Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2018-01-12 15:04:19)

Temat: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Kiedyś ludzie normalnie rozmawiali, dyskutowali ....trochę żartów, trochę konkretnie.
Dzisiaj to już strach rozmawiać....porobiło się jakoś śmiertelnie poważnie......ludzie zaczynają sobie skakać do oczu....lecą epitety......ba obrażanie się.
Chcesz stracić przyjaciół ?? Porozmawiaj o polityce :-))

Najśmieszniejsze, że najczęściej argumenty stanowią zaszłyszane w mediach slogany. Bez żadnej głębszej refleksji.
Zawsze uważałem Polaków za odpornych na medialną propagandę......czy coś się zmieniło?

P.S. Będzie burza?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zwyczajny gość napisał/a:

Kiedyś ludzie normalnie rozmawiali, dyskutowali ....trochę żartów, trochę konkretnie.
Dzisiaj to już strach rozmawiać....porobiło się jakoś śmiertelnie poważnie......ludzie zaczynają sobie skakać do oczu....lecą epitety......ba obrażanie się.
Chcesz stracić przyjaciół ?? Porozmawiaj o polityce :-))

Najśmieszniejsze, że najczęściej argumenty stanowią zaszłyszane w mediach slogany. Bez żadnej głębszej refleksji.
Zawsze uważałem Polaków za odpornych na medialną propagandę......czy coś się zmieniło?

P.S. Będzie burza?

Skąd brałeś przekonanie, że Polacy są odporni na propagandę ? Nie byli nigdy i nie są.

Polityka to tak samo jak religia to trudny temat do rozmów. Trzeba wiedzieć z kim sobie można pozwolić na taką dyskusję i trzeba samemu umieć na ten temat rozmawiać. Dawniej ludzie się trochę powstrzymywali, bo nie było takiego promowania buractwa, chamstwa jak teraz. A teraz jak chcesz zwrócić na siebie uwagę to musisz być wyrazisty, a to dla wielu oznacza kontrowersyjny, walić na odlew, bez jakiegokolwiek szacunku dla adwersarza.

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
wilczysko napisał/a:

Skąd brałeś przekonanie, że Polacy są odporni na propagandę ? Nie byli nigdy i nie są..

Przez 50 lat komuny w większości nikt nie ulegał propagandzie.
Potem też było w miarę.
Tak naprawdę to polityka stała się "tematem wrażliwym" od około 10 lat.

Od czasu kiedy zamiast wiadomości media sączą emocje.....z reguły negatywne.
Zamiat informacji - felietony jak w tabloidach.

Reklama

4

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

W ogóle nie rozmawiać o polityce z rodziną i znajomymi. Jest tyle bardziej interesujących tematów.
Ja w rodzinie nie rozmawiam o polityce, bo z tymi, którzy mają inne poglądy wchodzi się w jałowy spór albo co gorsza kłótnie a znowu ci, którzy mają podobne do moich poglądy, nakręcają się i mówią o tej polityce, mówią i mówią i mówią, aż mnie uszy bolą od słuchania tego.
W ogóle ostatnio unikam rozmów o polityce jak diabeł wody święconej i jest OK.

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

To takie chowanie głowy w piasek, polityka od zawsze była żelaznym  tematem rozmów towarzyskich.
Dyskusja, spory OK, ale dzisiaj reakcja przekracza dopuszczalne normy. Mało kto przytacza rzeczowe argumenty...

Reklama

6

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zwyczajny gość napisał/a:

Mało kto przytacza rzeczowe argumenty...

Trzeba wiedzieć z kim i jak rozmawiać.

Mimo to sądzę, że takie dyskusje nie mają sensu - i tak nikt nikogo nie przekona i każdy pozostanie przy swoim, więc po co w ogóle zaczynać?

7 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2018-01-12 19:31:52)

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
cwany_gapa napisał/a:

W ogóle nie rozmawiać o polityce z rodziną i znajomymi. Jest tyle bardziej interesujących tematów.
Ja w rodzinie nie rozmawiam o polityce, bo z tymi, którzy mają inne poglądy wchodzi się w jałowy spór albo co gorsza kłótnie a znowu ci, którzy mają podobne do moich poglądy, nakręcają się i mówią o tej polityce, mówią i mówią i mówią, aż mnie uszy bolą od słuchania tego.
W ogóle ostatnio unikam rozmów o polityce jak diabeł wody święconej i jest OK.

Otóż to. U nas jest zakaz rozmowy na temat polityki na spotkaniach rodzinnych. Oczywiście zawsze się ktoś przełamie, bo po piwku rozwiązuje się język, ale wtedy zwija się delikwenta do domu i po gościnie.

Fakt, ze ta agresja polityczna strasznie urosła od około 3-5 lat (ktoś pisał, ze 10, ale ja jeszcze 10 lat temu normalnie rozmawiałam). Strach się teraz odezwać.
W pracy mam taką maniaczkę, że drze się, macha rękami, krwista na twarzy ze złości. Tak kiedyś nie było. Szwagier ma podobnie, ale się raczej naśmiewa i drwi z każdego kto ma inne zdanie,  nawet jeśli to rodzina-strasznie brzydko sad . Drugiego szwagra rodzina jak się zjedzie, to jest towarzystwo wzajemnej adoracji i biada, że ktoś choćby piśnie, że ma inne zdanie.
Ja nie będę w tym momencie pisać jakiej opcji politycznej wygłaszają poglądy w.w., żeby prowokacji nie było wink . Mozna się domyślić big_smile .
W każdym razie już nie jest fajnie w towarzystwie, bo ja zawsze czuję obawę, że ktoś poruszy temat polityki i zacznie się wojna.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu
Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Ja w rodzinie mam pewną osóbkę co ze świeczką biega :-)
Poglądy ortodoksyjne.......Każda dyskusja kończy się .....no dość ekspresyjnie......lepiej omijać.

Na każdym wiecu, ale 1 listopada to na cmentarz nie było czasu.
Ech...

9

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zwyczajny gość napisał/a:

Chcesz stracić przyjaciół ?? Porozmawiaj o polityce :-))

Przerabiałem temat, ale nie uważam, że to byli prawdziwi przyjaciele tylko zakamuflowane lewactwo...

Nobody Is Born Gay - GOD

10

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zwyczajny gość napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Skąd brałeś przekonanie, że Polacy są odporni na propagandę ? Nie byli nigdy i nie są..

Przez 50 lat komuny w większości nikt nie ulegał propagandzie.
Potem też było w miarę.
Tak naprawdę to polityka stała się "tematem wrażliwym" od około 10 lat.

Od czasu kiedy zamiast wiadomości media sączą emocje.....z reguły negatywne.
Zamiat informacji - felietony jak w tabloidach.

Przez 50 lat komuny nikt nie ulegał propagandzie ? Gdzieś Ty to wyczytał ? Żyłeś w ogóle w komunie ?
Oczywiście, że w PRLowską propagandę też wierzyło wiele ludzi. Nie wszyscy, ale duża część.

11

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
marioosh666 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Chcesz stracić przyjaciół ?? Porozmawiaj o polityce :-))

Przerabiałem temat, ale nie uważam, że to byli prawdziwi przyjaciele tylko zakamuflowane lewactwo...

No i mamy przykład nawet na forum. Zauważyłam, że ludzie "prawicowi" są mocno zakompleksieni, że używają głównie epitetów.
Tak dla mnie to śmieszne i bardzo świadczące o drugiej stronie, bo jeśli ktoś nie potrafi kulturalnie rozmawiać o polityce, przy tym nie odgraniczając osobę rozmówcy od jego poglądów politycznych, to należy unikać poważnych rozmów z kimś takim.
Kultura w Polsce generalnie spadła i da się to odczuć, jakoby nasze przywiązanie polityczne świadczyło o tym kim jesteśmy. Raczej w jaki sposób to robimy.

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
Leśny_owoc napisał/a:

No i mamy przykład nawet na forum. Zauważyłam, że ludzie "prawicowi" są mocno zakompleksieni, że używają głównie epitetów.
Kultura w Polsce generalnie spadła i da się to odczuć, jakoby nasze przywiązanie polityczne świadczyło o tym kim jesteśmy. Raczej w jaki sposób to robimy.

Rzecz w tym, że poziom dyskusji lansują media.....jeśli promuje się wypowiedzi wulgarne, chamskie czy kłamliwe to ten styl przechodzi do ludu. Jeśli audycje promują szczucie i napuszczanie na siebie ludz, jeśli zaprasza się do studia "autorytety" w stylu Palikota.......

13 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2018-01-15 19:40:49)

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Media mediami, ale każdy ma swój rozum. No heloł! Bezmózgowy nikt nie jest. Wystarczy pomyśleć logicznie, a będziemy wiedzieć, ze media koloryzują i przesadzają i naprawdę nie ma znaczenia jakie media, bo KAŻDE tak robią jak im pasuje. Podstawowa rzecz: to mniej słuchać mediów, a bardziej używać mózgu.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

14

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
Leśny_owoc napisał/a:

Zauważyłam, że ludzie "prawicowi" są mocno zakompleksieni, że używają głównie epitetów.

Fakt... Powiedzenie kilku słów prawdy poprawną polszczyzną traktowane jest jako używanie epitetów. Dawno temu ktoś mądry napisał, że kiedyś prawda stanie się nową mową nienawiści. Nazywanie ludzi normalnie myślących rasistami, faszystami i antysemitami do komplementów nie należy, a jakoś nie jest napiętnowane. Szczególnie, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Leśny_owoc napisał/a:

Tak dla mnie to śmieszne i bardzo świadczące o drugiej stronie, bo jeśli ktoś nie potrafi kulturalnie rozmawiać o polityce, przy tym nie odgraniczając osobę rozmówcy od jego poglądów politycznych, to należy unikać poważnych rozmów z kimś takim.

Właśnie tak było z ludźmi udającymi moich przyjaciół. Wcześniej nie było okazji do rozmowy na poważne tematy. Jak tylko się pojawiła to relacja się zakończyła.

Nobody Is Born Gay - GOD
Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
tajemnicza75 napisał/a:

Media mediami, ale każdy ma swój rozum. No heloł! Bezmózgowy nikt nie jest. Wystarczy pomyśleć logicznie, a będziemy wiedzieć, ze media koloryzują i przesadzają i naprawdę nie ma znaczenia jakie media, bo KAŻDE tak robią jak im pasuje. Podstawowa rzecz: to mniej słuchać mediów, a bardziej używać mózgu.

Też mi się tak wydawało, ale chyba tak to nie działa. Jak mówią - stukrotnie opowiedziane kłamstwo staje się prawdą.
Psychologia ma swój dział poświęcony manipulacji tłumem, są specjaliści od sterowania społeczeństwem. Ostatnio wyszło na jaw, jak Facebook robił doświadczenia na ludziach - podając wybrane informacje obserwował ich reakcję i zachowanie/pisanie.

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
wilczysko napisał/a:

Oczywiście, że w PRLowską propagandę też wierzyło wiele ludzi. Nie wszyscy, ale duża część.

No bez jaj :-) Pewnie byli jacyś głęboko wierzący komuniści ale nawet większość członków partii nieboszczki zapisywalo się dla własnej korzyści a nie z przekonania.  Świadczy o tym te 10 mln czlonków pierwszej Solidarności.

Fakt też, że dzisiaj propaganda działa bardziej wyrafinowanie.

17

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zwyczajny gość napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Oczywiście, że w PRLowską propagandę też wierzyło wiele ludzi. Nie wszyscy, ale duża część.

No bez jaj :-) Pewnie byli jacyś głęboko wierzący komuniści ale nawet większość członków partii nieboszczki zapisywalo się dla własnej korzyści a nie z przekonania.  Świadczy o tym te 10 mln czlonków pierwszej Solidarności.

Fakt też, że dzisiaj propaganda działa bardziej wyrafinowanie.

A Ty naiwnie wierzysz, że całe te 10 mln pierwszej Solidarności chciało obalenia socjalizmu, wprowadzenia gospodarki rynkowej i kapitalizmu ?? big_smile

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
wilczysko napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

No bez jaj :-) Pewnie byli jacyś głęboko wierzący komuniści ale nawet większość członków partii nieboszczki zapisywalo się dla własnej korzyści a nie z przekonania.  Świadczy o tym te 10 mln czlonków pierwszej Solidarności.

Fakt też, że dzisiaj propaganda działa bardziej wyrafinowanie.

A Ty naiwnie wierzysz, że całe te 10 mln pierwszej Solidarności chciało obalenia socjalizmu, wprowadzenia gospodarki rynkowej i kapitalizmu ?? big_smile

Oczywiście, że tak !! Przynajmniej te 95% smile
Zwłaszcza, że większość nawet nie wiedziała czym jest gospodarka rynkowa. Da większości to była wolność, swoboda wyboru, lepsze wynagrodzenia. (co zresztą jest prawda).
Bo socjalizm to ustrój, który bohatersko walczył z problemami przez siebie wymyślonymi smile

19

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Czasami myślę, że może dla spokoju lepiej nie rozmawiać? Niektórzy biorą to zbyt emocjonalnie i wychodzą z tego trudne sytuacje.

20

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Wcale nie rozmawiam z najbliższymi o polityce. Są ciekawsze i ważniejsze tematy.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

21

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zwyczajny gość napisał/a:
wilczysko napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

No bez jaj :-) Pewnie byli jacyś głęboko wierzący komuniści ale nawet większość członków partii nieboszczki zapisywalo się dla własnej korzyści a nie z przekonania.  Świadczy o tym te 10 mln czlonków pierwszej Solidarności.

Fakt też, że dzisiaj propaganda działa bardziej wyrafinowanie.

A Ty naiwnie wierzysz, że całe te 10 mln pierwszej Solidarności chciało obalenia socjalizmu, wprowadzenia gospodarki rynkowej i kapitalizmu ?? big_smile

Oczywiście, że tak !! Przynajmniej te 95% smile
Zwłaszcza, że większość nawet nie wiedziała czym jest gospodarka rynkowa. Da większości to była wolność, swoboda wyboru, lepsze wynagrodzenia. (co zresztą jest prawda).
Bo socjalizm to ustrój, który bohatersko walczył z problemami przez siebie wymyślonymi smile

Przy całej niechęci do socjalizmu niestety trudno mi się z Tobą zgodzić. Obiektywnie trzeba czerwonym przyznać, że w pierwszych 20 latach po wojnie udało im się dokonać w Polsce skoku cywilizacyjnego. I to nie była walka z problemami wymyślonymi. Pomijając kwestię zniszczeń wojennych Polska była krajem po prostu zacofanym. Poza miastami ogromna rzesza ludzi żyła w biedzie. Duży procent ludności było analfabetami. Sieć dróg była uboga.

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
wilczysko napisał/a:

Przy całej niechęci do socjalizmu niestety trudno mi się z Tobą zgodzić. Obiektywnie trzeba czerwonym przyznać, że w pierwszych 20 latach po wojnie udało im się dokonać w Polsce skoku cywilizacyjnego. I to nie była walka z problemami wymyślonymi.

Oooo widać, że jednak propaganda miała jednak oddziaływanie wink

Owszem, były w pewnych dziedzinach (tam gdzie nie było potrzeba nakładów - szkolnictwo, ochrona zdrowia) osiągnięcia, ale mówienie o "skoku cywilizacyjnym" to nieporozumienie.
Pomijając fakt wymordowania w czasie wojny elity społeczeństwa Polska nie odbiegała cywilizacyjnie od innych państw europejskich takich jak Hiszpania, Połudnowe Włochy, Grecja, Irlandia. I tylko dzięki ustrojowi i przyjaźni z Wielkim Bratem rowijaliśmy się dużo wolniej.
Ale odbiegamy od tematu smile

23

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Problem rozmów o polityce jak wiadomo dotyczy tylko wyznawców ideologi PiS. Wiem, że jest osobny wątek dotyczący polityki, ale trudno nie nazwać rzeczy po imieniu. Tylko fanatycy tej partii są tak jawnie przekonani o swojej jedynej słusznej racji, tylko oni chłoną jak gąbki partyjny przekaz, wierzą w każdą, nawet najbardziej nielogiczną bzdurę i używają tej samej nowomowy co pisowscy politycy z pierwszych stron gazet. Przy czym podkreślam, ze mówię o fanatykach, a nie o ludziach, którzy popierają ich bo mają 500+. Jak wskazuje arytmetyka wyborcza ci fanatycy stanowią ok 25-30% dorosłych Polaków. Co ciekawe z moich obserwacji wynika, że o wiele większą zajadłością wcale nie wykazują się tzw. "mohery" a raczej ludzie w średnim wieku, którzy na skutek jakichś niedoborów intelektualnych wierzą w świat kreowany przez PiS.
W przypadku innych partii już tak nie jest, nawet jeśli mówimy o bardzo skrajnych poglądach. Nie sądzę aby ludzie popierający PO, SLD, Kukiza czy PSL byli aż tak zajadli w dyskusji i w obronie swojego światopoglądu. Mogą się nie zgodzić, ale na pewno nie będą agresywni i nie będą powtarzać jak małpki to co im włożyła propaganda do głowy.
Takie niestety są fakty. Oczywiście winą za zaostrzenie języka debaty publicznej i podziały PiS obciąża wszystkich dookoła, oni niewinni.

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zmartwiony86 napisał/a:

Problem rozmów o polityce jak wiadomo dotyczy tylko wyznawców ideologi PiS.......Tylko fanatycy tej partii są tak jawnie przekonani o swojej jedynej słusznej racji, tylko oni chłoną jak gąbki partyjny przekaz, wierzą w każdą, nawet najbardziej nielogiczną bzdurę i używają tej samej nowomowy co pisowscy politycy z pierwszych stron gazet........Jak wskazuje arytmetyka wyborcza ci fanatycy stanowią ok 25-30% dorosłych Polaków. Co ciekawe z moich obserwacji wynika.......... a raczej ludzie w średnim wieku, którzy na skutek jakichś niedoborów intelektualnych wierzą w świat kreowany przez PiS.
.......... ale na pewno nie będą agresywni i nie będą powtarzać jak małpki to co im włożyła propaganda do głowy.
Takie niestety są fakty. Oczywiście winą za zaostrzenie języka debaty publicznej i podziały PiS obciąża wszystkich dookoła, oni niewinni.

smile big_smile big_smile
Czy ty chcesz nas przekonać, że należysz do twardego  elektoratu PiS ???

25

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

A skąd taki wniosek? smile

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zmartwiony86 napisał/a:

A skąd taki wniosek? smile

Noo zgodnie z treścią Twojego postu, nikt inny nie mógłby napiać tego w tak "niewyszukanej"  formie smile

27

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

W najbliższej rodzinie nie ma problemu jeśli chodzi o rozmowę na temat polityki.

Ale staram się unikać takich rozmów wśród znajomych bo niestety ale to się źle kończy.
Ja rozumiem ze każdy ma swoje poglądy i to szanuje za to gorzej to idzie w druga stronę.

28 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2018-01-17 20:18:25)

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Po co rozmawiać  o polityce, żeby udowodnić komuś swoje racje ?

Polityka to cudza gra, komuś może się wydawać że siedzi przy jednym stole z politykami.
Ponieważ gazety i telewizja serwują tą polityczna papkę.

Ale wyborcy są tu.
Politycy gdzieś na biegunie daleko.

Widać tylko to co pasuje jednemu obozowi politycznemu albo drugiemu albo trzeciemu.
Na tej podstawie, tych wybiórczych informacji, nie da się zbudować prawdziwego obrazu.

Z drugiej strony, to nie do końca ma sens.
Ponieważ politycy chcieliby żeby nieobojętni odbiorcy byli zaangażowani i przekonywali innych.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

29 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-01-18 20:09:05)

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zwyczajny gość napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

No i mamy przykład nawet na forum. Zauważyłam, że ludzie "prawicowi" są mocno zakompleksieni, że używają głównie epitetów.
Kultura w Polsce generalnie spadła i da się to odczuć, jakoby nasze przywiązanie polityczne świadczyło o tym kim jesteśmy. Raczej w jaki sposób to robimy.

Rzecz w tym, że poziom dyskusji lansują media.....jeśli promuje się wypowiedzi wulgarne, chamskie czy kłamliwe to ten styl przechodzi do ludu. Jeśli audycje promują szczucie i napuszczanie na siebie ludz, jeśli zaprasza się do studia "autorytety" w stylu Palikota.......

Owszem, ale każdy z nas ma pewien drogocenny organ smile. Każdy wybiera jaki poziom odpowiada Jego osobie. Dobrze rozwinęła to tajemnicza75.

tajemnicza75 napisał/a:

Media mediami, ale każdy ma swój rozum. No heloł! Bezmózgowy nikt nie jest. Wystarczy pomyśleć logicznie, a będziemy wiedzieć, ze media koloryzują i przesadzają i naprawdę nie ma znaczenia jakie media, bo KAŻDE tak robią jak im pasuje. Podstawowa rzecz: to mniej słuchać mediów, a bardziej używać mózgu.


marioosh666 napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Zauważyłam, że ludzie "prawicowi" są mocno zakompleksieni, że używają głównie epitetów.

Fakt... Powiedzenie kilku słów prawdy poprawną polszczyzną traktowane jest jako używanie epitetów. Dawno temu ktoś mądry napisał, że kiedyś prawda stanie się nową mową nienawiści.
Nazywanie ludzi normalnie myślących rasistami, faszystami i antysemitami do komplementów nie należy, a jakoś nie jest napiętnowane. Szczególnie, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Obie strony zaniżają poziom intelektualny rozmowy, jednak nie lubię obrażania innych. To jest tzw. jawne chamstwo. To logiczne, że ludzie mają równe poglądy. Jeśli ktoś ma za słabą psychikę i duże kompleksy, aby unieść rozmowę na temat własnych poglądów powinien ich zaprzestać. Przez to mamy intelektualne szambo.
Polityka to polityka.

marioosh666 napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Tak dla mnie to śmieszne i bardzo świadczące o drugiej stronie, bo jeśli ktoś nie potrafi kulturalnie rozmawiać o polityce, przy tym nie odgraniczając osobę rozmówcy od jego poglądów politycznych, to należy unikać poważnych rozmów z kimś takim.

Właśnie tak było z ludźmi udającymi moich przyjaciół. Wcześniej nie było okazji do rozmowy na poważne tematy. Jak tylko się pojawiła to relacja się zakończyła.

Coś czuję, że jak najbardziej miałeś w tym swój udział.

kwadrad napisał/a:

Po co rozmawiać  o polityce, żeby udowodnić komuś swoje racje ?

No właśnie w tym problem - teraz ludzie nie potrafią o niej rozmawiać. Zamiast koncentrować się na poznaniu innych poglądów/podejścia ludzi, służą im do tworzenia głupiej tożsamości np. jestem z lewicy, jestem z prawicy. Przez co nie ważne co złego zrobi polityk głupi "wyznawcy" będą trzymali za nim/nią murem, bo jest z takiej gałęzi.
Powstał taki kapitalizm polityczny z USA.

30

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
Leśny_owoc napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Tak dla mnie to śmieszne i bardzo świadczące o drugiej stronie, bo jeśli ktoś nie potrafi kulturalnie rozmawiać o polityce, przy tym nie odgraniczając osobę rozmówcy od jego poglądów politycznych, to należy unikać poważnych rozmów z kimś takim.

Właśnie tak było z ludźmi udającymi moich przyjaciół. Wcześniej nie było okazji do rozmowy na poważne tematy. Jak tylko się pojawiła to relacja się zakończyła.

Coś czuję, że jak najbardziej miałeś w tym swój udział.

Oczywiście, że miałem smile Na co mi przyjaciel, który się cieszy, kiedy jest mi źle i odwrotnie? Nie jest tak, że to tylko polityka i nas nie dotyczy.

Nobody Is Born Gay - GOD

31

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
zwyczajny gość napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Przy całej niechęci do socjalizmu niestety trudno mi się z Tobą zgodzić. Obiektywnie trzeba czerwonym przyznać, że w pierwszych 20 latach po wojnie udało im się dokonać w Polsce skoku cywilizacyjnego. I to nie była walka z problemami wymyślonymi.

Oooo widać, że jednak propaganda miała jednak oddziaływanie wink

Owszem, były w pewnych dziedzinach (tam gdzie nie było potrzeba nakładów - szkolnictwo, ochrona zdrowia) osiągnięcia, ale mówienie o "skoku cywilizacyjnym" to nieporozumienie.
Pomijając fakt wymordowania w czasie wojny elity społeczeństwa Polska nie odbiegała cywilizacyjnie od innych państw europejskich takich jak Hiszpania, Połudnowe Włochy, Grecja, Irlandia. I tylko dzięki ustrojowi i przyjaźni z Wielkim Bratem rowijaliśmy się dużo wolniej.
Ale odbiegamy od tematu smile

To, że Polska nie odbiegała cywilizacyjnie od państw które wymieniłeś (Południowe Włochy - było takie państwo wtedy ?) nie oznacza, że skoku cywilizacyjnego nie było. Porównałeś do Państw, które w tamtym okresie były po prostu też mocno zapuszczone. Prawdziwy wyczyn. Zawsze równasz w dół, czy do góry ?

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
wilczysko napisał/a:

To, że Polska nie odbiegała cywilizacyjnie od państw które wymieniłeś (Południowe Włochy - było takie państwo wtedy ?) nie oznacza, że skoku cywilizacyjnego nie było. Porównałeś do Państw, które w tamtym okresie były po prostu też mocno zapuszczone. Prawdziwy wyczyn. Zawsze równasz w dół, czy do góry ?

Zapuszczone smile, nie taka była europejska średnia. I tak wysoka w porównaniu z resztą świata.
To był tylko przyklad, że nasz "skok cywilizacyjny" był mikry w porównaniu z ww państwami.
Podobnie jak dzisiaj Europa grzęźnie w stagnacji, gdy świat pędzi....

P.S. Południowe Włochy...... jak wschodnia Polska .....to prawie inny kraj smile

33 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-01-19 20:09:45)

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Nie umiemy rozmawiać spokojnie i rzeczowo o polityce, bo nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim. Politykę i działania polityków utożsamiamy nie z tym, co dobre dla nas jako dla społeczeństwa, dla kraju, a jedynie z walką o władzę. Nie umiemy, bo polityka jest dla nas tylko narzędziem pozyskania władzy dla samej władzy. Nie umiemy czerpać dla własnego dobra z różnych opcji i przekonań politycznych. Nie potrafimy, bo polityki  nie utożsamiamy z pójściem na kompromis we współnym celu, lecz utożsamiamy z przeforsowaniem własnych przekonań i poglądów.

Uwielbiam kefir. Po prostu. Polecam wink
Flirt. Niby na serio a jednak w żartach. A może w żartach a jednak na serio. Kto wie... Kto wie...
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone. tongue
"Stoję za bufetem, takie miejsce w życiu mam - no, odezwij się, zamów głupie dwieście gram... "

34

Odp: Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??
SonyXperia napisał/a:

Nie umiemy rozmawiać spokojnie i rzeczowo o polityce, bo nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim. Politykę i działania polityków utożsamiamy nie z tym, co dobre dla nas jako dla społeczeństwa, dla kraju, a jedynie z walką o władzę. Nie umiemy, bo polityka jest dla nas tylko narzędziem pozyskania władzy dla samej władzy. Nie umiemy czerpać dla własnego dobra z różnych opcji i przekonań politycznych. Nie potrafimy, bo polityki  nie utożsamiamy z pójściem na kompromis we współnym celu, lecz utożsamiamy z przeforsowaniem własnych przekonań i poglądów.

Amen !! Idźcie ofiara spełnionaaaa.... smile

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak rozmawiać w rodzinie, ze znajomymi o polityce??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018