Otóż mam 20 lat. Mam za sobą bardzo długi związek, nie skończył się dobrze.
Problem polega na tym, że często poznaje nowe dziewczyny, jeśli już oboje się sobie spodobaliśmy to w pewnym momencie nachodzi mnie myśl po co mi dziewczyna? Wydaje mi się być teraz niepotrzebna, znowu zrani, znowu problemy itp.
Niedawno poznałem dziewczynę, podobną do mnie. Takie same zainteresowania, na dodatek w moim typie, chyba. No i widać zainteresowanie z jej strony, ale jakoś no nie chce z nią być. Chciałbym taką przyjaciółkę, ale na to nie mogę liczyć. Kiedyś właśnie po takim ''kręceniu'' ze sobą powiedziałem dziewczynie, że wolałbym ją jako przyjaciółkę, bo naprawdę fajnie mi się z nią spędzało czas, przyjaźń była pewniejsza, bo przyjaźń może się nie skończyć, a związek w takim wieku owszem. Jednak przyjaźń się skończyła.
Wolałbym mieć jedną przyjaciółkę, niż co chwile poznawać nowe, na początku fascynować się ich osobowością, urodą ale potem i tak zdając sobie sprawę, że nie chce nikogo. Wydaje mi się, że po prostu boję się znowu tak zakochać na zabój, ale też każda dziewczyna mimo, że są śliczne nie wydają się być idealne. Mam wrażenie, że każdą porównuje do byłej i chciałbym znaleźć dziewczynę podobną do niej. Dwa lata z nią nie jestem, a nadal codziennie o niej myślę ;/
Otóż mam 20 lat. Mam za sobą bardzo długi związek
To tyle tytułem komentarza dzieciaku ![]()
brek napisał/a:Otóż mam 20 lat. Mam za sobą bardzo długi związek
To tyle tytułem komentarza dzieciaku
Otóż mam 20 lat. Mam za sobą bardzo długi związek, nie skończył się dobrze.
Problem polega na tym, że często poznaje nowe dziewczyny, jeśli już oboje się sobie spodobaliśmy to w pewnym momencie nachodzi mnie myśl po co mi dziewczyna? Wydaje mi się być teraz niepotrzebna, znowu zrani, znowu problemy itp.
Niedawno poznałem dziewczynę, podobną do mnie. Takie same zainteresowania, na dodatek w moim typie, chyba. No i widać zainteresowanie z jej strony, ale jakoś no nie chce z nią być. Chciałbym taką przyjaciółkę, ale na to nie mogę liczyć. Kiedyś właśnie po takim ''kręceniu'' ze sobą powiedziałem dziewczynie, że wolałbym ją jako przyjaciółkę, bo naprawdę fajnie mi się z nią spędzało czas, przyjaźń była pewniejsza, bo przyjaźń może się nie skończyć, a związek w takim wieku owszem. Jednak przyjaźń się skończyła.
Wolałbym mieć jedną przyjaciółkę, niż co chwile poznawać nowe, na początku fascynować się ich osobowością, urodą ale potem i tak zdając sobie sprawę, że nie chce nikogo. Wydaje mi się, że po prostu boję się znowu tak zakochać na zabój, ale też każda dziewczyna mimo, że są śliczne nie wydają się być idealne. Mam wrażenie, że każdą porównuje do byłej i chciałbym znaleźć dziewczynę podobną do niej. Dwa lata z nią nie jestem, a nadal codziennie o niej myślę ;/
i dwa lata z nią już nie jest
szybko zaczął
Czepiacie się
Jak widać niektórzy zaczynają poważne związki w wieku 13-14 lat
Świat idzie do przodu ![]()
Mam córki w tym wieku i gdy czasem słucham, co opowiadają 16-letni youtuberzy to jestem w szoku. Doświadczenie przez nich przemawia jakby nie mieli 16 a 60 wiosen. ![]()
Nie rozumiem skad ta krytyka. Zakochać się mozna w kazdym wieku, a nastoletnie porazki bola najbardziej. Milość, zakochanie, cierpienie po eozstaniu nie jest nalezne tylko doroslym. Jak autor bedzie mial 23 to bedzie mial wieksze prawo do odczuwania?
____
Autorze, najtrudniejszą rzeczą, jakiwj się czlowiek uczy, jakiej nabiera umieketnosci wraz z wiekiem i doswiadczeniem, to umiejetnosc zamykania przeszlosci. Dwa lata to dlugo w skali 20-letniego zycia, ale nie az tak dlugo w skali calego zycia.
Jezeli nie czujesz sie gotowy na nowy zwiazek, to na sile go nie szukaj. Czasem potrzeba wiecej czasu, albo odpowiedniej osoby. Ale przede wszystkim trzeba zamknac przeszlosc, przestac analizowac, wspominac i rozdrapywac rany.
Z miloscia jest jak z kazdym nowym wyzwaniem - jestes na to gotowy, kiedy masz sile przezyc nastepna porazke lub rozczarowanie. W milosci nie ma gwarancji, w milosci potrzebna jest wiara. Wiara, że w koncu kiedys sie uda znalezc te wlasciwa osobe ![]()
ta milosc to pewnie jeszcze platynowa? pewnie dlatego nadal myslisz
ta milosc to pewnie jeszcze platynowa? pewnie dlatego nadal myslisz
Dobrze, że nie złota.
ta milosc to pewnie jeszcze platynowa? pewnie dlatego nadal myslisz
Jaka miłość? ![]()
Nie miało być czasami platoniczna?:)
Platynowa to może być rocznica ślubu ![]()
Jesteś gejem ![]()
Grubo pojechałaś z tym gejem
![]()
Grubo pojechałaś z tym gejem
![]()
No bo jak on chce mieć przyjaciółkę. A najlepsi przyjaciele kobiet to geje ![]()
lolek8080 napisał/a:Grubo pojechałaś z tym gejem
![]()
No bo jak on chce mieć przyjaciółkę. A najlepsi przyjaciele kobiet to geje
Wilku... Ciebie tez jakos babki na tym forum lubia ![]()
wilczysko napisał/a:lolek8080 napisał/a:Grubo pojechałaś z tym gejem
![]()
No bo jak on chce mieć przyjaciółkę. A najlepsi przyjaciele kobiet to geje
Wilku... Ciebie tez jakos babki na tym forum lubia
Lubią ? Ja nic o tym nie wiem ![]()
Musisz dac sobie moze jeszcze trochę czasu. Masz dopiero 20 lat, jesteś bardzo młody, całe życie prZed Tobą. Naprawdę spotkasz jeszcze miłość swojego życia na zawsze, prędzej czy później