Kłamstwa sprzed lat a rozwód - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Mętlik w głowie. już nie wiem co robię dobrze co źle.to jest toksyczne.Opiszę w dużym skrócie bo potrzebuję pomocy,  mamy dwójkę dzieci.
Jesteśmy w związku ponad 16lat, małżeństwo od 10. 14-15 lat temu nie zawsze byłam szczera wobec mojego wtedy jeszcze chłopaka. Pierwszy rok dwa naszego związku był bardzo burzliwy, on tak kończył swój poprzedni związek, że nadal się z nią spotykał. Pisał. Rozmawiał. I z pewnością coś więcej. Ja też swoje mam swoje za uszami,  byłam kokietka i nie raz zdarzyło mi się poflirtowac czy coś. Oszukiwalam go nie mówiąc że z kimś byłam na piwie itp. Z jednym z kolegów spotkałam się kilka razy, raz nawet u niego w domu. Do niczego nigdy nie doszło. Z nikim nawet się nie calowalam, ani nic z tych rzeczy. Po prostu lubiłam czuć się adorowana, bawiło mnie to że komuś się podobam.
Mój mąż od zawsze wściekal się na mnie o moje kokietowanie itp. Po jakimś czasie powiedziałam mu o tych moich piwach, spotkaniach, spotkaniu u tego znajomego w domu itd. On nigdy nie uwierzył mi że do niczego nigdy nie doszło. On generalnie nikomu nie wierzy. Wszyscy są podejrzani,  a ja nigdy nie byłam dobrym materiałem na żonę jak to mówi. I zawsze kłamię. Owszem zdarzało mi się nie przyznawać od początku do wszystkich swoich nie fair  zachowań,  ale koniec końców o wszystkim mu powiedziałam. Czasem jednak do dnia dzisiejszego cos jemu się przypomni, o czym zwyczajnie zapomniałam, i wtedy mówi że ja nadal kłamie.

I takie rozmowy na temat moich zachowań sprzed 14-15 lat ciągną się do dzisiaj. Po drodze wzięliśmy ślub i mamy dwoje dzieci.

Do tego dochodzi regularne wyzwanie mnie w złości, wypominanie tych błędów przy byle okazji,  nie okazywanie uczuć od 15lat, nie szanowanie,  brak zaufania,  czułości, nawet głupich życzeń nigdy nie dostałam ani na urodziny czy imieniny czy święta, tak jakby ciągłe karanie za przeszłość.

Wczoraj on oświadczył że nasz związek to katastrofa i że on nigdy mi nie uwierzy. Ze jestem zaklamana i zawsze będę. I że mamy się rozwiezc. I że ja mam wymyślić jak to teraz będzie dalej.

Sytuacja o tyle jest trudna że są dzieci. On straszy mnie ze je zabierze. Mieszkamy w jego domu na kredyt. Splacany w 95proc przeze mnie,  bo on od 9 lat nie na stałej pracy. Ja utrzymuje dom,  nas,  dzieci itd.

Najgorsze w tym wszystkim, że ja od lat walczę o jego zaufanie. Nie oszukuje go. Nie spotykam się z nikim,  nawet ze znajomymi pozrywalam kontakty, z rodziną widzę się sporadycznie,  z pracy z nikim się nie umawiam,  żadnych spotkań firmowych, czy wyjazdów. Żeby nie miał podstaw do awantury.
Ale on zawsze znajdzie. Ostatnio powodem był źle postawiony garnek.

A ja głupia chce w tym nadal tkwić. Ratować. Chcę żeby mnie kochał. Ufal. Brałam ślub na całe życie a nie żeby się rozwodzić.
A on mną gardzi.
Czy naprawdę nie można wybaczyć przeszłości?  Uwierzyć?  Ja ten etap z jego byłą dawno zamknelam za sobą.. A on ciągle chce rozmawiać a to ile razy się z nim spotkałas?  a gdzie?  A chciałaś odejść ode mnie? Całował cię?  Itd i tak w kółko od lat

Czasem nie wiem dlaczego chcę z nim być.. Może mam nadzieję że to wszystko się zmieni?
Czy on w ogóle mnie kocha?
Czy to wszystko przeze mnie?
Czy da się to uratować?
On uważa że to ja spier.....ten związek

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Proszę pomóżcie czy że mną coś nie tak,  czy to problem z jego ego. Jak uratować ten związek i czy jest sens.

3

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Hej.Wiesz wczoraj ja tez tutaj napisalem w pewnej sprawie i otworzono mi oczy za co dziekuje. Co do twojego tematu nie wiem jak wyglada sprawa z dziecmi przy rozwodzie ale wydaje mi sie ze zawsze zostaja z matka.Druga sprawa to gdybym uslyszal od mojej drugiej polowki ze to ja spie.... ten zwiazek to juz bym mial odpowiedz. Zwiazek to szacunek do partnera a tutaj on go do Ciebie nie ma. Ten zwiazek to toksyk i mysle ze szczesliwa juz z nim nigdy nie bedziesz.

4

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Nie rozumiem trochę tego tytułu.
Jakie kłamstwa? Skoro uważasz, że jesteś z nim szczera.
Twój mąż nie powinien mieć wyrzutów co do Twojej przeszłości (czasy bycia Kokietką), w końcu zdecydował się na małżeństwo.
Przykro mi to stwierdzić, ale Twój mąż nie szanuje Ciebie.
Awantura, że garnek źle stoi?! To już daje do myślenia.
Jeżeli Tobie na nim zależy to szczerze z nim porozmawiaj. Powiedz o swoich uczuciach i że nie tolerujesz takiego zachowania.
Obojętnie kim się jest lub co się zrobiło, każdy zasługuje na szacunek.
Coś myślę, że gdybyś mężowi powiedziała żeby się pakował i wynosił, to pała by mu zmiękła.
Przeczytaj dokładnie co napisałaś.
Ty jesteś samowystarczalna - opłacasz kredyt na dom, masz stałą pracę.
On - brak stałej pracy i jeszcze wieczne pretensje o wszystko.
Coś mi się wydaje, że maż nie potrafi się pogodzić z tym, że Tobie si udało i swoje frustracje wylewa na ciebie.
A jak on się zachowuje w stosunku do dzieci?
Proponuję abyś z nim porozmawiała o waszym małżeństwie. Zaproponuj mu terapię wspólnie, chociaż mi się wydaje, że to mąż powinien się zgłosić. Najwidoczniej on sam ma wewnętrzne problemy z którymi nie może sobie poradzić.

Fakt jest jeden. Masz prawo do szczęśliwego życia, więc walcz o nie. Pokaż że masz godność i nie zgadzasz się na takie traktowanie.
Może mąż przejrzy na oczy.
Tego Wam życzę

5

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Tylko dlaczego tak go fascynuje rozgrzebywanie ran sprzed lat? Jestem wobec niego uczciwa, kiedyś kobietka i trochę oszustwa, nie oszukuje się, ale odkad wzięliśmy ślub, a nawet dużo przed, nigdy go nie zawiodłam i nie oszukalam.. Rozmowy  z nim -  zawsze stwierdza że wystarczy że kiedyś klamalam,  to znaczy że nadal kłamie. Ze to siedzi w nim. Czasem są mile dni -  wyjątki. I chyba ja tym żyje. Dlaczego on ciągle do tego wraca? I dlaczego mnie obwinia za to?  Czy przeszłość, która znał przed ślubem, może teraz to rozpieprzyc? Ja walczę tak już ponad 10lat. Nie spotykam się z nikim. On ma nawet problem jak ostatnio założyłam legginsy i bluzę do sklepu, bo wyglądała wyzywajaco a mam przecież 38lat.to samo że nie powinnam w tym wieku nosić krótkich sukienek,  że na basenie w stroju kapielowym stanęły mi sutki, itd itp.  Że kupuję wiesniackie ubrania. Ze nie nadaję się na żonę.. To cholernie boli. Słuchać tego wszystkiego ciągle od nowa. Czy ten jego brak szacunku jest tylko i wyłącznie przeze mnie?  Przez mogę kłamstwa sprzed 14lat?

6

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Nie sądzę, by to Twoje flirty sprzed lat rozbijały teraz Twoje małzeństwo.
Tak naprawdę mamy tu 2 osoby niezadowolone z waszego układu, a mąż jest tą stroną, która to głośno ujawnia.
Ty skarzysz sie na złe traktowanie, ale więcej w Tobie akceptacji tych braków.
Żle sie w tym oboje czujecie i chyba brak troche szczerosci, skoro pojawiaja sie tematy zastepcze jak garnek czy flirty sprzed lat.
Jesli uda sie Wam przestac koncentrować na tych "pierdołach" a zająć tym co naprawde przeszkadza czuć się w tym związku spełnionymi osobami, będzie to dobry kierunek.

7

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Twój mąż cię rozgrywa, klasyczny toksyk. Przyczepił się do przeszłości bo to worek bez dna, można korzystać kiedy się chce. Spójrz na fakty: ty masz stałą pracę, to ty spłacasz kredyt za dom, który jest jego, ty się ciągle tłumaczysz. Poczucie winy jest twoją słabą stroną,  a jego narzędziem kontroli. Pierwsza rzecz to przestać się bać, zapewniam cię,  że on od ciebie nie odejdzie. To jest jego sposób na zapewnienie sobie wygodnej pozycji w waszym związku, ty  byłaś  taka "zła " w przeszłości to teraz musisz mu to wynagradzać. Wzmocnij swoje poczucie wartości- może przez terapię. Potem zastanów się  czy chcesz spędzić całe życie z kimś kto myśli tylko o swoich potrzebach. I dlaczego właściwie dom nie jest na was dwoje zapisany?

8

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

". Pierwszy rok dwa naszego związku był bardzo burzliwy, on tak kończył swój poprzedni związek, że nadal się z nią spotykał. Pisał. Rozmawiał. I z pewnością coś więcej"
Z twoich słów wynika że on również na początku święty nie był. To dlaczego Ty wpadasz w poczucie winy.

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Bardzo podobny lub nawet ten sam temat już tu był

10

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Dobra, krótko: Ty tak serio? Wątpię, ale ok...
Tak, ślub się bierze na całe życie... Z człowiekiem, z którym w dniu ślubu jest się najszczęśliwszą osobą na świecie! A Ty po kiego grzyba ten ślub brałaś co? Sama jesteś sobie winna i tyle. Jedyne wyjście (trochę lipa, ale niestety w tej sytuacji najlepsze), to rozwód. Dzieci zostaną z Tobą, skoro on nie ma stałej pracy, to pewne.
Dziękuję za uwagę.

11

Odp: Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Dom był kupiony przez niego przed ślubem -  więc jest jego.
On uważa, że to przeze mnie jest tak jak jest, brak jego zaufania, brak jego czułości do mnie, brak czegokolwiek.. To ja według niego "nie zasłużyłam na miłość".. I on chce zrobić mi test wariografem żeby mi udowodnić że byłam nie fair... Boję się odejść, bo przez jakiś czas byłam na zwolnieniu lek.od psychiatry -  musiałam zająć się małym dzieckiem, bo on nie chciał, a w firmie był likwidowany cały mój dział... Boję się że wykorzysta to przeciwko mnie, chociaż lekarz wie o jego zachowaniach i potwierdził że to narcyz i toksyk...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kłamstwa sprzed lat a rozwód

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024