

1. Czy porozmawiać z nim o tym czy czekać na jego ruch by nie wyjść na zdegradowaną dziw***?
2. Czy powinnam ustalić jakieś zasady by nie czuł się zazdrosny np. bez całowania, bez flirtu poprostu czysty sex.
3. Czy powinnam mu powiedzieć coś typu np. ten twój kolega jest atrakcyjny, czy lepiej wybierać partnera razem, tak bezimiennie jak przedmiot
4. Wszelkie porady co i jak
5. Porozmawiać z nim o tym że może to być trudne dla niego jak bym była mocno podniecona z innym  w srodku?
6. TRZYMAĆ TO W SFERZE NIESPEŁNIONYCH FANTAZJI JAK WIĘKSZOŚĆ KOBIET ????

Ogółem proszę o porady.

Wszystko jest dozwolone w związku  i wielozwiązku, co dobrowolnie akceptują wszystkie strony i nikt nie czuje się skrzywdzony. A najważniejsze by nie skończyło się jak tu: https://www.netkobiety.pl/t76670.html

"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los." 
Oscar Wilde
gg: 12848803

24

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
pasztet_z_cytryną napisał/a:

u nas podobna sytuacja, po jednym razie było super i ja już więcej nie chciałem ale moja żona nie mówiąc mi nic zaczęła pisać z naszym kolegą, skończyło się tym że przez 3 miesiące regularnie mnie zdradzała uprawiając z nim seks a on wyznawał jej miłość

Przykra sprawa sad U nas szczęśliwie niczego nie było za plecami męża, ale związek zmienił się (być może bezpowrotnie) i w tej zmienionej postaci trwa do dziś. Więcej można przeczytać w moim temacie "życie w trójkącie" https://www.netkobiety.pl/t113310.html

Czy Wasze małżeństwo udało się uratować? Jeśli tak, jak sobie poradziliście z kryzysem?

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Katarzynka88 napisał/a:
pasztet_z_cytryną napisał/a:

u nas podobna sytuacja, po jednym razie było super i ja już więcej nie chciałem ale moja żona nie mówiąc mi nic zaczęła pisać z naszym kolegą, skończyło się tym że przez 3 miesiące regularnie mnie zdradzała uprawiając z nim seks a on wyznawał jej miłość

Przykra sprawa sad U nas szczęśliwie niczego nie było za plecami męża, ale związek zmienił się (być może bezpowrotnie) i w tej zmienionej postaci trwa do dziś. Więcej można przeczytać w moim temacie "życie w trójkącie" https://www.netkobiety.pl/t113310.html

Czy Wasze małżeństwo udało się uratować? Jeśli tak, jak sobie poradziliście z kryzysem?

na razie ciężko powiedzieć czy udało się uratować, staramy się ale te myśli mnie prześladują, czuję się z tym fatalnie

26 Ostatnio edytowany przez Ferreus somnus (2018-08-22 21:31:40)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
karolinadd napisał/a:

...

Bajkopisarstwo zaawansowane.

Bianka1987 napisał/a:

1. Czy porozmawiać z nim o tym czy czekać na jego ruch by nie wyjść na zdegradowaną dziw***?
2. Czy powinnam ustalić jakieś zasady by nie czuł się zazdrosny np. bez całowania, bez flirtu poprostu czysty sex.
3. Czy powinnam mu powiedzieć coś typu np. ten twój kolega jest atrakcyjny, czy lepiej wybierać partnera razem, tak bezimiennie jak przedmiot
4. Wszelkie porady co i jak
5. Porozmawiać z nim o tym że może to być trudne dla niego jak bym była mocno podniecona z innym  w srodku?
6. TRZYMAĆ TO W SFERZE NIESPEŁNIONYCH FANTAZJI JAK WIĘKSZOŚĆ KOBIET ????

Ogółem proszę o porady.

1. Rozmawiać możesz. W końcu to rozmowa o fantazjach. Ale realizacja tematu w praktyce jeśli małżonek nie jest biseksualny może zxakończyć się rozpadem małżeństwa. Ja bym osobiście zgodził się na trójkąt 2m+k tylko jeśli chciałbym przygotować rozwód z winy małżonki poparty dowodami rzeczowymi (zdjęcia nagrania). Ale podobno seksualność to skala i dla niektórych ocieranie się o innego gołego mężczyznę może być podniecające.
2. Ustalasz wszystko, łącznie ze znakiem stop.
3. Nigdy nikogo znajomego. Chyba, że to ma być znajoma para z którą jesteście bardzo blisko.
5. Może być tak że mąż zobaczy że z tym drugim jest Ci lepiej. Jesteś na to przygotowana?
6. Cóż, osobiście ma ochotę na 2 kobiety zaspokajające mnie oralnie (klasyczny trójką z na studiach już mialem - kiedy byłem wolny), ale mając naprawde fajny związek nie jestem pewien czy forsowałbym realizację tej fantazji jeśli druga połówka nie byłaby bi i propozycja trójkąta nie wyszedłby od niej. A nawet jeśli by wyszła... Po czymś takim wszystko może się zmienić niekoniecznie w dobrym kierunku.

27

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Ferreus somnus napisał/a:
karolinadd napisał/a:

...

Bajkopisarstwo zaawansowane.

wcale nie, mężczyznom zazwyczaj chodzi, aby spuścić ciśnienie, a że trafił na potrzebującą, to tylko jego zysk, że nie musiał się starać.

28

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Seks jest indywidualną sprawą każdego partnera. Myśmy z mężem mieli trójkąt z naszym kolegą i było wspaniale. Nie pogorszyło to naszych stosunków małżeńskich jak i przyjacielskich

29

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Zawsze myślałam, że takie rzeczy nie są dla mnie chociaż ostatnio trójkąt stał się tematem moich fantazji wink Trafiłam w sieci na opowiadanie, gdzie dziewczyna uprawiała po treningu siatkówki miłość w szatni i pod prysznicem z dwoma kolegami sportowcami. Tak mnie ten opis pobudził, że niemal natychmiast po skończeniu opowiadania masturbowałam się intensywnie i osiągnęłam bardzo mocny orgazm. Więc już sama nie wiem wink

30

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

@kwiatowaOla:    to może zorganizujesz sobie trójkąt zanim będziesz sedziwą babcią?

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

31

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Gary napisał/a:

@kwiatowaOla:    to może zorganizujesz sobie trójkąt zanim będziesz sedziwą babcią?

Pytanie czy ma się odwagę to zrealizować..
Ew. Jak podejść do temat?

We all make choices. But in the end, our choices make us.

32

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Cóż... jak nie ma odwagi to niech nie realizuje. Jej decyzja.

Fantazje są bardziej kolorowe niż rzeczywistość.

Ale jeśli już wie co chce osiągnąć, to wtedy trzeba znaleźć sposób.
I prawdopodobnie wystarczy trochę na erodate posiedzieć, choć i tam wbrew stereotypom kobietom trudno znaleźć dobrych kochanków.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

33

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Najpierw zastanowić się, czego właściwie oczekujesz a potem znaleźć w sobie odwagę by to zrobić. Właściwy kochanek/kochanka to już inna para kaloszy - zależy czego oczekujesz.

34 Ostatnio edytowany przez Marata (2018-11-23 16:36:44)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Trójkąt to skomplikowana sprawa. Najpierw trzeba dogadać się z partnerem i zastanowić, czego się na prawdę chce. Czasami żona nie ma absolutnie ochoty na taki eksperyment (ja nie miałam), czasami mąż nie zgadza się na oglądanie innego mężczyzny w swoim łóżku (mój nie chciał gdy już stwierdziłam, że może być fajnie). Różnie może być.
Jeśli wszystko jest dogadane z partnerem to warto rozejrzeć się dyskretnie wśród znajomych. Można na początek iść do klubu swingersów. Można sobie wynająć kogoś na jedną noc smile. Jest bardzo dużo możliwości.

35

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Być może jest to do przemyślenia na przyszły rok? A czy któraś z was tutaj zdecydowała się na to pod wpływem swoich fantazji i przeszła od myśli do czynów?

36

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Tak się zastanawiam czy potrafi mi ktoś zwyczajnie odpowiedzieć na ile chęć odbycia trójkąta wynika z:
2. nudy w seksie z partnerem/partnerką,
3. potrzeby silniejszych emocji i adrenaliny,
4. chęci skopiowania scen z filmów porno,
5. innych...

37 Ostatnio edytowany przez DoswiadczonyDaro (2018-11-26 12:10:53)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Takie pytanie. Skoro wiemy, że np. jazda pod wpływem alkoholu może się skończyć wypadkiem, śmiercią a najpewniej zabraniem prawa jazdy, to jeździmy tak czy nie? Pewnie jak społeczeństwo jest długie i szerokie to części nie jeździ ze względu na zasady, przekonania, poglądy, części nie jeździ ze względu na strach przed odpowiedzialnością i konsekwencjami, a część jeździ i tak.

Tak samo w przypadku trójkątów, wiadomo, że większość związków się rozpada (tak 4/5 od razu) po doświadczeniu z wprowadzeniem do sypialni osoby trzeciej. Dążenie do tego jest więc działaniem w kierunku destrukcji związku nawet ze zwykłego statystycznego punktu widzenia.

Jeśli chodzi o zasady to jest to nie tylko niemoralne ale jest przede wszystkim sprowadzaniem siebie i partnera osób, do roli przedmiotów seksualnych fantazji, którym ulegają. Nagle miłość, zaufanie, intymność pryskają jak bańka mydlana. Po to człowiek ma rozum i wolę, żeby umieć sobie radzić z takimi pokusami w sensie ich praktycznej realizacji.

Kiedyś społeczeństwo rozpijano. Dzisiaj się społeczeństwo seksualizuje. Czy to filozofia pijaństwa czy rozpusty prowadzi do ogromnych problemów społecznych, rozbicia rodzin, traumy dzieci, braku wzorców dla nich (a widzą one wszystko), uprzedmiotowienia człowieka, uzależnienia, pozbawienia woli.

38 Ostatnio edytowany przez Marata (2018-11-26 16:16:59)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
sen36 napisał/a:

Tak się zastanawiam czy potrafi mi ktoś zwyczajnie odpowiedzieć na ile chęć odbycia trójkąta wynika z:
2. nudy w seksie z partnerem/partnerką,
3. potrzeby silniejszych emocji i adrenaliny,
4. chęci skopiowania scen z filmów porno,
5. innych...

1. Ciekawość?

Doświadczony, nie wiedziałam, że przeżycie fajnej i przyjemnej nocy można porównać do prowadzenia samochodu po pijaku.
Co tam w tym trójkącie się znalazło - seksualizowanie społeczeństwa, traumy dzieci, rozwody (skoro przytaczasz statystyki proszę o wiarygodne badania przeprowadzone na próbie kilku tysięcy par i powtórzone przez niezależny ośrodek badań), pozbawienie wzorców dla dzieci, pozbawienie woli i jakieś uzależnienie.
Nic tylko ruja, poróbstwo i demony.
Fakt podjęcie decyzji o takim rozszerzeniu zabaw łóżkowych nie jest łatwe i może pociągać za sobą konsekwencje. Ale jeżeli para jest pewna siebie a związek mocno scementowany to nie ma obaw.

A i co do sprowadzania partnera do przedmiotu fantazji sexualnych, to mój mąż jest przedmiotem moich fantazji sexualnych i mam nadzieję, że ja jego także big_smile. Czasami cały dzień czekam aż przyjdzie wieczór i będę mogła z nim spełnić jakąś moją fantazję lub jego zachciankę. Nakręcamy się od rana SMSami i zdarza się, że nie doczekamy do wieczora.

39

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Nie myślę o trójkąciku jako o czymś złym czy też dobrym - ot jest taka możliwość i tyle. Jestem jak najdalej od myśli, że taka zachcianka jest wynikiem gwałtu, traumy czy też niekochania. Tak samo wątpię by był to idealny sposób na ratowanie związku. Jako facet nie raz marzyłem o czymś trakim ale chyba jednak nie dorosłem jeszcze do tego choć sam nie wiem co stanowi blokadę.

40 Ostatnio edytowany przez DoswiadczonyDaro (2018-11-26 18:45:55)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Marata napisał/a:

Fakt podjęcie decyzji o takim rozszerzeniu zabaw łóżkowych nie jest łatwe i może pociągać za sobą konsekwencje. Ale jeżeli para jest pewna siebie a związek mocno scementowany to nie ma obaw.

Pomijając już hejt i niemerytoryczne ośmieszanie powyższe raczej nie jest prawdą, w tym prawdą statystyczną. Jest dokładnie odwrotnie. Te mocno scementowane związki rozpadają się po takich doświadczeniach. Dokładnie 4 na 5.

"Jakie mogą być negatywne konsekwencje seksu w trójkącie dla związku?:

Najbardziej drastycznym rezultatem takich doświadczeń może być rozpad związku, ..., Naturalną koleją rzeczy może być pogorszenie relacji między partnerami, wzajemne pretensje spowodowane tłumieniem w sobie frustracji, wywołanej tym, co się stało, ... Innym następstwem może być pogorszenie jakości życia seksualnego pary, a w skrajnych przypadkach – nawet całkowity jego zanik ... U pań możemy mieć do czynienia z zaburzeniami podniecenia, czy problemami z orgazmem, u panów mogą pojawić się zaburzenia erekcji lub spadek libido ... bez względu na konfigurację trójkąta seksualnego u każdego uczestnika, bez względu na płeć i układ emocjonalny mogą pojawić się problemy z obniżonym poczuciem własnej wartości, związane np. z zazdrością o trzecią osobę, czy z uczuciem bycia gorszym, np. w samym seksie lub poczuciem mniejszej atrakcyjności fizycznej"

Nie negujmy więc nauki i nie wracajmy do średniowiecza.

Oczywiście, że także trójkąt powinen być traktowany w sferze moralnej dlatego napisanie, że nie jest to ani dobre ani złe jest kolejnym kłamstwem. I jakkolwiek nikt pewnie nie zabroni osobie dorosłej zrobić czegoś to nie oznacza to, że nie może to być poddane ocenie moralnej.

Np. podczas oglądania ostatnio filmu na temat pewnych zdarzeń zadałem sobie pytanie jakbym zareagował, co bym czuł gdybym jako dziecko dowiedział się, że moi rodzice uprawiają seks z innymi, czy to w domu, czy poza domem. Myślę, że to by znacznie zniszczyło moją wrażliwość i ukierunkowało w celu szukania wyuzdanych wrażeń, raczej by mi szkodziło przez całe życie.

Tak sobie myśle, że nie jesteśmy zwierzętami żeby się parzyć ze wszystkimi wszędzie. Po coś dostaliśmy przecież rozum i wolę.

41

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
DoswiadczonyDaro napisał/a:

Pomijając już hejt i niemerytoryczne ośmieszanie powyższe raczej nie jest prawdą, w tym prawdą statystyczną. Jest dokładnie odwrotnie. Te mocno scementowane związki rozpadają się po takich doświadczeniach. Dokładnie 4 na 5.

"Jakie mogą być negatywne konsekwencje seksu w trójkącie dla związku?:

Najbardziej drastycznym rezultatem takich doświadczeń może być rozpad związku, ...,

A ja bym dorzucił problemy natury zdrowotnej. Trojkąciki zwykle nie ograniczają sie do wymiany partnerów + seksu w prezerwatywie. W trójkącikach pociąga ryzyko, to co jest zakazana. Wiec także seks bez prezerwatywy a to otwiera drogę do wielu potencjalnych problemów zdrowotnych. Choroby przenoszone drogą płciową są na tyle wredne że mają długi okres ukrycia. Długi czas gdy wirus maskuje sie w organizmie. Pomijam ekstremane schorzenia, ale chociaż zwykłe HPV czy żółtaczka to już może byc problem na reszte życia. Na pewni wierzymy przygodnie dokooptowanemu partnerowi, że jest zdrowy. Mogł zrobić badania ale czy na pewno? Dzis dodatkowy partner uprawia seks z nami a 2 tygodnie temu z inną parą. Czy wymagamy aby wyniki badań zdrowia miał sprzed 3 dni? A jesli nawet badania robił 3 miesiące temu a w miedzyczasie miał kilka podobnych "rozrywek" z innymi osobami. Trójkąciki najlepiej zostawić jako niespełnioną perwersje - tak bedzie bezpieczniej, przynajmniej dla zdrowia a kolejki w NFZ z każdym miesiącem są coraz dłuższe.

42

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

big_smile Uważam, że trójkąty są dla tych, którzy chcą. Ich wybór i ryzyko.
Panowie przedstawili dokładnie przeciwwskazania dla zdrowia psychicznego i fizycznego - świetne argumenty dla tych którzy nie chcą. Ich wola.
Nie demonizowała bym tak i wyolbrzymiała.
Prosiłam o jakieś wiarygodne publikacje ponieważ Doświadczony powołał się na statystykę, nie otrzymałam. Jedynie jakiś cytat nie wiem skąd. Proszę o oświecenie w tej sprawie.

Nie rozumiem oceny moralnej w tym wypadku - ma służyć do wcinania mi się do łóżka jakiś nieznanych kolesi? To jest dopiero średniowiecze.

Ach i koronny argument DOBRO DZIECI. Ponieważ zdarzyło mi się kilkanaście lat temu urodzić dzieci (tak chciałam je urodzić) teraz muszę zrezygnować z części mojego życia bo ktoś uważa, że tak dla nich będzie lepiej.Tak, moje dzieci wiedzą, co to jest sex, wiedzą, że w życiu dorosłych ludzi jest ważny, nie dadzą się skrzywdzić jakiemuś zbokowi, i wiedzą że należy podchodzić do tego tematu rozważnie. Wiedzą także o psychicznych konsekwencjach i obciążeniach związanych z tym tematem. Gdy przychodzi do nas "koleżanka" wiedzą o tym wcześniej i ich reakcja jest właściwa dla nastolatków "starym znowu odbiło".

I jeszcze mamy porównanie do zwierząt parzących się ze wszystkimi i wszędzie - nie ze wszystkimi, a z wybranymi, nie wszędzie tylko w łóżku. W wannie, na podłodze itd. smile  W konfiguracjach trójkowych trzeba ruszyć głową (i nie tylko wink) żeby było wygodnie. Mało gatunków parzy się dla czystej przyjemności albo dla potwierdzenia relacji w związku.

A że wyśmiewam się ? No tak. Takie manipulacje są zabawne.

43

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
DoswiadczonyDaro napisał/a:

"Jakie mogą być negatywne konsekwencje seksu w trójkącie dla związku?:

Najbardziej drastycznym rezultatem takich doświadczeń może być rozpad związku, ..., Naturalną koleją rzeczy może być pogorszenie relacji między partnerami, wzajemne pretensje spowodowane tłumieniem w sobie frustracji, wywołanej tym, co się stało, ... Innym następstwem może być pogorszenie jakości życia seksualnego pary, a w skrajnych przypadkach – nawet całkowity jego zanik ... U pań możemy mieć do czynienia z zaburzeniami podniecenia, czy problemami z orgazmem, u panów mogą pojawić się zaburzenia erekcji lub spadek libido ... bez względu na konfigurację trójkąta seksualnego u każdego uczestnika, bez względu na płeć i układ emocjonalny mogą pojawić się problemy z obniżonym poczuciem własnej wartości, związane np. z zazdrością o trzecią osobę, czy z uczuciem bycia gorszym, np. w samym seksie lub poczuciem mniejszej atrakcyjności fizycznej"

Znalazłam resztę tego artykułu smile Artykułu a nie publikacji naukowej.

"Oczywiście zdarzają się pary, które nie borykają się z negatywnymi konsekwencjami seksu w trójkącie, a nawet potrafią czerpać z tego nie tylko przyjemność seksualną, ale też umacniają przez to swoją relację emocjonalną. Najczęściej są to związki, które nie mają problemów w chwili podejmowania takich zachowań seksualnych, są pewne siebie i swoich uczuć, a przede wszystkim partnerzy nie mieli wcześniej problemów z zazdrością.


Seks w trójkącie – dla kogo?
W decyzji o seksie w trójkącie najważniejsza jest szczera rozmowa, dzięki której obie strony będą mogły podjąć świadomą decyzję, czy chcą tego, czy nie. Kolejnym ważnym elementem jest stabilizacja w związku, wzajemne przekonanie o swoich uczuciach, a także wzajemne wsparcie i ustalenie jasnych zasad, jak takie spotkania miałyby się odbywać, z kim, jak często i co podczas takich zabaw będzie dozwolone, a czego robić nie wolno. Oboje partnerzy powinni być też świadomi, że mimo spełnienia tych wszystkich warunków, nie ma gwarancji, że wszystko potoczy się tak, jak zakładali. Nikt nie jest w stanie przewidzieć swoich reakcji na widok bliskiej osoby, która współżyje z inną kobietą/mężczyzną."

44 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-11-26 23:32:30)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Jak ludzie lubią się bawić w więcej niż dwie osoby to niech się bawią. Ktoś ma coś preciwko? Wątpię... Chociaż jest tutaj ktoś kto nauką nawet się podpiera.

Negatywne konsekwencje? No cóż... zdarza się, że któreś dziecko w piaskownicy poczuje się zazdrosne o inne dziecko, rzuci foremki i ucieka do mamy. Dlatego to raczej zabawy dla dorosłych.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.
Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Marata napisał/a:

Ach i koronny argument DOBRO DZIECI. ... Gdy przychodzi do nas "koleżanka" wiedzą o tym wcześniej i ich reakcja jest właściwa dla nastolatków "starym znowu odbiło".

Tutaj przeinaczasz. Dajesz dzieciom zły przykład, niszcząc w nich pewien obraz i dając w zamian karykaturę. One to widzą i reagują ale i pozostawia to w nich ślad. Zastanawiałaś się co się dzieje w ich głowach wtedy? Przecież nawet w typowym małżeństwie kwestia współżycia między rodzicami stanowi dla dojrzewającego dziecka problem. A tu jeszcze wiedzą, że rodzice to robią, kiedy to robią i z kim to robią. Myślenie i wyobraźnia u nich pracuje. To jest chore.

46 Ostatnio edytowany przez Marata (2018-11-27 14:42:38)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
DoswiadczonyDaro napisał/a:
Marata napisał/a:

Ach i koronny argument DOBRO DZIECI. ... Gdy przychodzi do nas "koleżanka" wiedzą o tym wcześniej i ich reakcja jest właściwa dla nastolatków "starym znowu odbiło".

Tutaj przeinaczasz. Dajesz dzieciom zły przykład, niszcząc w nich pewien obraz i dając w zamian karykaturę. One to widzą i reagują ale i pozostawia to w nich ślad. Zastanawiałaś się co się dzieje w ich głowach wtedy? Przecież nawet w typowym małżeństwie kwestia współżycia między rodzicami stanowi dla dojrzewającego dziecka problem. A tu jeszcze wiedzą, że rodzice to robią, kiedy to robią i z kim to robią. Myślenie i wyobraźnia u nich pracuje. To jest chore.

Znowu te dzieci. To nie jest chore. Moi rodzice także podchodzili do sexu otwarcie. Nie ukrywali skąd się biorą dzieci i do dzisiaj cieszą się wzajemna bliskością w łóżku. Wiem co przeżywałam gdy widziałam okazywaną przez nich sobie na wzajem czułość i pociąg do siebie nawzajem. Było to dla mnie normalne. I jest dla mnie normalne, że okazuję swoje uczucia względem męża, określam swoje potrzeby i nie boję się ich nazwać. Moich dzieci nie przyniósł bocian i nie wyjęłam ich z kapusty.

Takie dramatyczne podkreślenie, że "to jest chore" bardziej pasuje do jakiś przerysowanych filmów o egzorcyzmach niż do dyskusji o trójkącikach a teraz o wychowaniu dzieci.

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Marata napisał/a:
DoswiadczonyDaro napisał/a:
Marata napisał/a:

Ach i koronny argument DOBRO DZIECI. ... Gdy przychodzi do nas "koleżanka" wiedzą o tym wcześniej i ich reakcja jest właściwa dla nastolatków "starym znowu odbiło".

Tutaj przeinaczasz. Dajesz dzieciom zły przykład, niszcząc w nich pewien obraz i dając w zamian karykaturę. One to widzą i reagują ale i pozostawia to w nich ślad. Zastanawiałaś się co się dzieje w ich głowach wtedy? Przecież nawet w typowym małżeństwie kwestia współżycia między rodzicami stanowi dla dojrzewającego dziecka problem. A tu jeszcze wiedzą, że rodzice to robią, kiedy to robią i z kim to robią. Myślenie i wyobraźnia u nich pracuje. To jest chore.

Znowu te dzieci. To nie jest chore. Moi rodzice także podchodzili do sexu otwarcie. Nie ukrywali skąd się biorą dzieci i do dzisiaj cieszą się wzajemna bliskością w łóżku. Wiem co przeżywałam gdy widziałam okazywaną przez nich sobie na wzajem czułość i pociąg do siebie nawzajem. Było to dla mnie normalne. I jest dla mnie normalne, że okazuję swoje uczucia względem męża, określam swoje potrzeby i nie boję się ich nazwać. Moich dzieci nie przyniósł bocian i nie wyjęłam ich z kapusty.

Takie dramatyczne podkreślenie, że "to jest chore" bardziej pasuje do jakiś przerysowanych filmów o egzorcyzmach niż do dyskusji o trójkącikach a teraz o wychowaniu dzieci.

No tak ale wyraźnie napisała o zapraszaniu "koleżanki" do sypialni rodziców. U normalnych dzieci wprowadzi to dysonans poznawczy i wyrządzi ogromne szkody w psychice dzieci. Ich słowa to potwierdzają.

48

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
sen36 napisał/a:

Tak się zastanawiam czy potrafi mi ktoś zwyczajnie odpowiedzieć na ile chęć odbycia trójkąta wynika z:
2. nudy w seksie z partnerem/partnerką,
3. potrzeby silniejszych emocji i adrenaliny,
4. chęci skopiowania scen z filmów porno,
5. innych...

Mimo iż każdy sex polega na tym samym, to jednak z każdym facetem jest trochę inaczej.
Być może to jest przyczyna chęci uprawiania sexu w trójkącie.

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

49

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Marata, zgadzam się. Trójkąt to huragan emocjonalny, więc największe szanse na przetrwanie go bez szwanku ma związek oparty na solidnych fundamentach. Dodanie kolejnej osoby, jako lekarstwo na kryzys, prędzej związek dobije niż coś w nim uzdrowi.

Nie chcę być wścibska, ale czy macie z mężem stałą partnerkę/partnera, czy może są to różne osoby?

sen napisał/a:

Tak się zastanawiam czy potrafi mi ktoś zwyczajnie odpowiedzieć na ile chęć odbycia trójkąta wynika z:
2. nudy w seksie z partnerem/partnerką,
3. potrzeby silniejszych emocji i adrenaliny,
4. chęci skopiowania scen z filmów porno,
5. innych...

U mojego męża fantazja wzięła się z ciekawości nieznanego. Nigdy nie był też typem zazdrośnika. A wybór padł na najbliższego przyjaciela, zaufanego i chętnego. To trochę namieszało, bo z czasem pojawiły się uczucia i ciężko było je po prostu zignorować, ucinając kontakt.

Myślę, że jednorazowy eksperyment, zwłaszcza z obcą osobą, może pozostać bez większego wpływu na związek. Jednak regularne sypianie z inną osobą, zwłaszcza gdy oprócz łóżka jest jeszcze przyjaźń, jest naprawdę niebezpieczne. Przynajmniej dla mnie takie się okazało, bo nie potrafiłam oddzielić sfery fizycznej od uczuć.

50

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Katarzynka88 napisał/a:

Nie chcę być wścibska, ale czy macie z mężem stałą partnerkę/partnera, czy może są to różne osoby?

Na początku zmienialiśmy za każdym razem zapraszaną osobę, ale powoduje to dużo zamieszania i szukanie nowej osoby trochę trwa.
Teraz umawiamy się, że spotkamy się trzy-cztery razy z jedną osobą. Z różną częstotliwością.
Szukamy spoza kręgu naszych znajomych.

51

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Trójkąt może być przyczyną rozpadu niedojrzałego związku ale także brak seksu w związku będzie  na pewno przyczyną rozpadu. Myśmy z mężem i naszym przyjacielem mieli po raz pierwszy trójkąt 9 lat temu . Z początku byłam nieco onieśmielona ale później było wspaniale. Związek nasz jest stabilny , pełen szacunku i nie widzę zagrożeń do jego rozpadu.

52

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Marata, dziękuję za odpowiedź smile

ela513 wow, gratuluję. Miło się czyta o takich związkach smile A czy z tym przyjacielem macie jakąś relację do dziś? Jeśli tak, czy udało się utrzymać relację na stopie czysto przyjacielskiej?

U nas też łóżko we troje było bardzo udane, do tego stopnia, że zaczęliśmy sypiać ze sobą regularnie. Skończyło się tak, że obecnie tworzymy (od 1,5 roku) związek poliamoryryczny.

Przeżyliśmy też trójkąt 2k + m, jednorazowy i z osobą nie tak bliską. I ten seks faktycznie pozostał bez jakiegokolwiek wpływu na nasz związek i nasze uczucia.

53

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Katarzynka88 napisał/a:

Marata, dziękuję za odpowiedź smile

ela513 wow, gratuluję. Miło się czyta o takich związkach smile A czy z tym przyjacielem macie jakąś relację do dziś? Jeśli tak, czy udało się utrzymać relację na stopie czysto przyjacielskiej?

U nas też łóżko we troje było bardzo udane, do tego stopnia, że zaczęliśmy sypiać ze sobą regularnie. Skończyło się tak, że obecnie tworzymy (od 1,5 roku) związek poliamoryryczny.

Przeżyliśmy też trójkąt 2k + m, jednorazowy i z osobą nie tak bliską. I ten seks faktycznie pozostał bez jakiegokolwiek wpływu na nasz związek i nasze uczucia.

Tak utrzymujemy kontakty i przyjacielskie i seksualne do dziś . Nigdy nie było propozycji od przyjaciela czy z mojej strony spotkania we dwójkę. Każdy z nas wie co można i jak się nawzajem szanować

54

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Historie Eli513, Maraty i Katarzynki88 to dobry przykład, że wszystko uzależnione jest od fundamentu jakiegokolwiek związku czyli zaufania.

Nic tylko życzyć tego na wszystkich innych polach

We all make choices. But in the end, our choices make us.

55 Ostatnio edytowany przez Bianka1987 (2019-05-11 13:25:11)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Witam po prawiek roku i pozdrawiam.

Dzięki za wszystkie opinie, te pozytywne i negatywne też. Dzięki nim krok po kroku przygotowaliśmy się do decyzji.

W ramach zakończenia wątku:
Po polrocznych rozmowach w których coraz bardziej byli widać nasza chęć do eksperymenty zgodnie postanowiliśmy "jak już"  spotkać się z parą, trójkąt odpadł trochę z powodu braku M a także mojej niechęci do nieznajomych.
Nie szukaliśmy niczego na siłę bo jak w małym miasteczku, aż w nowej pracy poznałam koleżankę i okazało się że na takie same fantazje. Zwierzyła się że chcą ale małe miasto nie ma z kim.
Po uzgodnieniu z mężem i wspólnym bawieniu się np. pub, dyskoteks tz. Zapoznaniu się ,bardziej naszych mężów (chodzi nic oficjalnie im nie mówiłyśmy) spotkałam się z nią na piwko u niej w domu sam na sam by sprawdzić czy będę się wstydziła itd.
Powygłupialiśmy się we dwie, o dziwo byłam bardzo podniecona i było fajnie, stwierdziłyśmy  w pewnym  momencie że faceci by się przydali.
Co czułam wtedy to że chciałabym by mój mąż teraz tu był i obecność męża jej nie przeszkadzał by mi. Że było by fajnie ona miała takie same odczucia.
Mężowi powiedziałam że spotkałam się z nią ale wytłumaczyłam powód że chciałam się przekonać do swoich emocji i że jest ok.
Sylwester 2018/2019 był pierwszym razem gdzie zrobiliśmy to z nimi.
Pierwsze zabawy to raczej sex obok siebie. Po pół godzinie, orgazmie ale i kupię śmiechu, takiej fajnej luźnej atmosferze była wymiana partnerów. Bardzo nieśmiała. A potem już kombinacje różne - bez szczegółów.
Co po?
Nic.
Już w drodze do domu z mężem się posmialismy z niektórych sytuacji.
Mąż np żartował że wiedział że szybko dojdę z innym facetem. Ja z niego że "interes " ani razu mu nawet nie opadł na sekundę.
Potem poranek po zejściu alko (bo trochę było ale bez przesady), kochaliśmy się we dwoje i tyle.
Czasem wracaliśmy do rozmów o tym np w czasie seksu jakieś tam przypominajki.
Kochamy się tak samo, zero zmian. Razem planujemy wszystko tz dom wakacje życie itp.
Nie ciągnie mnie na bok, z tamtą para spotykamy się raz na 2 miesiące czyli były już 3 spotkania
Co ważne my mamy 2 dzieci oni 3, ufamy sobie i naprawdę oni jak i i my trzymamy tajemnice, miasto małe.
Taki był nasz wybór, nie oceniajcue.
Dużo było tu o zasadach w czasie spotkań.
Było ich kilka, ja i mąż zrobiliśmy osobno listę i je porównaliśmy. Oni zrobili tak samo.
Główne to
Wszystko robimy razem, zawsze drugi z nas na być obok
Po każdym momencie z innym wracamy do siebie na chwilę by się poprzytulac
Dobrze się bawimy, nie idziemy tam jak mamy zły nastrój
Oczywiście w praniu wyszły zasady ogólne tz. Dozwolone całowanie, sex oralny z końcem w buzi ale bez połysku, na drugim spotkaniu z ciekawości był na tz dwa baty (i ja i ona,)
Zakaz seksu Sam na sam z innym partnerem
Zakaz fotek itp.
Ale np uzgodniliśmy że nie ma flirtowania. Działamy jako grupa.
I pierwszy i ostatni numerek z swoimi partnerami.
Dodam od siebie cały czas starałam się pokazywać że kocham męża. Pewnie, jak przyjaciel wszedł we mnie było mega przyjemnie, coś nowego. Nie krępoealam się z odczuciami ale jak skończył poszłam do męża i ojazywalam mu respekt i miłość i np. Robię lodzika., i tak jest zawsze i widzę że on też tak ma. Widzę że zawsze chętnie bierze ją ale potem potulnie jest u mnie bardzo bardzo czuły.

Pozdrawiam

Posty [ 1 do 55 z 68 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018