Witam , moją historię zaczne od tego że mój mąż wyjechał za granicę do pracy , byliśmy osobno około 4 lat. Po 4 latach razem z córką wyjechaliśmy do niego , i nadal jesteśmy. Po jakimś czasie odkryłam że ma konta na portalach randkowych ( przyznał się i pokasował konta przy mnie) . po 2 latach zrobił mi prezent na wigilje i oznajmił że był w burdelu z dwoma kolegami ale nie korzystał z usługi mimo że go namawiali i dawali mu pieniądze. Zapytałam to po co pojechałeś ? A on że z ciekawości . Nie wiem sama czy wierzyć mu czy nie. Napisałam tu bo nie mam z kim porozmawiać , a w głowie mam mętlik. Czy warto ten związek nadal ciągnąć do przodu?
Witam , moją historię zaczne od tego że mój mąż wyjechał za granicę do pracy , byliśmy osobno około 4 lat. Po 4 latach razem z córką wyjechaliśmy do niego , i nadal jesteśmy. Po jakimś czasie odkryłam że ma konta na portalach randkowych ( przyznał się i pokasował konta przy mnie) . po 2 latach zrobił mi prezent na wigilje i oznajmił że był w burdelu z dwoma kolegami ale nie korzystał z usługi mimo że go namawiali i dawali mu pieniądze. Zapytałam to po co pojechałeś ? A on że z ciekawości . Nie wiem sama czy wierzyć mu czy nie. Napisałam tu bo nie mam z kim porozmawiać , a w głowie mam mętlik. Czy warto ten związek nadal ciągnąć do przodu?
Na poczatek trzeba iść do lekarza i sprawdzić, czy Cię czymś nie zaraził. Pytasz czy ciągnąć związek? Sama? Czy razem tego chcecie? Czy może widzisz, że facet mieniący się Twoim mężem, to dla Ciebie ktoś kompletnie obcy? 4 lata to masa czasu, wszystko się mogło zmienić.
po 2 latach zrobił mi prezent na wigilje i oznajmił że był w burdelu z dwoma kolegami ale nie korzystał z usługi mimo że go namawiali i dawali mu pieniądze. Zapytałam to po co pojechałeś ? A on że z ciekawości . Nie wiem sama czy wierzyć mu czy nie. Napisałam tu bo nie mam z kim porozmawiać , a w głowie mam mętlik
Generalnie głupio zrobił, że będąc w takim przybytku wgl. ci o tym powiedział niezależnie co tam "robił". Myślę, że możesz mu wierzyć w to co mówi. Jak najbardziej można być i nie korzystać. Zakładamy, że jest imprezka, chłopaki są gdzieś tam na mieście, piją i pada pomysł aby jechać na agencję bo im się zachciało ^^. Mimo, że wiesz, że nie będziesz korzystał jedziesz z nimi aby za szybko nie kończyć imprezowej nocki
Cała filozofia.
Może go męczyło sumienie, że był w takim miejscu i chodzi o kontekst jedynie miejsca a ma przecież żonę?
Generalnie głupio zrobił, że będąc w takim przybytku wgl. ci o tym powiedział niezależnie co tam "robił". Myślę, że możesz mu wierzyć w to co mówi. Jak najbardziej można być i nie korzystać. Zakładamy, że jest imprezka, chłopaki są gdzieś tam na mieście, piją i pada pomysł aby jechać na agencję bo im się zachciało ^^. Mimo, że wiesz, że nie będziesz korzystał jedziesz z nimi aby za szybko nie kończyć imprezowej nocki
![]()
Cała filozofia.
Może go męczyło sumienie, że był w takim miejscu i chodzi o kontekst jedynie miejsca a ma przecież żonę?
A jaka bajka odnośnie portali randkowych?
mimo że się kochaliśmy i to w prezerwatywie to i tak poszłam się zbadać . Jest wszystko ok. Ale mimo wszystko czuję że mnie zdradził. Ma 33 lata i sam powiedział mi że podobają mu się młodsze. Potrafi przy mnie patrzeć na inne.
Ja uwazam, ze patrzenie wstecz nie ma sensu. Nie dowiesz sie jaka jest prawda o tym co bylo, a liczy sie tu i teraz. Czy jest ci z nim dobrze? Czy mozesz na nim polegac? Jesli sie stara, jesli go kochasz i masz wole budowania tego zwiazku, to zapomnij o tym co bylo i budujcie. Jesli teraz jest tak sobie, a do tego wiesz ze bedzie cie to meczyc, to pomysl o odejsciu.
Ja, gdybym sie dowiedzial ze zona mnie zdradzila/zdradzala, to chcialbym budowac. Jakbym u niej nie widzial woli powrotu, to po prostu bym odszedl.
7 2017-06-17 12:48:36 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-06-17 12:50:08)
On-WuWuA-83 napisał/a:Generalnie głupio zrobił, że będąc w takim przybytku wgl. ci o tym powiedział niezależnie co tam "robił". Myślę, że możesz mu wierzyć w to co mówi. Jak najbardziej można być i nie korzystać. Zakładamy, że jest imprezka, chłopaki są gdzieś tam na mieście, piją i pada pomysł aby jechać na agencję bo im się zachciało ^^. Mimo, że wiesz, że nie będziesz korzystał jedziesz z nimi aby za szybko nie kończyć imprezowej nocki
![]()
Cała filozofia.
Może go męczyło sumienie, że był w takim miejscu i chodzi o kontekst jedynie miejsca a ma przecież żonę?A jaka bajka odnośnie portali randkowych?
Hehehehe, bajka.
Sam kiedyś byłem w takiej sytuacji. Było kawalerskie, przyszły żonkoś zawinął się do domu a pozostali chcieli kontynuować imprezkę. Kumplom się zachciało
tak więc wsiedlismy w transport i pojechaliśmy na agenturkę. Oni poszli "na pokoje" a ja sobie kimnąłem w holu na kanapie ^^. Pamiętam, że w pewnym momencie obudziła mnie przez przypadek fajna pani i coś tam powiedziała, nie pamiętam co ale było śmiesznie
Nie chce faceta tłumaczyć ale co do portali to może lubi sobie fotki oglądać młodych lasek (ja też lubię bo większość jest wysportowana ehehehe)
Ma 33 lata i sam powiedział mi że podobają mu się młodsze. Potrafi przy mnie patrzeć na inne.
To była by dopiero dziwota jakby ci mówił, że nie podobają mu się te młode laseczki
Wtedy mogła byś się dopiero zastanawiać czy nie kłamie a to było by 100% kłamstwo ^^
Prawdopodobnie zdradził.
Tyle, że to Ty musisz postanowić czego oczekujesz i jak siebie widzisz w takim układzie.
Ja uwazam, ze patrzenie wstecz nie ma sensu. Nie dowiesz sie jaka jest prawda o tym co bylo, a liczy sie tu i teraz. Czy jest ci z nim dobrze? Czy mozesz na nim polegac? Jesli sie stara, jesli go kochasz i masz wole budowania tego zwiazku, to zapomnij o tym co bylo i budujcie. Jesli teraz jest tak sobie, a do tego wiesz ze bedzie cie to meczyc, to pomysl o odejsciu.
Mi się wydaje, że możesz się dowiedzieć jeśli to dla Ciebie ważne aby wiedzieć (dla ułatwienia podjecia decyzji) - jeśli nie to odpuść.
Ja, gdybym sie dowiedzial ze zona mnie zdradzila/zdradzala, to chcialbym budowac. Jakbym u niej nie widzial woli powrotu, to po prostu bym odszedl.
Nie oceniam w żadnym razie, po prostu mam inne hm..., podejście.
Nie chciałabym budować raczej z kimś kto pokazał, że zawodzi
.
Jak i dlaczego ci to powiedział?
Nie oceniam w żadnym razie, po prostu mam inne hm..., podejście.
Nie chciałabym budować raczej z kimś kto pokazał, że zawodzi.
Ktory z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien.
Kazdy z nas popelnia bledy i zasluguje na druga szanse. Jesli zdrada nie jest “permanentna“, czyli ta osoba nie odeszla juz uczuciowo, to w dobrym zwiazku warto wybaczyc.
Tyle ze strasznie trudno, bedac bezposrednio zainteresowanym, czy warto ta druga szanse dawac. Mysle ze tu powinny ostatecznie zdecydowac nasze wlasne uczucia.
Przyznaje że kocham męża , dziwna teraz jest u nas sytuacja , ja jestem z boku a on cały czas jak nie komputer to telefon. I tak na okrągło. Fakt pomaga mi w domu , jak jestem w pracy to i posprząta , a to pranie itp. Ale jak przychodzi wieczór pora do łóżka i chciała bym czegoś więcej to on mi odpowiada że mu się nie chce , albo pózniej . I nie ma nic . . . I tak cały czas. Sex raz na miesiądz. Nie wytrzymuje już tego. Rozmawiać nie chce zemną. Czasami się zastanawiam czy mu się nie znudziłam , i może lepiej było by odejść. I dać mu wolność.
12 2017-06-17 15:29:49 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-06-17 15:31:45)
Ale jak przychodzi wieczór pora do łóżka i chciała bym czegoś więcej to on mi odpowiada że mu się nie chce , albo pózniej . I nie ma nic . . . I tak cały czas. Sex raz na miesiądz. Nie wytrzymuje już tego. Rozmawiać nie chce zemną. Czasami się zastanawiam czy mu się nie znudziłam , i może lepiej było by odejść. I dać mu wolność.
Może mu zbrzydłaś? Przyznał się, że odwiedził agencję z ciekawości, patrzy się jawnie przy tobie na młode dziewczyny.
Efekt kobiety która urodziła facetowi dziecko - "starej żony"? Może przytyłaś, pojawiło się więcej ciała tu i ówdzie i tym dziwnym zachowaniem oraz posuchą w łóżku daje do zrozumienia abyś coś zrobiła z sobą? Może inna fryzura itp?
13 2017-06-17 15:42:32 Ostatnio edytowany przez josz (2017-06-17 15:55:54)
Wybacz, ale Twój mąż jest głupcem i gburem w jednym. Po jakie licho sprzedał Ci tę informację i to jeszcze w wigilję?
Nawet jeśli był pod wpływem %, to go nie usprawiedliwia. Jeśli nic złego nie zrobił, to w jakim celu zespuł Ci święta, może miał wyrzuty sumienia, ale skoro nic złego nie zrobil, to po co to wszystko? Głupek
Na Twoim miejscu dałabym spokój, nie wypytuj, bo i tak prawdy się nie dowiesz, nie masz też wpływu na to, co działo się kiedyś. 4 lata rozłąki, to dużo, zaryzykowałaś, teraz jesteście razem, więc postaraj się nie zadręczać tą sprawą.
Co innego budzi niepokój. Nawet nie to, że oglada się za kobietami, bo nie on jeden. Zależy też w jaki sposób to robi, czy ostentacyjnie, nie zważając na Twoją obecność, czy wykręca głowę o 180 stopni włażąc następnie w żywopłot, czy komentuje dodatkowo? Takie zachowania faktycznie moga sprawiać przykrość.
Niepokojące jest jego kolejne durne wyznanie, że podobają mu się młodsze, bo cóż może to oznaczać?
Jasną informację dla Ciebie, że Ty już mu się nie podobasz, bo jesteś "za stara", on marzy o młodszej kobiecie...?
Tutaj widziałabym problem i to niemały, bo co z tym fantem zrobić?
Na Twoim miejscu obserwowałabym jego zachowanie, jeśli nie pracujesz (upss nie doczytałam - pracujesz), natychmiast poszukaj pracy, żeby być niezależną finansowo, a gdy jeszcze raz on wyskoczy z taką rewelacją, spytaj wprost po co Ci to mówi, do czego zmierza i czy chce tym samym przygotować Cię na niemiłą niespodziankę?
Twój mąż wydaje się niedojrzałym prostakiem, niestety, więc nie pozostaje Ci nic innego, jak zabezpieczyć siebie i dziecko na wszelki wypadek, rozmawiać z nim i obserwować jego poczynania.
Tak przytyłam ale nie po ciąży , po ciąży byłam szczupła i to bardzo. Przeszłam operację guza nadnerczy z przerzutem na wątrobę . Po operacji jestem już 5 lat, no i dlatego nabrałam ciała. Ja się tego nie wstydzę , ale z drugiej str jeżeli by mężczyzna kochał szczerze to co mu przeszkadza więcej ciała? No nie jestem aż tak gruba 58 kg. na 170cm wzrostu to chyba nie jest zle.
Ktory z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien.
Kazdy z nas popelnia bledy i zasluguje na druga szanse. Jesli zdrada nie jest “permanentna“, czyli ta osoba nie odeszla juz uczuciowo, to w dobrym zwiazku warto wybaczyc.
Tyle ze strasznie trudno, bedac bezposrednio zainteresowanym, czy warto ta druga szanse dawac. Mysle ze tu powinny ostatecznie zdecydowac nasze wlasne uczucia.
![]()
Nie twierdzę bezwzględnie, że nie należy odbudowywać relacji ze zdradzającym, po prostu dla mnie instytucja ‘drugiej szansy’ jest mało przekonywująca. Mam na myśli, że :
- zdrada jest tak niszcząca, że ciężko jest żyć obok kogoś kto zdradzać potrafi
- odbudowanie zaufania wydaje się niemożliwe
- jeśli istnieje nastawienie na budowanie – czyli budowanie nowego związku – to dlaczego obarczać taki związek już na wstępie ryzykiem niestabilnego partnera, nowy-inny partner oczywiście też takim może się pokazać ale o poprzednim partnerze już wiemy, że skłonności do zdrady wykazał
Tak przytyłam ale nie po ciąży , po ciąży byłam szczupła i to bardzo. Przeszłam operację guza nadnerczy z przerzutem na wątrobę . Po operacji jestem już 5 lat, no i dlatego nabrałam ciała. Ja się tego nie wstydzę , ale z drugiej str jeżeli by mężczyzna kochał szczerze to co mu przeszkadza więcej ciała? No nie jestem aż tak gruba 58 kg. na 170cm wzrostu to chyba nie jest zle.
Pisząc tgo posta, nie doczytałam Twojej ostatniej wypowiedzi. Faktycznie, nie wygląda to dobrze, młody facet i seks z żoną (wyproszony) raz na miesiąc?
Rozumiem, że żebranie o seks jest upokarzające, ale czy rozmawiałaś z nim na ten temat, dlaczego tak się dzieje?
W tych okolicznościach zrobiłabym wszystko, żeby wiedzieć na czym stoję, jeżeli on unika rozmów, albo Cię zbywa, to posunęłabym się do inwigilacji.
Wiem, że dla wielu osób, to poniżej godności, ale czym jest takie traktowanie żony?
Jaka gruba? O czym piszesz, taka waga, przy tym wzroście jest zupełni norlmalna, Twoje BMI jest w normie.
Problem leży niestety gdzie indziej ![]()
Nie no, to jest waga idealna do tego wzrostu
Odwala facetowi lub jest bardzo pewny siebie. Podoba się kobietom? Może myśli, że cokolwiek nie zrobi to ty i tak go nie zostawisz bo wie, że jest gorącym "towarem" na rynku
Mój mąż nie jest aż tak przystojny . Ale mi nigdy to nie przeszkadzało , pokochałam go takim jakim był . A co do rozmów to jak ja mam z nim rozmawiać , jak on unika rozmowy, albo milczy. ?
Mój mąż nie jest aż tak przystojny . Ale mi nigdy to nie przeszkadzało , pokochałam go takim jakim był . A co do rozmów to jak ja mam z nim rozmawiać , jak on unika rozmowy, albo milczy. ?
Poprosić go wieczorem, gdy dziecko będzie już spało, żeby oderwał się od komputera, czy TV, ponieważ MUSISZ z nim porozmawiać. Jeśli będzie się wykręcał, że nie dzisiaj, to ustal termin; kiedy?
I nie pozwól się zbyć, przygotuj się do tej rozmowy, weź coś na uspokojenie, żebyś nie krzyczała, czy nie płakała, posadź go na przeciwko i zacznij rozmowę.
I znowu, nie pozwól się zbywać, zadawaj mu pytania i daj szanse, żeby sie wypowiedział, nie zadawlaj sie odpowiedziami, "nie wiem", "bo tak", zadawaj pytania pomocnicze.
Przy okazji będziesz mogła powiedzieć, co Cię boli, jakie on widzi rozwiązanie na poprawę Waszej relacji itd.
Myślę, że po takiej rozmowie, będziesz miała już jakiś obraz sytuacji, będziesz mogła ocenić jego zaangażowanie w tę rozmowę, jego ewentualne emocje, znasz go, więc wyczaisz, gdy będzie nieszczery. Jeżeli rozmowa nie spowoduje jakiś zmian na lepsze, to można spróbować jeszcze raz, a później, to już chyba tylko przestać się oszukiwać
robiłam już tak , ale rozmowa jak z dzieckiem małym.
Po tym co napisalas wnioskuje ze on juz odszedl. Wprawdzie fizycznie jeszcze z toba mieszka, ale mentalnie juz go nie ma. Zabezpiecz odwody, zadbaj o finanse i oswoj sie z mysla ze jestes rozwodka.
współczuję Ci
i jednocześnie podziwiam za naiwność
facet od 4 lat za granicą, sporadyczne spotkania, małżeństwo na odległość
zdrada w takiej sytuacji jest niemal normą
on jest tchórzem bo musiał Cię oświecić żeby zrzucić z siebie ciężar,żebyś to Ty podjęła decyzję za niego
teraz milczy, zero seksu i bliskości, zero rozmów...
co sobie wyobrażasz? on już zakończył związek i tylko czeka aż mu powiesz "chcę rozwodu"
dlaczego kobiety są takie naiwne i pozwalają się krzywdzić?
rozegraj to mądrze
macie dziecko, pewnie wspólny majątek, myśl o swojej przyszłości, bez niego
KatKat33
23 2017-06-18 22:02:37 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2017-06-18 22:02:47)
Przez 4 lata życia osobnego facet zwyczajnie mentalnie/emocjonalnie już od Ciebie odszedł Fizycznie jest, pewnie z powodu dziecka, ale duchem jego już w tym związku nie ma.