Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

1 Ostatnio edytowany przez agata182 (2017-08-01 13:02:46)

Temat: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Witam wszystkich. Potrzebuje obiektywnej opinii, ponieważ jestem w trudnej dla mnie sytuacji. W styczniu tego roku jeszcze studiując na uczelni zagadał do mnie pewien facet. Znajomość zaczęła się rozwijać. Ja mam 24, a on 25 lat. Umawialiśmy się na randki, poznawalismy się. On NIGDY wcześniej nie był w związku. Tłumaczył mi się tym że niektóre znajomości jemu nie pasowały, albo on nie spodobał się jakiejś dziewczynie. Jego siostra mówiła mi ze wcześniej był takim lekkoduchem. Teraz jego życie się zmieniło. Uczy się być z kimś i dzielić z kimś życie. Jednak to się przekłada na nasz związek. Facet ma dobre serce, jest ogarnięty ale to ze wcześniej nie był z dziewczyną jest widoczne. W niektórych sytuacjach widać ze myśli o sobie, dopiero teraz nauczył się ze mną dzielić wieloma rzeczami. Czasem nie wie jak się zachować w stosunku do kobiety. Kiedy zwracam mu uwagę on już potem tego nie robi.
Moje pytanie brzmi czy faktycznie dać facetowi szanse, czy ja bardzo dużo tracę na tym ze on nie jest doświadczony ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Witam wszystkich. Potrzebuje obiektywnej opinii, ponieważ jestem w trudnej dla mnie sytuacji. W styczniu tego roku jeszcze studiując na uczelni zagadał do mnie pewien facet. Znajomość zaczęła się rozwijać. Ja mam 24, a on 25 lat. Umawialiśmy się na randki, poznawalismy się. On NIGDY wcześniej nie był w związku. Tłumaczył mi się tym że niektóre znajomości jemu nie pasowały, albo on nie spodobał się jakiejś dziewczynie. Jego siostra mówiła mi ze wcześniej był takim lekkoduchem. Teraz jego życie się zmieniło. Uczy się być z kimś i dzielić z kimś życie. Jednak to się przekłada na nasz związek. Facet ma dobre serce, jest ogarnięty ale to ze wcześniej nie był z dziewczyną jest widoczne. W niektórych sytuacjach widać ze myśli o sobie, dopiero teraz nauczył się ze mną dzielić wieloma rzeczami. Czasem nie wie jak się zachować w stosunku do kobiety. Kiedy zwracam mu uwagę on już potem tego nie robi.
Moje pytanie brzmi czy faktycznie dać facetowi szanse, czy ja bardzo dużo tracę na tym ze on nie jest doświadczony ?

Jeśli jak piszesz, on najpierw myśli zawsze o sobie, to nie jest kwestia braku doświadczenia w związku, tylko egoizmu. Poobserwuj to i zweryfikuj, czy on jest szczery, czy czasowo udaje lepszego niż jest. I czy jest Twoim zdaniem samolubem? Bo dzielić się można z każdym a nie tylko z partnerką. W końcu jak masz czekoladę to na ogół częstujesz osoby, które lubisz :-) Jeśli ktoś postępuje inaczej to dla mnie podejrzane

3

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Ja widzę ze on wiódł życie typowo kawalerskie. Rozmawiałam o tym z jego rodziną. Teraz kiedy my się spotykamy i jesteśmy w związku to domownicy mówią ze stał się inny. Bardziej empatyczny, bardzo zaczął dbać o porządek, czystość w domu. To dla mnie ogromny plus. Jednak nie chciałabym być kogoś terapeutką, bo chyba nie o to chodzi.

Zastanawia mnie czy inne kobiety dałyby sobie spokój, czy dały ale szanse temu facetowi?

4

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Jakbym miała 25 lat, to bym dała szansę. Ale mam 32 i obecnie bym go spuściła na drzewo smile

5

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Słuchaj daj mu szansę, każdy kiedyś zaczynał... Uczymy się przez całe życie.... A jak bym usłyszał Twoje pytanie bezpośrednio, sam bym zerwał z Tobą kontakt, bo jestem w takiej sytuacji jak Twój facet...

6

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Posłuchaj Makigigi, dla faceta 25 lat to żaden wstyd, ale za kilka lat już byłoby to dziwne.

7

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
AloneWolf90 napisał/a:

Słuchaj daj mu szansę, każdy kiedyś zaczynał... Uczymy się przez całe życie.... A jak bym usłyszał Twoje pytanie bezpośrednio, sam bym zerwał z Tobą kontakt, bo jestem w takiej sytuacji jak Twój facet...

W jakiś sposób on do tej pory był sam. Facet jest przystojny wiec powodzenie w przypadku płci przeciwnej miał. Być może odstraszal dziewczyny brakiem tego doświadczenia w niektórych sytuacjach. Kobiety (nie wszystkie rzecz jasna) są bardzo perfidne i podejrzewam ze żadna nie chciała sobie nim zawracać głowy i uczyć dorosłego "chlopa" życia.

Skoro jesteś w podobnej sytuacji to może sam wyjaśnisz mi coś więcej na ten temat ?

8

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Niektóre rzeczy się wyczuwa, niektórych nie, chociaż wydaję mi się, że wszystko przychodzi samo i się to czuję (chociaż wiesz ja w związku nie jestem jak on, ale umawiam się na randki), z tego co piszesz to temu facetowi zależy na Tobie... Świadczy o tym zmiana Jego zachowania.

Nie rozumiem, też jak Twoim zdaniem widać, że ktoś nie był nigdy w związku?

9 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-08-01 15:25:53)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

@agata182 -- a dobrze Ci z nim w związku czy raczej jesteś zirytowana? Będzie dobrym mężem, czy raczej ciapą? Seks jest okej czy nie okej?

Bardziej niepokoił bym sie twoim podejściem "co by inne dziewczyny zrobiły na moim miejscu", "co inni powiedzą" -- maszs z tym problem. Bardziej myślisz o opinii otoczenia niż o sobie, o waszym związku.

10

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
Makigigi napisał/a:

Jakbym miała 25 lat, to bym dała szansę. Ale mam 32 i obecnie bym go spuściła na drzewo smile

Ani 25, ani 32 ale podpisuje się pod radą. Ćwierć wieku żadna mu nie pasowała, a teraz spotkał miłość swojego życia, olśnienie, swojego mistrza po meandrach związku, seksu itp... ach jakie to wzruszające...

11 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-08-01 15:27:39)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

1. Dlaczego zakladasz z gory, ze bedziesz dla niego nauczyczwiazek ielka przez cale zycie?

2. Fakt, że ktos nie byl w zwiazku (a zwlaszcza mezczyzna) o niczym nie swiadczy - mozna miec 10 zwiazkow na koncie i byc dupkiem.

Ja nawet dluzej wiodlam "typowe zycie kawalerskie" (choc w zwiazkach bylam dwoch, ale trudno mi powiedziec, czy w wieku lat 16 nabiera sie jakiegos znaczacego doswiadczenia). Wlasnie kiedy mialam 25 lat zdarzyl sie pierwszy moj powazny zwiazek, fakt - nie wyszlo, ale to inna para kaloszy.

12

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Jeżeli jest uczucie i chce się z kimś być to takie dylematy nie istnieją.
Można mieć kilka partnerek/ów i przy kolejnym/-ej też się uczyć.Zawsze się uczymy,każdego z osobna.
Miłość to nie księgowość,tutaj nie ma chłodnej kalkulacji,a jeśli jest to...

13 Ostatnio edytowany przez agata182 (2017-08-01 16:00:22)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Na samym początku znajomości ten facet wrzucał mnie do worka z innymi dziewczynami.  Jak coś mówił o jakimś zachowaniu dziewczyn mówił to w liczbie mnogiej i nie patrzył konkretnie jaka ja jestem. Był strasznie pewny siebie. Po czasie dopiero przyznał się ze musiał robić wszystko abym chciała się z nim spotykać bo bardzo mu się spodobałam. Trochę grał takiego cwaniaczka. Teraz po połowie roku zobaczyłam ze to wrażliwy facet.
Nie chodzi tu też o seks. On wcześniej nie spał nigdy z kobietą. Ale mnie to nie przeszkadza. Bardziej chodzi o umiejętność dogadywania się w związku i życia z kobietą. Facet przeżył szok ze ma kogoś. Ja mam przeróżne myśli.  On miał dużo znajomości z kobietami wcześniej. Może być tak że po jakimś czasie stwierdzi ze będzie chciał poznać kogoś innego a nie zatrzymać się na jednej kobiecie czyt. mnie.
Może ja za bardzo analizuje to? Raz powiedział mi ze żałuję że np w wieku 20 lat nie miał nikogo i jest zdziwiony tym.

On myśli ze np miłość pokaże mi kupując mi coś. Tłumaczę mu ze tu chodzi bardziej o szacunek, opiekuńczosc, oparcie a nie prezenty.

Kocham go ale ja mam wrażenie czasem jakbym wychowywała małe dziecko.

14 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2017-08-01 16:01:15)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Na samym początku znajomości ten facet wrzucał mnie do worka z innymi dziewczynami.  Jak coś mówił o jakimś zachowaniu dziewczyn mówił to w liczbie mnogiej i nie patrzył konkretnie jaka ja jestem. Był strasznie pewny siebie. Po czasie dopiero przyznał się ze musiał robić wszystko abym chciała się z nim spotykać bo bardzo mu się spodobałam. Trochę grał takiego cwaniaczka. Teraz po połowie roku zobaczyłam ze to wrażliwy facet.
Nie chodzi tu też o seks. On wcześniej nie spał nigdy z kobietą. Ale mnie to nie przeszkadza. Bardziej chodzi o umiejętność dogadywania się w związku i życia z kobietą. Facet przeżył szok ze ma kogoś. Ja mam przeróżne myśli.  On miał dużo znajomości z kobietami wcześniej. Może być tak że po jakimś czasie stwierdzi ze będzie chciał poznać kogoś innego a nie zatrzymać się na jednej kobiecie czyt. mnie.
Może ja za bardzo analizuje to? Raz powiedział mi ze żałuję że np w wieku 20 lat nie miał nikogo i jest zdziwiony tym.

A czy jakby nie udawał cwaniaczka to byś się z nim umówiła? Widzisz ja staram się do każdego człowieka podchodzić indywidualnie... Ale przecież dogadywanie się w związku i życie z kobietą, nie różni się tak bardzo od życia z innymi ludźmi....
Rozumiem, że się boisz, że Cię zostawi? Ale czemu miałby to robić, skoro mu się podobasz, zmienił pod Ciebie zachowanie to znaczy, że zależy mu na Tobie....

Wiesz co nie dziwię mu się, że żałuję, ja też żałuję...

15

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Mi jest trudno ocenić, bo nawet nie wiem jak dokładnie się przejawia ten jego brak umiejętności życia z kobietą. Wyobrażam sobie coś w stylu człowieka zamawiającego jedzenie tylko dla siebie wink
Też od pewnego czasu się spotykam z kimś, kto wcześniej nie był w związku, ale nie zauważyłam żadnych szczególnych niekompetencji, no chyba, że u siebie big_smile

16 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-08-01 16:18:42)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Może ja za bardzo analizuje to? Raz powiedział mi ze żałuję że np w wieku 20 lat nie miał nikogo i jest zdziwiony tym.

I to zdanie będzie Was gnębić wiele lat... Kolejny "nieśmiały" przystojniak... Zamiast cholera się wziąć za szukanie dziewczyny gdy młody, to potem ma 25 lat, jest sam, wpada w związek i myśli jak by to było z inną... sad

Brak doświadczenia z kobietą? Też nie wiem jak sobie to wyobrażać... Nie przepuszcza w drzwiach? Nie pomoże nieść siatki z zakupami (= wiemy... równouprawnienie kończy się tam gdzie trzeba nieść coś ciężkiego)? Myśli tylkko o sobie? Wg mnie to raczej wrodzony, nieuleczalny egoizm, a nie brak doświadczenia.

17 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2017-08-01 16:20:25)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Gary, i to w dodatku ten chłopak "JEST W SZOKU", że ma dziewczynę. Może trzeba mu lekarza i środków na uspokojenie:-D ( wybaczcie niemerytoryczność, ale nie mogę się powstrzymać )

Ps. Co do egoizmu bardzo się zgadzam.

18

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Skoro tak bardzo ci przeszkadza fakt że on jest niedoświadczony to daj mu spokój i nie marnuj jego czasu, niech chłopak ma szansę spotkać kogoś kto go w pełni zaakceptuje a tobie życzę powodzenia szukać swego ideału.

19 Ostatnio edytowany przez agata182 (2017-08-01 16:30:47)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Np w trakcie wyjazdu ja niosłam ciężka  walizkę. On szedł przede mną. Na końcu zorientował się ze mógłby mi pomóc. Na początku szedł kolo mnie z rękoma w kieszeni i 2 metry dalej. Teraz dopiero zrozumiał ze można chodzić z kimś za rękę.

Gary. To nie prawda że on w tym wieku wziął się za szukanie kogoś.  On ciągle jeździł na imprezy,ciągle miał kontakt z jakimiś koleżankami. Jego siostra mi mówiła ze byk taki okres ze nie mógł odpędzic się od dziewczyn. Mówiła ze spotykał się z kimś miesiąc, dwa albo po jednym spotkaniu znajomość się skończyła. Ale nigdy nie był pół roku z kimś.

20 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2017-08-01 16:49:01)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Np w trakcie wyjazdu ja niosłam ciężka  walizkę. On szedł przede mną. Na końcu zorientował się ze mógłby mi pomóc. Na początku szedł kolo mnie z rękoma w kieszeni i 2 metry dalej. Teraz dopiero zrozumiał ze można chodzić z kimś za rękę.

Gary. To nie prawda że on w tym wieku wziął się za szukanie kogoś.  On ciągle jeździł na imprezy,ciągle miał kontakt z jakimiś koleżankami. Jego siostra mi mówiła ze byk taki okres ze nie mógł odpędzic się od dziewczyn. Mówiła ze spotykał się z kimś miesiąc, dwa albo po jednym spotkaniu znajomość się skończyła. Ale nigdy nie był pół roku z kimś.

Wiesz, takich rzeczy nie można zrzucić na brak doświadczenia, zwłaszcza z tą walizką, ja oferuję czasem pomoc obcym ludziom, nie wyobrażam sobie pozwolić kobiecie nieść walizkę, a ja idę wesoły bez niczego z przodu. Czy on jest muzułmaninem albo czeczeńskiego pochodzenia, że tak robi? big_smile

Z tymi rękami to ja nie wiem, co rozumiesz przez na początku.... Ja na pierwszej randce nie chodziłem za rękę.... Wydaję mi się, że takie rzeczy zarezerwowane są dla par. wink Ale jak jesteście parą to raczej powinien chodzić z Tobą za ręce. Ale zawsze staram się iść obok, no chyba, że trzeba torować drogę. tongue big_smile To wtedy idę z przodu. wink On wygląda mi na lekkoducha i luzaka trochę....

21 Ostatnio edytowany przez agata182 (2017-08-01 16:57:10)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
AloneWolf90 napisał/a:
agata182 napisał/a:

Np w trakcie wyjazdu ja niosłam ciężka  walizkę. On szedł przede mną. Na końcu zorientował się ze mógłby mi pomóc. Na początku szedł kolo mnie z rękoma w kieszeni i 2 metry dalej. Teraz dopiero zrozumiał ze można chodzić z kimś za rękę.

Gary. To nie prawda że on w tym wieku wziął się za szukanie kogoś.  On ciągle jeździł na imprezy,ciągle miał kontakt z jakimiś koleżankami. Jego siostra mi mówiła ze byk taki okres ze nie mógł odpędzic się od dziewczyn. Mówiła ze spotykał się z kimś miesiąc, dwa albo po jednym spotkaniu znajomość się skończyła. Ale nigdy nie był pół roku z kimś.

Wiesz, takich rzeczy nie można zrzucić na brak doświadczenia, zwłaszcza z tą walizką, ja oferuję czasem pomoc obcym ludziom, nie wyobrażam sobie pozwolić kobiecie nieść walizkę, a ja idę wesoły bez niczego z przodu. Czy on jest muzułmaninem albo czeczeńskiego pochodzenia, że tak robi? big_smile

Z tymi rękami to ja nie wiem, co rozumiesz przez na początku.... Ja na pierwszej randce nie chodziłem za rękę.... Wydaję mi się, że takie rzeczy zarezerwowane są dla par. wink Ale jak jesteście parą to raczej powinien chodzić z Tobą za ręce. Ale zawsze staram się iść obok, no chyba, że trzeba torować drogę. tongue big_smile To wtedy idę z przodu. wink On wygląda mi na lekkoducha i luzaka trochę....


Właśnie o to chodzi. Wydaje mi się, że gdyby miał wcześniej jakiś związek za sobą to by wiedział jak "postępować" z kobietą. Dla mnie to strasznie dziwne mieć tyle znajomości z kobietami i żadnej nie wybrać do związku/ powaznej relacji. Widocznie ma on jakieś wymagania, albo tym dziewczynom coś nie pasowało.

22 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2017-08-01 17:01:47)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:
agata182 napisał/a:

Np w trakcie wyjazdu ja niosłam ciężka  walizkę. On szedł przede mną. Na końcu zorientował się ze mógłby mi pomóc. Na początku szedł kolo mnie z rękoma w kieszeni i 2 metry dalej. Teraz dopiero zrozumiał ze można chodzić z kimś za rękę.

Gary. To nie prawda że on w tym wieku wziął się za szukanie kogoś.  On ciągle jeździł na imprezy,ciągle miał kontakt z jakimiś koleżankami. Jego siostra mi mówiła ze byk taki okres ze nie mógł odpędzic się od dziewczyn. Mówiła ze spotykał się z kimś miesiąc, dwa albo po jednym spotkaniu znajomość się skończyła. Ale nigdy nie był pół roku z kimś.

Wiesz, takich rzeczy nie można zrzucić na brak doświadczenia, zwłaszcza z tą walizką, ja oferuję czasem pomoc obcym ludziom, nie wyobrażam sobie pozwolić kobiecie nieść walizkę, a ja idę wesoły bez niczego z przodu. Czy on jest muzułmaninem albo czeczeńskiego pochodzenia, że tak robi? big_smile

Z tymi rękami to ja nie wiem, co rozumiesz przez na początku.... Ja na pierwszej randce nie chodziłem za rękę.... Wydaję mi się, że takie rzeczy zarezerwowane są dla par. wink Ale jak jesteście parą to raczej powinien chodzić z Tobą za ręce. Ale zawsze staram się iść obok, no chyba, że trzeba torować drogę. tongue big_smile To wtedy idę z przodu. wink On wygląda mi na lekkoducha i luzaka trochę....

Właśnie o to chodzi. Wydaje mi się, że gdyby miał wcześniej jakiś związek za sobą to by wiedział jak "postępować" z kobietą. Dla mnie to strasznie dziwne mieć tyle znajomości z kobietami i żadnej nie wybrać do związku/ powaznej relacji. Widocznie ma on jakieś wymagania, albo tym dziewczynom coś nie pasowało.

Wiesz, tego nie można zrzucić na brak doświadczenia, raczej na wychowanie i buractwo, bo ja nie doszedłem do takiego etapu z żadną dziewczyną jak Ty z Nim, a czuję o co Ci chodzi. wink A rozmawiałaś z Nim o tym i mówiłaś co Ci nie pasuję?

Chociaż zwróć uwagę, że Ty jednak masz wszystko, czego ona szuka, bo Ciebie wybrał. wink Może reszta dziewczyn wyczuła, że on luzak? Albo nie spodobały się im te zachowania co Tobie?

23 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-08-01 17:08:15)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Np w trakcie wyjazdu ja niosłam ciężka  walizkę. On szedł przede mną. Na końcu zorientował się ze mógłby mi pomóc. Na początku szedł kolo mnie z rękoma w kieszeni i 2 metry dalej.

Stawiałabym raczej na brak kultury, a nie brak doświadczenia z kobietami.

agata182 napisał/a:

Wydaje mi się, że gdyby miał wcześniej jakiś związek za sobą to by wiedział jak "postępować" z kobietą.

Nie jestem jakoś przekonana, że kulturę nabywa się w związku... to chyba nie ma znaczenia.

Dla mnie to strasznie dziwne mieć tyle znajomości z kobietami i żadnej nie wybrać do związku/ powaznej relacji.

Tu akurat wcale nie musi być drugiego dna. Po prostu żadna mogła mu się na tyle nie spodobać - ale:

albo tym dziewczynom coś nie pasowało.

Może brak kultury?

Generalnie chodzi mi o to, że to, jak on się zachowuje, wcale nie ma związku z jego brakiem doświadczenia. Albo inaczej - brak doświadczenia może wynikać z tego, jak on się zachowuje, a nie na odwrót.

24

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Te zachowania to nie skutek braku doświadczenia z kob8etami. Ale jakiś taki niezdrowy egoizm i brak elementarnej kultury.
Nie skreślila bym go z powodu tego, że nigdy nie był w związku,  ale właśnie przez taki brak kultury.
Dorosłego faceta uczyć,  że dobrze jest pomagac nosic ciężkie torby swojej kobiecie?- Trochę to słabe.

25

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Np w trakcie wyjazdu ja niosłam ciężka  walizkę. On szedł przede mną. Na końcu zorientował się ze mógłby mi pomóc. Na początku szedł kolo mnie z rękoma w kieszeni i 2 metry dalej. Teraz dopiero zrozumiał ze można chodzić z kimś za rękę. .

To nie jest brak dośw.tylko brak ....kultury .

26 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-08-01 17:15:10)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

On myśli ze np miłość pokaże mi kupując mi coś. Tłumaczę mu ze tu chodzi bardziej o szacunek, opiekuńczosc, oparcie a nie prezenty.

Kocham go ale ja mam wrażenie czasem jakbym wychowywała małe dziecko.

Zastanawiam się, jak wygląda rodzina twojego faceta. Ludzie przeważnie uczą się jak traktować płeć przeciwną podczas obserwacji relacji między rodzicami, tego jak się do siebie odnoszą, czy się wysłuchują, czy się sobą opiekują, troszczą i wspierają.

A z twoich opisów wyłania się ktoś, kto był pozbawiony przykładów w rodzinnym domu.

27 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-08-01 17:34:39)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

... dwa razy się wysłało...

28

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Np w trakcie wyjazdu ja niosłam ciężka  walizkę. On szedł przede mną. Na końcu zorientował się ze mógłby mi pomóc. Na początku szedł kolo mnie z rękoma w kieszeni i 2 metry dalej. Teraz dopiero zrozumiał ze można chodzić z kimś za rękę.

Cóż dziewczyno... nie chodzi o brak doświadczenia -- egoistyczny burak smile smile Już moje dzieci są bardziej rozgarnięte. Ale tak go mama nie-nauczyła, więc ktoś go będzie musiał wychować. Może Ty? Chociaż lepiej nie -- teraz już rozumiem twoje dylematy.

Czy kontynuować związek? Zastanów się czy to dla Ciebie korzystne -- czy dodaje do twojego szczęścia, czy raczej je zabiera lącznie z czasem jaki mogłabyś poświęcić na  nowego chłopaka.

Seks jest super? Czy też do bani?


Gary. To nie prawda że on w tym wieku wziął się za szukanie kogoś.  On ciągle jeździł na imprezy,ciągle miał kontakt z jakimiś koleżankami. Jego siostra mi mówiła ze byk taki okres ze nie mógł odpędzic się od dziewczyn. Mówiła ze spotykał się z kimś miesiąc, dwa albo po jednym spotkaniu znajomość się skończyła. Ale nigdy nie był pół roku z kimś.

Gdyby on te wszystkie dziewczyny przeleciał, to bym zrozumiał -- dziewczyny się krącą wokół, on nie chce się wiązać, skacze z kwiatka na kwiatek, tu bzyknie, tam zadupczy... Ale jeśli on jest taki aseksualny Piotruś Pan, to dla mnie dziwne. Jakby nie czaił bazy z dziewczynami. Nie wiedział o co chodzi. I przykład z walizką to potwierdza niestety. Brak wyczucia. Może on taki jest... ale to Cię będzie denerwować.

Wiedz jednak, że trzeba mieć dużo tolerancji dla drugiego człowieka i być może to jego jedyna (???) wada.

Czy on będzie dobrym ojcem? Pracowity? Wykształcony? Mądry? Zaradny? Samodzielny? Zorganizowany? Dobry? Moralny?

29

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
Gary napisał/a:

Może on taki jest... ale to Cię będzie denerwować.

Wiedz jednak, że trzeba mieć dużo tolerancji dla drugiego człowieka i być może to jego jedyna (???) wada.

Właśnie - na dwoje babka wróżyła.

Z jednej strony, to młody facet. W dzisiejszych czasach to nie jest dziwne, że 25-latek nie był w związku. Z drugiej strony dziwne jest, że tak jak Gary napisał, nie podupczył sobie, jak normalny młody gościu, który ma wokół siebie chętne panie. Pewnie zabierał się za to jak pies za jeża i dziewczyny rezygnowały tongue

I tak, z jednej strony to może być tylko jego mała wada, że jest jakis niekumaty i reszta jest w porządku. Z drugiej strony, jeśli ta wada już na początku jest zauważalna i irytująca, to możliwe, że będzie wkurzać coraz bardziej i narastać. Niekoniecznie przejdzie mu z czasem, bo duża część jego zachowania to nie brak doświadczenia w związku, ale zwykły brak kultury - nie pomóc z walizką, iść 2 metry za partnerką, jak obcy ludzie, i to z łapami w kieszeniach... To nie luzak, ale trochę prostak...

Poczekałabym trochę, poobserwowała - zwłaszcza, jeśli ma inne dobre cechy. Zastanowiłabym się też, jak bardzo mnie denerwuje ta jego wada, czy się przyzwyczaję, czy mogę przymknąć oko, czy jednak nie.

Aha, i nie skupiaj sie tak, na innych dziewczynach, co one myślały, co one by zrobiły... To Twój związek, a nie ich.  Przez tego typu rozkminy sama brzmisz, jakby brakowało Ci doświadczenia tongue

30 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-08-01 18:16:29)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Właśnie o to chodzi. Wydaje mi się, że gdyby miał wcześniej jakiś związek za sobą to by wiedział jak "postępować" z kobietą. Dla mnie to strasznie dziwne mieć tyle znajomości z kobietami i żadnej nie wybrać do związku/ powaznej relacji. Widocznie ma on jakieś wymagania, albo tym dziewczynom coś nie pasowało.

Żaden brak związków, żaden loozak tongue
Matka nie nauczyła, że bierze się walizkę od kobiety i się ją niesie. To jest to samo co z ustępowaniem miejsca w autobusie starszemu człowiekowi, przepuszczaniem w drzwiach i zachowaniem w takich różnych innych sytuacjach.
Luzakiem to ja jestem a dodatkowo walizę wziął bym na bary wink big_smile big_smile

31

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Wiecie co, faktycznie macie racje. Ja ciągle myślałam a wręcz byłam przekonana ze tu chodzi o brak doświadczenia. Myślałam że jak facet ma już kiedyś kogoś to przy kolejnym związku wie "co się z czym je"

On ma rodzinę bardzo w porządku. Bardzo sympatyczni ludzie. To nie jest jakaś patologia. Ale być może jako.maly chłopak nie zostal nauczony pewnych manier.

Jeżeli chodzi o sex to ja byłam pewna na początku ze on właśnie chodził na te dyskoteki aby kogoś brzydko mówiąc - zaliczyć. Byłam zdegustowana. Jednak prawda jest taka ze on chodził na imprezy w celu poznania kogoś.  On jest prawiczkiem. Na początku strasznie był pewny siebie, co to nie on. On by z laską zrobił to,to i to. W rzeczywistości to jest gadanie. My ze sobą nie spaliśmy nigdy.

32

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Wiecie co, faktycznie macie racje. Ja ciągle myślałam a wręcz byłam przekonana ze tu chodzi o brak doświadczenia. Myślałam że jak facet ma już kiedyś kogoś to przy kolejnym związku wie "co się z czym je"

On ma rodzinę bardzo w porządku. Bardzo sympatyczni ludzie. To nie jest jakaś patologia. Ale być może jako.maly chłopak nie zostal nauczony pewnych manier.

Jeżeli chodzi o sex to ja byłam pewna na początku ze on właśnie chodził na te dyskoteki aby kogoś brzydko mówiąc - zaliczyć. Byłam zdegustowana. Jednak prawda jest taka ze on chodził na imprezy w celu poznania kogoś.  On jest prawiczkiem. Na początku strasznie był pewny siebie, co to nie on. On by z laską zrobił to,to i to. W rzeczywistości to jest gadanie. My ze sobą nie spaliśmy nigdy.

Wiesz nie musisz go skreślać jeśli nie chcesz, obserwuj czy się uczy (czy następnym razem będzie pamiętał o Twojej walizce) i czy chcę się uczyć czy nie. wink Jeżeli się uczy i ma inne zalety to nic się nie martw. smile

33

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

On myśli ze np miłość pokaże mi kupując mi coś. Tłumaczę mu ze tu chodzi bardziej o szacunek, opiekuńczosc, oparcie a nie prezenty.

Tak a propos tego jednego fragmentu; może po prostu macie inne tzw języki miłości? Jedni będą okazywać uczucie przez słowa, inni przez rzeczy materialne, jeszcze inni przez np pomoc/wyręczanie w prozaicznych czynnościach dnia codziennego. To nie musi ani trochę wynikać z doświadczenia (bardziej charakter i jak ktoś wspomniał wcześniej wzorce wyniesione z domu) i w takim wypadku to nie chodzi o "uczenie" go czegoś bo nie ma jednego prawidłowego języka miłości którego się każdy powinien nauczyć.

34 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-08-01 22:18:04)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
CatLady napisał/a:

nie podupczył sobie, jak normalny młody gościu, który ma wokół siebie chętne panie. Pewnie zabierał się za to jak pies za jeża i dziewczyny rezygnowały tongue

Hihi... ale konkretnie rozmawiamy.


On-WuWuA-83 napisał/a:

Luzakiem to ja jestem a dodatkowo walizę wziął bym na bary wink big_smile big_smile

No i jeszcze co byś zrobił w kontekście powyższego? hihihi smile


autorka napisał/a:

On ma rodzinę bardzo w porządku. Bardzo sympatyczni ludzie. To nie jest jakaś patologia. Ale być może jako.maly chłopak nie zostal nauczony pewnych manier.

Moim zdaniem on dalej jest synusiem mamusi, któremu tatuś nic nie może kazać robić, bo mamusia zaraz zaprotestuje, że "stary" znęca się nad dzieckiem. Już ich widzę na wakacjach, jak ojciec wnosi walizki, a "synuś" prasnął się na sofę i czeka aż mamcia poda kolację.


On jest prawiczkiem. Na początku strasznie był pewny siebie, co to nie on. On by z laską zrobił to,to i to.

Ooooo... pornolki się oglądało... smile



W rzeczywistości to jest gadanie. My ze sobą nie spaliśmy nigdy.

No i masakra. Faktycznie ma dziewczynę, to zamiast dążyć do bliskości biega jak pies wokół jeża.


Oby Wasz związek nie był taki, że on jest synusiem... a Ty   -- jego matką, jego ojcem, dominującą kochanką, która prosi się o odrobinę seksu, matką jego dzieci, żoną utrzymujacą dom, podejmującą decyzje, ryzyko, prowadzącą życie.

35 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-08-06 00:58:18)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
agata182 napisał/a:

Wiecie co, faktycznie macie racje. Ja ciągle myślałam a wręcz byłam przekonana ze tu chodzi o brak doświadczenia. Myślałam że jak facet ma już kiedyś kogoś to przy kolejnym związku wie "co się z czym je"

On ma rodzinę bardzo w porządku. Bardzo sympatyczni ludzie. To nie jest jakaś patologia. Ale być może jako.maly chłopak nie zostal nauczony pewnych manier.

Jeżeli chodzi o sex to ja byłam pewna na początku ze on właśnie chodził na te dyskoteki aby kogoś brzydko mówiąc - zaliczyć. Byłam zdegustowana. Jednak prawda jest taka ze on chodził na imprezy w celu poznania kogoś.  On jest prawiczkiem. Na początku strasznie był pewny siebie, co to nie on. On by z laską zrobił to,to i to. W rzeczywistości to jest gadanie. My ze sobą nie spaliśmy nigdy.

Aha, czyli wodzisz go za nos, oceniasz ale jeszcze nawet nie wspołżyliście. Ile czasu chodzicie ze sobą ? Chłopak zrobił bląd że to wypaplał, ale widać za szczerość się placi, ty pewnie i tak z nim nie bedziesz, robisz mu tylko złudne nadzieje, po co.

36 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2017-08-06 04:25:21)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

A ja mam trochę inne spostrzeżenia.
pierwsze co mi się rzuciło w oczy, to zdanie

agata182 napisał/a:

Kobiety (nie wszystkie rzecz jasna) są bardzo perfidne i podejrzewam ze żadna nie chciała sobie nim zawracać głowy i uczyć dorosłego "chlopa" życia.

I czy u Ciebie czasem nie jest tak, że uważasz się trochę za lepszą, bo TY dałaś szansę takiemu? Nie bierz tego za atak z mojej strony, po prostu takie odniosłam wrażenie.

Po drugie: co wy wszyscy z tym seksem? Chyba to dobrze, że facet nie chce od razu bzykać, tylko woli poznać i to chyba powinna być ogromna jego zaleta, że miał okazje, a z nich nie skorzystał.

Po trzecie: serio jego kolejną wadą jest to, że kupuje kwiaty i daje prezenty? I tu znów mi się nasuwa myśl, że wrzuciłaś go do wora z napisem "niedoświadczony" i dlatego wiele rzeczy, które on będzie robił, Ciebie będzie irytowało.

Po czwarte (i tu najadę na tego faceta): obawiam się, że to typ manipulanta. I chodzi mi o sytuację np z tą walizką. To nie jest durny facet. Wiele kobiet poznał, pewnie na początku przejeżdżał się na laskach, którym naskakiwał (pomagając właśnie z walizką, chodząc za rękę itd). Szczerze: jestem przekonana, że zrobił to specjalnie. Nie dlatego, że z natury jest chamem, ale żeby pokazać, że nie będzie nad Tobą skakał. I tu pojawia się z nim problem. Bo co innego wiedzieć czego w początkowych etapach znajomości nie robić (czyli nie angażować się za szybko emocjonalnie, nie mylić zauroczenia z miłością, nie być na każde zawołanie partnera), a co innego zdobywać niedostępnością, arogancją, bezczelnością. Bo tymi drugimi sposobami bardzo łatwo jest kogoś zdobyć, ale to są właśnie techniki manipulacji. A skoro on teraz ją wciela, to potem będzie jeszcze gorzej.

Podsumowując: nie bój się, że on jest niedoświadczony, bój się, że jest doświadczony za bardzo.

37

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

serio brak pomocy w dzwiganiu czegokolwiek to nie angazowanie sie?

38 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2017-08-06 04:34:26)

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Być może tak. według niego (co właśnie uważam za cienkie z jego strony). Chciał pokazać, że potrafi być chamem, jeśli chce. Poza tym tak jak pisał Gary: równouprawnienie kończy się, gdy trzeba nieść coś ciężkiego.

39

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

ja, jak widzę mezczyzne z siatami wchodzącego do mojego budynku to zawsze drzwi otwieram i przytrzymam - korona mi z głowy nie spadnie i wcale nie czuję, żebym sie w cokolwiek angazowala poza pomocą

40

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Ale czy ja napisałam, że JA tak uważam???
Ja napisałam tylko, że uważam, że ON tak może myśleć.

41

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

No i właśnie. Gdyby facet był już wcześniej w jakimś normalnym związku, to zapewne wiedziałby mniej więcej co i jak. Rodzice wszystkiego nie nauczą, związki też, ale zbierając te doświadczenia do kupy ma się jako takie pojęcie o życiu z kimś. Niestety skoro on doświadczenie ma zerowe, to Tobie pozostaje właśnie rola nauczycielki.

42

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Wydaje mi się że facet ma ogromne kompleksy. Jeżeli go kochasz i widzisz u niego to uczcie też, to może być świetny materiał na partnera do dłuższego związku. Jesteś silniejsza i Ty musisz dać mu szansę się otworzyć. W waszej znajomości brakuje szczerej komunikacji i zaufania. Facet gra bo szuka roli w której spełni Twoje oczekiwania, więc jednak zależy mu na Tobie. Może ma problemy z okazywaniem uczuć i nie potrafi nazwać tego co naprawdę w nim. Na pewno jest świadom Twojej przewagi ale skoro chce być z Tobą to potrafi schować ego głęboko.
Masz duża szansę wychować sobie świetnego faceta, ale czy będziesz chciała to zrobić?

43

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?
Jakub K. napisał/a:

Wydaje mi się że facet ma ogromne kompleksy. (...) to może być świetny materiał na partnera do dłuższego związku.

a kto Ci takich bzdur naopowiadal?

44

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Życie, bo byłem w podobnej sytuacji kiedy z dyskotekowego Casanowy zostałem w jeden wieczór zaczarowany. Za czołem prowadzić dziwne gry , grać różne role przed moją obecną żoną bo po raz pierwszy poznałem to wielkie uczucie.. W takiej sytuacji człowiek jest jak dziecko i trzeba czasu, szczerości i świetnej komunikacji. Uwierz ze jeżeli spotka się takie uczucie po raz pierwszy w wieku dwudziestu paru lat całym zachowaniem dyktuje strach: ego się chowa, rozumu i doświadczenia brak.
Oczywiście są to moje subiektywne doświadczenia i nie koniecznie przystają do innych związków.

45

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Długo ciągnąłeś te gierki zanim sie zdecydowała na Ciebie? I co ją w końcu przekonało?

46

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Wybacz ale to mam wrażenie że szczera odpowiedz była by naruszenie nie tylko mojej prywatności.
Dodam tylko że patrząc teraz wstecz oboje prowadziliśmy dziwną grę, bez prób szczerej rozmowy i pokazania prawdziwych emocji.

47

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Jasne.. pytam bo sam byłem w podobnej sytuacji, te gierki u nas trwały ponad pół roku, u mnie poszło w drugą strone, bo pani X była troche starsza i zdecydowała że nie chce pełnić roli "nauczycielki".
Jednak zdarzają sie takie kwiatki wink
Swoją drogą teraz widzę jaką hipokrytką się okazała, uważając sie za starszą i mądrzejszą, a tak naprawde przez tyle czasu nie potrafiła się określić

48

Odp: Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Bardzo dziękuję za wszelką rade, krytykę i Wasze opinie. No sprawa dla mnie jest pod znakiem zapytania. Jak tu ktoś napisał to był trochę taki Casanova. Napodrywał się tych dziewczyn w życiu ale nie był w stałym związku. Jest zdziwiony ze kilka fajnych dziewczyn go nie chciało. Teraz jest ze mną, ale pewności nie mam czy jeżeli nie pojawi się fajniejsza dziewczyna ode mnie to mnie nie zostawi. Podszedł do mnie i zagadal. Nie mam pewności czy nie podejdzie i nie zagada do kogoś innego. Boje się ze marnuje sobie tylko czas z tym facetem. Coraz częściej myślę o tym...

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niedoświadczony facet. Dać szansę czy będę całe życie "nauczycielką" ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024