Poznałem ją rok temu - piękna, zgrabna blondi, która niejednemu zawróciła w głowie. Postanowiłem, że musi być moja w sensie seksualnym, muszę ją przelecieć bo nie przestanę o niej myśleć. Ale wiedziałem, że nie będzie łatwo, bo mimo że wyglądała jak rasowa modelka to w kontaktach była zupełnie inna niż by się tego facet spodziewał - dowcipna, roześmiana, trochę ironiczna i szalenie inteligentna. Zacząłem ją zarzucać smsami. Była taka jak na żywo, ale zdystansowana. Po miesiącu wypisywania bredni zaproponowałem seks i o dziwo, od razu się zgodziła. No i miałem z nią ten seks - raz, drugi, dziesiąty. Mimo, że była wspaniała to w którymś momencie mi się znudziła i zaczęła denerwować. Ja jej mówię, że jestem chamem który nikogo nie szanuje a ona na to, że dostrzega we mnie dobro, itd. Wszystko negowała, wszędzie widziała jasne strony. Mnie to niesamowicie irytowało. Zacząłem jej unikać i traktować bardziej obcesowo a ta nadal swoje. Dopytywała o samopoczucie, obdpisywałem na odwal się a ta swoje pocieszanie i motywacyjne bzdety. Zacząłem olewać bardziej, przestałem się odzywać kilka dni aż w końcu zwyczajnie zatęskniłem. A tu zaskoczenie - nie odpisala. No to piszę kolejnego i jeszcze kolejnego smsa,dzwonię na telefon, komunikatory - odczytuje wiadomości, ale się nie odzywa. Olała mnie. I to trwa już ponad dwa tygodnie. A do mnie zaczęło coś docierać. Że ja się w tej mojej fuck friend zakochałem i że bez niej mam doła, paskudny nastrój, nie interesują mnie inne, nic mi się nie chce. I zachodzę w głowę co ta cholera wymyśliła? Trzyma mnie celowo w niepewności czy sobie kogoś poznała i kopnęła w tyłek? Jak myślą kobiety na forum?
nie zakochałeś się, tylko twoje ego cierpi bo cię olała,
dziewczyna widocznie była wartościowa skoro chciała cię wspierać ale na tyle rozsądna by w którymś momencie odpuścić,
daj jej spokój.
Myślę jak sosenek. Dziewczyna się starała, zobaczyła w Tobie "człowieka", ale skoro ją tak zlewałeś, to podjęła właściwą dla siebie decyzję. I juz jej nie ma.
Mądra dziewczyna.
Łatwo powiedzieć "daj jej spokój". Mam w głowie dwie opcje: pierwsza to taka że ona chce, żebym się zaczął starać, ona mnie olewa a ja będę się trochę narzucał aż dostrzeże, że mi naprawdę zależy i będzie jak dawniej. Albo znalazła pocieszenie, co jest mniej prawdopodobne bo jestem przekonany, że ona też się we mnie zadurzyła. Powiedzieć jej prawd co do niej czuję? Poprosić o szczerą rozmowię i to wszystko wyznać? Podpowiedzcie coś ![]()
No to napisz jej list jeśli możesz. List ostatniej szansy.
Daj jej spokój, niech sobie znajdzie faceta, który nie jest dupkiem.
nie karmcie trolla ![]()
ona chce, żebym się zaczął starać, ona mnie olewa a ja będę się trochę narzucał aż dostrzeże, że mi naprawdę zależy i będzie jak dawniej. Albo znalazła pocieszenie, co jest mniej prawdopodobne bo jestem przekonany...
He he, no to jeszcze raz przeczytaj swoje posty.
Młoda atrakcyjna dupa cierpliwie znosi fochy kolesia, który cały czas ma muchy w nosie, aż w końcu przestaje całkiem się do niej odzywać...
uznała że skoro tak, to niech pali gumę i spada na drzewo, a ten tu siedzi i rozkminia, bo on jest przekonany, ha ha
Brawo ty
bu-ha-ha piękna i inteligentna i cham, ale cię dziecko fantazja ponosi, przyznam się, że uhahałam się czytając.
nie karmcie trolla
amen.
Moderacjo - bana(na) dla tego trolla.
Łatwo powiedzieć "daj jej spokój". Mam w głowie dwie opcje: pierwsza to taka że ona chce, żebym się zaczął starać, ona mnie olewa a ja będę się trochę narzucał aż dostrzeże, że mi naprawdę zależy i będzie jak dawniej. Albo znalazła pocieszenie, co jest mniej prawdopodobne bo jestem przekonany, że ona też się we mnie zadurzyła. Powiedzieć jej prawd co do niej czuję? Poprosić o szczerą rozmowię i to wszystko wyznać? Podpowiedzcie coś
Tak, możesz wyznać - że nie potrafisz budować dojrzałych relacji i pod tym względem jesteś dysfunkcyjny. I że to co teraz czujesz to Twoje urażone ego, bo narcyzowi się nie odmawia.
Łatwo powiedzieć "daj jej spokój". Mam w głowie dwie opcje: pierwsza to taka że ona chce, żebym się zaczął starać, ona mnie olewa a ja będę się trochę narzucał aż dostrzeże, że mi naprawdę zależy i będzie jak dawniej. Albo znalazła pocieszenie, co jest mniej prawdopodobne bo jestem przekonany, że ona też się we mnie zadurzyła. Powiedzieć jej prawd co do niej czuję? Poprosić o szczerą rozmowię i to wszystko wyznać? Podpowiedzcie coś
Twoja ff pokazala ci fu. No i ...?
Zalosna historia.
Jupiter79 napisał/a:Łatwo powiedzieć "daj jej spokój". Mam w głowie dwie opcje: pierwsza to taka że ona chce, żebym się zaczął starać, ona mnie olewa a ja będę się trochę narzucał aż dostrzeże, że mi naprawdę zależy i będzie jak dawniej. Albo znalazła pocieszenie, co jest mniej prawdopodobne bo jestem przekonany, że ona też się we mnie zadurzyła. Powiedzieć jej prawd co do niej czuję? Poprosić o szczerą rozmowię i to wszystko wyznać? Podpowiedzcie coś
Twoja ff pokazala ci fu. No i ...?
Zalosna historia.
Żałosna, bo? Bo mi zależy na dziewczynie? Bo nie chcę żeby była tylko ff?
Miałeś szansę- nie doceniłeś. Dziewczynie należą się brawa za zerwanie kontaktu.
Nie możesz sobie z tym poradzić- jak wcześniej wspominał Gary, napisz list.
Jak dbasz, tak masz ![]()
Wcale Ci nie współczuje, dziewczyna okazała się być mądrzejsza i nie ciągła tej relacji. Mam nadzieje, że pozna kogoś kto będzie ją szanował tak jak Ty nie umiałeś.
troll napisał/a:Jupiter79 napisał/a:Łatwo powiedzieć "daj jej spokój". Mam w głowie dwie opcje: pierwsza to taka że ona chce, żebym się zaczął starać, ona mnie olewa a ja będę się trochę narzucał aż dostrzeże, że mi naprawdę zależy i będzie jak dawniej. Albo znalazła pocieszenie, co jest mniej prawdopodobne bo jestem przekonany, że ona też się we mnie zadurzyła. Powiedzieć jej prawd co do niej czuję? Poprosić o szczerą rozmowię i to wszystko wyznać? Podpowiedzcie coś
Twoja ff pokazala ci fu. No i ...?
Zalosna historia.Żałosna, bo? Bo mi zależy na dziewczynie? Bo nie chcę żeby była tylko ff?
Trzeba było myśleć. Wżyciu jest coś takiego jak konsekwencje swoich działań.
Moim zdaniem boisz się, że zaraz znajdzie sobie kogoś bardziej wartościowego od Ciebie (to nie będzie trudne) i klapa
. Ci fajniejsi mężczyźni najczęściej boją się podejść do tego typu kobiet. Boją się odrzucenia - jak widać niepotrzebnie. Widzicie Panowie nie bać się, bo ubiegają Was tacy typu...
Żałosna, bo? Bo mi zależy na dziewczynie? Bo nie chcę żeby była tylko ff?
Moze zle sie wyrazilem. To nie historia jest zalosna, a jej autor.
Sam piszesz ff. Czyli nie wiazesz z nia dalekosieznych planow.
Ona co pokazywala ze jej zalezy to ty ja goniles jak psa. Teraz swedzi cie przyrodzenie to zateskniles. Znowu zakisisz ogora, to zaczniesz ja zlewac.
Dojrzej, zacznij szanowac ludzi. Moze doczekasz sie tego samego.
19 2017-12-07 17:08:42 Ostatnio edytowany przez Excop (2017-12-07 17:11:16)
Proszę pana - zwracam się do autora, pokazałeś nam pan, że możesz mieć każdą - twoim zdaniem. Zgadza się?
Skoro tak, znajdziesz kolejną. Oby tylko fama, że ta, od niezobowiązującego bzykanka dała sobie spokój z tobą, a nie na odwrót, nie rozeszła się do tego czasu.
Wcale trollem nie musisz być, bo i tacy ludzie bywają. Którzy nauczki potrzebują. Albo chwili refleksji nad własnym "ja". Niektórym kobietom, również to nie zaszkodzi. ![]()
Ps. Edytowałem formę grzecznościową, by nie zabrzmiała protekcjonalnie. ![]()
Widzę, że z łatwością przychodzi wam ocenianie. Jednak ta "moja" już chyba eks ff sama nie chciała się wiązać, po czym po jakimś czasie zaczęła zachowywać jak zakochana. Tyle w tym mojej winy, że czasami byłem zbyt obojętny, ale chyba w takich układach o to chodzi? Żeby się nie przywiązywać? Nie dawać nadziei? Niemniej, jej chyba przeszło a mnie się zaczęło. Albo to jej gra. Jedno wiem na pewno - chciałbym chociaż raz z nią porozmawiać, tyle że ona kompletnie urwała kontakt. Myślałem, że może zaczepię ją pod domem, ale nie chcę pogorszyć sprawy, boję się że zobaczę ją z jakimś facetem i mnie to załamie.
21 2017-12-07 22:35:52 Ostatnio edytowany przez meggiq (2017-12-07 22:38:13)
Trzeba było jej nie olewać. Myślisz że kobiety kochają chamów? Te normalne , z normalnym poczuciem wartości nie. Daj jej spokój i wyciągnij wnioski żebyś nie był takim podły dla nastepnej. Ja tam dziewczynie gratuluję, świetna decyzja.
Jupiter79 daj jej spokój. Przecież wiadomo jak to się skończy. Jeżeli uda ci się ją namówić na stały związek to jak tylko się zaangażuje to ty sie nagle znudzisz i odejdziesz. To co czujesz to nie zakochanie, a miks podrażniobego ego, zależność poczucia własnej wartości od zainteresowania drugiej strony i strach.
I zachodzę w głowę co ta cholera wymyśliła? Trzyma mnie celowo w niepewności czy sobie kogoś poznała i kopnęła w tyłek? Jak myślą kobiety na forum
Odp1 Nic nie wymyśliła, zareagowała adekwatnie do sytuacji.
Odp2 Jej reakcja jest powodem Twojego zachowania, a więc olewałeś ją, więc i ona w pewnym momencie zrezygnowała z Ciebie.
Odp3 Uważam, że wielu mężczyzn ma błędne przekonanie, że kobieta zawsze i wszędzie bez względu na rodzaj jej traktowania, będzie trwać u boku faceta.A prawda jest taka, że my kobiety odchodzimy.Zwykle wtedy objawienia dostaje były partner....ale jest już za późno.I radzę Panom szanować Nasze Uczucia ![]()
... Uważam, że wielu mężczyzn ma błędne przekonanie, że kobieta zawsze i wszędzie bez względu na rodzaj jej traktowania, będzie trwać u boku faceta.A prawda jest taka, że my kobiety odchodzimy.Zwykle wtedy objawienia dostaje były partner....ale jest już za późno.I radzę Panom szanować Nasze Uczucia
amen.
Facet, dostałeś od losu szansę - dziewczynę, która mimo twoich ewidentnych emocjonalnych deficytów, wierzyła w ciebie, była wsparciem i mogła nim być. Ale miała też rozum i nawet będąc zakochana, miała szacunek do siebie i swoich uczuć. Moim zdaniem, ciebie boli to, że okazało się, że to nie jest materiał poddatny na twoje manipulacje (być może pierwszy raz ci się to przytrafiło) i teraz jesteś w panice. Ale to nie jest z twojej strony miłość, tylko chęć udowodnienia przed sobą, że jesteś świetnym graczem. Musisz się pogodzić ze swoją porażką a najlepiej zacząć szanować ludzi.
Zrobiłam dokładnie tak jak twoja ff. Nie to nie jest gra tylko zwykły szacunek do samej siebie, Trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć sobie dość ![]()
27 2017-12-18 15:09:08 Ostatnio edytowany przez witchmoth (2017-12-18 15:10:15)
Wasza znajomość trwała rok, to dość długo jak na zwykłe ff. Niektóre kobiety po takim czasie próbują jednak przekonać do siebie faceta właśnie tym seksem. Mimo całej jej inteligencji może zwyczajnie zależało jej na tobie, a widząc, że tobie zależy tylko na jednym, nie ukróciła tego całego ff. Kiedy zobaczyła jednak, że nic z tego nie będzie, w końcu dała sobie spokój no bo ileż można? i/lub poznała kogoś, kto oferował coś więcej oprócz seksu.
Myślę, że ona ci już nie zaufa, a nawet jeśli to pytanie czy to nie jest wyłącznie twoje urażone ego i czy po powrocie za jakiś czas znowu ci się nie znudzi.