Miesiąc temu poznałem dziewczynę w moim wieku. Mamy po 22 lata. Do tej znajomości podchodziłem z dystansem, ponieważ w kwietniu skończyłem półroczną, toksyczną znajomość z inną dziewczyną. Ona od samego początku inicjowała kontakt i spotkania, a z czasem też zacząłem pierwszy pisać i wychodzić z propozycjami spędzania razem czasu. Na początku po spotkaniach umiała pisać czy bezpiecznie dotarłem do domu, skomplementować mnie. Gdy coś proponowałem to praktycznie zawsze podawała inny termin, ale też czasami mówiła, że się odezwie, a tego nie robiła. Może w ciągu naszej znajomości dwa razy odwołała spotkania, ale zawsze podawała powód. Kontakt między spotkaniami jest średni. Czasami tylko umawiamy się na kolejne spotkanie, jak trochę nie widzimy się to dłużej porozmawiamy, a czasami są 2-3 dni ciszy. Witamy się całusem w usta, czasami jak gdzieś idziemy obejmę ją. Kilka spotkań temu zbliżyliśmy się, chodziliśmy za rękę i na koniec pocałowałem ją. Odwzajemniła pocałunek i pojechała do domu. Na następnym spotkaniu była chora, ale też odwzajemniała dotyk, ale nie całowaliśmy się. Jak widzieliśmy się ostatnim razem była inicjatywa dotyku tylko po mojej stronie. Po ostatnim toksycznym związku nie umiem odnaleźć się w tej znajomości. Nie wiem czy chce ona czegoś więcej, czy tylko traktuje mnie jak kolegę. Co najważniejsze teraz nie będziemy widzieć się przez miesiąc, potem będziemy na miejscu przez miesiąc i znowu nie będziemy się spotykać kilka miesięcy z powodu wyjazdów. Czy mam porozmawiać z nią jak ona widzi naszą znajomość czy dać nam czas? Czy mam odnieść się do tego pocałunku?
Cześć. Porozmawiaj z nią szczerze. Ale najpierw sam się zastanów, czego oczekujesz od tej znajomości. Najważniejsza jest rozmowa między ludźmi, wtedy jest o wiele łatwiej w życiu.
Od tamtego czasu poznaliśmy swoich znajomych, po części rodziców, przeżyliśmy kilka wspólnych wyjazdów. Nie było żadnych kłótni i darzymy się zaufaniem, ale z początkiem nowego roku akademickiego zaczęliśmy być związkiem na odległość. Obiecaliśmy, że będziemy odwiedzać się. Za kilka tygodni jadę do niej na kilka dni.
Z racji tego, że studiujemy w innych państwach, poznajemy nowe osoby, o których nawzajem sobie opowiadamy. Dziewczyna nie robiła mi problemów, że wychodziłem z jakąś koleżanką czy byłem na imprezie.
Ostatnio moja luba poznała pewnego kolegę. Spędza z nim coraz więcej czasu, nawet planują wspólny wyjazd. Jestem osobą zazdrosną, ale staram się to ukrywać, ponieważ zazdrość jest złym uczuciem. Niestety coraz częściej ten kolega mi się nie podoba, ale też nie mogę jej zabronić spotykania się z nim, bo związek to zaufanie i nie ograniczanie drugiej osoby. Czy możecie mi doradzić co mam robić?