Samotność - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Samotność

Czuję się bardzo samotna. Tęsknię za czymś czego nie mam i często przez to zbiera mi się na płacz.
Mam męża i córkę a pomimo tego nie potrafię być szczęśliwa tak w pełni. Pochodzę z rozbitej rodziny. Moi rodzice rozwiedli się I nie rozmawiają ze sobą. Mam dwóch starszych braci, którzy nie mieszkają w naszej rodzinnej miejscowości. Nie mam tu żadnej rodziny (wójostwa, kuzynostwa) oprócz ojca. 30 lat temu rodzice przyjechali na Opolszczyznę z Mazur za pracą. Ja wychowałam się tutaj z dala od dziadków i ciotek. Niestety moja mama jak miałam 8 lat wyjechała po raz pierwszy za granicę do pracy i tak zostało do dziś. Ojciec surowy ale bardzo rodzinny, matka zaś bardzo zawistna i konfliktowa bardzo przyczyniła się do rozpadu rodziny. Bardzo brakuje mi bliskich zwłaszcza kobiet: ciotek, kuzynek. Niestety nie mam siostry; ( znajome,  koleżanki to nie to samo co rodzina. Mój mąż ma tutaj swoją rodzinę: rodziców, braci, siostry i ich rodziny. Zazdroszczę mu tego, że w każdej chwili może zadzwonić do kogoś z nich, wpaść na kawę bez zapowiedzi, wygadać się komuś czy poradzić. Jak pokłócę się z mężem to chciałabym czasem wyjść i wiedzieć, że mogę pójść do kogoś ponarzekać i wygadać się poprostu albo jak mam gorszy dzień pobyć z kimś kto mnie zrozumie i nie udawać, że jest ok jak nie jest. A kto zrozumie kobietę tak dobrze? Tylko kobieta. Niestety nie mam przyjaciółki a pierwszej lepszej koleżance nie chcę szczerze się zwierzać. Teraz gdy zostałam mamą brak takich osób odczuwam jeszcze bardziej. Często nie wiem co małej jest, jaką podjąć decyzję i bardzo przydało by mi się takie kobiece wsparcie. Mój mąż często zauważa moje gorsze samopoczucie właśnie z tym związane. Nie chcę być smutna bo to ma wpływ na nasze relacje. Mąż pozwala mi się wypłakać i wygadać. Boję  się, że kiedyś będzie miał tego dość.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Samotność

Domyślam się, że może być Ci ciężko.
Myślałaś nad tym, by nawiązać przyjaźń z siostrą męża? To nie to samo co rodzona siostra, ale może uda się Wam nawiązać bliższą relację.
Każda przyjaźń wymaga czasu.

Ile lat ma Twoja córka? Chodzi do przedszkola? Kiedy moja była przedszkolakiem, nawiązałam sporo znajomości z innymi mamami. Zawsze to już krok do przodu, by poszerzać krąg znajomych.

3

Odp: Samotność

Moja córeczka to dopiero niemowlak, ma 3 miesiące. Tak się składa, że jedna z sióstr męża mieszka w tym samym budynku, piętro wyżej. Pozostałe siostry kilkadziesiąt kilometrów od naszej miejscowości. Na początku jak zamieszkałam u męża, często zapraszaliśmy jego siostrę i jej męża to na kawę, na film, na naszej roboty wypieki. Niestety z ich strony nigdy nie było zaproszenia dlatego my również przestaliśmy wychodzić z inicjatywą. Szwagier czasem wpadnie sam od siebie, zazwyczaj pochwalić się np. zakupem nowej szafy. Po za tym ona ma swoje siostry. Mąż ma 3 siostry i 3 braci. Czasem dzwonię do jednej bratowej ale jak wyżej ona do mnie nie nie dzwoni. Kiedyś powiedziała, że szkoda, że mieszkamy tak daleko od siebie bo nie możemy się spotykać. Ona ma 4 dzieci: 9lat, 5 lat, 3 latka i 1,5 roku więc nie dziwię się, że nie ma kiedy zadzwonić. Łatwiej byłoby się pewnie spotkać niż rozmawiać przez telefon no ale 80 km jednak nas dzieli:(

4

Odp: Samotność

Bardzo dobrze Cię rozumiem. My mieszkamy za granicą i jesteśmy tu całkiem sami. Bez rodziny, bez przyjaciół. Mamy dwójkę dzieci i ze wszystkim trzeba sobie radzić samemu. Podobnie jak Ty odczuwam czasami ogromną potrzebę zwykłej rozmowy.. Niby tak niewiele a jednak nieosiągalne.. Pozdrawiam Cię cieplutko smile

5

Odp: Samotność

Hey napisałam ci maila mam nadzieję że odpiszesz :-)

6

Odp: Samotność

Czy to jest samotność czy wolność albo tęsknota, jak to traktować, decydujemy sami. Jeśli czujesz się źle ze sobą - to źle, bo jesteś tą osobą, z którą na pewno musisz spędzić całe swoje życie. Zajmij się czymś, aby rozwiać nudę, znajdź sobie nowe hobby, wtedy pojawią się nowi znajomi. I kto wie... Może to będzie nową miłość lub nowe przyjaciele. Ale w każdym razie, trzeba nauczyć się „enjoy oneself”, jak mówią Anglicy.
https://st2.depositphotos.com/2793495/7105/i/950/depositphotos_71057233-stock-photo-young-woman-sitting-on-the.jpg

7

Odp: Samotność
Ackee napisał/a:

Czy to jest samotność czy wolność albo tęsknota, jak to traktować, decydujemy sami. Jeśli czujesz się źle ze sobą - to źle, bo jesteś tą osobą, z którą na pewno musisz spędzić całe swoje życie. Zajmij się czymś, aby rozwiać nudę, znajdź sobie nowe hobby, wtedy pojawią się nowi znajomi. I kto wie... Może to będzie nową miłość lub nowe przyjaciele. Ale w każdym razie, trzeba nauczyć się „enjoy oneself”, jak mówią Anglicy.
https://st2.depositphotos.com/2793495/7105/i/950/depositphotos_71057233-stock-photo-young-woman-sitting-on-the.jpg


Tu nie chodzi o wolność ani o znajomych bo znajomych wokół mam trochę a i na "wolność" też nie mogę narzekać. Naprawdę brakuje mi tych rodzinnych relacji. Z rodziną wiążą nas specjalne relacje, inaczej rozmawia się  z bliskimi a inaczej ze znajomymi. Tego nie da się zastąpić. Rodziny sobie nie dobiorę. Rodziny się nie wybiera prawda, ona jest albo jej nie ma. Na siłowni albo basenie nie znajdę kuzynki albo ciotki. W rodzinie ma się swoje miejsce i koniec, nikt go nie zastąpi. Mi brakuje właśnie takich relacji. Inaczej jest prosić matkę/ siostrę/ ciotkę o np przysługę a inaczej koleżankę czy sąsiadkę. I łatwiej jest w życiu z rodziną, życie jest inne, lepsze i bogatsze, nawet jak jest źle to jest łatwiej z rodziną.

8

Odp: Samotność
lendi83 napisał/a:

Hey napisałam ci maila mam nadzieję że odpiszesz :-)

Nie otrzymałam nic.

9

Odp: Samotność
stańka napisał/a:

Bardzo dobrze Cię rozumiem. My mieszkamy za granicą i jesteśmy tu całkiem sami. Bez rodziny, bez przyjaciół. Mamy dwójkę dzieci i ze wszystkim trzeba sobie radzić samemu. Podobnie jak Ty odczuwam czasami ogromną potrzebę zwykłej rozmowy.. Niby tak niewiele a jednak nieosiągalne.. Pozdrawiam Cię cieplutko smile

Również pozdrawiam;)

10 Ostatnio edytowany przez Adziszka (2017-08-12 17:40:12)

Odp: Samotność

Hej!
Mam identycznie jak Ty. Jeszcze nie mam męża i studiuje, ale jestem jedynaczką i bardzo mi brakuje tych rodzinnych więzi. Rodzice jak byli młodzi to wyprowadzili się ze swojej miejscowości 300km dalej i jeździliśmy do rodziny tylko 3 razy na rok. To spowodowało, że oni chowali się razem a ja nie dość, że jedynaczka to jeszcze wychowywałam się bez rodzeństwa ciotecznego. I teraz jak już jestem dorosła i dojrzała emocjonalnie to widze ile straciłam i będę tracić. Widzę jak moje koleżanki ze studiów wysyłają zdjęcia dzieci swoich sióstr, jak rozawiają z siostrami godzinami, jeżdżą do ciotek. A ja mam tylko rodziców. Oni bardzo mnie wspierają, ale jednak brakue mi tych relacji. I szukałam tego wśród znajomych- szukałam jakiejś przyjaciółki, któa może mi zastąpi taką siostrę. Ale teraz widze, że to bez sensu. Teraz jestem bardzo ostrożna ze słowem przyjaciel, bo bardzo rzadko zostają na zawsze...I raczej nie mają ochoty się wiązać...Pozdrawiam smile

PS właśnie weszłam do kategorii chyba SAMOTNOŚĆ-nie lubie życia rodzinnego. i tam narzekają, że nie lubią spotkań rodzinnych itp itd. czyli co człowiek to inne podejście.

11

Odp: Samotność

Znam to uczucie. Niestety tak czasami bywa , nie myślałaś może o wyprowadzce do innego miasta gdzie mogłabyś poznac nowych ludzi? Pogadaj z mężem bo w sumie się tak męczyć to współczuje. Ludzie potrzebują kontaktu z innymi.

12

Odp: Samotność
stańka napisał/a:

Bardzo dobrze Cię rozumiem. My mieszkamy za granicą i jesteśmy tu całkiem sami. Bez rodziny, bez przyjaciół. Mamy dwójkę dzieci i ze wszystkim trzeba sobie radzić samemu. Podobnie jak Ty odczuwam czasami ogromną potrzebę zwykłej rozmowy.. Niby tak niewiele a jednak nieosiągalne.. Pozdrawiam Cię cieplutko smile



W moim przypadku to był jeden z powodów dla których chciałam  wrócić zza granicy.

13

Odp: Samotność

Ja czytam i troche jakby nie rozumiem...

Mieszkam od 30 lat za granica. Meza mam obcokrajowca. Rodzicow nie mam, zadnej ciotki tez nie. Kochana babcia dawno umarla.
Rodzice i bracia meza (bardzo kochani ludzie) mieszkaja bardzo daleko od nas.
Nasza corka tez juz z domu wybyla, jest dorosla. Mieszka w miescie oddalonym o 500 km, bo tu idzie sie tam, gdzie dostaniesz prace.
Nie marudzimy.
Mamy siebie. Mamy wspanialych sasiadow, przyjaciol, hobby. Tu, za granicami Polski doswiadczylam prawdziwej przyjazni. Nie zamykamy sie w 4 scianach. Prowadzimy zycie towarzyskie, uprawiamy sport, cieszymy sie zdrowiem i soba. Zapraszamy ludzi do naszego domu, organizujemy spotkania przy ognisku. Mamy psy, koty, prace, jestesmy zdrowi, kochamy sie.

Ale mozna marudzic z kazdego powodu. Nawet narzekac na pogode, gdy swieci slonce.....

14

Odp: Samotność

Masz trochę jak moja mama. Całe życie stawiała nacisk na rodzinę, ze powinna być taka i taka... jej wyimaginowany obraz do jakiego każdy miał się dopasować. Też nie miała relacji rodzinnych z dzieciństwa, dlatego tak bardzo zależało jej by to stworzyć w swojej rodzinie. Im bardziej naciskała, tym było gorzej, bo każdy miał inny obraz rodziny. Ja przez to mam awersję do wielu rzeczy związanych z rodziną, przyniosło to odwrotny skutek.
Po co to pisze... czasem za bardzo skupiamy się na naszych wyobrażeniach czegoś. Z doświadczenia wiem, że często relacje z obcymi są lepsze niż z rodziną. Np. ja lepiej dogaduję się z teściową niż z matką, lepiej z koleżankami niż z rodzeństwem. Bliskie kumpele więcej znają moich sekretów, bo wiem jak by na nie zareagowała moja matka lub co z ta wiedzą zrobiłoby rodzeństwo. Znam osobę, która wolała dać na chrzestna dziecka swoją koleżankę niż siostrę,  z kolei na świadka ślubnego ja miałam koleżankę, a mąż kolegę. To, że ktoś jest spokrewniony, do niczego nie upoważnia  tak naprawdę.
Wg powiedzenia, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, proponuję mniej się skupiać na nazewnictwie (rodzina czy znajomi), a bardziej na człowieku po prostu, na sobie nawzajem.

Staraj się lepiej budować więzi z mężem, byście się nie musieli kłócić lub starajcie się szybko i pięknie pogodzić, by nie musieć się nikomu żalić.
Pamiętaj, że to czego nie dostałaś w dzieciństwie nie przyjdzie niestety nigdy. Nikt już nas nie pokocha jak matka lub ojciec, bo każda miłosć jest inna, każda relacja jest  indywidualna. To bolesne, ale nie warto przeszłości rozgrzebywać. Warto natomiast żyć tu i teraz i cieszyć się ślicznym maleństwem, zdrowiem, kochanym mężem... a reszta się sama ułoży. Gwarantuję!!!!

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024