Boje sie rocznego stypendium - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Boje sie rocznego stypendium

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Boje sie rocznego stypendium

Witajcie!

Chcialabym prosic o Wasza opinie.. Jestem studentka filologii, moj kierunek (i wszyscy wykladowcy) zaleca pobyt w kraju, ktorego jezyk studiuje ... Mam 24 lata, brak chlopaka, dzieci, wiekszych zobowiazan.. Ale sie boje. Kraj, do ktorego mialabym poleciec jest bardzo, bardzo, baaardzo daleko, a moja rodzina ma swoje problemy..

Moi rodzice mieszkaja juz od lat osobno ze wzgledu na prace taty (moja mama nie chce sie przeprowadzic tam, gdzie on pracuje, a on nie ma za bardzo perspektyw na prace tutaj.) Mam tez dziadkow, ktorych bardzo, bardzo kocham. I boje sie ich wszystkich zostawic. Jesli wyjade, nie bede miala raczej ani czasu ani pieniedzy na powrot chocby na kilka tygodni. Nie wiem, czy sie jasno wyrazam... Chodzi mi o to, ze boje sie zostawiac rodzine. Moja mama miala jakis czas temu problemy zdrowotne, boje sie, ze bedzie sie o mnie zamartwiac (a propos, jestem jedynaczka, wiec juz w ogole wychuchana, do 19. roku zycia wiecznie pod parasolem rodzicow), boje sie, ze dziadkom sie nie daj Boze pogorszy a mnie nie bedzie... Juz teraz studiuje ponad 300 km od domu, ale te kilka tysiecy kilometrow mnie troche przeraza.

Wiem, ze na miejscu sobie poradze. Zawsze sobie radze. Ale bardziej chodzi mi o rodzine..

Z drugiej strony wiem, ze ten wyjazd to nie tylko zyciowa przygoda ale tez szansa na podszlifowanie mojej wiedzy w wymiarze, ktorego nie osiagne siedzac calymi dniami w uniwersyteckiej bibliotece..

Ale serce mi peklo, jak powiedzialam dziadkowi, na ile jade, a on na to "caly rok? nooo.. to dlugo" (on jest moim najwiekszym autorytetem, zawsze przy mnie byl, zastepowal /zastepuje mi wlasciwie ojca i tylko dzieki niemu osiagnelam kilka wiekszych sukcesow..) Nie chce go/ich zostawiac, ale z drugiej strony ten wyjazd bylby silnym fundamentem mojej kariery..

Co robic?
Bylabym wdzieczna za spojrzenie z innej perspektywy..

Pozdrawiam Was,
M.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Boje sie rocznego stypendium
marcheweczka11111 napisał/a:

Witajcie!

Chcialabym prosic o Wasza opinie.. Jestem studentka filologii, moj kierunek (i wszyscy wykladowcy) zaleca pobyt w kraju, ktorego jezyk studiuje ... Mam 24 lata, brak chlopaka, dzieci, wiekszych zobowiazan.. Ale sie boje. Kraj, do ktorego mialabym poleciec jest bardzo, bardzo, baaardzo daleko, a moja rodzina ma swoje problemy..

Moi rodzice mieszkaja juz od lat osobno ze wzgledu na prace taty (moja mama nie chce sie przeprowadzic tam, gdzie on pracuje, a on nie ma za bardzo perspektyw na prace tutaj.) Mam tez dziadkow, ktorych bardzo, bardzo kocham. I boje sie ich wszystkich zostawic. Jesli wyjade, nie bede miala raczej ani czasu ani pieniedzy na powrot chocby na kilka tygodni. Nie wiem, czy sie jasno wyrazam... Chodzi mi o to, ze boje sie zostawiac rodzine. Moja mama miala jakis czas temu problemy zdrowotne, boje sie, ze bedzie sie o mnie zamartwiac (a propos, jestem jedynaczka, wiec juz w ogole wychuchana, do 19. roku zycia wiecznie pod parasolem rodzicow), boje sie, ze dziadkom sie nie daj Boze pogorszy a mnie nie bedzie... Juz teraz studiuje ponad 300 km od domu, ale te kilka tysiecy kilometrow mnie troche przeraza.

Wiem, ze na miejscu sobie poradze. Zawsze sobie radze. Ale bardziej chodzi mi o rodzine..

Z drugiej strony wiem, ze ten wyjazd to nie tylko zyciowa przygoda ale tez szansa na podszlifowanie mojej wiedzy w wymiarze, ktorego nie osiagne siedzac calymi dniami w uniwersyteckiej bibliotece..

Ale serce mi peklo, jak powiedzialam dziadkowi, na ile jade, a on na to "caly rok? nooo.. to dlugo" (on jest moim najwiekszym autorytetem, zawsze przy mnie byl, zastepowal /zastepuje mi wlasciwie ojca i tylko dzieki niemu osiagnelam kilka wiekszych sukcesow..) Nie chce go/ich zostawiac, ale z drugiej strony ten wyjazd bylby silnym fundamentem mojej kariery..

Co robic?
Bylabym wdzieczna za spojrzenie z innej perspektywy..

Pozdrawiam Was,
M.

Zastanawiam się jak daleko jest ten kraj.

Jeśli studiujesz obcy język, to nigdzie ale to nigdzie nie nauczysz się go tak dobrze, jak w kraju, w którym tym językiem się posługują. Nauka z książek to nie to samo. Możesz zostać w Pl i być potem miernym filologiem, jak niektórzy angliści, którzy poza Polskę się nie ruszyli i na pytania wykraczające poza zakres podręcznika dla średniozaawansowanych nie potrafią odpowiedzieć - spotkałam takich.

Wiem sama po swoim angielskim, można mieć 5 w szkole czy na studiach, a potem przyjechać do UK i jeszcze wiele się nauczyć.

Rok to wcale nie tak długo, ani się obejrzysz, jak zleci.

Czy dziadkom coś dolega obecnie? O rodziców się nie martw, oni chcąc nie chcąc muszą zaakceptować, że kiedyś opuścisz gniazdko rodzinne.

3

Odp: Boje sie rocznego stypendium

Rodzina przeżyje bez Ciebie, a Ty jak widać, nie przeżyjesz bez rodziny.
Jak nie odetniesz tej pępowiny, to będzie tak już zawsze.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Boje sie rocznego stypendium

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024