Mam 19, za 1,5 miesiąca 20 lat, pierwszy raz mam przed sobą, nie spotkałam jeszcze swojego księcia.
Wiadomo, jak chyba każdy wyobrażam sobie, jak może wyglądać pierwszy raz.
A czym się różnił wasz prawdziwy pierwszy raz od wyobrażenia o nim?
To faktycznie boli? A raczej spytam- jakie to uczycie: jakieś rozciąganie, rozpieranie......no nie wiem....jakie to uczucie, kiedy chłopak "wchodzi" w dziewczynę? Czy to faktycznie przyjemne szczególnie podczas 1 razu?
Wiedziałam, że mój pierwszy raz będzie szybki i bolesny. Tak właśnie było, mimo calego romantyzmu i czaru chwili. I dzięki Bogu. Ale drugi był już cudowny.
Ja mam zdanie, że z pierwszym razem nie ma się co pieścić, jest błona, którą trzeba przerwać, jest to tkanka więc boleć musi, cudów nie ma. Jednak to ból do przeżycia jak najbardziej.
Nie straciłam błony przy penetracji, w związku z czym może moje wspomnienia są niemiarodajne ale:
Trochę bolało samo " rozciąganie " ale generalnie nie pamiętam katuszy nie z tej ziemii, bardziej dyskomfort i wszystko do przeżycia jak najbardziej, później się nawet całkiem przyjemnie zrobiło ![]()
100% lepiej niż się spodziewałam z opowieści że boli, że niemiło, że raczej szybko i wstydliwie etc.
Nie miałam właściwie konkretnych oczekiwań. Najpierw ból, w moim przypadku piekielnie silny, ale bardzo krótki, a potem... Niewiele w sumie
Ot, tarcie. Finalnie pierwszy raz skończył się na kilku razach i nie dał mi za wiele radochy. W sumie nie wiem, czy ma sens pytać innych i się wciąż nastawiać - z tych koleżanek, z którymi o tym gadałam, to każda miała inaczej. Jedna tak zestresowana i obolała, że błonę poszła po dłuuugim czasie od pierwszej próby, innej poszło bez bólu, ale też nijako, jedna z kolei miała bardzo przyjemny pierwszy raz. Wiadomo, nastawienie jest ważne i chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że najlepsze jest pozytywne oraz na luzie, ale do tego dochodzi budowa anatomiczna kobiety, budowa faceta i to, na ile umiejętnie z tego skorzysta, a nawet jakieś przypadkowe warunki.
Dzięki dziewczyny
Planuję już ślub i dzieci z narzeczonym, ale pierwszy raz dopiero po ślubie i trochę się obawiam
A może jakieś opowieści ze strony facetów...jak oni przeżyli swój pierwszy raz?
ps. szkoda , że ja nigdy nie doświadczę jakto jest z dziewicą
Dzięki dziewczyny
Planuję już ślub i dzieci z narzeczonym, ale pierwszy raz dopiero po ślubie i trochę się obawiam
Ryzykantka z Ciebie albo niepoprawna optymistka.
arrar441 napisał/a:Dzięki dziewczyny
Planuję już ślub i dzieci z narzeczonym, ale pierwszy raz dopiero po ślubie i trochę się obawiamRyzykantka z Ciebie albo niepoprawna optymistka.
Hazardzistka ![]()
Mam 19, za 1,5 miesiąca 20 lat, pierwszy raz mam przed sobą, nie spotkałam jeszcze swojego księcia.
Jeśli nie spotkałaś jeszcze swojego ksiącia, to dlaczego z narzeczonym planujesz ślub i dzieci?
adiaphora napisał/a:arrar441 napisał/a:Dzięki dziewczyny
Planuję już ślub i dzieci z narzeczonym, ale pierwszy raz dopiero po ślubie i trochę się obawiamRyzykantka z Ciebie albo niepoprawna optymistka.
Hazardzistka
Albo bez wyobraźni. Ale w tym wieku to jeszcze sie marzy o księciu i wierzy tylko w szczęśliwe zakończenia.
W pierwszym swoim poście wyznajesz, że swoją pierwszą miłość poznałaś, gdy miałaś 20 lat. Teraz masz 19... Planujesz dopiero ślub i swój pierwszy raz po ślubie, ale nie przeszkodziło Ci to w założeniu wątku, w którym stwierdzasz, że planujesz z mężem dziecko, ale boisz się cesarki... Tak poza tym w domu wszyscy zdrowi? ![]()
W pierwszym swoim poście wyznajesz, że swoją pierwszą miłość poznałaś, gdy miałaś 20 lat. Teraz masz 19... Planujesz dopiero ślub i swój pierwszy raz po ślubie, ale nie przeszkodziło Ci to w założeniu wątku, w którym stwierdzasz, że planujesz z mężem dziecko, ale boisz się cesarki... Tak poza tym w domu wszyscy zdrowi?
Daj dziewczynie spokój. Pierwszy post, gdy nie miała jeszcze księcia, napisała o 19:23. Natomiast o 23:05 napisała, że ma już narzeczonego i planują ślub i dzieci. Kto wie co się wydarzyło przez te niespełna 4 godziny ![]()
A może jakieś opowieści ze strony facetów...jak oni przeżyli swój pierwszy raz?
ps. szkoda , że ja nigdy nie doświadczę jakto jest z dziewicą
A to p.s. to taka "subtelna" aluzja na wypadek, jakby się jakaś chętna dziewica jednak znalazła? :]
14 2017-06-07 18:42:16 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-06-07 18:43:54)
Klio napisał/a:W pierwszym swoim poście wyznajesz, że swoją pierwszą miłość poznałaś, gdy miałaś 20 lat. Teraz masz 19... Planujesz dopiero ślub i swój pierwszy raz po ślubie, ale nie przeszkodziło Ci to w założeniu wątku, w którym stwierdzasz, że planujesz z mężem dziecko, ale boisz się cesarki... Tak poza tym w domu wszyscy zdrowi?
Daj dziewczynie spokój. Pierwszy post, gdy nie miała jeszcze księcia, napisała o 19:23. Natomiast o 23:05 napisała, że ma już narzeczonego i planują ślub i dzieci. Kto wie co się wydarzyło przez te niespełna 4 godziny
ale o mężu pisała przedwczoraj...
Trollom dziękujemy, nie dokarmiamy.