Pomoc w wyjaśnieniu... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomoc w wyjaśnieniu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Pomoc w wyjaśnieniu...

Witam..

Ja mam 24 lata mój były 26.

Byliśmy ze sobą 4 lata, w tym 3 mieszkaliśmy ze sobą zaczynając od akademika...
Mój były pochodził z rozbitej rodziny gdzie zawsze ojciec powtarzał, że nie chciał być z matką itd a w końcu ją zdradził i się rozstali... Ogólnie pochodził z innego miasta, ale dla mnie został tam gdzie studiował ..Studia się skończyły, zaczęła się praca i życie...

Z moim byłym bywało różnie wiadomo były cudowne chwile, ale też były te gorsze..
Wiem, że ja też nie zawsze byłam OKEJ - byłam powodem wielu kłótni niepotrzebnych no i pretensji, ale potem zawsze jakoś żałowałam i się godziliśmy... smile

Niestety mój były to facet typu - ja zawsze mam rację. Po prostu zawsze i wszędzie wiedział, że on wie wszystko najlepiej. To zawsze ja byłam powodem wielu kłótni i to zawsze ja robiłam problemy.. smile Niestety nie potrafił też szczerze rozmawiać o problemach w związku. Zawsze czułam, że zostaje z wszystkim sama..

Ale okej każdy ma wady.. wiadomo..
Nastał listopad. Ja zachorowałam na zapalenie jelit- wrzodziejące. Aby nie siedzieć sama w mieszkaniu, a rodziców miałam 12 km - pojechałam do rodzinnego domu.. Mój były z zawodu policjant miał praktyki i widzieliśmy się tylko na weekendy. Na początku okej przyjeżdżał do mnie, zabierał mnie nawet do mieszkania abyśmy spędzili trochę czasu sam na sam. Jednak w połowie miesiąca coś się wydarzyło... Trochę się posprzeczaliśmy, ale nikt nikogo nie wyzwał ani nic..Sama do końca nie wiem czy to była kłótnia, ale on przestał się odzywać..... Pisałam do niego dlaczego się nie odzywa... że jak nie chce to okej, ale żeby napisał POWÓD.. i jeszcze parę innych smsów. Ale on nic...cisza... przyszedł pierwszy weekend od czasu nieodzywania się...nawet nie dał znać czy przyjeżdża.. smile Okej.. mija drugi weekend i też cisza, ja próbowałam jeszcze pisać o co chodzi itd.. że szkoda, że nie potrafi się odezwać- ale on też olewka. smile Nawet nie interesował się już moim zdrowiem. Aż w końcu pod koniec miesiąca napisałam :,, bardzo dziekuję'' a pech chciał, że akurat on przyjechał na kilka dni i zamiast odwiedzić mnie poszedł do znajomego - o czym dowiedziałam się w późniejszym terminie.

No i dostałam w nocy wiadomość od połowy miesiąca .... ,, że albo mam przyjechać zrobić mu LODA, albo mam WYPIER..'' smile oczywiście nie mogłam w to uwierzyć, że jak to mam wypier.. po 4 latach.. jak na początku miesiąca mówił, że mnie kocha..  trochę godności, napisałam mu, że zabiorę rzeczy następnego dnia (pewnie go to nie ruszyło bo podczas kłótni kiedyś też to powiedziałamm.. ) on znowu wyjechał nic nie odpisał, nawet nie przeprosił... To słowo stało się czynem i niestety pojechałam zabrać rzeczy... miałam dosyć tego nieodzywania się z jego strony, no i w końcu miałam wypierd.....

Okej za pare dni on wrócił już na stałe, zobaczył, że nie ma moich rzeczy- myślałam, że coś napisze! DOTRZE COŚ DO NIEGO! Jednak on 3 dni po powrocie założył już sobie konto na badoo... smile Dziwne facet miał zapisane pierścionki zaręczynowe a tak mnie potraktował...  Kompletnie nie rozumiem jego zachowania przez co nie mogę dojść do siebie.... Czuje, że to ja i moje pretensje zniszczyły ten związek...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

Nie wiem do końca co tu wyjaśniać. Facet chciał się rozstać, ale nie umiał. Dałaś mu pretekst no i skorzystał. Niestety nadal wyczekiwałaś i dawałaś mu sygnały, ze czekasz na przeprosiny. Pojechał więc po bandzie z tą wiadomością w nocy, bo wiedział że wobec takiego postawienia sprawy uniesiesz się honorem. Tyle.
Natomiast co było przyczyną tego, że mu się "odwidziałaś? to nie wiemy, natomiast ja obstawiam że ma to dużo wspólnego z pracą w Policji.

3

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

Po tej nocnej wiadomości to chyba nie ma co zastanawiać się nad jego zachowaniem. Raczej bądź zadowolona, że uniknęłaś jakieś dalszej patologii.

4

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

Ciężkie są takie rozstania, gdy ktoś po wspólnych latach znika bez słowa. Oczywiście, że byłoby Ci łatwiej zrozumieć, pogodzić się z rozstaniem, a tak zostajesz z mnóstwem domysłów i wielką niewiadomą.
Jednak nie do końca jest tak, że niczego nie wiesz. Wiesz, że jest chamem (ten sms był poniżej krytyki, nawet jeśli byl pod wpływem, to przynajmniej na drugi dzien powinien Cię przeprosić), że nie byłaś dla niego ważna, że jest okrutny (dwutygodniowe milczenie po Twoch wiadomościach i prośbach, by sie odezwał, jest przemocą psychiczną) i generalnie ma Cię gdzieś. Dlaczego tak nagle? Może nie tak nagle, może wcześniej też Cię lekceważył, tylko usprawiedliwiałaś go, może w czasie gdy Ty chorowałaś i tęskniłaś za nim, on świetnie sie bawił i nawet o Tobie nie myślał.
Nie obarczaj się winą, sposób w jaki zakończył Wasz związek, świadczy o tym, z kim miałaś do czynienia.
Po za tym, miałabyś męża policjanta, a ta grupa zawodowa nie ma najlepszych notowań jeśli chodzi o pożycie małżeńskie.
Potraktuj go tak, jak on Ciebie, zablokuj i skreśl.

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

no właśnie powinnam się cieszyć, ale ja płacze, że ten dupek tak się zachował...

jak można po 4 latach napisać zrób coś, albo wypier....alaj i nie mieć żadnych wyrzutów... żadnego przepraszam..

przecież to normalne, że za takie chore akcje sie przeprasza nawet jak sie nie jest ze sobą.. istnieje coś takiego jak wyrzuty sumienia chyba...

6

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

Ale, że Ty coś popsułaś? Jakoś nigdy nie wyobrażam sobie jako facet, bym powiedział do kobiety wypierd...j. Aniołkiem nie jestem, przecież też czasami się pokłócę, ale sprowadzać się do takiego knajactwa i rynsztoka? Obrzydliwe.

7

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

Tylko nie mów, że chcesz zrozumieć jego zachowanie w racjonalny sposób i wybaczyć mu ?!?! WTF?! podziękuj losowi, że taki dupek znikł z Twojego życia!

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

Nie chce wybaczać bo on nie przeprosił nawet.... chce sama sobie uświadomić w końcu ze bardzo dobrze zrobiłam wyprowadzając się od tego człowieka ! Ze zachowalam zimna krew odpisujac jedynie ze zabiorę rzeczy.. niestety ale go kochałam przez co trudno mi zaakceptować jego wypier..alaj zwłaszcza ze 2 tyg przed wysłaniem tego sms mówił że też mniw kocha. Czy to jest normalne..

9

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

Z ciekawości - dlaczego akurat taki SMS? Nigdy nie chciałaś mu zrobić loda?

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

Robiłam

Nie widziałam w tym nic złego, skoro byliśmy w związku hm.

11 Ostatnio edytowany przez Neko713 (2017-12-22 16:02:38)

Odp: Pomoc w wyjaśnieniu...

Hej
mniej więcej po 4 latach związku miałam podobną sytuację. Mój EX niemal z dnia na dzień przestał się do mnie odzywać. Nie do końca znam przyczyny, bo on potem zmyślał, ale sądzę, że mocno wkręcał się już w związek z swoją obecną żoną. Nie szukaj wyjaśnienia, zaakceptuj to, że go już nie ma i nie będzie.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomoc w wyjaśnieniu...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024