Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

Cześć,
jestem tu całkowicie nowa, ale od pewnego czasu mam pewne obawy i muszę z kimś o tym pogadać.
Jestem młodą dorosłą osobą, ale od kilku lat borykałam się z depresją. Miałam w tym czasie kilka mało poważnych związków, od października spotykam się ze niewiele starszym chłopakiem. Wiedziałam od niego, że niedawno zerwali z dziewczyną i, że pod koniec była to bardzo toksyczna relacja. Ona jest trochę psychiczna, a on dużo cierpiał. Dawałam jakoś sobie z tym radę, ale od pewnego czasu trochę mnie martwi parę spraw.

* on wciąż płacze, jest smutny
* ostatnio, gdy wyznałam, że chciałabym studiować w innym miejscu, miał depresję przez parę dni.
* podczas imprezy, gdy byli moi znajomi i on, ciągle się do mnie tulił, zbyt ostentacyjnie mnie całował, a następnego dnia był obrażony o za mało czułości
* wie, jak ciężko mi jest pogodzić szkołę z pracą, ale narzeka, że rzadko się widujemy, chociaż przeznaczam na niego cały weekend
* wciąż wspomina o byłej. Rozumiem, że się martwi, bo dziewczyna dużo wycierpiała, ale nie potrafi pogodzić się z tym, żeby iść dalej

Mam wrażenie, że powoli spadam w dół... Nie chcę wrócić do tego stanu sprzed dwóch lat, kiedy naprawdę źle znosiłam wszystko. Nie wiem, co mam zrobić. Proszę... Poradźcie mi coś... Z czego to wszystko może wynikać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

To nie jest facet dla Ciebie. On jest zwykłym bluszczem, zamęczy Cię.

3

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
Obojętna71 napisał/a:

Cześć,
jestem tu całkowicie nowa, ale od pewnego czasu mam pewne obawy i muszę z kimś o tym pogadać.
Jestem młodą dorosłą osobą, ale od kilku lat borykałam się z depresją. Miałam w tym czasie kilka mało poważnych związków, od października spotykam się ze niewiele starszym chłopakiem. Wiedziałam od niego, że niedawno zerwali z dziewczyną i, że pod koniec była to bardzo toksyczna relacja. Ona jest trochę psychiczna, a on dużo cierpiał. Dawałam jakoś sobie z tym radę, ale od pewnego czasu trochę mnie martwi parę spraw.

* on wciąż płacze, jest smutny
* ostatnio, gdy wyznałam, że chciałabym studiować w innym miejscu, miał depresję przez parę dni.
* podczas imprezy, gdy byli moi znajomi i on, ciągle się do mnie tulił, zbyt ostentacyjnie mnie całował, a następnego dnia był obrażony o za mało czułości
* wie, jak ciężko mi jest pogodzić szkołę z pracą, ale narzeka, że rzadko się widujemy, chociaż przeznaczam na niego cały weekend
* wciąż wspomina o byłej. Rozumiem, że się martwi, bo dziewczyna dużo wycierpiała, ale nie potrafi pogodzić się z tym, żeby iść dalej

Mam wrażenie, że powoli spadam w dół... Nie chcę wrócić do tego stanu sprzed dwóch lat, kiedy naprawdę źle znosiłam wszystko. Nie wiem, co mam zrobić. Proszę... Poradźcie mi coś... Z czego to wszystko może wynikać?

Cóż to za katusze i cierpienia przeżywał/ła, że trzeba międlić jej temat z nową dziewczyną? wink

4

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
Klio napisał/a:
Obojętna71 napisał/a:

Cześć,
jestem tu całkowicie nowa, ale od pewnego czasu mam pewne obawy i muszę z kimś o tym pogadać.
Jestem młodą dorosłą osobą, ale od kilku lat borykałam się z depresją. Miałam w tym czasie kilka mało poważnych związków, od października spotykam się ze niewiele starszym chłopakiem. Wiedziałam od niego, że niedawno zerwali z dziewczyną i, że pod koniec była to bardzo toksyczna relacja. Ona jest trochę psychiczna, a on dużo cierpiał. Dawałam jakoś sobie z tym radę, ale od pewnego czasu trochę mnie martwi parę spraw.

* on wciąż płacze, jest smutny
* ostatnio, gdy wyznałam, że chciałabym studiować w innym miejscu, miał depresję przez parę dni.
* podczas imprezy, gdy byli moi znajomi i on, ciągle się do mnie tulił, zbyt ostentacyjnie mnie całował, a następnego dnia był obrażony o za mało czułości
* wie, jak ciężko mi jest pogodzić szkołę z pracą, ale narzeka, że rzadko się widujemy, chociaż przeznaczam na niego cały weekend
* wciąż wspomina o byłej. Rozumiem, że się martwi, bo dziewczyna dużo wycierpiała, ale nie potrafi pogodzić się z tym, żeby iść dalej

Mam wrażenie, że powoli spadam w dół... Nie chcę wrócić do tego stanu sprzed dwóch lat, kiedy naprawdę źle znosiłam wszystko. Nie wiem, co mam zrobić. Proszę... Poradźcie mi coś... Z czego to wszystko może wynikać?

Cóż to za katusze i cierpienia przeżywał/ła, że trzeba międlić jej temat z nową dziewczyną? wink


Jeśli wierzyć temu, co usłyszałam od niego... Zgwałcili ją i teraz ma problemy psychiczne. Jeśli wierzyć osobie, która miała kontakt z tą dziewczyną: Jest chora psychicznie i podobno manipuluje wszystkim, symulując choroby... Nie mam pojęcia komu wierzyć.

5

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

Czyli przykra sprawa, ale nie do Ciebie należy zastanawianie się nad nią. Obecnie jesteś na dobrej drodze aby stworzyć związek, w którym jesteś emocjonalnym tamponem dla niego; w którym co i rusz będzie wypływał temat ex, bo on nie poradził sobie z tamtą sytuacją wówczas i teraz. Piszesz, że sama miałaś zdiagnozowaną depresję. Myślisz, że podołasz roli emocjonalnego tamponu, terapeuty i dziewczyny naraz?
Ważne jest dbanie o drugą osobę, ale żeby to robić dobrze trzeba najpierw nauczyć się dbać o siebie. W przeciwnym razie skrzywdzisz i siebie i kogoś.

6

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
Klio napisał/a:

Czyli przykra sprawa, ale nie do Ciebie należy zastanawianie się nad nią. Obecnie jesteś na dobrej drodze aby stworzyć związek, w którym jesteś emocjonalnym tamponem dla niego; w którym co i rusz będzie wypływał temat ex, bo on nie poradził sobie z tamtą sytuacją wówczas i teraz. Piszesz, że sama miałaś zdiagnozowaną depresję. Myślisz, że podołasz roli emocjonalnego tamponu, terapeuty i dziewczyny naraz?
Ważne jest dbanie o drugą osobę, ale żeby to robić dobrze trzeba najpierw nauczyć się dbać o siebie. W przeciwnym razie skrzywdzisz i siebie i kogoś.


Tego boję się najbardziej... Może ja bym podołała, ale boję się, że on nie będzie chciał nic z tym zrobić i dalej będzie mnie taktował jak chusteczkę do wycierania łez. Tym bardziej, że chyba wygodnie mu tak, gdy ciągle za nim chodzę i go pocieszam, ale wiem, że to wartościowy człowiek, tylko musi zacząć coś robić... Zastanawiam się, jakby mu to delikatnie wyperswadować.

7 Ostatnio edytowany przez Klio (2018-01-02 17:34:13)

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

Osobiście nie uważam, żeby dało się coś takiego wyperswadować delikatnie bądź niedelikatnie, bo taką macie dynamikę związku i wygląda na to, że to są jego podstawy... Nawet jeśli powiesz mu wprost, że nie chcesz już słuchać o jego byłej, nawet jeśli wytłumaczysz mu dlaczego, to nie wyperswadujesz mu emocji które odczuwa i z którymi sobie nie radzi. Być może nie będzie tak często międlił tematu byłego związku z Tobą, ale ten temat będzie w nim żył.
Zastanów się sama, czy on teraz mógłby stworzyć związek z kimś kto nie byłby dla niego tamponem...

8

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
Klio napisał/a:

Osobiście nie uważam, żeby dało się coś takiego wyperswadować delikatnie bądź niedelikatnie, bo taką macie dynamikę związku i wygląda na to, że to są jego podstawy... Nawet jeśli powiesz mu wprost, że nie chcesz już słuchać o jego byłej, nawet jeśli wytłumaczysz mu dlaczego, to nie wyperswadujesz mu emocji które odczuwa i z którymi sobie nie radzi. Być może nie będzie tak często międlił tematu byłego związku z Tobą, ale ten temat będzie w nim żył.
Zastanów się sama, czy on teraz mógłby stworzyć związek z kimś kto nie byłby dla niego tamponem...

Na pewno byłoby to trudne... Czyli mam nic nie mówić na ten temat i pozwalać, by go snuł?

9 Ostatnio edytowany przez evalougo (2018-01-02 17:44:14)

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

On się telepie nad byłą, która jest chora, ale o Tobie (z zdiagnozowaną depresją) nie pomyśli.
Tak, to wartościowy człowiek.
A wiesz, co się robi z tamponami i chusteczkami, kiedy już nie są potrzebne?
No właśnie.
I chyba nie zrozumiałaś Klio.

10

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
evalougo napisał/a:

On się telepie nad byłą, która jest chora, ale o Tobie (z zdiagnozowaną depresją) nie pomyśli.
Tak, to wartościowy człowiek.
A wiesz, co się robi z tamponami i chusteczkami, kiedy już nie są potrzebne?
No właśnie.
I chyba nie zrozumiałaś Klio.

Jak mam w takim razie to zrozumieć? Zostawić go?

11

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

Związek to nie omijanie tematu, który nas męczy, w nadziei, że chłopak się wygląda mi mu przejdzie. Związek to nie przedkładanie cudzego szczęścia nas swoje własne. I- wreszcie- nie robienia za terapeutkę, dziewczynę i tamponami w jednym- tak pisała Klio.
Po przeczytaniu jej posta- poważnie zastanowiła bym się nad sensem trwania waszego związku.

12

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
evalougo napisał/a:

Związek to nie omijanie tematu, który nas męczy, w nadziei, że chłopak się wygląda mi mu przejdzie. Związek to nie przedkładanie cudzego szczęścia nas swoje własne. I- wreszcie- nie robienia za terapeutkę, dziewczynę i tamponami w jednym- tak pisała Klio.
Po przeczytaniu jej posta- poważnie zastanowiła bym się nad sensem trwania waszego związku.

Dziękuję... Zastanowię się nad tym.

13

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
evalougo napisał/a:

Związek to nie omijanie tematu, który nas męczy, w nadziei, że chłopak się wygląda mi mu przejdzie. Związek to nie przedkładanie cudzego szczęścia nas swoje własne. I- wreszcie- nie robienia za terapeutkę, dziewczynę i tamponami w jednym- tak pisała Klio.
Po przeczytaniu jej posta- poważnie zastanowiła bym się nad sensem trwania waszego związku.

Dziękuję... Zastanowię się nad tym.

14

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

On źle zrobił, że zamiast dac sobie czas na odżałowanie byłej i psychiczne ustabilizowanie się, od razu zaczał szukać nowego związku. Powinien pobyć jakiś czas sam, a nie robić sobie z kogoś plasterek. Bo to jest egoistyczne, przynajmniej ja tak uważam. Obarczać kogoś całym tym swoim smutkiem i chcieć dzielić z kimś w zasadzie te jedne z najgorszych chwil w zyciu. Przecież mógłby troche odczekać, nie wiem, pół roku, rok, a jak trzeba to nawet jeszcze dlużej. Byleby psychika doszła do siebie i można było zaczynać relację z kimś nowym w jakimś normalnym stanie umyslu. Ale nie, bo po co cierpieć w samotności, skoro można część tego cierpienia zrzucić na kogoś wink Jak ja nie mogę być szczęśliwy, to niech jeszcze zatruję humor innej osobie, co nie? wink
No to teraz, skoro weszłaś w związek z facetem, który po prawdzie do żadnego zdrowego związku na ten moment się nie nadaje, to się albo przyzwyczajaj do roli podpórki i plasterka dla "biednego misia", a także pogódź się z tym, że facet jest skupiony na byłej, a nie na Tobie, albo cóż... możesz jeszcze próbowac z nim poważnie pogadać, jakoś nim potrząsnąć, spróbować uświadomić pewne sprawy... Ale też mi sie wydaje, że to pewnie niewiele da. Chociaż sprobować moze jednak warto. Choćby dla siebie samej, żebyś sobie sama mogła powiedzieć "próbowałam go uświadamiać, rozmawiałam, tłumaczyłam co robi źle. A jak nie dotarło, nie podziałało, no to cóż, zrobiłam ile mogłam dla ratowania tego, a wiecej już nic nie poradzę". Wtedy sama zobaczysz, czy nic sie nie zmienia i jeśli nie, to po prostu będziesz wiedziała, że nic już więcej nie zrobisz. Bo do budowania zwiazku to potrzeba żeby dwie osoby chciały i sie starały.
Tak że, o ile Ci zależy na tym facecie, to spróbuj może z nim jeszcze pogadać, tylko konkretnie i jasno mu wyjaśnij, co Ciebie boli i co powinien zmienić. Ale raczej nie nastawiaj sie na duże sukcesy, bo jak tu Ci już koleżanka wyżej napisała, to właśnie chodzi o te jego emocje, z którymi on sobie nie radzi, a wątpię, żeby on to potrafił zmienić samym tylko swoim "chceniem". Chyba żeby uderzał do psychologa jakiegoś? Choć to też jest praca na całe miesiące, a czasem lata nawet. Więc zanim będzie jakaś poprawa w jego myśleniu i emocjach, to ciężko powiedziec ile to potrwa.
A nie wiem czy Ty, sama mając depresję i która potrzebujesz raczej swoją psychikę traktowac dobrze, chronić ją, jesteś tu odpowiednią podpórką dla cudzej psychiki. Bo ile taka podpórka wytrzyma? Sama siebie ledwo dźwigając, a tu dodatkowy ciężar się na nią zwala... To już sama siebie znasz smile Zastanów się, czy chcesz walczyć o ten związek, czy podołasz i udźwigniesz niańczenie faceta z problemami? Ja Ci nie powiem czy go masz zostawić, czy nie, bo ja Ciebie nie znam, sama powinnaś wiedzieć na ile jesteś w stanie pewne sprawy znosić i tolerować, i na ile sama będziesz komuś pozwalać. Czy masz też ochotę być  taką "pielęgniarką" i pocieszycielką, która o sobie i swoich potrzebach ma zapomnieć, tylko żyć pod kogoś. Bo przecież biedny misio cierpi...

15

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
Koczek napisał/a:

On źle zrobił, że zamiast dac sobie czas na odżałowanie byłej i psychiczne ustabilizowanie się, od razu zaczał szukać nowego związku. Powinien pobyć jakiś czas sam, a nie robić sobie z kogoś plasterek. Bo to jest egoistyczne, przynajmniej ja tak uważam. Obarczać kogoś całym tym swoim smutkiem i chcieć dzielić z kimś w zasadzie te jedne z najgorszych chwil w zyciu. Przecież mógłby troche odczekać, nie wiem, pół roku, rok, a jak trzeba to nawet jeszcze dlużej. Byleby psychika doszła do siebie i można było zaczynać relację z kimś nowym w jakimś normalnym stanie umyslu. Ale nie, bo po co cierpieć w samotności, skoro można część tego cierpienia zrzucić na kogoś wink Jak ja nie mogę być szczęśliwy, to niech jeszcze zatruję humor innej osobie, co nie? wink
No to teraz, skoro weszłaś w związek z facetem, który po prawdzie do żadnego zdrowego związku na ten moment się nie nadaje, to się albo przyzwyczajaj do roli podpórki i plasterka dla "biednego misia", a także pogódź się z tym, że facet jest skupiony na byłej, a nie na Tobie, albo cóż... możesz jeszcze próbowac z nim poważnie pogadać, jakoś nim potrząsnąć, spróbować uświadomić pewne sprawy... Ale też mi sie wydaje, że to pewnie niewiele da. Chociaż sprobować moze jednak warto. Choćby dla siebie samej, żebyś sobie sama mogła powiedzieć "próbowałam go uświadamiać, rozmawiałam, tłumaczyłam co robi źle. A jak nie dotarło, nie podziałało, no to cóż, zrobiłam ile mogłam dla ratowania tego, a wiecej już nic nie poradzę". Wtedy sama zobaczysz, czy nic sie nie zmienia i jeśli nie, to po prostu będziesz wiedziała, że nic już więcej nie zrobisz. Bo do budowania zwiazku to potrzeba żeby dwie osoby chciały i sie starały.
Tak że, o ile Ci zależy na tym facecie, to spróbuj może z nim jeszcze pogadać, tylko konkretnie i jasno mu wyjaśnij, co Ciebie boli i co powinien zmienić. Ale raczej nie nastawiaj sie na duże sukcesy, bo jak tu Ci już koleżanka wyżej napisała, to właśnie chodzi o te jego emocje, z którymi on sobie nie radzi, a wątpię, żeby on to potrafił zmienić samym tylko swoim "chceniem". Chyba żeby uderzał do psychologa jakiegoś? Choć to też jest praca na całe miesiące, a czasem lata nawet. Więc zanim będzie jakaś poprawa w jego myśleniu i emocjach, to ciężko powiedziec ile to potrwa.
A nie wiem czy Ty, sama mając depresję i która potrzebujesz raczej swoją psychikę traktowac dobrze, chronić ją, jesteś tu odpowiednią podpórką dla cudzej psychiki. Bo ile taka podpórka wytrzyma? Sama siebie ledwo dźwigając, a tu dodatkowy ciężar się na nią zwala... To już sama siebie znasz smile Zastanów się, czy chcesz walczyć o ten związek, czy podołasz i udźwigniesz niańczenie faceta z problemami? Ja Ci nie powiem czy go masz zostawić, czy nie, bo ja Ciebie nie znam, sama powinnaś wiedzieć na ile jesteś w stanie pewne sprawy znosić i tolerować, i na ile sama będziesz komuś pozwalać. Czy masz też ochotę być  taką "pielęgniarką" i pocieszycielką, która o sobie i swoich potrzebach ma zapomnieć, tylko żyć pod kogoś. Bo przecież biedny misio cierpi...

Myślałam, że udźwignę to psychicznie, bo od ponad roku trzymam się już dobrze, ale obawiam się, że jak tak dalej pójdzie, to skończę niżej niż byłam. Po prostu boję się nawrotu tego świństwa. Porozmawiam z nim poważnie, a jeśli faktycznie znów będzie mi robił wymówki pt: "Przepraszam, skarbie, ale to nie jest takie łatwe" to zdecydowanie powiem mu "pier*ol się". Jesteśmy razem już trzeci miesiąc, a mam wrażenie, jakby nic się nie zmieniło, tylko mnie to coraz bardziej drażni.

16

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

No coż, myśl o sobie po prostu. A depresja może wrócic niezależnie od tego, czy będziesz z kimś, czy sama. Jeśli czujesz, że coś Ci gorzej, to może poszukaj pomocy specjalisty? Czy robiłaś jakąś psychoterapię? Bo jeśli nie, to może spróbuj w tą stronę.

17

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
Koczek napisał/a:

No coż, myśl o sobie po prostu. A depresja może wrócic niezależnie od tego, czy będziesz z kimś, czy sama. Jeśli czujesz, że coś Ci gorzej, to może poszukaj pomocy specjalisty? Czy robiłaś jakąś psychoterapię? Bo jeśli nie, to może spróbuj w tą stronę.

Leczę się psychiatrycznie już od dobrych trzech lat, jak nie więcej.

18

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
Obojętna71 napisał/a:
Koczek napisał/a:

No coż, myśl o sobie po prostu. A depresja może wrócic niezależnie od tego, czy będziesz z kimś, czy sama. Jeśli czujesz, że coś Ci gorzej, to może poszukaj pomocy specjalisty? Czy robiłaś jakąś psychoterapię? Bo jeśli nie, to może spróbuj w tą stronę.

Leczę się psychiatrycznie już od dobrych trzech lat, jak nie więcej.

A może porozmawiaj z nim i wspólnie się udajcie na takie leczenie/rozmowy ze specjalistą? Wydaje mi się, że mimo wszystko mu na Tobie zależy i Tobie na nim też. Może te rozmowy wspólnie we trójkę ze specjalistą pokażą Ci czy naprawdę jest co walczyć, czy faktycznie chłopak nie jest jeszcze gotowy. Pozdrawiam.

19

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
Obojętna71 napisał/a:
evalougo napisał/a:

On się telepie nad byłą, która jest chora, ale o Tobie (z zdiagnozowaną depresją) nie pomyśli.
Tak, to wartościowy człowiek.
A wiesz, co się robi z tamponami i chusteczkami, kiedy już nie są potrzebne?
No właśnie.
I chyba nie zrozumiałaś Klio.

Jak mam w takim razie to zrozumieć? Zostawić go?

A co tu jest do rozumienia?

Facetowi zgwałcono dziewczynę -ona ma problemy psychiczne, a on uważa ze wymyśla sobie choroby i manipuluje,
a mimo to rozstał się z nią, nie zaopiekował się nią, nie rozumie b.trudnej dla niej sytuacji.

Uwiesił się na Tobie i smęci, płacze, a ty masz pocieszać go i głaskać biednego misia? bo rozstał się z dziewczyną?
Twoja praca, studia nie są ważne, bo trzeba go niańczyć, to właśnie on manipuluje Tobą, gra na Twoich emocjach, wykorzystuje Twoje dobre serce.
To zrozumiałe, że jego zachowanie ciągnie Cię w dół, on jeszcze długo, bardzo długo będzie cierpiał z powodu ex, jemu jest tak wygodnie.

Zadbaj o siebie, ten związek nie ma przyszłości

20

Odp: Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?
Szczep napisał/a:
Obojętna71 napisał/a:
Koczek napisał/a:

No coż, myśl o sobie po prostu. A depresja może wrócic niezależnie od tego, czy będziesz z kimś, czy sama. Jeśli czujesz, że coś Ci gorzej, to może poszukaj pomocy specjalisty? Czy robiłaś jakąś psychoterapię? Bo jeśli nie, to może spróbuj w tą stronę.

Leczę się psychiatrycznie już od dobrych trzech lat, jak nie więcej.

A może porozmawiaj z nim i wspólnie się udajcie na takie leczenie/rozmowy ze specjalistą? Wydaje mi się, że mimo wszystko mu na Tobie zależy i Tobie na nim też. Może te rozmowy wspólnie we trójkę ze specjalistą pokażą Ci czy naprawdę jest co walczyć, czy faktycznie chłopak nie jest jeszcze gotowy. Pozdrawiam.

Są razem od jakiś 3 miesiecy...Naprawdę uważasz, że związek powinien zaczynać się od wspólnej terapii?

Autorko, jak dla mnie powinnas zakończyć znajomość. Ona cie wykańcza,  zaraz zaczną się nawroty choroby. Potrzebujesz kogoś stabilnego psychicznie.

I moja mała prośba. Nie osadzaj tej dziewczyny. Jeśli jest manipulatorka - to ten chłopak nie jest dla Ciebie, bo tego nie widzi. Jeśli  ja zgwałcono - czy to jest naprawdę wartościowy człowiek? Placze Tobie w rękaw, bo tak łatwiej. Łatwiej niż być z nią w tych ciężkich chwilach.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mój chłopak ciągnie mnie w dół?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024