Dowiedzialam się niedawno, ( powiedział mi to kolega) ze pewna osoba rozpowiada plotki nt. mojej osoby. Spotkalam ja niedawno i wprost zapytałam dlaczego o mnie plotkuje ( wymysla nieprawdziwe rzeczy) ona się bardzo oburzyla i powiedziała, ze to nieprawda! I wykrzyczała, ze ona idzie do tego kolego i skonfrontuje to co ja powiedziałam ( w domysle, ze kłamię tylko nie wiem po co miałabym to robic) Poszla tam do niego i on powiedział, ze NIC TAKIEGO NIE POWOIEDZIAL. Wtedy powiedzialm koleżance żeby tego kolege przywiozl;a do mnie do domu ale on nie chciał Ja zostałam przy swoim bo wiem co mowil mi kolega.
Teraz wszyscy sa na mnie obrażeni tzn i ta kolezanka i kolega. Nie wiem jak dalej roziazac ta sprawę.
Dowiedzialam się niedawno, ( powiedział mi to kolega) ze pewna osoba rozpowiada plotki nt. mojej osoby.
Czyli ten kolega to też plotkarz.
Spotkalam ja niedawno i wprost zapytałam dlaczego o mnie plotkuje ( wymysla nieprawdziwe rzeczy) ona się bardzo oburzyla i powiedziała, ze to nieprawda! I wykrzyczała, ze ona idzie do tego kolego i skonfrontuje to co ja powiedziałam ( w domysle, ze kłamię tylko nie wiem po co miałabym to robic)
Niekoniecznie, że Ty kłamiesz, ale kłamie ten kolega, który Ci to powiedział.
Poszla tam do niego i on powiedział, ze NIC TAKIEGO NIE POWIEDZIAL.
A spodziewałaś się, ze się przyzna? ![]()
Wtedy powiedzialm koleżance żeby tego kolege przywiozla do mnie do domu ale on nie chciał Ja zostałam przy swoim bo wiem co mowil mi kolega.
Teraz wszyscy sa na mnie obrażeni tzn i ta kolezanka i kolega. Nie wiem jak dalej roziazac ta sprawę.
A skąd wiesz, że kolega powiedział Ci prawdę? Po drugie, nawet jeśliby to była prawda, że ta osoba o Tobie plotkowała, to po co Ci o tym mówił? To jest nic wiecej jak roznoszenie plotek i wsadzanie kija w mrowisko i branie udziału w obgadywaniu osoby trzeciej. Całe towarzystwo po jednych pieniądzach, jak to mawiała matka mojej koleżanki, siebie warci jednym słowem. Może ten kolega miał interes, by was skłócić? Może się nie spodziewał reakcji z Twojej strony? Może mówiąc Ci o tym chciał udać dobrego kolegę, ale fakt pozostaje faktem, że rozmawiał z tą kolezanką na Twój temat.
Catlady, jak to cale toarzystwo po jednych pieniądzach? Czyli ja tez? Nie wydaje mi się. Jestes trochę niesprawiedliwa.
Dzis spotkałam ta kolezanke nie odzywamy się do siebie. Ale dowiedzialm się ze ta kolezanka i ten kolega rozmawiają ze sobą normalnie a ja wyszłam na zla.
Nie wiem co dalej.
Nie, Ty niekoniecznie. Ale reszta już tak. Też kiedyś znałam takie osoby. Wiem, że nie da sie ich zmienić, ich zachowania. Jedyna opcja to się odciąć, bo prawdy już nie dojdziesz. Kolega rozdmuchał problem, potem się wyparł i wyszło, że to Ty. Ja bym sobie dała spokój z takimi ludźmi.
Trudne to będzie bo mamy dzieci w jednej szkole i mieszkamy niedaleko siebie
Strasznie mi z tym zle...