Moja trudna historia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Moja trudna historia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Moja trudna historia

8 miesiecy temu poznałem dziewczynę była Ukrainka, poznałem ja przez jej koleżankę która pracowała w tej samej firmie co ja i ściągnęła ja tutaj po jakimś czasie. Gdy przyjechała od razu się sobie spodobalismy, na początku porozumiewalismy się przez ta koleżankę ponieważ siebie dokładnie nie rozumielismy ze względu na język. (Jej koleżanka była już w Polsce wcześniej i znała go dobrze), ja w sumie też uczyłem się kiedyś rosyjskiego wiec po pewnym czasie nie było tak źle. Coraz lepiej się rozumielismy i wszystko szło w dobrym kierunku zaczelismy się coraz częściej spotykać pisać, rozmawiać w pracy aż zaczęliśmy być ze sobą. Niestety nadszedł krótki czas rozstania ponieważ moja Luba jechala na swieta do domu niby tylko dwa tygodnie ale był to dla mnie ciężki okres, tesknilem i chodziłem smutny przez ten czas. Po powrocie znowu wszystko wróciło do normy, podczas przywitania było widać i z mojej i z jej strony ze się strasznie za sobą stesknilismy. Ona wróciła po tych świętach do Polski tylko dla mnie tak powiedziała.  Niestety po kolejnych 3 miesiącach jej wiza dobiegala końca i musiała wrócić do domu. Ale nie rozstalismy się.  Obiecała ze zelatwi wszystkie swoje sprawy tam i do mnie wróci i tak też się stało.  Ale trwało to dosyć długo bo ponad miesiąc.  Przez ten czas rozmawialiśmy po kilka godzin dziennie i pisaliśmy ze sobą, na początku była to dla mnie straszna meczarnia  re czekanie z dnia na dzień czułem się coraz gorzej, i mimo że czułem ze ja kocham to czułem tez ze się oddalamy od siebie. Aż w końcu nie wytrzymałem i kilka dnie przed jej planowanym powrotem sam pojechałem po nią i tam wszystko okazało się inne moje myślenie tez jakieś wątpliwości. Na początku myślałem ze to przez to ze pojechałem po nią tak daleko bi aż na Ukrainę. . Przez to ze bylem tak daleko od domu. Mimo to zabrałem ja ze sobą do domu. No i tu się zaczęło. . Moi rodzice nie mieli nic przeciwko wcześniej a jak już przyszedł dzień ze przyjechaliśmy do mnie to wszystko się zmieniło moja mama była wobec niej oschla tata tez się nie odzywał a przedtem mówili jej ze będzie u mnie mile widziana zawsze. I wtedy moje wątpliwości się nasiliły te wszystkie problemy przycmily moja miłość do niej. Powiedziałem jej o wszystkim zaczęła płakać.  Miałem już wszystkiego dość i powiedziałem ze lepiej będzie jak wróci do domu. Była to sobota południe. . Wieczorem pojechaliśmy do miasta i tam znów obudziło się we mnie wszystko ze jednak jest dla mne ważna ze jest mi z nią dobrze ze mi na niej zalezy. To był wieczór. . Powiedziałem jej ze jednak jej nigdzie nie puszcze bo bez niej nie umiem żyć i tak poszliśmy spać. . Ale na drugi dzień z rana mama znów zaczęła kłótnie i tak w mojej głowie znów zrodziły się wątpliwośći.. aż się zdenerwowalem powiedziałem jej żeby brała swojewództwa rzeczy i odwioze ja na autobus.. I tak zrobiliśmy. . Ale ustaliliśmy tez ze dam sobie kilka dni na to żeby przemyslec i podjąć decyzję co dalej. Podczas jej odjazdu było nam bardzo smutno a gdy już odjechała a ja wróciłem do domu zdałem sobie sprawę ze źle postapilem.. teraz żałuję że ja puściłem do domu.. ze nie ma jej obok ale nie chciałem tez żeby meczyla się z moimi rodzicami.. jest mi strasznie źle brakuje jej mam mętlik w głowie co robić? ? Bo mam dwa wyjścia albo zostać w domu z rodzicami i to skończyć albo jechać do niej na Ukrainę. . Poradźcie coś. . Jeśli coś trzeba jeszcze dodać to proszę pytać. .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja trudna historia
adam_199534 napisał/a:

8 miesiecy temu poznałem dziewczynę była Ukrainka, poznałem ja przez jej koleżankę która pracowała w tej samej firmie co ja i ściągnęła ja tutaj po jakimś czasie. Gdy przyjechała od razu się sobie spodobalismy, na początku porozumiewalismy się przez ta koleżankę ponieważ siebie dokładnie nie rozumielismy ze względu na język. (Jej koleżanka była już w Polsce wcześniej i znała go dobrze), ja w sumie też uczyłem się kiedyś rosyjskiego wiec po pewnym czasie nie było tak źle. Coraz lepiej się rozumielismy i wszystko szło w dobrym kierunku zaczelismy się coraz częściej spotykać pisać, rozmawiać w pracy aż zaczęliśmy być ze sobą. Niestety nadszedł krótki czas rozstania ponieważ moja Luba jechala na swieta do domu niby tylko dwa tygodnie ale był to dla mnie ciężki okres, tesknilem i chodziłem smutny przez ten czas. Po powrocie znowu wszystko wróciło do normy, podczas przywitania było widać i z mojej i z jej strony ze się strasznie za sobą stesknilismy. Ona wróciła po tych świętach do Polski tylko dla mnie tak powiedziała.  Niestety po kolejnych 3 miesiącach jej wiza dobiegala końca i musiała wrócić do domu. Ale nie rozstalismy się.  Obiecała ze zelatwi wszystkie swoje sprawy tam i do mnie wróci i tak też się stało.  Ale trwało to dosyć długo bo ponad miesiąc.  Przez ten czas rozmawialiśmy po kilka godzin dziennie i pisaliśmy ze sobą, na początku była to dla mnie straszna meczarnia  re czekanie z dnia na dzień czułem się coraz gorzej, i mimo że czułem ze ja kocham to czułem tez ze się oddalamy od siebie. Aż w końcu nie wytrzymałem i kilka dnie przed jej planowanym powrotem sam pojechałem po nią i tam wszystko okazało się inne moje myślenie tez jakieś wątpliwości. Na początku myślałem ze to przez to ze pojechałem po nią tak daleko bi aż na Ukrainę. . Przez to ze bylem tak daleko od domu. Mimo to zabrałem ja ze sobą do domu. No i tu się zaczęło. . Moi rodzice nie mieli nic przeciwko wcześniej a jak już przyszedł dzień ze przyjechaliśmy do mnie to wszystko się zmieniło moja mama była wobec niej oschla tata tez się nie odzywał a przedtem mówili jej ze będzie u mnie mile widziana zawsze. I wtedy moje wątpliwości się nasiliły te wszystkie problemy przycmily moja miłość do niej. Powiedziałem jej o wszystkim zaczęła płakać.  Miałem już wszystkiego dość i powiedziałem ze lepiej będzie jak wróci do domu. Była to sobota południe. . Wieczorem pojechaliśmy do miasta i tam znów obudziło się we mnie wszystko ze jednak jest dla mne ważna ze jest mi z nią dobrze ze mi na niej zalezy. To był wieczór. . Powiedziałem jej ze jednak jej nigdzie nie puszcze bo bez niej nie umiem żyć i tak poszliśmy spać. . Ale na drugi dzień z rana mama znów zaczęła kłótnie i tak w mojej głowie znów zrodziły się wątpliwośći.. aż się zdenerwowalem powiedziałem jej żeby brała swojewództwa rzeczy i odwioze ja na autobus.. I tak zrobiliśmy. . Ale ustaliliśmy tez ze dam sobie kilka dni na to żeby przemyslec i podjąć decyzję co dalej. Podczas jej odjazdu było nam bardzo smutno a gdy już odjechała a ja wróciłem do domu zdałem sobie sprawę ze źle postapilem.. teraz żałuję że ja puściłem do domu.. ze nie ma jej obok ale nie chciałem tez żeby meczyla się z moimi rodzicami.. jest mi strasznie źle brakuje jej mam mętlik w głowie co robić? ? Bo mam dwa wyjścia albo zostać w domu z rodzicami i to skończyć albo jechać do niej na Ukrainę. . Poradźcie coś. . Jeśli coś trzeba jeszcze dodać to proszę pytać. .

Piszesz i zachowujesz się jak potłuczony. Co masz robić? Dać spokój dziewczynie i nie robić jej wody z mózgu, takiej samej jaką Ty posiadasz zresztą... Romeo od siedmiu boleści jedzie na Ukrainę, po to by wykopać "ukochaną", bo ma "inne myślenie", "jakieś wątpliwości", "mama się pokłóciła"... Daj jej święty spokój i zajmij się dla własnego dobra dorastaniem.

3

Odp: Moja trudna historia
Klio napisał/a:
adam_199534 napisał/a:

8 miesiecy temu poznałem dziewczynę była Ukrainka, poznałem ja przez jej koleżankę która pracowała w tej samej firmie co ja i ściągnęła ja tutaj po jakimś czasie. Gdy przyjechała od razu się sobie spodobalismy, na początku porozumiewalismy się przez ta koleżankę ponieważ siebie dokładnie nie rozumielismy ze względu na język. (Jej koleżanka była już w Polsce wcześniej i znała go dobrze), ja w sumie też uczyłem się kiedyś rosyjskiego wiec po pewnym czasie nie było tak źle. Coraz lepiej się rozumielismy i wszystko szło w dobrym kierunku zaczelismy się coraz częściej spotykać pisać, rozmawiać w pracy aż zaczęliśmy być ze sobą. Niestety nadszedł krótki czas rozstania ponieważ moja Luba jechala na swieta do domu niby tylko dwa tygodnie ale był to dla mnie ciężki okres, tesknilem i chodziłem smutny przez ten czas. Po powrocie znowu wszystko wróciło do normy, podczas przywitania było widać i z mojej i z jej strony ze się strasznie za sobą stesknilismy. Ona wróciła po tych świętach do Polski tylko dla mnie tak powiedziała.  Niestety po kolejnych 3 miesiącach jej wiza dobiegala końca i musiała wrócić do domu. Ale nie rozstalismy się.  Obiecała ze zelatwi wszystkie swoje sprawy tam i do mnie wróci i tak też się stało.  Ale trwało to dosyć długo bo ponad miesiąc.  Przez ten czas rozmawialiśmy po kilka godzin dziennie i pisaliśmy ze sobą, na początku była to dla mnie straszna meczarnia  re czekanie z dnia na dzień czułem się coraz gorzej, i mimo że czułem ze ja kocham to czułem tez ze się oddalamy od siebie. Aż w końcu nie wytrzymałem i kilka dnie przed jej planowanym powrotem sam pojechałem po nią i tam wszystko okazało się inne moje myślenie tez jakieś wątpliwości. Na początku myślałem ze to przez to ze pojechałem po nią tak daleko bi aż na Ukrainę. . Przez to ze bylem tak daleko od domu. Mimo to zabrałem ja ze sobą do domu. No i tu się zaczęło. . Moi rodzice nie mieli nic przeciwko wcześniej a jak już przyszedł dzień ze przyjechaliśmy do mnie to wszystko się zmieniło moja mama była wobec niej oschla tata tez się nie odzywał a przedtem mówili jej ze będzie u mnie mile widziana zawsze. I wtedy moje wątpliwości się nasiliły te wszystkie problemy przycmily moja miłość do niej. Powiedziałem jej o wszystkim zaczęła płakać.  Miałem już wszystkiego dość i powiedziałem ze lepiej będzie jak wróci do domu. Była to sobota południe. . Wieczorem pojechaliśmy do miasta i tam znów obudziło się we mnie wszystko ze jednak jest dla mne ważna ze jest mi z nią dobrze ze mi na niej zalezy. To był wieczór. . Powiedziałem jej ze jednak jej nigdzie nie puszcze bo bez niej nie umiem żyć i tak poszliśmy spać. . Ale na drugi dzień z rana mama znów zaczęła kłótnie i tak w mojej głowie znów zrodziły się wątpliwośći.. aż się zdenerwowalem powiedziałem jej żeby brała swojewództwa rzeczy i odwioze ja na autobus.. I tak zrobiliśmy. . Ale ustaliliśmy tez ze dam sobie kilka dni na to żeby przemyslec i podjąć decyzję co dalej. Podczas jej odjazdu było nam bardzo smutno a gdy już odjechała a ja wróciłem do domu zdałem sobie sprawę ze źle postapilem.. teraz żałuję że ja puściłem do domu.. ze nie ma jej obok ale nie chciałem tez żeby meczyla się z moimi rodzicami.. jest mi strasznie źle brakuje jej mam mętlik w głowie co robić? ? Bo mam dwa wyjścia albo zostać w domu z rodzicami i to skończyć albo jechać do niej na Ukrainę. . Poradźcie coś. . Jeśli coś trzeba jeszcze dodać to proszę pytać. .

Piszesz i zachowujesz się jak potłuczony. Co masz robić? Dać spokój dziewczynie i nie robić jej wody z mózgu, takiej samej jaką Ty posiadasz zresztą... Romeo od siedmiu boleści jedzie na Ukrainę, po to by wykopać "ukochaną", bo ma "inne myślenie", "jakieś wątpliwości", "mama się pokłóciła"... Daj jej święty spokój i zajmij się dla własnego dobra dorastaniem.



A skoro ja teraz nie potrafię dojsc do siebie??
Cały czas o niej myślę. . Bez niej jest mi źle bardzo...

4

Odp: Moja trudna historia
adam_199534 napisał/a:

Bez niej jest mi źle bardzo...

Z nią tez Ci było źle bardzo. Wiejesz jak chorągiewka na wietrze raz w tą, raz w tamtą. W ten sposób krzywdzisz i ją i siebie. Skończ z tym. Dorośnij, poukładaj sobie w głowie, ogarnij swoje życie, znajdź jakieś cele. Byłoby dobrze gdyby wiatr tak Tobą nie szarpał...

5

Odp: Moja trudna historia
Klio napisał/a:
adam_199534 napisał/a:

Bez niej jest mi źle bardzo...

Z nią tez Ci było źle bardzo. Wiejesz jak chorągiewka na wietrze raz w tą, raz w tamtą. W ten sposób krzywdzisz i ją i siebie. Skończ z tym. Dorośnij, poukładaj sobie w głowie, ogarnij swoje życie, znajdź jakieś cele. Byłoby dobrze gdyby wiatr tak Tobą nie szarpał...


Wiem musze wybierać albo ona albo rodzina. Jest to ciężki wybór dlatego piszę tutaj. I liczę na to ze ktoś mnie nakieruje.. Skoro za nią tęsknię to oczywiste że coś do niej czuje.. Chciałbym żeby teraz była obok mnie.. Przepraszam za swoją pisownie ale jestem w strasznej rozsypce. Prosze o pomoc.

6 Ostatnio edytowany przez Klio (2017-05-08 16:54:31)

Odp: Moja trudna historia
adam_199534 napisał/a:

Wiem musze wybierać albo ona albo rodzina.

Co Ty pie...sz? o.O Zejdź na ziemię. To nie jest Bollywood. Nawet pod Hollywood z tą dramą nie podpadasz...
Nie możesz tak po ludzku ogarnąć swojego życia na tyle, żeby nie dokonywać wyboru pomiędzy rodziną, a jakąś dziewczyną? Zresztą skąd ten idiotyczny pomysł? Naprawdę rzuciłbyś rodzinę dla dziewczyny co do której uczuć nie jesteś pewny? o.O Skoro tak bardzo poważasz swoją rodzinę, to ja już się nie dziwię, że równie mocno poważałeś doszłą/niedoszłą dziewczynę...
Zakładam, że to pierwsza miłość, więc to niejako usprawiedliwia dramę i głupotę...
Wiedz, że wyboru dokonywać nie musisz. Możesz utrzymywać kontakt z dziewczyną, jeżeli ona będzie chciała (zdziwiłabym się gdyby chciała swoją drogą). Ona może w międzyczasie załatwić formalności i pracę tu jeśli chce. Ty możesz w tym czasie pracować i zorganizować miejsce dla siebie, a nie zwalać na głowę swoim rodzicom ledwo co znaną Ci  dziewczynę. Możesz jednym słowem zejść na ziemię i działać, a nie kręcić jakieś dziwne melodramaty w chmurach.

7

Odp: Moja trudna historia

to ten sam troll hmm jakiś wysyp ostatnio trollowych wątków

8

Odp: Moja trudna historia

A widzisz nie było mnie to i nie wiem, że ten sam tongue big_smile
Zresztą prawdę powiadasz, bo kto normalny by takie cyrki odstawiał...

9

Odp: Moja trudna historia
Klio napisał/a:

A widzisz nie było mnie to i nie wiem, że ten sam tongue big_smile
Zresztą prawdę powiadasz, bo kto normalny by takie cyrki odstawiał...

ale, Klio, możesz pisać, bo ja lubię Cię czytać smile

10

Odp: Moja trudna historia

Eeee nie będę się tu już produkować, ale gdzie indziej a owszem big_smile Senkju smile

11

Odp: Moja trudna historia

Naprawde mi pomogliscie. ..
Dziewczyna jest wspaniała,  opiekuńcza, kochana lepszej kobiety w życiu nie poznałem.
Ale te ostatnie sytuacje w moim życiu mam na myśli głównie moich rodziców którzy obiecywali a teraz mówią zupełnie co innego.. zrozumcie mnie.
To za dużo jak na raz..

12

Odp: Moja trudna historia

nie odcięta pępowina , nigdy nie będzie dobrze kiedy rodzic się wtrąca , jesteś facetem z jajami czy zbukami ?

13

Odp: Moja trudna historia
Kamoa napisał/a:

nie odcięta pępowina , nigdy nie będzie dobrze kiedy rodzic się wtrąca , jesteś facetem z jajami czy zbukami ?


Może trochę fakt, mama zawsze się wtracala w moje życie. .
Ale to jest poważna decyzja.
Ciężko mi będzie ja namówić żeby znów wróciła do Polski.
Na ta chwile to ja musze wybierać.
Albo ona albo dom.
W tym momencie cierpię strasznie bo jestem pomiędzy młotem a kowadlem.
Nie chce jej skrzywdzić,  wiem, że mnie kocha i chce być ze mną. Może psycholog mi coś pomoże? ?

14

Odp: Moja trudna historia
_v_ napisał/a:

to ten sam troll hmm jakiś wysyp ostatnio trollowych wątków

Wiosna. Zrobiło się trochę ciepło i trolle wychodzą z podziemi na powietrze smile O tej porze roku to chyba normalne.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Moja trudna historia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021