Nie spotkalam sie z takim tematem, wiec zakladam. Spotykalam sie z odwrotnoscia, a u mnie jest tak, ze mam chlopaka, kolege, sama nie wiem kim on w koncu dla mnie jest? Jak sie spotykamy to zachowujemy sie jak para, przy znajomych w sumie to nie wiem, ale wszyscy znajomi mysla, ze jestesmy razem. A jak piszemy ze soba to tak dretwo jest, czasem nie odpisuje, albo pisze krotkie wiadomosci, przy tym, ze ja pisze dlugie. Nastepnego spotkania tez nie proponuje, mimo ze na ostatnim bylo chyba wyjatkowo dobrze? Juz nie wiem co sadzic i czy proponowac mu jakies spotkania itd bo w sumie dla mnie takie szczere rozmowy to nie problem, ale nie wiem czy sens jest..
Pogadaj z nim o tym. Serio. Ale na żywo, jak się następnym razem zobaczycie. Może on traktuje cię tylko jako dobrą koleżankę / przyjaciółkę. Może chciałby czegoś więcej ale jest z tych nieśmiałych i / lub niedoświadczonych w relacjach damsko-męskich i nie bardzo wie jak z tobą postępować, żeby cię nie "spłoszyć". Może nawet tak mu radzą koledzy, żeby cię trzymał na dystans itp bo to podobno działa i będziesz nim bardziej zainteresowana.
Albo po prostu nie lubi pisać i "utrzymywać" znajomość/ relację na odległość, przez smsy, sieć itp. Tylko woli rozgrywać wszystko na żywo, pogadać, spędzać czas razem? Czy to zawsze/ przeważnie ty inicjujesz wasze spotkania albo "rozmowy" przez smsy itp.? Czy on też?
Podobasz mu się, na żywo trudniej mu trzymać dystans, przez sms-y bardziej. Jarasz się tym, że facetowi w głowie zawróciłaś, bo nie rozumiem?
Masz chłopaka, to się nim zajmij, a nie się martwisz tym, czy się innemu facetowi podobasz. Zadbaj o swojego chłopaka, albo go zostaw jeśli tego nie potrafisz.
No w sumie to on te spotkania wszystkie proponowal. Ale to byly wyjscia z innymi znajomymi tez raczej, takie cos w sensie ''My idziemy gdzies tam, moze pojdziesz z nami?''
Co do 2 odp: caly czas pisze o jednym chlopaku. I nie jestem z nim, choc mi sie wydawalo, ze cos z tego po ostatnim bedzie. W glowie mu zawrocilam? Po czym stwierdzasz, bo ciekawie brzmi xd
Ojej... no i znowu dwoje ludzi co się boją kroku w swoją stronę zrobić. Weźże dziewczyno sprawy w swoje ręce i umów się z nim na spotkanie sam na sam. Czy to zbrodnia jakaś? Boisz się? CZego byś chciała?
Zastanów się czego chcesz, a potem to zrealizuj. Samo się za Ciebie nie zrobi. Sorki!
A jest sens? I tak dzieki mnie sie spotykamy
Mam a nawet miałam podobny problem... Właściwie taki sam.. Zawsze wszystko wychodziło ode mnie, nigdy od niego..
Na dłuższą mete to nie ma sensu..On też musi coś chcieć.. a tego od niego nie widać.. Także ja bym olała na Twoim miejscu, chyba że chcesz się płaszczyć przed nim.. to ok.