Sprawa wygląda tak. Coś kręciliśmy, kłótnia z mojej winy oboje się wyzywaliśmy itd, że jestem mocny w gębie to było trochę za ostro. Po wszystkim ją przeprosiłem przyjęła przeprosiny, ale po prostu nie potrafiłem jej już spojrzeć w oczy było mi tak głupio. Ona nadal dawała mi znaki, że chce kręcić coś dalej, wspólna koleżanka też mi o tym mówiła. W końcu stwierdziła, że to nie ma sensu bo ja i tak do niej nie podejdę. Znalazła sobie kogoś, ja też. Mimo, że miała chłopaka dalej pokazywała mi, że chciałaby pogadać, ja nic. Potem widywaliśmy się rzadko. Jakieś 2 tygodnie temu słyszałem jak rozmawiała z koleżanką, że ja i tak do niej nie podejdę, czyli chyba znowu chciała porozmawiać. Mój związek się skończył to nie było to, jej być może też bo ona i jej chłopak pousuwali wszystkie zdjęcia ze sobą, a skoro dalej byliby razem to chyba by tego nie robili. 2 dni temu spotkałem ją na ulicy szła w słuchawkach. Pomyślałem jak nie teraz to kiedy szedłem obok niej przez 5 minut i prosiłem żeby wyciągnęła słuchawki i porozmawiała, pokazała mi tylko faka, wsiadła do busa i odjechała. Dzisiaj chcę do niej zadzwonić. Co powiedzieć, jak zacząć, jak mam jej wytłumaczyć to, że nie miałem wyje*bane tylko po prostu po tych wszystkich słowach nie miałem odwagi jej spojrzeć w twarz...
Temat: Jak zacząć od nowa?
Zobacz podobne tematy :
Odp: Jak zacząć od nowa?
Gimbaza na wakacjach.